Pozwolę sobie się nie zgodzić z określeniem "drink Bonda". 007 zamiast ginu
preferował wódkę z martini, czyli pozbawiał się delikatnego, jałowcowego
aromatu, jaki ma gin. Ale co on się znał, Angol jeden... Dobrze i tak, że nie
mieszał z whisky:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.