ile wazy 1 kostka margaryny Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
    • Gość: sara IP: *.telia.com 16.02.03, 22:10
      cos mi zle wyszlo-przepraszam.
      Od kilkunastu lat mieszkam za granica,znalazlam dosyc dobry przpis na ciasto.
      W przepisie jest podane 1/2 kostki margaryny-ile gram to jest?
      1 torebka cukru wanilioweg=1lyzka,czy lyzeczka?Moze ktos mi pomoze?
      dziekuje
      • Gość: siwa IP: 217.20.199.* 17.02.03, 00:20
        na kazdej kostce margaryny jest napisana jej waga, a torebka cukru
        waniliowego, to po prostu zawartosc tej torebki. nie zauwazylam, zeby za
        granicami Polski torebki cukru waniliowego byly jakies inne, sa takie same
        duze. ale moze nie wszedzie, nie wiem. margaryna wazy 250 gram, znaczy jedna
        kostka.
        • Gość: Izabella IP: 63.246.194.* 17.02.03, 01:58
          Ja mieszkam w USA i paczki z proszkiem do pieczenia sa nawet po 100 gram wiec z
          tymi paczkami uwazalabym. Margaryna w POlsce ma 250 gram to samo z maslem,
          niestety nie wiem jak pakowany jest proszek tzn nie wiem ile dokladnie gram
          jest w paczce.
          • Gość portalu: Izabella napisał(a):

            > tymi paczkami uwazalabym. Margaryna w POlsce ma 250 gram to samo z maslem,


            :) oj, dawno już masło w Polsce nie ma 250 gramów.... W tzw. międzyczasie miało
            225, teraz kostka masła ma przeciętnie 200. :)
        • to nie tak do konca, np w Australii kupuje cukier waniliowy w buteleczce , jest
          tam waga, ale jak jest w przepisie "torebka" to tez nie mam pojecia ile to
          jest. To samo z reszta innych okreslen jak np"kostka"..wiec jestem za
          podawaniem w przepisach wagi a nie objetosci.
          • Gość: Maria IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 08:34
            To nie jest do końca prawda. Kostka kostce jest nie równa. Waga kostek
            oscyluje od 20 do 25 dag. Trzeba czytać na opakowaniu. Spotykam się z różnymi
            wagami.
            Mogę tylko podać, że szklanka masła [ok 1/4 l] waży 238 g, łyżka stołowa 14,2
            g, łyżeczka do herbaty 4,7 g. Natomiast łyżecka proszku do pieczenia waży 5 g.
            Z łyżkami i łyzęczkami też różnie bywa, jedne sa bardziej głębokie inne
            bardziej płaskie. To są wartości orientacjne.
            Z pozdr. - Maria
    • Gość: Ada IP: *.chello.pl 17.02.03, 11:48
      Nie wiem, jak to jest w innych krajach, ale w Polsce teraz już trzeba wszystko
      sprawdzać :(
      Ja nie kupuje margaryny, ale masło (do ciast). Zawsze, odkąd pamiętam kostka
      masła (i margaryny) ważyła 250g i w przepisach podawano po prostu: kostka, pól
      kostki, ćwierć...
      Potem nagle kostka masła zaczęła ważyć 225g, potem 220, 200, a ostatnio kupiłam
      masło do ciasta (w przepisie-kostka) i coś takie małe mi sie wydało.
      prawdziłam - 170g!!!!
      To jednak jest róznica, czy użyje kostki 250g czy 170g!
      Brrr... zdzierają z człowieka na każdym kroku! (jak mawia moja ciotka :))))
      • Gość: siwa IP: 217.20.199.* 17.02.03, 12:01
        maslo pakowane jest faktycznie roznie i waga kostek moze sie znacznie roznic.
        jednak pytanie bylo o margaryne. u mnie w domu zawsze do ciast stosuje sie
        margaryne, a ciasto pieczone jest minimum raz w tygodniu (piekarz-ciastkarz w
        domu) i nigdy nie zdarzylo mi sie, zeby kostka margaryny wazyla inaczej niz
        250 gram. bez wzgledu na to, jak sie nazywala.

        jak ktos dopiero probuje piec ciasta, to przepisy, w ktorych wszystko jest
        podane co do grama, sa faktycznie lepsze, ale ja w wiekszosci przypadkow i tak
        biore skladniki "na oko". chyba zostalo mi to po mamie, ktora robi najlepsza
        drozdzowke, jaka kiedykolwiek jadlam, ale nie jest w stanie podac dokladnego
        przepisu, bo nigdy go nie znala. po prostu wszystko na wyczucie i juz :-), ale
        do tego trzeba miec wprawe, a zeby do niej dojsc, trzeba najpierw wiedziec,
        ile czego dodac
        • Gość: siwa IP: 217.20.199.* 17.02.03, 12:46
          acha, jeszcze jedno (dobrze, ze skleroza nie boli hihihi)
          cukier waniliowy, to przeciez jest tylko dodatek do ciasta. ma sprawic, zeby
          lepiej smakowalo i ladnie pachnialo, a nie zeby dobrze wyroslo czy co tam
          jeszcze. jak wcale nie dodasz, to tez tragedi nie bedzie. poza tym, wcale nie
          trzeba go dodawac tyle, ile jest w przepisie, tylko "doprawic" ciasto tak, jak
          ci smakuje, wiec tym bym sie zbytnio nie przejmowala.
    • Gość: SARA IP: *.telia.com 17.02.03, 20:40
      Dzieki,wiem o margarinie ile wazy 1 kostka,ITD,ITP.
      INFORMACJA DLA POMOCNEJ-"SIWA"-:

      W kraju w ktorym mieszkam kostka margaryny wazy 1kg albo 1/2kg.
      Cukier waniliowy jest w okraglych, estetycznych i przyjaznych dla
      dla srodowiska kartonikach,waga 150gr i wyglada jak cukier puder.
      (pelna informacja-mozesz to sprzedac dalej)
    • Gość: ewKa IP: *.isko.net.pl / 10.4.2.* 18.02.03, 13:09
      co do cukru wanilinowego (w Polsce tak naprawde tylko raz kupilam cukier z
      prawdziwa wanilia): typowa polska torebka waży 16gram - mysle ze to okolo dwoch
      lyzeczek od herbaty
      pozdrawiam
    • Gość: G.Loots IP: 196.4.0.* 18.02.03, 15:59
      Ciesze sie ze ktos o tym wlasnie napisal
      Dla nas, ktorzy mieszkaja po za krajem,napradwejest to problem.
      Ja osobiscie nie pamietam ile wazy Polska kostka masla lub jedno opakowanie
      budyniu!!
      Sama zreszta wiem jak to jest, ostatnio jak bylam w Polsce to poprostu nie
      zwrocilam uwagi, sorry!
      • Gość: sara IP: *.telia.com 18.02.03, 19:28
        Ciesze sie ze ktos odezwal sie zza granicy.DZIEKI,napewno jest wiele osob
        ktore by chcialy upiec cos polskiego nie tylko placek drozdzowy,szarlotke czy
        babke, bo na te zaawansowane wypieki specjalnych przepisow nie potrzeba.
        Czesto w Polskich przepisach jest;1 torb.cukru wani.,1/2 kubeczka smietanki
        kremowki ,kostka margaryny czy masla ,i te przezyte szklnki-cukru ,
        maki,mleka,wody,a teraz jeszcze doszly kubeczki. Przeciez szklanki czy kubki
        maja rozne rozmiry jak sie wtym polapac ? oczywiscie poddac sie i nic polskiego
        nie piec.
        • Gość: Nina IP: *.toya.net.pl 18.02.03, 19:37
          Gość portalu: sara napisał(a):

          >teraz jeszcze doszly kubeczki. Przeciez szklanki czy kubki
          > maja rozne rozmiry jak sie wtym polapac ? oczywiscie poddac sie i nic
          polskiego
          > nie piec.

          O,a ja mam problem z filizankami!Mam sporo przepisow zza granicy i nie moge
          ich wykorzystac,bo za diabla nie wiem,jaka filizanke maja na mysli?
          Co kraj to obyczaj,niestety.
          Pozdrawiam.
          • Gość: siwa IP: 217.20.192.* 18.02.03, 20:11
            "zwyczajowa" szklanka - z przepisu to 200 ml. z filizankami i kubeczkami w
            przepisach sie jeszcze nie spotkalam, na szczescie. ale moze jezeli chodzi o
            filizanke, to tez ma to byc 200 ml?
            tez nie mieszkam w Polsce, ale na szczescie odwiedzam rodzine wystarczajaco
            czesto, ze nie zapomnialam takich drobiazgow. no i zwykle przywoze sobie
            roznosci do pieczenia z Polski, bo tu to nawet zwyklej galaretki nie ma, a ja
            uwielbiam ciasta z galaretka i owocami.
            • Gość: Maria IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 23:12
              Ze szklankami taka sama sytuacja jak i z różnymi kostkami czy łyżkami. Na ogół
              w przepisach jeśli podają miarę w szklankach to w nawiasie piszą [ok. 1/4 l.]
              Ja sama mam w domu szklanki o różnej pojemności. Dla tego te wszystkie miary
              należy brać orientacyjnie.
              Maria
          • Gość: annamaria IP: 148.246.64.* 20.02.03, 00:34
            w usa 1 cup = 8 oz (uncja), 1 uncja jako jednostka objetosci to 29.57 cm (w usa)
            szesc.,a wiec 8 razy prawie 30 daje 240 cm. zgadza sie to z moim dzbanuszkiem
            do parzenia kawy, oznakowanym w cups oraz w ml. praktycznie rzecz biorac to
            niepelna szklanka, w koncu kuchnia to nie zaklad jubilerski.
            pozdr.
            • Gość: lola IP: *.telia.com 20.02.03, 19:35
              Gość portalu: annamaria napisał(a):

              > w usa 1 cup = 8 oz (uncja), 1 uncja jako jednostka objetosci to 29.57 cm (w
              usa
              > )
              > szesc.,a wiec 8 razy prawie 30 daje 240 cm. zgadza sie to z moim dzbanuszkiem
              > do parzenia kawy, oznakowanym w cups oraz w ml. praktycznie rzecz biorac to
              > niepelna szklanka, w koncu kuchnia to nie zaklad jubilerski.
              > pozdr.
              HALLO -jestesmy w europie,amerykanskie jednostki objetosci- cup-itd,itp sa tu
              nam nie przydatne
              zatrzymaj te nauki dla siebie albo przekaz je zielonym amerykanm.pozd
              • Gość: annamaria IP: 148.246.104.* 20.02.03, 20:09

                > HALLO -jestesmy w europie,amerykanskie jednostki objetosci- cup-itd,itp sa tu
                > nam nie przydatne
                > zatrzymaj te nauki dla siebie albo przekaz je zielonym amerykanm.pozd

                droga lolu,
                istota forum jest to, ze ktos zadaje pytanie a ktos na nie odpowiada. wg tego
                schematu odpowiedzialam sarze na jej watpliwosci. chce ci jednak przypomniec,
                ze to forum nazywa sie "kuchnia", a nie "forum antyamerykanskie" (widze, ze ta
                tematyka b. ci odpowiada, dlatego szukaj tego ostatniego w forach prywatnych
                GW). a propos, nigdy nie udalo mi sie ujrzec zielonego amerykanina, wiem, ze o
                taki kolor podejrzewa sie ufoludki. uprzejmie chcialabym ci tez nadmienic, ze
                europa posluguje sie na biezaco litrem/dm szesc. z jego podjednostkami
                (np.ml/cm szesc.).
                serdecznie cie pozdrawiam.
              • Gość: kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 20.02.03, 22:28
                Gość portalu: lola napisał(a):

                > Gość portalu: annamaria napisał(a):
                >
                > > w usa 1 cup = 8 oz (uncja), 1 uncja jako jednostka objetosci to 29.57 cm (
                > w
                > usa
                > > )
                > > szesc.,a wiec 8 razy prawie 30 daje 240 cm. zgadza sie to z moim dzbanuszk
                > iem
                > > do parzenia kawy, oznakowanym w cups oraz w ml. praktycznie rzecz biorac t
                > o
                > > niepelna szklanka, w koncu kuchnia to nie zaklad jubilerski.
                > > pozdr.
                > HALLO -jestesmy w europie,amerykanskie jednostki objetosci- cup-itd,itp sa tu
                > nam nie przydatne
                > zatrzymaj te nauki dla siebie albo przekaz je zielonym amerykanm.pozd
                Lola, jesli nie masz nic do dodania na temat to...unikaj wypowiedzi. Jak widac,
                wiele osob bylo z podanych info zadowolone.
                • Gość: m IP: *.bm.cm-uj.krakow.pl 21.02.03, 09:14
                  to moze ktos wie jakie byly na poczatku XX wieku tabliczki czekolady. mam stara
                  ksiazke kucharska, a w niej te nieszczesne tabliczki. gdyby mialy jak teraz 100
                  g, to do tortu normalnej wielkosci trzeba by dodac np. 1,5 kg czekolady, a to
                  chyba jakas bzdura.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.