Dodaj do ulubionych

Tez sie tyje

IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 10:41
Wyczytalam gdzies, ze jak sie czyta i mysli o pyszmnych rzeczach to tez sie
tyje? Powiedzcie jak to pogodzic? Przeciez nie wyobrazam sobie nie wejsc
przynajmniej raz dziennie na to smaczne forum i was poczytac??? Smutno mi na
te wiesc.
Edytor zaawansowany
  • 24.10.04, 10:41
    Gdzie o tym czytalas?
  • Gość: Alicja IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 10:49
    Musze poszukac w archiwum .Byl taki artykul w przegladzie prasy na onecie,
    jakies 2-3 tygodnie temu,jak znajde to Ci napisze, ale to troche potrwa.
  • Gość: wir IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 11:07
    Jak się tylko czyta i nie je, to nie ma możliwości utycia. Chyba, że wcześniej
    zjadło się coś wysoko kalorycznego i zamiast spalić w ruchu nadwyżkę kaloryczną
    to się siedzi i czyta. Więcej kalorii zużywa się pracując np w ogródku niż
    siedząc lub leżąc. Do wszystkiego trzeba podchodzić trzeżwo i zawsze brać
    poprawki. Nauczyłam się tego jak w szpitalu lekarka zaopiniowała mi chorobę
    córki. Kaszle bo za mocno oddycha a temperaturę ma zbyt wysoką bo za długo
    trzyma termometr. Nie jest to humor. Otrzeźwiło mnie to całkowicie i żadne
    opinie mnie w tej chwili nie dziwią. Nawet taka.
  • 24.10.04, 11:54
    ufff, to dobrze ze od czasu do czasu czytam (jednak) artykuly o sporcie. Rozgrzesza mnie to z braku wysilku fizycznego.
    Szkoda ze nie zauwazylem, ze jak czytam o alkoholach, to ani troche sie nie upijam

    ;)

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 12:21
    Hi hi ;-)
    To ja tez zaczne czytac o sporcie ;-)


    Idac tym tropem myslenia, czytanie o dietach odchudzajacych powinno odchudzac.



    Wiecie, jednak cos w tym tyciu od czytania moze byc?
    W przypadkach niewielkiej grupy osob o powazych zaburzeniach
    psychosomatyczntch.Mam kolezanke, ktora zajmusie sie psychosomatyka i
    opowiadlala mi przerozne rzeczy, wiec nie zdziwiloby mnie to ;-)
    Cos jak odwrotna afirmacja. Zamiast jem i chudne, nie jem i tyhe...
  • 24.10.04, 12:24
    Codziennie czytam forum Kuchnia, czasami nawet coś napiszę. Będę musiała
    zaniechać tych praktyk, bo na mnie działają odwrotnie - w ciągu ostatnich dwóch
    miesięcy schudłam 5 kilogramów.
  • 24.10.04, 13:38
    Nie dajmy sie zwariowac!!!
  • 24.10.04, 13:40
    linn, to by rozwiazalo kilka moich problemow.
    W razie problemow ze skora przeczytalbym troche reklamowki jakiego s srodka i juz

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 13:50
    Wszystkie problemy mogloby to rozwiazac.
    Na marginesie, czyzby stad byly tak popularne rozne, za
    przeproszeniem, "swierszczyki"?
  • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 24.10.04, 14:25
  • 24.10.04, 15:24
    Tak, głosowałam w piątek wieczorem.
  • Gość: wir IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.10.04, 18:30
    Kiedyś znajoma powiedziała mi,że mole biorą się z ciemności. Odpowiedziałam
    poważnie,że dzieci też. Jeśli chodzi o wydumane poglądy to pewien naukowiec
    stwierdził,że można dożyć 150 lat w dobrym zdrowiu jeśli będzie sie jadło co do
    grama odpowiednie pokarmy niskokaloryczne które będą zawierały wszystkie
    składniki odżywcze. Opracował menu i stosował bardzo rygorystycznie. Podobno był
    ciągle głodny. Nie wiem ile czasu to stosował grunt, że zmarł w wieku 80 lat. Po
    co mu to było? Ja tam wolę posiedzić na forum i delektować się nawet wirtualnym
    smakiem a póżniej zjeść coś dobrego. W miłym forumowym towarzystwie nawet wino
    inaczej smakuje. Ja czuję się tak jakbym z Wami była. W końcu żeby tworzyć
    kulinarne cuda trzeba mieć dużą wyobrażnię. A taką wszyscy mamy.
  • 24.10.04, 19:53
    He he
    rozwiązało by to sprawę głodu w Afryce. Podrukowałoby się trochę ulotek o
    tłustym jedzonku i gites :-)
    A ja idę sobie poczytać o aerobiku.
    Pozdrawiam
    --

    Szukasz PREZENTU??
  • 24.10.04, 19:56
    ale najpierw trzeba nauczyc czytac

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 19:58
    infografika wystarczy :)
  • 24.10.04, 20:00
    no to w takim razie znaki drogowe dzialaja podprogowo; czy jak widze taki z krowa to na obiad bedzie befsztyk?

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 20:01
    a jak? szkoda, że nie ma takich z nisko przelatujacymi kurami:(
  • 24.10.04, 20:48
    ale jest dziczyzna

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 21:14
    anienie, dziczyzna zalatuje wiatrem, ma trychiny i inne nadzionka. wolę ogladac
    niekulinarnie.
  • 24.10.04, 21:17
    no no pasztecik z jelenia pyszny jest
    problem ze nie ma znakow z rybami - tylko siatka na motyle co najwyzej, ale u nas ryby latajace nie halo

    --
    "Tak więc, lubośmy przyjęli potrawy wszystkich niemal krajów, dajemy pierszeństwo potrawom ojczystym, tęsknimy do nich i za granicą przy najwyszukańszych stołach sprzykrzy je sobie nasz ziomek, rad wróci do barszczu, kapuśniaku, bigosu"
  • 24.10.04, 23:25
    Wiecie, a ja czytalam kiedys o takim eksperymencie, gdzie naukowcy mieli dwie
    grupy ludzi, "normalnych" i "ze sklonnosciami do tycia", dawali im jesc tylko
    tyle, ile im potrzeba (znaczy sie dzienna dawke kalorii, czy cos) i pokazywali
    zdjecia czy filmy roznych kalorycznych potraw - tortow, pizzy, hamburgerow itp.
    Osoby ze sklonnoscia do tycia przybraly na wadze, a te "normalne" nie, a
    tlumaczono to tym, ze oni maja poczucie winy, jak zjedza cokolwiek i na organizm
    to jakos wplywa.

    Koniec koncow, staram sie jesc bez poczucia winy :-)
    --
    Jak się piszesz, tak cię widzą.
  • Gość: doremi IP: *.dial.proxad.net 25.10.04, 00:29
    no tak, czego to radzieccy uczeni nie wymyslili...
  • 25.10.04, 00:58
    Dość straszenia moi mili .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.