-
Hej,
jak zrobić buraczki na zimę bez octu? Wszystkie przepisy jakie znalazłam mają
ocet w składzie. A ja bym chciała wyjąć ze słoika takie naturalne buraczki,
móc do nich potem dodać jabłko lub sok z cytryny i wcinać na obiad w zimę.
Ma ktoś jakiś sprawdzony przepis???
Wielkie dzieki z góry.
-
Moja mama robi bez octu, za to z jabłkiem i/lub papryką. Zakwasza lekko
cytryną. Octu nie trawimy, więc to konieczność. Oczywiście mowa o buraczkach
typu surówka a nie tartych do zasmażania.
--
W kostnicy powiedzieli że jeszcze leżysz w szpitalu
-
Dzięki za odpowiedź.
Mi właśnie chodzi o takie buraczki na zimno, starte na grubej tarce.
A możesz spytać Mamy jak dokładnie robi te buraczki? Bo ja w przetworach jestem
dosyć świeża :-)
-
Spytam. Generalnie robi się tak jak normalną sałatkę, tylko potem wtyka toto w
słoiki. Czy Mama to pasteryzuje czy nie, to przyznam się że nie mam pojęcia.
Jutro się odezwę.
--
W kostnicy powiedzieli że jeszcze leżysz w szpitalu
-
Woda, sól, cukier, obrane buraczki w całości lub cząstkach, odrobina oliwy lub
oleju - do słoików, zakręcić, zapasteryzować - koniec.
Jeśli z jakichś przyczyn nie możecie spożywać octu - to w KAŻDYM przypadku można
go zastąpić kwaskiem cytrynowym.
--
Jeśli szukasz przy stole jedzenia i nie możesz go znaleźć to widocznie Ty nim
jesteś...
-
oprócz kwasku cytrynowego, ocet można zastąpić kwasem mlekowym. W niektórych
rejonach kraju jest dostępny. Np. ostatnio widziałam w Wielkopolsce...
--
Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
-
Dzięki za odpowiedź.
A czy da radę bez cukru i soli,tylko same buraczki zakwaszone kwaskiem bądź
cytryną?
Bo jak robię buraczki na zimno nie doprawiam ich w żaden sposób, jedynie daję
kwaśne jabłko lub sok z cytryny.Takie lubię najbardziej.
-
Dopytałam się Rodzinnego Autorytetu Buraczkowego (Mama - dla ułatwienia) i
generalnie chodzi o to, żeby zrobić sobie taką sałatkę buraczkową, jaką się
chce jeść. Nie ma konieczności doprawiania w konkretny sposób, robisz taką jak
do spożycia za chwilę, wtykasz w słoiki i pasteryzujesz ok. pół godziny. I tyle.
Smacznego!
--
W kostnicy powiedzieli że jeszcze leżysz w szpitalu
-
A wogóle to buraczki dostępne są cały rok (rówież zimą) więc po co je wkładać
do słoika? Zimą- kupić buraczki, ugotować ,zetrzeć , doprawić i już! Teraz
szkoda czasu i gazu (lub prądu).Pozdrawiam.
-
Tylko ważne jest te kilka kropel oleju/oliwy na wierzchu.
--
Jeśli szukasz przy stole jedzenia i nie możesz go znaleźć to widocznie Ty nim
jesteś...
-
A wogóle to buraczki dostępne są cały rok (rówież zimą) więc po co je wkładać
> do słoika? Zimą- kupić buraczki, ugotować ,zetrzeć , doprawić i już! Teraz
> szkoda czasu i gazu (lub prądu).Pozdrawiam
Tak, ale z własnego ogródka w takich ilościach mam tylko teraz. A po co mam
zimą kupować to co mam teraz za darmo? Szkoda pieniędzy :-) Nie wspominając o
tym, że kupne to nie to samo co z przydomowego ogródka :-) Pozdrawiam
-
Dzięki wielkie!!! Podziękuj też koniecznie Mamie!
Zrobię i sposobem Twojej Mamy, i tym sposobem ba_nity z kwaskiem. W zimie
powiem które lepsze ;-)
Pozdrawiam wszystkich przetworowych maniaków ;-) BO ja się chyba takim stanę :-D