Dodaj do ulubionych

Oliwy, octy balsamiczne i inne...

23.06.06, 13:23
Moi drodzy,
Mam do was pytanie dotyczące produktów takich jak oliwa z oliwek (czytaj
extra vergine) czy ocet balsamiczny (z Modeny lub generalnie Reggio Emilia),
ponieważ stojąc niedawno w Bomi przed półkami zawalonymi takimi produktami,
doszło do mnie, że znam lub probowałem jedynie 1/20 ( tego co sie tam
znajduje. Zastanawiałem sie tez kto kupuje oliwe czy ocet za 100 i wiecej
złotych (gdy normalnie i jedno i drugie kosztuje około 20 pln za 0,5L) oraz
czy tak naprawdę czuć tą różnice?
Przypuszczam ze z octem balsamicznym jest jak z winem, lecz wino się pije i
czuć różnice między tym za 20 a tym za 100 (bardzo generaizuje ale wiadomo o
co chodzi) natomias ocet balsamiczny to "jedynie" dodatek którego nie
pochłania się litrami. Podobnie z oliwa z oliwek króra ma różne "posmaki" (od
goszkawych po słodkawe) ale by płacić za 0,25 ponad 100 PLN???

A może ktoś mnie jednak olśni?

pozdr.
Edytor zaawansowany
  • 23.06.06, 13:29
    mialam okazję liznąć kroplę takiego naprawdę drogiego octu balsam.
    Róznicę czuć
    Jest gęsciejszy, treściwszy.. jakby jeszcze bardziej owocowy.
    ale to była tylko kropla :D

    ps. ja leję litrami (no prawie) ;-)
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • 23.06.06, 15:28
    Cod o octu balsamicznego, zgadzam sie z Marghe: nawet krople pozwlaja zauwazyc
    roznice. Niestety, ale tak jest. Niestety, gdyz roznica jest spora.
    Co do oliwy, ktore to oliwy w Bomi kosztuja tak drogo? Jesli jest to hiszpanska
    Amarilla De Ronda / 56 euro za litr /, to jest to uzasadnione. Podobno jest
    najdrozsza na swiecie:
    www.meaculpa.it/2006/06/amarilla-de-ronda-lolio-pi-costoso-del-mondo
    Jesli inna, to cena jest zawyzona.
  • 23.06.06, 15:51
    Nie wiem, jak chcesz to sprawdze co to za oliwy byly w Bomi. Natomiast w
    sklepie internetowym "Piotr i Paweł" jest oliwa z oliwek "Chateau" 0,5L za
    129.99 PLN!!! Nie widać naklejki ale przypuszczam ze to produkt z Prowansji.

  • 23.06.06, 15:36
    Wystarczy odparować troche "zwykłego" balsamico i też będzie bardziej gęsty ;)
    ale nie wiem czy treściwy (może?).

    A co z oliwą za 100PLN? Chyba nie powiesz że tez jest bardziej gęsta czy
    treściwa. Jak pisałem wcześniej balsamico można "porównać" do wina ale oliwe???

    Nadal nic nie rozumiem :)
  • 23.06.06, 15:47
    yatsec napisał:

    > Wystarczy odparować troche "zwykłego" balsamico i też będzie bardziej gęsty ;) ale nie wiem czy treściwy (może?).
    To już jest czysta herezja.)))
    --
    Troll to nie człowiek - to troll.)))Szczególnie na pasach...
  • 23.06.06, 15:49
    Skoro nie rozumiesz, ze nie o odparowanie tu chodzi... Drogie octy balsamiczne
    lezakuja 6, 12, a nawet 25 lat. Wiaze sie to nie tylko z jakoscia, ale takze
    chocby banalnymi kosztami skladowania.
    Co do oliwy, wystarczy, ze ma bardzo ciekawy smak i aromat, jest produkowana w
    niewielkiej ilosci / oliwki rosna tylko na malym obszarze / i cena juz jest
    wysoka. A jest wysoka, gdyz mimo wszystko sa taca, ktorzy gotowi sa tyle
    placic. Dotyczy to nie tylko oliwy.
  • 23.06.06, 16:02
    Ale jak pisałem, koszt wina czy whisky (single malt) rozumiem, bo
    to "powszechne" płyny i leżakowanie "czuć". Koszt aceto balsamico mniej
    rozumiem lecz wiem że tu podobna sytuacja jak z winem (choć wiele osób nie wie
    nawet co to takiego ) ale oliwa? Różne smaki - ok, niska kwasowość - ok ale czy
    to uzasadnia różnice nawet 600%?

    Nie zrozumcie mnie źle. Jak kogoś stać na korzystanie z oliwy za 100 to mu
    szczerze gratuluje. Pytam sie jednak czy poza ceną jest coś jeszcze.
  • 23.06.06, 16:03
  • 23.06.06, 16:09
    I nie mogłem się powstrzymać bo jeszcze ktoś "będąc młodą lekarką..." rzeczywiście dojdzie do wniosku, że tak można.;-D
    --
    Troll to nie człowiek - to troll.)))Szczególnie na pasach...
  • 23.06.06, 16:10
    Powinna byc jakosc i charakterystyka oliwy: smak, aromat itp. To, jak
    waloryzuje konkretne dania / mieso, ryby itp. /. Nie zawsze tak jest. Trudno
    mowic o tym ogolnie: ceny / nie tylko oliwy / sa zalezne od wielu czynnikow.
    To, co u producenta kosztuje x, na drugim koncu swiata moze kosztowac 5x. Mnie
    to nie dziwi.
    Zwroc tez uwage, ze w taknszych oliwach extravergine mozna znalezc dodatek
    oliwy zwyklej, o wiele tanszej: nie ma obowiazku podawania tego na etykiecie.
    Dziwic powinny niskie ceny dobrej oliwy: bardziej niz wysokie.
  • 23.06.06, 16:57
    Czyli wyszystko sprowadza się do zawartości oliwy w oliwie :)))

    Różnica ceny w różnych częściach świata jest rzeczą oczywistą (transport,
    pośrednicy, reklama itp) i mnie nie dziwi że oliwa we Włoszech kosztuje 5 Euro
    a u nas 10 Euro. Wiem tez ze dużego producenta stać na cięcie kosztów a
    starszego sympatycznego rolnika z Toskanii, którego rodzina od pradziada
    wyrabia oliwe, na takie cięcia nie stać.

    Co do waloryzowania konkretnych dań to i tak extra vergine waloryzuje je
    wybitnie (w porównaniu z innymi oliwami czy olejami).

    A ze smakiem oliwy jest jak z gustem. Każdy ma inny i każdemu co innego smakuje.

    Nadal nic mnie jednak nie przekonało by nawet pomyśleć o kupnie oliwy za 100
    PLN. Parafrazując jedną z reklam: "skoro nie ma różnicy to po co przepłacać?"
    (tym bardziej ze potrafie zuzyćm czasem 1L na tydzień!)

  • Gość: ich11 IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 23.06.06, 17:23
    i wyciskam cytrynę! Precz ze snobizmem! :)))))))))))))))
  • 23.06.06, 17:42
    To tez jest rodzaj snobizmu: w druga strone...
  • Gość: drinkit IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.06, 22:53
    yatsec napisał

    Jak pisałem wcześniej balsamico można "porównać" do wina ale oliwe???


    Jest taka ksiazka "Rok w Prowansji" Petera Mayle (chyba ten autor. Facet
    przeprowadza sie z Anglii do Prowansji, kosztuje tamtejszego zycia, a przede
    wszystkim kuchni. W pewnym rozdziale opisuje jak wybiera sie do gospodarza po
    oliwe. I porownuje to do kupowania wina. Oliwa jest tak roznorodna i tak
    drogocenna jak wino.
  • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 25.06.06, 10:31
    Najdrozszym i najceniejszym olejem jest olej z arganu pochodzacy z Maroka.
    Drzewa arganowe sa pod ochrona UNESCO.
    Ceny 1 litra tego oleju zaczynaja sie od 60 Euro.
    www.gesundheitstrends.de/gesundheitstrends/innovatives/arganoel.php
    Jak ktos zna niemiecki, moze sobie na ten temat poczytac.
  • Gość: senin IP: *.dsl.dodo.com.au 23.06.06, 20:03
    aceto balsamico di modena sie nazywal - kosztowal ok 5$ AU za 150 ml
    po polrocznym pobycie na lodce (ot po prostu zapomnialam o tym ze mam ta, pare
    produktow) zamienil sie w ... stan staly. tzn wyglada jak stezala mocno galareta

    czy trzeba to juz wyrzucic, czy moze jeszcze sie do czegos nada?
  • 23.06.06, 20:43
    Kiedys pytalam o takie zjawisko pewnego winiarza: komus z forum zrobilo sie
    takie wino. Galaretka. Pamietam, ze powody sa chyba natury technologicznej. Po
    dluzszym czasie przechowywania w domu moze tak byc. Mozesz sprobowac zmieszac z
    innym, ale czy sie uda?
  • 24.06.06, 20:36
    Poczytalam troche o occie balsamicznym na tej stronie:
    www.balsamicotradizionale.it/faq.asp
    Wynika z niej, ze spora gestosc octu jest oznaka dobrej wartosci tylko wtedy,
    gdyz sam ocet jest octem wykonanym z zachowaniem zasad produkci tego octu /
    tradizionale - minimum 25 lat, affinato - minimu 12 lat /. Ten pierwszy
    dochodzi nawet do 3000 euro za litr.
    Prawdziwy ocet balsamiczny mozna takze poznac po butelce: moze byc tylko taka,
    jak na zdjeciach / projektu Giorgetto Giugiaro /.
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 23.06.06, 21:09
    Prawdopodobnie to byla podrobka. Ocet w butelce juz w zasadzie nie dojrzewa.
    Pewnie mial jakies domieszki ktore to spowodowaly. 5 $ za ocet balsamiczny to
    raczej niewiele...
    Pzdr
  • Gość: senin IP: *.dsl.dodo.com.au 23.06.06, 21:23
    5 $ za ocet balsamiczny to
    > raczej niewiele...
    > Pzdr


    5$ za 150 ml (30$+ za litr czyli ok 75 zl)to niewiele?
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 23.06.06, 22:18
    Wierz mi, to nie za wiele. Nie przeliczaj na litry bo to nie woda mineralna.
    Dobry ocet balsamiczny to przynajmniej 10-12 lat i wiecej. Mozna dac 20-30 Can$
    za mala butelke. Czy to drogo? Oczywiscie, ale uzywa sie go w maluch ilosciach
    i mnie wystarcza na duze miesiace. Porownaj to z np. piwem czy winem... No
    chyba ze ocet jest tak dobry ze go mozna pic jak wino deserowe (pilem raz taki,
    smakowal jak najlepsza Sherry).
    Pzdr
  • 24.06.06, 10:51
    To, ze ma nazwie miasto Modena, nic nie znaczy.
    Tu mozna troche poczytac:
    www.acetobalsamicotradizionale.it/inglese/home.htm
    Tu niestety nie ma wersji angielskiej:
    www.balsamico.it/prodotto.html
    Tu sa ceny / za 100 ml chyba: nie pisza, ale dla znawcow jest to pewnie
    oczywiste /:
    www.balsamico.it/prodotti_pr.html
    Akcyza:
    www.balsamico.it/qualita.html
    Taki ocet mozna kupic w necie albo w sklepach specjalistycznych: na pewno nie w
    supermarketach. Ja przynajmniej nigdy in chie widzialam.



  • Gość: ich11 IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 24.06.06, 11:47
    Ocet tak dobry jak wino deserowe? Ocet taki słodki, czy wino takie kwaśne?
    Sherry to jest wino, a więc to Sherry.
    Gwoli ścisłości: Sherry należy do tych win, które po okresie dojrzewania
    są "doprawiane" - dwutlenkiem węgla, alkoholem, cukrem lub moszczem. Obok
    Sherry są to: Marsala (tańsza namiastka Portwein), samo Portwein, wino ryżowe
    (Sake), Samos, Tokaj i wermuty.
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 26.06.06, 17:16
    Widze ze lubisz przyklejac ludziom etykietki, znawco. Jak nie probowales nigdy
    dobrego balsamicznego to nie zabieraj glosu. A odnosnie win to mi nie musisz
    podawac definicji. Akurat na tym sie troche znam.
  • 24.06.06, 19:07
    Takich delikatesowych produktów bez spróbowania nie kupuję. Tak jak nie kupuję
    drogiego wina bez degustacji i drogich perfum bez przetestowania na skórze.
    Cena nie jest gwarancją jakości. Albo raczej inaczej: nie zagwarantuje nam
    smaku jaki lubimy. Piłam już rewelacyjne wina za 20 zł i nędzne za 200.
    Oliwę staram sie kupować za granicą, gdzie mam możliwość próbować. Z octami
    balsamicznymi jest trochę trudniej z degustowaniem. W przypadku oliwy możemy
    się naciąć sugerując sie tylko cena -wysoką, gdyż moze smak nie trafi w nasz
    gust. W przypadku octu balsamicznego każde euro wiecej równało się lepszemu
    smakowi:) Na szaleństwo zakupu 25 letniego nie zdecydowałam się. Teraz mam 12
    letnie oczywiscie używane do sałatek po kropli.
  • Gość: ich11 IP: *.129.1511G-CUD12K-02.ish.de 24.06.06, 20:15
    przecież to normalny ocet winny, tylko że z pewnego gatunku winogron. Chyba wam
    się kojarzy z balsamem? :)))
  • 25.06.06, 01:28
    na salata pokazuje co za ocet i oliwa. Roznice cen w Polsce polegaja na tym ,ze
    jednak az tak wielu konsumentow nie ma i stad produkt rzadziej sprzedawany
    osiaga cene delikatesu. W Niemczech te sama butelki kosztuja kilka Euro.
  • 25.06.06, 09:12
    Ocet balsamiczny sprzedawany we wloskich supermarketach kosztuje 2-3 euro / w
    promocji nawet mniej / i wiadomo czego mozna sie po nim spodziewac. Niewiele.
  • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 25.06.06, 10:44
    NIe kojarzay z balsamem.
    Jakosc i ceny octu balsamicznego zaleza od dlugosci lezakowania, czym starszy
    tym lepszy i drozszy tak jak dobre wino.
    W Niemczech sa octy balsamiczne ktorych butelka kosztuje ponad 10 Euro.
  • 25.06.06, 11:15
    To sa te same, ktore we wloszech kosztuja 3 euro. Nie ludz sie.
  • 25.06.06, 21:46
    Jak na razie to moim nosem jest rzut oka na opakowanie i jakos dobrze mi z tym
    idzie. Na calkiem porzadne trafiam niezaleznie od ceny. W Polsce octy za
    dwadziescia zlotych nie zdobyly mojego zaufania. Chociaz wydaje mi sie, ze ceny
    oliwy i wloskiego octu w Polsce nie sa podyktowane jakoscia tylko rodzajem
    snobstwa. Tzn. niektorym sie wydaje, ze klienci kupia za wszelka cene po to zeby
    jakiegos specjalu wyprobowac. Sporo roznego rodzaju delikatesow to dla mnie
    calkiem normalne rzeczy, ktore kosztuja w Niemczech kilkakrotnie mniej.
    Spotkalam sie z tymi samymi opakowaniami. Co do octu to wydaje mi sie, ze mozna
    w Polsce rowniez trafic na dobry po nienajwyzszej cenie. Dobry dressing
    wymagajacy octu balsamicznego nie da sie oszukac.
  • Gość: Marta50 IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.06, 21:33
    nie tylko octu balsamicznego ale tez octu z malin, jablek i innych octow.
    Co do oleji, znalazlam kiedys w Polsce olej z pestek winogrona (okolo 16zl.)
    naprawde byl bardzo dobry.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.