Dodaj do ulubionych

Ciasto drozdzowe do makowca

27.11.02, 14:37
Szukam sprawdzonego przepisu. Na mase mam swietny, ale z ciastem zawsze sie
borykam!

coco
Edytor zaawansowany
  • Gość: bef IP: proxy / *.chello.pl 27.11.02, 16:34
    A ja mam bardzo dobry przepis na ciasto do makowca, pochodzi z super książki
    Lemnis i Vitry "W staropolskiej kuchni"

    40 dag mąki
    15 dag masła
    5 dag drożdży rozmieszanej w 3 łyżkach lekko kwaśnej śmietany
    1/2 laski wanilii lub skórka z cytryny
    2 czubate łyżki cukru pudru
    2 jajka
    1-2 żółtka
    1/3 łyżeczki soli

    Zagnieść wszystko razem na niezbyt ścisłe i lśniące ciasto. Wałkować, smarować
    białkiem i nakładać farsz. Dalej wiesz (czyli zwijać i piec, lukrować ze skórką
    pomarańczową, jeść)

    Moje modyfikacje:
    cukier - zwykły
    drożdże - instant, sypane bezpośrednio (prawie 1 paczka Oetker), a śmietana
    dodana osobno
    mąka - raczej nieco więcej, by ciasto dalo się wałkować (przynajmniej przy 2
    żółtkach)
    No i tyle. Wychodzi bez kłopotów na każde święta, a potem szybko wychodzi...
  • 28.11.02, 07:16
    Dziekuje, brzmi rzezywiscie nieskoplikowanie. Tylko kiedy to ciasto rosnie?
    W piekarniku?:)))
    Pozdrawiam
    coco
  • Gość: bef IP: proxy / *.chello.pl 28.11.02, 10:01
    Już w foremce. Rzecz jasna, możesz postawić na drożdżowy standard i zrobić
    rośnięcie-gniecenie-zawijanie-doformy-rośnięcie-pieczenie. A tak najzupełniej
    serio, to ja piekę zawinięte w papier, a nie w foremce (choć i tak kiedyś
    robiłam z tego przepisu), bo to pozwala zachować ciasto odpowiednio cienkie i
    kocham ten smak (nie odstawiam do rośnięcia specjalnie, ale coś tam przed
    świętami jest w piecu i te rulony trochę muszą na wolne miejsce poczekać,
    papier wtedy pęcznieje).
    Jest jeszcze problem pękania, co makowcom się zdarza. Zapobiegaeczo nacina się
    płytko wzdłuż przed pieczeniem (przy technologii papierowej nie trzeba, nawet
    jak ostatecznie pęknie to nic).
    Com napisała, to z serca (czyli z głowy, a sam przepis z notatek) i nie udało
    mi się sprawdzić, co o rośnięciu jest w tekście źródłowym, bo książka gdzieś
    sobie poszła. W końcu jednak wróci...
  • 28.11.02, 10:29
    Bef, pytam o szczególy, bo ciasto drozdzowe to moja pieta Achillesowa; rosnac
    to musi raz, dwa razy, dwa razy zwiekszac swoj wolumen - skad ja mam to
    wiedziec, pozniej juz nie mam poprzedniej ilosci, by porownac:)))
    Do tej pory pieklam zawsze "Kuchni polskiej", ale niezbyt ni sie ten przepis
    podoba.
    Zrozumialam, ze dajesz te wszystkie ingrediencje, wyrabiasz ciasto, walkujesz,
    dajesz mase i do piekarnika. Ja rowniez pieke zawiniete w pergamin. Czy po
    zawinieciu musi jeszcze rosnac?
    Pozdrawiam
    coco
  • 28.11.02, 10:54
    Witaj! Ja również piekę makowiec wg powyższego przepisu. Ciasto po wyrobieniu
    od razu dzielę na kawałki, rozwałkowuję i nakładam farsz. I dopiero wtedy
    odkładam do wyrośnięcia. Musi trochę podrosnąć przed wstawieniem do piekarnika.

    Mam jeszcze uwagę do wyrabiania ciasta. Otóż jest to rodzaj ciasta krucho-
    drożdżowy i im bardziej wyrobione tym mniej przypomina ciasto kruche. Zwykle
    wyrabia je mój mąż, który ma po prostu więcej siły. Ja kiedyś by uprościć sobie
    pracę włożyłam wszystkie składniki do malaksera i owszem ciasto się zagniotło
    ale wyszło zupełnie kruche i taki makowiec ciężko było pokroić bo się kruszył.

    Wieczorem podam inny przepis na ciasto do makowców, używane w moim domu od
    pokoleń, niestety pracochłonne. Moja mama pracowicie je wyrabiała. Kiedy jednak
    nastała w kuchni zmiana czyli nadeszła moja kolej pieczemy z przepisu z "Kuchni
    staropolskiej".

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • 28.11.02, 21:58
    Sprawdziłam w "Staropolskiej kuchni" i tam stoi:

    Posiekane ciasto zagnieść rękami, powinno być niezbyt ścisłe i lśniące. Gotowe
    ciasto rozwałkowujemy cienko w kształcie prostokąta na lekko omączonej
    stolnicy, pokrywamy równomiernie farszem makowym (pozostawiając wolny margines
    szerokości 2 cm), zwijamy, ostrożnie przenosimy do podłużnej formy wysmarowanej
    masłem (formę można również wyłożyć natłuszczoną folią aluminiową) i pozwalamy
    makownikowi rosnąć przez 1 godzinę. Aby uniknąć spękania makownika, można go
    ponakłuwać ostrym drewienkiem. Makownik wkładamy do średnio gorącego
    piekarnika. Po 45-50 minutach powinien być upieczony.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • Gość: bef IP: proxy / *.chello.pl 29.11.02, 17:06
    Bardzo dziękuję, kathy38. Liczyłam właśnie na to, że ktoś odczyta ze źródła,
    jak to jest z tym rośnięciem. Ja jednak nie odstawiam ciasta na godzinę, tylko -
    jak napisałam- na jakiś czas, aż piec będzie wolny, ono rzeczywiście wtedy
    podrasta,co widać przez papier (wypełniaję się jakieś fałdki i luzy). W
    papierze jednak to miejsce na rośnięcie jest i tak ograniczone. Ciasto ląduje w
    papierze od razu po przygotowaniu. Samo zagniatanie jest łatwe i nie wymaga
    procedury typu "ugnieść 100 razy" ani "wygniatać pół godziny", tylko się
    zagniata na gładko, potem już formowanie. Wychodzą mi z tego 3 rolady.
    Pozdrawiam

  • 28.11.02, 22:08
    Przepis drugi, tradycyjny w moim domu ale dość pracochłonny:

    1 kg mąki
    10 dag drożdży
    20 dag margaryny lub masła
    25 dag cukru
    5 żółtek
    skórka cytrynowa, cukier waniliowy
    mleko do sparzenia mąki

    20 dag maki sparzyć wrzącym mlekiem i rozcierać aby nie było grudek. W
    ostudzone ciasto wkruszyć drożdże, dodac łyżkę cukru i wyrobić okragły chlebek.
    Oprószyć mąką, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia. W tym czasie
    stopić tłuszcz. Żóltka utrzeć z cukrem na parze do białości, dodając szczyptę
    soli i aromaty. Do wyrośniętego rozczynu dodac pozostałą mąkę, ciepłe żółtka i
    wyrobić. Do ciasta wlewać stopniowo ciepłe masło i dalej wyrabiać aż zacznie
    odchodzić od ręki. Odstawić do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto dzielić na
    kawałki 30-35 dag, każdy rozwałkować na grubość 1 cm, nałożyć mak i zawinąć.
    Strucle położyć na blachy i pozostawić do wyrośnięcia. Piec na złoty kolor.

    --
    Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
  • 29.11.02, 07:26
    Dziekuje & pozdrawiam!
    coco

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.