Dodaj do ulubionych

kilka pytan o rybe i nie tylko

23.08.06, 12:25
Zostalem sam z coreczka, ktora nie moze jesc nic smazonego (jest po
chorobie). Mam kilka pytan:
1.czy mozna ugotowac rybe z mrozonego filetu? Czy lepsza bedzie taka "zywa"
ze sklepu rybnego?
2.Jak dlugo trzeba to robic / na jakim ogniu (nigdy nie gotowalem-nie chce
zeby sie rozbebeszyla w trakcie). Konkretnie chodzi o to, po czym poznac, ze
jest ugotowana ;-)
3.Jakie ryby najlepiej sie do tego nadaja?
I z czym je najlepiej podac? Co prawda Smerfetka zje i bez niczego, bo
apetytu nie ma za bardzo, ale jakos mi glupio nic do tej ryby nie dodac... :-/

Pytanie nr 4: co mozna podac na deser/przekaske miedzy posilkami takiej
prawie 6 letniej osobce (poza kisielem, bo najadla sie go dosyc jak byla
chora)? Moze ktos podda kilka prostych (nie bedziemy sami tak dlugo)pomyslow?

ZOna (teraz poza zasiegiem) zostawila mi karteczke co prawda ale karteczka
zginela, zas ja kucharskich umiejetnosci nie posiadam. Poza smazeniem
mrozonek.
Dziekuje za wszelkie podpowiedzi,

Adam
Edytor zaawansowany
  • ba_nita 23.08.06, 12:39

    > 1.czy mozna ugotowac rybe z mrozonego filetu? Czy lepsza bedzie taka "zywa"
    > ze sklepu rybnego?
    I taką i taką ale nie mając umiejętności "kucharzenia" filet będzie o wiele
    lepszy lub wypatroszone pstrągi na przykład. Nie kupuj ryby maslanej - dla
    Twojego dziecka mogłoby to byc niezbyt przyjemne doświadczenie.
    Rybę możesz upiec w alufolii w piekarniku (doprawiasz solą, pieprzem, sokiem z
    cytryny, inne przyprawy w zależności jak lubisz, na wierzch kawałki masła,
    zawijasz w folię i pieczesz w temp.200.C około 20-25 min - 10 minut przed końcem
    rozchylasz folię) lub na parze ale obawiam się, że do tego nie posiadasz sprzętu.
    > 2.Jak dlugo trzeba to robic / na jakim ogniu (nigdy nie gotowalem-nie chce
    j.w.
    > 3.Jakie ryby najlepiej sie do tego nadaja?
    Mintaj, pstrąg, dorsz - generalnie proś o ryby mięsiste z niedużą ilością ości.
    W sklepie Ci doradzą.
    > I z czym je najlepiej podac? Co prawda Smerfetka zje i bez niczego, bo
    > apetytu nie ma za bardzo, ale jakos mi glupio nic do tej ryby nie dodac... :-/
    Zestawy surówek - w tej chwili można dostać gotowe więc odpada Ci robienie ale
    upewnij się, że są świerze (uwaga rzucona sprzedawczyni o dziecku z pewnością
    sprawi, że Cię nie oszukają). No i ryż lub ziemniaczki albo inne gotowane
    warzywa jak na przykład brokuły czy kalafior.
    > Pytanie nr 4: co mozna podac na deser/przekaske miedzy posilkami takiej
    Jakiekolwiek owoce miękkie (maliny na przykład) z cukrem i bitą śmietaną (po
    chorobie nie zaszkodzi).Możesz też zrobić sałatkę z kilku owoców (nektarynka,
    kiwi, ananas,gruszka) pocięte w kostkę i polane odrobiną miodu z jogurtem czy
    nawet śmietaną.

    A jak coś to pytaj. Po za tym wejdź na Galerię Potraw - tam też większość potraw
    jest tłumaczona krok po kroku i zawsze możesz się "dopytać"
    Powodzenia.

    --
    Jeśli szukasz przy stole jedzenia i nie możesz go znaleźć to widocznie Ty nim
    jesteś...
  • Gość: zadumana IP: 83.238.166.* 23.08.06, 13:30
    Czy to pewne, że dziecko może jeść surowe owoce z ciężkostrawną, bo tłustą bitą
    śmietaną?
  • linn_linn 23.08.06, 13:47
    A chore dziecko kisiel? Mam nadzieje, ze nie ten z torebki...
  • pij.mleko 23.08.06, 13:57
    Dokladnie ten z torebki sie nie nadaje! Mozesz zrobic taki kisiel domowy:
    1.gotuj dowolne owoce(nie cytrusowe) w malej ilosci wody- owoce w kawalkach
    az beda miekkie tak okolo 10-15 min na oko
    2.rozmieszaj make ziemniaczana w malej ilosci wody(lyzeczka maki na 1 porcje)
    3.wlej do owocow ta wodez maka i gotuj jeszcze chwile i gotowe
  • pij.mleko 23.08.06, 14:05
    Aha i mozesz w trakcie gotowania dodac troche cukru no i moze dla chorego
    dziecka to troszke dluzej podgotuj te owoce, Efekt powinien byc taki ze kawalki,
    kawaleczki owocow beda plywac w tym kisielu.
  • pij.mleko 23.08.06, 13:51
    Juz pewnie wziales sie za obiad, ale mimo to dorzuce cos od siebie,a wlasciwie
    to polecam, to co banita, ale z malymi zmianami:

    1.oprocz wymienionych ryb, moze byc takze panga(ryba nie ma osci, a wiec mozesz
    byc spokojny)
    2.rybe przed pieczeniem najpierw rozmroz(wrzuc do wody lub mleka na 30 min)
    3.dodaj malo przypraw
    4.podaj gotowane warzywa, najlepiej brokuly, kalafior
    5.nie dawaj zbyt duzo ziemniakow lub ryzu- tylko tak dla smaku
    6.odnosnie deseru to lepsze beda gotowane owoce(takie ktore rosna w Polsce),
    ewentualnie upieczone jablko bez(ale dobrze musisz je dopiec i sciagnac skorke)
  • adam725 23.08.06, 14:06
    No to jeszcze podociekam ;-)

    -tej rybie w piekarniku trzeba jakiegos rodzaju panierki (zona ryby obtacza w
    mace, ale na patelni, a nie piekarniku)

    -mozna do folii oliwe kropnac zamiast masla i ew. natrzec czosnkiem zmiazdzonym
    (mala lubi czosnek!)

    Niestety, tam gdzie mieszkamy nie ma sklepu z surowkami gotowymi. McD
    odpada!!! :-( Z mlodych lat pamietam ze surowki w szkolnej stolowce skladaly
    sie glownie z kiszonej kapusty oraz marchewki, przyprawione to bylo suto
    pieprzem.

    Mozna dac w taka surowke kapuste surowa na przyklad? (jest ich kilka rodzajow,
    jakies pekinskie i inne)
    Szczerze mowiac, kapusta kojarzy mi sie z czyms ciezkostrawnym, ale moze to
    tyczy sie gotowanej, "strawnosc" potraw zalezy chyba tez od sposobu ich
    przyrzadzenia???

  • pij.mleko 23.08.06, 14:18
    1. ryba bez panierki, bez zadnego obtaczania
    2. tak mozna oliwe, ale lepiej zeby to bylo maslo, a jezeli oliwa to kapnij
    troszke i rozetrzyj ja po calej rybie i dopiero owin folia
    3. mozesz natrzec czosnkiem ale nie wiecej niz 1 zabek i bez kawalkow- tylko
    natrzyj, w folie mozesz zawinac jasze kilka zabkow zmiazdzonych to ryba nabieze
    zapachu i smaku a ty je wyrzucisz - tak bedzie najlepiej, lepiej od nacierania
    4.za swierza kapuste nie recze, moze niech wypowie sie ktos o wiekszej wiedzy,
    ale surowke taka sie robi w ten sposob:
    kroisz kapuste, dodajesz troche utartej na tarce marchewki, moze byc troche
    koperku,oliwa lub olej, sol, troszke cukru i to wszystko ugniatasz mocno palcami
    i gotowe
    5. jezeli dziecko lubi to mozesz ugotowac marchewke z groszkiem, dobre bylyby
    buraczki, ale to zajmi Ci zbyt wiele czasu
  • pij.mleko 23.08.06, 14:44
    do tej kausty to jeszcze troche soku z cytryny ;0
  • adam725 23.08.06, 14:20
    Jeszcze sie dopisuje, myslenie zeszlo mi tak dlugo, ze patrze a tu 2 posty w
    miedzyczasie! :-)
    Nie, to przymiarki na jutro, zastanawialem sie wlasnie, co by tu dokupic jak
    pojedziemy do centrum. Dzis jest jeszcze zupa i drugie autorstwa zony, ja mam
    tylko ziemniaki ugotowac, no i podgrzac calosc oczywiscie :-)
    Pytanie o domowy kisiel: mala ilosc wody to ile mniej wiecej? Tyle tylko zeby
    nie przywarlo do garnka, czy wiecej?

  • pij.mleko 23.08.06, 14:27
    nie az tak malo, poprostu zeby to geste bylo na koncu, tak rozsadnie jakbys jadl
    kisiel z duza iloscia owocow ;) no nie wiem jak wytlumaczyc - a ta make to
    mieszasz w zimnej wodzie- zapomnialem dodac

    A co do ziemniakow na dzisiaj to jezeli one beda z miesem to 1 ziemniaczek no
    moze 2 male dla Smerfetki, nie wiecej!! I niech wszystko dokladnie gryzie!
  • ba_nita 23.08.06, 15:44

    --
    Jeśli szukasz przy stole jedzenia i nie możesz go znaleźć to widocznie Ty nim
    jesteś...
  • aniko16 23.08.06, 14:09
    Najlepiej rybę ugotuj i nie baw się z pieczeniem takie małej porcji. Zagotuj
    niezbyt dużą ilość wody, tylko tyle żeby zaledwie zakrywała rybę. Do wody
    dorzuć kawałek cebuli, liść laurowy, kilka zaren ziela angielskiego i pieprzu,
    sól i kawałek masła. Niech się pogotuje kilka minut. Do wywaru włóż delikatnie
    rybę i gotuj na b. słabym ogniu (ma zaledwie mrugać) kilka minut, max. 10. Ja
    polecam łososia lub karpia, oczywiście świeżego. Świetna jest również dorada
    ale rzadko dostępna. Podaj bez niczego bo dzieci lubią jedzenie jednorodne, ew.
    z ziemniakiem z wody z surowym masłem. Uwaga na ości! Mój 6 latek świetnie
    sobie z nimi radzi ale bywa z tym różnie. Na deser popieram zdecydowanie
    pieczone jabłka. W dziurę po gnieździe nasiennym wsyp cukier i odrobinę
    cynamonu. Muszą dobrze zmięknąć - dzieci za nimi przepadają. A w kisielu, nawet
    tym ze sklepu nie ma nic co mogłoby zaszkodzić. Ma deser możesz też upiec
    biszkopt owocami. To dobre i lekkostrawne ciasto na lato. Raczej nie podawaj
    bitej mietany ani surowych warzyw czy owoców.
  • adam725 23.08.06, 14:28
    To dobrze ze nie szkodzi, bo mala jadla taki kupowany(Gellwe chyba - z sokiem
    owocowym), ale domowy jest moze wart swieczki. W razie czego dam przepis osobie
    kompetentnej :-)
    Rybe bedziemy jesc razem, wiec z osciami problemu nie ma :-)
    Czy ta woda z gotowanej ryby jest przydatna do spozycia jako rybi wywar? ;-)
    Czy wylac po prostu?
  • pij.mleko 23.08.06, 14:33
    Nie sluchaj tych glupot odnosnie kisielu, to ze nie zaszkodzil to nie znaczy, ze
    nie mogl zaszkodzic!! A no i nie bierz sie za zadne biszkopty bo to za trudne i
    lepiej jak dziecko nie bedzie tego jadlo.
  • adam725 23.08.06, 14:46
    Kisiele nakazal zakupic doktorek, wiec przypuszczam, ze nie chodzilo mu o
    domowy. Mala za kisielami nie przepada jakos szegolnie, bo sa "bleee w smaku",
    (tzn bo wlasciwie go nie maja). Ale nie protestuje szczegolnie.

    Biszkoptow sam na pewno nie zrobie - kiedys zrobilem nalesniki. Tam gdzie ich
    nie przypalilem, ciasto bylo surowe, jadalnych fragmentow w zasadzie bylo
    brak... Ale to chyba na kuchenne forum humorum sie nadaje, a nie powazna debate
    ;-)

  • pij.mleko 23.08.06, 14:58
    Na tych lekarzy to bym uwazal, 2 lata temu lezalem na ciezkie zatrucie w
    szpitalu i kiedy rodzina przyszla po mnie - ostatni dzien w jednym gabinecie
    lekarz wypisywal mi diete(calkowity zakaz spozywania MLEKA!!!), a na sali
    pielegniarki wlasnie podawaly mi zupe mleczna!!! ;p Kisiel z todebki zawiera
    rozne barwniki, kas cytrynowy, czesto benzoesan sodu itd- cala tablica
    mendelejewa...nie polecam nie tylko chorym, ale i zdrowym osoba! Takie produktu
    jak kisiel,jogurty,lody i wiele innych mozna samemu zrobic w domu i zareczam ze
    beda duzo lepsze niz te ze sklepu.
  • adam725 23.08.06, 15:15
    Aha! Jeszcze sobie przypomnialem.Na tej zoninej kartce bylo jak dokonac ryz na
    mleku! Mamy do tego fajna nieslodka marmolade z jablek w ramach dodatku. To
    znaczy slodka jest oczywiscie, ale bez przesady. To sie gotuje tak samo jak
    zwykly ryz tyle ze w mleku, czy trzeba cos dodac, zeby zgestnial? I jak dlugo?

    PS Ziemniaki dla Smerfetki to sa dwie stolowe lyzki utluczonych przeze mnie
    osobiscie. Zaraz bierzemy sie do konsumpcji :-)
  • pij.mleko 23.08.06, 15:25
    Nie wiem na co dziecko chorowalo, ale nie ryzykuj podajac produkty mleczne,
    absolutnie!!!
    A co do ziemniakow, makaronow,ryzow to chodzi o to aby nie mieszac produktow
    bedacymi typowym zrodlem weglowadanow z typowym zrodlem bialka- czyli miesem, to
    zbyt duzy wysilek, zeby to strawic dla chorej osoby!
  • adam725 23.08.06, 15:34
    To bylo zapalenie gornych drog, z tym ze sensacje zoladkowe tez mialy miejsce,
    bo mala sie krztusila wydzielinami, wymiotowala i nie jadla wiele, bo bolalo ja
    gardlo i nie chciala przelykac. Lekarz zalecil rzeczy lekkie przez ten
    nadwyrezony zoladek wlasnie. I przypuszczam ze stad ten ryz na mleku w
    jadlospisie, chyba ze to po prostu latwe w przygotowaniu i ograniczone zaufanie
    do moich zdolnosci kulinarnych ;-)
  • ba_nita 23.08.06, 15:48
    między innymi ale i parę rad, które Ci się przydadzą:
    www.abcgospodyni.pl/ryz.html
    --
    Jeśli szukasz przy stole jedzenia i nie możesz go znaleźć to widocznie Ty nim
    jesteś...
  • felinecaline 25.08.06, 12:36
    No to moze raczej nalezalo "uwazac na pielegniarki"?
  • aniko16 23.08.06, 15:20
    Wywar po rybie możesz oczywiście zużyć choć nie jest zbyt esencjonalny bo taki
    powinien gotować się dłużej,z większą ilością włoszczyzny i dodatkiem całych
    ryb łącznie z głowami; możeż więc bez żalu również go wylać. Składniki wywaru
    podałam podstawowe, takie jakie ma się zawsze pod ręką ale dobrze jest też
    dodać np.łodygę zielonego kopru, doskonale pasuje do gotowanej ryby. Rybę
    wyjmuj ostrożnie, najlepiej łyżką cedzakową. Co do kisielu to głosy o jego
    szkodliwości są mocno przesadzone, gdyż składa się on prawie wyłącznie z mąki
    ziemniaczanej a dodatek "tablicy mendelejewa" jest o wiele mnij stęzony niż np.
    w dropsach czy żelkach. Ale jak ci się chce to po prostu zrób kisiel sam,
    wystarczy łyżka mąki ziemniaczanej, sok i ew. trochę cukru. Równie prosto robi
    się budyń, do budyniu można użyć również zwykłej mąki pszennej. Mąkę wymieszaj
    z zimną wodą, wlej do gorącego posłodzonego mleka i zagotuj. Ja jeszcze dodaję
    odrobinę soli, wanilię, żółtko i kawałeczek masła.
  • adam725 23.08.06, 15:49
    Dziekuje wszystkim za zainteresownie oraz porady. Mam nadzieje, ze ryba wyjdzie
    lepiej niz nalesniki ;-)
    Pozdrawiam :-)

    Adam
  • pij.mleko 23.08.06, 15:53
    :) Powodzenia, jezeli znajdziesz czas to napisz czy sie udalo.
  • adam725 25.08.06, 12:26
    Odkopalem swoj watek o rybach i melduje sie ponownie ;-) Mam pytanie co do
    wywaru z gotowanej rybki (wczoraj upieklem bo dostalem tylko mrozonki, ale
    calkiem, calkiem ;-)Zostalem poproszony o wiecej RYBY, no i dzis chce ugotowac
    dla odmiany.) Kalafior natomiat rozbilem (rozgotowalem) prawie na atomy... :-/

    Jakie warzywa/przyprawy/ziola mozna jeszcze dodac do gotujacej sie wody, by
    wywar byl bardziej "jadalny" solo, wzgl bardziej aromatyczny (ale nie
    przesadnie rzecz jasna)?

    Pozdrawiam, Adam
  • felinecaline 25.08.06, 12:41
    Dokladnie takie same jak do rosolu + listek "bobkowy".najpierw ugotuj z nich
    dobry, esencjonalny wywar a dopiero pod koniec ugotuj rybe. Te zupe rybna
    mozesz zagescic przetartymi, zmiksowanymi, gorszymi kawalkami ryby, jesli beda
    dobrze rozgotowane to mozna nawet na calkiem gladko zmiksowac grubsze osci,
    zagescic nieco jeszcze "maizena" (maczka kukurydziana) albo ryzowa, zjesc z
    natartymi mocno czosnkiem grzankami z bulki. Dieta nie znaczy jedzenie mdle,
    bez smaku i przypraw, takie jedzenie to najlepszy krok ku niepowodzeniu diety.
    A co w ogole bylo malej? (mozesz na @)
  • momas 25.08.06, 12:47
    Ziła:
    listek laurowy, pieprz w ziarenkach, ziele angielskie
    warzywa: marchwka, cebula, może być też seler.

    To taki podstawowy, :staropolski" zestaw warzyw i przypraw do bulionu rybnego...
    No i pamiętaj, że warzywa dłużej będą się gotowały niż ryba. Skoro to ma byc
    ryba gotowana na obiad - podgotuj wywar jarzynowy i dopiero potem dodaj rybę.

    O kalafiora to się nie martw.... Zawsze go możesz rozgnieść widelcem/zmiksować,
    i udawać, że miało to być pure kalafiorowe :)
    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • momas 25.08.06, 12:49
    o Felinecaline była szybsza.... Wysłała post, jak ja pisałam swojego.... Ale,
    generalnie - obie radzimy podobnie.
    ;)

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • adam725 25.08.06, 13:57
    Dzieki! Poszperamy w spozywczaku (i kredensie :-) Mala nabyla dosc ostrego
    zapalenia gornych drog oddechowych- chyba wirus- ale tez wymiotowala duzo
    (przez wydzieliny) i z powodu goraczki kilka dni nie chciala wcale jesc. Ale
    apetyt wraca, tyle ze jeszcze pokasluje. Lekarz powiedzial, zeby jej na razie
    nie obciazac ciezkim jedzeniem - np smazonym, zeby zoladek sie mogl
    przyzwyczaic do "normalnego" jedzenia.

    A mama ze smerfem nr 2 podbijaja gory :-)
  • x.armide 25.08.06, 14:20
    hmm a na przekaske moze jakis fajny makaron z warzywami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka