Podczas wytwarzania, czekoladę się dość mocno podgrzewa, więc temperatura nie
jest jej obca. Wino temperatury nie znosi.
Kiedyś w zaprzyjaźnionej kawiarni, w której grzane wino właścicielka robi sama z
porządnych surowców, zepsuła się partia wina rozlewanego w 10-litrowe kartoniki
(cena ok 17 zł/litr). Ona chciała wino wylać, ja zasugerowałem eksperyment.
Powstały dwie partie grzańca, jedna z wina dobrego, druga z utlenionego, z
wyraźną nutą octową. Wynik wyszedł zgodnie z moimi przewidywaniami, nikt z
biorących udział w eksperymencie nie był w stanie odróżnić wersji, choć wszyscy
bez problemów rozpoznawali złe wino w normalnej temperaturze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.