• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

co na środę popielcową na obiad??? Dodaj do ulubionych

  • 08.02.05, 10:41
    Jakoś zupełnie nie mam poysłu co jutro na obiad. Może polecilibyście mi
    jakieś postne, smaczne i niezbyt pracochłonne danie :)
    --
    Konie i jeździectwo
    Edytor zaawansowany
    • 08.02.05, 10:43
      Przesmażane ziemniaczki, jajko sadzone i maślanka albo kwaśne mleko...Do
      obżarcia.... ;-)
      --
      Od kiedy zacząłem odczuwać potrzebę jedzenia zastanawiam się dlaczego zamiast
      żreć zwyczajnie konsumuję...
      • 09.02.05, 00:55
        Ścisły post, obżarcie zabronione...
        --
        Od przybytku głowa nie boli.
    • 08.02.05, 10:44
      Najprawdopodobniej zrobię bądź makaron z pesto+czarne oliwki+parmezan, bądź do
      podduszonych talarków pora dodam pomidory, do tego tuńczyk (czosnek, bazylia,
      oregano)i makaron.

      A z niepostnej wersji (u mnie postan być nie musi) por w talarkach+paseczki
      piersi kurczęcej+pomidory (z puszki, bez skórki).

      Zobaczymy na co będą smaki :)
      --
      "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
      przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
      przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
    • 08.02.05, 10:52
      smażona ryba+ziemniaki+surówka....może być jakaś zupka.....
      --
      Lepiej grzeszyć a później żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło ;)
      • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 11:11
        ja zrobię pieczywko czosnkowe z serem a w czwartek mniami czyli utopence mmm
    • 08.02.05, 11:16
      Jeśli chcesz przestrzegać postu, nie powinnaś się jutro skupiać nad tym, żeby
      było smacznie.
      • 08.02.05, 11:18
        jedzenie "byle czego" skoro nie zaleca się na zwracanie uwagi na to, by było
        smacznie?

        pytanie osoby niezorientowanej w wytycznych kościoła co do tej kwestii.
        --
        "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
        przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
        przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
        • 08.02.05, 11:20
          Akurat w Środę Popielcową i w Wielki Piątek, jeśli chcesz pościć, nie powinnaś
          jeść ani do syta ani rozkoszować się smakiem potraw. To tyle. Pewnie nie
          oznacza to, że masz się truć cały dzień gorącymi kubkami ;-)
          • 08.02.05, 11:22

            --
            "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
            przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
            przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
            • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 12:23
              wklejam bo tak naprawdę mało kto je zna:

              post-modlitwa_ciala_i_duszy.webpark.pl/przepisy.htm
              Z tego ,co sie orientuję,zasada postu wigilijnego została wycofana,a i tak
              wiekszość pości własnie w ten dzień tylko.
    • 08.02.05, 11:18
      U mnie w domu rodzinnym przy okazjach postnych (Wielki Piątek i Popielec) były
      ziemniaki pieczone w piekarniku w folii, do tego biały serek z ziołami (ja
      lubię bryndzę), ewentualnie masło czosnkowe i koniecznie śledzie marynowane
      wcześniej na tę okoliczność. Można zrobić sałatkę z wędzonej makreli, jajek na
      twardo, kaparów i majonezu/jogurtu.
      Ja kultywuję tradycję ziemniaczaną, kłopot tylko w tym, że bardzo rzecz lubimy,
      więc trudno mówić o umartwieniu.
      Czy Wy też tak macie, że właśnie w postne dni jesteście nieskończenie głodni i
      macie smaki na schaboszczaki, choć na co dzień nie przepadacie??
      S
      • 08.02.05, 11:21
        tez tak mam:)) A postu przestrzegam raczej zwyczajowo, nie ma mowy o jakims
        specjalnym dręczeniu czy umartwianiu się:)
        dzięki za wszystkie pomysły:)
        --
        Konie i jeździectwo
        >
    • 08.02.05, 11:21
      Mam kilogram filerow zamrozonych ,chyba mintaj albo morszczuk,dobrze,ze mi
      przypomnialas o jutrzejszej srodzie popielcowej,wlasnie je rozmroze i zrobie po
      grecku,jak zostanie cos to sie zje na zinmo.
      • 08.02.05, 11:23

        --
        "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
        przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
        przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
        • 08.02.05, 11:26

          --
          Lepiej grzeszyć a później żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło ;)
        • 08.02.05, 11:57
          Jest smaczna i na zimno i na cieplo.
        • 08.02.05, 12:07
          pesto.art.pl/kuchnia/dania/ryby/ryba_grecku.php Ja robie podobnie jak w
          tym przepisie.Zawsze robie wiecej.Na goraco podaje rybe w kawalku polana sosem
          warzywno-pomidorowym a reszte ryby, ktora zostanie zozkrusze na mniejsie
          kawalki i lacze razem z sosem,wtedy zajadamy sie nia na zimno. Nam tak smakuje
          ale rozumiem, nie dla kazdego tak podana musi byc smaczna
          --
          mnkra
          • 08.02.05, 16:32
            Dzięki za link.
            Zawsze robię i jadam (u kogoś) rybę zwaną po grecku na zimno i stąd moje, być
            może głupkowate pytanie ;))
            --
            "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
            przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
            przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
    • Gość: ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 12:00
      śledź w śmietanie z jabłuszkiem i cebulką + ziemniaki gotowane w mundurkach.
      • 09.02.05, 01:51
        To co opisujesz, to tradycyjna potrawa srodowopopielcowa w rodzinie mojego
        męża. W zeszłym roku mnie tym uraczył, wstałam od stołu głodna i smutna.
        Głodna, bo nie wchodziło mi to wcale, a smutna, bo ziemniaczki kocham, ale się
        utytłały w tej smietanie od sledzi i były niejadalne. I czasu nie było na nic
        innego, bo szłam do pracy. Ojojoj...


        --
        Nawet w tarapatach Fragglesy kochają muzykę.
    • Gość: madzioreczek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 12:00
      pure ziemniaczane i do tego matjasy z cebulką i kwaśną śmietaną
    • 08.02.05, 12:06
      Krokiety z nadzieniem pieczarkowo-jajecznym,a do popicia barszczyk oczywista;-))
    • 08.02.05, 12:22
      ciekawe, z jednej strony akceptacja postu poprzez poszukiwanie bezmięsnych
      potraw a z drugiej jego zaprzeczenie w zainteresowaniu smakiem, doborem itp....
      • 09.02.05, 01:58
        Dawno, dawno temu czytałam książkę pod tytułem, o ile dobrze
        pamiętam "Papieżyca Joanna" (możliwe, że "papież", a nie "papiezyca"). Nie za
        bardzo pamiętam całość, ale utkwił mi w pamięci jeden z motywów, którymi
        kierowała się Joanna wybierając drogę życiową. Jedną z alternatyw była świecka
        dama której wyobrażenie kusiło między innymi nieuciążliwymi postami - co prawda
        ryby, ale jak delikatnie przyrządzone, jakie wykwintne gatunki itd.


        --
        Nawet w tarapatach Fragglesy kochają muzykę.
    • Gość: pinia IP: 213.76.130.* 08.02.05, 12:27
      no to ja zrobie ziemniaczki, jajko w sosie musztardowym i surówka :D
      • 08.02.05, 16:31
        a jak się robi jajako w sosie musztardowym?
    • 08.02.05, 21:11
      U mnie zwykle jest potrawa absolutnie ortodoksyjna (jak ja:), choć
      nietradycyjna: spaghetti aglio, olio e pepperoncino. Robi się ją szybko:
      Porcja na głodne dorosłe 3 osoby to 1 paczka spaghetti (malma zdecydowanie
      najlepsza na naszym rynku), 100 ml oliwy z oliwek extra vergine (ale i sansa
      przejdzie), 1 mała główka czosnku, sól, papryczka pepperoncino (z braku może
      być chili siekane lub w proszku) i siekana pietruszka (najlepiej świeża).
      Czosnek kroi się w plasterki grubości ok. 1,5-2 mm i wrzuca do rozgrzanej oliwy
      (ale niezbyt rozgrzanej, bo czosnek wykipi lub się zwęgli). Smaży się
      ostrożnie, żeby oliwa nie wrzała, bo czosnek zrobi się gorzki. Jeśli chce się
      zrobić chrupiący, smaży się szybciej, jeśli miękki, to co jakiś czas trzeba
      zestawiać z ognia. Na koniec sypie się sól (sporo, np. płaską łyżeczkę) i
      odrobinę pepperoncino (tu radzę nie przesadzać, lepiej próbować w trakcie
      kapiąc odrobinę oliwy na zimną łyżeczkę). Można dodać szczyptę pietruszki.
      Makaron wrzuca się do wrzątku (posolonego, z łyżką oliwy) jak czosnek już
      dochodzi. Odcedzony makaron miesza się ostrożnie z oliwą i czosnkiem uważając,
      żeby sól z oliwy została na spodzie i nie wleciała do spaghetti. Podaje się
      posypane pietruszką - klasyczne danie włoskiej biedoty, świetnie się nadaje do
      szybkiego przygotowania w środę po pracy.
      Co do postu, to nie oznacza on, że rodzinę należy karmić byle czym. Generalnie
      chodzi o jedzenie tylko trzy razy dziennie, bez mięsa (u mnie w domu nie było
      też nabiału) i tylko raz do syta. No i przede wszystkim warto pamiętać, że
      kulinarna strona postu to tylko malutki wycinek praktyk postnych w tym dniu:)
      Praktyki duchowe są zdecydowanie najważniejsze.
    • 08.02.05, 21:25
      A u nas wloskie kartoflane kluseczki z pomidorowym sosem"samorobione", lub
      maslem szalwiowym:)No i warzywka jakies:)
      --
      la donna e mobile :)
      Pomóżmy Małgosi
    • Gość: Jesienny Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 21:38
      słone śledzie
      wielkie jak pstrągi
      wyfiletowane i moczone przez noc i pół dnia

      część skończy w śmietanie (plus kwaśny boskop koniecznie)
      dodatke kartofel w mundurku

      część z musztardą w oleju przednim jak pisała i radziła Lucyna Ćwierczakiewiczowa
      sto lat temu
    • 09.02.05, 01:03
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.