Dodaj do ulubionych

Kolejny rok piernika Apolki !!!

IP: *.aster.pl 20.10.05, 14:45
Już niedługo listopad, czas na przygotowanie na święta ciasta na piernik wg
Apolki.
Piekłam w ubiegłym roku pierwszy raz i był cuuudowny, choć ciasto dojrzewało
tylko 4 tygodnie.
W tym roku piekę obowiązkowo. I tak w związku z rozpieszczaniem podniebienia
doszedł mi nowy obowiązek.
Edytor zaawansowany
  • invicta1 20.10.05, 14:50
    ja sie bede przechwalać do upadłego, ze wyrobiłam już ciasto w lutym!:)
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • e_katt 20.10.05, 14:53
    zamęście przewidujesz w najbliższym czasie?
    (swoje? czyjeś?)

    (w pięknym stylu w każdym razie ;)
  • invicta1 20.10.05, 14:58
    jeśli moją siostrę poprosi chłopak o rękę, to jak najbardziej:)
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • e_katt 20.10.05, 14:59
    uważam.
    ;)

    (w sumie i bez ślubu też być może ;-)
  • invicta1 20.10.05, 15:05
    tak serio to robie pierwszy raz piernik Apolki-rozważam wyrobienie drugiej
    porcji z wszystkimi 6 tygodni leżakującej
    a własnie chcę obdarowywać i częstować nim rodzinę podczas świąt
    nawet powidła sama zrobiłam-bez cukru-jak ma być wytwornie, to całą gębą!:)
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • e_katt 20.10.05, 15:08
    smaku warto pewnie.
    Majątku się nie straci.

    (za to zyskać można duuużo pysznego ciasta;)
  • invicta1 20.10.05, 15:10
    tak właśnie dla porównania-tylko, ze nie mam dużej rodziny-ktoś to bedzie musiał
    zjeść
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • e_katt 20.10.05, 15:13
    aukcja na Allegro?
    ;))


    (Nie bądź taka, jak ktoś ostatnio z czarnym kawiorem;-)
  • invicta1 20.10.05, 15:24
    :)
    póki co mam 1 porcję:)
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • e_katt 20.10.05, 15:27
    nie najmniej tego piernika wychodzi.
    ;)


    (pyszny jest.. ech)
    (sama nie robiłam -- degustowałam;)
  • invicta1 20.10.05, 15:31
    no to też wyrób sobie!
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • brown_sugar 20.10.05, 15:30
    Dla tych co jeszce nie robili, może ktoś podłączy link z przepisem?
  • patyska 20.10.05, 15:31

    --
    Patrycja i Jeremi
  • invicta1 20.10.05, 15:33
    ja mam już wydrukowany-teraz musze lecieć-ale poszukajcie w wyszukiwarce
    --
    Kabhi Khushi Kabhie Gham...
  • patyska 20.10.05, 15:37

    --
    Patrycja i Jeremi
  • pinos 20.10.05, 15:41
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=8888209&a=8927161

    Piernik staropolski
    Ciasto przygotować na ok. 5-6 tyg. przed świętami, piec na 3-4 dni wcześniej.
    Surowe ciasto musi dojrzewać w chłodnym miejscu (ja trzymam na "parterze"
    lodówki).
    1/2 kg. miodu, 2 szkl. cukru oraz 25 dkg. masła podgrzewać stopniowo, niemal do
    wrzenia a następnie ostudzić. Do chłodnej masy dodać: 1 kg. mąki pszennej, 3
    jajka, 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej, rozpuszczonej w 1/2 szkl. mleka,
    1/2 łyżeczki soli oraz 2-3 torebki przypraw korzennych do piernika. Ciasto
    starannie wyrabiamy, przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka,
    przykrywamy ściereczką i odstawiamy w chłodne miejsce.
    Pieczenie:
    Ciasto dzielimy na 2-3 części, rozwałkowujemy i pieczemy na posmarowanej
    tłuszczem blasze w temp. takiej jak na biszkopt (160-180, zależy od kuchenki,
    ja podgrzewam piekarnik jakieś 10 stopni mocniej i po włożeniu placka
    zmniejszam temperaturę) przez ok. 15-20 min. (zależy od grubości placka).
    Ochłodzone placki przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je
    wymieszać z bakaliami, np. siekanymi figami), nakrywamy arkuszem papieru i
    równomiernie obciążamy, odstawiamy aż "skruszeje" (jakieś 3-4 dni). Potem
    piernik można polać polewą lub polukrować (z lukrem dłużej się przechowa).
    Piernik jest bardzo długo świeży, wystarczy zawinąć go w papier lub ściereczkę
    żeby nie obsychał. A zapach, jaki roznosi się w domu podczas pieczenia ..., od
    razu wprawia w prawdziwie świąteczny nastrój.
    Teraz jeszcze kilka uwag:
    Ciasto ma dość "wolną" konsystencję, jak "posiedzi" w zimnie - stężeje i da się
    rozwałkować (trzeba podsypywać mąką), jeśli jednak ktoś doda przy wyrabianiu
    trochę więcej mąki - też nie będzie tragerii.
    Ja mieszam składniki mikserem z nasadkami do ciasta drożdżowego (inaczej ręka
    by mi odpadła, zwykle robię z 3-4 porcji). Mikser "wyje" ale jakoś idzie :o)
    Polecam przygotowanie minimum dwóch porcji, inaczej piernik nie doczeka
    świąt :o)
    Piernik jest świetnym prezentem świątecznym, ja kroję go w paski, przyozdabiam
    lukrem i ładnie pakuję - rodzinka się cieszy :o)
    Smacznego.

    --
    Manchmal in der Nacht fühl' ich mich einsam und traurig
    doch ich weiß nicht was mir fehlt
  • patyska 20.10.05, 15:42

    --
    Patrycja i Jeremi
  • pinos 20.10.05, 15:45

    --
    Manchmal in der Nacht fühl' ich mich einsam und traurig
    doch ich weiß nicht was mir fehlt
  • dakusia 25.11.05, 16:19
  • szycha80 25.10.05, 13:50
    korzennych???
  • abosa 25.10.05, 14:08
    Sugeruj się raczej tym, na jaką ilość mąki dana porcja przyprawy jest
    przeznaczona, poza tym 2-3/podwójnie to jak byk wypada 5 ;)
  • Gość: początkująca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 23:35
    możesz podać wymiary tej blaszki i jak gruby placek na niej?
  • Gość: diablicaa IP: 213.17.170.* 21.10.05, 11:51
    szykuje sie do zrobienia piernika - naczytałam sieo nim tyle dobrego ze sobie
    nie odmówie :)
    tylko mam 1 pytanie - ile to jest 0.5 miodu?
    aha, nie mam wagi kuchennej
    da sie to przeliczyc na szklanki?

    z góry dziekuje
  • pinos 23.10.05, 18:48
    pół kilo miodu to 0,3 litra... słoiki tzw. litrowe (naprawdę 0,9) mają miodu
    około 1250 g.
    --
    Manchmal in der Nacht fühl' ich mich einsam und traurig
    doch ich weiß nicht was mir fehlt
  • noida 23.10.05, 16:51
    Podbijam. Kto się szykuje do pierniczenia? :-)


    --
    <ver> wlasnie odkrylem cos ciekawego, jak sie obierze pomarancze golymi rekoma,
    potem umyje sie je mydlem o zapachu dzikich owocow, nastepnie obierze cebule i
    ponownie umyje rece tym samym mydlem to rece przez 15 sekund pachna grejpfrutami
  • kasiakaz1 23.10.05, 19:07
    Ja chyba zrobię w tym tygodniu. Robiłam w zeszłym roku, z ciasta oprócz
    piernika zrobiłam też pierniczki na choinkę. Pozdrawiam wszystkich.
  • Gość: diablicaa IP: 213.17.170.* 24.10.05, 14:48
    dziekuje za odp odnosnie ilosci miodu.
    mam jesze jedno pytanie, w weekend rozglądałam sie po sklepach w poszukiwaniu
    przyprawy do pierniaka - nigdzie jeszce nie ma.....
    moze cos podpowiecie? moze jednak juz gdzies jest?
    aha, jestem z Warszawy
    dzieki
  • pinos 24.10.05, 16:47

    --
    Ale mi się udało... nie poznali, że jestem wiewiórką...
  • Gość: potwora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 20:10
    W Auchanie kupiłam 3 rodzaje. A moje ciasto już leżakuje na balkonie! :-)
  • Gość: dana IP: *.tvp.pl 24.10.05, 15:22
    zgubiłam ten przepis, wiem, że ciasto do nich też musi długo leżakować,może
    robiliście te pierniczki ?
  • pinos 24.10.05, 16:52
    proszę:
    Re: Pierniczki!!!!
    kasia1303 04.11.03, 16:04 zarchiwizowany


    apolka poda przepis pewnie jutro, a ja już dzisiaj podaję wspaniały, najlepszy,
    sprawdzony i licznie utytułowany Przepis na Pierniczki od aganiok, które
    znalazłam na necie (mam nadzieję, że mogę???? i aganiok się nie obrazi????)
    Robiłam je już w zeszłym roku! Są bezkonkurencyjne!!! I już pora, żeby ciasto
    robić!!! U mnie już 6 kg takiego ciasta leżakuje. Ale będzie......

    PIERNICZKI STAROPOLSKIE

    50 dag miodu
    2 niepełne szkl cukru
    25 dag margaryny
    1 kg i 1 szkl mąki tortowej
    3 jaja
    3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
    1/2 szkl mleka
    1 szkl orzechów włoskich - siekanych
    1/2 szkl skórki pomar. - siekanej
    1/2 szkl rodzynek
    1 czubata łyżka ciemnego kakao
    2 płaskie łyżeczki cynamonu
    2 płaskie łyżeczki imbiru
    1/2 łyżeczki pieprzu
    1/2 łyżeczki mielonych goździków
    szczypta soli


    Miód, cukier i tłuszcz włożyć do garnka, powoli podgrzewać stale mieszając, aż
    wszystkie składniki się połączą.

    Następnie masę schłodzić i dodać do niej mąkę, jaja, sól, sodę rozpuszczoną w
    zimnym mleku, kakao oraz przyprawy.
    Rodzynki sparzyć i drobno posiekać. Inne bakalie także posiekać.
    Ciasto dobrze wyrobić, pod koniec wyrabiania dodać bakalie.

    Uformować kulę, włożyć ją do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego naczynia,
    przykryć lnianą ściereczką. Odstawić na KILKA TYGODNI w chłodne miejsce.
    Piec pierniki w 180-200 stopniach.

    --
    Ale mi się udało... nie poznali, że jestem wiewiórką...
  • Gość: dana IP: *.tvp.pl 25.10.05, 10:55
    Dzięki bardzo !!! właśnie o ten przepis mi chodziło, co prawda nie robiłam ich
    jeszcze, bo w roku ubiegłym za późno znalazłam ten przepis i byłam
    niepocieszona. Powiedz mi proszę, ile wyjdzie pierniczków z podwójnej porcji ?
  • pinos 25.10.05, 17:44

    --
    Ale mi się udało... nie poznali, że jestem wiewiórką...
  • Gość: czg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:48
    mam pytanie odnośnie pierniczków jeśli ktos je piekł / czy to ciasto pózniej
    tylko rozwałkować i robić pierniczki ,czy to tez na piernik -ciasto?i jak
    robicie z lukrem /poprosze o sprawdzony przepis na lukier/ pozdrawiam
  • Gość: wspaniałe!!! IP: *.murator.com.pl 27.12.05, 10:34
    dziękuję za przepis na pierniczki aganiok. robiłam pierwszy raz, wyszły
    wspaniałe: miękkie zaraz po upieczeniu, jak i długo po. w smaku przypominają
    sprzedawane w sklepach katarzynki, ale są o wiele bardziej aromatyczne.
  • matma100 24.10.05, 15:26
    pytania mam dwa, czy taka blaszka prostokatna moze byc i czy on wychodzi taki
    płąski czy troche wyrasta, i na jaki gruby placek rozwałkowac.
    --
    Monia I Mateusz 01.04.2003
  • pinos 24.10.05, 16:48
    który się naczytał i szykuje
    płaska blacha może być
    piecze się placki rozwałkowane na 1 cm, wyrastają do 2,5 cm
    --
    Ale mi się udało... nie poznali, że jestem wiewiórką...
  • abosa 25.10.05, 13:20
    Składniki gromadzę już od sierpnia (zaczęłam od miodu, potem smażenie
    powideł, ...), mam już wszystko, oprócz wolnego czasu. Może w tym tygodniu "się
    wezmę" :)
    Tym razem tylko dwie porcje ;)
  • szycha80 26.10.05, 07:05
    ja wczoraj zrobiłam podwójną porcje :)))
  • senseeko 31.10.05, 18:53
    szycha80 napisała:

    > ja wczoraj zrobiłam podwójną porcje :)))


    A kiedy zamierzasz piec?
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • szycha80 02.11.05, 07:58
    19 grudnia
  • Gość: zadumana IP: 213.17.230.* 26.10.05, 09:18
    Nie ma co dumać:) trzeba zrobić.
    Rok temu zrobiłam dwa piękne pierniki z powidłami. Muszę to powtórzyć.

    Wśród zalet piernika jest również ta organizacyjna - piecze się 4-5 dni przed
    świętami, a ja tydzień przed, i dzięki temu cała ta zabawa rozmija się z
    głównym natężeniem prac kuchenno-świątecznych, więc kłopotliwość całej sprawy
    jest znikoma, zwłaszcza, że zarabianie całego "ciasta" jest w jeszcze
    wcześniejszym terminie (ja planuję w najbliższy długi weekend).

    Tuż przed świętami zajmę się drożdżowym z makiem.
  • Gość: mia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 09:58
    Wlasnie sie zastanawiam czy sztuczny, czy prawdziwy?Zawsze do piernika dawalam
    sztuczny.I jeszcze jedno:czy piernik z tego przepisu jest suchy czy wilgotny?
    pozdr
  • abosa 26.10.05, 10:04
    Prawdziwy, najlepiej gryczany lub spadziowy (o mocnym, intensywnym smaku);
    piernik jest taki w sam raz, ma konsystencję trochę przypominającą ciasto
    Piaskowe, oczywiście po "odpoczynku";
    Im niższa temp. pieczenia (no, nie ma co przesadzać, min: 160stC, max: 190stC),
    tym piernik wilgotniejszy;
  • Gość: agatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 14:39
    A mnie piernik Apolki nie smakuje, jadłam w dwóch wersjach - swojej własnej
    (mógł mi nie wyjść) oraz teściowej, która twierdziła, że jej wyszedł świetny.
    Oba miały podobny, niedobry smak. NIGDY WIĘCEJ
  • Gość: niecierpliwa IP: *.pl 28.10.05, 14:52
    Ja zrobiłam ciasto juz w zeszłym tygodniu, tyle sie naczytałam, że dzis
    upiekłam jeden placek dla ciekawosci ( zrobiłam ciasto z dwóch porcji),
    przełozyłam powidłami i juz spróbowałam, jest pyszny,a co dopiero bedzie za
    kilka tygodni? Pieknie sobie lezakuje i pachnie cudownie. Nie wiem czy jak
    rodzinka wróci do domu to coś zostanie?????????
  • inezz_a 29.10.05, 22:56
    Podgrzałam, wyrobiłam, odstawiłam. Pierwszy raz w życiu zrobiłam [iernik,
    zobaczymy przed świętami co z tego bedzie... jakby co to jest na was ;)
    Pozdrawiam. A i jeszcze pytanie, czy z tego ciasta można by zrobić też
    pierniczki czy nie bardzo?
  • Gość: agma IP: *.chello.pl 30.10.05, 00:04
    Można zrobić. ja zrobiłam w zeszłym roku i wyszły super:-)
  • opiumm 31.10.05, 10:28
    Wczoraj zrobiłam - pierwszy raz. Teraz, biedaczek, dojrzewa - aż go upiekę i
    zjedzenia...
    --
    Pamiętaj: Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?
  • senseeko 31.10.05, 18:33
    Właśnie rozczyniam ciasto i nagle do mnie dotarło, że do Świąt to będzie więcej
    jak 5-8 tygodni. Nie zepsuje się?
    Dałam przyprawę do pierników dra Oetkera ale jakoś mało "piernikowo" pachnie.
    To normalne?
    No i ostatnia sprawa - przechowywanie. Nie mam piwnicy, ani balkonu. Do lodówki
    mi nie wejdzie. Co myslicie o trzymaniu do świąt w bagażniku samochodu? Czy
    wahania temperatury są bez znaczenia?
    Bo w ostateczności mogę wynieść do kogoś, ale...

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • u25 31.10.05, 18:57
    >Co myslicie o trzymaniu do świąt w bagażniku samochodu?

    Dobry pomysl.Poloz go kole zapasowym, kolo oleju!
  • senseeko 31.10.05, 19:34
    u25 napisała:

    > >Co myslicie o trzymaniu do świąt w bagażniku samochodu?
    >
    > Dobry pomysl.Poloz go kole zapasowym, kolo oleju!

    Czemu koło oleju?
    Do koła nie wejdzie. Za wysokie :)
    Masz coś przeciwko bagażnikom?
    Mój mąż wozi w nim tak dziwne rzeczy, ze dojrzewający piernik nie będzie niczym
    niezwykłym.

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • Gość: Lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 02:03
    Piernik wychodzi najlepszy, jak dodamy przyprawę do niego trzech różnych
    producentów.
    Ja oprócz tego biorę 20 dkg mąki żytniej i 80 dkg mąki pszennej. Wychodzi taki
    bardziej "prawdziwy".
  • senseeko 02.11.05, 23:27
    Gość portalu: Lilka napisał(a):

    > Piernik wychodzi najlepszy, jak dodamy przyprawę do niego trzech różnych
    > producentów.
    > Ja oprócz tego biorę 20 dkg mąki żytniej i 80 dkg mąki pszennej. Wychodzi
    taki
    > bardziej "prawdziwy".
    Żytnia razowa? Bo szukałam w zeszłym roku zytniej nie razowej i nie dostałam
    nigdzie.

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • u25 01.11.05, 10:52
    jak sie w kole nie zmiesci, to sprobuj jak najblizej rury wydechowej :D
  • senseeko 02.11.05, 23:30
    u25 napisała:

    > jak sie w kole nie zmiesci, to sprobuj jak najblizej rury wydechowej :D

    Rurę mam na tyle nisko w stosunku do bagażnika, a samochód na tyle szczelny, ze
    by nie doszło. Poza tym mało jeżdżę (ceny benzyny) więc samochód jako lodówka
    mógłby się sprawdzić. Ale wyniosłam do takiego słabo ogrzewanego pomieszczenia.
    Może dotrwa do Świąt i się nie zepsuje. Bardziej mnie martwi czy nie za
    wcześnie przygotowałam ciasto. Ktoś robił tak wcześnie?
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • brynia2 01.11.05, 17:00
    Skoro tak zachwalacie piernik, to i ja upiekę w tym roku, tylko nie wiem, kto
    tyle pierniczaka u mnie zje. Może zrobię z połowy porcji.
  • Gość: jpar IP: *.dip.t-dialin.net 02.11.05, 08:21
    tak mnie powyzsze watki zachecily do tego piernika, ze tez zagniotlam i to z
    trzech porcji. Zaufalam tym zachwytom, ze taki dobry, ostatecznie po takiej
    reklamie warto sprobowac, ano zobazcymy co z tego sie upiecze. W kazdym razie
    tez juz myslalam, ze dam znajomym jako prezent. Zrobilam troche wariacji na
    temat miodu, bo u mnie w sklepie sa rozne a ja znawca nie jestem, wiec
    pomieszalam rozne miody w jednym,w innym przewaza miod z kwiatow pomaranyczy, a
    ten trzeci to sama nie wiem jaki jest. w zasadzie, kazde ciasto wyrobilam z
    innych skladnikow, a terza czekam do swiat.
  • Gość: zadumana IP: 213.17.230.* 02.11.05, 09:09
    No to zrobione:)
    Z jednej porcji. Potem upiekę dwa okrągłe pierniki (w tortownicy) i przełożę.
    Robiłam rok temu. Teraz to już tylko czekać trzeba...
  • Gość: wadera IP: *.crowley.pl 02.11.05, 11:32
    A ja mam pytanie do tych bardziej doświadczonych, ja zrobiłam to ciasto po raz
    pierwszy: czy ten piernik można upiec w normalnej blaszce - keksówce, bez
    rozwałkowywania i przekładania powidłami? Właśnie taki piernik mi się marzy,
    szczególnie, że wczoraj miałam okazję spróbować piernika upieczonego przez mamę
    mojego chłopaka - taki piernik, który w ogóle nie musi "kruszeć", pyszny,
    wilgotny i z orzechami. Przepisu nie mam, mój luby wiedział tylko, że robi się
    go "na piwie"... Wierzę gorąco, że i "mój" piernik Apolki będzie pyszny, ale czy
    da się bez tych powideł?
  • Gość: wadera IP: *.veranet.pl 02.11.05, 21:00
    Podciągam moje pytanie - wiem, że do pieczenia piernika jeszcze kupa czasu, ale
    może ktoś już teraz się zlituje i mi odpowie?? No chyba, że wszyscy przygotowują
    piernik z powidłami i nikt nie lubi tak jak ja...
  • brynia2 02.11.05, 11:38
    W wątku są podane 2 przepisy na piernik. Zgłupiałam co do bakalii. Czy dodać je
    do ciasta w trakcie zagniatania, czy tuż przed pieczeniem?
  • Gość: ika.13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 18:19
    Bakalie dodaje się w trakcie zagniatania. Ja robiłam obie wersje i jest naprawdę
    pycha!!!

    Ciasto wkładam do wysokiego garnka, okrywam szczelnie ściereczką i nakładam
    foiliowy kapturek, a jak pachnie! Za tydzień zaczynam:)

    Pozdrawiam piernikomaniaczki:))
  • brynia2 02.11.05, 19:57
    Wielkie dzięki za rozwianie wątpliwości, jutro biorę się do roboty :-)
  • senseeko 02.11.05, 23:34
    Gość portalu: ika.13 napisał(a):

    > Bakalie dodaje się w trakcie zagniatania. Ja robiłam obie wersje i jest
    naprawd
    > ę
    > pycha!!!
    >
    > Ciasto wkładam do wysokiego garnka, okrywam szczelnie ściereczką i nakładam
    > foiliowy kapturek, a jak pachnie! Za tydzień zaczynam:)
    >
    > Pozdrawiam piernikomaniaczki:))

    Ja włożyłam do pięciolitrowego słoja do kiszenia ogórków. Jak myslicie - może
    być?
    Wypełniło prawie cały słoj (jedna porcja) i było trochę problemów z
    wyrobieniem. Zamierzam go porządnie wyrobić przed świętami, ale może to za
    późno?
    Poradzcie, bo nigdy takiego piernika nie piekłam i jestem trochę w strachu,
    żeby nie zepsuć.
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • Gość: ika.13 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 10:45
    Senseeko,włożyłaś ciasto do słoja?
    To zależy jaką średnicę ma ten słój, bo ciasto robi się twarde, czy też
    gęstnieje, jak kto woli i możesz mieć problem z wyjmowaniem go. Ja podczas
    "operacji" wydobywania ciasta złamałam drewnianą łopatkę... . Co do wyrabiania,
    to lepiej zrobić to zaraz, a potem potem tylko podzielić na placki, albo piec w
    całości. Ja dzielę na trzy placki i przekładam różą, albo powidłami.
    Pozdrawiam Cię piernikowo:))

  • senseeko 05.11.05, 12:40
    Gość portalu: ika.13 napisał(a):

    > Senseeko,włożyłaś ciasto do słoja?

    Włożyłam :( A raczej wlałam.

    > To zależy jaką średnicę ma ten słój,

    Taki duży pięciolitrowy chyba do kiszenia ogórków. Nie mam kamionkowego gara
    takiej wielkości by mi ciasto weszło, nie mam beczułki, nie mam nawet zwykłego
    garnka, który mogłabym poświęcić na tych kilka tygodni, poza tym nie wiem, czy
    zwykły gar to by było "to".
    A w czym jak nie w słoju ciasto mogłoby leżakować?

    No i jak z przykryciem? Bo słoj zakręciłam taka specjalną zakrętką do ogórków,
    ale zastanawiam się czy nie powinnam wyjąć z niej uszczelki.
    Niby jakieś powietrze powinno tam dochodzic i jakieś uchodzić i powinno być w
    miarę sterylne to co dochodzi, ale nie wiem czy jednak nie zamknęłam zbyt
    szczelnie.

    > bo ciasto robi się twarde, czy też
    > gęstnieje, jak kto woli i możesz mieć problem z wyjmowaniem go. Ja podczas
    > "operacji" wydobywania ciasta złamałam drewnianą łopatkę... . Co do
    wyrabiania,
    > to lepiej zrobić to zaraz, a potem potem tylko podzielić na placki, albo piec
    w
    > całości. Ja dzielę na trzy placki i przekładam różą, albo powidłami.

    Ale z tego samego przepisu robi się też małe pierniczki. Więc jednak daje się
    wyrabiać?

    > Pozdrawiam Cię piernikowo:))

    A różę jak robisz?



    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • java981 02.11.05, 17:26
    czy ciasto może leżakować w woreczku na balkonie? czy musi być to naczynie ze
    ściereczką?
  • Gość: Lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 01:45
    Mąkę żytnią kupuję na targu. To jest biała mąka, nie razowa.Zarobione ciasto
    wkładam do nierdzewnego garnka ( z inoxu ), przykrywam pokrywką i wstawiam do
    piwnicy (jest chłodna). Przed upieczeniem ciasta już się nie wyrobi, bakalii
    już raczej nie dołoży się, bo jest za twarde.
  • senseeko 05.11.05, 12:44
    Gość portalu: Lilka napisał(a):

    > Mąkę żytnią kupuję na targu. To jest biała mąka, nie razowa.Zarobione ciasto
    > wkładam do nierdzewnego garnka ( z inoxu ), przykrywam pokrywką i wstawiam do
    > piwnicy (jest chłodna). Przed upieczeniem ciasta już się nie wyrobi, bakalii
    > już raczej nie dołoży się, bo jest za twarde.


    No to się wkopałam. Zastanawiam się jak w takim razie wydobyć to ciasto ze
    słoja.
    Może jeszcze się uda? W końcu ma dopiero kilka dni. Może je wydłubać, wyrobić i
    zostawić w takiej dużej szklanej misie? Jak myslisz?

    Ogrzać to chyba nie bardzo? (wtedy pewnie zmięknie)
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • senseeko 06.11.05, 22:37
    Dziś było "uroczyste wyjmowanie piernika ze słoika". Wcale nie był twardy, ani
    gęsty, był za to strrraszliwie kleisty. Więc mąż wziął się za wyrabianie a ja
    za sypanie na niego mąką. Poszedł prawie kilogram (a pierwotnie dałam mąki tyle
    co w przepisie, ale byc może miodu było trochę za dużo, bo mi waga cos
    szwankuje) Wyszło cuuudne ciasto, elastyczne, pachnące, cudowne w dotyku.
    Miękkie ale już nie takie kleiste. Leży teraz w misce przykryłam je pergaminem
    i sciereczką i za chwilę wyniesiemy je w chłodne miejsce. Mam nadzieję, ze nic
    mu się tam nie stanie.
    Jak ktoś będzie swoje wyrabiał do pieczenia, niech opisze wrażenia.
    Najbardziej żałuję, że nie mam żytniej mąki, chocby razowej.
    W zeszłym roku dałam do pierniczków (takich zwykłych) trochę razowej i nie
    popsuła. Myslę, ze i w tym kupię razową i będę chociaż podsypywać razową przy
    wałkowaniu i wycinaniu pierniczków.
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • Gość: MISIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 09:36
    JW.
    MAM DOSC SUCHYCH,TWARDYCH PIERNIKOW.POZDR
  • Gość: Basia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:06
    jak zrobisz wg przepisu to napewno będzie wilgotny
    ja robię swój w sobotę i już się cieszę na pyszny jego smak na święta
  • Gość: bibi_kryska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 11:35
    pasuja najbardziej? czego Wy najchetniej dodajecie? mysle o skorce
    pomaranczowej i jakichs orzechach, co radzicie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.