Jak jeść granata? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój mąż kupił nam granaty.Nie wiem jak się je taki owoc.Robi się coś z nim, żeby był lepszy, czy po prostu obiera ze skórki? Smaczny jest?
  • Ostrożnie. NIe wykonuj żadnych gwałtownych ruchów i broń Boże nie wyrywaj
    ogonka :-)A potem zajrzyj tu: www.smakuj.pl/index.php?
    gdzie=art_content&art_id=31
  • najlepiej nie. pozostaw takie przedmioty specjalistom...
    --
    "Just relax
    It's what Jesus would do"
  • Ostrożnie :))
    jeśli jest dojrzały, to skorka dobrze odchodzi. Trzeba ostrożnie ją zdejmować i
    delikatnie wyłuskiwać kuleczki, by nie pękały. Przynajmniej ja tak jem.
  • Gość: Desi IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 10:24
    ladnie ten owoc wyglada.... ale do jedzenia jest malo. pestki, pestki i
    jeszcze raz slodkie pestki. kupuje te owoce na sylwestra, bo podobno przynosza
    szczescie.
  • monz probowac przekroić na pól
    i wystukiwac pestki :)
    choc ja wolę pestki wydłubywac ręcznie


    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • włożyć do buzi, pogryźć, połknąć
  • Gość: Maj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 12:49
    sposób grecki: przekroić na pół w poprzek. położyć płaską stroną na ściereczce,
    papierowym ręczniku lub talerzyku:-)) i walić łyżką drewniana jak w bęben łup,
    łup, łup. A pestki wypadną.
  • no własnie.l a co ja wyzej pisałam?
    :)
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • ja wygryzam pestki z granata pokrojonego w ćwiartki, aż mi sok cieknie po
    rękach-to jest bossskie doznanie mmmm
  • Gość: Doma IP: 217.17.33.* 15.11.05, 13:37
    Odniosłam wrażenie, że Szanowni Formuowicze śmieją się z mojego pytania. Trudno. Ja jednak nie jestem takim koneserem egzotycznych owoców, żeby wszystko o nich wiedzieć. Wiem jak się je (tzn wkłada do buzi, gryzie i połyka) ale nie o takie odpowiedzi mi chodziło. Ciekawa byłam, czy może używa się go do jakiś fajnych sałatek, albo trzeba z nim coś zrobić przed jedzeniem. No nic i tak dzięki.
  • "Robi się coś z nim, żeby był lepszy, czy po prostu obiera ze skórki?" -to chyba
    jasne pytanie?
    kazdy odpowiedział jak potrafił, a teraz odwracasz kota ogonem i sie dąsasz-to
    nie fair
  • Gość: Desi IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 13:41
    Jako owoc...to bardziej dekoracyjny. do jedzenia malo. Ja nie mam
    cierpliwosci wysysac pestek.
  • odpowiadamy na jasno postawione pytanie

    co do zastosowania granatów.. uwielbniam dodawac do sałaty
    bardzo mi smakuje wycisnięty i wymieszany z sokiem z pomaranczy


    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • Gość: marghe_72 IP: *.acn.waw.pl 15.11.05, 13:44
  • Gość: Maj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 13:49
    Pestek sie nie wysysa tylko gryzie razem z kuleczką! W Grecji stały tego całe
    michy (takie jak u nas wielkie wazy na zupy) pełne tych kuleczek. nabierało się
    toto chochlą do miseczki i wcinało. Ja lubię z jogurtem nayuralnym i z lodami
    waniliowymi.
  • Gość: Desi IP: *.cust-adsl.tiscali.it 15.11.05, 13:51
    to bylo do mnie?..... Margh?
  • są obecne na polskim rynku co najmniej od trzydziestu paru lat, a przez tak
    długi okres czasu każda egzotyka powszednieje i przestaje dziwić.
    --
    Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.
    (Forrest Gump)
  • Gość: Bini IP: 220.224.89.* 15.11.05, 18:40
    granat nie nadaje sie do jedzenia jak jablko czy arbuz [wypluwanie pestek??]
    miazsz wyrzuca sie na sitko i lyzka dotad przeciera, az te pestki oddziela sie
    od reszty, czyli masz potem cos takiego jak przecier/gesty sok do spozycia:)))
  • Gość: marghe_72 IP: *.acn.waw.pl 15.11.05, 20:14
    albo zjadsa sie z pestkami
    ja zjadam
    nie przeszkadzają mi w niczym :))
  • Calkiem niedawno w jakims reportazu z Iranu widzialam jak iranski wiesniak taki
    granat dokladnie ogniotl/obtlukl ze wszystkich stron, potem w skorze zrobil
    nieduza dziurke i normalnie "wypil" takiego granata tzn sok powstaly ze
    zgniecenia ziaren - nastepnym razem wyprobuje ten sposob :)

    On sie strasznie przy tym oblal sokiem - mam nadzieje, ze mozna tego uniknac :P


    --
    Nie odczuwam potrzeby posiadania sygnaturki.
  • Gość: zebra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 15:20
    Najmądrzej tu moim zdaniem pisze Maj.Reszta chce się tylko pochwalić że wie co
    to jest i jak wygląda. Granat wspaniale nadaje się do owocowych sałatek i możesz
    go połączyć z większością owoców. Doskonały też sam, ale "więcej roboty niż
    jedzenia".
  • Granat przekrajam na pół i miąższ składający się prawie z samych pestek
    wybieram łyżeczką razem z sokiem .
  • Gość: Desi IP: *.cust-adsl.tiscali.it 16.11.05, 17:42
    zapiszcie adres jej dentysty i spytajcie sie jakiego papieru toaletowego
    uzywa...ahhaahhaha.
  • Gość: Desi IP: *.cust-adsl.tiscali.it 16.11.05, 17:46
    prawda....
  • a ja czesto owoc granatu stosuję do sałatek owocowych, gdyż jest smacznym
    dodatkiem. owocami grantu ozdabiam też w miesiącach "braku malin" bita smietanę
    i lody.
    --
    })i({...AMAZING WOMAN...})i({
    ...amazing dream and live...
  • Kto to powiedzial, ze granaty sa w Polsce od ponad trzydziestu lat?
    Chyba te wojskowe. 30 lat temu to fajnie bylo jak sie pomidora dostalo
    swiezego.....
    --
    .
  • basia553 napisała:

    > Kto to powiedzial, ze granaty sa w Polsce od ponad trzydziestu lat?
    > Chyba te wojskowe. 30 lat temu to fajnie bylo jak sie pomidora dostalo
    > swiezego.....
    Ja to mówiłem i podtrzymuję. Być może tylko na Wybrzeżu, ale były.
    --
    Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.
    (Forrest Gump)
  • A Ona z przeciwnego Gdyni końca Polski, że i na Śląsku były. A z pomidorami
    problemy to chyba na Alasce?Żartuję oczywiście, ale nie demonizujmy poprzedniej
    epoki bo w końcu powietrzem też nie żyliśmy i coś tam się jednak jadło. Dla
    ułatwienia dodam, że nie był to często w tej chwili przywoływany - ocet.
    --
    Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.
    (Forrest Gump)
  • Gość: Gedesh IP: 217.64.20.* 17.11.05, 09:53
    Zacznijmy od tego ze granaty sprzedawane w Polsce sa niestety nader marnej
    jakosci.Dobry granat musi miec duze ziarna krwawoczerwonej barwy i byc slodki.
    Ziarna granatu sa bardzo dobrym dodatkiem do salatek.Sok z granatu mozna
    wycisnac bez obierania ze skorki robiac dziurke w miejscu gdzie byl ogonek-
    jest to bardzo dobry dodatek do wodki.W kuchniach kaukaskich ziarna granatu
    dodaje sie do farszu miesnego np.do golabkow z kapusty lub smazonych pierozkow.
    Genialna rzecza jest robiony w Azerbejdzanie sos s granatow Nar Szarab ktory
    jest uzywany przede wszystkim jako dodatek do smazonej ryby.
  • za Gierka było owoc ów duzo-do dziś płacimy za nie:)

    --
    już nic:)
  • Ale kiedy ktoś zaczyna opowiadać farmazony takie, że kapcie spadają to mnie
    irytacja jakaś za gardło łapie. Nasłuchała się forumowiczka bajek serwowanych
    na okrągło w TV i myśli, że tych kilka pokoleń żywiło się tylko rybą z puszki
    (byczki w tomacie), octem i ziemniakami w mundurkach.
    --
    Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.
    (Forrest Gump)
  • Gość portalu: Gedesh napisał(a):
    > Genialna rzecza jest robiony w Azerbejdzanie sos s granatow Nar Szarab ktory
    > jest uzywany przede wszystkim jako dodatek do smazonej ryby.
    A przepis na ten sos?
    --
    Wszystko polewaj sosem Tabasco. Jest tak ostry, że oszczędzisz na jedzeniu.
    (Forrest Gump)
  • Gość: Saxifraga IP: *.sec.osceint / 193.201.41.* 17.11.05, 12:29
    Wyrafinowana perska kuchnia uzywa ich do wielu wspanialych dan miesnych jak Ash
    e Anar lub Khoresht e Anar Avij.
    Pozdrawiam,
    Saxifraga
  • Gość: Gedesh IP: 217.64.20.* 19.11.05, 07:42
    Nigdy nie robilem Nar Szarab sam bo zawsze go kupuje.Aby go uzyskac gotuje sie
    rozgniecione ziarna granatow dodajac troche cukru i odpowiednie przyprawy
    az woda wyparuje na tyle ze otrzyma sie konsystencje sosu.Im gestszy Nar Szarab
    tym lepszy.Proporcje sa mniej wiecej takie ze z 5 kg granatow otzrymuje sie
    1 litr sosu.
    P.S.A co do Tabasco to sprobuj adzarskiej adziki i wyrzucisz Tabasco jako zbyt
    slodki.
  • I zaloz z powrotem kapcie, bo sie jeszcze rozchorujesz ;)

    W Polsce B nie bylo granatow. Brejdak studiowal na Wybrzezu i mowil, ze nie
    bylo porownania w zaopatrzeniu sklepow, niestety. I przywozil banany,
    mandarynki i czekolade - towar zdecydowanie deficytowy na Lubelszczyznie,
    przynajmniej w drugiej polowie lat 70.

    --
    Nie odczuwam potrzeby posiadania sygnaturki.
  • Gość: Gedesz IP: 217.64.20.* 19.11.05, 09:14
    Hormetli Saxifraga.Kuchnia to rzecz jasna przede wszystkim rzecz gustu - ktos
    lubi np.kuchnie hiszpanska,ktos polska a ktos nie moze zyc bez Mc Donalda.
    Kuchnia mongolska raczej nie pewno nie jest wyrafinowana ale sa w niej potrawy
    naprawde smaczne.W Iranie bylem kilkakrotnie ale kuchnia perska zdecydowanie
    nie wywarla na mnie wrazenia (to rzecz jasna moje osobiste odczucie) mimo
    ze jestem milosnikiem kuchni,staram sie zawsze podgladac przygotowywanie dan,
    zbieram przepisy a w Iranie jadlem zarowno w domach ludzi naprawde bogatych
    jak i tych ktorzy nie dysponuja takimi mozliwosciami finansowymi tudziez
    w roznych restauracjach.Z krajow sasiednich np. ciekawsza jest dla mnie kuchnia
    turecka a znacznie lepsza,roznorodna, z o wiele wiekszym polotem kuchnia Kaukazu
    Razem z kolegami porownywalismy np.te same potrawy ktore mozna spotkac w Iranie
    i w krajach sasiednich.Plow robiony w Iranie przegrywa JEDNOZNACZNIE z plowem
    azerbejdzanskim ktory jest znacznie smaczniejszy i ma o wiele wiecej skladnikow
    - w Iranie praktycznie w ogole nie uzywa sie kasztanow ktore sa podstawa w plo-
    wie azerbejdzanskim.W porownaniu np.z kuchnia gruzinska stol przystawek,salatek,
    zakasek to bardzo ubogi krewny a czegos takiego jak wysmienitego jak mchali czy
    saciwi nie spotkalem nigdzie w Iranie.Nie wspominan juz o tym ze z przyczyn
    wiadomych w Iranie nie znajdziemy nigdzie wieprzowiny i nie do potraw nie dodaje
    sie np. wina co jakby sie nie patrzec ubozy jednak kuchnie.
  • Gość: ich IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 19.11.05, 10:04
    przyciskasz dłonią do stołu i wałkujesz tak długo, dopóki słyszysz w
    środku "wybuchy, strzelanie", potem robisz dziurkę, wkładasz słomkę i wypijasz
    sok, który jest ubogi w witaminy i zawiera niewiele elementów odżywczych, ale
    jest smaczny i orzeźwiający. Uważaj, żeby się nie pochlapać przy tym, bo bardzo
    plami na brązowo i plam nie można usunąć.
  • , a jak w lodowce byl przed tem, to jeszcze smaczniejszy;
    2. delikatnie wyłuskujesz diamenciki i uzywasz ich do sosow, salatek albo
    zajadasz łyżką i już.
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 19.11.05, 11:36
    Najczeszciej jada sie (a raczej wypija) -jak ktos wyzej opisal- przez
    wycisniecie soku wewnatrz owocu i wypicie zawartosci rurka. Tak jedza granaty
    narody Bliskiego Wschodu. Ja lubie tez przekroic granata na pol, delikatnie
    zdjac kawalek twardej skorki i grubych blon (gorzkawych jak w grejpfrutach), by
    wyjadac "poduszeczki" z sokiem i nasionami. Po tej operacji rece sa zolte, ale
    barwnik zmywa sie sokiem z cytryny.
    W ogole lubie granaty. Uwaga: im bardziej czerwona skorka tym bardziej cierpki
    smak.

    www.kucharz.pl/content/view/72/2/
    www.wegetarianin.pl/sklep/product_info.php/products_id/672
  • Ja wyciskam po prostu jak pomarańcze i piję sok. Narobiliście mi smaku. Jutro
    idę na zakupy :-)
  • Ja jadłam granaty już w podstawówce, którą skończyłam w 1979 roku (w Warszawie
    można było je kupić).
    Nie są moim absolutnie ulubionym owocem, ale jak mnie najdzie i kupię to kroję
    na pół i wyżeram wszystko ze środka łyżeczką.
  • Gość: kl IP: *.net 19.11.05, 23:39
    I w Olsztynie były w latach 70tych,i ananasy były i węgierskie, twarde,
    nadziewane batony lepsze,niż Lindta -malinowe,wiśniowe itp.Jakoś nie tylko ocet.
  • Jesli mąż kupił w Polsce, to pewnie będzie kwaśno-cierpki (granat, nie mąż) i
    nie bardzo nada się do jedzenia. Smakuje jak czerwone porzeczki.
    Ale raz jadłam we Włoszech. To był szok! Smakuje podobnie jek jeżyny, ktore też
    zjadasz z pestkami. Więc ci poniżej (albo powyżej, bo nie wiem gdzie mój list
    się wklei) ktorzy twierdzą, że z pestakmi się nie jada, po prostu nie jeedli
    dojrzałego. Jest pyszny, słodziutki, soczysty, a pestki dają się pogryźć tak
    jak pestki jezyn.
    Kupione w polsce są mało soczyste a pestki można co najwyżej wyssać i wypluć.
    Chyba, że cud się jakis zdarzy.
    Napisz czy był słodki.
    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 00:01
    Eeeee, w Polsce tez bywaja slodkie i soczyste. Trzeba umiec wybierac.
  • Gość: jasna_79 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 00:06
    ... irański wieśniak <roftl> nie ma to jak mądrość ludu :D

    co do mnie, to wygryzam ziarenka tak aby jak najmniej rozgnieść poza buzią i połykam w całości. Dentysta - najlepszy w Komorowie dr na ul Poniatowskiego, papier Regina (ale szczerze nie widzę związku).

  • Gość: Gedesh IP: 217.64.20.* 20.11.05, 07:04
    Wybacz ale to jest wypowiedz laika.Jadlem granaty w wielu krajach a sam juz
    od 15 lat mieszkam na Kaukazie gdzie granaty sa doskonale i w sezonie
    kupuje je prawie codziennie.
    W Polsce w zdecydowanej wiekszosci sprzedaje sie granaty przecietne i nigdy nie
    spotkalem naprawde dobrych.
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 20.11.05, 12:46
    A ja tak, choc nie jest to latwe. Moze masz malo czasu na szukanie granatow jak
    wpadniesz tu z Kaukazu?
  • Granaty maja to do siebie, ze tak w ogolnosci, niewlasciwe sie z nimi
    obchodzenie moze byc tragiczne dosc w skutkach. Rozbryzgiem sporym grozi...
  • Gość: Gedesh IP: 217.64.20.* 21.11.05, 08:38
    No coz...Sa to twoje wyobrazenia.Nie jest to tylko moja opinia.Rozmawialem
    z wieloma ludzmi z Kaukazu ktorzy zyja w Polsce i maja dokladnie ta sama opinie.
  • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 21.11.05, 10:39
    Oczywiscie. Masz racje. Pa.
  • Gość: saxifraga IP: *.sec.osceint / 193.201.41.* 22.11.05, 17:19
    Hormetli, Gedesz!
    Nie wiem, czy znowu na forum zerkniesz, ale chciałam podchwycić wątek.
    Może się źle wyraziłam, pisząc o wyrafinowanej perskiej kuchni. Miałam na
    myśli niektóre jej aspekty. Niestety, nigdy w Iranie nie byłam, ale mogę sobie
    wyobrazić, że geograficzne położenie, zresztą tak jak wszędzie na świecie,
    powoduje wiele zbliżen w regionalnych kuchniach, choćby przez te same
    podstawowe produkty.
    Moja znajomość kuchni perskiej pochodzi od przyjaciół persów, którzy mi ten i
    ów sekret zdradzili, choć może to co jadlam, to rezultaty "crosss-cooking". To
    co mnie zafascynowało, to ilości ziół, jakie używają. N.p. w europejskiej
    kuchni zieloną pietruszką co najwyżej posypiemy rosół. A w tamtejszej kuchni
    (ale to chyba znowu cały region) używają jej garściami. Albo używanie soku z
    granata, suszonych limetek, czy berberysu do zakwaszania mięsnych potraw nie
    jest u nas znane. Może to po części rezultuje przez to, że do gotowania, jak
    to zauważyłeś, nie używają wina. Ale zresztą tradycjna polska kuchnia też nie
    ma tego zwyczaju.
    Jeśli chodzi o moje podejście do różnych kuchni, to jest dwojakie. Z jednej
    strony jestem zwolenniczką „cross-cooking” i eksperymentalnej kuchni, ale z
    drugiej strony to też fascynują mnie regionalne specjały i jestem nieszczęśliwa
    jak w nowych dla mnie miejscach nie ma lokalnych restauracji, tylko
    takie „globalizowane” McDonaldy i inne pseudo miedzynarodowe. . .
    Powracając do perskiej kuchni, to niech tylko jeszcze napomknę, że - jeśli nie
    gotuję risotto - to ryż (basmati) przyrzadzam tylko po persku, nawet jeśli
    potem musze staczać bitwy o chrupiacy spód ;o)

    Pozdrawiam,
    Saxifraga
  • Gość portalu: lu napisał(a):

    > Eeeee, w Polsce tez bywaja slodkie i soczyste. Trzeba umiec wybierac.


    A po czym poznajesz? Bo ja jeszcze nie trafiłam na słodki i soczysty

    --
    "Czego oni ich uczą w tych szkołach!"
  • Gość: Doma IP: 217.17.33.* 22.11.05, 20:14
    Cieszę się, że mój post zrobił taki ruch na forum. Granata skonsumowałam. Był cierpki. Zjadłam z pestkami, bo poza pestkami nie widziałam w nim niczego innego do jedzenia, a skórki sie nie jada z tego co zdążyłam się zorientować ;-).Pozdrawiam zwolenników i przeciwników granatów :-)
  • Objaśnione ilustracyjnie i po angielsku:
    www.pomegranates.org/nomess.html
    --
    Jeszcze się taki nie urodził,
    który by wszystkim dogodził...
  • Gość: cmk34 IP: *.26-79-r.retail.telecomitalia.it 01.11.13, 23:16
    przynosza szczescie??!!!!! ja pier..... ale macie nasrane ludzie. ... wszystko przynosi szczescie lub pecha.
  • Największego pecha przynoszą półgłówki, które włączają się w pełen pasji dialog w antycznym wątku. Sio!
    --
    a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
  • Gość: owoc IP: *.205.104.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.12.14, 13:28
    Kazdy ma prawo do swojego zdania.ale czy trzeba to wyrazac chamskimi wulgaryzmami.Widac.ze brak kultury szerzy sie jak zaraza i niestety nie ma lekarstwa.Niestety kultura siegnela dna
  • Gość: klik IP: *.gdynia.mm.pl 04.12.14, 13:40

    Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.