• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jaki trunek warto kupic na słowacji? Dodaj do ulubionych

  • 16.12.04, 15:41
    no właśnie, siostra pojechała i pyta czy ja mam jakis specjalne życzenia co
    do alkoholu? Co warto kupić do picia na Śłowacji?
    Zaawansowany formularz
    • Gość: jswm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 16:03
      Prava Zariecka Slivovica firma JURAJ MARCINA (52 % !) - mój mąż sobie ceni,
      ja kiedyś ze względów kulinarnych przywoziłam ciemny rum Kapitan Morgan ale
      teraz i u nas łatwo dostępny a w cenie chyba bez różnicy
      • Gość: looney K.S.P. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 20:47
        >>ABSYNT<< Najlepszy Trunek Pod Słońcem!
        • Gość: moniśka IP: 217.153.22.* 17.12.04, 10:21
          Absynt - odpada, poza tym, że jest 70 % to zupełnie nie posiada należnych mu
          właściwośći
    • Gość: Nobullshit IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 16.12.04, 16:06
      Dawny RUM Tuziemski, zwany po wejściu do Unii UMem Tuziemskim.
      Tak naprawdę nie jest to rum tylko alkohol z jakąś esencją rumową,
      ale ma cudowny aromat - do herbaty i kawy na zimowe wieczory idealny.
      • 17.12.04, 09:16
        A ja to widziałam pod nazwą R40 :D

        --
        -----
        Choose your future
        Choose life
    • 16.12.04, 16:49
      z tamtej strony granicy to tylko becherovke



      --
      spieszmy sie zyc
      tak szybko odchodzimy
      • 16.12.04, 16:51
        absynt
      • Gość: Zbynek IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 16.12.04, 18:22
        Becherovka jest trunkiem czeskim, a nie slowackim. Ale Slowacy produkuja
        podobny trunek o nazwie Demanovka (warto kupic)
        • Gość: mala IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 19:03
          moze i czeski, ale na slowacji tanszy niz u nas o polowe - wiec warto!
          • Gość: bylem IP: *.kosa.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 21:25
            faktycznie jedynie beherowka jest warta polecenia, teraz juz nie opalca SIE tam
            kupopwac alkoholu!!! ahh ta unia :)
        • 16.12.04, 19:41
          Gość portalu: Zbynek napisał(a):

          > Becherovka jest trunkiem czeskim, a nie slowackim. Ale Slowacy produkuja
          > podobny trunek o nazwie Demanovka (warto kupic)



          wiem ze czeski ale jak kolezanka ponizej napisala...
          a becherovka to becherovka a nie demanovka ;)
          pozdrawiam

          --
          spieszmy sie zyc
          tak szybko odchodzimy
      • Gość: Krakowiak IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 17.12.04, 07:57
        Becherovka jest czeska (z Karlovych Varów, inaczej Karlsbad!), ale rzeczywiście
        można ją kupić na Słowacji, choć w Polsce również, tyle tylko, że dwa razy
        drożej.
        Świetna jest z tonikiem, tzw. betonik!
        Pzdr
    • Gość: laloka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 17:40
      Jelinek firma czeska ale w Słowacji dostepna
      przednie destylaty
      ze sliwek
      z czereśni
      z jabłek
      • Gość: ciotka IP: *.aster.pl 16.12.04, 23:41
        ... i z gruszek Williamsówek!
        • Gość: Jesienny Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:57
          • Gość: Krakowiak IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 17.12.04, 08:26
            Gruszkówka jest wyśmienita, zwłaszcza Prava gazdecka, ale również świetna jest
            jabłkówka (nie mylić z jabolem!!!). W oryginalnych, wysmukłych butelkach, które
            łatwo wypatrzyć na półce. Najlepsza inwestycja. Gdzie indziej za swoje
            pieniądze dostaniesz 58 %!
    • 16.12.04, 18:34
      ja podpowiadam nie trunki... PIWOOOOOOO
      szczególnie KELT I ZŁOTY BAŻANT,
      po prostu najlepsze piwa jakie piłam w życiu i na Słowacji tanie jak barszcz :)
      • Gość: zartie IP: *.55.udn.pl 16.12.04, 20:24
        Niestety Złoty Bażant od czasu przejęcia przez hEINEKENA jest coraz gorszy.
        Kiedyś było to jedno z moich ulubionych piw - podczas każdego wyjazdu w góry
        robiłem wypady na Słowację i do domu przywoziłem po kilkanaście - kilkadziesiąt
        butelek. To co przywiozłem w poprzednie wakacje zasługiwało jedynie na miano
        sikacza :-((
    • Gość: wojtekw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:35
      no i wina tanie i naprawde niezłe np. Biela Pani rewelacja
      • Gość: Urban i Müller IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 17.12.04, 08:05
        Biała Pani jest dobra na omamy, ale Słowacy mają świetne wina oryginalnych
        szczepów: Müller-Turgau, Veltliner, a z czerwonych Frankovka, Cabernet-
        Sauvignon, ale oryginalną specjalnością są Tokayery z Urbanem (Świętym!!!) na
        czele.
    • Gość: sławek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 18:44
      Teraz tylko spirytus.Nazywa się to tam Jemny Lih i ma 86% alk.Kosztuje w
      zależności od sklepu ok.300 skk.Oczywiście litr.Pozdr.
      • Gość: Peto IP: 212.191.80.* 17.12.04, 10:12
        Z piwa to polecam "Smadny Mnich" - dawno nie pilem, ale to piwo jest the best. Z
        win to "Biela Pani", tak jak ktos juz pisal, a z mocniejszych to Becherowka lub
        Slivovica, chociaz po niej kac meczy :)
    • Gość: BB IP: *.wroclaw.mm.pl 16.12.04, 19:07
      Często bywamy. Z piw preferujemy Topwar i Smadny mnich (tzn. spragniony). Z win
      rewelacyjne Klasztorne czerwone - półsłodkie się nazywa, ale naprawdę to
      półwytrawne - cena też rewelacyjna. Z mocniejszych - Borowiczka ( odmiana
      jałowcówki), Pliska, no i wspomniany wcześniej przez kogoś rum tuzemski. Na
      ceny trzeba trochę uważać, bo podrożalo.
    • 16.12.04, 19:12
      Puszkin - slaby, drogi ale fantastyczny!!!
    • Gość: dzik IP: *.aster.pl 16.12.04, 19:57
      Fernet jest wprawdzie czeskie, ale bardzo ciekawy jest to alkohol i w Polsce
      prawie zupełnie nieznany.
      Z zapachu i smaku przypomina krople żołądkowe. Ma 40% i pije się go (tzn Czesi
      piją) najczęściej z tonikiem. (proporcje jak kto lubi).
      Bardzo popularny na czeskich imprezach i taki z tonikiem zwany bavorak (czyli w
      slangu BMW).
      Pozdrawiam
    • Gość: natalicja IP: *.autocom.pl 16.12.04, 20:36
      fernet - zwlaszcza cytrynowy jest niczego sobie - z tonikiem. Albo demanovka, sa gorzka i likier, ja wole likier, ale gorzka tez jest niczgo sobie...
      • Gość: dzik IP: *.aster.pl 16.12.04, 21:36
        No właśnie ja mam przeciwne zdanie. Uważam że najlepszy jest ten bez dodatków.
    • Gość: chromar IP: *.chello.pl 16.12.04, 20:42
      Jak w tytule . Pić jak Słowacy --- sączyć powoli i zapijać BROWAREM ...
    • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 20:47
      KELT KELT KELT. Z całym szacunkiem dla Żywca i Tyskiego ale Kelt jest dla mnie
      najlepszy na świecie. Poza tym jeszcze Spiska Sliwka czy jakoś tak . Po prostu
      śliwowica.Polecam
      • 16.12.04, 22:11
        KELT, jak sama nazwa wskazuje, to podróbka piw ciemnych typu ale, np. Guinness czy Kilkenny, typowych dla Wysp Brytyjskich. Piwo jest dobre, ale, jak moi czescy znajomi potwierdzają, nienadzwyczajne. Ale smakuje bardzo podobnie do oryginału, a przy tym jest śmiesznie tanie i to decyduje o jego popularności.
        Jeśli miałbym coś doradzić, to przede wszystkim absynt, z przepisowym 66% alkoholu (jest kilka gorzelni, które robią trunek wg oryginalnej receptury, przy tym musi on zawierać pewną określoną ilość ekstraktu z substancji ziołowych - tujonu - im go więcej, tym trunek cięższy, ale wrażenia intensywniejsze). Należy uważać na podróby dla turystów typu Fruk czy inne spotykane na stacjach benzynowych. Zaleca się konsumpcję Gottesauge Absinth czy Absinthtempel Absinth. Nazwy mówią same za siebie. Są droższe i nie do dostania w markecie, ale w większych miastach da się je wyszukać. Popularną a dobrą marką jest Palirna u Zeleneho Sromu. Jest prawie wszędzie (np. w Billi) a też dobrze kopie (70%).

        Polecam www.absinth24.net/
        To dość kompleksowe źródło informacji. Ale kupować nie u nich, tylko w Czechach, bo taniej.

        Jeśli chodzi o piwo, to na topie wśród młodych jest velvet. Reklamowany w telewizji jako niepotarzalne piwo "s lavinovym efektem" daje wspaniały efekt lawiny przy zlewaniu do kufla na wprost (nie po ściance), a oprócz tego piankę ma gładką i delikatną jak mleko (lub właśnie jak aksamit) i smakuje wybornie. Uwaga: piwo mało gazowane - dla amatorów takowegoż. Piwo jest najdroższym krajowym produktem czeskim - w marketach cena oscyluje między 3,5 a 4 zł za puszkę ze specjalnym pływakiem (widget) utrzymującym optymalne spienienie (takie coś jak w puszce Guinnessa czy piw stout). Kto był, wie, że na Czechy to cena wręcz absurdalna. (równowartość 3 puszek niezłego browaru).

        Ze zwykłych tanich piw również taniutki Velkopopovicky Kozel i niezły, zwięzły w smaku Bernard.

        I to w zasadzie wszystko. Reszta rzeczy jest u nas do dostania (nie liczę setek mniejszych, podobnych do siebie w smaku czeskich piwek lokalnych), łącznie z beherovką, choć oczywiście po innych cenach. Ale jeśli chodzi nam o coś wyjątkowego, o bardzo lokalne specjały, to tylko absynt lub velvet.

        Pozdrawiam i życzę udanej konsumpcji ;D


        --
        Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
        • 16.12.04, 22:16
          Dla amatorów bawarskiego piwa pszenicznego (Weissbier) typu Franziskaner, Kapuziner czy Paulaner, Czesi również coś znaleźli. Popularny browar Primator ma również swojego Weizena. O dziwo, w przeciwieństwie do wszystkich niebawarskich podróbek (np. dortmundzkich) czy syfów z Carrefoura (Weizenland) smakuje wybornie, prawie jak oryginał, z charakterystycznym smrodkiem, wzorową mętnością i idealną goryczką, a jest dość tani (ok. 2 zł butelka), co równa się mniej więcej cenie oryginalnego Weizena w Niemczech. No, ale jeśli komuś do Niemiec nie po drodze i nie uśmiecha mu się płacić bandyckich 10 zł za Erdingera w Intermarche czy u innych francuskich profanów, Primator jest zdecydowanie rozwiązaniem. Myślę, że na Słowacji też się go dostanie.

          --
          Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
          • Gość: snoop IP: *.torun.mm.pl 16.12.04, 22:53
            Taaa Kelt jest baaaardzo dobry:)


            Mam pytanie, kupilem ostatnio Absynt wlasnie i staram sie go w jakis
            niekonwencjonalny sposob wypic .. macie moze jakies swoje tajmne sposoby?
            • 17.12.04, 12:45
              > Taaa Kelt jest baaaardzo dobry:)
              >
              >
              > Mam pytanie, kupilem ostatnio Absynt wlasnie i staram sie go w jakis
              > niekonwencjonalny sposob wypic

              Niekonwencjonalny tzn. inny niż standardowe bajki dziadka Heńka o łyżeczce z cukrem i zapalniczką?

              Ja piję tylko tak. Może to staromodne, ale gwarantuje odpowiedni rytuał (a o to tu chodzi - żeby olśnić znajomych ;))) i trwa dość długo, co pozwala delektować się smakiem bez szybkiej wizyty pod stołem.

              Ale Czesi pijają też np. gorący absynt z zimną wodą, drinki absyntu z szampanem (dziwaczne, ale działa!) lub po chamsku, jak wódę (prosto w gardło szotami, nie polecam).

              Ogólnie jest jedna recepta na picie absyntu: powoli! ;))

              --
              Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
          • Gość: Józek IP: *.mroczna.net.pl 16.12.04, 23:25
            Racja. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią i popieram w 99%. W 1% nie zgadzam
            się co do ceny Weissbiera w Niemczech. Z reguły jest to bowiem ok. 1 EUR za
            flaszkę, a nie 2 zł.
            • Gość: jalokim IP: *.sxxsixxxf.xx / *.dip.t-dialin.net 17.12.04, 09:17
              1€ to chyba w restauracji ;P
              ja za flaszke mojego ulubionego franciszkanera tu na polnocy place 0,5475€
              czyli jakies 2,27 zl w zwyklym sklepie z napojami, ktory na pewno tez ma swoja
              marze. Paulaner kosztuje 0,7.

              jalokim
            • 17.12.04, 12:53
              > Racja. Zgadzam się z powyższą wypowiedzią i popieram w 99%. W 1% nie zgadzam
              > się co do ceny Weissbiera w Niemczech. Z reguły jest to bowiem ok. 1 EUR za
              > flaszkę, a nie 2 zł.

              Oj nie.. oj nie... pokaż mi w Niemczech sklep, który ma JAKIEKOLWIEK niemieckie piwo za 1EUR za flaszkę. Fakt, po wprowadzeniu kaucji na puszkę puszkowe mocno zdrożały, ale jak wiadomo wszem i wobec puszkowe są dla amatorów. NIGDZIE natomiast nie osiągają ceny 1 EUR. Niemcy by takiego sklepikarza wywlekli ze sklepu, oblepili smołą i oturlali w pierzu, a następnie gnali ulicami dla przykładu ;))) A gdyby to była powszechna praktyka, w Niemczech pewnikiem zaczęłaby się druga Noc Kryształowa ;)))

              Jolakim dobrze pisze. A on przecież mieszka na północy. W Bawarii ceny są jeszcze niższe (najdroższy, ale moim zdaniem nienajlepszy) Paulaner kosztował tam roku temu w puszce ok. 0,52 EUR. I to było najdroższe krajowe piwo w sklepie. Ciekawostką jest to, że różnice cen między landami występują nie tylko w małych sklepach, ale także w sieciówkach typu Plus czy Edeka.

              --
              Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
        • Gość: Józek IP: *.mroczna.net.pl 16.12.04, 23:22
          Trochę błędów w powyższej wypowiedzi.

          1. Guiness nie jest piwem typu ale.
          2. Kelt nie jest podróbką Guinessa.
          3. Velvet jest piwem typu ale.
          4. Widget z reguły spotyka się w puszkach piw typu cream ale, a nie stout.

          Pozdrawiam
          • 17.12.04, 12:21
            > Trochę błędów w powyższej wypowiedzi.
            >
            > 1. Guiness nie jest piwem typu ale.

            Fakt, to oczywiście stouty, zmęczony byłem ;))

            > 2. Kelt nie jest podróbką Guinessa.

            Kwestia interpretacji. To tak, jakbyś napisał, że Polo-Cockta nie jest podróbką Coca-Coli. Dla mnie smak jest bardzo zbliżony. Ale oczywiście to odrębny produkt. Kelt jest podróbką szeroko rozumianych irlandzkich stoutów. Czy akurat Guinnessa, nie będę się upierał.

            > 3. Velvet jest piwem typu ale.

            Cream ale. Zgadza się. Ale ja nie napisałem, ze nie jest ;))

            > 4. Widget z reguły spotyka się w puszkach piw typu cream ale, a nie stout.

            Ale faktem jest, że spotyka się go i tu i tu, np. popularny w polskich marketach Beamish (z Nowej Zelandii chyba) to zdecydowanie stout, a pływak w środku jak latał, tak lata.

            Pozdrawiam współamatora piwa
            ;))

            --
            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
            • Gość: moose IP: *.interecho.com / *.interecho.com 17.12.04, 20:30
              Beamish jest zdecydowanie z Irlandii
              • 18.12.04, 13:44
                Wieeem.. nie chodziło mi o oryginalny Irish Beamish, tylko o taką nowozelandzką podróbę spotykaną w LeClercu na przykład. Nazywa się to chyba New Beamish albo John Beamish... Puszka kosztuje ok. 4-5 zł. Oryginalny Beamish jest droższy. To jest jakiś NZ wytwór na licencji UK.

                pozdrawiam

                --
                Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
          • 17.12.04, 12:37
            > Trochę błędów w powyższej wypowiedzi.
            >
            > 1. Guiness nie jest piwem typu ale.

            Tak już między Bogiem a prawdą, rozumiem, że chciałeś być precyzyjny, ale ogólnie mówiąc i Guinness i Kilkenny zdecydowanie należą do kategorii ale (piwa słodowe), których podgrupą są właśnie bardziej dochmielone np. od portera stouty. Tak, tak, porter to też ale ;)) Wielu ludzi za ale potocznie uznaje tylko piwa kremowe (swoją drogą nasz język jest tu ubogi, bo nasze "piwa" niekoniecznie piwami w UK być muszą -> dla nich piwa to nasze w przeważającej większości lagry i pilznery, ale już stout czy porter to właśnie stout czy porter lub ew. ale, a nie "piwo stout" ;))) tworząc osobną kategorię dla stoutów. Błąd w systematyce ;))

            --
            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
        • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 13:56
          To chyba jakaś pomyłka. Kelt to klasyczne JASNE piwo.Pzdr
          • 18.12.04, 21:14
            JASNE czy co? Terefere... taka kategoria nie istnieje...

            Patrz zresztą mój post z 18.12.2004 20:53

            papa


            --
            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
    • Gość: Yorick IP: *.238.126.251.adsl.inetia.pl 17.12.04, 00:01
      Wspomniany wyżej Rum Tuzemsky

      ale dla mnie nr 1 na Słowacji była tania śliwowica "Kopaniciarska". Super.
      pzdrv
    • Gość: jaroslav IP: *.crowley.pl 17.12.04, 00:12
      Zdecydowanie borovickę, to narodowy napój Słowaków, więc choćby z tego powodu.
      Co prawda J.Hasek wypowiadał się o nim niepochlebnie, traktując ją jako trunek
      niższej rangi pity raczej w ostateczności, no ale on był Czechem. Borovicki
      jest na Słowacji masa rodzajów i nie zawsze droższe muszą być lepsze. Trzeba
      jednak pamiętać o tym, że większość ma dość ostry jałowcowy smak, mocniejszy
      niż angielski Gin czy holenderski Jenever, więc jeśli ktoś średnio
      lubi "igiełki" w gardle to lepiej dopytać sprzedawcę.
      • Gość: obserwator2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:55
        Czy chodzi ci o opowiadanie Haszka o księdzu co pędził "wódkę lasów, wódkę
        jałowcową"
        Borowiczka jest świetna, dołączam do tych co ją chwalą.
        Natomiast, hm.. Rum Tuzemsky - tylko raz się nabrałem. Stanowczo odradzam.
        Jak ktoś lubi aromatyczny alkohol do herbaty, a wybierać chce z trunków
        słowackich to radziłbym śliwowicę. Jest ich wiele, i nawet te najtańsze są
        dobre. A te trochę droższe (i mocniejsze, choć nie tak mocne jak znana w Polsce
        pejsachówka) wprost super. Odmianą śliwowicy jest wódka pędzona z mirabelek -
        chyba mirunka się nazywa. Podpatrzona u Węgrów morelówka (chyba barac palinka)
        produkowana na Słowacji jest też grzechu warta.
        • Gość: obserwator2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:59
          Jak czytam niektóre posty, to nieodparcie przypominają mi się słowa piosenki
          śpiewanej przez Łazukę: ...za granicą bywam w czeskich Tatrach...
    • Gość: Baska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 01:06
      Mają Słowacy trochę naprawdę świetnych win (np. można coś wybrać z Muchy). Ale
      nie celuj w te z dolnej półki cenowej, bo to sikacze. Sery też warte grzechu!
      Świetnie przyprawione, z ziołami, pasty serowe, fety - szczególnie warto
      poszperać na półce z owczymi serami, bo mają ogromny wybór. Mniam.
      • Gość: Darek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 01:12
        Wina z dolnej półki to nie SIKACZE !!! NIE OBRAŻAJMY sikaczy !!! wINA Z Dolnej półki to smakują jak lekarstwa, lecz nimi na bank nie są !!! wchodzisz do sklepu w Słowacjii i mówisz: "one destroy WĄTROBA please" i babka wie o co chodzi - zresztą podobnie jak w Polsce... hihihihihi
        • Gość: smakosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 05:51
          Wino Klasztorne-super do obiadku.
          • 17.12.04, 12:29
            Kolega przywiózł kiedyś ze słowacji popularne młode wino typu burczak (tak, to co to "czyści krew i brudzi spodnie" ;)). W ogóle się tego pić nie dało - sam kwas, a bukiet godny pasty do podłogi.
            Ta część Europy raczej za wina się brać masowo nie powinna. Nie znam się na tym specjalnie, więc wybaczcie słowa profana, ale jedynym wyjątkiem od tego, że od win jest Europa Południowa powinny być doliny Renu (mniam!) Do czasu globalnego ocieplenia skazani będziemy w naszym regionie głównie na (znakomite zresztą) piwa i wódki. Zresztą czy ktoś normalny zaserwowałby w restauracji np. angielskie wino? ;))

            --
            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
    • 17.12.04, 08:52

      nikt jeszcze nie wymienił KARPACKIE BRANDY - tanie ok.12 zł 0,5l
      maxturysta
    • Gość: duszan1@post.sk IP: *.opole.dialup.inetia.pl 17.12.04, 09:04
      Demanovka albo jakies wino np. słowackie wersje Tokaji(choć te węgierskie sa o
      niebo lepsze)Oni pija więcej wina niż piw, ale i te mają dobre (Smadny mnich,
      martiner, Saris itp)
    • 17.12.04, 09:20
      Kelt
      Smadny Mnich
      były Rum Tuzemsky
      Bela Pani
      Klastorne (w litrowych butelkach zwrotnych - mam ich całą masę :D)
      Te wina są świetne jako grzane, gdy w górach śnieg...
      Ech...
      :)

      --
      -----
      Choose your future
      Choose life
    • Gość: kardamon1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.04, 10:20
      kelt, kelt i jak bedziesz miec jeszcze troche miejsca to wez kelta :) nie
      dostaniesz go nigdzie indziej

      i to nie jest podroba zadnych guinnessów ani innych ale
      • 18.12.04, 13:46
        > i to nie jest podroba zadnych guinnessów ani innych ale

        No jak nie jest jak jest... ;))
        Uważasz, że Czesi wymyślili nowy rodzaj piwa? A nazwa to przypadek (niezorientowanym: to znaczy "Celt")?

        hehe ;)

        Powtarzam: główną przyczyną jego popularności jest to, że to dobry stout, a przy tym super tani.

        --
        Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
        • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 18:46
          Drogi Kulczyku. Chyba po KoMisji jesteś jeszcze odurzomy. Kelt jest JASNY i
          jest jednym z najdroższych piw na Słowacji. Zamykany jak nasza aranżada z lat
          70.Pzdr
          • 18.12.04, 20:53
            Czy ja powiedziałem, że jest ciemny?
            A tak w ogóle, czy możesz mi podać precyzyjne rozróżnienie na piwa jasne i ciemne? Są lagry, pilsy, ale, stouty, portery, piwa ryżowe, piwa pszeniczne (w wersji jasnej i ciemnej...)

            To nie zmienia faktu, że Kelt to stout. Niezależnie od tego, czy stout jest wg Ciebie jasny, czy ciemny.

            Plizzz...więcej refleksji.

            --
            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
            • 18.12.04, 20:56
              I co do jasnej anielki za znaczenie ma tu fakt, że Kelt ma zamknięcie patentowe? To znaczy, że jednak jest podróbką tej naszej oranżadki? <lol>

              --
              Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
              • 18.12.04, 20:58
                Jeśli napisałem, że Kelt jest najtańszy na Słowacji to przepraszam, ale wątpię. Konkretnie: jest dużo tańszy od będącego dla niego wzorem Guinnessa. A to już dużo.

                Widzę, że jakaś się moda w Polsce na to wytworzyła... gdzie się na google nie obrócisz tylko kelt i kelt... ;)))

                --
                Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
                • 18.12.04, 21:00
                  A jeśli jeszcze zamierzacie się kłócić, że "Kelt to przecież jaaaasneee piwooo!!" (przynieść Wam kolorymetr czy jak?) tu macie link:

                  www.ratebeer.com/Ratings/Beer/Beer-Ratings.asp?BeerID=28831&FanOfID=3677
                  papa

                  --
                  Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
                  • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:44
                    Drogi Kulczyku. Z tego co napisałeś wnoszę że nie piłeś Kelta. Ten podany link
                    omawia zupełnie inne piwo niż ptrzedmiot dyskusji. Ja mam na myśliSŁOWACKIE
                    piwio a nie czeskie. O słynnym zamykaniu napisałem właśnie dlatego żeby uniknąć
                    pomylenia TEGO piwa z innym. Pzdr
                    • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 21:49
                      • 18.12.04, 22:30
                        Hej, masz zupełną rację!!!!
                        Piłem czeskiego kelta!!!
                        Tyle nieporozumień o nic!

                        (rety dawno nie byłem na Słowacji - pojęcia nie miałem, że są dwa kelty)
                        Twoja wypowiedź o zamku patentowym mnie nie naprowadziła, to mój;)) Czeski Kelt też występuje w butlach (choć rzadko) z takim ustrojstwem. Raczej jest jednak puszkowy.

                        Choć oczywiście z twoją wypowiedzią, że nie piłem Kelta nie sposób się zgodzić ;))) Nie piłem TWOJEGO Kelta.
                        Oczywiście w kontekście tytułu wątku sensowniejsza jest twoja Wypowiedź... <lol>

                        Ciekawe, jakiego kelta Polacy lubią bardziej... ;) mój jest na pewno oryginalniejszy, skoro wasz Kelt to "normalne jasne piwo" ;))) Ale muszę spróbować i jego!


                        Śmieszne to wszystko, nie? ;))

                        Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że się stukniemy kiedyś keltami (niezależnie od ich narodowości)



                        --
                        Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
                        • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 12:12
                          Drogi Kulczyku. Z Twoją kasą to najprościej kupić oba browary. Wtedy porównanie
                          będzie obiektywne. A tak zupełnie serio to ja nie piłem "Twojeko" Kelta. Pewnie
                          popróbuję przy okazji. Z piwnym pozdrowieniem
                          Wagar
                          • 19.12.04, 16:05
                            > Drogi Kulczyku. Z Twoją kasą to najprościej kupić oba browary. Wtedy porównanie
                            >
                            > będzie obiektywne.

                            Myślę, że nawet mnie byłoby trudno kupić Staropramen, tradycyjny praski browar w samym sercu uroczego Smichova. Czesi są do niego mocno przywiązani, zdaje się, że nie ma żadnych zagranicznych inwestorów ;))) W grę wchodziłaby więc wielka łapówka ;)) Nie wiem natomiast, kto robi słowackiego kelta..

                            Ostatnio, jak pewnie zauważyłeś, mam sporo własnych kłopotów, więc chyba dam sobie spokój i poprzestanę na kilku tirach jednego i drugiego trunku ;))

                            --
                            Jan Kulczyk, najbogatszy Polak w Polsce
                            • Gość: wagar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 20:15
                              A pewnie, pewnie. Nie kupuje się browaru żeby napić się piwa (nawet jeśli ma to
                              być KELT). Zgadzam się że kilka tirów wystarczy. Jeśli chodzi o mnie to w
                              lutym tradycyjnie będę się raczył moim Keltem po narciarskich szaleństwach To
                              już nie długo . Póki co idą święta więc życze wszystkiego dobrego. Pzdr
                              wagar
    • Gość: numb23 IP: *.class146.petrotel.pl 17.12.04, 10:32
    • Gość: kolejarz IP: *.elbud.katowice.pl 17.12.04, 11:13
      BOROVICZKĘ !
      • 17.12.04, 11:26
        Zdecydowanie Demianovkę. Występuje w dwóch postaciach, ziołowej i korzennej;
        obie rewelacyjne, zwłaszcza wzorem Słowaków pite do piwa np. Smadnego Mnicha.
        Podobno jest jeszcze trzecia odmiana, ale ja osobiście na nią nie trafiłem.
        Świetna w połączeniu z piwem jest Borowiczka lub rum Tuziemski. Nie muszę
        nadmieniać, że słowacką mieszankę polecam tylko najlepiej zaprawionym w boju,
        bo to zdradliwe połączenie dla zółtodziobów jest.
    • Gość: offair IP: *.ihk.pl 17.12.04, 11:46
      Radzę kupić wino, zwłaszcza czerwone. Jest nie tylko tanie, ale przede
      wszystkim smaczne. Nie można go porównywac do win z południa, ale ma w sobie
      coś.
    • Gość: Koneser piwa IP: *.prz.rzeszow.pl / *.prz.rzeszow.pl 17.12.04, 12:15
      Na Słowacji najlepiej smakowało mi
      czeskie piwo Staropramien.
      Szczerze polecam.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.