Mhmmm ... nawet nie wiem, od czego zaczac, bo az tyle do skomentowania w tych
waszych "migdalowych rogalikach"!
Przede wszystkim austriackie "Vanillekipferl" powinno sie przetlumaczyc jako
ROZKI WANILIOWE - mozna je robic zarowno z mielonych migdalow, jak i mielonych
orzechow, a nawet mielonych pestek dynii (wtedy sa cudownie zielone, co bardzo
cenia sa niezwykle patriotyczni Styryjczycy). W oryginalnym przepisie nie
dodaje sie zoltka, natomiast niezwykle wazne jest schlodzenie ciasta w lodowce
przed uformowaniem rozkow! (wtedy rozki beda naprawde kruche!) Gorace rozki
najlepiej obtaczac w cukrze pudrze (wymieszanym z cukrem waniliowym) w duzej
misce. No i rzecz najwazniejsza: austriackie gospodynie pieka te ciasteczka (i
nie tylko te, bo rodzajow ciasteczek adwentowo-gwiazdkowych jest mnogosc
niezliczona) juz na poczatku Adwentu, a czasami nawet jeszcze troche
wczesniej! Bo zaleta tych ciasteczek jest ich niezwykla trwalosc (nawet kilka
miesiecy, jesli byly zrobione ze skladnikow najwyzszej jakosci i byly
prechowywane w szczelnej puszce metalowej lub plastikowym pudelku).
A skad ja to wiem ... mieszkam w Austrii i sama pieke te ciasteczka ;) W tym
roku bylo 15 rodzajow (i na cale szczescie upieklam ich wystarczajaco duzo,
zeby jeszcze troche zostalo na Karnawal ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.