Marcin właśnie wrócił z Ekwadoru i ciągle mówi o ceviche. Że wspaniałe, delikatne, odświeżające, różnorodne, pyszne. Już kilka razy obiecywaliśmy sobie, że nie otworzymy nowej restauracji, że basta, koniec, stop! Ale jeśli jego zapał nie osłabnie, to wkrótce w Warszawie pojawi się pierwsza cevicheria



