Dodaj do ulubionych

greckie jedzenie - na jesień

08.12.04, 16:54
Ktos tu mnie wywolal do tablicy tymi horiatikami, wiec podam Wam pysznotke
odpowiedniejsza na obecna pogode:
garides saganaki
1.krewetki (solidna porcje)(moga byc wieksze, moga mniejsze)robimy na szybko
krotko na oliwie, cytrynimy i pieprzymy - i na bok.
2. do rondelka - na oliwie cebula drobno pokrojona i czosnek (bez obawy), jak
zeszklone, to do tego dodajemy paomidory bez skorek z puszki (np. Pellati) i
doprawiamy - oregano i bazylia (suszone) i sol, cukiee (ja jeszcze podsypuje
imbiru trochę). Poddusic zeby sie zgryzlo.
3. Naczynie do zapiekania jakowes, a do niego z rondelka baze, do tego
krewetki - lekko zamieszac i do pieca 180-190 stopni na 10 minut.
4. Teraz jeszcze dodajemy mocną fete (nie mało), pokruszoną z ręki - ale nie
okruszki tylko male kawaleczki, bo ona sie cudnie ma podtopis i tak bedzie
sie ciagnac smakowicie. Zapiekamy z feta jeszcze do skutku - ok 4-5 minut.
[dlatego krewetki na poczatku krociotko, zeby potem nie za twarde byly]

Jest wiele takich krewetkowych saganakow i nie tylko krewetkowych. Takze
spotkalem sie ze podaja nie z feta ale z kefalotiri tartym. I lampa mocnego
wina :-) Mniam.
Obserwuj wątek
    • Gość: jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień IP: *.chello.pl 08.12.04, 17:56
      No i najlepszy "gulaszyk" grecki: maschori stifado
      Cielecine bierzemy i tniemy na kawalki tyć wieksze od gulaszowych tak 5x5 cm.
      Obsmazamy mocno do zrumienienia na oliwie. I na bok.
      Obieramy cebule - dobrze dobrac male, srednie (ew. na pół) i sparzamy wrzatkiem.
      Do rondla na oliwe wrzucamy cebule i czosnku duzo pokrojonego na plasterki, do
      tego od razu cynamon, pieprz, gozdzik, sol, cayenne i cukier. Smazymy-dusimy
      wszystko razem chwile na mocnym ogniu ahhhh, jak pachnie... Zalewamy przecierem
      pomidorowym, jeszcze chwile dusimy.
      Dodajemy mieso i podlewamy zeby wszystko bylo tylko przykryte winem czerwonym
      (ostatecznie blionem:-(...) i ok 1 godziny - 1,5 g powoli dusimy.
      Mozna do smazonych ziemniakow, mozna do ryzu, albo do takiego makaronu co
      przypomina ryz (zapomnialem nazwy). I lampa wina do tego :-)
          • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 10.12.04, 08:55
            Uniwersalne, do wszystkiego, podaję, bo wczoraj robiłem, z pewnościa znacie,
            ale nie szkodzi:-)
            Papryka zapiekana w oliwie
            3 duze papryki (pieknie wygląda jak różnokolorowe) do piekarnika na 30 minut;
            Potem w torebke i na balkon; jak przestygnie obrac, odgniazdowac i pokroic w
            dlugie waskie paski; W naczyniu do zapiekania ulozyc papryke plaskato, skropic
            solidnie (niebojmy sie tego slowa - polać!) oliwą i do pieca na 180 na 10
            minut. Po wyjęciu skropic hehe :-) octem balsamico (ewentualnie z braku sokiem
            z cytryny) i lekko doprawic do swojego smaku. Już.
            [fanatycy fety moga zafetować okruchami na wierzch]
            Dobre od razu na ciepło, pyszne przez dalsze dni na zimno (nawet lepsze).
            I lampa wina!
            • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień cd 13.12.04, 12:03
              Keftedes - małe pachnące mielone
              Z różnego mięsa wychodzą różne smaczki.
              1. z wieprzowiny;
              2. z 3 łączonych - woł/wieprz/cielęcina - w Polsce polecam;
              3. z cieleciny i jagnięciny (ale kto tu zmieli jagnie :-( (a szkoda);

              Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
              smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
              szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
              trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
              orzecha włoskiego, nie większe!
              Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
              Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
              brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
              pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
              dwa). I duza lampa wina! :-))
              Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.
              • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień cd 13.12.04, 15:52
                Kopiuję przepis Jo.Hanny, bo był gdzieś indziej :-))
                Kurczak w sosie winno-cynamonowym
                kawalki kurczaka zrumienic na oliwie. Wyjac i na tluszczu podsmazyc 1 cebule
                pokroja w kostke i kilka zabkow czosnku, az do zeszklenia. Wlozyc kurczaka. Wlac
                1/2 butelki czerwonego wina i gotowac na wysokim ogniu az objetosc plynu
                zmniejszy sie o polowe. Zredukowac ogien. Do garnka wrzucic lyzke oregano, 1-2
                kawalki cynamonu, troche cukru, sol i pieprz. Dorzucic kilka suszonych
                pomidorow, od biedy mozna dodac kilka lyzek dobrego koncentratu pomidorowego lub
                kilka pomidorow typu pellati. Dusic pod przykryciem ok 30-45 min. Sos powinien
                byc gestawy. Podawac z ryzem lub paprykami z grilla.
                --
                The year began with lunch..........."

                I lampa wina:-))
                • vandikia Re: greckie jedzenie - na jesień cd 30.10.07, 18:17
                  jacek1f napisał:

                  > Kopiuję przepis Jo.Hanny, bo był gdzieś indziej :-))
                  > Kurczak w sosie winno-cynamonowym
                  > kawalki kurczaka zrumienic na oliwie. Wyjac i na tluszczu
                  podsmazyc 1 cebule
                  > pokroja w kostke i kilka zabkow czosnku, az do zeszklenia. Wlozyc
                  kurczaka. Wla
                  > c
                  > 1/2 butelki czerwonego wina i gotowac na wysokim ogniu az objetosc
                  plynu
                  > zmniejszy sie o polowe. Zredukowac ogien. Do garnka wrzucic lyzke
                  oregano, 1-2
                  > kawalki cynamonu, troche cukru, sol i pieprz. Dorzucic kilka
                  suszonych
                  > pomidorow, od biedy mozna dodac kilka lyzek dobrego koncentratu
                  pomidorowego lu
                  > b
                  > kilka pomidorow typu pellati. Dusic pod przykryciem ok 30-45 min.
                  Sos powinien
                  > byc gestawy. Podawac z ryzem lub paprykami z grilla.



                  o mamuniu... nie powinnam czytac takich rzeczy na głodzie

                  --
                  nie obawiaj się śmierci,
                  obawiaj się niespełnionego życia
                • jacek1f ależ Roseanne:-) weź tu obecny przepis na dolme i 03.03.08, 16:56
                  zwieksz ilosc ryzu, dodaj rodzynki i zioła.
                  I juz. Masz bezmiesne...

                  Mozesz probowac dodawac inne warzywa, ale pamietaj jedno tylko -
                  zeby nie byly tzw. mokre - raczej kawalki cukinii wmieszaj do ryzu,
                  niz pomidora itd.

                  Bezmięsne dolmadaki mają tę zaletę, że na zimno mozna wchłaniać:-)
                  ze smakiem.

                  Odgrzebie garidesy i mule zapiekane wkrótce.
                        • jacek1f Roseanne - proszę: 04.03.08, 11:02
                          Dolmadakia Yialancci (galanci) czyli bez mięsa….

                          50-60 lisci winogronowych młodych
                          1,5 szklanki cebuli, drobniutko
                          1 szklanka dymki, drobniutko
                          1 szklanaka oliwy
                          1 szklanka ryżu
                          Sol i pieprz
                          2 duze cytryny, a właściwie sok z tychze
                          Pol szklanki koperku,
                          ¼ szklanki miety świeżej

                          Przygotowac liscie –ze sloika opłukać i osuszyc. Swieze –
                          zblanszowac 4-5 minut, osuszyc i schłodzić.

                          Wymieszac wszystko dobrze oprocz soku z cytryny, i zawnac w liscie,
                          zrobic cygarka.

                          Reszte lisci niewykorzystanych rozłożyć na dnie garnka, rondla.
                          Poukładać na nich dolmadaki, scisle obok siebie..

                          Na wierzch położyć talerz, nie zacieki żeby nie zgniotl golabkoa,
                          ale żeby przytrzymal, żeby się nie pootwieraly.

                          Zalac całość woda zimna i sokiem z cytryn, tak żeby były wszystkie
                          przykryte.

                          Gotowac na malutkim ogniu tak dlugo Az zniknie plyn, wchłonięty
                          przez ryz w golabkach.

                          Odstawic do wystygniecia, podawac na zimo z plastrami cytryny,
                          tzatzikami i winem


                          Ok., dzieciom - bez wina.

                          Ja dodałbym garść rodzynek suchych, oraz tę Twoja pastepomidorową
                          lub koncentrat, ale wtedy tez ciut cukru do nadzienia….


                            • jacek1f Soupia me spinakia, mątwa ze szpinakiem 14.03.08, 16:55
                              Soupie - mątwy, kałamarnice, ośmiornice, kalmary.....

                              Mrozone - bardzo dobrze, bo struktura rozbita i będą kruche!
                              Oczyscic - jesli nie czyszczone, to wnetrznosci przez glowe,
                              naciecie nad oczami. Znajdz woreczek, bo to najwiekszy skarb:-) i
                              delikatnie go wyjmij - taka srebrna kulka ...

                              usunac szkielet - u mątwy grubszy (biallawy - trzeba wyciac.
                              Palce pokryj sola i wyczysc ze sluzu mięso, sol pomaga bardzo.

                              Glowna zasada - jak przy osmiornicach i kalmarach i wszelkich
                              glowonogach - albo decydujesz sie na 3 minuty obrobki - czyli
                              smazenie szybkie, albo ponad 20-30 minut, wtedy mozna rozwazac
                              duszenie.
                              Posrodku zawsze guma, sorry:-)

                              Moze Soupies me spanaki - czyli mątwa ze szpinakiem?
                              Na oliwe smazysz/szklisz cebule 1 duza-2 srednie i czosnek 4-8 zabkow
                              (to zawsze),
                              dodajesz pokrojone w kawałki zgrabne doustne mątwę i smażysz razem 5-
                              6 minut mieszając.
                              Dodajesz 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego (lub dobrych pomidorow -
                              czyli na dzis -koncentrat lepszy...),posiekany peczek koperku i
                              pietruszki, doprawiasz sola i pieprzem i tyć cukru i podlweaz
                              szklanica wina wytrawnego (kolor obojetny). Dus 30 minut na malutkim
                              ogniu.

                              Z woreczka wycisnij atrament. Na koniec duszenia mątwy, dodaj
                              atrament i - w tym ppszepisie szpinak obrany z wiekszych łodyżek -
                              w innych inne rzeczy WRAZ z atramentem. Duś jeszcze 5-6 minut.

                              Podawaj z ryzem, albo makaronami...

                              I lampa wina. Smacznego!

              • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 18.12.04, 14:22
                Podciągne z innego wątku, niech będzie razem....
                Zupa cytrynowa: mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić, ryz, sok z cytryny i
                przyprawy do smaku, potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac - i na
                talerze :-)
                Toż to avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!

                UWAGA - papryk (inny przepis) wychodzi za mało dla co poniektórych - polecane
                robić z 6 różnych a nie trzech :-)))
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - owocki 20.12.04, 12:31
                  Wczoraj przypomnialem sobie, jak snieg padal i padal, jak wpuscic troche Grecji
                  do domu. Moi Kreteńczycy zawsze tak podaja na koniec posiłków owoce - jabłko i
                  pomarańcz:

                  Obrane dwie pomarańcze i dwa jabłka, pokroic w plastry i na cztery jeszcze.
                  Poukładać na przemian obok siebie na dużym talerzu. Skropić dobrze cytryną,
                  posypać lekko cukrem (z paluszków sypać) i na koniec (z paluszków również)
                  oprószyć cynamonem. I już. Powtykac w to patyczki do szaszłyczków.

                  Takie proste, a troszke inne i zawsze wywołuje zachwycone uśmiechy u gości. I
                  lampa raky do tego :-))
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 21.12.04, 12:29
                  Podciągne, żeby razem było. To doswiadczenia wariacji na temat cielęcinki w
                  wykonaniu KS40 :-))
                  "..............
                  Pamiętasz swój gulaszyk maschori stifado z cynamonem i goździkami. Pytałam,
                  czy można je zastąpić przyprawą do pierników? Otóż robiłam cielęcinę w
                  całości jako pieczeń i niestety stchórzyłam i nie dodałam przyprawy
                  piernikowej. Ale mięsko z samym cynamonem + czosnek (a właściwie masełko
                  czosnkowe) wyszło prima sort. I zapach był niesamowity...:)Ale może kiedyś
                  zdobędę się na odwagę. Pzdr. świątecznie....................."
                  • jacek1f Re: greckie jedzenie - na sylwestra opcja :-) 29.12.04, 12:15
                    Spinako-tiri-pita
                    Potrzebujemy mrozone ciasto, moze byc te od Bliklego:
                    Z ciasta kawalki - 4 z opakowania wyjda. Do tego szpinak na cebulce, podduszony
                    zeby odparowal, doprawiony oregano (moze byc suszone) i bazylią. Oczywiscie sol
                    i pieprz tez. Jak ma ciagle plyn, to trzeba odlać. Do tego feta pokruszona -
                    poddusic krociotko zeby sie rozpuscila lekko. I pakowac w te kwadraty lub
                    trojkaty. Zaplepic. Potem lekko posmarowac jajkiem i do pieca na 10-12 minut.
                    Ja nie rozwalkowuje, ale palcami rozklepuje zeby bylo ciensze. I do tego lapma
                    wina :-)
            • guldun1 Re: greckie jedzenie - na jesień po bulgarsku 05.02.05, 00:13
              papryczka j.w. do piekarnika az sie przyrumieni elegancko na okraglo, do gara
              pod pokrywe i do ostygniecia. obrac, pociac, wypestkowac. Acha, pociac nie za
              rzadko. tzna 1 papryczke na 3 czesc max. ciasto nalesnikowe wyrobic, papryczke
              obtoczyc i sru...., na goracy olej. Zrumienic na zloto.
              I kwintesencja tego wszystkiego czyli sosik, mniam..., mniam.
              czesc papryczki opieczonej /nie smazonej/ miksujemy blenderkiem czy co tam kto
              ma. dodajemy pomidorki s puszki /tez zmiksowane/ wg uznania ale nie za duzo aby
              nie zagluszyly papryczki cebulke drobna posiekana szklimy /SZKLIMY POWTARZAM/
              na oliwce i z duza iloscia /b.duza/ czochu wrzucamy do gara troszke dusimy.
              Obsamozone papryczki polewamy sosem i hmmmmmmmmm.............. zycze smacznego!
              Podajemy z bialym balkanskim chlebem hmmm, u nas takiego nie ma wiec moze
              bagietka?
              Ah, najwazniejsze!!! Aby tradycji stalo sie zadosc koniecznie lampa wina.
        • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień 09.12.04, 11:24
          No to tak:
          1. do cielęciny przyprawy zmielone, wiec gozdzik tez lepiej sypnac z palców,
          lub z konca łyżeczki. Moze na 1 kg cielęciny weź ok 6 cebul. Dosmaczaj na oko,
          a raczej na ust korale :-)

          2. krewetki - moga byc koktajlowe, tylko chyba rzeczywiscie musisz wtedy ze dwa
          sloiczki (lub pudelka). I wtedy po odsaczeniu ich dobrze z zalewy smaż
          króciutko naprawde. Dojda w piecu w zapiekaniu.

          Duze krewetki - warto naprawde wydac tyć wiecej i kupić już obgotowane (i
          obrane). Ale jakby byly surowe i nieobrane, to najpierw na wrzatek na krotko,
          po wystudzeniu za głowe i ciagnieszdo góry w stronę grzbietu.Potem nozki z
          dołu. I niestety ostry nozyk i żyłkę tę czarna trzeba wyelimnować, bo gorzka
          niemożebnie... Jak widać, lepiej kupic juz przygotowane!
          • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - mussaka :-) 09.12.04, 16:23
            Bakłażany obieramy, kroimy cienkie plasterki, obficie solimy i na pół godziny.
            Mięso mielone (baranina, wołowo-wieprzowe) smażymy z cebulą na oliwie i gasimy
            winem (czerwone - i to jest ten smaczek!). Dodajemy przetarte wcześniej
            pomidory (u nas - może być z puszki przecier albo rozdrobnine bezskorkowe z
            puszki), solimy, pieprzymy i niech się dusi wolniutko az sos nie odparuje.
            Odsączone bakłażany smażymy. Połowę bakłażanów do brytfanki (ja nie sprawilem
            sobie miseczki do zapiekania:-(( ), posypujemy tartym serem (im ostrzejszy tym
            lepiej), przekładamy połową mięsa, na to reszta bakłażanów i (!) znów
            posypujemy serem i układamy resztę mięsa. Na wierzchu dajemy grubą warstwę
            wcześniej przygotowanego sosu beszamelowego. Posypujemy znów tartym serem.
            Pieczemy w gorącym piekarniku dopóki wierzch sosu nie zrumieni się na złoty
            kolor. I to jest to, ciezkie, ale to!!!! Do tego lampa wina:-)
              • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - mussaka :-) 14.12.04, 16:26
                Musake bardzo lubie chociaz to cala tona kalorii, no i tak sobie mysle jakby tu
                wymyslic zeby np. mielone mieso mojej mamie posmakowalo? Zrobilam pyszna
                lasagne 2 tygodnie temu dla gosci, i uslszalam komentarz mamy ze jej sosy z
                miesem mielonym nie pasuja bo to mieso sie robi takie wiorowate!!! No szlag
                mnie trafil, bo wybralam piekne rozne mieska, sama je zmielilam, pyszny soso
                pomidorowy mi wyszedl (jak nigdy) a tu taki komentarz??!! No i ostatnio przy
                gulaszu tez uslyszalam ze za ostry, a jak dla mnie super byl no i deprecha bo
                chyba gotowac nie umiem;-((

                Jacus zapodaj jakies danko zeby mojej mamie buty spadly ;-))
                • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:31
                  Moniuś, złam ją tymi kuleczkami, tylko weź zrób z samej cięlęciny mielonej
                  (będą bardzo delikatne) i koniecznie w sosiku pomodoro, a nie same. I opowedz
                  Mamie, jak to ksiezniczki greckie wychowywaly sie na takim czymś :-)))

                  Keftedes - małe pachnące mielone z cieleciny;
                  Do mięsa dodajemy trochę bułki i jajko całe, miętosimy, dodajemy kumino (to ten
                  smak właśnie!), oregano, pieprz, sól (ja dodaje sos sojowy...), cynamonu
                  szczyptę i pół natki pietruszki (drobniutko skrojonej) - miętosimy (aha, można
                  trochę mięty dodać - jak kto lubi). Robimy kuleczki - powinny być wielkości
                  orzecha włoskiego, nie większe!
                  Czasem się obtacza w mące, czasem nie. Ja nie obtaczam.
                  Na oliwie smażymy mocno na początku, potem zmniejszamy ogień. Powinny być na
                  brąz. Podajemy gorące z tzatzikami (to raz) lub robimy sosik pomidorowy z
                  pomidorów z puszki podziabanych i doprawionych i zalewamy na talerzu już to
                  dwa). I duza lampa wina! :-))
                  Jak zostana, to i na zimno jako przekąska są świetne.............." lecę.
                  • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:36
                    No... od drzwi wrocilem na chwile... bo chcialem dodac ze moi Grecy tfu, znaczy
                    Krete nczycy, to oni na Wigilie nie maja problemu zeby bez miesa.... :-) No bo
                    wiecie, przeciez Chrystusikowi nalezy sie dobre jedzonko i w ogole :-) No to
                    jak w "Greckim Weselu": "zrobimy jagnięcinę!" Wszak to niemięso :-). ahhhh.
                  • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:39
                    Jacuś, brzmi pysznie ;-)) Kotleciki i pulpeciki to mojej mamie wchodza rownie
                    dobrze jak maslo ;-)) No tylko skad mam wziac kumin? Czy w W-wie mozna gdzies
                    dostac bo sie nie spotkalam?? Aha no i jak sie to cudo podaje? Z bagietka? No i
                    z ktorej czesci cieleciny najlepsze miesko do tego? Oj Lampa wina to musowo!
                    • monia_77 Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 16:43
                      No ja na Wigilie to jednak mam problem z miesem bo jest to jeden dzien w roku,
                      kiedy sa moje ukochane pierozki i grzybowa i sledzi cala masa i jakze bym mogla
                      z tego zrezygnowac dla "padliny" ;-)).

                      Aha no i jeszcze sobie mysle czy to po grecku sa na szpedelkach na patyczkach
                      te czewawpcziczi ;-)) (ta nazwa mnie rozbraja i nie umiem jej napisac), jak
                      mozesz to prosze tez o przepisa!!!
                      • jacek1f Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 14.12.04, 20:50
                        1. kuleczki greckie sa z mielonego! Wiec kup mielone z cilęciny :-)
                        2. podajesz z buła miękką, albo z ziemniaczkami pieczonymi :-))
                        3. kumino z pewnoscia dostaniesz w BOMI.
                        4. ciewapcici - (pisownai dolona) to "jugolskie" I Serbowie i Chorwaci sie
                        przyznaja - jedzonko. To takie szaszlyczki na patyczku z mielonego mieska
                        mocno doprawionego - kumin tez ale glownie papryka i czubrica mniam. Ale to nie
                        to.
                    • rezurekcja Re: greckie jedzenie - na jesień - powtorka 17.12.04, 11:59
                      monia_77 napisała:

                      > No tylko skad mam wziac kumin? Czy w W-wie mozna gdzies
                      > dostac bo sie nie spotkalam??

                      z cala pewnoscia dostaniesz
                      w Samirze przy MPO (bar + sklepik)
                      albo w Ayshy przy Niepodleglosci w poblizu Biblioteki Narodowej (tez
                      restaturacja +sklepik)

                      obydwa lokale sa blisko siebie.
      • jacek1f Re: Jacku 29.12.04, 18:16
        No... bo ja, my... jestesmy lekko odchyleni na Krete i na ten kierunek :-) I
        tak mamy.
        Podaje tu TYLKO zrobione, oczywiscie.
        • jacek1f Re: Jacku 29.12.04, 19:02
          Masz racje jest miliom przepisow na tzatziki. I tak najwazniejszy jogurt - mam
          grecki "swoj". I ogorki. Nie mam, wiec zadko w Polsce robie z tych wodnistych
          bidaczków. Czosnek ujdzie. Dodawalem koperek, a jakze.... Wariacji jak
          mrówków..:-)

          Naliczylem ostatnio 32 przepisy na "stifado" cielece...:-) Ale ten lubę
          przez "korzenie" :-)
          Ukłon:-)
          • jacek1f dodaje - gyros sałatka Kaliny :-) 30.12.04, 13:44
            Z innego wątku kopiuje żeby było w sumie...:-)

            Re: Gyros-sałatka IP: *.devs.futuro.pl
            Gość: kalinia 30.12.2004 13:39 + odpowiedz


            Ja korzystam z tego przepisu,jest znakomity,skopiowany z pl.rec.kuchnia
            polecam jednak dodać kukurydzę i kapustę pekińskę(pół dużej lub jedna
            mała).Przyprawę gyros używałam z firmy Kotanyi ,u innych producentów nie
            widziałam.

            Sałatka z kurczaka i warzyw "Gyros"

            Składniki:
            Dwie piersi z kurczaka, wytryblowane, bez skóry (filety :D )
            Papryka świeża (czerwona, żółta, pomarańczowa, zielona po jednej sztuce)
            Spora cebula lub dwie mniejsze.
            Duży słoik majonezu (w typie "babuni" musi być ostrawy)
            Łyżka stołowa pikantnego ketchupu.
            2 paczki przyprawy do "Gyros" (ja dostałam w sklepie ze zdrową żywnością)

            Filety rozkładamy, posypujemy przyprawą "gyros" bardzo obficie, zostawiamy na
            noc w lodówce (radze przykryć folią, inaczej cała lodówka i jej zawartość na
            długo będzie miała "gyrosowy" zapach)
            Odstałe filety smazymy w całości na oleju, tak aby były wypieczone w środku,
            gotowe mięso odkładamy, oleju nie wylewamy!

            Papryke oraz cebule kroimy na drobniutką kosteczke, wrzucamy do miski, mięso
            ciachamy w kostke, dodajemy do papryki, wlewamy olej spod pieczenia, majonez i
            ketchup, dokładnie mieszamy.

            MOżna dodać drobno pokrojoną kapuste pekińską, kukurydze i groszek z puszki,
            co dusza zapragnie, podstawa jest mięso, papryka i przyprawa :)

            Zrobiłam tej sałatki wielgachną miche, rozeszła sie do wieczora, że śladu nie
            było :D

            Najlepsza na drugi dzień ;) Mi nie dane było odczekać :)

            Smacznego
        • jacek1f dolmadakia vel dolmades (z Krety) 12.01.05, 09:08
          czyli dot wątku "gołąbki inaczej":
          Dolmadakia (10-15 zwitków:-)
          1 Liście albo przywożę z Krety, albo kupuje juz tu u Turków lub Arabów - w
          słoikach, już marynowane;
          2 Mozna zebrac duze mlode liscie na dzialce znajomych, dobrze obmyc i
          zamarynowac na min 2 dni, najlepiej 3-5 dni w glinianym naczyniu lub duzym
          sloju. Marynata (dla tytulowej proporcji) to ocet winny (szklanka), sok z 4
          cytryn, 2 szklanki oliwy i łyżeczka dobra soli.

          100 dkg jagnieciny mielonej (najlepiej) lub mieszanego mielonego mieszamy z
          ryzem ugotowanym w bulionie (20-25 dkg). Doprawiamy sola, pieprzem, mozna dodac
          tyć oregano - ale tyć. Do tego jeszcze przesmazona dobrze cebula i duuuzo natki
          drobno pokrojonej (pęczek spokojnie). Mieszamy dobrze masę farszu.
          Liscie wyjmujemy z marynaty i obcinamy im wszelkie ogonki. Na kazdy JEDEN lisc
          (nie powinno sie laczyc lisci, wyjda zawsze za twarde) nakladamy balasek farszu
          i zawijamy ciasno. ITD. Do glinianego naczynia wkladamy baaardzo ciasniutko.

          (do jagnieciny ostatbio wkladalem na jednego gołąbka 3 rodzynki w ten balasek,
          i wyszlo przepysznie)

          Zalewamy szklanka oliwy, sokiem z 2-3 cytryn i jeszcze woda, zeby byly
          przykryte.
          Do pieca 180-200 stopni C na 30-40 minut. Mozna na cieplo, mozna na zimno -
          podajemy z cytryną.
          I lampa wina :-))
    • Gość: ewa102 Fantastyczne przepisy IP: 195.41.211.* 12.01.05, 09:22
      Ja chyba zwariuje czytajac te twoje przepisy!
      Jeszcze nie ma 10 rano a ja juz kombinuje, co by tu dzisiaj upichcic wieczorem.

      i tyle z mojej diety noworocznej

      powiedz jeszcze, jakie wino do tego podajesz, bo przyznam szczerze, ze retsina
      smakuje dobrze w malych ilosciach
      • jacek1f Re: Fantastyczne przepisy 12.01.05, 09:58
        :-)) dzieki i smacznego dnia :-)
        Szczerze, to Grecy chwalą się winami, ale nie o to tam chodzi raczej... nawet
        jak są dobre, to tu z innymi wielkimi nie pogadają. Więc jeśli Ratsina nie za
        bardzo, to zawsze czerwone - średnak jakiś lepszy. Nie bardzo wytrawny, bo ziół
        duzo w tej kuchni, lżejszy jakiś. Ja wypijam składy wina El Cachorro (co za
        nazwa:-)) 23-27 zł butelka - chilijskie. Do takiego radosnego jedzenia w sam
        raz. Pozdrawiam.
        • dispell Re: Suwlaki w chlebku pitta 12.01.05, 10:17
          To dopiero znakomita alternatywa dla tego co się - nie bójmy się tego słowa -
          przeważnie "żre" na ulicy...
          Porcja dla 8 osób i jakieś 30 min roboty:

          30 dag chudej wieprzowiny, 8 chlebków pitta, 10 dag masła, 2 cebule, 2 twarde
          pomidory, 1 strąk czerwonej papryki, 1 peczek natki pietruszki, oregano, sól,
          pieprz i do spięcia 8 szpilek do szaszłyków.

          Wymyte i osuszone mięso nacieramy solą, pieprzem i oregano - dzielimy na 8
          kotlecików i nadziane na szpilki pieczemy na grillu (moze być patelnia grillowa
          lub cokolwiek) Pomidory tniemy w cienkie plastry, papryke w paski, cebule i
          natkę siekamy.
          Pittę smarujemy masłem i pieczemy na grillu. Miesko układamy na chlebkach,
          dodajemy warzywa oprószone solą i pieprzem - zawijamy jak naleśnik.
          Smacznego!!!...)))
          • yfcia pastitsio 12.01.05, 11:01
            A ja mam przepis na grecką zapiekankę makaronową:
            40 dag mielonego mięsa
            40 dag makaronu rurki
            mała puszka pomidorów
            3 jajka
            2 cebule
            2 szklanki mleka
            po 4 łyżki mąki, masła i parmezanu
            2 łyżki oliwy
            pół łyżeczki cynamonu
            ząbek czosnku
            sól, pieprz, tarta gałka muszkatołowa
            Na patelni rozgrzać oliwę, zeszklić czosnek i cebulę, dołożyć mięso, podsmażyć.
            Dodać pomidory, doprawić solą, pieprzem, cynamonem. Dusić ok.20 minut.
            Ugotować makaro na półtwardo, osączyć, wymieszać z jajkami i parmezanem.
            Doprawić pieprzem i gałką.
            Rozgrzać na patelni masło, zrobić z mąki zasmażkę. Wlać mleko, doprawić do
            smaku.
            Nasmarować tłuszczem żarooporne naczynie, wypełnić połową makaronu, przykryć
            warstwą mięsa, resztą makaronu, polać sosem beszamelowym. Zapiekać 40 min. w
            temp. 200*C.
            I podawać - oczywiście - z lampką wina :)))
    • jacek1f greckie... - zup cytrynowy, a kurczak bazyliowy 19.01.05, 13:53
      Dwa w jednym: moja Avgo lemono i pouli me waziliko.
      Zupa dobra na "day after", a kurczak też pomaga się podbudować delikatnie:-).
      Robione wielokrotnie:
      Średniego lub małego kurczaka, obmytego pakuję do garnka z 2 marchewkami, 1
      selerem, 1 pietruszką. Podlewam gorącą wodą i gotuję na małym ogniu. Na suchej
      patelni podsmażam dużą cebulę pokrojoną w krążki, dorzucam na nią ziele
      angielskie, pieprz w ziarenkach, dwa goździki i szybko dodaję wszystko z
      patelni do kurczaka bulgającego się wolniutko. Niech dalej się bulga do
      miękkości.
      Wyjmuje go na zaś, odcedzam rosół/bulion, odlewam pół szklanki, a w reszcie
      gotuję trochę ryżu – pół szklanki gdzieś ok. 20 min.
      Teraz miks z 2 całych jajek plus wolniutko sok z 2-3 cytryn i dodajemy powoli
      bulion ze szklanki. Trzepaczka pomaga. Tak zahartowany płyn dodajemy do garnka
      (też wolno) i jeszcze jakieś kilka minut grzejemy. Doprawiam tylko solą i
      pieprzem. Niech nie gotuje się mocno (dwa razy mi się ścięło jajo). Podaję z
      dużą ilością natki pietruszki.

      A kurczak? Czeka tylko na bazylię. Obdłubujemy go z mięsa i do rondla na
      rozgrzane masło (łyżka). Wciskamy pół cytryny.
      Mieszamy jogurt naturalny z duuuuużą ilością bazylii (suszonej) plus sól,
      pieprz, szczypta cukru. Dodajemy do kurczaka i mieszając niech z 10-15 minut
      się przegryzie. Do tego to już tylko buła w rękę. I lampa wina!
                • jacek1f i ciasto od Anamej - kopiuje tu: 20.01.05, 15:38
                  anamej 20.01.2005 08:35 + odpowiedz


                  Kiedyś robiłam takie:
                  GRECKIE CIASTO WIEJSKIE
                  10 dag rodzynek
                  50 ml winiaku lub brandy
                  40 dag mąki kukurydzianej
                  10 g mąki pszennej
                  1 łyżeczka proszku do pieczenia
                  łyżeczka soli
                  ½ szklanki oleju
                  szklanka soku pomarańczowego
                  2 pomarańcze
                  2 jaja,
                  1/2 szklanki cukru
                  10 dag grubo pokrojonych migdałów
                  SYROP CYTRYNOWY
                  skórka z 2 cytryn
                  2 łyżki winiaku lub brandy
                  szklanka cukru
                  Dzień wcześniej rodzynki zalewamy alkoholem i przygotowujemy syrop. Cukier
                  gotujemy z cytryną, odstawiamy i dodajemy alkohol. Z pomarańczy ścieramy
                  skórkę i wyciskamy sok. Mąkę kukurydzianą, mąkę pszenną, proszek do pieczenia,
                  sól i lekko pogrzany olej, dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy skórkę
                  pomarańczową, 2 żółtka, cukier i sok z pomarańczy. Mieszamy aż do uzyskania
                  gładkiej masy. Dodajemy bakalie: migdały i rodzynki razem z alkoholem. Jeśli
                  ciasto nie ma jeszcze gładkiej konsystencji dodajemy do niego małymi porcjami
                  ciepłą wodę i cały czas ręcznie mieszamy. Ubijamy białka na sztywno i dodajemy
                  do ciasta. Pieczemy przez ok. 50 minut w 200 st. Po wyjęciu ciasta z pieca
                  kroimy je na 16 części i polewamy schłodzonym syropem cytrynowym.

                  było pyszne !
                              • jacek1f ziemniaczana sałatka inaczej :-) 22.01.05, 13:40
                                Teoretycznie najwiecej ziemniakow w postaci "frytkopodobnej" zjadaja wlasnie
                                Grecy. Ktos kiedys wyliczyl do śmiechu, ze każda babcia na Krecie obiera i kroi
                                odpowiednio 20 kg patates dziennie:-0. Ale to ptrzez tawerny :-) tak wyszło.
                                Ale mają też inne propozycje....
                                czyli np. Patatosalata:
                                1 kg ziemniaków gotujemy w mundurkach w duuuzym garnku z duza iloscia wody i
                                solą i UWAGA - z pol szklanki octu winnego. Studzimy, obieramy i kroimy w
                                plastry i wkladamy do miseczki (michy raczej:-))
                                Teraz dodajemy: sok z dużej cytryny, 1 srednią cebulę pokrojoną najdrobniej jak
                                mozna, czarne oliwki - garstka - pokrojone w krążki, cały pęczek natki
                                pietruszki drobno pocietej. (niektórzy podaja jeszcze mięte, ja nie)
                                Pół szklanki oliwy ubijamy/rozbijamy/beltamy mocno widelcem z octem winnym,
                                lejemy na sałatkę. Mozna na wierzch kilka oliwek w calosci. I mamy smak Krety,
                                a i pożywne bardzo.
                                No i lampa wina!!!
                                • Gość: jo.hanna pastitsio czyli zapiekanka makaronowa IP: *.access.telenet.be 22.01.05, 23:12
                                  Przepis bardzo popularny u nas w domu. Podaje tak jak napisane w ksiazce,
                                  eksperymentowanie jest bardzo dozwolone:-)
                                  1/2 kg grubego makaronu typu rurki, kolanka
                                  25 g masla
                                  sol, pieprz
                                  2 lyzki bulki tartej
                                  10 dag startego sera: kefalotiri, halloumi lub parmezan, ale mozna tez inne
                                  ostre suche sery
                                  NA SOS
                                  1 lyzka oliwy
                                  1 drobno posiekana cebula
                                  3 zabki czosnku, posiekane
                                  70 dag miesa mielonego, najlepsza jest baranina, ale wolowina tez dobra
                                  90 dag pomidorow lub 2x40 dag pomidorow typu pelati (z plynem)
                                  2 lyzki przecieru pomidorowego
                                  1/2 lyzeczki cukru
                                  3 lyzki natki
                                  sol i pieprz
                                  (ja dodaje jeszcze kawalek cynamonu--tak 3-4 cm)
                                  SOS BESZAMELOWY
                                  5 dag niesolonego masla
                                  3 lyzki maki
                                  600 ml cieplego mleka
                                  1/2 lyzeczki soli
                                  pieprz
                                  szczypta galki muszkatulowej
                                  3 jajka
                                  5 dag tartego sera
                                  1. SOS MIESNY
                                  Na goraca oliwe wrzucic cebule i czosnek. Podsmazyc przez 2-3 min. Dodac mieso
                                  mielone, smazyc przez 5 min, rozgniatajac grudki. Dodac pomidory, przecier,
                                  cukier, sol, pieprz i cynamon. Gotowac na b. wolnym ogniu, az mieso zrobi sie
                                  miekkie. Gdyby mieso robilo sie zbyt suche, przykryc garnek pokrywka. Gotowac
                                  jakies 15 min.
                                  2. SOS BESZAMELOWY
                                  Rozpuscic maslo, dodac make i dokladnie wymieszac. Smazyc na b. wolnym ogniu
                                  przez chwile na wolnym ogniu. Zdjac garnek z ognia i do maki dodac troche
                                  cieplego mleka. Dobrze wymieszac. Dodac reszte mleka. Gotowa gladka papke
                                  gotowac na wolnym ogniu, i ,ciagle mieszajac, doprowadzic do wrzenia. Dodac
                                  galke muszkatulowa, sol i pieprz. Do schlodzonego sosu wbic jajka, dobrze
                                  wymieszac i dodac ser.
                                  3. ROBIENIE ZAPIEKANKI
                                  Ugotowac makaron al dente. Odcedzic i przelac zimna woda. Roztopic maslo i dodac
                                  do makaronu. Dodac ok 150 ml sosu beszamelowego, przyprawic sola i pieprzem.
                                  Naczynie do zapiekanki wysmarowac maslem i opruszyc bulka tarta. Na dno naczynia
                                  wylozyc polowe przygotowanego makaronu, dodac na wierzch sos miesny. Przykryc
                                  reszta makaronu. Na wierzch dodac reszte sosu beszamelowego. Posypac tartym
                                  serem. Piec w 180 stopniach przez jakies 45-60 min. Po wyjeciu z piekarnika
                                  odstawic na 10 min.

                                  Autor ksiazki "Traditional Greek Cooking" radzi podanie salatki greckiej i
                                  zimnej retsiny. Nie bede sie z nim sprzeczala:-)

                                • Gość: jo.hanna sos chlebowy czyli Skordalia IP: *.access.telenet.be 22.01.05, 23:22
                                  przepis od G. Moudiotisa, czyli "Traditional Greek Cooking". Nie wiem, czy to
                                  szary sos chlebowy, ale smaczny jest na pewno....
                                  3-4 zabki czosnku zalane na noc 3-4 lyzkami bialego octu winnego
                                  sol i pieprz
                                  6 kromek bialego czerstwego chleba, bez skorek
                                  120 ml dobrej oliwy extra virgin
                                  W mikserze lub w mozdzierzu rozbic czosnek z odrobina soli na papke. Namoczony w
                                  wodzie chleb dobrze odcisnac i wymieszac z papka czosnkowa (najlepiej robic to w
                                  mikserze) i po trochu dodawac oliwe i troche czosnkowego octu, przez caly czas
                                  mieszajac. Sos zrobi sie gesty i puszysty. Podprawic sola i pieprzem. Najlepszy
                                  jest podawany tego samego dnia. Raczej nie nadaje sie na przechowywanie w
                                  lodowce bo traci swoja puszystosc i robi sie lekko klejowy.

                                  Niewyprobowane, ale ciekawe wariacje na temat skordalii:
                                  1. Zastapic 1/2 objetosci chleba ta sama iloscia zimnych ziemniakow.
                                  2. Do sosu mozna dodac 2 zoltka. Taki sos (nazywany tez aliada)podawany jest do
                                  ryby z pary...
                                  • jacek1f Re: sos chlebowy czyli Skordalia 23.01.05, 18:13
                                    Ja tylko w kwestii formalnej :-)
                                    to skordo = czosnek (rodzaj nijaki).
                                    Skordalia - to okreslenia na "czosnkowe" sosy/potrawy gdzie dominuje - na
                                    bazie ziemniakow, chleba, jajek szatkowanych i utartych itp:-)
                                    Ale jak go zwał tak go zwał - pyszne!
                                    I lampa wina do tego!
    • kwik kotopulo lemonato (z cynamonem:) 24.01.05, 10:34
      5-6 srednich ziemniakow
      4 podudzia kurczacze
      1 lyzka oliwy
      1 lyzka masla
      2 lyzki maki
      6 lyzek bialego wina
      2 szklanki wywaru drobiowego
      sok z 1 cytryny
      otarta skorka z polowki cytryny (bez bialego miazszu)
      1 lyzeczka mielonego cynamonu
      1 lyzeczka miodu
      sol, pieprz cytrynowy

      5-6 ziemniakow obrac i gotowac ok. 10 minut. Lekko posolic.
      Wyjac (jeszcze twarde) i pokroic w plastry. Rozlozyc na dnie naczynia
      zaroodpornego (1 warstwa, reszta pozniej).

      4 podudzia kurczacze oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
      Na patelni rozgrzac 1 lyzke oliwy i 1 lyzke masla. Obsmazyc mieso z obu stron.
      Gdy lekko się zrumieni - wyjac i ulozyc na ziemniakach. Oblozyc pozostalymi
      ziemniakami (jesli sie uchowaly:)
      Do rozgrzanego tluszczu dodac 2 lyzki maki, energicznie mieszajac i smazyc
      przez 1 minute.
      Dodac wino, mieszac. Stopniowo wlewac wywar, caly czas mieszajac. Dodac sok z
      cytryny. Gotowac do zgestnienia, mieszajac. Wmieszac miod, cynamon i starta
      skorke cytrynowa.
      Polac sosem mieso. Ziemniaki oproszyc sola i pieprzem cytrynowym.
      Wstawic do rozgrzanego piekarnika (200°C). Piec pod przykryciem 45 minut (az
      ziemniaki beda miekkie). Obrocic mieso, polac sosem w polowie czasu pieczenia.
      Ostatnie 10 minut piec bez przykrycia, do lekkiego zrumienienia.
      Posypac siekana natka pietruszki. I lampa wina! :)
      • jacek1f Re: kotopulo lemonato (z cynamonem:) Mniam! 24.01.05, 10:52
        Swietnie mogę sobie wyobrazic i przypomniec ten smak! Poli nostimo! Dzieki.
        Mogę dodać, ze poniewaz Grecy używaja najczęściej do "mocnych" przepisów
        różnych mięs, to i my możemy podstawic zamiast podudzi kurczaczych różne miesa.
        Z pewnościa cielęcina w kawałkach wiekszych niz na gulasz będzie doskonała.
        Wołowine penie trzeba by dłużej obrabiac przed zalanie z kartoflami...
        Indyk - spokojnie.
        Robię w tym tygodniu, a co!
        I lampa! :-))
          • jacek1f Saganaki tiri 24.01.05, 11:41
            no to: Saganaki
            twardy ostry ser - np. tu u nas gruyer (ostatecznie zwarty tylżycki) kroimy w
            plastry ok. 1,5 cm. Panierka mąka-jajko-mąka i na bardzo rozgrzana oliwę. Po
            zrumienieniu pierwszej strony na drugą i taki sam czas. Na recznik papierowy na
            chwilę, przewrócic żeby druga strona oddała też oliwę i na talerz. Podawać z
            ćwiarką cytryny, albo połową.
            I do tego lampa wina!
            (Można tak zrobic tez twardszą fetę. W zasadzie każdy ser :-))
              • jacek1f Buraczki po grecku 25.01.05, 15:07
                Przepis podany przez Dallowaya z Forum: Buraczki po grecku
                buraki szorujesz, nie obierasz i albo pieczesz albo gotujesz w wodzie lekko
                poslodzonej i iz dodatkiem lyzki octu, do sredniej miekkosci (ok 40 min lub
                krocej, w zaleznosci od wielkosci). Miekkie szybko obierasz - gorace (mozna je
                oplukac pod lodowata woda zeby nie parzyc palcow) i kroisz w drobne slupki.
                nastepnie zalewasz winegretem midowo - musztardowym z przewaga miodu,
                przyrzadzonym na occie winnym estragonowym (wersja oryginalna) lub balsamicznym
                (wersja moim zdaniem smaczniejsza). Sa³atka powinna wjechaæ na stó³ lekko
                ciep³a, chocia¿ zimna mi te¿ smakuje. Jeden z mich ulubionych obiadów to miêso
                ala gyros z sosem tzatziki, ziemniakami pieczonymi z estragonem i tymi
                burakami. Ale nie tylko w tym zestaiwe sa³atka œwiêci triumfy na wszytskich
                imprezach i wœród rodziny. W Grecji na ca³oœæ rzuca siê jeszcze kleks jogurtu,
                ju¿ bez mieszania, ale w Polsce nie ma takiego jogurtu i moim zdaniem nie warto
                        • Gość: miszam Re: Totalny total :-) IP: *.chello.pl 25.01.05, 23:12
                          A sałatka z buraków to absolutny HIT! Odkryłem ją ubiegłej jesieni i
                          najbardziej smakuje mi z samym octem balsamicznym, solą, pieprzem i oliwą z
                          oliwek.
                          Tak samo robię sałatkę z surowego kalafiora z sosem z łyżki octu
                          balsamicznego, pół łyżeczki soli i 3 łyżech oliwy z oliwek.
                          Smak jest na tyle doskonały, że dodatek świeżych ziół i czosnku jest naprawdę
                          niepotrzebny a moim zdaniem wręcz niewskazany.
                          • Gość: aniel stifado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 00:04
                            wklejam przepis z forum, niestety nie zanotowalam autorki :(
                            pychota zapamietana z greckich wakacji, w domu smakowala prawie identycznie:)

                            ‘stifado’

                            1 kg wolowiny (delikatnej,‘do garnka’ lub cieleciny)
                            1 kg malych cebulek
                            4 zabki czosnku
                            1 puszka pomidorow(zmiksowac w blenderze)
                            1 lyzeczka soli
                            0,5 lyzeczki czarnego pieprzu(mielonego)
                            10 kulek pieprzu czarnego
                            10 kulek ziela angielskiego
                            0,5 szkalnki czerwonego wina wytrawnego
                            3 lyzki octu
                            3 liscie laurowe
                            0,75 szkalnki oliwy

                            nieobrana cebule moczyc 24 godziny w misce z woda(albo nieobrana cebule
                            zagotowac i zostawic w garnku z woda na 1 godzine) ,a po 24 godzimach obrac
                            cebule ze skorki
                            mieso pokroic
                            na patelnie wlac oliwe, kiedy bedzie goraca wrzucic cebule i podsmazyc od
                            5do15 minut aby sie zarumienila , a kiedy sie zarumieni wyjac cebule na miske
                            wlozyc na patelnie mieso , przewracajac podsmazac aby sie zarumienilo , a
                            kiedy sie zarumieni wyjac mieso
                            do duzego garnka wlac oliwe, wrzucic mieso i pokrojone zabki czosnku , zalac
                            czerwonym wytrawnym winem i podlac 2 szklankami wody
                            po zagotowaniu w przykrytm przykrywka garnku (okolo 1 godziny) sprawdzamy
                            czy mieso jest miekkie
                            wrzucic cebule, przyprawy i pomidory i postawic garnek na malym ogniu ,
                            zamieszac i przykryc garnek
                            gotowac az do miekkosci mieso i cebule(okolo 1 godziny) mieszajac

                            jesli w garnku sos jest zbyt wodnisty(to znaczy ze niedostateczna ilosc wody
                            wyparowala) musimy wyjac mieso i cebule i jeszcze raz zagotowac mieszajac w
                            odkrytym garnku sam sos

                                        • jacek1f cielecina 28.01.05, 17:41
                                          Jak to w cielęcym wątku podałem, właśnie tym raze, tzn wczoraj wieczorem
                                          zrobiłem stifado aale bez pomidorów w ogóle... I tak wyszło przdnie!
                                          Jak przetrzymałem cielęcinę (robiłem z łopatki)do 1,5 godziny, to rozpadała sie
                                          w ustach...i ten sos taki gęsty sie zrobił, a cebula się cała w niego zamieniła
                                          i zniknęła....
                                          /////////////////////////////// /////////////////////////////

                                          maschori stifado
                                          Cielecine bierzemy i tniemy na kawalki tyć wieksze od gulaszowych tak 5x5 cm.
                                          Obsmazamy mocno do zrumienienia na oliwie. I na bok.
                                          Obieramy cebule - dobrze dobrac male, srednie (ew. na pół) i sparzamy wrzatkiem.
                                          Do rondla na oliwe wrzucamy cebule i czosnku duzo pokrojonego na plasterki, do
                                          tego od razu cynamon, pieprz, gozdzik, sol, cayenne i cukier. Dodałem też
                                          imbiru w plasterkach, ale troszke. Smazymy-dusimy wszystko razem chwile na
                                          mocnym ogniu ahhhh, jak pachnie...
                                          Dodajemy mieso i podlewamy zeby wszystko bylo tylko przykryte winem czerwonym
                                          i 1,5 g powoli dusimy.
                                          Tym razem do ryżu było :-) I lampa wina do tego :-)
                                          /////////////////////////////// /////////////////////////////// /////////
                                          • jacek1f dzieki Kwiku za kurczaka cytrynkowego :-) 30.01.05, 17:01
                                            Dzięki za kurczaka, był świetny!!!! Ale mało.
                                            Trochę dodałem smaku tzn sypnąłem oprócz pieprzu cytrynowego jeszcze troche
                                            (pół łyżeczki) skórki cytrynowej otartej :-)...A najlepsze z niego, tego
                                            kuraka, to są ziemniaki :-).
                                            πολι νοστιμο!
                                            • kwik krokiety serowe - fyllo costamcostam 31.01.05, 17:04
                                              ziemniaki to byl as z rekawa (nic o nich nie wspomnialam - i widze, ze
                                              niespodzianka sie udala).

                                              popelnilam rozki serowe (z gotowca francuskiego)
                                              rozgniesc cwierc kilograma poltlustego sera bialego + 15 dkg startego sera
                                              zoltego (ewentulanie troche oscypka, jesli sie nam ostal), 2-3 zabki drobno
                                              posiekanego czosnku, 0,5-1 lyzeczka kuminu, troche soli, bialy pieprz i mnostwo
                                              posiekanej miety. rozmrozone ciasto pokroic na kwadraty, nalozyc farsz, zlepic
                                              po przekatnej i do piekarnika na 20 minut 170C.
                                              nastepnego dnia byla powtorka (tym razem jako pieczone pierogi - empanadas, ale
                                              za dlugo sie nagrzewaly..... nic to, sprobuje kiedys znow).


                                                  • jacek1f Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? 24.02.05, 16:17
                                                    Jest wiele przepisow na Kleftiko, a wieść niesie, ze "pakieciki", "sakiewki"
                                                    itp wymyslili partyzanci w gorach... zeby moc uciekac z jedzeniem w łapie :-)
                                                    Mozna to robic w glinanych naczyniach do zapiekania, jak mousake itp, mozna w
                                                    żaroodpornych innych. Albo się przykrywa ciastem, albo można folią alu. Można
                                                    też robić właśnie takie kieszonki, czyli po ludzku - paszteciki, pierogi, czy
                                                    jak go zwał.
                                                    Przepis z GW jest super, tylko po co ten pergamin, to nie wiem...Zeby fikuśniej
                                                    było.
                                                    Miesa mozesz pomieszac jakie chcesz, przyprawy sa ok, zawsze musi byc tez ser.
                                                    Zamiast piec w pergaminie, najlepiej kupic gotowe ciasto filo. Jesli nie da
                                                    rady, to spokojnie wykorzystaj gotowe francuskie:-)
                                                    Tylko ze, trzeba miesa i warzywa przesmazyc wczesniej i poddusic (dlatego super
                                                    wychodzi wszystko z piekarnika z naczynia żaroodp).
                                                    Potem na płaty ciasta ułożone jak zechcesz (forma Twoja - albo sakiewki, albo
                                                    pieróg, albo paszteciki..), ukladasz warstwę mięsa i warzyw, na to ser z
                                                    pomidorem, mile widziane duzo natki. Zawijasz pakunek, jakiby nie byl i na
                                                    blachę, lub płaskie coś do zapiekania. Posmaruj wierzchy oliwą (można posypac
                                                    sezamem) i w 180 st. ok 30-35 minut, az sie zloty wierz zrobi.
                                                    ufffff. I lampa wina do tego:-))
                                                  • jacek1f Re: Aaaa - Kleftiko! tylko po co w pergaminie? 24.02.05, 16:49
                                                    Czosnek zawsze.
                                                    Oregano suszone - do przesmażenia i podduszenia z mięsem i warzywami.
                                                    Tymianek i bazylia świeże na koniec do pakiecików idzie razem z feta i
                                                    pomidorem.
                                                    Jesli jagniecina, to i rozmaryn na miejscu.
                                                    No i sok z cytryny, a jak lubisz ten smak, to tyć skórki cytrynowej suszonej
                                                    Cie ucieszy.
                                                    pozdrawiam.
                                                  • jacek1f dalej śnieg za oknem, więc reaktywacja... 05.03.05, 15:24
                                                    1. Teraz jak tak sobie myślę, to wychodzi, że te warzywka po grecku, to był
                                                    giuvech na zimno z oliwą i winnym octem po prostu;

                                                    2. A na jutro cos co każdy moze mieć w domu w Polsce:
                                                    Πατατοσαλατα με Θρουμπεξ - patatosalata me throumbes - sałatka ziemniaczana z
                                                    oliwkami

                                                    Kilo ziemniakow gotujemy w mundurkach, hartujemy zimną wodą i odcedzamy,
                                                    studzimy;
                                                    2 duze cebule na plasterki, do rondelka i zalewamy dwoma łyżkami winnego octu,
                                                    dwoma wody, pół łyżeczki cukru i gotujemy 2 minuty pod przykryciem (to w ogole
                                                    niezły sposob na szybka "marynowaną" cebule do sałatek); Zostawiamy do
                                                    ostygnięcia.
                                                    Ziemniaki obieramy i kroimy w grube plastry lub w grubą kostkę i do michy. Pół
                                                    słoiczka oliwek (najlepsze to throumbes - czyli wszystkie te pomarszczone,
                                                    czarne, zasolone) - ale kalamata ze sloika tez siwetne - wazne zeby bez pestek,
                                                    plus 2 łyżeczki kaparów (fajnie jak z zalewy wodnej nie octowej, ale jak kto
                                                    lubi) i odsączona cebulę. 1/3 szklanki oliwy, jeden ząb duży czosnku i natka
                                                    pietruszki, tyć soli i pieprz czarny. Delikatnie zamieszac i ...lampa wina do
                                                    tego!
                                                    Moze dotrzymamy do pierwszych czarterów na Krete :-(
                            • jacek1f days :-) after... 04.01.08, 16:41
                              Przypomniano, zrobiono, troche słońca :-) jak w kapuśniaku
                              kreteńskim....

                              Re: greckie jedzenie - na jesień
                              jacek1f 18.12.04, 14:22
                              Zupa cytrynowa:
                              mocny esencjonalny wywar/bulion zrobić,
                              ugotować ryz,
                              sok z 1 duzej cytryny
                              i przyprawy do smaku,
                              potem jajko na koniec dodać i mocno rozbeltac -
                              i na talerze :-)
                              Avgo lemono - grecka zupka na Day After :-)) I lampa wina!
                              ......................."

                              Można dodać turbo troszkę, znaczy zzsetować pół lemonki lub cytryny
                              drobno i dodać jeszcze wcześniej na 5 minut ostatnie do gotującego
                              bulionu.

                              Smacznego.