Dodaj do ulubionych

Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narobić

IP: *.stacje.agora.pl 05.12.05, 20:00
Czy możecie polecić półprodukty w sklepach, które bez obciachu można podać na
stół w Wigilię?
Mam przygotowac wieczerzę na 12 osób - stosowanie tradycyjknych receptur nie
wcgodzi w grę - nie dam rady
- znacie dobre kupne barszcze (byle postne)
- są może pierożki a la uszka?
- czy można kupić przygotowany słodki mak do klusek
- jakie śledzie kupić?
o kapustę i kompot się nie pytam, bo to chyba musi być domowe...

aga
Obserwuj wątek
    • katarzyna2004 Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob 05.12.05, 20:11
      świetne są pierogi Malmy - niemrożone, ważne tylko przez kilka dni. Smakują,
      jak domowe. Barsz robi w kartonach Hortex, mak słodki z bakaliami też kiedyś
      widziałam w sklepie - musisz poszukać w dobrym markecie. Jeśli chodzi o ryby to
      pstrąg w galarecie firmy Seko, śledzie w śmietanie z koperkiem lub z kawałkami
      łososia Liesnera
    • ba_nita Re: Mimo wszystko to Wigilia... 05.12.05, 20:38
      Raz w roku można chyba poświęcić trochę czasu tym bardziej, że wiele rzeczy
      można zrobić przed, nie poświęcając wcale im aż tak wiele czasu. Powiedzmy, że
      można jeszcze zrozumieć niechęć do klejenia uszek czy pierogów. Zdecydowanie
      negatywny odbiór mi się włącza.
      --
      Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości. (Carl Orff)
    • fridolino Re: biję się w piersi...)))n/t.. 05.12.05, 22:30
      uszka mozna zamowic w garmazerii zazwyczaj robia zamowienia (trzeba sie wczesniej zapisac) To samo pierogi. Sledzi na rynku dostatek mozna na prawde cos dobrego wybrac. Dobra metoda jest takze zamawianie u kolezanek, np ja upieke dwa serniki ty zrob dwa makowce, ja ci dam na skladniki a ty mi i bedziemy kwita. Lubie gotowac ale nie mam czasu, rok temu mialam zlamana prawa reke przetestowalam "gotowce"

      --
      "Tylko nudni ludzie sie nudza"
      • gingers73 np tak... 06.12.05, 09:18
        Teraz jeżdżę na gotową wigilię ale jak kiedyś bardziej intensywnie uczestniczyłam w domowych przygotowaniach robiłysmy z moją Mama tak:
        - śledzie na 3 - 4 dni wcześniej - 1 w occie, 1 w oleju, jedne z koncentratem i marchewką.
        - pierogi - 2 dni wcześniej
        - barszczyk może być w kartonie - są naprawdę smaczne
        - karp zabity i wyfiletowny tydzień wcześniej, zamrożony, a potem wyjęty i usmażony,
        - ciasto - np. placek niebo upieczony 4 dni przed świętami
        itd itp.

        a potem w wigilię tylko - ugotować warzywa na sałatkę, usmażyć karpia (odgrzewany najlepszy :))), ubrać choinkę.... Wykąpać się, zrobić się na bóstwo i uśmiechnąć do bliskich :)))

        --
        pozdrawiam cieplutko, GINGERS

      • Gość: iś Re: biję się w piersi...)))n/t.. IP: *.kolonianet.pl 06.12.05, 09:23
        No, nie wiem. Kupną kolację można zafundować sobie, ew. najbliższym, choć też
        ich szkoda, ale po co zapraszać gości, jeśli nie ma się dla nich czasu? Mi
        byłoby zwyczajnie przykro, gdybym na Wigilie dostała barszcz z torebki i
        śledzie Lisnera.A obrus jednorazowy? Uroczysta kolacja wigilijna to już resztki
        tradycji, ja bym była za kultywowaniem. Lepiej zrobić trzy rzeczy, ale domowe
        no i tradycyjne
    • Gość: zadumana Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob IP: 213.17.230.* 06.12.05, 09:43
      Oczywiście, że każdy może robić co chce i jak chce - jego życie, jego garnki.

      Ale... Nie jestem przekonana, że wszyscy dokonujący własnych kulinarnych
      wyborów są do końca świadomi istnienia wielu rozwiązań, które powodują, że
      można w wigilię siedzieć i czytać gazety, a potem mieć na stole WŁASNE potrawy.
      Cały problem tkwi w organizacji pracy i tylko w organizacji.

      Śledzie marynujesz parę dni wcześniej. Inne potrawy śledziowe dwa dni
      wcześniej. Kupujesz przecież matiasy, więc wrzucasz je do słoików w różnych
      kombinacjach smakowych - nie trzeba ślęczeć godzinami przy rwaniu ości ze
      śledzi z beczki. Karpie oprawiam w ilości 5-6 sztuk tydzień wcześniej i mrożę
      osobno dzwonka do smażenia, a osobno przygotowane filety plus skóra na rybę
      faszerowaną w galarecie, którą trzeba zrobić dzień przed wigilią. Rano w
      wigilię robisz barszcz. Ja uszek w ogóle nie robię, ale przyciśnięta przez los
      (gust gości) pewnie bym parę gotowych kupiła. Ciasto (piernik Apolki z forum)
      piekę tydzień przed wigilią. Struclę dwa dni wcześniej i w folii aluminiowej
      zawinięta czeka na wigilię.
      W wigilię musisz zrobić wieczorem karpia smażonego, a ja jeszcze befsztyki z
      kapeluszy suszonych podgrzybków (lub borowików). Nie wiem jakie masz zwyczajowe
      potrawy na stole, ale rozplanowując wszystko - dasz radę i w wigilię będzie
      czas na przestudiowanie gazet, albo spacer rano po mieście, żeby coś tam
      jeszcze obejrzeć, czy dokupić.

      Stykałam się z dziewczynami, które robiły wszystko tyrając całą przdwigilijną
      noc. Wprawiało mnie to w najwyższe zdumienie, nie mówiąc o współczuciu. Ale...
      nie sugeruj się takimi przykładami, bo powalają z nóg od samego słuchania i żyć
      się odechcewa, a co mówić o gotowaniu. Chociaż parę potraw zrób własnoręcznie.
      Rano w wigilię gotuję kompot z suszu wlaściwie głównie po to, żeby
      charakterystyczny zapach rozszedł się po domu. Naprawdę warto...:))))

        • Gość: zadumana do Xeny IP: 213.17.230.* 06.12.05, 14:56
          Trzeba wejść w posiadanie suszonych kapeluszy podgrzybków albo borowików.
          Wieczorem, dzień przed wigilią namoczyć je w zimnej wodzie. Następnego dnia
          wodę wylać, nalać świeżą i grzyby ugotować do miękkości. Grzyby wyjąć, wodę
          wlać do barszczu:)
          Kapelusze osuszyć. Przed wigilią otoczyć w mące i usmażyć na patelni jak
          befsztyki. Potem na patelnię dać pokrojoną w cienkie krążki cebulę - jak do
          befsztyków z polędwicy, usmażyć na szklisto. Grzyby i cebulę lekko ogrzewać w
          rondlu i czekać na moment, kiedy wszyscy się na nie rzucą:))) Solić na
          półmisku. Do tego chrzan.
          Można grzyby panierować jak sznycle, czy schabowe, ale to już więcej tłuszczu,
          więc mniej postnie:)))
          Czekam na to danie cały rok:)
          • Gość: Xena Re: do Xeny IP: *.access.telenet.be 06.12.05, 15:11
            Dzieki za przepis sprobuje to zrobic przy okazji bo smazonych suszonych jeszcze
            nie jadlam w dodatku z chrzanem a grzyby mam co prawda kapelusze sa niewielkie
            wiec wyzerki z tego nie bedzie ale sprobuje z ciekawosci :-)
            Moja mama robi z kolei kotlety z grzybow ale ugotowanych i zmielonych przez
            maszynke (mase mozna tez zamrozic) ) . Reszta tak jak kotlety mielone , smaczne
            sa i tez moze byc to danie wigilijne
    • patyska Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob 06.12.05, 09:55
      teraz w sklepach nie tylko polprodukty ale i produkty mozna kupic ;) dobre nawet jak na kupne sa takie
      barszczyki w kartonikach - mozna doprawic cukrem, sokiem z cytryny, pieprzem i majerankiem. w
      minieuropie kupowalam kiedys cudowne w smaku uszka z grzybkami (ale byly potwornie drogie).
      gotowa masa makowa obrasta kurzem w kazdym supermarkecie ;) podobnie sledzie w oleju, wystarczy
      zmienic olej na swiezy, wkroic cebule i gotowe. sa tez gotowe paczki z suszem na kompot - tylko zalac
      i ugotowac. nie martw sie, nie narobisz sie ;)
      --
      Patrycja i Jeremi
    • default Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob 06.12.05, 10:10
      Ja co prawda na Wigilię staram się jak najwięcej przygotować "temi ręcamy", ale
      mogę polecić Ci wypróbowane półprodukty (w końcu o to pytałaś, a nie o to czy
      robisz słusznie czy nie słusznie ;-))
      - barszcz najlepszy jest Krakusa w kartonie, można go jeszcze doprawić po
      swojemu (cukrem, pieprzem, cytryną), ale i tak jest dobry,
      - uszka to nie wiem, wspomniane pierogi Malmy są naprawdę smaczne, uszka to
      raczej zamów w jakiejś lokalnej reastauracji czy garmażerii,
      - mak do klusek w puszkach firmy Prospona, bardzo dobry.
      - śledzie kup matiasy na tacce Lisnera i zrób np. z jabłkim, cebulą i śmietaną,
      roboty niewiele, a pyszne.
      - dodatkowo polecam Ci jeszcze zupę grzybową - mrożoną mieszankę Hortexu,
      bardzo dobra, dużo w niej podgrzybków, zalewasz wrzątkiem, solisz i raz -dwa
      masz pyszną zupę grzybową, można dodać łazanek albo kaszy.
      - i kup jeszcze paczkę mrożonego ciasta francuskiego, rozmroź, pokrój na
      kwadraciki, na każdy połóż łyżkę masy makowej, zawiń i do pieca: zero roboty, a
      pyszna alternatywa dla makowca, w zeszłym roku znikły u mnie momentalnie,
      jeszcze ciepłe, a przy okazji piekąc się roztoczyły prawdziwie świąteczne
      aromaty .
      --
      ...wczoraj sobie siedzę, patrzę przez okno... i mnie myśl naszła...jak te
      dzieci się mogą bawić w piaskownicy przez cały dzień, bez alkoholu...
    • Gość: aga Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob IP: *.stacje.agora.pl 06.12.05, 12:49
      Zdaje się że Was nieźle wkurzyłam.
      Powinnam była od razu zaznaczyć, że czuję się w obowiązku zorganizowac bardzo
      porządną Wigilię. Sek w tym, że na codzień nie prowadzę domu i nie gotuję.
      Dlatego boję się źle kupionych i źle przygotowanych ryb oraz pasudych uszek
      własnej produkcji. Nie zakiszę też buraków na barszcz - tak jak to robiła moja
      Mama, bo efekt mógłby być straszny
      Ale przecież nie zrezygnuję z tego powodu ze spotkania z Rodziną.
      Pomyślałam, że osoby, które świetnie gotują, mają też ratunkowe sposoby na
      różne potrawy.
      Bardzo dziękuję za podpowiedzi i serdecznie pozdrawiam
      aga
      • gingers73 Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob 06.12.05, 12:55
        Mnie nie wkurzyłaś, bo jestem i zwolenniczką tradycji ale i życia według zasady zrobić i się nie narobić.
        Dlatego to co można zrobić wcześniej to należy zrobić a co można kupić to trzeba kupić gotowe.
        Ja nie umiem makowca i co roku kupuję 2 i zawożę do domu. Wszyscy jedzą mimo iż kupne i nikt nie narzeka.
        Drugie ciasto jest własnej roboty ale zrobione wcześniej.

        Każdy ma prawo żyć i niech da żyć innym :)

        Na pewno przygotujesz coś smacznego.
        Na tym forum jest tyle fajnych przepisów.


        --
        pozdrawiam cieplutko, GINGERS

    • Gość: Maj Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 15:47
      Uszka można kupić gotowe na działach z garmażerką, ja polecam z restauracji.
      Tak samo pierogi. Barszcz zrób sama, zawsze poznac po smaku ze sztuczny a
      zrobienie barszczu nie jest az tak absorbujące. Karpia mozesz kazać zabić i
      wyfiletować w sklepie (za dodatkową opłatą jasne). Nie musisz sie wysilać na
      galarety - wystarczy smazony. Ciasta można zamówić w dobrej cukierni, proponuję
      tylko upiec piernik. Zapach!!! Kup pomarancze i ponabijaj goździkami.
      Pomarańcze goździkowe z piernikami porozkładaj po całym mieszkaniu - i już masz
      atmosferę i zapach świąt.
    • Gość: Gonia Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob IP: 62.29.137.* 06.12.05, 17:12
      Moja mama która zawsze przygotowywała wspaniała Wigilię zupełnie sama, dwa lata
      temu znalazła się w szpitalu i stanęłyśmy z siostrą przed faktem, że tym razem
      przygotowanie kolacji należy do nas. Ułatwiłyśmy sobie zadanie kupując:
      barsz w kartonie Hortexu
      pierogi wigilijne z firmy Korona w Jachrance (jeśli jesteś z W-wy to do
      kupienia w sklepie spożywczym na rogu Nowowiejskiej i Waryńskiego)
      tej samej firmy uszka
      śledzie wiejskie firmy Koral (takie najzwyklejsze - u mnie w domu innych się
      nie jada)
      oraz zamówiłam "sprawionego" karpia, którego odebrałam w dzień Wigilii
      i to było najtrudniejsze; z całą resztą poradziłyśmy sobie w kuchni same:)))
    • pocholita Re: Pomóżcie - przygotować Wigilę i się nie narob 17.12.05, 16:07
      Podbijam!
      Mam w domu miesięczne niemowlę, które ciężko odłożyć na dłużej niż 10 minut,
      czasami to dopiero śniadanie jem o 15:00. Ponadto mąż przed świętami wyjeżdża
      służbowo więc zostaję sama w domu i bez samochodu, więc do supermarketu się nie
      wybiorę, zostają mi sklepiki osiedlowe. Pomóżie co kupić, na Wigilię przyjdą
      dziadkowie i prababcia mojej małej także jakieś 7 osób.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka