Dodaj do ulubionych

z czym na święta?

15.03.05, 10:04
Hej,
wyjeżdżamy z mężem do teściów na święta i... tu zastanawiam się co zrobić,
co upiec? Wszelkiego rodzaju keksy odpadają. Co proponujecie?? To cos musi
przetrwać 3 godziny jazdy pociagiem, cieszyć oko i podniebienie - średnich
smakoszy :)
(na mur beton będą pieczone schaby, białe kiełbaski, kaczka, a ze słodkich:
sernik, babka marmurkowa, makowiec, coś z jabłkami)... może jakiś ładny
mazurek? tylko, że ja nie znam żadnego przepisu :((
Albo coś w galarecie?? :> jak macie jakies pomysły to dajcie znać.
--
Pozdrawiam,

KIKA z Wisienkiem :)
Mały Wiśnia
Edytor zaawansowany
  • Gość: anamej IP: 213.227.80.* 15.03.05, 10:49
    Może zabierzesz własny ukiszony żur? Zdąży jeszcze się zrobić: mąkę żurkową
    (grubo mieloną), zalewasz ciepłą przegotowaną wodą, dodajesz kawałek dobrego
    chleba razowego, 3-4 ząbki czosnku (pokrojnego) i odsatwiasz w ciepłe miejsce.
    A z ciast bardzo dobra i łatwą w transporcie babkę z adwokatem:
    2 szklanki mąki pszennej
    1 szklanki cukru pudru
    szczypta soli
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    1szklanka oleju
    1szklanka Adwokata
    4 jajka
    skórka z cytryny
    Utrzeć jaja z cukrem i solą. Do masy dodać olej i ajerkoniak-utrzeć. Dodać mąkę
    i proszek oraz skórkę z cytryny. Piec ok. 50-60 min w 170 stopniach. Można
    polać polewą cytrynową.

  • kika_kika 15.03.05, 11:51
    Przepis na łososia w serku odpada.. w pociągu będą niemiłosierni grzali :( a
    lodówki niet.
    A przepis na babke intieriesnyj... :) i pewnie to zrobię, ale czekam nadal na
    propozycje.

    --
    Pozdrawiam,

    KIKA z Wisienkiem :)
    Mały Wiśnia
  • marghot 15.03.05, 12:05
    kika_kika napisała:

    >> Albo coś w galarecie?? :> jak macie jakies pomysły to dajcie znać.


    W galarecie odradzam - jeśli w pociągu będzie ciepło, galaretka popłynie :(
    Może zapytaj teściową co mogłabyś przywieźć. Nie ma sensu dublować potraw,
    słodkości itp. Może jakieś elementy dekoracji stołu, jadalni itp.?
    --
    "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
    przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
    przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
  • kika_kika 15.03.05, 13:16
    teściowa jak zwykle powie: nic nie przywoź tylko przyjedżcie! Nie rób sobie
    kłopotu, problemu...
    a potem sie okazuje, że druga synowa zrobiła to to to i to a ja... ja sie czuje
    jak ten pasożyt :/
    no i dublowania mozna uniknąć bo wiem co będzie.. :)
    --
    Pozdrawiam,

    KIKA z Wisienkiem :)
    Mały Wiśnia
  • marghot 15.03.05, 13:20
    Może zdążysz jakąś ekspresową naleweczkę zrobić?
    --
    "Z każdych pięciu funtów, dolarów, franków czy marek, jakie wydajesz na wino,
    przynajmniej jeden to cena samego zapachu, tego eterycznego i cudownego
    przeżycia, którego doświadczasz zanim weźmiesz wino do ust."
  • anna.belle 15.03.05, 13:28
    a ja proponuję paschę lub ciasto marchewkowe. jutro mogę podesłać przepis.
    pascha to przecież jeden z symboli świąt. i możesz spokojnie przewieźć pkp, a
    jak tylko dobrniesz do teściów, wstawisz ją do lodówki i na pierwszy deser po
    śniadaniu będzie w sam raz :) a cisto marchewkowe można cudnie przybrać
    płatkami migdałów czy skórką z cytryny. ja je uwielbiam i nawet moja rodzina,
    tatko i mama czasem mnie nękają, żebym je upiekła bo jest tak rewelacyjnie
    inne. poza tym bardzo zdrowe, dzięki przyprawom, główni cynamonowi przypomina
    troszkę piernik, a do środka zawsze wrzucam mnóstwo orzechów (laskowych,
    włoskich), migdałów...
    polecam i pozdrawiam!
  • kika_kika 15.03.05, 13:37
    dużo słyszałam o cieście marchewkowym - dużo dobrego :)) więc czekam na przepis.
    A pascha odpada :( w ubiegłym roku nie dojechała w takim stanie jak powinna :(
    --
    Pozdrawiam,

    KIKA z Wisienkiem :)
    Mały Wiśnia
  • anna.belle 15.03.05, 13:50
    przepis będzie jutro :) pozdrawiam!
  • anna.belle 15.03.05, 14:02
    a właściwie już jestem gotowa, bo zadzwoniłam do siostry, a ona przedyktowała
    mi przepis.

    c i a s t o m a r c h e w k o w e :))

    składniki:
    1 1/4 szkl. oleju
    4 jaja
    2 szkl. mąki
    2 szkl. drobno startej marchewki (tak jakoś wychodzi, ze zawsze dodaję co
    najmniej półtorej porcji, a reszty składników tyle co w przepisie)
    2 szkl. cukru
    2 łyżeczki proszku do pieczenia
    2 łyżeczki sody
    2 łyżeczki ynamonu
    szczypta soli
    orzeczy laskowe, włoskie, migdały, rodzynki,...

    wykonanie:
    całe jajka utrzeć z cukrem na gładką masę, powoli dodawać na zmianę mąkę i olej
    (zrobi się dosyć gęste), potem proszek do pieczenia, cynamon, sodę i sól, a na
    koniec startą marchewkę i bakalie (orzechy i migdały odrobinę siekam).
    ciasta wychodzi dość dużo, ja zwykle piekę w 3 podłużnych foremkach.
    180 st., około 40 minut.
    a po upieczeniu można przozdobić lukrem, polewą czekoladową, płatkami
    migdałowymi.

    smacznego :))
    ps. napisz koniecznie jak wyszło!
  • kika_kika 15.03.05, 14:05
    ok, to mam zestawik :) ciacho marchewkowe i sałatka warstwowa :) wielkie
    dzięki, może na weekend zrobie - na próbe i dam znac jak wyszło :)
    --
    Pozdrawiam,

    KIKA z Wisienkiem :)
    Mały Wiśnia
  • anna.belle 15.03.05, 13:28
    a ja proponuję paschę lub ciasto marchewkowe. jutro mogę podesłać przepis.
    pascha to przecież jeden z symboli świąt. i możesz spokojnie przewieźć pkp, a
    jak tylko dobrniesz do teściów, wstawisz ją do lodówki i na pierwszy deser po
    śniadaniu będzie w sam raz :) a ciasto marchewkowe można cudnie przybrać
    płatkami migdałów czy skórką z cytryny. ja je uwielbiam i nawet moja rodzina,
    tatko i mama czasem mnie nękają, żebym je upiekła bo jest tak rewelacyjnie
    inne. poza tym bardzo zdrowe, dzięki przyprawom, główni cynamonowi przypomina
    troszkę piernik, a do środka zawsze wrzucam mnóstwo orzechów (laskowych,
    włoskich), migdałów...
    polecam i pozdrawiam!
  • kika_kika 15.03.05, 13:49
    wygrywa sałatka z przepisu Motylki77 - sałatka warstwowa

    - seler w zalewi własnej (takie nitki w słoiczku)
    - ser żółty (najlepiej Gouda)
    - szynka
    - ananas z puszki,
    - 4 jajka ugotowane na twardo
    - majonez
    - sól, pieprz
    Ser trzemy na tarce bardzo drobnej, tak żeby był puszysty, jakka siekmy.
    resztę
    składników kroimy dość drobno (za wyjątkiem ananasa, którego kroumy w większą
    kostkę). Skaładniki układamy warstwowo: seler, ananas, szynka, jajko które
    solimy i pieprzymy, na to majonez i powtarzamy od początku.

    moja teściowa lubi takie sałatki :) więc pewnie się ucieszy.

    --
    Pozdrawiam,

    KIKA z Wisienkiem :)
    Mały Wiśnia
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 15.03.05, 20:08
    Lepiej kup jakis prezent bo jedzenia tesciowa naszykowala duuuuuuuzo i na
    pewno niczego nie zabraknie wrecz przeciwnie mozesz potem narzekac jak to
    ludzie po swietach ...
    Prezent , kosmetyk ,perfumy , dobry trunek wiecej radosci sprawia i zostana
    na dluzej
  • ampolion 15.03.05, 23:20
    A może coś do dekoracji stołu?...
    --
    Od przybytku głowa nie boli.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka