• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

jak odchudzic meza marude Dodaj do ulubionych

  • IP: *.mediumphoto.com.pl 06.05.05, 12:21
    moj ukochany jest informatykiem, jedyny ruch jakiega zazywa to ruch reka na
    klawiatorze, siedzi w pracy caly dzien i w domu czesto do poznej nocy. Do
    tego probuje rzucic palenie i ma wilczy apetyt, ja pracuje cale dzionki i nie
    mam czasu na pitraszenie,pytam wiec: co mu robic do jedzenia co by schudl, bo
    brzusio rosnie i rosnie.
    Mysle o surowkach, i innych zdrowych jedzonkach ale nie mam do nich smykalki
    a i moj M. jest strasznie wybredny, zal mi go meczy sie caly dzien a potem
    podjada tone kanapek albo slodycze. Co robic, na pomoc:)
    Zaawansowany formularz
    • 06.05.05, 12:46
      mój M jak jest zupa, albo cos mocno dietetycznego na obiad dzwoni po pizze-120
      kilo juz mu stuknęło-dobrze, ze wzrost wysoki, bo mógłby sie juz kulać:)
      --
      Khushi!
    • Gość: antycyponek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 12:57
      Problem w tym, żeby Twój mąż zrozumiał problem! Jeżeli cały dzień nie rusza się
      sprzed komputera, to otyłość nie jest jedyną przypadłością, jaka mu zagraża.
      Może trochę więcej ruchu na świeżym powietrzu? Wycieczki rowerowe w weekendy?
      Dieta to nie jest cudowny sposób na wszystko.

      Teraz z mojego doświadczenia: staram się gotować smacznie, ale zdrowo. Jeżeli
      smażenie - to na 'kapce' oleju, a nie w głębokim tłuszczu. Mój narzeczony,
      dawniej przyzwyczajony do tłustej kuchni swojej mamy, po pięciu latach mojego
      gotowania nie miewa zachcianek na schabowe na smalcu czy ziemniaki zalane
      supertłustym sosem. Do każdego posiłku - ale każdego - podawaj górę warzyw,
      najlepiej w formie smacznej, ale nie majonezowej sałatki. Tu warto zaprzyjaźnić
      się np. z sosem vinaigrette. Ziemniaki nie powinny stanowić 50% wartości
      kalorycznej posiłku, ale co najwyżej smaczny dodatek do dania. Mięso, zamiast
      smażyć, możesz upiec na grillu, udusić, czy nawet ugotować na parze. Po dobrym
      przyprawieniu też powinno mu smakować. Na deser - zamiast kremówki może być
      galaretka z owocami. Zrezygnuj też z tłustych zup i zawiesistych sosów.

      Wiem, że są na tym forum osoby z bardziej hedonistycznym podejściem do życia
      (oczko w kierunku Jarka-zielona-pietruszka), ale myślę, że warto sobie znaleźć
      jakis złoty środek, bo przecież zdrowie też jest ważne i w wieku lat
      kilkudziesięciu może się okazać, że brak hamulców w stosowaniu tłuszczów
      zwierzęcych czy objadaniu się słodyczami może odbić się potężną czkawką. Myślę,
      że można odżywiać się tak, żeby było i smacznie, i zdrowo, a od czasu do czasu
      można sobie zaszaleć i przyrządzić np. garnuszek smalcu.

      A z życia wzięte - mój narzeczony ma o kilka lat starszego brata, którego żona
      hołduje kuchni "polskiej, tradycyjnej" --> to z dużym przekąsem, tzn, bez
      większej przesady łamią wszelkie zasady zdrowego żywienia i wcale nie jedzą
      przy tym smacznie. Kiedy poznałam mojego Krzysia, wyglądali prawie jak
      bliźniacy, teraz jeden wygląda jak drugiego ojciec, zahodował sobie brzucho i
      ma poważne problemy z nadciśnieniem. Przy czym Krzyś lubi się poruszać na
      świeżym powietrzu, natomiast jego brat porusza się jedynie na linii praca-
      kanapa-stół-toaleta. To może dość dosadne i może też paskudne z mojej strony,
      bo w końcu obmawiam bliskie mi osoby, ale chyba daje do myślenia.
      • 06.05.05, 13:07
        antycyponek ma racje, ale poza tym spróbuj wypchnąć lenia na basen - niezależnie
        od sadła ma przy opisywanym trybie życia pokaźne szanse na rozmaite zwyrodnienia
        kręgosłupa (od dziwnych bólów mięsni może sie zacząć) - pływanie bardzo dobrze
        robi i na odwłok, i jako dodatek do diety, a do tego jest to sport stosunkowo
        mało kontuzjogenny i jak ktos nieruchawy, to akurat może powoli a bezpiecznie
        się wciągnąć w bardziej aktywne obyczaje:)
        • Gość: waleriana IP: *.mediumphoto.com.pl 06.05.05, 13:14
          fajnie by bylo go ruszyc, w weekendy duzo spacerujemy, ale na rower nie chce
          nie daje sie namowic na basen, a raz jak mial jazde na cwiczenia pomachal
          ciezarkami i nadwyrezyl sobie reke bidulek, bardzo czekam na urlop, bo w
          jeziorze lubi sie moczyc a zawsze to cos
          • 06.05.05, 13:17
            emm, ty sie przestan martwić, choć rozumiem, że trudno:) jak leń nie chce, niech
            sie nie rusza ani nie robi sobie sałatek, na efekty nie trzeba będzie długo
            czekać, a wtedy - jak mu możesz wyjaśnić - i dieta odchudzająca będzie cięższa,
            i za lekarza ortopede + gimnastyke rehabilitacyjną trzeba będzie słono płacić

            wolny wybór, a on już duży chłopiec, sam musi zrozumieć, lepiej przed szkodą:)
      • Gość: waleriana IP: *.mediumphoto.com.pl 06.05.05, 13:07
        dziekuje ci bardzo za dobre rady, tylko ze niestety w tygodniu wychodze z domu
        przed 8 a wracam zwykle ok 19 tak wiec pichcenie zdrowych obiadkow, a zwlaszcza
        czegos co nie zajmuje 20 minut zabilo by mnie i tak ok 21 trace zmysly ze
        zmeczenia i zasypima nawet na najfajniejszym filmie, nie gotuje tlusto i
        ciezko, sama nie lubie , problem w tym ze nie mam czasu i sil na pichcenie,
        a on jest glodny, wiec zapycha sie kanapkami, batonami albo pizza
        i kolko sie zamyka
        • Gość: antycyponek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 13:23
          Ja wychodzę z domu o 6:30, wracam o 17:00, a wieczorem jeszcze lecę na aerobik.
          Można tak, żeby było szybko i zdrowo! Zaręczam. Jak dobrze pogrzebiesz na
          forum, to znajdziesz mnóstwo przepisów na szybkie potrawy (i te bardziej zdrowe
          i mniej). Np. zrobienie zgrillowanej piersi kurczaka + ryż lub bagietka +
          sałata z winegretem to maks pół godziny, a zamarynować można dzień wcześniej.
          Na szybki obiad dobra też jest ryba - na przykład: smarujesz lekko oliwą, można
          dodać czosnku, ulubione zioła, albo pieprz cytrynowy, zawijasz w folię
          aluminiową i na 15 minut do średnio nagrzanego piekarnika. Obawiam się, że na
          fast-foodach i gotowych daniach-mrożonkach nie da się nikogo odchudzić. A na
          kanapki niech sobie mąż układa górę warzyw (pomidory, rzodkiewki, ogórki) -
          wtedy się 'zapcha' mniejszą ilością pieczywa. Jeżeli lubi pełnoziarniste czy
          ciemne pieczywo, to jeszcze lepiej.
        • Gość: Ursynka IP: *.acn.waw.pl 06.05.05, 13:34
          Może wilczy apetyt ma związek z jakimś stresem? Albo brakiem stresu? ;)

          Jeżeli mąż wraca wcześniej, zażycz sobie np. aby dwa razy w tygodniu roboczym
          zrobił dla Ciebie jakąś pożywną sałatkę, podaj mu wcześniej przepis ;) To już
          będzie postęp, jest szansa że zjecie wspólnie ową sałatkę, i to już coś.
          Niemniej potrzeba jakichkolwiek zmian najpierw musi urodzić się w głowie
          zainteresowanego :(

          Życzę powodzenia i cierpliwości.
        • 09.05.05, 09:42
          O, sory, ale ja bym nie zniosła faceta, który wiedząc, że wracam zrąbana z pracy
          nie jest w stanie zrobić mi chociaż szczątkowej kolacji, i żeby to nie była kanapka.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • Gość: antycyponek IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.05.05, 09:50
            Mój umie robić tylko kanapki, ale nadrabia w innych sferach ;-)
      • Gość: X IP: *.access.telenet.be 06.05.05, 14:25
        Ancyponek ladnie wszystko ujela
        Dodam od siebie , ze kartofle zastap ryzem paraboiled lub brazowym , oraz
        czesto kasza gryczana i fasola w menu (wszystko z blonnikiem) lub same warzywa
        do miesa na goraco i surowka . Fasola , cieciorka , bob moga byc z puszek wiec
        je tylko doprawic , rowniez dobra baza do salatek
        no i czarne pieczywo o ciezkiej masie ale nie do kanapek tylko w reke na
        zagryche - do serow , ryby , twarogu itp

        Te pizze , chleb , batony i inne smieci tylko zwiekszaja apetyt i
        powiekszaja zoladek - wtedy kolo sie zamyka

        Spacery nie wystarcza musi byc szybki marsz
    • 06.05.05, 14:32
      jedyne co moge poradzic, to nie jesc kolacji. wynik murowany.
      • Gość: FOXIE77 IP: 170.134.133.* 09.05.05, 00:48


        Moj chociaz jest w normie ma za wysoki cholesterlol, len
        na spacer go nie mozna wyciagnac, pracuje umyslowo i oczywiscie
        uwielbia wcinac. Ja na to w lodowce mam kupe warzyw, salat
        owoce slodyczy wcale, chleb bardzo rzadko jemy duzo ryb
        chude mieso kure, po prostu staram sie nie trzymac w domu
        tuczacych rzeczy a na Jego kwekanie czy jest cos slodkiego
        daje pomarancze, lub galaretke.
        On przeciez nie wsiadzie do samochodu, aby jechac do sklepu.
        oczywiscie raz na jakis czas robie tzw uczty i wtedy sobie pozwalamy.
        unikam makaronow ryzu i kartofli.
        Rozumiem Twoja sytuacje, ale szybki dietetyczny obiad mozna
        spreparowac w 20 minut.
        W domu trzymaj tylko "wlasciwe" jedzenie

        powodzenia
    • 06.05.05, 14:39
      Jestem po lekturze "Chudszego". Według S. Kinga chudnięcie nie jest kłopotliwe,
      tylko:
      1. należy przejechać Cygankę w czerwonej chustce
      2. należy naruszyć niezawisłość sądu
      3. należy pozwolić Staremu Cyganowi przejechać sobie palcem po policzku. Ważna
      cecha dystynktywna: on musi mieć gnijący nos
      4. Stary Cygan musi przy tym szepnąć "chudszy"

      A potem to już z górki. Samo leci.

      --
      A właściwie, dlaczego nie?
      • 06.05.05, 14:41
        myślisz, że jak mu sie nie chce na basen, to bedzie sie wysilał na szukanie
        cyganki w czerwonej chustce? te na plantach bez chustek latają:(
      • Gość: ingrid IP: *.180.169.196.fdl.wi.charter.com 09.05.05, 04:32
        :o)
    • 09.05.05, 09:51
      schowac slodycze i chleb! na pewno schudnie...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.