Dodaj do ulubionych

najlepsze dania "z proszku"

10.06.05, 07:36
jakie najbardziej lubicie dania "instant"?
ja ostatnio odkryłam kisiele na zimno Delecty. Nazywają sie "Prosto do kubka"
i nie dość że są pyszne to jeszcze o połowe mniej kaloryczne niż inne
(57kcal/porcja)
Edytor zaawansowany
  • 10.06.05, 08:42
    Przeczytaj czasem skladniki takiego "deseru". Mysle, ze lepiej zjesc owoc.
    Szybko, a co najwazniejsze zdrowo / kalorie mn. wiecej te same /. Jesli kisiel
    to z prawdziwych owocow, ale juz mniej szybki.
  • 10.06.05, 08:53
    Zupki chińskie Vifon (o ile można je nazwać daniami z proszku). Kiedyś bardzo
    też mi smakowała pomidorowa z ryżem firmy Winiary, ale nie wiem, czy się nie
    sepsuła, bo to dawno było.
  • Gość: Sylwia IP: *.bb.online.no 10.06.05, 09:27
    mi bardzo smakuje Barszcz Biały Winiary... Wrzucam go do wywaru, doprawiam ciut
    i zjadamy z okraszonymi ziemniaczkami:)
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 10.06.05, 11:31

    Zostalam niedawno obdarowana kilkoma zupkami w proszku
    Absolutnie mile mnie zaskoczyl barszcz bialy knorra
    Dodalam do wywaru z grzybow i kielbasy z kartoflami , przyprawilam jak zurek -
    pycha !
    Jeszcze mam barszcz czerwony goracy kubek tej firmy bardzo dobry
    oraz zurek domowy/nowosc -tego jeszcze nie probowalam ale mysle , ze tez sie
    nie zawiode
    No i zupki chinskie uwielbiam (oryginalne ) ale tylko niektore i z takim
    przyciemnionym czy podprazonym makaronem firmy MAMA ( Tajlandia)
    YumYum tez byly dobre ale ich nie widze

  • 10.06.05, 13:52
    może lepiej zażyć tabletkę w formie jakiegoś posiłku, przecież to wszystko
    sztuczne, nie lepiej sobie samemu coś ugotować, przynamniej wiesz co jesz.
  • 10.06.05, 14:05
    w chwilach słabości/ porażającego głodu jadałam puree Knorra i tradycyjnie
    chińskie zupki:). Aż nadszedł taki moment, ze te słabości pojawiały się za
    często (glutaminian sodu uzależnia) i organizm zaczął się buntować na wiele
    sposobów. Może nie zaczęłam świecić w ciemnościach, jak to jedzenie, ale
    działanie chemikaliów było czuć.
    A ksiel od daaaawna robię sama, i przynajmniej smakuje wiśniami, a nie nie-
    wiadomo-czym:)


    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • 11.06.05, 14:47
    Jak robisz sama kisiel, wiem, że bazą jest mąka kartoflana, ale nie znam
    proporcji. Chętnie bedę sobie robić sama, bo kisiel bardzo lubię.
  • Gość: Karla IP: 83.238.13.* 10.06.05, 14:12
    barszczyk goracy kubek i barszczyk expresowy Winiary - na szybko, gdy zimowy
    chlod doskwiera
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 10.06.05, 15:03
    Ludzie nie przesadzajcie bo chemii i tak nie da sie uniknac jedzac nawet surowe
    warzywa.
    Pewnie , ze gotowe produkty z proszku czy dodatki nie moga byc dziennym
    wyzywieniem , podobnie jak fast foody ale po to sa , aby z nich w pewnych
    sytuacjach skorzystac i zadne bleeeeeeeeee mnie tutaj nie przekona
    bo bleeeeeeeeeee jest rowniez w wedlinach , pasztetach , przyprawach i gdzie
    nie spojrzec a nie kazdego stac aby robic wszystko od podstaw jak np
    jarek_zielona_pietruszka , ktory nota bene robi wlasne przetwory ale popelnia
    inne bledy zywieniowe wedlug mnie
    Tak , ze bez obaw , od czasu do czasu mozna sobie na wszystko pozwolic i na
    pewno nie zaszkodzi
  • 10.06.05, 15:16
    Nie chodzi o to czego unikac, ale co jesc. Co Twoim zdaniem zawiera kisiel w
    proszku takiego, aby bylo warto go jesc. Konkretnie...
  • 10.06.05, 18:23
    problem pojawia się wtedy, kiedy "od czasu do czasu" zamienia się w "często
    gęsto", a o to przeciez nie trudno.
    Oczywiście, że chemii nie unikniemy całkowicie, ale jeśli mam świadomość, że
    marchewka, którą jem, zawiera różne syfy, to chyba oczywiste, że będę innych
    podejrzanych substancji unikać, żeby się nie dobijać:)

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • Gość: tak? IP: *.gdynia.mm.pl 10.06.05, 20:47
  • 12.06.05, 18:55
    Nawet surowe mięso jest z dodatkiem chemii żeby się nie psuło, a warzywa i
    owoce są pryskane rozmaitym świństwem często jeszcze na drzewie.Nie dajmy się
    zwariować gdyby to było takie szkodliwe ludzie umierali by jak muchy.Chyba
    bardziej szkodzi palenie, a znam takich popaprańców co jedzą tylko "zdrowe" ale
    palą jak parowozy.
  • Gość: X IP: *.access.telenet.be 10.06.05, 15:49
    Nie jem kisielu w proszku ani zadnego kisielu a watek jest ogolny i bylo tez
    o zupach bardzo popularnych zreszta .
    Nie znaczy to , ze wlasnych zup nie gotuje , a jesli juz z proszku to
    powiedzmy jest to dodatek do zupy gdzie znajduja sie inne produkty naturalne i
    zdrowe .
    Tylko dziwi mnie taka reakcja bo nie wierze , ze nikt kostek rosolowych nie
    uzywa , przypraw i mieszanek suszonych ( wszystko z E wlasnie sprawdzilam
    zawartosc szafki ) sos sojowy jakze popularny rowniez z E
    Nic nie mozna dzisiaj ugotowac bez chemii
    No byl niedawno watek o jakichs kebebach i pizzach w proszku knorra
    ten temat raczej mi obcy wiec sie nie wypowiadam bo miesa z proszku nie
    probowalam , w tabletkach tez nie


  • 10.06.05, 16:30
    Mnie to nie dziwi. Wprost przeciwnie. Widze, ze coraz czesciej zastanawiamy sie
    nad tym co jemy. Kiedys nawet nie czytalismy skladnikow na etykietach... O ile
    w ogole byly...
  • 10.06.05, 18:26
    Gdzie kupujesz przyprawy i jakie, że mają E? Moje nie mają, sprawdziłam, zresztą
    nie każde E to trucizna, połowa jest dla zdrowia obojętna.
    Z ręką na sercu - nie używam kostek rosołowych, sosów ze słoika i panierki do
    kurczaka z torebki:) za to kawy rozpuszczalnej jak najbardziej;)

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • Gość: tak? IP: *.ntcb.edu.tw 10.06.05, 20:50
    W wielu przypadkach E- coś tam jest międzynarodowym oznaczeniem najzupełniej
    naturalnych produktów lub ekstraktów z nich. Na przykład ekstraktu z soi.
  • Gość: tak? IP: *.dcs.st / *.dcs.st-and.ac.uk 10.06.05, 21:04
    To tylko oznaczenie międzynarodowe niejednokrotnie naturalnych produktów jak na
    przkład ekstrakt z soi będący skłądnikiem sosu sojowego. Kuchnia to przede
    wszystkim chemia i fizyka wyobraź sobie.
  • 10.06.05, 21:50
    Nie wiem dlaczego dyskusja obraca sie wokol "E czy nie E". Nie sa sobie rowne i
    o tym wszyscy chyba wiemy.
    W pierwszym poscie przykladem byl kisiel / jasne, ze kazdy produkt nalezy
    analizowac oddzielnie /. Skladniki to na ogol: skrobia ziemniaczana, regulator
    kwasowosci, kwas cytrynowy, aromat, sol, ewentualnie cukier i witamina C. Ja
    nie wiedze w tym nic ciekaweo. Co innego jesli zrobie kisiel mandarynkowy wg
    przepisu Marghe. Jesli ktos woli kisiel z torebki, jego sprawa.
  • 11.06.05, 10:12
    No właśnie, ten aromat...
    Pamiętam z dalekiego dzieciństwa smak galaretek cytrynowych winiary, nie jadłam
    ich z 10 lat, niedawno kupiłam i rozczarowanie... Czułam się, jak bym jadła płyn
    do zmywania naczyń:(

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • 10.06.05, 16:10
    Nie jem takich rzeczy nie ze względu na zdrowie ale walory smakowe a raczej ich
    brak,wolę sama przygotowywać posiłki,a brak czasu...brak czasu jest moim
    zdaniem wymówką leniwych znam wielu ludzi którzy pracują,wychowują dzieci i
    mają czas na to by gotować bez korzystania z gotowców.Pozdrawiam wszystkich
    amatorów dobrego jedzenia Audrey
  • Gość: myszz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 08:15
    kiedy wpadam po pracy padnięta jak mops i mam tylko pół godzinki na zrobienie obiadu, czasem idę na łatwiznę i robie proszkowe jedzenie , najlepsze dla mnie:
    * barszczyk czerwony winiary / z uszkami np./
    * żurek winiary
    * cebulowa knorr
    * sos do makaronu serowy - bodajże 4 sery knorr /z pokrojonym boczkiem podsmażonym na patelni /
    **** gorący kubek na głód i zimno w pracy - ciągle za mocno podkręcają klime...

    i jeśli ktoś nie robi niczego proszkowego to ok, nie ma potrzeby od razu ludzi tak mocno uświadamiać, chyba kazdy wie , co za szajs siedzi w proszkowanym żarciu.....

    jednak takie rzeczy nie pobiją np. polędwiczek wieprzowych naszpikowanych szynką, czosnkiem i żółtym serkiem + młode ziemniaczki+mizeria = mniam.......
  • Gość: lucki IP: *.gdynia.mm.pl 11.06.05, 09:09
    Gość portalu: myszz napisał(a):
    chyba kazdy wie , co za szajs siedzi w proszkowanym żarc
    > iu.....

    Nie wie. Znam takich co z dumą opowiadają o tym, że kretynami są Ci co wystają
    w kuchni, bo raz, że drożej to wychodzi, dwa strata czasu i trzy, że z torebki
    czy słoika to zawsze takie samo wychodzi a jaka czysta kuchnia...bez
    komentarza. Dodam jeszcze, że nie chodzi mi o jedną rodzinę.
  • 11.06.05, 10:14
    Co do tych niskich kosztów... Szkoda, że do nich nie dociera, że ceny, jaką
    płacimy za tanią żywność nie widać na eytkietce... Ktoś tak kiedyś powiedział, i
    mądrze powiedział moim zdaniem skromnym.

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • 11.06.05, 09:59
    Rzadko kiedy gotowanie przeze mnie obiadu zajmuje mi wiecej niz pol godziny.
    Inna sprawa, ze zaczelam gotowac we Wloszech, a do kuchni polskiej siegam
    rzadko. Glownie z powodu czasu potrzebnego na wykonanie niektorych dan. Jak
    myslisz, ile czasu zajeloby Ci zrobienie makaronu z sosem serowym? Zamiast
    ogladac reklamy w TV, przeznaczmy ten czas na gotowanie. Z korzyscia dla
    zdrowia, kieszeni, czasu i nie tylko.
  • 11.06.05, 10:25
    linn_linn napisała:

    > Rzadko kiedy gotowanie przeze mnie obiadu zajmuje mi wiecej niz pol godziny.
    > ............

    zależy co się je, niektóre rzeczy same w sobie potrzebują 45 min żeby sie do gotować, smażyć itp.
    samo przygotowanie /pokrojenie, przyprawienie/ to pare minut....
  • 11.06.05, 10:31
    Mimo wszystko to nie jest powod, aby jesc dania "proszkowe". Na pewne nie "4
    sery"... Czasem wystarczy troche organizacji / np. zrobienie sosu razy 3-4 i
    zamrozenie /. Watkow takich bylo na tym forum sporo. I nie mowcie mi, ze danie
    z proszku zastapi takie, ktore wymaga dlugiego gotowania czy duszenia.
  • Gość: zenon gajowniczek IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 11.06.05, 09:56
    Nigdy nie jem takich świnstw. To sama chemia i trucizna.
  • 11.06.05, 11:11
    Wracając do E. Kto z Was sie na tym rzeczywiście zna? Może by ktoś podał
    klasyfikację numerkami z podzialem na: nadaje sie do jedzenia i trucizna. Bo ja
    się na tym nie znam, a chciałabym wiedzieć jak czytać etykietki. Pozdrawiam
  • 11.06.05, 11:17
  • Gość: ewa102 IP: *.atm2-0-77326.0x50a6e95a.bynxx15.customer.tele.dk 12.06.05, 15:00
    Bardzo mnie zdziwilo, ze w antyutleniaczach jest napisane tak:
    E 330 rakotwórczy (kwas cytrynowy)
    E 338 zakłóca trawienie (kwas ortofosforowy)
    w barwnikach:
    E 150 podejrzany (karmel, brunatny; w wyrobach cukierniczych)
    E 171 podejrzany (dwutlenek tytanu, biały dodatek do gum do żucia, drażetek,
    past do zębów, zabroniony w Polsce)
    w emulgatorach:
    E 461 zakłóca trawienie (metyloceluloza)
    E 462 zakłóca trawienie (związki celulozy)
    E 463 zakłóca trawienie (związki celulozy)
    E 465 zakłóca trawienie (związki celulozy)
    E 466 zakłóca trawienie (związki celulozy)

    chyba to lekka przesada


  • Gość: anek IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 12.06.05, 15:08
    czemu przesada? - celuloza jak najbardziej moze zaklocac trawienie, bo ludzki
    zoladek jej nie jest w stanie strawic;
  • Gość: ewa102 IP: *.atm2-0-77326.0x50a6e95a.bynxx15.customer.tele.dk 12.06.05, 16:21
    Po pierwsze skomentowales/as tylko jedna pozycje
    po drugie chyba masz racje, bo mi sie pomylila celuloza z blonnikiem, ktory
    przeciez jest "fajny" w przeciwienstwie do innych polisacharydow
    po trzecie reszta nadal brzmi troche przesadzona
  • Gość: anek IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 12.06.05, 18:22
    ale ja sie na tym nie znam wiec trudno komentowac :)
  • Gość: metal_fish IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.05, 11:49
    wydaje mi sie że intencja osoby zaczynającej dyskusje była troche inna od tego co tu jest.... wszyscy wiemy że niezdrowo, że sztucznie i że nie pokona to domowego jedzenia ale ja na przykład myślałam że znajde tu nazwy proszkowego jedzenia które jest jakotakie w smaku i można je czasami zjeść bez obrzydzenia. poszukuje takich rzeczy ponieważ często jeżdże w góry, pod namiot, na wyprawy z plecakiem bez hoteli itp więc trudno mi wtedy zrobić nawet najbanalniejszy makaron z sosem czy coś :) to tyle mojego zdania może ktoś podrzuci jakies pyszne świństwa ;)
  • 11.06.05, 13:54
    Ja często jeździłam pod namiot i nigdy nie jadłam jedzenia z torebki zostają
    ogniska,grill, kuchnia elektryczna, butla gazowa...kto powiedział że do
    gotowania potrzebna jest pomieszczenie kuchenne,wystarczy fantazja i odrobina
    dobrej woli...podtrzymuję swoje zdanie że torebki są dla leniwców bez
    fantazji.Pozdrawiam Audrey
  • Gość: anek IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 11.06.05, 14:28
    dajcie juz spokoj! super Audrey, ze jezdzilas pod namiot, swietnie, ze byly
    ogniska i grile, cudownie, ze jestes pracusiem z fantazja, ale..
    Jak slusznie zauwazono, prosba byla o konkretne przyklady instantow, ktore:
    smakuja/daja zludzenie czegos swiezego/sa zjadliwe i tyle, a tu sie odezwala
    zwarta grupa misjonarzy, no.. po coz dorabiac ideologie, ktos ma ochote
    gotowac, ktos nie i po co front nawracajacych? skoro gotujecie/gotujemy zawsze
    i wszystko NIGDY nie uzywajac polproduktow to wspaniale, to wcale nie oznacza,
    ze to jedyna sluszna droga. Jesli ktos szuka info o zjadliwych proszkach to nie
    po to zeby oswiecic sie w kwestii jakie to wstretne/niezdrowe tylko zeby
    skorzystac. A robienie sobie dobrze 'bo ja nie uzywam instantow'.. no coz mozna
    i tak, tylko lepiej zalozyc sobie na przyklad nowy watek na dyskusje
    comoimzdaniemlepsze. Bo teraz wpisow duzo a zeby namierzyc konkretne produkt to
    by sie trzeba przedzierac, a po co?
    Pozdrawiam
    Anek
  • Gość: Aśka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 14:40
    Poza nta dyskusja o szkodiwosci tych smieci;)Jem diabollo pomidoro jak jest
    jakis wyjazd w odludzie a ja nie mam jak tahac butli garnow itp
    Ponadto uzywam kostek budyni w proszku,gumy do zucia..moje cialo sklada sie
    chyba zamiast z wody i bialka z samych E-jakistam ;)
    Naprawde dosc irytujace sa niektore watki...jakby zjedzenie z koniecznosci zupi
    z proszku albo przelanie makaronu woda badz nie bylo czyms rzeczywiscie
    okropnym...
    ps to nie sa zlosliwosci ja bardzo lubie to forum:)a na co dzien bardzo uwazam
    czy zdrowo jem:)
  • Gość: myszz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 14:30
    najlepsze danie w proszku to kawa...................
  • 11.06.05, 14:47
    Chciałam podkreślić że to forum traktuje o kuchni i gotowaniu a nie zalewaniu
    zupek w kubku czy plastikowym pojemniku...bo to z gotowaniem zasadniczo nic
    wspólnego nie ma...
  • 11.06.05, 14:59
    No tak zwracam honor ,bo faktycznie wodę zagotować trzeba a jest to niezwykle
    trudne zadanie stawiane przez producentów przed konsumentem i jest nie lada
    wyzwaniem kulinarnym ;) ...
    A jeśli chodzi o to że można coś źle zrobić z daniem w proszku to wydaje mi się
    że producent pewnie już za nas solidnie "zamieszał" i wątpię by jakikolwiek
    zabieg ze strony konsumenta mógł sprawę pogorszyć jeszcze bardziej.
  • 11.06.05, 15:05
    Ooooo, moja droga, nie doceniasz mnie... Raz w życiu robiłam zupę z proszku,
    wyszly mi takie gluty, że mimo późnej pory i ogromnej ochoty na cokolwiek, co
    smakuje grzybem, tylko polizałam łyżkę kilka razy:)

    16%VOL
    22%VAT

    --
    takie tam... forum homeopatia
  • Gość: anek IP: *.wiresslan.pl / 62.233.177.* 11.06.05, 15:03
    otoz forum to nie ma okreslonej formuly, nikt nie ustalil, ze oto jest miejsce
    tylko dla purystow kuchennych. kuchnia jest dosc szerokim haslem, czyz nie?
    gdyby to bylo forum slow food - zrozumialabym Twoje oczekiwania. A tak forum
    traktuje o jedzeniu i gotowaniu, czyli zalanie i pozarcie sie miesci. Mozna tez
    zalac w porcelanie a nie plastiku ;) Po prostu nie ma co sie bawic w radykala i
    tyle. I jesli ktos ma potrzebe wymiany spostrzezen i doswiadczen w kwestii
    zalewania nawet w plastiku, to ma do tego prawo.
  • Gość: mavika7 IP: *.devs.futuro.pl 12.06.05, 07:20
    jejku nie myslalam ze moje pytanie wzbudzi az tyle kontrowersji! jestem pelna
    uznania dla dan prezentowanych przez forumowiczow i oczywiscie wole takie
    jedzenie od proszku ale czesto ludzie nie maja czasu ani talentu zeby cos
    samemu ugotowac a takie chemiczne tez nie jest az takie do konca obrzydliwe nie
    przesadzajcie!
  • Gość: aja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.05, 08:39
    Na kaca( raczej sie nie chce gotowac) bardzo dobry jest goracy kubek Knorra -
    zurek, trzeba tylko wcisnac troche cytryny i dorzucic szczypte majeranku....
    Poza tym sos chili Develeya - zamiast keczupu... co prawda nie w proszku ale tez
    gotowe to sie chyba miesci w tej katwgorii...
  • 12.06.05, 11:23
    Ostatni miałam gości niezapowiedzianych a w domu nic szczególnego oprócz
    świeżego szpinaku. I przypomniałam sobie że kiedyś kupiłam sos serowy ( płynny)
    Winiar. Podsmażyłam szpinak z czosnkiem dodałam ten sos + trochę sera Lazur
    ugotowałam kluski i naprawdę suuuuuper. polecam.
  • 12.06.05, 19:13
    Proszę się nie spierać co jest szkodliwe a co nie, w kuchni panuje
    dowolność.Chcesz jesz zupki z proszku ,nie chcesz jesz zupę żółwiową ale to
    forum wyrażnie jest dla tych co jadają dania z torebki!
    Dla tych wszystkich spróbujcie "FIX Knorra do kurczaka po meksykańsku" bardzo
    dobre i szybkie danie.
  • 13.06.05, 14:21
    mavika7 napisała:

    > jakie najbardziej lubicie dania "instant"?

    barszcz czerwony knorra, z majerankiem
    nawet domowy tak mi nie smakuje.
  • 13.06.05, 15:20
    A nie lepiej zamiast "instant" kupić jakąś mrożonkę, tez mozna szybko
    przyrzadzić.
    --
    <in-sygnia Turka>
    tup tup
  • Gość: kejro IP: *.pronet.lublin.pl 13.06.05, 19:25
    pewnie że można kupić mrożonkę, potem ugotować ja w chlorowanej wodzie, do smaku
    dosolić solą z antyzbrylaczem, polać masłem wg producenta "prawdziwym"z 62 %
    tłuszczu i dziwnie żółtym albo zagęścić śmietaną, którą wcześniej nienaturalnie
    zagęszczono,można też posypać tartym serem,tylko wcześniej zapoznajcie się z
    jego składem - korepetycje z chemii jak najbardziej wskazane.Samo zdrowie.
  • Gość: q10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 16:56
    Ja bardzo lubie chinskie zupki z makaronem (Vifon, YumYum). Ich polskie
    odpowiedniki nie maja tego niesamowitego makaronu.
    Z dziecinstwa pamietam Vibovit i Visolvit - w proszku i smaczne, wiec prawie
    jedzenie:)
  • 13.06.05, 17:15
    doprawiam go wegetą, solą, pieprzem, rozpuszczam ser i pycha...


    --
    - Jest pan mężczyzną, czy kobietą? - zapytali biseksualistę.
    - To zależy z której strony spojrzeć.
  • Gość: Stokrotka IP: 213.134.168.* 13.06.05, 21:06
    A ja bardzo lubie kaszke manne z truskawkami Dr Oetkera.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.