Dodaj do ulubionych

hauskyjza -ser domowy z kminkiem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 19:39
czy ktos zna przepis jak zrobić w domu ten ser rodem ze Slaska?
Edytor zaawansowany
  • 07.02.06, 19:45
    Gość portalu: iw napisał(a):

    > czy ktos zna przepis jak zrobić w domu ten ser rodem ze Slaska?

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=30986440&v=2&s=0
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • 07.02.06, 23:24
    lawia napisała:

    > Hauskejza nie jest taka lejąca
    >
    Nie rozśmieszaj mnie doszczętnie. Zanim ser stężeje JEST lejący.

    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • 07.02.06, 23:28
    topienia lub smażenia go. Ale nie przypuszczam:
    "... Ser domowy produkowany przez (...) powstaje z wysokiej jakości sera
    białego – mówi Piotr Adnerwald. – Cały proces robienia sera nie różni się
    zbytnio od tego, w jaki hauskyjzę przygotowywały nasze babcie. Ser, uprzednio
    zmielony, leżakuje w cieple i pokrywa się pleśniowym nalotem. Odpowiednio
    przyprawiony jest smażony, a następnie pakowany w pudełka. W tej chwili
    produkujemy ser domowy z kminkiem, z czosnkiem..."
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • Gość: betsypetsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:06
    robiłam raz i wyszedł gorzki
  • Gość: leda10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:11
    no własnie mi tez wyszedł gorzki :-(
  • 08.02.06, 12:22
    Jakość sera była jak efekt zgliwienia. Sęk w tym, że wcale nie trzeba czekać na
    jego zgliwienie i narażać się na szykany domowników ze względu na roznoszący
    się w miszkaniu specyficzny "odorek" tylko rzecz całą przyspieszyć tak jak w
    linku, który podałem wcześniej.
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • Gość: betsypetsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:39
    Wow! Koniecznie muszę zrobić taki serek. Dzięki bardzo za przepis.
  • Gość: xxwieczna IP: 217.153.205.* 08.02.06, 13:31
    Mam dwa pytania. 1. O co chodzi z tą chińska łyżeczką? A normalna drewnianą
    kopyścią nie można zamieszać? 2. Jeśli nie posiadam maszynki do mielenia, to
    mikserem, czy blenderem rozdrobnić? (blender chyba bardziej roztrzepuje).
  • 08.02.06, 13:43
    Gość portalu: xxwieczna napisał(a):
    > O co chodzi z tą chińska łyżeczką? A normalna drewnianą
    > kopyścią nie można zamieszać?
    To żart - owszem można, nawet metalową kwestia tylko taka, że w czasie topienia
    mniej się przykleja.
    2. Jeśli nie posiadam maszynki do mielenia, to mikserem, czy blenderem
    rozdrobnić? (blender chyba bardziej roztrzepuje).

    Nie odpowiem, bo nie wiem. Parę razy poszedłem na łatwiznę z mikserem i
    powstały same grudy. Mimo wszystko elektryczne sprzęty grzeją.
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • Gość: xxwieczna IP: 217.153.205.* 08.02.06, 13:52
    dzieki ba_nita. Mimo wszystko muszę spróbować z elektrycznym sprzętem. Zresztą
    zdaje się, że ktoś pisał, że rozdrabniał mikserem. Dzisiaj zaczynam. Już czuję
    ten smaczek.... Z dzieciństwa pamiętam zgliwiały. Mam nadzieję, że ten jest
    podobny w smaku...
  • 08.02.06, 13:53
    Pamiętaj, że nie może być zbyt mokry. Jeśli tak jest, odstaw go na dobę pod
    przykryciem z gazy - niech podeschnie.
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • Gość: xxwieczna IP: 217.153.205.* 08.02.06, 13:59
    A jak będzie suchy (hm, to też pojecie względne)to nie odstawiać? Od razu robić?
  • 08.02.06, 14:06

    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • Gość: betsypetsy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 17:30
    Ja spróbuję użyć praski takiej do ziemniaków (ikeowskiej), używam jej do sera
    na kopytka itp.
  • ja robię często ten ser tylko według trochę innego przepisu i gdy mam jakiś
    trefny ser to używa elektrycznego blendera do rozbijania grud i jakoś to
    wychodzi. ale zawsze staram się robić z dobrego wiejskiego sera. Ja nie mielę
    przez maszynkę tylko kruszę widelcem i topię. przepis mogę podać. pozdrawiam
  • 10.02.06, 09:06
    Zrobiłam. Niby wyszedł. Ale smakiem to mu daleeeko do zgliwiałego. Generalnie
    jestem zawiedziona. Czyli jak nie zasmrodzisz domu, to i sera dobrego nie
    będzie. No i jeszcze jedno - cały kminek opadł mi na dno. Dlaczego? Mimo że ser
    nie jest rzadki.
  • a jakiego twarogu użyłaś bo jeżeli jakiegoś kupnego a nie daj boże w markecie to
    mogło tak być. najlepszy do wyrobu takiego sera jest twaróg wiejski albo robiony
    własnoręcznie z dobrego wiejskiego mleka. pozdrawiam
  • Gość: xxwieczna IP: 217.153.205.* 10.02.06, 10:28
    Banita użył zwykłego twarogu z Lidera. ja też uzyłam zwykłego. Zresztą
    konsystencję ma bardzo ładną. A smak? Po prostu nie taki. Zresztą trudno
    siędziwić. Sztuczka z sodą nie może zastąpic całego procesu. Ale teraz już będę
    wiedziała. pozdrawiam.
  • 10.02.06, 17:56
    Jarek, Wojtek, przepraszam a powiedzcie mi laskawie czy soda moze przyspieszyc
    proces naturalnego gliwienia sera bo jednak mnie jednak bardziej kreci
    klasyczny smazony ser zgliwialy (taki jadlem czesto w domu u mamy!) a potem
    zrobie wg przepisu Jarka,
  • 10.02.06, 18:09
    robię taki i taki, w zależności od tego czy mam czas czy też chce mi się już.
    Nigdy mi nic na dno nie opadło, domieszki stosuję różne a i smak nie różni się
    prawie niczym (ten z sodą jeśli się przesadzi jest lekko kwaskowaty, przyprawy
    to niwelują), ale to już myślę jest kwestia doświadczenia i tego "cuś" w
    paluchach co bez wagi wie, że tyle tego ma być ni mniej ni więcej. Ten sklepowy
    ser - ręczę, że nie gliwieje klasycznie bo zwyczajnie cena musiałaby być w
    granicach 8-10 złotych a nie 3,50-4. Pozdrawiam. Aaaa - i jeszcze jedno. Na
    samym końcu odbywa się ostateczne doprawianie.
    --
    Pilnuj, żeby Twój wykrywacz bzdur był zawsze na chodzie. (Forrest Gump)Jest!
    (moja żona)
  • 10.02.06, 18:11
    jasne... dzieki serdeczne!
    A.
  • w razie wpadki taki nieudany ser można spróbować uratować aby tylko nie był
    przypalony. gdy jest za rzadki trzeba go podgrzewać na wolnym ogniu ciągle
    mieszając i co jakiś czas zdejmując garnek z ognia często przelewając go łyżką
    wewnątrz garnka tak aby jak najwięcej wody z niego odparowało.
    gdy już jest gotowy i się nie udał, można spróbować postępować z nim tak jak z
    nieudanym majonezem. zrobić niedużą ilość świeżego sera i tuż przed dodaniem
    sody dodac ten nieudany ser (sody dać o połowę więcej niż do ilości świeżego
    sera) pokruszywszy go wcześniej na drobne kawałki. dalej po roztopieniu
    postępować według przepisu. zrobiłem ostatnio ser z suszoną natką pietruszki i
    ze świeżą bazylią oraz z czosnkiem. pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.