Dodaj do ulubionych

jak długo gotować ozorki?

  • 28.04.05, 21:54
    margala napisał:

    > jak długo gotować ozorki wieprzowe?

    Wieprzowych nigdy nie gotowalam, natomiast cielece albo krowie to dosc dlugo,
    conajmniej godzine w szybkowarze.
    Nauczyla mnie moja kolezanka Veronique, ale to chyba straszny klasyk.
    Umyty caly ozor wkladam do wody do szybkowara (tzw. cocotte minute), dodaje
    jedna obrana cebule w ktora wcisnelam 4 gozdziki, pol szklanki octu winnego, i
    na ogien.

    Po dobrej godzienie gasze, wkladam szybkowar nie otwarty do zlewu, polewam
    garnek zimna woda (cisnienie pary opadnie), otwieram. Obieram ozorek.
    Podaje z sosem pomidorowym z kaparami, plus ziemniaczki na parze. Pycha ze az.
  • Gość: Babet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 09:14
    Gotowałam tylko wołowe i tym mogę się podzielić.
    Wyszorowane pod bieżącą wodą ozory wkładam do zimnej wody i zagotowuję.
    Wyłączam gaz,wodę wylewam, ozory zalewam nową wodą, dodaję warzywa, przyprawy.
    Gotuję od 1 do 2 godzin. Kiedy ozory przestygną ściągam skórkę i wtedy albo w
    galaretę albo w sosie. Są pyszne.
  • Gość: Kasia IP: *.bu.uni.torun.pl 29.04.05, 14:11
    Gotuje się długo, ważne, żeby odlać na początku wodę. A najpyszniejsze to i tak
    są takie, jakie znam z kuchni mojej babci. Na zimno z majonezem , posypane
    namoczonymi rodzynkami.Polecam.
  • Gość: fly IP: *.gtech.com / 192.156.101.* 29.04.05, 14:37
    najsmaczniejsze są wołowe w sosie chrzanowym z ziemniakami i koperkiem -
    mniam! :)
  • Gość: Hanna IP: 66.231.167.* 29.04.05, 21:34
    Jeszcze pamietam z mojego wesela. Wspaniale -podane z majonezem i swiezym
    ogorkiem-w kwietniu.Przygotowal je byly kucharz z Batorego.Nigdy lepszych nie
    jadlam. Dawne czasy ,ale przypomnialyscie mi tym ozorem.
  • Gość: izzi IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 06.05.05, 17:19
    No, mam fazę na ozorki ostatnio...Wieprzowe gotuję ok.2 godzin (ale po 1i1/2
    spróbuj, czy już Ci pasuje, ja lubię b. miekkie), potem po jednym wkładam do
    zimnej wody i zdejmuję skórę, kroję skośnie ok.1 cm szer.Zanim skończę,
    podjadam niesamowicie, rozgrzeszając się, że nierówny plasterek mi
    wyszedł...Ostatnio zrobiłam w sosie beszamelowym, przedostatnio w szarym.
    A wołowego nie widziałam już długo...Pycha!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.