• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Ciekawostki na temat alkoholu Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 11:28
    Najmocniejszy alkohol wyprodukował w okresie międzywojennym Estoński Monopol
    Alkoholowy. Destylowany z ziemniaków alkohol miał moc 98 procent.

    Piwo "Baz Super Brew" warzone przez Barrie Parish w browarze w
    miejscowości Somerby (hrabstwo Leics, Wielka Brytania) zawiera 23 procent
    alkoholu. Jest to najmocniejsze piwo na świecie.

    Rekordowa cenę za lampkę wina zapłacono w 1993 roku. 100 gramów
    wina "Beaujolais Nouveau" w pubie "Pickwick" w Beaune (Wielka Brytania)
    kosztowało 1453 dolary.

    Najdroższym alkoholem dostępnym na rynku jest "Springbank 1919 Malt Whisky",
    którego butelka kosztuje 10 800 dolarów, czyli ponad 43 000 złotych.

    Pub "Mathaser" w Monachium jest w stanie pomieścić 5500 osób i sprzedaje
    dziennie 48 tys. litrów piwa.

    26 lutego 1999 r. o godzinie 23.00 zebrały się jednocześnie w pubach,
    restauracjach i barach amerykańskich 197 843 osoby, żeby wznieść Wielki Toast
    Guinnessa.

    22 listopada 1986 r. w San Francisco (Kalifornia, USA) odbyła się
    największa degustacja wina. Podczas degustacji sponsorowanej przez stacje
    telewizyjna KOED 4 tysiące osób wypiło 9 360 butelek wina.

    W grudniu 1985 roku na aukcji w domu aukcyjnym "Christie" w Londynie za
    butelkę wina "Chateau Lafite", rocznik 1787, zapłacono 157 000 dolarów. Była
    to najcenniejsza butelka wina. W 1986 r. korek wpadł do środka butelki,
    psując wino.

    14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc
    samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak
    nieprawdopodobny, ze powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym
    rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń
    odniesionych w wypadku.

    Sąd w Manchesterze zabronił Georgowi Bestowi wstępowania do pubów na terenie
    Wielkiej Brytanii. Słynny były piłkarz Manchester United nie podjął kuracji
    przeciwalkoholowej, na która skierował go sąd.

    Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi
    przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, ze ma
    8,2 promila alkoholu.

    Kazimierz M., góral z Nowego Targu, 38 razy ślubował czasową abstynencje w
    klasztorze księży jezuitów Na Górce w Zakopanem. Żadnej przysięgi nie
    dotrzymał...

    W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się
    następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie
    dotyczy Polaków i Rosjan".

    Najmłodszym klientem w polskich izbach wytrzeźwień był pięcioletni
    chłopiec, u którego stwierdzono 1,4 promila alkoholu. Chłopca uratowano w
    szpitalu w Płocku w 1995 roku. Matka dziecka tłumaczyła, ze syn wypił wino
    zostawione przez gości.

    Rekordzista przebywał w warszawskiej izbie wytrzeźwień 152 razy w 1999 roku.
    I nie zapłacił ani grosza. W sumie jest winien izbie 70 tys. zł.

    Kierowca autobusu miejskiego w Raciborzu wiózł pasażerów, mając we krwi 4
    promile alkoholu.

    W 1977 r. w 57 polskich izbach wytrzeźwień zatrzymano 500 tys. osób.

    Najstarszym klientem w Izbie Wytrzeźwień w Warszawie przy ulicy Kolskiej był
    86 - letni mężczyzna. Najstarsza kobieta miała 61 lat.

    Lekarze pracujący w warszawskim "żłobku" wspominają mężczyznę, który upił się
    wraz ze swoim psem wilczurem. Obaj nie mogli utrzymać się na nogach. Pan
    dochodził do siebie w izbie, a psa odwieziono do schroniska na Paluchu.

    Pijany kierowca przywieziony do poznańskiej izby wytrzeźwień zjadł wszystkie
    pieniądze, które miął przy sobie (około 500 zł). Bał się, ze zostanie
    okradziony przez sanitariuszy.

    W 1996 roku patrol policyjny na jednym z podwórek przy al.
    Niepodległości w Warszawie znalazł pijana dziesięciolatkę. Analiza wykazała
    we krwi dziewczynki aż 2,25 promila alkoholu.

    Pewna 17 - letnia dziewczyna z Warszawy była w izbie wytrzeźwień 20 razy w
    ciągu jednego rok.

    Niemiecki pisarz Ernst Junger uważał czerwone wino za eliksir
    długowieczności. Codziennie wypijał 3 litry trunku. Zmarł w wieku 103 lat.

    Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego
    spirytusu. Najwięcej na świecie.

    W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

    Prawie 2,5 promila alkoholu we krwi miał Paweł S., 43-letni maszynista
    pociągu relacji Braniewo - Elbląg. Pomocnik maszynisty Zbigniew R. miał 3
    promile.

    W Suchedniowie (koło Koszali­na) w 1995 roku dwóch trzydziestolatków stanęło
    do konkurencji. Każdy z nich wypił w ciągu 10 minut ­10 setek wódki. Wygrać
    miał ten, który szybciej dobiegłby do baru. Pierwszy padł za progiem baru i
    zmarł. Drugi ze zwycięstwa cieszył się w szpitalu.

    Agencja Reutera 24 marca 1992 r. jako wiadomość dnia rozpowszechniła na całym
    świecie informacje, ze potracony przez samochód mężczyzna idący środkiem
    drogi do Nowogardu Bobrzańskiego miał we krwi 7,2 promila alkoholu.

    W Warszawie codziennie policja łapie 50 - 150 kierowców jadących na
    popularnej bańce.

    Nad lotniskiem w Krepsku (koło Piły) pilot samolotu Zlin-124 pokazywał swoje
    umiejętności pasażerowi. Popisowa akrobacje wykonał na niskim pułapie.
    Samolot pionowo wbił się w ziemie. W zwłokach pilota ustalono 3,7 promile.

    Jan S. z Warszawy esperal miał wszywany 44 razy.

    Winston Churchill, będąc szefem brytyjskiego rządu, codziennie wypijał
    butelkę szampana, butelkę wina, butelkę koniaku i butelkę whisky. Podobno
    nikt nie widział Churchilla pijanego. Dożył 90 lat.

    Spośród ośmiu Amerykanów ­ laureatów literackiej Nagrody Nobla - pięciu było
    nałogowymi alkoholikami: William Faulkner, Ernest Hemingway, Eugene O'Neill,
    Sinclair Lewis i John Steinbeck.

    W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na
    śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.

    Podczas spektaklu "Don Ki­chota" w Teatrze Polskim w Pozna­niu pijany aktor
    grający Sancho Panse nie mógł wypowiedzieć słowa oraz potykał się o własna
    kopie. Po pierwszym akcie przerwano spektakl - jak oświadczono publiczności -
    przyczyn technicznych".

    Pijana 35 - letnia Jolanta G. podczas mszy świętej w kościele w Ostrowie
    Wlkp. Podeszła do ołtarza, zjadła hostie i próbowała wypić przygotowane do
    liturgii mszalne wino.

    Pijani polscy kierowcy odbywają w ciągu roku ok. 120 mln kursów,
    pozbawiając w tym czasie życia prawie 2 tys. osób.

    W 1995 roku pewien woźnica ze Szczecina całkiem dobrze radził sobie z wozem i
    końmi mimo 7 promili alkoholu w organizmie. Po dwóch dniach odtruwania miał
    we krwi ciągle 2,8 promile.

    Tadeusz K. Z Kudowy Zdroju przeniósł przez polsko - czeska granice w ciągu
    jednego miesiąca 3011 butelek alkoholu.

    Na mocy ustawy z 1959 roku pędzenie bimbru w Polsce było zagrożone kara
    pozbawienia wolności od 2 do 5 lat.

    Polacy pija wszystko, co zawiera alkohol, z wyjątkiem asfaltu i smoły

    Rocznie z powodu zatruć alkoholem przebywa w szpitalach w Polsce ok. 2300
    osób. Spośród nich średnio 500 umiera z powodu zatrucia glikolem etylenowym
    (płyn borygo i tym podobne wynalazki).

    Grzegorz R., mieszkaniec Sandomierza, zmarł w 1992 roku po popisowym wypiciu
    duszkiem butelki wódki. "Patrzcie, jak się pije do dna" - krzyczał do swoich
    kolegów. Po wypiciu "z gwinta" padł na ziemie i zmarł.

    Paweł B., osiemnastolatek z Wrocławia, wypił litr piwa w 4,5 sekundy,
    poprawiając o 0,1 sekundy dotychczasowy rekord świata.

    10 lipca 1999 r. w Wiśle pobito rekord świata w ilości wypitego piwa przez 5
    osób w ciągu 15 minut. Drużyna z Wisły wypiła 18 litrów piwa.

    Władysław Siekowski z Gołdapi w ciągu 18,07 sekundy wypił 3 półlitrowe piwa.
    Rekord został ustanowiony 21 maja 2000 r.

    Zbigniew M. z Wrocławia odsypiał pod domem wielkie picie, gdy nagle spadla na
    niego kobieta. Dla 30-letniej Zofii S. upadek z trzeciego pietra zakończył
    się śmiercią. Zbigniew M. od tego czasu nie pije alkoholu.

    W Lodzi dwaj bezrobotni produkowali "armeński koniak", w mieszaninie alkoholu
    i wody rozpuszczając karmel i brązowa pastę do butów.
    Zaawansowany formularz
    • 06.07.05, 18:01
      Nie mozna dopuscic, aby nasza zacna siostra Traktorianka poszla w zapomnienie:

      3,6 promila alkoholu miała we krwi zakonnica Ewa S. z krzeszowskiego klasztoru
      na Dolnym Śląsku, która na początku marca najechała ciągnikiem rolniczym na
      samochód stojący przy bramie klasztornej. 45-letnia benedyktynka będzie
      odpowiadała za "jazdę w stanie nietrzeźwym", za co grozi do 2 lat więzienia.

      Policja otrzymała wynik badania krwi, od którego zależało, jaki zarzut zostanie
      przedstawiony zakonnicy.

      "Zarzut zostanie postawiony w przyszłym tygodniu. Wtedy też zostanie zakonnica
      przesłuchana i poznamy jej wersję wydarzeń" - powiedział Dariusz Waluch z
      dzierżoniowskiej policji.

      Policja nie mogła użyć alkotestu, ponieważ tuż po kolizji zakonnica nie była w
      stanie w niego dmuchać. (reb)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.