Dodaj do ulubionych

Wiosna wiosna wiosna 2005!

20.03.05, 14:07
Dziś o 13:33 CET słonko minęło punkt Barana i rozpoczęła sie astronomiczna
wiosna, a tu co pół godziny upalne słońce albo polarny śnieeeeeeg!
Jakim specjalnym żarełkiem witacie Wiosnę?
Andrzej
Edytor zaawansowany
  • hania55 20.03.05, 14:14
    Kalafior gotowany na parze z oliwą i parmezanem, świeży szpinak duszony z
    czosnkiem, gałką muszkatołową i rodzynkami. Niestety wszystko z importu, ale
    wiosnę ufetować trzeba!
    Do tego po kieliszku białego wina :-)
  • Gość: miszam IP: *.chello.pl 20.03.05, 14:56
    Upiekłam dziś chleb razowy na zakwasie (tym razem z pestkami dyni) a na obiad
    był udany eksperyment, czyli orecchiette z "pesto" z fasoli Jaś zmiksowanej z
    dużą ilością bazylii.
    Pozdrawiam wiosennie.
  • nobullshit 20.03.05, 15:01
    Paluszki z ciasta francuskiego z anchois i kaparami, i drugi rodzaj - z
    suszonymi pomidorami. Terrine'a łososiowo - szpinakowa. Tarta z krewetkami
    i krabami. Na deser far breton.

    Haniu!!! Czy do tego może być Vernaccia San Gimignano czy lepsze będzie
    łagodniejsze wino?

    --
    Chasing the Rainbow
  • hania55 20.03.05, 15:06
    Do paluszków z anchois i kaparami nic nie podawaj, bo chyba żadne wino nie
    wytrzyma ;-) A później Vernaccia (IMHO) jak najbardziej. W ogóle bardzo lubię
    to wino!
  • nobullshit 20.03.05, 15:42
    W mądrych książkach piszą, że Vernaccia di San G. to "wino dla turystów"
    i dopiero od niedawna się poprawia po poprzednim spsuciu, ale ja też ją lubię.
    I tak się ślicznie nazywa :)


    --
    Chasing the Rainbow
  • nobullshit 21.03.05, 00:55
    do paluszków poszła Vernaccia, bo musielismy się czegos napić :)
    a była najbardziej charakternym winem, jakim dysponowaliśmy. I wiesz,
    że całkiem pasowała?

    Do terriny i tarty było wino z Sardynii: Alghero, Santa Maria la Palma,
    chyba nie polecam, bo jego delikatność graniczyła IMHO z brakiem
    jakiegokolwiek smaku. :)

    --
    Chasing the Rainbow
  • dziuunia 20.03.05, 15:24
    U mnie dzisiaj było spaghetti aglio olio e peperoncino,a na deser lody
    waniliowe z wiśniami z wiśniówki i rodzynkami w rumie Stroh :)

    --
    Zdjęcia moich wypieków
    Chleb domowej roboty
  • jacek1f 20.03.05, 15:37
    Nie widze wiosny za oknem, bo zamiec okrutna!
    Ale sznycle z indyka w sosie ziolowo-musztardowym po wczorajszej ofiarnej
    owieczce udawaly, ze sa nowalijkami:-)I Cachorro razem z Fronterą do
    porównania...

    Jswm, dzieki za Fronterę, ale jednak ona mocno mocniejsza niz lekkie
    Kaczorro...One takie bardziej dla nas uniwersalne do popijania.
  • nobullshit 20.03.05, 15:44
    jacek1f napisał:
    > Jswm, dzieki za Fronterę, ale jednak ona mocno mocniejsza niz lekkie
    > Kaczorro...One takie bardziej dla nas uniwersalne do popijania.

    Rozumiem, że masz na myśli cabernet sauvignon? To może przetestuj Fronterę -
    merlota? Niedawno pierwszy raz widziałam, ale jeszcze nie próbowałam.
    Ma fioletowy pasek zamiast czerwonego.


    --
    Chasing the Rainbow
  • jacek1f 20.03.05, 15:49
  • jo.hanna 20.03.05, 16:27
    pierwsze liscie na drzewach i kwitnace czeresnie. I obiad sloneczny tez bedzie:
    bagna cauda do chrupiacego chleba, po tym bo baklazany zapiekane z pomidorami,
    duzo swiezutkiej bazylii+ surowka. Odkorkowana butelka rosso di sangrantino
    czeka. A na deser far breton.
  • coralin 20.03.05, 19:28
    Jak dla mnie i znajomych Frontera zarówno cabernet i merlot to ostatni hit.
    Polecam bardzo.
  • fettinia 20.03.05, 16:36
    U nas dzis-hmm-w kuchni leniwie po wczorajszym urodzinowym balowaniu mlodszych
    smarkow:))Wiosna musi sie salatka zadowolic:))))No ale Merlotem powitamy tez:)
    --
    la donna e mobile :)
    Pomóżmy Małgosi
  • siostraheli 20.03.05, 17:18
    wiosna dosc malo przekonala nas dzis do siebie. Odbywszy spacer po lesie -
    sniegu dalej z pol metra zalega, a na drogach lodowisko przepotworne -
    rozgrzewamy sie po wedrowce czarnym wedrowniczkiem. W ramach obiadu resztki
    wczorajszej pieczeni z indyka szpikowanej gozdzikami wg. receptury jacka.
  • em_es 20.03.05, 19:13
    Miałam wspaniałą zupę ogórkową (z ogórków kiszonych z mojego ogrodu) ugotowaną
    na kawałku schabu z kością, z ziemniakami w kosteczkę. Na drugie bitki z
    polędwiczek wieprzowych z kaszą jęczmienną.
    --
    MS
  • qubraq 20.03.05, 20:47
    U nas dzisiaj je sie przypadkowe rzeczy ponieważ jutro kolejna kolaudacja
    podręcznika mojej zony w redakcji u MacMillana a mnie wolno tylko podchdzić do
    komputera podczas krótkich chwil jej odpoczynku! Ale pogoda iście marcowa, czy
    to od tego pochodzi czasownik "się marcować"?
    Wiosne przywitałem nastawieniem nowej nalewki ze śliwki brazylijskiej -
    eriobotrii i południowo-afrykańskiej. Moze wiecie gdzie można kupić owoce
    czegoś ci sie nazywa Fejhoa albo Cyfomandra?
    Jacku nie kupuj dla mnie Marmite, dzieki !!! - żona przywiozła z Irlandii
    spory słoiczek, wiekszy niz ten który miałeś u Adama,
    Andrzej
  • fettinia 20.03.05, 21:02
    Mniam ty lepiej nie pisz o swojskich sliwkowych nalewkach hehe:))Bo gotowa
    jestem na Latajacej Kolderce przyleciec w celu degustacji:)))))A Irlandia piekny
    kraj-ale nie ma to jak w domu,prawda?:))
    --
    la donna e mobile :)
    Pomóżmy Małgosi
  • kikkera 20.03.05, 21:30
    A u nas, jak na prawdziwą wiosnę przystało 22°C :)
    Przywitaliśmy ją penne w sosie szpinakowo-śmietanowym z dużą ilością młodego
    czosnku i orzechami laskowymi (pomysł zaczerpnięty z "Arsenału" w Warszawie), a
    do tego butelka czerwonego Beaummes de Venise (Côtes du Rhône Villages) -
    opróżniliśmy butelkę, a potem w stanie delikatnego upojenia wylegiwaliśmy się
    na wiosennym słoneczku ;)

  • jarek_zielona_pietruszka 20.03.05, 22:48
    wiosna to wiosna ma swoje prawa. pojechaliśmy z żoną na działkę i zrobiliśmy
    skrzydełka kurczaka i pieczywo czosnkowe z grila do tego piwo Żubr. gril mimo
    śniegu udał się wspaniałe szkoda,że pogoda nie była typowo wiosenna. pozdrawiam
  • monia_77 21.03.05, 12:18
    A dzis jest pierwszy dzien wiosny i poszlabym na wagary ;-)) no i tradycyjnie
    jak to na wiosne, odchudzam sie ;-((. Bede witac serkiem wiejskim i chrupkim
    pieczywem i z wypiekami czytac o pysznosciach z FK ;-))
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 21.03.05, 15:25
    Ja dzisiaj powitalam wiosne pierwszym w tym roku sniadaniem na tarasie a
    wlasciwie to duza loggia
    Uwielbiam tam "sniadac" cale lato niezalenie od pogody , patrzec na zielen w
    ogrodkach , drzewa i wylegujace sie koty , sluchac ptakow...
    Dzisiaj jeszcze brzozki byly lyse ale trawa zielona i pare drzew iglastych
    koty tylko dwa a sniadanie pyszne!
    Salatka z ogorka z twarozkiem , czosnkiem , parowka i roznymi dodatkami
    smakowala wiosna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.