Dodaj do ulubionych

Opowiedzcie mi o kminku...

04.12.04, 00:38
Kto był w dzieciństwie zabran na wycieczkę do jednostki wojskowej, ten wie,
jak smakuje taki wojskowy suchar - jest diabelnie twardy i w zasadzie
niesmaczny, ale na pociechę czasem zęby trafią na ciemne ziarenko i na języku
pojawia się tajemniczy smak kminku.

Jak po raz pierwszy i następne piekłam cebulaki* Ewy, to użyłam kminku
mielonego, bo akurat taki w sklepie był, ale w końcu pomyslałam o kminku w
całościi nawet udało mi się znaleźć, kupić i wsypać do ciasta. OK, wsypałam
niedużo, bo nie każdy jest maniakiem, a chciałam je zabrać do pracy, ale
jednak w każdym ciasteczku były po 2-3 ziarenka na pewno. Ale jednak nie
zawsze ten smak było czuć, ergo, nie zawsze się trafiło ziarenko na krawędź
zębów rozgniatających je.
Tak sobie myślę, że ziarna kminku są twarde i pewnie można by je jakoś
zmiękczyć przed użyciem na drugi raz. Ale za bardzo nie mam pomysłu. Przecież
nie sparzę ich wrząttkiem jak rodzynek ? A może wystarczy je wrzucić do
mleka, którym karmię drożdże ?
Ma ktoś doświadczenie w obsłudze tej przyprawy, tudzież świeże pomysły ?


* forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=12189528&v=2&s=0
--
To jest losowo wybrana sygnaturka.
Edytor zaawansowany
  • barbamamaa 04.12.04, 01:15
    Spróbuj zaparzyć ten kminek, tak jak rodzynki. Robiłam kiedyś coś z kminkiem i
    w przepisie właśnie było tak napisane.
  • Gość: olcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 08:47
    A ja baardzo nie lubie kminku.
  • Gość: r IP: *.rz.hu / *.rz.hu-berlin.de 04.12.04, 12:45
    w sprzedazy jest tez kminek mielony
  • Gość: mika_p IP: *.c151.petrotel.pl 04.12.04, 23:59
    No toć wiem :) Ale to nie to samo, cała przyjemność jest w rozgryzionym
    ziarenku. Trochę się boję tego sparzania wrzątkiem, o którym pisała barbamamaa,
    ale spróbuję następnym razem, ostatecznie, niczym nie ryzykuję, jak będzie
    podejrzany taki mokry, to znowu wsypię suchy, tylko tym razem dużo dużo dużo !
  • pinkink 05.12.04, 03:52
    Tez miluje kminek we wszelkich znanych mi postaciach: w paluszkach kminkowych,
    kapuscie zasmazanej, chlebie, a przede wszystkim wspanialej, kminkowej zupie.

    Robi sie ja bardzo prosto - trzeba na wrzucic rosol podsmazony wczesniej na
    masle kminek, przez chwile pogotowac i przecedzic przez sitko. - W zupie juz
    kminku nie ma.
    Ma ona wspanialy smak, kolor i aromat. Jest wykwintna i stosunkowo malo znana
    wiec dobrze sie sprawdza na eleganckim przyjeciu kiedy chcemy sie
    popisac /tanim kosztem)))/.
    Klasycznym dodatkiem do zupy kminkowej sa kluseczki z watrobki tez
    niespecjalnie trudne ale nawet bez kluseczek, jako czysta zupa lub z
    pasztecikiem tez jest swietna.

    Zolnierskie suchary wspominam z czuloscia.
    Ale byly dobre!

  • 7777777s 05.12.04, 17:50
    Gotuję zupę kmikową 30 min. i nie zauważyłam, żeby kminek był miękki. A propos
    zupy kminkowej jest moją ulubioną i podaję ją grzankami, zaprawiam śmietaną
    (może być z żółtkiem). Chyba jutro zrobię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka