Dodaj do ulubionych

Co się jada w Skandynawii

IP: 138.233.137.* 08.11.02, 10:04
Niestety wypowiedzi kucharza z hotelu Mariott to kompletne
bzdury.W Szwecji jada sie mnostwo swiezych warzyw,"tluste"
ryby,to samo zdrowie.Przecietny talerz obiadowy sklada sie w
polowie z roznorodnych warzyw i na kazdym kroku propagowana jest
zdrowa dieta.Proponuje skonfrontowac swoje wiadomosci
teoretyczne na miejscu w ktorejkolwiek restauracjii aby
przekonac sie jak wysoki poziom kulinarny jest reprezentowany
nawet w malych i miej znanych restauracjach.
Obserwuj wątek
    • Gość: janek Re: Co się jada w Skandynawii IP: 138.233.137.* 08.11.02, 12:13
      Dlaczego piszecie bzdury o kuchni skandynawskiej? Zupy z
      kabaczka nie spotkalem, jako typowego dania przez 30 lat pobytu
      w Szwecji i jak röwniez deseru z cebuli i jablka. To bardzo zle
      swiadczy o wiarygodnosci waszej gazety. Szwedzi i zagraniczni
      mieszkajacy w Szwecji jedza duzo wiecej warzyw i owocöw niz
      kuczarz-ekspert z Polski. Smacznego- tlustego skandynawskiego
      wegorza. Jezeli naprawde chcecie poznac zwyczaje kuchni
      skandynawskiej to przyzwoiciej jest zapytac u zrödla.
      • aka10 Re: Co się jada w Skandynawii 08.11.02, 13:08
        Zupa z kabaczka? Jablka z cebula?
        Proponuje zmienic kucharza lub nie dac sie mu wypowiadac publicznie,jesli
        pojecia nie ma.Pozdrowienia.
        --
        Starry,starry night
        Paint your palette blue and grey...
      • mufka Re: komentarz ze Szwecji 08.11.02, 23:30

        Tak mysle sobie, ze Gazeta po prostu pokrecila artykuly o kuchni skandynawskiej
        z inna kuchnia,bo innego wytlumaczenia nie widze- wystarczy przeczytac co GW
        pisze dla turystow wybierajacych sie samochodem do Szwecji.
        W komentowanym artykule > Szwecja > samochod.
    • Gość: jarek Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.fastres.net 09.11.02, 08:00
      w szvecji ( poludniovej) bylem tylko par razy i jedyne co moge powiedziec ze nie je sie kvasnej kapusty i kvasnych ogorkow, chleb moze jest troche za slodki ( tez czarny )ryby sa doskonale, dorsza sie gotuje, sledzie sie robi w roznych sosach moze tez za slodko i uzyva sie malo masla do smarovania, vino jest drogie, pivo troche za letkie i vydaje mi sie ze sie je malo zup ( oprocz rynej z lososia), restauracji czysto szvedzkich jest malo bo jest duzo etnicznych, to jest vazne do 5 lat temu, w danii uzywa sie duzo mniej siropu do chleba i chleb czarny chyba jest wspanialy, saa bardziej otwarci na inne kuchnie nie maja prawie zadnych dziwnych niecheci do jedzenia innych ludzi i jedza tak jak w szvecji duzo wazyw i owocow, a to chyba najwazniejsze ze pija duzo mleka maja dobre sery co nie mozna o polsce poviedzic.
    • Gość: jarek Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.fastres.net 09.11.02, 08:26
      pani ma calkowicie racje bo jezeli kucharz z mariotu mowi ze jedza vedzony losos z koperkiem ( mial na mysli gravad laks, ktory nic nie ma spolnego z vedzeniem ) to chyba mu polecam aby sobie zmienil proteze mozgowa i zamiast do kuchni pracowal przy betoniarce, na szczescie nie mam tyle pieniedzy aby sobie pozwolic na jedzenie w mariocie i nie wiem jakich on gosci obsluguje....
      • Gość: hedonist Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.chello.pl 09.11.02, 14:57
        No to pewnie się znowu narażę komuś "wyjechanemu" do
        Skandynawii ale trudno...
        Byłem 10 lat temu w Norwegii. Przez 6 tygodni
        pracowałem "u bauera" i na początku żywiłem się u niego
        jedząc to co i oni. Po dwóch tygodniach zrezygnowałem
        Zacząłem gotować sam. Po prostu IKEA w kuchni. Surowo,
        praktycznie bez polotu. Zero przypraw i warzyw tłusto,
        kalorycznie . Nie byli to ludzie biedni
        i na pewno nie oszczędzali na jedzeniu. Pewnie zaraz
        powiecie że wyjątkowo źle trafiłem ale tak było. A to
        dało mi pogląd na smak Skandynawii. I szwedzki kucharz z
        muppetów ma dla mnie głębokie uzasadnienie.
        Pozdrawiam
        • Gość: szFed Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 15:56
          wy chyba w ogóle nie rozumiecie co znaczy pojęcie kuchni jakiegoś narodu!!! To
          że teraz szwedom odbiła palma "zdrowotności" to WCALE NIE ZNACZY, że w
          tradycyjnej ich kuchni wpieprzało się tony zieleniny. Podstawą prawdziwej
          skandynawskiej kuchni są rzeczywiście dosyć zresztą obrzydliwe paciaje
          marchewkowo-kartoflano-cośtam i tłuste ryby.
          Czy można podważać istnienie kuchni polskiej z jej dziczyznami, bigosikami czy
          flakami tylko dlatego, że teraz banda matołów odżywia się papierowymi
          hamburgerami albo sałatkami?
          W artykule chodziło wszak o tę kuchnię tradycyjną.
          • Gość: maja Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.80-202-238.nextgentel.com 09.11.02, 16:40
            To mozemy powiedziec iz polska tradycyjna kuchnia nie zna przypraw i tez to
            wszystko takie mdle bez smaku. No bo skad ci Polacy mieli je miec 600 lat
            temu???? Mozna rzec iz TRADYCYJNA ( chyba trochu starsza niz 100 lat badz 400,
            lepiej siegnac do zrodel: kuchnia Polan) POLSKA KUCHNIA jest bez przypraw,
            smaku, tlusta, pol surowa. Zgadzasz sie?

            A z tym ze gotuja przy malym uzyciu przypraw moge sie zgodzic. W niektorych
            miejscach tak robia, kazdy doprawia sobie wedle wlasnego smaku na wlasnym
            talerzu. w tym celu serwuja mase przypraw i sosikow. A tlusto to rzeczywiscie
            jest, ale nasz bigosik tez tluszczem oplywa...
            • Gość: SzFed Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 17:45
              Gość portalu: maja napisał(a):
              > To mozemy powiedziec iz polska tradycyjna kuchnia nie zna przypraw i tez to
              > wszystko takie mdle bez smaku. No bo skad ci Polacy mieli je miec 600 lat
              > temu????

              NIEPRAWDA, polska kuchnia była pozbawiana przypraw ledwie przez ostatnie
              kilkadziesiąt lat. A skąd się brało przyprawy 600 lat temu? Historii się trzeba
              uczyć, przez Polskę od zawsze przebiegały ważne szlaki handlowe, jeszcze w
              czasach przed powstaniem państwowości.

              > lepiej siegnac do zrodel: kuchnia Polan) POLSKA KUCHNIA jest bez przypraw,
              > smaku, tlusta, pol surowa. Zgadzasz sie?

              To zależy co rozumiesz pod pojęciem polskie potrawy, na pewno nie jest bez
              smaku, rzeczywiście jest tłusta ale czy to zarzut? W żadnym razie, tłuszczyki
              są smaczne i zdrowe. Pół surowa? O co chodzi?

              > A z tym ze gotuja przy malym uzyciu przypraw moge sie zgodzic. W niektorych
              > miejscach tak robia, kazdy doprawia sobie wedle wlasnego smaku na wlasnym
              > talerzu. w tym celu serwuja mase przypraw i sosikow. A tlusto to rzeczywiscie
              > jest, ale nasz bigosik tez tluszczem oplywa...

              Jako się rzekło tłuszczyk jest i smaczny i zdrowy!
              • aka10 Re: Co się jada w Skandynawii 09.11.02, 19:37
                Uwazam,ze polska kuchnia jest duzo bardziej tlusta niz szwedzka.W zupach
                smietana na kazdym kroku,o sosach nie wspomne.Surowych warzyw tez na lekarstwo.
                I nadal uwazam,ze zupa z kabaczka,czy cebula z jablkiem,to NIE tradycja
                szwedzkiej kuchni.Losos,sledzie,kulki miesne,grochowka w czwartki,typowa
                kielbasa z Falun na wszelkie sposoby,to tak.I masa surowek,z kalafiorem i
                pieczarkami w surowym stanie wlacznie.Pozdrowienia.
                --
                Starry,starry night
                Paint your palette blue and grey...
    • Gość: Gal Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 08:08
      Nie znam dobrze kuchni skandynawskiej, więc nie będę się na jej temat
      wypowiadał, ale co do polskiej kuchni historycznej (nie Polan oczywiście, ale
      paręset lat później), to tonęła ona wręcz w przyprawach ("korzeniach") i
      rzeczywiście tłuszczach. Ale to ostatnie było chyba typowe dla wszystkich
      kuchni Północy (zimno).
      Jak widzę w menu restauracyjnym coś tam "po staropolsku" to mnie śmiech pusty
      ogarnia, bo gdyby kucharz zrobił jakieś mięso zgodnie ze zwyczajami
      staropolskiej kuchni - wątpię, czy znalazło by się wielu amatorów tego dania.

      Być może podobnie jest opinią tego kucharza z Marriota; mówił on o dawnej
      kuchni skandynawskiej, która już w praktyce nie istnieje. Chociaż, te
      kabaczki?? Na północy? Gdyby to była dynia, to już bardziej...

      Pzdr.
      Gal
    • _szwedka Re: Co się jada w Skandynawii 10.11.02, 11:53
      Nie zapomnijmy jednej rzeczy. Szwecja byla kiedzy bardzo biednym krajem. Takiej
      nedzy nie uswiadczono w innych zakatkach europy. Podstawa pozywienia byla
      kasza, ziemniaki i tani, tlusty sledz sprzedawany z beczek. Sledz i inna tania
      tlusta ryba byla pozywieniem ludzi biednych. Lax czyli losos zawsze byl tylko
      przysmakiem.
      Szwedzi maja kilka slow na okreslenie sledzia w zaleznosci wlasnie od
      wielkosci. Wiekszosc tradycjonalnych dan to wlasnie sledz, a potrafia
      faktycznie go zrobic na tysiac sposobow. W Polsce nie lubilam i nie jadlam
      sledzi. Szwedzkie sa super.
      Oslawiony szwedzki stol zaczyna sie wlasnie od jedzenia roznego smakow sledzika
      z goracymi ziemniakami i gesta smietana, ikra i szczypiorkiem. Do tego
      zimny "nubbe" znaczy kielonek wodki.
      Az mi slinka poleciala :)
    • Gość: JKI Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.hkn.g.bonet.se 22.12.02, 16:36
      Tradycyjna kuchnia szwedzka jest rzeczywiscie uboga i dla kogos z "Europy" nie
      do zaakceptowania. Sledzie, troche gotowanej brukwi, rozbeltane kartofle w
      wodzie i mleku, slodki, miekki chleb, grochowka, nalesniki i cos w rodzaju
      kaszanki, slodkiej , obrzydliwej. Tak bylo w latach 70 tych, myslalam ze umre z
      glodu nie moglam tego jesc. Teraz jest wszystko u "Arabow", mozna dostac
      prawdziwe jedzenie. Szwecja idzie pomalutku do Europy.
      • Gość: czytelnik Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.web.thalamus.se 25.12.02, 21:22
        Gość portalu: JKI napisał(a):

        > Tradycyjna kuchnia szwedzka jest rzeczywiscie uboga i dla
        kogos z "Europy" nie
        > do zaakceptowania. Sledzie, troche gotowanej brukwi,
        rozbeltane kartofle w
        > wodzie i mleku, slodki, miekki chleb, grochowka, nalesniki i
        cos w rodzaju
        > kaszanki, slodkiej , obrzydliwej. Tak bylo w latach 70 tych,
        myslalam ze umre z
        >
        > glodu nie moglam tego jesc. Teraz jest wszystko u "Arabow",
        mozna dostac
        > prawdziwe jedzenie. Szwecja idzie pomalutku do Europy.

        Szwecja jest juz od paru ladnych lat Europie. Przykladem moze
        byc coraz wiecej restaracji szwedzkich w przewodniku Michelina(
        to chyba stara nazwa). Nie wiem jak ten prestizowy przewodnik
        kulinarny po Europie sie obecnie nazywa.
        Po pierwsze: maja swietne potrawy z krewetek, lososia, dorsza,
        halibuta, sledzi
        Po drugie: jedzenie jest zaakceptowane w Europie nawet
        eksportowane do Francji. Swietne lezakowane zólte sery, które
        bija o glowe polskie sery
        Pisze tak mieszkam w tym kraju i mozliwosc porównania
        pozdrowienia
        • marysia55 Re: Co się jada w Skandynawii 29.12.02, 15:35
          Aby można było uczciwie o tym powiedzieć , należy tam pojechać. Kucharz, który
          uczył się swojego zawodu i ma już tak zakodowane potrawy i ich nazwy, nie
          zmieni przyzwyczajeń i praktyk. Nie mniej jednak nie powinien serwować tych
          bzdur jako ekspert kuchni skandynawskiej, może Makłowicz będzie bardziej
          uczciwy. Ja jestem pod wrazeniem, przez trzy lata pracowałam w Norwegii i
          jadłam razem z rodziną, u której mieszkałam. To najlepszy sposób na ucztę
          kuchni skandynawskiej, nie korzystanie z restauracji i hotelowych serwisów
          żywieniowych. Polecam, łącznie z deserami, a na pewno jest lepsza od polskich
          tradycji. Tłuszcze nie są szkodliwe, ale zależy jakie i od ilości. Nie muszą
          przestrzegać regół zdrowego żywienia, stosują to zawsze z przyzwyczajenia. I są
          zdrowsi, bardziej energiczni i szczęśliwi - czego w RP nie widać.Maria.
    • Gość: Ziuta ZUPA Z KABACZKA ???????? IP: 62.179.162.* 08.01.03, 11:01
      Podejrzewam, ze 90% Norwegow mialoby problemy z okresleniem co to jest kabaczek
      : zwierze, panstwo, czy moze nowa gra sportowa !!!!
      Co do ryb, to jezeli Norweg mowi "ryba", to ma na uwadze dorsza. "Sledz", podobnie
      jak u nas, "jest sledziem", a nie ryba. Makrela jest tzw. "ufisk" ( negacja "ryby"), czyli cos
      co sie nie jada. Jedynym wyjatkiem jest puszkowa makrela w sosie pomidorowym.
      Lososia zaczeto jadac dopiero w ostatnich latach, poniewaz nie kazdego stac na rybe,
      czyli dorsza.
      Lubie ryby i dlatego moge sie najesc ich naprawde w Polsce. W Norwegii jest bardzo
      ograniczony wybor. W sklepie jest zazwyczaj do wyboru 4-5 gatunkow.
      • Gość: Fruzia Re: ZUPA Z KABACZKA ???????? IP: *.telia.com 09.01.03, 23:12
        W Szwecji napewno zupy z kabaczka nikt nie jada (mam na uwadze Szweda).
        Sledz jest tym podstawowym "daniem rybnym" ,stosunkowo tanim i popularnym.
        ( 1kg sledzia ~ 20-30 koron, 1kg dorsz ~ 90-140 koron )
        Do tego stopnia popularnym ,( zeby nie za mocno powiedziec - narodowym).
        W jeden dzien w roku ( Midsommardagen ,bedzie to 21 czerwca),wszyscy szwedzi
        od zebraka po krola jesc beda sledzia z mlodymi ziemniakami ,szczypiorkiem i
        smietana na obiad, pozniej na deser truskawki.
        Czyz nie jest to rybka z tradycja?

    • Gość: ja sama Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.telia.com 05.02.03, 19:34
      od 30 lat mieszkam w szwecji.20 lat pracuje w szwdzkiej kuchni.
      Co za idiota wypowiada sie na dany temat????????.
      NA DESER JABLKA Z CEBLA-czlowieku ty chyba jestes zeczywiscie z
      Polski i z jakiejs bialowieskiej puszczy i nic na dany temat nie
      wisz.Wiadomo ze polska byla izolowana przez 50 lat i zbyt malo
      wiedzialo sie o innych krajach,ale teraz CZLOWIEKU jest rok2003
      o wszystkim sie pisze, jezdzi , zwiedza.Pzyjedz do Szwecji
      ciemniaku polski i zobacz co szwedzi jedza a poznie napisz!!!!!
    • Gość: CiNDer Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.hdn.s.bonet.se 14.05.03, 09:12
      Tak czytajac sporadycznie odpowiedzi i wypowiedzi ludzi musze stwierdzic ze
      zamiast dyskusji na temat kuchni, zaczynacie sie klucic o detale.
      Fakt ze ten kucharz musial snic o czyms innym niz o skandynawskiej kuchni, ale
      to nieznaczy ze masa innych powinna popelniac jego blad.

      Sam popieram teorie o odzywianiu sie wedlug danych warunkow.
      Zaleznie od epok mijajacych w skandynawii, zmienialy sie warunki. Byly one
      rowniez zalezne od stanu socjalnego danego czlowieka. Biorac pod uwage roznice
      odzywiania sie chlopa, zolnieza i szlachcica, to te roznice sa dosc ogromne.
      Porownywac to wszystko mozna biorac pod uwage szczegolna geografie i historie
      krajow. Np: szwecja rozni sie bardzo od na przyklad islandii.
      Co prawdy nie jestem expertem ale wydaje mi sie ze sposob naszego odzywiania
      jest zalezny od ekonomi, stany socjalnego, strefy geograficznej, pory roku jak
      i zajecia (pracy). Zapewne istnieja i inne faktory ktore nasza kuchnia kieruja.
      Co mnie zaciekawilo, to to ze nikt nie pisal o czysto szwedzkich specjalach
      jak "kalvsylta", "blodkorv", "renskav", "messmör", "lapskojs" i wielu innych.
      Ja mieszkalem w skåne, småland, halland, blekinge... Teraz mieszkam w uppland.
      I zwrocilem uwage ze kuchnia rozni sie nawet bardzo pomiedzy regionami, jezeli
      chodzi o sposob przygotowania nawet tych samych potraw.
      Bylem rowniez i ponad Sztokholmem, w najwyzszym punkcie "Tänndalen". I tam tez
      jedzenie bylo inne. A to tylko szwecja. W Danii jada sie odrobine bardziej
      tlusto niz tu. Norwegia jest w miare porownalna ze Szwecja, z tym ze wydaje mi
      sie ze jedza wiecej ryb.
      Ja je lubie lowic, ale mam na nie alergie, wiec sam nie jadam. Choc nie raz
      mazy mi sie wegorz, czy losos. Ale najbardziej brakuje mi grilowanych okoni.

      To moje 10 groszy.
      Na razie!
      Cinder
    • Gość: hania Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 22.07.03, 16:29
      chcialabym zaprosic owego kucharza do mnie do danii.
      nic typowo dunskiego? hmmmm a smørrebrød - typowe dunski kanapki?
      no tak moze on byl na szkoleniu w karczmie (bo tam owszem dania
      tluste niemalze sredniowieczne), a nie u tzw Smørrebrødsjomfru
      czyli osobnego rozdzialu sztuki kulinarnej - patrz ida
      davidsen. co do nowoczesnej sztuki kulinarnej danii zostala od
      dawna zreformowana przez doskonalych kucharzy. nazwiska owszem
      moge podac. jablka z cebula moze to æbleflæsk? cos to kucharskie
      podniebienie slabo wyrafinowane.
      z szacunkiem dla czytelnikow ale z mniejszym dla owego kucharza
    • Gość: Dora dressing do salatek IP: *.int.warszawa.sint.pl 22.07.03, 16:56
      Ja moze troche nie na temat tu pisze, ale tez o kuchni skandynawskiej...
      Ostatnio plynela promem do Szwecji i przy kolacji dostalam taki sos do
      warzyw/salatki, ktory mi bardzo zasmakowal, a nie wiem z czego byl zrobiony.
      Byl dosyc gesty, przezroczysty, dosyc kwasny i troche galaretkowaty. Wiecie co
      to za sos i jak go przyrzadzic?
    • Gość: baroni Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 06:34
      Nie rozumiem dlaczego broniąc kuchni skandynawskiej tak bardzo atakujecie
      kuchnię polską? Przez to że kucharz z Mariotta to Polak? Przecież on nie
      porównuje kuchni skandynawskiej do polskiej. Według mnie to, że gość
      powiedział, że w Skandunawii jada się tłusto (w tradycji), nie jest dalekie od
      prawdy, położenie geograficzne wszystko tłumaczy, ale żeby zaraz mówić urażonym
      tonem, że w Polsce jada się tłuściej... I to ma być argument za kuchnią
      skandynawską? Bzdura! Miejsce zamieszkania może pomóc w dobrym jedzeniu
      (dostępność regionalnych produktów), ale wcale nie musi przeszkadzać.
      A tak nawiasem mówiąc nie ma na świecie zbyt dużo skandynawskich knajp
      (polskich też). Poadro.
      • Gość: hania :o) Re: Co się jada w Skandynawii IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 23.07.03, 08:41
        Gość portalu: baroni napisał(a):

        > Nie rozumiem dlaczego broniąc kuchni skandynawskiej tak bardzo atakujecie
        > kuchnię polską? Przez to że kucharz z Mariotta to Polak? Przecież on nie
        > porównuje kuchni skandynawskiej do polskiej. Według mnie to, że gość
        > powiedział, że w Skandunawii jada się tłusto (w tradycji), nie jest dalekie
        od
        > prawdy, położenie geograficzne wszystko tłumaczy, ale żeby zaraz mówić
        urażonym
        owszem norwegia, szwecja i finlandia leza na polnocy a co z daniia? osobiscie
        probuje obalic stwierdzenie kucharza, ze nie ma osobnej kuchni kazdego kraju
        tylko jest jedna wspolna - skandynawska. co do kalorycznosci kuchni
        tradycyjnej to owszem 30 lat temu jadano dosyc tlusto, ale unowoczesnienie tych
        kuchni - bez zatracenia charakteru powinno byc znane kucharzowi mariotta.
        • Gość: baroni do Hani IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 06:29
          Droga Haniu kuchnia jest obecnie tak kosmopolityczna, że głupotą byłoby
          twierdzenie że w Skandynawii jada się tylko jedzonko z tradycyjnej kuchni
          skandynawskiej, badź jak wolisz w Danii jada się tylko tradycyjną kuchnię
          duńską. Czy mieszkając w Danii nie robiłas nigdy pizzy? Jednakże jakbyś robiła
          ją co tydzień nie spowodowałoby to, że pizza stałaby się tradycyjnym daniem
          kuchni duńskiej, a właśnie o tradycję tutaj chyba chodzi, przynajmniej mi. W
          tej części europy kuchnia była uboższa w warzywa (w tradycji) i to jest
          niepodwarzalne, Dania dla mnie leży na północnym zachodzie Europy i również
          uważam że tradycyjna kuchnia duńska nie opiera się na warzywach, co nie oznacza
          że duńczycuy nie mogą być miłośnikami kuchni opartej na warzywach.Pozdro.
          • Gość: hania :o) Re: do baroni IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 24.07.03, 07:30
            Gość portalu: baroni napisał(a):

            > Droga Haniu kuchnia jest obecnie tak kosmopolityczna, że głupotą byłoby
            > twierdzenie że w Skandynawii jada się tylko jedzonko z tradycyjnej kuchni
            > skandynawskiej, badź jak wolisz w Danii jada się tylko tradycyjną kuchnię
            > duńską. Czy mieszkając w Danii nie robiłas nigdy pizzy? Jednakże jakbyś
            robiła

            wcale nie twierdze ze w danii je sie tylko tradycyjnie!robie owszem dania z
            calego swiata ale nigdy bym nie stwierdzila ze sa tradycyjne!!!
            to co powiedzialam, a przynajmniej probowalam to ze owszem sa dania tluste ale
            byly one skutkiem powojennego braku miesa i przetworow ( chec pokrycia ich
            braku spowodowal boom) i to bylo 30 lat temu wcesniej czy pozniej bylo i jest
            inaczej!
            nie mowie ze jem tardycyjne dunskie dania! ale do twierdzenia ze typowym
            dunskim daniem jest renifer to tak jakby powiedziec ze w polskim daniem sa
            slimaki
            a to ze skandynawskiej kuchni nie mozna rozroznic na norweska szwedzka czy
            finlandzka jest bledem. to tak jakby ktos powiedzial ze polska kuchnia to to
            samo co czeska czy slowacka!
            Tak jak pizza i makaron zostaly tradycyjnymi daniami wloskimi

            > ją co tydzień nie spowodowałoby to, że pizza stałaby się tradycyjnym daniem
            > kuchni duńskiej, a właśnie o tradycję tutaj chyba chodzi, przynajmniej mi. W
            > tej części europy kuchnia była uboższa w warzywa (w tradycji) i to jest
            > niepodwarzalne,

            czy jarmuz, kapusta w kilku odmianach, cebula, marchew, pietruszka , pasternak,
            burak, kabaczki, ogorki, brukiew, seler to moze nie warzywa? ja nie protestuje
            z tym ze dunczycy jedza warzyw za malo ale t sie nie pokrywa z tradycja tych
            warzyw jet pelno w tradycyjnych przepisach!!!!

            Dania dla mnie leży na północnym zachodzie Europy i również
            > uważam że tradycyjna kuchnia duńska nie opiera się na warzywach, co nie
            oznacza
            >
            > że duńczycuy nie mogą być miłośnikami kuchni opartej na warzywach.Pozdro.
            P.s. nienawidze pizzy!

            z powazaniem
            • Gość: hania :o) Re: do baroni IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 24.07.03, 07:44
              zanim w ogole zaczniemy mowic o tradycji to musimy rozroznic tradycje od mody!
              to o czym mowisz to moda. Moda jadzenia bez warzyw 30 lat temu, moda na
              chinszczyzne, na pizze, na dania amerykanskie!
              oczywisci tradycja sie zmienia!!! patrz ziemniak albo pomidor!
              pozdrowienia raz jeszcze
              • Gość: jola Re: do baroni IP: 80.51.242.* 30.07.03, 23:25
                Własnie wróciłam po dwutygodniowym pobycie ze Szwecji i na świeżo podzielę sie
                swoimi spostrzeżeniami. Po pierwsze zgadzam się że kuchnia zwłaszcza w
                Sztockholmie stała międzynarodowa. Jadałam jednego dnia kawałek pieczeni z
                łosia a drugiego pittę, raz kuleczki z mięsa mielonego to znów owoce morza. Tu
                poznałam smak bakławy, kiełbasę falum,pieczywo polarne, rukolę, jagnięcinę, i
                suszone pomidory i ogrooomne oliwki różnych kolorów i lody o
                smaku...rabarbarowym. Tak było w Sztockholmie i na pewno ta różnorodność
                towarzyszy wielonarodowościowemu społeczeństwu. No i liczne bary shushi
                (pisownia?). Ale byłam też na prowincji i tu chyba poznałam typową kuchnię
                szwedzką. Jadłam smażone małe kiełbaski, omlet, wędzoną(?) i potem grillowaną
                sieję, sosik koperkowy, ciemny jakby piernikowy chleb, mięciutkie i pachnace
                kardamonem bułeczki fantazyjnie poskręcane, no i lody waniliowe podane z
                malinami i bitą śmietaną. Słabe piwo i mocna kawa. Moj mąż na długo chyba
                będzie czuł niechęć do kanapek choć wg mnie (mimo że jadaliśmy je często w
                porze lunchu) kusiły bogactwem składników. Zapowniałabym przecież, co prawda
                wcześniej niż to zwyczaj każe, delektowaliśmy się rakami (dodam że tureckimi i
                hiszpańskimi).W każdym bądż razie cenię sobie kuchnię szwedzką(może bez
                kiełbasy z Falum).
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka