• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

zagęszczanie sosów,gulaszu itp... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 18:01
    no właśnie , co zrobic aby sosik był aksamitny,u mnie zawsze wychodzą "kluchy"jak zagęszczam mąką z wodą (pomimo ze staram się dokładnie rozprowadzic grudki mąki)
    Zaawansowany formularz
    • 26.11.04, 18:03
      • 26.11.04, 18:17
        Wczoraj robiłam gulasz z wołowiny. Dodałam duuużo cebuli i dusiłam tak długo,
        że cebula rozgotowała się całkowicie, po prostu rozpłynęła. No i nie muszę już
        zagęszcz... Pycha.
        • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:28
          dzięki, niedawno zdarzyło mi się jeśc na weselu,coś takiego co przypominalo gulasz (kawałki mięsa w przepysznym aksamitnym sosie),którego jak dotąd nie udało mi się wykonac.Ten sos był dośc gęsty a mięso było pokrojone w nieduze paseczki,mmm...mówię wam -pycha.Poza tym sos ten był doś gęsty,nie było w nim "zanieczyszczeń"tzn.kawałków które tworzą się podczas gotowania.Danie to było podawane z pieczywem,jeśli ktos posiada jakis swoj sposób na sporządzenie czegoś podobnego będę bardzo wdzięczna.Pozdrawiam
          • Gość: maja IP: *.udn.pl 27.11.04, 09:46
            mysle, że mogla to byc mąka ziemniaczana... uzywa sie jej przy sosach
            chinskich...
          • Gość: Lolek IP: *.238.102.24.adsl.inetia.pl 27.11.04, 16:00
            to pewnie byl Stroganow...tez berdzo lubie ta potrawe
            • 27.11.04, 16:14
              Gość portalu: Lolek napisał:

              > to pewnie byl Stroganow...tez berdzo lubie ta potrawe

              Też tak sobie pomyślałem ale juz Maciek Kuroń przestrzegał żeby nie mylić
              gulaszu mięsno-grzybowego ze Stroganowem, więc Ania wiedziałaby chyba co
              jadła...
              Ja od pół roku po prostu biorę handblender Brauna i przecierakiem to wszystko
              co potrzeba w tym i czarny chleb w krem zamieniam potem nawet nie trzeba przez
              sitko przecierać. Fakt: taki sos to jest fajna sprawa potem go sie chlebem albo
              bułeczką wyciera z talerza konkurując z psami stojącymi pod kuchnią!
              Andrzej
    • Gość: X IP: *.kabel.telenet.be 26.11.04, 22:35
      Wiem , ze maka kukurydziana (maizena) sluzy do zageszczania sosow
      ale ja rozrabiam w filizance zwykla make z zimna woda wlewam i mieszam
    • 26.11.04, 22:35
      Do gulaszu z wołowiny oprócz dużej ilości cebuli dodaję też czasami suchy razowy
      chleb, rozgotowuję go, kawałki mięsa wyjmuję a powstały sos przelewam przez
      sitko i przecieram to co na sitku pozostaje - wtedy robi się sos taki bardziej
      aksamitny.


    • 27.11.04, 08:33
      i bezgrudkowe zageszczenie sosu. Do sloika wsypuje sie make,zalewa woda,dobrze
      zamyka sloik wieczkiem i energiczym ruchem nalezy zbeltac ta miksture ,jak przy
      robieniu koktajli az do rozpuszczenia sie maki.Takie cos wlewa sie do
      bulgoczacego sosu,pewna gwarancja,ze nie powstana grudki.Jestem zachwycona ta
      metoda,bo podpatrzylam u kolezanki dosc niedawno,a robienie zasmazki zabiera
      jednak nieco wiecej czasu i dodaje dodatkowa patelnie do mycia.

      Jesli chodzi o zasmazke: 1 lyzka maki na 1 lyzke masla,smazyc az do zapienienia
      sie i przed wlaniem wywaru,wody,albo czegos tam ZDJAC Z OGNIA aby sie lekko
      podstudzilo!!! Sprobuj,ja tez nie wierzylam,ale to dziala,grudek pozbywa sie
      czlowiek w jakby cudowny sposob.

      Acha,dobrze jest sos w ktorym znajduje sie maka nieco podgotowac,aby ten smaczek
      maczany sie wygotowal.

      pozdrawiam, Agnieszka
      • Gość: Yutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 12:37
        Dokladnie w ten sam sposob robie :))

        Ania--> ten sos na weselu to mogl byc z paczki bo to najlatwiej i z wieloma
        polepszaczami wiec nawet kiepski kucharz zrobi w miare niezly sos.

        Sos piekny wychodzi jak sie go zageszcza smietnaka 30% np. tylko ze to raczej
        do bilych mies lub poledwic, no moze cielecina jeszcze, caly wic w tym zeby
        smietanke dobrze odparowac. No ale na gulasz to faktycznie albo maka, albo
        najlepiej jak to juz ktos napisal zagescic cebula w ilosci takiej jak miesa,
        musi wyjsc :)) a jak wegierski gulasz to koncentrat pomidorowy zagesci wszystko
        tak ze trzeba jeszcze wody dolewac:))

        ufff! ale sie rozpisalem

        pozdrawiam

        Yutek
        • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 23:00
          próbowałam kilka sosów z paczki (KNORR,WINIARY), i muszę powiedzieć ze nawet
          po "polepszeniu"go przezemnie - niech się skryją.Ale spróbuję z tą
          cebulą,aczkolwiek nigdy nie zapomnę tego wesela i podanej tam "potrawy"
          (jakkolwiek się ona zwie :-)
    • 27.11.04, 14:55
      Powtarzam: ziemniaki typu "instant", w płatkach lub w proszku. Zagęszczają i są
      neutralne w smaku. Sprawdzone rutynowo.
      --
      Od przybytku głowa nie boli.
    • 27.11.04, 14:58
      Jeśli jakaś mąka to czy aby nie trzeba najpierw rozprowadzić wodą, rosołem,
      śmietaną na zimno i dopiero wtedy dodać do reszty dla podgrzania?...
      --
      Od przybytku głowa nie boli.
      • Gość: Yutek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 19:27
        Oczywiscie ze sie powinno :)
        Koniecznie zimna lub letnia ale nie goraca bo sie kluchy porobia,
        smietna, rosol, woda czy co nam sie podoba i pasuje do dania
        • 28.11.04, 05:48
          jesli juz cos zageszczam maka, to najpierw mieszam ja z zimna woda lub
          smietanka, a potem dodaje troche goracego sosu/zupy, mieszam i na koniec
          wszystko powoli wlewam do tego sosu/zupy. nie ma mowy, zeby sie 'lane kluski' z
          tego zrobily:)
          najlepiej jednak potraktowac sosik razowym chlebem - prawdziwi szefowie kuchni
          tak robia:) i tak stoi w moich starenkich, pozolklych ksiazkach.
          • Gość: dakusia IP: *.h.pppool.de 28.11.04, 08:02
            hmmm nie za bardzo rozumie "potraktowac sosik razowym chlebem" :( wrzucic do
            sosu kawalek chleba i go gotowac a potem zmiksowac ? ( i jak duzy ten kawalek
            powinnien byc ? ) Nigdy o takiej metodzie nieslyszalam, a wydala mi sie
            ciekawie-smaczna. Prosze o oswiecenie mnie!
            Dziekuje i pozdrawiam
            • Gość: ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 17:53
              no właśnie, też się zastanawiam ile tego chleba wrzucic...
    • Gość: Gal IP: *.konstancin.net 30.11.04, 18:37
      Nie znoszę sosów i zup zagęszczanych mąką (jakąkolwiek). Zagęszczam śmietaną,
      jogurtem, chlebem (zmiksownym), warzywami (zmiksowana cebula, marchew,
      pietruszka). Dodanie jakiejlkolwiek mąki czyni (dla mnie) smak potrawy
      nieznośnie glejowaty.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.