rosół - dlaczego mętny? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • no właśnie, zawsze wychodzi mi taki mętny, nieklarowny.
    Jak gotować rosół, żeby był przeźroczysty?
    • nie wolno :-) Ci gotować go na większym ogniu niż mruganko.
      Tyci tyci, powolutku.
      I dłuuugo.

      To wszystko.
      powodzenia.
    • Rosol powinien byc smaczny !
      Klarowny czy nie pal go licho .
      Do metnego rosolu mozna wrzucic i zagotowac duzy kawal mielonego miesa
      bedzie wtedy przezroczysty ale po co tak robic ?
      Co zrobic z tym miesem ?
      I dlaczego rosol m_u_s_i byc klarowny ?
      --
      Bouquet Residence
      The Lady of the House speaking !
      • Gość: bozena IP: *.bflony.adelphia.net 29.01.06, 01:21
        O czym ty mowisz...tak, czyscisz rosol mielonym miesem ale musisz dodac bialka.
        Co sie dzieje, na malym ogniu podgrzewasz rosol puzniej dodajesz mielone mieso
        ( chude)i bialka od jajek, podgrzewasz rosol na wolnym ogniu i czekasz jak
        sciete bialko zaczyna plywac na powiezchni, zabierasz rosol z ognia i
        przecedzasz przes gaze albo inny filter (sitko z siatka) i masz co sie nazywa
        consomme ( nasz rosol)
        • Rzeczywiscie zapomnialam o bialku .
          Nigdy tego nie robilam metode znam i dalej nie widze sensu .
          Chyba , ze taki rosol na pokaz :-)
          No i dalej nie wiem co zrobic z tym miesem ?
          Wolalabym je przeznaczyc na hamburgery ale takie ugotowane do czego sie moze
          nadac ?

          --
          Bouquet Residence
          The Lady of the House speaking !
    • Mieso nie do uzycia
      To nie lepiej rosol smaczny nieklarowny i hamburgery lub kotlety mielone
      a nawet sos po bolonsku na nastepny obiad ?
      Taka rozrzutnosc ... a moze pierogi daloby sie zrobic z tego gotowanego miesa ?
      Nadal nie rozumiem dlaczego rosol musi byc klarowny .
      Smak ten sam i nigdy sie nie przejmuje , gotuje jak popadnie
      natomiast dodaje do rosolu duzo dobrych rzeczy .

      --
      Bouquet Residence
      The Lady of the House speaking !
    • Czyli mam racje , ze nie oplaca sie czyscic rosolu
      Zmarnowane mieso , smak zupy taki sam .
      --
      Bouquet Residence
      The Lady of the House speaking !
      • Gość: bozena IP: *.bflony.adelphia.net 29.01.06, 04:39
        No nie zupelnie...Jak chcesz zeby twoi goscie byli w mily sposob zaskoczeni to
        zadaj sobie trud i oczysc rosol i podaj jako consomme....
    • Gość: zadumana IP: 213.17.230.* 30.01.06, 13:08
      Nie musi. Zawsze gotuję na małym ogniu, żeby nie zaczęło mi gwałtownie wrzeć.
      Kiedy już się zagotuje, wkrótce trzeba go odszumować, czyli zebrać łyżką i
      wyrzucić takie jasno brązowe gąbczaste farfocle. Zwłaszcza przy intensywnym
      wrzeniu farfocle się z powrotem rozgotują i na pozór znikną, a to chyba
      pierwszy krok do mętnego rosołu. Piszę "chyba", bo mam zawsze klarowny, ale
      pilnuję tego szumu. Potem jest następny etap - ma się gotować do dwóch godzin
      (nie dłużej), ale koniecznie unikamy gwałtownego wrzenia. Stare książki
      kucharskie używają określenia, że rosół "mruga".
      I takie spokojne gotowanie pewnie nie rozrywa gwałtownie mięsa i warzyw. Dzięki
      temu nie odrywają się drobinki, które potem prowadzą do mętnienia rosołu. Tak
      sobie bym na ten temat poteoretyzowała.

      A co z tym ugotowanym mięsem? Kiedyś mi bardzo nie smakowało. Potem nagle
      (chyba kiedy polubiłam golonkę) zaczęłam się w nim dopatrywać smaku. Chociaż to
      zależy zwłaszcza od wołowiny, na jaką się trafi. Czasem jest pyszne, a czasem
      wiór. Ale do pierogów czy do naleśników zawsze się przyda. Ja mrożę mięso z
      kolejnych rosołów. Mięso z gotowanej kury zalewam też galaretą i jest to
      świetna kolacja potem, a i gościom można podać.
      Jeśli kogoś razi, że to takie bardzo suche mięso po wygotowaniu - radziłabym
      przygotować jakiś sos i zrobić z niego drugie danie. Tylko ten sos warto zrobić
      na bazie beszamelu np. koperkowy mi smakuje. Beszamel (masło 3dkg, mąka 1 łyżka
      czubata, mleko 2 szklanki) jest lekko tłusty. Trzeba dodać do niego soli, czymś
      zakwasić (np. kwasek cytrynowy na koniec noża) i oczywiście dać sporo koperku
      pokrojonego drobno. Mięso (kura, wołowina) polane tym sosem nabiera świetnego
      smaku i traci tą może nieapetyczną cechę wygotowanego mięsa. Beszamel koperkowy
      uzupełnia wszystko w bardzo wyważony sposób.
    • Gość: Xena IP: *.access.telenet.be 30.01.06, 13:24
      Ja zjadam mieso z rosolem , gotuje tyle miesa ile potrzeba do zjedzenia .
      Glownie chodzi o kurczaka bo na wolowinie nie gotuje rosolu .
      Kurczak gotuje sie szybko , wyjmuje go i obieram ze skory i kosci i na koniec
      wrzucam do zupy bo nie lubie rozgotowanego .
      Rosol z miesem i warzywami + makaron czy kluski nie wymaga drugiego dania
      Musi byc jeszcze pachnaca natka mniamm taki rosolek :-)
      Wedlug mnie kazda zupa nie zaprawiona smietana jest przezroczysta a dna
      nie musi byc widac .

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.