IP: 217.17.33.* 12.11.05, 13:09
Robię biszkopt zawsze wg tego samego przepisu: 4-5 jajek, pół szklanki cukru (+ trochę waniliowego), niecała szklanka mąki, łyżeczka proszku do pieczenia. PRzepis jest sprawdzony (teściowa tak robi i jej wychodzi). U mnie zaś wszystko jest super. ROśnie pięknie, widać jaki jest pulchny itd. (ubijam pianę długo) i na koniec - bach. Opada. CO zrobić, żeby nie opadał? Nie wyjmuję go z piekarnika. Zachowuję wszystkie zasady - a on swoje.Teraz się tak zastanawiam, bo właśnie następny siedzi w piekarniku? Można jeszcze go uratować przed oklapnięciem? (oczywiście mam nadzieję, że ten nie oklapnie). Ale na wszelki wypadek, lub na zaś?!
Edytor zaawansowany
  • Gość: reala IP: 194.146.128.* 12.11.05, 17:25
    Spróbuj zrobic biszkopt wg mego przepisu, mi zawsze dobrze sie upiecze i jest
    smaczny. Juz ten przepis podawałam na forum nie jeden raz, ale Ci skopiuję.
    Składniki:
    - 4 jaja
    - 1 szklanka mąki ( w tym ok. 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej)
    - 1 szklanka cukru
    - 1 łyżeczka płaska proszku do pieczenia
    - sok z 1/2 cytryny
    - szczypta soli do ubijanych białek
    Obie rodzaje mąk miesza się z proszkiem do pieczenia,przesiewa się przez sitko
    i odstawia sie na bok, ubija sie też białka ze szczyptą soli i również odstawia
    się na bok. Następnia żółtka ubija się z cukrem na jednolitą masę (najlepiej
    to robić koncówkami robota przez ok. 3-5 min.). Do masy tej kolejno dodaje się
    sok z 1/2 cytryny, mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia oraz pianę z białek
    i delikatnie miesza się łyżką. Tortownicę smaruje sie masłem i posypuje się
    mąką tylko spód , wlewa się ciasto i wstawia do nagrzanego do 160 stopni
    piekarnika. Piecze się ok. 45 min. Ciasto wyjmuje się z formy po jej
    przestudzeniu. Wtedy nożem odcinasz ciasto z boków tortownicy i wykładasz
    biszkopt górą na spód. Smacznego!!!
  • Gość: beta75 IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.05, 21:57
    hej przepis mam opdobny do Twojeo, dodaję jeszcze 4 łyżki wody. A czy Ty
    smaryjeszsz również boki czy tylko dno tortownicy, bo to ważne tylko dno! i
    wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 min czeka az ostygnie ale nie zupełnie
    tylko trochę. PA
  • Gość: baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.05, 22:29
    Biszkopt może opadać jeżeli mąkę wbijasz w jajka mikserem.Lepiej delikatnie
    wmieszac łyżką.Ciasto jest bardzo napowietrzone mikserem potem wysoko rośnie i
    po upieczeniu opada.
  • Gość: Doma IP: 217.17.33.* 12.11.05, 23:06
    Wbiłam mąkę mikserem - stąd pewnie problem, bo nagle z puszystej masy na 3/4 miski zrobiła sie glina na pół miski. Uważałam,zeby po łyże dodawać, ale i tak - na drugi raz dodam łyżką. (raz dodałam całą mąkę na raz - wiecie jak się skończyło :-(((((((((()Oczywiście oklapło , ale chociaż w smaku jest OK.
  • Gość: baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 00:45
    Bardzo długie ubijanie piany też nie jest korzystne.Ja ubijam białka tak żeby
    po wyjęciu mieszadeł widać było "różę".Gdzieś czytałam ,że białka
    można "przebić" tzn.przy długim ubijaniu zaczną tracić zwartość.I to jest chyba
    prawda.I oczywiście nie wolno dodać nic tlustego, nawet tłustego kakao bo opada
    momentalnie.
  • al-ki 13.11.05, 00:52

    Tak ;-) Pianę można przebić :)
    Piana to nic innego jak powietrze wprowadzone w struktry białka, gdy ubijamy za
    długo wprowadzone powietrze tworzy takie ciśnienie, że ścianki komórkowe białek
    ulegają rozerwaniu, co jest procesem nieodwracalnym. Piany z takiego białka już
    się nie ubije drugi raz :)
  • al-ki 13.11.05, 00:39

    Nie powinno się dodawać proszku do pieczenia do ciasta biszkoptowego.
    Na jedno jajko przypada 30 gr mąki i 30 gr cukru. Białka oddzielamy od żótkek,
    następnie ubijamy je na sztywną pianę. Utrwalamy cukrem (ubijamy dodając cukier,
    ale trzeba uważać, by nie wsypać "na raz" - piana nie może być przerzedzona -
    myślę, że najlepiej pianę obsypać cukrem), dodajemy zółtka i mieszamy masę
    trzepaczką. Dodać mąkę (przesiać) i delikatnie wymieszać (łyżką nie mikserem!).

    Ciasto opada, gdy uszkodzona jest siatka glutenowa, a najłatwiej ją uszkodzić
    poprzez intensywne lub (i) długie mieszanie.

    Ciasto po upieczeniu wyciągamy z piekarnika, a nie trzymamy, "bo może opaść".
    (Kto takich herezji uczy?)
    Zalecam piec na blaszcze pokrytej folią aluminiową i posmarowaną olejem przez
    około 45 minut w temp. 200 st.
    Pozdrawiam, życzę udanego wypieku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka