najlepsze dania "z proszku"

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • jakie najbardziej lubicie dania "instant"?
    ja ostatnio odkryłam kisiele na zimno Delecty. Nazywają sie "Prosto do kubka"
    i nie dość że są pyszne to jeszcze o połowe mniej kaloryczne niż inne
    (57kcal/porcja)
    • 10.06.05, 08:42 Odpowiedz
      Przeczytaj czasem skladniki takiego "deseru". Mysle, ze lepiej zjesc owoc.
      Szybko, a co najwazniejsze zdrowo / kalorie mn. wiecej te same /. Jesli kisiel
      to z prawdziwych owocow, ale juz mniej szybki.
    • IP: *.gdynia.mm.pl

      Gość: linijka 10.06.05, 08:49 Odpowiedz
      Sprawdź jakim światłem świeci w ciemnościach. Sąsiad trafił na białe
      (szczęściarz!!!), oszczędza na oświetleniu.
    • 10.06.05, 08:53 Odpowiedz
      Zupki chińskie Vifon (o ile można je nazwać daniami z proszku). Kiedyś bardzo
      też mi smakowała pomidorowa z ryżem firmy Winiary, ale nie wiem, czy się nie
      sepsuła, bo to dawno było.
    • IP: *.bb.online.no

      Gość: Sylwia 10.06.05, 09:27 Odpowiedz
      mi bardzo smakuje Barszcz Biały Winiary... Wrzucam go do wywaru, doprawiam ciut
      i zjadamy z okraszonymi ziemniaczkami:)
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Gośka 10.06.05, 11:24 Odpowiedz
        bleeeeeeeeeeeeeeee
      • IP: *.access.telenet.be

        Gość: X 10.06.05, 11:31 Odpowiedz

        Zostalam niedawno obdarowana kilkoma zupkami w proszku
        Absolutnie mile mnie zaskoczyl barszcz bialy knorra
        Dodalam do wywaru z grzybow i kielbasy z kartoflami , przyprawilam jak zurek -
        pycha !
        Jeszcze mam barszcz czerwony goracy kubek tej firmy bardzo dobry
        oraz zurek domowy/nowosc -tego jeszcze nie probowalam ale mysle , ze tez sie
        nie zawiode
        No i zupki chinskie uwielbiam (oryginalne ) ale tylko niektore i z takim
        przyciemnionym czy podprazonym makaronem firmy MAMA ( Tajlandia)
        YumYum tez byly dobre ale ich nie widze

    • 10.06.05, 13:52 Odpowiedz
      może lepiej zażyć tabletkę w formie jakiegoś posiłku, przecież to wszystko
      sztuczne, nie lepiej sobie samemu coś ugotować, przynamniej wiesz co jesz.
    • 10.06.05, 14:05 Odpowiedz
      w chwilach słabości/ porażającego głodu jadałam puree Knorra i tradycyjnie
      chińskie zupki:). Aż nadszedł taki moment, ze te słabości pojawiały się za
      często (glutaminian sodu uzależnia) i organizm zaczął się buntować na wiele
      sposobów. Może nie zaczęłam świecić w ciemnościach, jak to jedzenie, ale
      działanie chemikaliów było czuć.
      A ksiel od daaaawna robię sama, i przynajmniej smakuje wiśniami, a nie nie-
      wiadomo-czym:)


      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • IP: 83.238.13.*

      Gość: Karla 10.06.05, 14:12 Odpowiedz
      barszczyk goracy kubek i barszczyk expresowy Winiary - na szybko, gdy zimowy
      chlod doskwiera
    • IP: *.jpk.pl / *.rotmanka.jpk.pl

      Gość: bambus24 10.06.05, 14:20 Odpowiedz
      a wode w proszku gdzie dostane?? fuj!!!
    • IP: *.access.telenet.be

      Gość: X 10.06.05, 15:03 Odpowiedz
      Ludzie nie przesadzajcie bo chemii i tak nie da sie uniknac jedzac nawet surowe
      warzywa.
      Pewnie , ze gotowe produkty z proszku czy dodatki nie moga byc dziennym
      wyzywieniem , podobnie jak fast foody ale po to sa , aby z nich w pewnych
      sytuacjach skorzystac i zadne bleeeeeeeeee mnie tutaj nie przekona
      bo bleeeeeeeeeee jest rowniez w wedlinach , pasztetach , przyprawach i gdzie
      nie spojrzec a nie kazdego stac aby robic wszystko od podstaw jak np
      jarek_zielona_pietruszka , ktory nota bene robi wlasne przetwory ale popelnia
      inne bledy zywieniowe wedlug mnie
      Tak , ze bez obaw , od czasu do czasu mozna sobie na wszystko pozwolic i na
      pewno nie zaszkodzi
      • 10.06.05, 15:16 Odpowiedz
        Nie chodzi o to czego unikac, ale co jesc. Co Twoim zdaniem zawiera kisiel w
        proszku takiego, aby bylo warto go jesc. Konkretnie...
      • 10.06.05, 18:23 Odpowiedz
        problem pojawia się wtedy, kiedy "od czasu do czasu" zamienia się w "często
        gęsto", a o to przeciez nie trudno.
        Oczywiście, że chemii nie unikniemy całkowicie, ale jeśli mam świadomość, że
        marchewka, którą jem, zawiera różne syfy, to chyba oczywiste, że będę innych
        podejrzanych substancji unikać, żeby się nie dobijać:)

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
      • IP: *.gdynia.mm.pl

        Gość: tak? 10.06.05, 20:47 Odpowiedz
      • 12.06.05, 18:55 Odpowiedz
        Nawet surowe mięso jest z dodatkiem chemii żeby się nie psuło, a warzywa i
        owoce są pryskane rozmaitym świństwem często jeszcze na drzewie.Nie dajmy się
        zwariować gdyby to było takie szkodliwe ludzie umierali by jak muchy.Chyba
        bardziej szkodzi palenie, a znam takich popaprańców co jedzą tylko "zdrowe" ale
        palą jak parowozy.
    • IP: *.access.telenet.be

      Gość: X 10.06.05, 15:49 Odpowiedz
      Nie jem kisielu w proszku ani zadnego kisielu a watek jest ogolny i bylo tez
      o zupach bardzo popularnych zreszta .
      Nie znaczy to , ze wlasnych zup nie gotuje , a jesli juz z proszku to
      powiedzmy jest to dodatek do zupy gdzie znajduja sie inne produkty naturalne i
      zdrowe .
      Tylko dziwi mnie taka reakcja bo nie wierze , ze nikt kostek rosolowych nie
      uzywa , przypraw i mieszanek suszonych ( wszystko z E wlasnie sprawdzilam
      zawartosc szafki ) sos sojowy jakze popularny rowniez z E
      Nic nie mozna dzisiaj ugotowac bez chemii
      No byl niedawno watek o jakichs kebebach i pizzach w proszku knorra
      ten temat raczej mi obcy wiec sie nie wypowiadam bo miesa z proszku nie
      probowalam , w tabletkach tez nie


      • 10.06.05, 16:30 Odpowiedz
        Mnie to nie dziwi. Wprost przeciwnie. Widze, ze coraz czesciej zastanawiamy sie
        nad tym co jemy. Kiedys nawet nie czytalismy skladnikow na etykietach... O ile
        w ogole byly...
      • 10.06.05, 18:26 Odpowiedz
        Gdzie kupujesz przyprawy i jakie, że mają E? Moje nie mają, sprawdziłam, zresztą
        nie każde E to trucizna, połowa jest dla zdrowia obojętna.
        Z ręką na sercu - nie używam kostek rosołowych, sosów ze słoika i panierki do
        kurczaka z torebki:) za to kawy rozpuszczalnej jak najbardziej;)

        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
      • IP: *.ntcb.edu.tw

        Gość: tak? 10.06.05, 20:50 Odpowiedz
        W wielu przypadkach E- coś tam jest międzynarodowym oznaczeniem najzupełniej
        naturalnych produktów lub ekstraktów z nich. Na przykład ekstraktu z soi.
      • IP: *.dcs.st / *.dcs.st-and.ac.uk

        Gość: tak? 10.06.05, 21:04 Odpowiedz
        To tylko oznaczenie międzynarodowe niejednokrotnie naturalnych produktów jak na
        przkład ekstrakt z soi będący skłądnikiem sosu sojowego. Kuchnia to przede
        wszystkim chemia i fizyka wyobraź sobie.
        • 10.06.05, 21:50 Odpowiedz
          Nie wiem dlaczego dyskusja obraca sie wokol "E czy nie E". Nie sa sobie rowne i
          o tym wszyscy chyba wiemy.
          W pierwszym poscie przykladem byl kisiel / jasne, ze kazdy produkt nalezy
          analizowac oddzielnie /. Skladniki to na ogol: skrobia ziemniaczana, regulator
          kwasowosci, kwas cytrynowy, aromat, sol, ewentualnie cukier i witamina C. Ja
          nie wiedze w tym nic ciekaweo. Co innego jesli zrobie kisiel mandarynkowy wg
          przepisu Marghe. Jesli ktos woli kisiel z torebki, jego sprawa.
          • 11.06.05, 10:12 Odpowiedz
            No właśnie, ten aromat...
            Pamiętam z dalekiego dzieciństwa smak galaretek cytrynowych winiary, nie jadłam
            ich z 10 lat, niedawno kupiłam i rozczarowanie... Czułam się, jak bym jadła płyn
            do zmywania naczyń:(

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
    • 10.06.05, 16:10 Odpowiedz
      Nie jem takich rzeczy nie ze względu na zdrowie ale walory smakowe a raczej ich
      brak,wolę sama przygotowywać posiłki,a brak czasu...brak czasu jest moim
      zdaniem wymówką leniwych znam wielu ludzi którzy pracują,wychowują dzieci i
      mają czas na to by gotować bez korzystania z gotowców.Pozdrawiam wszystkich
      amatorów dobrego jedzenia Audrey
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: myszz 11.06.05, 08:15 Odpowiedz
      kiedy wpadam po pracy padnięta jak mops i mam tylko pół godzinki na zrobienie obiadu, czasem idę na łatwiznę i robie proszkowe jedzenie , najlepsze dla mnie:
      * barszczyk czerwony winiary / z uszkami np./
      * żurek winiary
      * cebulowa knorr
      * sos do makaronu serowy - bodajże 4 sery knorr /z pokrojonym boczkiem podsmażonym na patelni /
      **** gorący kubek na głód i zimno w pracy - ciągle za mocno podkręcają klime...

      i jeśli ktoś nie robi niczego proszkowego to ok, nie ma potrzeby od razu ludzi tak mocno uświadamiać, chyba kazdy wie , co za szajs siedzi w proszkowanym żarciu.....

      jednak takie rzeczy nie pobiją np. polędwiczek wieprzowych naszpikowanych szynką, czosnkiem i żółtym serkiem + młode ziemniaczki+mizeria = mniam.......
      • IP: *.gdynia.mm.pl

        Gość: lucki 11.06.05, 09:09 Odpowiedz
        Gość portalu: myszz napisał(a):
        chyba kazdy wie , co za szajs siedzi w proszkowanym żarc
        > iu.....

        Nie wie. Znam takich co z dumą opowiadają o tym, że kretynami są Ci co wystają
        w kuchni, bo raz, że drożej to wychodzi, dwa strata czasu i trzy, że z torebki
        czy słoika to zawsze takie samo wychodzi a jaka czysta kuchnia...bez
        komentarza. Dodam jeszcze, że nie chodzi mi o jedną rodzinę.
      • 11.06.05, 09:59 Odpowiedz
        Rzadko kiedy gotowanie przeze mnie obiadu zajmuje mi wiecej niz pol godziny.
        Inna sprawa, ze zaczelam gotowac we Wloszech, a do kuchni polskiej siegam
        rzadko. Glownie z powodu czasu potrzebnego na wykonanie niektorych dan. Jak
        myslisz, ile czasu zajeloby Ci zrobienie makaronu z sosem serowym? Zamiast
        ogladac reklamy w TV, przeznaczmy ten czas na gotowanie. Z korzyscia dla
        zdrowia, kieszeni, czasu i nie tylko.
        • 11.06.05, 10:25 Odpowiedz
          linn_linn napisała:

          > Rzadko kiedy gotowanie przeze mnie obiadu zajmuje mi wiecej niz pol godziny.
          > ............

          zależy co się je, niektóre rzeczy same w sobie potrzebują 45 min żeby sie do gotować, smażyć itp.
          samo przygotowanie /pokrojenie, przyprawienie/ to pare minut....
          • 11.06.05, 10:31 Odpowiedz
            Mimo wszystko to nie jest powod, aby jesc dania "proszkowe". Na pewne nie "4
            sery"... Czasem wystarczy troche organizacji / np. zrobienie sosu razy 3-4 i
            zamrozenie /. Watkow takich bylo na tym forum sporo. I nie mowcie mi, ze danie
            z proszku zastapi takie, ktore wymaga dlugiego gotowania czy duszenia.
    • IP: *.ip.WRO.Korbank.PL

      Gość: zenon gajowniczek 11.06.05, 09:56 Odpowiedz
      Nigdy nie jem takich świnstw. To sama chemia i trucizna.
      • 11.06.05, 11:11 Odpowiedz
        Wracając do E. Kto z Was sie na tym rzeczywiście zna? Może by ktoś podał
        klasyfikację numerkami z podzialem na: nadaje sie do jedzenia i trucizna. Bo ja
        się na tym nie znam, a chciałabym wiedzieć jak czytać etykietki. Pozdrawiam
        • 11.06.05, 11:14 Odpowiedz
          liceum.hm.pl/konserwenty/konserwanty.htm
          nie jest to pełna lista, ale jest.
          • 11.06.05, 11:17 Odpowiedz
          • IP: *.atm2-0-77326.0x50a6e95a.bynxx15.customer.tele.dk

            Gość: ewa102 12.06.05, 15:00 Odpowiedz
            Bardzo mnie zdziwilo, ze w antyutleniaczach jest napisane tak:
            E 330 rakotwórczy (kwas cytrynowy)
            E 338 zakłóca trawienie (kwas ortofosforowy)
            w barwnikach:
            E 150 podejrzany (karmel, brunatny; w wyrobach cukierniczych)
            E 171 podejrzany (dwutlenek tytanu, biały dodatek do gum do żucia, drażetek,
            past do zębów, zabroniony w Polsce)
            w emulgatorach:
            E 461 zakłóca trawienie (metyloceluloza)
            E 462 zakłóca trawienie (związki celulozy)
            E 463 zakłóca trawienie (związki celulozy)
            E 465 zakłóca trawienie (związki celulozy)
            E 466 zakłóca trawienie (związki celulozy)

            chyba to lekka przesada


            • IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.*

              Gość: anek 12.06.05, 15:08 Odpowiedz
              czemu przesada? - celuloza jak najbardziej moze zaklocac trawienie, bo ludzki
              zoladek jej nie jest w stanie strawic;
              • IP: *.atm2-0-77326.0x50a6e95a.bynxx15.customer.tele.dk

                Gość: ewa102 12.06.05, 16:21 Odpowiedz
                Po pierwsze skomentowales/as tylko jedna pozycje
                po drugie chyba masz racje, bo mi sie pomylila celuloza z blonnikiem, ktory
                przeciez jest "fajny" w przeciwienstwie do innych polisacharydow
                po trzecie reszta nadal brzmi troche przesadzona
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: metal_fish 11.06.05, 11:49 Odpowiedz
      wydaje mi sie że intencja osoby zaczynającej dyskusje była troche inna od tego co tu jest.... wszyscy wiemy że niezdrowo, że sztucznie i że nie pokona to domowego jedzenia ale ja na przykład myślałam że znajde tu nazwy proszkowego jedzenia które jest jakotakie w smaku i można je czasami zjeść bez obrzydzenia. poszukuje takich rzeczy ponieważ często jeżdże w góry, pod namiot, na wyprawy z plecakiem bez hoteli itp więc trudno mi wtedy zrobić nawet najbanalniejszy makaron z sosem czy coś :) to tyle mojego zdania może ktoś podrzuci jakies pyszne świństwa ;)
      • 11.06.05, 13:54 Odpowiedz
        Ja często jeździłam pod namiot i nigdy nie jadłam jedzenia z torebki zostają
        ogniska,grill, kuchnia elektryczna, butla gazowa...kto powiedział że do
        gotowania potrzebna jest pomieszczenie kuchenne,wystarczy fantazja i odrobina
        dobrej woli...podtrzymuję swoje zdanie że torebki są dla leniwców bez
        fantazji.Pozdrawiam Audrey
        • IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.*

          Gość: anek 11.06.05, 14:28 Odpowiedz
          dajcie juz spokoj! super Audrey, ze jezdzilas pod namiot, swietnie, ze byly
          ogniska i grile, cudownie, ze jestes pracusiem z fantazja, ale..
          Jak slusznie zauwazono, prosba byla o konkretne przyklady instantow, ktore:
          smakuja/daja zludzenie czegos swiezego/sa zjadliwe i tyle, a tu sie odezwala
          zwarta grupa misjonarzy, no.. po coz dorabiac ideologie, ktos ma ochote
          gotowac, ktos nie i po co front nawracajacych? skoro gotujecie/gotujemy zawsze
          i wszystko NIGDY nie uzywajac polproduktow to wspaniale, to wcale nie oznacza,
          ze to jedyna sluszna droga. Jesli ktos szuka info o zjadliwych proszkach to nie
          po to zeby oswiecic sie w kwestii jakie to wstretne/niezdrowe tylko zeby
          skorzystac. A robienie sobie dobrze 'bo ja nie uzywam instantow'.. no coz mozna
          i tak, tylko lepiej zalozyc sobie na przyklad nowy watek na dyskusje
          comoimzdaniemlepsze. Bo teraz wpisow duzo a zeby namierzyc konkretne produkt to
          by sie trzeba przedzierac, a po co?
          Pozdrawiam
          Anek
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Aśka 11.06.05, 14:40 Odpowiedz
          Poza nta dyskusja o szkodiwosci tych smieci;)Jem diabollo pomidoro jak jest
          jakis wyjazd w odludzie a ja nie mam jak tahac butli garnow itp
          Ponadto uzywam kostek budyni w proszku,gumy do zucia..moje cialo sklada sie
          chyba zamiast z wody i bialka z samych E-jakistam ;)
          Naprawde dosc irytujace sa niektore watki...jakby zjedzenie z koniecznosci zupi
          z proszku albo przelanie makaronu woda badz nie bylo czyms rzeczywiscie
          okropnym...
          ps to nie sa zlosliwosci ja bardzo lubie to forum:)a na co dzien bardzo uwazam
          czy zdrowo jem:)
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: myszz 11.06.05, 14:30 Odpowiedz
      najlepsze danie w proszku to kawa...................
      • 11.06.05, 14:47 Odpowiedz
        Chciałam podkreślić że to forum traktuje o kuchni i gotowaniu a nie zalewaniu
        zupek w kubku czy plastikowym pojemniku...bo to z gotowaniem zasadniczo nic
        wspólnego nie ma...
        • 11.06.05, 14:51 Odpowiedz
          Eeee, przecież wodę GOTUJESZ.

          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • 11.06.05, 14:59 Odpowiedz
            No tak zwracam honor ,bo faktycznie wodę zagotować trzeba a jest to niezwykle
            trudne zadanie stawiane przez producentów przed konsumentem i jest nie lada
            wyzwaniem kulinarnym ;) ...
            A jeśli chodzi o to że można coś źle zrobić z daniem w proszku to wydaje mi się
            że producent pewnie już za nas solidnie "zamieszał" i wątpię by jakikolwiek
            zabieg ze strony konsumenta mógł sprawę pogorszyć jeszcze bardziej.
            • 11.06.05, 15:05 Odpowiedz
              Ooooo, moja droga, nie doceniasz mnie... Raz w życiu robiłam zupę z proszku,
              wyszly mi takie gluty, że mimo późnej pory i ogromnej ochoty na cokolwiek, co
              smakuje grzybem, tylko polizałam łyżkę kilka razy:)

              16%VOL
              22%VAT

              --
              takie tam... forum homeopatia
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: myszz 11.06.05, 14:52 Odpowiedz
          chciałam zauważyć, ze wszystko można spieprzyć, nawet zupe czy sos z
          proszku ....
        • IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.*

          Gość: anek 11.06.05, 15:03 Odpowiedz
          otoz forum to nie ma okreslonej formuly, nikt nie ustalil, ze oto jest miejsce
          tylko dla purystow kuchennych. kuchnia jest dosc szerokim haslem, czyz nie?
          gdyby to bylo forum slow food - zrozumialabym Twoje oczekiwania. A tak forum
          traktuje o jedzeniu i gotowaniu, czyli zalanie i pozarcie sie miesci. Mozna tez
          zalac w porcelanie a nie plastiku ;) Po prostu nie ma co sie bawic w radykala i
          tyle. I jesli ktos ma potrzebe wymiany spostrzezen i doswiadczen w kwestii
          zalewania nawet w plastiku, to ma do tego prawo.
          • IP: *.devs.futuro.pl

            Gość: mavika7 12.06.05, 07:20 Odpowiedz
            jejku nie myslalam ze moje pytanie wzbudzi az tyle kontrowersji! jestem pelna
            uznania dla dan prezentowanych przez forumowiczow i oczywiscie wole takie
            jedzenie od proszku ale czesto ludzie nie maja czasu ani talentu zeby cos
            samemu ugotowac a takie chemiczne tez nie jest az takie do konca obrzydliwe nie
            przesadzajcie!
            • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

              Gość: aja 12.06.05, 08:39 Odpowiedz
              Na kaca( raczej sie nie chce gotowac) bardzo dobry jest goracy kubek Knorra -
              zurek, trzeba tylko wcisnac troche cytryny i dorzucic szczypte majeranku....
              Poza tym sos chili Develeya - zamiast keczupu... co prawda nie w proszku ale tez
              gotowe to sie chyba miesci w tej katwgorii...
    • 12.06.05, 11:23 Odpowiedz
      Ostatni miałam gości niezapowiedzianych a w domu nic szczególnego oprócz
      świeżego szpinaku. I przypomniałam sobie że kiedyś kupiłam sos serowy ( płynny)
      Winiar. Podsmażyłam szpinak z czosnkiem dodałam ten sos + trochę sera Lazur
      ugotowałam kluski i naprawdę suuuuuper. polecam.
    • IP: *.gisz.sti.net.pl / *.sti.net.pl

      Gość: tomek 12.06.05, 18:26 Odpowiedz
      chleb w proszku: www.mieszanki.pl
      • 12.06.05, 19:13 Odpowiedz
        Proszę się nie spierać co jest szkodliwe a co nie, w kuchni panuje
        dowolność.Chcesz jesz zupki z proszku ,nie chcesz jesz zupę żółwiową ale to
        forum wyrażnie jest dla tych co jadają dania z torebki!
        Dla tych wszystkich spróbujcie "FIX Knorra do kurczaka po meksykańsku" bardzo
        dobre i szybkie danie.
        • IP: 194.73.110.*

          Gość: joboo 13.06.05, 14:53 Odpowiedz
          justanna55 napisała:
          > forum wyrażnie jest dla tych co jadają dania z torebki!>

          Po czym tak sądzisz? Że się spytam?

          >spróbujcie "FIX Knorra do kurczaka po meksykańsku" bardzo
          > dobre i szybkie danie.>

          Taaak...sam "Fix" jest lepszy od marychy...A jakie wizje się ma...
    • 13.06.05, 14:21 Odpowiedz
      mavika7 napisała:

      > jakie najbardziej lubicie dania "instant"?

      barszcz czerwony knorra, z majerankiem
      nawet domowy tak mi nie smakuje.
      • 13.06.05, 15:20 Odpowiedz
        A nie lepiej zamiast "instant" kupić jakąś mrożonkę, tez mozna szybko
        przyrzadzić.
        --
        <in-sygnia Turka>
        tup tup
        • IP: *.pronet.lublin.pl

          Gość: kejro 13.06.05, 19:25 Odpowiedz
          pewnie że można kupić mrożonkę, potem ugotować ja w chlorowanej wodzie, do smaku
          dosolić solą z antyzbrylaczem, polać masłem wg producenta "prawdziwym"z 62 %
          tłuszczu i dziwnie żółtym albo zagęścić śmietaną, którą wcześniej nienaturalnie
          zagęszczono,można też posypać tartym serem,tylko wcześniej zapoznajcie się z
          jego składem - korepetycje z chemii jak najbardziej wskazane.Samo zdrowie.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: q10 13.06.05, 16:56 Odpowiedz
      Ja bardzo lubie chinskie zupki z makaronem (Vifon, YumYum). Ich polskie
      odpowiedniki nie maja tego niesamowitego makaronu.
      Z dziecinstwa pamietam Vibovit i Visolvit - w proszku i smaczne, wiec prawie
      jedzenie:)
    • 13.06.05, 17:15 Odpowiedz
      doprawiam go wegetą, solą, pieprzem, rozpuszczam ser i pycha...


      --
      - Jest pan mężczyzną, czy kobietą? - zapytali biseksualistę.
      - To zależy z której strony spojrzeć.
    • IP: 213.134.168.*

      Gość: Stokrotka 13.06.05, 21:06 Odpowiedz
      A ja bardzo lubie kaszke manne z truskawkami Dr Oetkera.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.