Dodaj do ulubionych

Tort ormiański - cholera!

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 16:12
dziś dopiero przeczytałam cały przepis, a planowałam go zrobić na tę sobotę
na uroczysty obiad. Czy ktoś robił i może mi powiedzieć, jak zagniotę ciasto
dziś wieczorem, wstawię do lodówki do jutra wieczór, jutro wieczorem upiekę,
to zdąży zmięknąć do soboty popołudnia???!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: ada IP: 81.168.187.* 19.01.05, 17:02
    Zdąży zmięknąć, musisz go przelożyc masą zaraz po przestudzeniu i wstawić do lodówki najlepiej na całą dobe.
  • Gość: prrrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:16
    prosze :)
  • narcyza5 19.01.05, 18:12
    zmięknąć zmięknie, ale naprawdę dobry to będzie w poniedziałek (o ile się
    jeszcze ostanie).
  • narcyza5 19.01.05, 18:16
    A jak masz Torty i ciasta Konnemana, to polecam ciasto z orzechami laskowymi i
    migdałami. Robiłam ostatnio i mimo solidnego obiadu, z przystawkami, goście nie
    tylko grzecznościowo zjedli po kawałku, ale wzięli jeszcze po dokładce, tak, że
    pozostało nam tylko wylizywanie tacy.
  • poughkeepsie 19.01.05, 18:18
    bo akurat szukam czegoś co bym mogła upiec na urodziny do pracy. Z góry
    dziękuję :)
    --
    A man is incomplete until he is married. After that he is finished.
  • Gość: wanilka77 IP: *.aster.pl 19.01.05, 18:19
    mam torty i ciasta, zaraz tam zajrzę, no bo jak piszesz, że dopiero w
    poniedziałek będzie dobry, to szkoda chyba sie wygłupiać i męczyć gości ;)
  • Gość: poughkeepsie IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 18:31
    w tajemnice -ja też chcę przepis na to ciasto z orzechami i migdałami, też
    chcę! :) Nie ignorujcie mnie, prooooszę :)
  • Gość: wanilka77 IP: *.aster.pl 19.01.05, 19:30
    jak wrócę z poczty - to wklepię, poczekaj trochę ;)
  • narcyza5 19.01.05, 20:10
    Wklepuję:

    biszkopt migdałowy:
    140 g migdałów, mielonych
    50 g mąki
    170 g miałkiego cukru
    100 ml mleka
    1 białko lekko ubite
    8 białek
    60 g miałkiego cukru, dodatkowo

    orzechowy krem maślany
    185 g miałkiego cukru
    3 białka
    220 g masła pokrojonego w małe kawałeczki, o temp. pokojowej
    45 g kremu czekoladowo-orzechowego (np. nutella)

    cukier poder i kakao do posypania

    1. Piekarnik podgrzać do 190 st. Wyłożyć blaszkę o wymiarach 25x30 cm (ja
    piekłam w tortownicy śr. 26 cm). Dwucentymetrowe paski pergaminu powinny
    wystawać ponad krawędź blachy. Pergamin natłuścić i oprószyć mąką.
    2. Aby przygotować biszkopt migdałowy, należy przesiać migdały, mąkę i cukier
    do miski. Dodać ubite białko, mleko i utrzeć łyżką na gładką masę.
    3. W drugiej misce ubić pozostałe białka na sztywno, stopniowo dodawać miałki
    cukier, tak aby otrzymać masę bezową. Dużą metalową łyżką albo drewnianą
    łopatką delikatnie dodać 1/3 masy bezowej do ciasta migdałowego, dokładnie
    wymieszać. Powoli przekładać całą masę bezową w 3 lub 4 partiach. Nie dodawać
    zbyt dużych porcji masy bezowej, gdyż może to spowodować jej opadnięcie.
    Umieścić w przygotowanej formie.
    4. Łopatką lub szerokim nożem ostrożnie rozsmarować masę w blaszce. Piec 15-20
    min. aż ciasto nabierze złotego koloru i stanie się sprężyste. Lekko ostudzić w
    blaszce, następnie wyjąć razem z pergaminem i dalej chłodzić na metalowej
    podstawce.
    5. Aby przygotować maślany krem orzechowy, trzeba w rondelku ustawionym na
    wolnym ogniu rozpuścić 100 g miałkiego cukru w 60 ml wody. Zagptpwać, aby
    cukier osiągnął temp. 115 st.(dla pewności należy odrobinę syropu wlać do
    naczynia z zimną wodą, powinien przyjąć postać kuleczki). Przedtem ubić białka,
    dodać pozostały cukier i ubić na sztywno. W trakcie tej czynności wlewać wrzący
    syrop starając się trafić między brzeg miski a ubijak. Ubijać aż do ostygnięcia
    masy. Stopniowo dodawać masło, po kilka kosteczek na raz oraz krem orzechowy.
    Trzeba uzyskać gładką masę.
    6. Ostrożnie zdjąć z ciasta pergamin. Ostrym, ząbkowanym nożem wyrównać brzegi
    biszkoptu i przekroić go na trzy równe części o wymiarach ok. 20x10 cm. Masę
    podzielić na trzy części, 2/3 przełożyć dwa biszkoptowe krążki, pozostałą 1/3
    posmarować wierzch i boki, wygładzić, wstawić do lodówki, żeby masa stężała.
    Oprószyć cukrem pudrem. Na wierzchu ciasta ułożyć paski papieru szer. 1 cm (pod
    kątem, tak na skos) w odstępach półtoracentymetrowych. Oprószyć przesianym
    kakao, ostrożnie usunąć papier, aby pozostał wzór złożony z równych brązowych i
    białych pasków.

    Opis wygląda trochę zniechęcająco, zwłaszcza te 115 st., ale naprawdę nie jest
    to trudne, szczególnie ex post, z perspektywy pustego talerzyka.
  • Gość: wanilka77 IP: *.aster.pl 19.01.05, 20:53
    tak sobie jeszcze szukam ciekawych ciast i mam skopiowany przepis Siostryheli
    na
    "torcik BODZIO dla siostry" który wydaje się trochę podobny do tortu
    ormiańskiego.

    siostraheli 11.11.2004 10:44 + odpowiedz

    1 placek:
    6 bialek
    14 dkg cukru
    14 dkg pokrojonych orzechow wloskich
    2 lyzki maki
    1 lyzeczka proszku do pieczenia

    2 placek:
    6 bialek
    14 dkg cukru
    20 dkg kokosu
    2 lyzki maki
    1 lyzeczk proszku do pieczenia

    Ubic bialka na sztywno, dodac cukier i nadal ubijac.
    Nastepnie dodac make i proszek do pieczenia a na koncu kokos (orzechy).
    Piec kazdy w temperaturze 150 stopni okolo 40 minut.
    Uwaga! mozna zrobic tez wariant z makiem.

    Krem:
    2 szklanki mleka
    12 zoltek
    4 lyzki maki
    cukier waniliowy
    1 niepelna szklanka cukru
    Roztrzepac zolta z cukrem waniliowym, cukrem oraz maka i wlac na gotujace
    mleko. Ugotowac budyn i wystudzic.
    Masa:
    2 kostki masla
    1,5 kieliszka spirytusu
    2 lyzeczki neski zaparzone w lyzce wody
    Maslo utrzec i dodawac stopniowo kremu ciagle ucierajac, na koncu dodac neske
    i spirytus.
    Ulozyc:
    1 placek, masa, 2 placek, masa.
    Smacznego. bardzo pyszny.
  • Gość: poughkeepsie IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 19.01.05, 21:34
    ale wymiękam. Strasznie dużo roboty :( Ale przepisy skopiuję i na pewno
    wypróbuję
  • qubraq 05.03.05, 12:04
    narcyza5 napisała:

    > Wklepuję:
    >............................. ....................... ................
    > Opis wygląda trochę zniechęcająco, zwłaszcza te 115 st., ale naprawdę nie
    >jest to trudne, szczególnie ex post, z perspektywy pustego talerzyka.

    Dzieki za dobre serce i ponowne wklepanie. Zrobisz go na ów ciepły wioooosenny
    dzień? - jaka nalewka będzie do niego pasować?
    A.
  • wanilka77 24.01.05, 14:38
    jednak! ciasto surowe stało 1 dzień w lodówce, a po upieczeniu i przełożeniu
    kremem - 2 dni. no i rzeczywiście trochę jeszcze twardawe było, zobaczę jak
    dziś się ma, bo jeszcze trochę zostało. Acha, a do kremu dałam jeszcze
    kieliszek spirytusu - pycha ;)
  • irajar 28.02.05, 12:01
    Ja zrobilam wczoraj (niedziela) i wstawilam do lodowki. Chcialabym go podac w
    sobote wieczorem - i nie wiem jak lepiej - piec we wtorek, przelozyc i bedzie
    mial 4 dni, czy wazniejsze jest "odsatnie" przed pieczeniem - wiec piec i
    przekladac w srode - prosze poradzcie doswiadczone w ormianskim. A tak wogole
    to ile on powinien stac tak naprawde, bo chcialabym powtorzyc w przyszlosci???
    Dzieki,
    Ija
  • wanilka77 28.02.05, 13:12
    w przepisie jest, że surowe ciasto ma stać 3 dni wlodówce, po upieczeniu i
    przełożeniu też około 2-3 dni - i na bym się tych 3 dni raczej trzymała - u
    mnie było za mało czasu dla tego ciasta ;)
  • irajar 28.02.05, 14:40
    bardzo dziekuje za info, ale poradz jeszcze prosze - piec we wtorek czy w
    srode? Zeby w sobote bylo niebo w gebie :-)
  • wanilka77 28.02.05, 15:51
    ja to bym dziś zaczęła... bo w sumie potrzebujesz 6 dni - 3 w lodówce i 3 po
    upieczeniu
    aha, polecam dodać do kremu jakiś alkohol - ja dałam spirytus ;) robiłam z
    połowy porcji i wyszły mi z tego 3 placki (w oryginale z całego przepisu
    wychodzi 8, więc z połowy powinno 4) wydaje mi się, że mogłam zrobić je
    cieńsze, wtedy szybciej ciasto zmiękłoby. aha, ważna rada, nie wiem czy
    doczytałaś - w podanym wyżej przez Dziuunię linku do wątku, jest to dobrze
    opisane, jak wyjmiesz ciasto z lodówki i będziesz wykładać nim formę - idzie
    bardzo ciężko, trzeba zwilżaj palce wodą.
  • irajar 28.02.05, 15:59
    stoi od wczoraj w lodowce (niedziela), ma byc podany w sobote i planuje kiedy
    piec i przekladac, zeby byl naprawde fantastyczny. Mam do wyboru wtorek albo
    srode i zastanawiam sie kiedy. Moze tak naprawde bez roznicy. Ale robie
    pierwszy raz, wiec chcialam rady tych co robili.
    Wszystkie watki przeczytane i skopiowane, nawet Dziunni o kreceniu kremu dzis
    wynalazlam - bo tez bede pierwszy raz na parze, wiec teoretycznie przygotowana
    jesetm na medal - obym tylko nie przedobrzyla :-)

    A nad alkoholem do kremu tez jeszcze mysle - mam amaretto i bailey i zwykla
    wodke. Zobacze w trakcie.

    Tak wiec podsumowujac - moje pyanie jest nadal wazne - piec i przekladac we
    wtorek czy w srode?
    Ija
  • siostraheli 28.02.05, 16:29
    wszystkie ciasta z miodem miekna z czasem pod wplywem kremu, wiec im wczesniej
    przelozysz, tym lepiej. Ciasto nalezy trzymac potem w chlodnym miejscu, ale nie
    bardzo zimnym, bo wtedy wolniej przesiaka smakiem kremu.
  • wanilka77 28.02.05, 21:41
    popieram Siostrę - zrób we wtorek wieczorem ;) no i koniecznie napisz o
    efektach
  • irajar 01.03.05, 09:48
    Dzieki dziewczyny za wsparcie napisze na pewno, bo bardzo jestem ciekawa jak mi
    to wyjdzie.
    Ija
  • nina321 01.03.05, 19:24
    A właśnie czym "polewujesz".Bo wszyscy piszą o pieczeniu, kremie.A co dalej po
    przełożeniu? Jak go "wykończyć"?
  • irajar 02.03.05, 10:03
    Ale to byla ciezka praca! Gdyby nie Wasze podpowiedzi (maczanie palcow w zimnej
    wodzie) toby wogole nie wyszlo. Straszne mi sie blaty przyklejaly - do papieru
    do pieczenia! Papier nowy kupilam, wiec moze to wina papieru, a moze ciasta -
    zastanawialam sie czy moze nie dalam za duzo miodu. No nic to - jakos upieklam
    i poodklajalam z tego papieru. Wyszly mi 4 placki z polowy skladnikow, ale
    bardzo cienkie i bardzo twarde.

    Jajka pieknie sie ubily na parze i wyszedl super krem z maslem. Ale oczywiscie
    na peknym nie moglo pozostac - i przedobrzylam - wlalam kieliszek Amaretto do
    tego kremu i wszystko sie zwazylo - bylam juz tak zmeczona, ze tylko plakac mi
    sie chcialo, ale nic to, wstawilam miske do zlewu z goraca woda i dalej
    miksowalam. Zrobilo sie lepiej, ale juz nie tak, jak przed dodaniem tego
    likieru. Wstawilam do lodowki i poszlam z psem na spacer, bo bidulka caly
    wieczor chodzila pomiedzy mna w kuchni i patrzyla co jak takiego robie, ze z
    nia nie ide :-(

    Po powrocie przelozylam, przykrylam wielka miska i wstawilam do lodowki. Na
    polewe nie mialam sily.

    Do Niny321: w linku z przepisem jest tez jak zrobic polewe i tak zamierzam dzis
    sfinalizowac moj tort. (Zacytuje: Polewa
    2 czubate łyzeczki masła, 9 łyzek wody 3 czubate łyżki cukru pudru 4 łyzki
    kakao . mieszając zagotować)

    Nie wiem tylko jak zrobie z bokiem, bo gora tortu jest ladnie plaska, wiec
    powinno wyjsc ladnie, ale bok to cztery ostre krawedzie blatow i nie wyobrazam
    sobie, ze uda mi sie ladnie toto przykryc. Nawet w nocy myslalam o
    jakiejs "obreczy" z wafla? masy marcepanowej? nie wiem - czyms to opakowac i na
    to polewa - macie jakis pomysl, doswiadczenie? Jak Wasz ormianski byl polewany?

    Pozdrawiam,
    zmeczona ale usatysfakcjonowana
    Ija
  • wanilka77 02.03.05, 10:30
    ja robiłam pierwszy raz w życiu krem no i akurat wyszedł mi z tym alkoholem ;)
    boków nie smarowałam polewą - góra była cała pokryta, trochę z niej splynęlo na
    dół - bo jest dość rzadka. no i super, że jednak wyszły Ci 4 placki - napewno
    będą lepsze niż moje, bo lepiej zmiękną. trzymam dalej kciuki ;)
  • nina321 03.03.05, 13:19
    Ja właśnie robię.Mam pytanie jak do kremu dolać alkohulu, żeby się ten krem nie
    zważył?
    Z pieczeniem placków poszło mi dobrze .Mam już patent, tzn: Podzieliłam na
    stolnicy ciasto na 8 rónych części.Potem podsypując mąką wałkowałam placki,
    spód tortownicy był matrycą, od której obcinałam brzegi.I na papier ,do
    piekarnika.

  • irajar 04.03.05, 09:53
    Moja mama powiedziala, ze po kropli trzeba dodawac i miksowac i nastepna
    kropla.... A ja wlalam caly kieliszek na raz i sie wszystko zwazylo. Ale bez
    alkoholu tez byl pyszny, wiec ja nastepnym razem nie bede ryzykowac. Moj tort
    polany i obsypany posiekanymi orzechami czeka na jutrzejsza odslone, ale nie
    powiem zeby sie prezentowal jakos niesamowicie wspaniale. Moze uda mi sie
    zrobic zdiecie to wstawie i sami zobaczycie.

    A Ty Nina robisz dwa torty, czy taki wysoki na 8 poziomow?
    Ija
  • nina321 04.03.05, 11:07
    Ja upiekłam jak w przepisie 8 placków, ale zrobiłam z 5 , bo i tak jest
    wysoki.Reszte zjedliśmy.A co do alkoholu to wlewałam kroplomierzem miksując.
    Nie zważył się.Krem jest pyszny. Tort polany polewą jak w przepisie. Goście w
    niedzielę.Więc się okaże dopiero wtedy co wyszło.Ale z zewnątrz też nie jest
    zbyt ładny.Ja boki trochę posmarowałam kremem, a póżniej spłynęła polew, więc
    wygląda fajnie.Ogólnie uważam że jest zdecydowanie przepis na dwa torty( jak
    była mowa na początku).Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka