Dodaj do ulubionych

Zupa kminkowa

30.01.06, 11:26
Na dwa litry wody:

ok 200 gram kminku
podwójna włoszczyzna (tzn. pojedyncza marchewka, podówjne seler pietruszka i
por)
ciut imbiru sproszkowanego
listek laurowy
curry w proszku (odrobina)

Kminek wsypać do garnka. Zalać wodą. Doprowadzić do wrzenia. Dodać
włoszczyznę, przyprawy. Gotować. Po ok. pól godzinie wyjąć warzywa. Podawać
na ciepło w zimne dni.

Z włoszczyzny (za wyjątkiem pora, który po ugotowaniu nie nadaje się do
niczego) wychodzi bardzo dobra majonezowa sałatka.
--
Remember, A Dragon is For Life,
Not Just for Hogswatchnight
x==x dla Kaiserki
Edytor zaawansowany
  • Gość: reala IP: 194.146.128.* 30.01.06, 11:29
    ciekawa zupka, przy najbliższych mrozach wypróbuję, pozdrawiam
  • Gość: stenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 09:32
    też gotuję zupe kminkową, ale bez dodatków:imbiry i liścia laurowego to zabija
    jej smak. Podaję z grzankami jest super lub z ziemniakami smacznego
  • pinos 01.02.06, 10:00
    Jeden listek i imbir maja dosmaczyć wywar warzywny, który gotuję bez mięsa...
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:34
    200g? chyba 20...
  • brunosch 30.01.06, 11:42
    20 dag.
    Pinos, wiesz co przyszło mi na myśl? że można ten kminek zmiksować i podawać
    jako zupę-krem. No, powiedzmy ze śmietaną, lub jeśli już całkiem zaszalejemy - z
    lanymi kluskami
    --
    A właściwie, dlaczego nie?
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:45
    eeeeee:( to nie zrobię dziś, mam tylko 1 op.28 g,szkoda
  • pinos 30.01.06, 11:47
    7 opakowań kminku z Lidla ;o)
    Bo tego kminku ma być duuuużo - mięknie w garnku i robi się "orzechowy"

    Brunosch - z tym miksowaniem to niezły pomysł, spróbuję następnym razem.
    Ale trochę kminku niezmiksowanego "dla szpanu" zostawić trzeba.
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • brunosch 30.01.06, 11:52
    > Ale trochę kminku niezmiksowanego "dla szpanu" zostawić trzeba.

    oczywiście, przecież coś musi wchodzić w zęby ;)
    --
    Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:52
    a wody ile?
    chyba się przelecę do sklepu, z narazeniem zycia, bo chora jestem.
    Strasznie mnie kusi.
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:52
    sorki, już doczytałam:)
  • pinos 30.01.06, 11:55
    A tak po cichu powiem, żew jak włoszczyzna "nie taka" to można dać na dwa litry
    wody dwie kostki rosołowe (tzn. połowę mniej niż według przepisu na opakowaniu)
    ;o)
    W sumie Nela Rubinstein też używała kostek...
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • pinos 30.01.06, 11:53
    Zupa ma właściwości magiczne
    Rozgrzewa
    Przekonuje nielubiących kminku do kminku...

    A dla mnie to wspomnienie podróży poślubnej....;o)
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • Gość: wini3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 12:34
    Zupkę pamiętam z dzieciństwa. Kminku aż tyle to chyba nie dodawało się -
    mogłaby rozsadzić! Zupka była cedzona, zaprawiana lekką zasmażką na słoninie /
    obowiązkowe skwarki/ , podawana z grzaneczkami z bułki smażonymi na maśle .
    Gotowana w czasach kiedy był tylko kminek i kawałek słoniny.
  • Gość: kabushka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.01.06, 23:37
    Taka zupe robil Maklowicz i podawal ja z kluseczkami z grysiku. Przepis
    zapisalam, ale jakos nigdy sie do niej zabralam.. Moze teraz? Skoro
    polecasz...:-)
  • pinos 31.01.06, 09:40
    Muszę poszukać tego Makłowicza w takim razie.
    Bo ja to taką swobodną wariację na temat zapamiętanego z Krakowa smaku zrobiłam.

    Myślę, że niezła będzie tez z ziemniakami w kostkę...

    A polecam bardzo
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • Gość: kabushka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.01.06, 14:54
    Pinos, nie szukaj, juz Ci podaje: 3 paczuszki kminku, 1.5l bulionu, 1 szkl.
    mleka, 1/2 szkl.smietanki, sol, pieprz. Do garnka wlac troche wody, mleko,
    wsypac kminek i gotowac na wolym ogniu 40 min, do godziny. W tym czasie zrobic
    kluseczki: do 150g grysiku dodac dwa jajka, lyzke masla i szczypte soli-
    rozetrzec i zostawic do napecznienia.
    Zupe przecedzic, dodac bulion i zagotowac. Do wrzacej zupy lyzeczka wkladac
    kluseczki, ugotowac. Zaprawic smietanka (pol szklanki) wymieszana z dwoma
    zoltkami. Doprawic i jesc! Smacznego!
  • pinos 31.01.06, 15:14
    Dzięki, przetestuję i ten.
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • qubraq 31.01.06, 18:10
    Gość portalu: kabushka napisał(a):

    > Pinos, nie szukaj, juz Ci podaje: 3 paczuszki kminku,

    Kabuszko wybacz, nigdy nie kupuje kminku na paczuszki lecz na kilogramy bo daje
    go do wszystkiego tak jak Jacek - do czego tylko można! - to ile bedzie tych
    gramow czy też lyżek? pytam , bo ja na 2 litry bulionu daje - na zupe kminkową -
    3 pelne lyzki i gotuje godzine, a do innych zup warzywnych dodaje rownolegle z
    innymi ziołami - ok. jednej kopiatej łyżczki takiej nie z tych miniaturowych,
    czesto do zupy grzybowej, do rosołu drobiowego, do minestrony, do kartoflanki
    do zalewajki, zacierkowej itp.

    > W tym czasie zrobic kluseczki: do 150g grysiku dodac dwa jajka, lyzke masla i
    > szczypte soli- rozetrzec i zostawic do napecznienia.

    trzeba wyjasnic ze Bobek mówiąc grysik ma na mysli kaszkę krakowską czyli
    "mannę z gryki"!
    Andrzej
  • kwieta4 01.02.06, 05:24
    no, bez przesady, Andrzejku - kopiata lyzeczka kminku w rosole...przepraszam,
    ale wole lyzke natki zamiast.
    --
    Towarzystwo Wspierania Apsika i Hani:-).
  • bunia_bunia 01.02.06, 10:06
    słuchjacie wyjde na ignorantke grysik=kasza manna ?? matko nigdy nie czytałam z czego łona jest ?? rozumiem ze nie błyskawiczna ?? ;))
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 10:26
    grysik=drobna kaszka, niekoniecznie manna.
    Manna jest z pszenicy.
  • bunia_bunia 01.02.06, 10:34
  • Gość: g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 10:40
    do tych kluseczek?
    wyjdą z każdego grysiku, z kukurydzianego też, różnica będzie w smaku.
  • pinos 01.02.06, 09:59
    Andrzeju = paczka to 28 g

    A jeżeli lubisz, to spróbuj tego mojego kminkowego bulionu - 200 g daje
    niesamowitego powera
    --
    Remember, A Dragon is For Life,
    Not Just for Hogswatchnight
    x==x dla Kaiserki
  • qubraq 01.02.06, 18:15
    ze to takie cos jak manna tylko z gryki; oczywiscie wiem ze grysik to kazda
    substacja zmielona do wielkosci ziarna powiedzmy 120 wg ASA - jakby sie ktos
    pytal jest rowniez grys, nie potrafie powiedziec do jakiego nru sita sie liczy;
    na Lwowszczyźnie nazywalismy grysikiem bardzo drobna kaszkę "hreczaną" a jesli
    pamietam mamałygą nazywalo sie kaszkę kukurydziana albo juz potrawę z niej;

    Kwietku, lyżeczkę kopiatą kminku ale na ile bulionu...kilka litrow - 2 do 3ch...
    Pinosku szkoda mi troche 1/5 kg kminku ale wiesz co zrobie Ci "pauer" z czegos
    innego - pamietasz Matyldę świateczna u Adama? namow go moze powtorzymy to, co?
  • pinkink 05.02.06, 10:36
    Moja ulubiona.
    Zamiast jednak gotowac kminek w rosole w moim domu wczesniej przesmazalo sie go
    na masle az troche sciemnial . Wtedy fru do gara z dobrym rosolem i gotowac.
    Zadnych imbirow i takich tam.
    Do tego moja mama robila boskie kluseczki watrobiane; tylko do tej zupy:
    przetarta surowa watrobka + maka, jajo/tylko zoltko?/,maslo(?) posiekana
    pietruszka. To sie wrzucalo pod koniec gotowania na wrzaca zupe.
    Jakie to bylo dobre...ech
  • pinkink 05.02.06, 10:42
    Acha, no i naturalnie, przed wrzucaniem klusek zupe sie przecedzalo--zaden
    kminek nie smial latac po zupie!
    W moim domu zupa ta nalezala do eleganckich--podawalo sie ja w jakichs bardziej
    uroczystych momentach.
    Wystepowala tez jako tzw.'czysta', w filizankach.
    Wtedy z paluszkami albo pasztecikiem.
  • pinos 06.02.06, 09:57
    Gdy robiłąm tę zupę pierwszy raz przesmażyłam kminek - no i nie zmiękł. A
    zalegająca na dnie warstwa orzechowego kminku była tym właśnie, co nas ujęło.
    Kminek nie przesmażany miękknie w zupie i daje się jeść z przyjemnością...
    Fajne te Wasze przepisy konkurencyjne... chyba sobie wypróbuję...
    A imbir do bulionu warzywnego to ja już odruchowo dodaję ;o)
    --
    x==x dla Kaiserki
  • pinkink 07.02.06, 01:37
    W moim przepisie kminek nie potrzebuje mieknac bo sie go i tak wywala.
    Bede kiedys musiala zrobic Twoja wersje z gotowanym.
    Bez imbiru jednak, bo taka awangardowa w kuchni to ja nie jestem. Przynajmniej
    nie tam, kiedy chodzi o stare, ukochane dania.)))
    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka