Dodaj do ulubionych

Czy obieracie pieczarki? n/t

14.03.06, 18:54
Edytor zaawansowany
  • livian 14.03.06, 18:55
    zawsze. malym nozykiem od spodu kapelusza pociagam skórkę i sama schodzi. Nigdy
    nie jedz nieobranych pieczarek, w tej skórce są toksyny!
  • Gość: nino IP: *.elpos.net / *.elpos.net 14.03.06, 19:06
    polecam, Joanna Chmielewska "Książka poniekąd kucharska", rozdział Głupoty,
    podrozdział Pieczarki.
  • qamyczeq 14.03.06, 19:13
    Powiedz, co mówi na ten temat J. Chmielewska, bo ja zostałam skrytykowana w
    towarzystwie za to, że pieczarek nie obieram, dlatego zaczęłam się zastanawiać,
    jak robią to inni.
  • ba_nita 15.03.06, 12:18

    --
    Est modus in rebus.
  • Gość: Xena IP: *.access.telenet.be 14.03.06, 18:59
    Nie obieramy i nie myjemy .
    Niektorzy obieraja ogorka i pomidora ze skorki i wcale sie nie dziwie , ze
    zabieraja sie za pieczarki .
    wisnie , czeresnie tez na upartego mozna :-)
  • livian 14.03.06, 19:01
    ja obieram tez i pomidory, zalewam wrztątkiem i potem skórka łatwo schodzi.
    Ogórka oczywiście też obieram, chyba, że takie wiosenne gruntowe, to można jeść
    ze skrórką.
  • e._ 14.03.06, 19:19
    Gruntowe to chyba latem, a nie wiosną?
    --
    Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
  • baja47 14.03.06, 19:52
    Pieczarek sie nie plucze,a tym bardziej sie nie obiera.Wilgotna gabka obcieram
    kapelusz i trzonek, ot i wszystko,jak widze obieranie pieczarek to mam obraz
    kotleta jedzonego..... widelcem i nozem !
  • livian 14.03.06, 19:59
    A czym, Twoim zdaniem powinno się jeść kotleta?

    No i w czym przeszkadza obranie pieczrek? Czy to ma jakis negatywny wpływ na
    smak potrawy, a może na wartości odżywcze?
  • Gość: D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 22:47
    Jestem z Krakowa i kotleta zawsze jem za pomocą widelca i noża, ale sznycle
    wyłącznie widelcem:)
  • Gość: Aka IP: 84.7.249.* 16.03.06, 20:58
    Sznycle widelcem?? Przecież to kawałek panierowanego mięsa (cielęciny), to
    trzeba kroić....
  • smerf29 03.08.06, 19:21
    Sznycle w Krakowie to mielone
  • artur737 03.08.06, 22:46
    W koncu ktos to zbadal i okazalo sie, ze pieczarki jak najbardziej mozna myc pod kranem bo nie chlona wody. Naukowiec wzial wieksza ilosc pieczarek dokladnie zwlazyl na dobrej wadze. Umyl, odsaczyl, i okazalo sie, ze wazyly tyle samo co przed myciem.

    Z ta koniecznoscia przecierania pierczarek wilgotna sciereczka to to byl jakis nieprawdziwy mit, ktory sie zakorzenil w kuchniach na calym swiecie.
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 04.08.06, 12:53
    Ile zmył brudu tyle wsiąkło wody - prost zbieg okoliczności.
  • Gość: Stary Qfwfq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.06, 23:04
    Obieranie pieczarek: tylko jesli są duże/stare. Małych i/lub białych - bez
    sensu.
    Pomidory - koniecznie jesli przetwarzane na gorąco (twarda skóra), według
    upodobań jesli na zimno
    Ogórek - nie ma potrzeby.
    Papryka - pracochłonne, najlepiej do obróbki cieplnej uzywac białej papryki,
    która jako jedyna nie ma twardej skóry po smazeniu/duszeniu (uczta sie od
    paprykożerców, braci Węgrów!).

    Toksyny w skórze to mit: owszem jest ich więcej niz w srodku, ale w środku też
    są. A że środka jest o wiele więcej, po zdjęciu skóry i tak większosc nadal są
    teoretyczne toksyny - to juz lepiej w ogole nie jeść?
  • pipilutek 16.03.06, 10:29
    nie obieram, zwlaszcza brazowych.nie myje. pieczarki kupuje "bio".
    p.
  • stypkaa 04.08.06, 15:50
    > Niektorzy obieraja ogorka
    Tak np. ja :-) Niecierpię surowej skóry od ogórka. Bleee
    > wisnie , czeresnie tez na upartego mozna :-)
    No pewnie można. Kto ma dziecko i czyta forum Jedzenie na eDZiecko to pewnie
    widział wątek o obieraniu owoców ;-)


  • ultraviolet6 14.03.06, 19:50
    Nigdy nie obieram pieczarek. Tylko płukam
  • livian 14.03.06, 19:56
    A włąśnie płukać nie powinnaś.

    Pieczarek nie powinno się płukać.

    choc faktem jest, że nieraz się nie da, jest na nich za duzo ziemi...

    Moze i obieranie pieczarek i pomidorów (ale wiśni juz nie obieram, tudzież
    porzeczek ;)) to głupota, ale ja tam wole obrać i miec święty spokój :)

    P.S. Najważniejsze, żeby pieczarki spożywac świeże, gdy są jasne, małe i
    twarde, nie da się ich wgnieść palcem. Takie stare pieczarki, które nie są
    jędrne i mozna je wgnieśc palcem i zostaje wgłębienie nie nadają się do
    spożycia ani obrane ani nieobrane.
  • chipcia13 14.03.06, 20:04
    jesli chodzi o obieranie to zdecydowanie nie - po jaką cholerę sobie roboty
    dodawac a jeśli chodzi o mycie to zdecydowanie tak! Przecież pieczarki na
    końskim nawozie chyba rosną a tak w ogóle to maja zazwyczaj czarne kropki
    podobne do sadzy raczej niż ziemi. Ja grzybów nie myję tylko wtedy kiedy mam
    zamiar je suszyc.
  • linn_linn 14.03.06, 20:47
    Pieczarki mozesz hodowac nawet w piwnicy:
    www.sommalive.net/funghi/Funghi.htm
    Wszystko widac na zdjeciach.
  • chipcia13 14.03.06, 21:49
    Nooo pieczarek to nie suszę, tylko leśne grzyby a takie wczesniej sie namacza i
    dłużej gotuje a pieczarki smażę krótko
  • hanula 14.03.06, 21:37
    Znaczy suszony nawóz koński ci nie przeszkadza?
  • Gość: Madzia IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.06, 20:08
    Zawsze obieram pieczarki, skórkę z pomidora i ogórka równiez
    z maslaków tez zdejmuję skóre, ale juz z podgrzybków nie - tylko delikatnie je
    oczyszczam nozykiem

    ale to jest kwestia przyzwyczajenia
  • panisiusia 15.03.06, 13:00
    PŁUCZĘ
    --
    byłam oneką
  • Gość: Do paniusi IP: *.mt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 15:07
    Też jestem przewrażliwiona na tym punkcie
  • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 20:13
    Obieram, jeżeli są bardzo brudne albo skóra robi się lekko brązowa a pieczarki
    nadal są twarde i szkoda mi je wyrzucać;) Poza tym nie obieram, ale myję
    wilgotną gąbką, no i też płuczę pod bierzącą wodą. Wiem, że wchłaniają wodę, ale
    mi to nie przeszkadza. Za to przeszkadzałby mi fakt, że one rosną na ziemi z
    końskimi odchodami a ja ich nie domyłam... :) Żadnych innych warzyw i owoców
    raczej nie obieram- ogórków, pomidorów, rzodkiewek, jabłek, gruszek, itd.
  • mannalisa1 14.03.06, 20:20
    A ja wczoraj zielony groszek do sałatki obierałam...hi,hi,hi
  • zoskaanka 14.03.06, 22:02
    a z czego?
    jakoś na pieczarkach nie mogę się dopatrzeć żadnej skórki???
    i dlaczego niby nie można ich myć?

    --
    Out of control
  • linn_linn 14.03.06, 22:44
    Zamieniaja sie w gabke. Najlepiej kupowac czyste, aby nie trzeba bylo ich mysc.
    Wystarczy odkroic dolna czesc trzona. Reszte przetrzec sceireczka.
  • Gość: Xena IP: *.access.telenet.be 14.03.06, 23:43
    Nie plukac , nie obierac najwyzej przetrzec sucha szczoteczka jesli sa brudne .
    Po co odcinac trzonki ? To taki sam grzyb jak kapelusz
    i najlepiej kroic po przekroju kapelusza z noga .
    Dla smakoszy zbrazowiale i otwarte pieczarki smazone to rarytas
    te biale to sama woda . W ogole trzeba je dobrze usmazyc wtedy mycie i
    obieranie jest bez sensu .
    Soli sie po usmazeniu i smaze tak , ze nie puszczaja mi wody .
  • linn_linn 15.03.06, 09:55
    Nie trzonki, tylko ich dolna zabrudzona czesc.
  • ampolion 15.03.06, 01:42
    TAK!!!
    --
    Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
  • ag.gu 15.03.06, 11:00
    nie,ale myję.Może się nie powinno,ale ja się brzydzę.
    --
    moją ulubioną sygnaturkę wykorzystuje już ktoś inny...
  • shady27 15.03.06, 12:09
    to pieczarki sie obiera???? pierwsze slysze.....ja nie obieram tylko dobrze myje
  • saxifraga 15.03.06, 12:14
    Przewaznie smaze cale kapelusze i wtedy ogonki sa mi w drodze, wiec je usuwam.
    Najpierw cale pieczarki plucze pod biezaca woda, potem wylamuje korzonki i jak
    sie tam jakies zaplataly, to usuwam farfocle; wrzucam kapelusze do nie za
    plaskiej miski, posypuje garscia gruboziarnistej soli, merdam "recami" az brudy
    zejda; znowu przeplukuje, osuszam papierowym recznikiem i - smyrk do wok'a.
    Pozdrawiam,
    Saxifraga
  • Gość: gosposia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 13:44
    A propos obierania owoców, czytałam kiedyś, że dla królowej ang.Elżbiety II
    robią dżem z porzeczek bez pesteczek!O ile dobrze pamiętam gdzieś w Skandynwii,
    siedzą kobiety i igłą wydłubują te pesteczki, taka konfitura kosztuje kilkaset
    dolarów za słoiczek!!
  • ag.gu 15.03.06, 13:46
    wcale się nie dziwię,ze drogi.Nie robiłabym tego za żadne pieniądze!
    --
    moją ulubioną sygnaturkę wykorzystuje już ktoś inny...
  • saxifraga 15.03.06, 16:40
    Gość portalu: gosposia napisał(a):

    > A propos obierania owoców, czytałam kiedyś, że dla królowej ang.Elżbiety II
    robią dżem z porzeczek bez pesteczek!O ile dobrze pamiętam gdzieś w Skandynwii,
    siedzą kobiety i igłą wydłubują te pesteczki, taka konfitura kosztuje kilkaset
    dolarów za słoiczek!!

    Nie musisz patrzec na Anglie - ja mam stara polska ksiazke kucharska gdzie jest
    wlasnie taki przepis na konfiture bez pestek !!!
    Ludzie kiedys mieli wiecej czasu na takie fanaberie - no i czeladz w kuchni ;o)

    Pozdrawiam,
    Saxifraga
  • linn_linn 15.03.06, 17:38
    Podobnie robi sie konfiture z winogron.
  • Gość: greg0,75 IP: *.ceramika.agh.edu.pl 04.08.06, 12:59
    Kompletny brak inżynierskiego podejścia - przecież wystarczy przetrzeć przez sitko...
  • Gość: dewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 14:31
    Gość portalu: greg0,75 napisał(a):

    > Kompletny brak inżynierskiego podejścia - przecież wystarczy przetrzeć przez si
    > tko...

    tylko, że wówczas otrzymamy dżem a nie konfitury
  • hyacinth.bucket 15.03.06, 17:44
    Pesteczki z porzeczek a to dobry dowcip
    Tak kiedys ludzie nie mieli internetu i TV dlatego mogli sie zajmowac
    niedorzecznosciami jak hafty i robotki reczne a nawet drylowanie
    agrestu . Ja nie mam na to czasu bo swoj czas poswiecam na przyjemnosci
    i dlatego miedzy innymi pieczarek nie obieram !
    --
    Bouquet Residence
    The Lady of the House speaking !
    www.colinthomas.com/assets/celebrityimages/Hyacinth-Bouquet.jpg
  • milena.rl 16.03.06, 07:42
    Dlatego ja zawsze obieram :)
  • default 16.03.06, 09:22
    One rosną na specjalnym podłożu:
    Surowcami do produkcji podłoża są odpady produkcji roślinnej, przemysłowej i
    zwierzęcej (słoma, rea-gips, pomiot kurzy oraz woda. W/w surowce zgodnie z
    instrukcją wewnętrzną produkcji poddane są procesowi wymieszania oraz
    fermentacji. Fermentacja jest zjawiskiem biologicznym samoistnym. Uzyskana z
    ww. składników masa po odpowiednich zabiegach technologicznych z wykorzystaniem
    specjalistycznego sprzętu po upływie kilkunastu dni tworzy gotowy produkt,
    określany mianem kompost zielony.

    Czym to właściwie różni się od np. warzyw korzeniowych rosnących w nawożonej
    obornikiem ziemi? Więc nie przesadzajmy.
    --
    Orędzie noworoczne prezydenta: Teraz ja jestem sprite, a wy pragnienie!
  • Gość: smejka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:11
    pieczarki lesne lub łąkowe obieram zawsze natomiast hodowlane nigdy, trzeba
    maksymalnie szybko je myc zeby nie "napiły" sie wody
  • pipilutek 16.03.06, 14:11
    blaszki?
  • Gość: siwa IP: *.adsl.solnet.ch 16.03.06, 14:26
    male pieczarki, ktore sa jeszcze "zawiniete" tylko szybko przeplukuje na sitku
    pod bierzaca woda i oczyszczam potem recznikiem papierowym. jesli maja brzydkie
    korzonki, to koncowki odcinam. natomiast jesli robie cos z duzych pieczarek,
    ktore maja juz plaskie kapelusze, to zawsze obieram skorke, ktora jest wtedy
    twarda i bardzo latwo schodzi.
  • tereza11 16.03.06, 14:40
    Zawsze obieram i płuczę. Nie zauważyłam aby wchłaniały wodę.
    Zawsze mam białe, jędrne pieczarki, innych nie kupuję.
  • Gość: kuchara IP: 149.156.14.* 17.03.06, 15:13
    Nigdy. Tracą aromat.
  • Gość: glo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 16:31
    Przeciez tam jest tyle chemii.
  • Gość: nieskorzanka IP: *.proszynski.pl 21.03.06, 10:49
    chemia jest i wewnątrz, dzisiejsze środki ochrony roślin działaja systemicznie
    tzn. wnikaja wewnątrz rośliny i tylko zachoawnie okresu karencji chroni nas
    przed zatruciem, ale pozostają zawsze jakieś ilośći nawet po okresie karencji ,
    uważane za bezpieczne. W Polsce obowiązywały dość duże okresy karencji, ale
    weszliśmu do unii i teraz pewnie są mniej rygorystyczne.
  • ejola 04.08.06, 12:49
    Mama mnie upomina, że powinnam obierac i cześć nóżki odkrawać i cos tam jeszcze.
    Ale mama gotuje teraz na 2 osoby. U mnie wszystko w większych ilościach i często
    w pośpiechu. Nie obieram, nie przecieram gąbeczkami. Wrzucam całe na sito,
    płuczę i gotowe.
  • Gość: A IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 13:21
    oczywiscie, że obieram, skórka jest błeeeee.
  • Gość: jola IP: 80.48.94.* 01.09.06, 20:56
    czy mozna jeść pieczarki nie gotowane, nie smażone itp...... jak wtedy z nimi
    postępowac? obierać?myć?nie myć?(fuj) Czasami słyszę że ktoś robi sałatki z
    takimi pieczarkami albo podjada sobie do kanapki. W jednej ręce kanapka w
    drugiej piekna, wielka, biała surowa pieczarka, ja zawsze sie bałam, można?
  • Gość: klara IP: *.range86-140.btcentralplus.com 01.09.06, 21:43
    mozna. ja wciaz zywa jestem a wcinam surowe :)
  • Gość: nalesnik IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.06, 02:34
    Myje, obieram. Ale tak bez przesady. Tam gdzie widze czarny pyl i nie
    najswiezsza skore. Jak kupie dobrze wygladajace to niewiele sie przejmuje.
    Pieczarki mozna myc i nic na tym nie traca. Boczniaki juz nie, traca smak.
    W gastronomii pieczarek najczesciej sie nie myje. Wrzuca sie pokrojone na goraca
    patelnie i smazy kilka minut. Np. do salatki. Tylko pod koniec smazenia
    spryskuje sie pieczarki na patelni octem dla dezynfekcji.
  • Gość: Ania IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.06, 18:46

    Pieczarek nie obieram nigdy. Natomiast pomidora zawsze (skórka z pomidora jest
    taka wstrętna i twarda)
  • vandikia 02.09.06, 23:07

    --
    :/
  • renebenay 03.09.06, 10:09
    Wystarczy umyc,chyba jezeli ktos ma za duzo czasu to moze niepotrzebnie
    obierac,natomiast we Francji pieczarki surowe na oliwie,occie,pieprzu i soli sa
    szczegolnie zalecane kobietom po porodzie.
  • ken-ya 22.12.18, 23:08
    Pieczarki sa przewaznie chodowane na konskim gnoju. Kon jest nosicielem pasozyta -motylicy watrobowej. Bardzo odradzam jesc pieczarki na surowo. Nawet jak w sklepie samemu wklada sie je do totebki zalecam na dlon zakladac woreczek tak jak rekawiczke. Widzialam watrobe wolowa z motylica w srodku mam jej zdjecia.Absolutnie odradzam jesc pieczarki na surowo. I dobrze myc rece po obrobce . Sami poczytajcie o motylicy watrobowej.
  • piegusska 27.05.19, 08:34
    To zależy, najczęściej kupuję te malutkie. Tam nawet za bardzo nie ma co obierać, wystarczy porządnie wymyć.
  • jestem_aneta 03.06.19, 18:49
    To zależy od tego w jakim stanie są pieczarki. Młode pieczarki tylko myję, starsze - myję i obieram.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.