• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

robot kuchenny - czy warto kupić? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 08:41
    Zastanawiam się, czy naciągnąć męża na kupno, nigdy czegoś takiego nie miałam
    i tak naprawdę nie wiem czy warto, może wystarcza zwykły mikser i zwykła
    tarka, a w ogóle to co można robić w takim robocie, proszę o rady bo jestem
    zupełną ignorantką w tym temacie, a jeśli kupic to jakiej marki?
    Pozdrowionka
    Edytor zaawansowany
    • 25.04.03, 09:22
      Ja mam robot-malakser z nożem plus oczywiście tarki. Z tarek używam jedynie
      tzw. tarczy do ścierania ziemniaków na placki a wykorzystuję ją też do tarcia
      marchewki, buraczków. Inne tarcze uzywam sporadycznie i raczej nie do jarzyn. W
      malakserze wyrabiam ciasto kruche, drożdżowe, sernik, robię ptasie mleczko,
      koktajle owocowe, kiedyś robiłam majonez, siekam orzechy. Brakuje mi końcówki
      do ubijania piany, wtedy na pewno wykorzystywałabym ten robot do wyrabiania
      ciast puszystych, ubijania piany czy bitej śmietany, wyrabiania lodów. Czyli to
      do czego używam teraz zwykłego robota ręcznego. Reasumując nie wyobrażam sobie
      pracy w kuchni bez robota. Jeśli bym kupowała nowy to zwróciłabym uwagę na:
      tarczę do placków (nie każdy robot taką ma) i ubijak do piany. Dzbanek do
      koktaili jest wg mnie zbyteczny, bo radzę sobie bez niego.
      --
      Życie jest poszukiwaniem właściwej sygnaturki.
      • Gość: Ada IP: *.chello.pl 25.04.03, 15:01
        kathy38 napisała:
        >Dzbanek do koktaili jest wg mnie zbyteczny, bo radzę sobie bez niego.

        A dla mnie przeciwnie- robot bez blendera nie byłby nic wart! Codziennie rano
        robię koktajl mleczno-owocowy. Poza tym można w nim miksowac zupy, robić
        mrożonę kawę i pyszne drinki (np. margeritę truskawkową z mrożonymi
        truskawkami!)
      • Gość: Magdabi IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 27.04.03, 09:58
        No, znalazłam, bo musiałam, instrukcję - bo na samym mikserze pisze tylko
        Braun. Jest to typ MR 5550CA. Ma trzy końcówki: śmigiełko do sosów, zup,
        majonezu, do miksowania napojów, robienia koktajli; ubijak do piany i śmietany;
        nasadkę siekajacą do mięsa, sera, orzechów, ziół. Ma do tego dwa bardzo zgrabne
        pojemniki. Pozdrawiam :))
    • Gość: Magdabi IP: 217.153.88.* 25.04.03, 13:16
      Jak przeprowadzilismy się na swoje wymysliłam sobie, że chcę mieć porządmy
      wielounkcyjny sprzęt. No i mam Brauna. Jest OK. Tarki, regulowane ostrze do
      talrków (z reguły sa 2-3 wymienne stałe końcówki), ubijak do piany itp. Nawet
      sam w sobie nie jest taki wielki i jest przy tym dosyć ustawny tzn. ma taki
      prostokątny kształt. Tyle, że nie używam go wcale. Owszem, na początku, ale
      jakoś szybko doszłam do wniosku, że szybciej wszystko sobie pokroję sama niż
      potem to wszystko umyję. I wróciłam do zwykłego mikserka Zelmera z misą do
      wyrabiania ciasta. Z tym, że nas jest dwoje, nie robię obiadów dla
      kilkuosobowej rodziny z surówkami itd. Ale tak naprawdę polecam blender.
      Zajmuje b. niewiele miejsca, można go kupić z różnymi końcówkami m.in. do
      ubijania piany, z ostrym nożem i śmigiełkiem. Mam do niego dwa pojemniczki i
      jest naprawdę super. Pojemniki są proste i nieduże, i żadnego problemu z myciem
      czy wyjmowaniem resztek zmielonej masy. Robię dużo zup kremów, sos pesto, mielę
      orzechy, zioła i dla mnie jest jak znalazł.
      • Gość: madziorek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.03, 14:06
        Gość portalu: Magdabi napisał(a):
        >Ale tak naprawdę polecam blender.

        Magdo, nas też jest dwoje (przynajmniej na razie) i w końcu za parę miesięcy
        będę miała własną kuchnię :), Tą informacją o blenderze to mnie
        zainteresowałaś,? i ile takie cudeńko kosztuje, jakiej marki możesz mi polecić?
        bo może cosik takiego by mi starczyło, co prawda pewnie ziemniaków tam nie
        zetrę na placki, ale co tam kupię sobie zwykłą tarkę.
        Pozdrawiam

        • 25.04.03, 21:08
          Gość portalu: madziorek napisał(a):

          > Gość portalu: Magdabi napisał(a):
          > >Ale tak naprawdę polecam blender.
          >
          > Magdo, nas też jest dwoje (przynajmniej na razie) i w końcu za parę miesięcy
          > będę miała własną kuchnię :), Tą informacją o blenderze to mnie
          > zainteresowałaś,? i ile takie cudeńko kosztuje, jakiej marki możesz mi
          polecić?
          >
          > bo może cosik takiego by mi starczyło, co prawda pewnie ziemniaków tam nie
          > zetrę na placki, ale co tam kupię sobie zwykłą tarkę.
          > Pozdrawiam
          >

          Ja mam polską Kasię firmy MPM Product i nie wyobrażam sobie bez niej życia.
          Bo:
          1. Błyskawicznie ściera warzywa na surówkę czy zupę i ziemniaki na placki
          ziemniaczane.

          2. Ekspresowo pokroi drobno każdą ilość cebuli (tym normalnym dużym nożem)

          3. Migiem pokroi pieczarki na zupę czy sos pieczarkowy (ale to wersja domowa,
          bo dla gości to jednak lepiek nożem w plasterki, niż przystawką do frytek w
          nieregularne kostki ;)

          4.Bez wysiłku ubiję w niej pianę do ciasta (w tym samym czasie w zwykłym
          robocie z miską ubija się reszta rzeczonego ciasta, a ja robię zupełnie coś
          innego, np. piję kawę :)

          5. W pół minuty zmiksuję zupę na krem czy zrobię sobie koktajl owocowy ( bo
          dzbanek z blenderem jest również, a jakże)

          6. Nawet nie zauważę, kiedy mam wyciśnięty sok z kilograma pomarańczy ( bo
          wyciskarka do cytrusów również jest na wyposażeniu)

          Oczywiście można w niej zrobić ciasto - ja akurat nie robię, bo mam jeszcze
          wspomnianego zelmerowskiego robota z miską - podobno nawet drożdżowe.
          Jest także opcja sokowirówki, ale z niej nigdy nie korzystałam, więc nie wiem,
          jak się sprawdza.

          Kasia nie jest strasznie droga (w hipermarketowych promocjach bywa nawet za
          299 zł), za to naprawdę skuteczna. Mam ją od 5 lat, a od 3,5 korzystam z niej
          prawie codziennie i jak do tej pory działa bez zarzutu. A ja już nie
          wyobrażam sobie kuchni bez takiego sprzętu, bo widzę, jaka to oszczędność
          czasu. Często słyszę co prawda teksty, które tu już ktoś wspomniał, że to
          więcej mycia, niż roboty. Nieprawda - zawsze mówię wtedy "Dam Ci 6 cebul,
          pokrój je drobniutko nożem, a ja w tym czasie pokroję drugie 6 w malakserze i
          go umyję, a potem popatrzę, jak płaczesz nad robotą :-))))).

          Naprawdę polecam,
          pzdr
          skarolina



          --
          byle do wakacji...
    • 25.04.03, 13:37
      moja mama jest zdecydowaną przeciwniczką mikserów i innych robotów, bo jak
      zawsze mówi " zanim ja to wszystko umyję "
      dziwi mnie ten argument, bo w czym by ciasto nie utarła i tak to musi umyć
      tyle,że ja np. sernik w mikserze robię 10 min. a ona ręcznie godzinę

    • Gość: Magdabi IP: 217.153.88.* 25.04.03, 14:54
      Blender też mam Brauna. Można kupić różne wersje, mniej i bardziej okrojone. Ja
      mam chyba taką prawie ze wszystkim. Kosztował 190 zł w Media Markt. Jaki to
      jest dokładnie model, co ma i co może to musiałabym sprawdzić w domu. Napiszę
      wieczorem. Często są same blendery bez żadnych dodatków i kosztują 100-120 zł.
      Generalnie jest to sama nasadka z ostrym ostrzem do mielenia odpowiednio
      umocowana, no, taki mały, ładny kij bejsbolowy. A gdybyś się jednak zdecydowała
      na robot to odradzam Moulinexa. Kupiliśmy na prezent i przy oglądaniu
      wyprysnęła nam pokrywa na misę i się potłukła. Niesolidne takie. Potem sam
      kłopot żeby zdążyć to zamówić u serwisanta i dać na czas. Brrr. Na szczęście u
      obdarowanych się nie psuje. Mają małe dziecko, dużą kuchnię i czasem używają.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Linn IP: *.dialup.tiscali.it 25.04.03, 18:04
        Jasne, ze wart. Kazdy ma 2 albo 3. Najlepiej przyjrzec sie dokladnie u kogos
        kto ma i do czego uzywa. Najczesciej jednak czesc funkcji pozostaje
        niewykorzystana.
    • Gość: magamaga IP: *.crowley.pl 05.05.03, 15:12
      Z calego serca namawiam cie na malakser. Zrobi za ciebie cala ciezsza robote.
      Najczesciej uzywam go do robienia ciast: ubijak robi sztywna piane z bialek,
      ubija cukier z jajkami/zoltkami na puszysta mase, odpowiednim mieszadlem mozna
      wyrobic ciasto z maka. Noz metalowy posieka na wiorki orzechy, czekolade i inne
      takie. Tarcze z roznej wielkosci zabkami pozwalaja posiekac warzywa i owoce na
      surowke i zetrzec ziemniaki na placki. Mozesz wyciskac soki ze swiezych owocow
      i "blendowac" koktajle. Metalowego noza uzywam tez czasem do poszatkowania
      mielonego miesa na kotlety mielone, zeby byly bardziej puszyste. Malakser jest
      super - nie zdazysz sie zmeczyc przy robieniu posilkow i ciast. Uwaznie sprawdz
      zestaw: jakie ma nasadki i noze, do czego, czy cos mozna ekstra dokupic. Ja mam
      Philipsa, ma ubijak, plastikowy i metalowy noz, kilka tarcz z zabkami, blender
      i wyciskacz do sokow. Tarcze do plackow kupuje sie osobno.
      • Gość: bomi IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.05.03, 10:51
        Ja również polecam malakser.Dostałam w prezencie od swoich panów kiedy
        zapowiedziałam, że muszą skręcić:mak,ser i mięso na pasztet.Właściwie to oni
        sobie zrobili prezent.Robie w nim wszystko.Nawet ciasto drożdżowe.On wyrabia a
        ja stoje i się gapię!!!Co do mycia to trzeba umyć misę i pokrywę oraz
        końcówkę.Nie jest to takie straszne.Robot mam firmy SIMENS typ marche.Poleciła
        go starsza ekspedientka, doświadczona gospodyni.Miała rację, bo wszystkie
        końcówki są metalowe i nie zużywają się tak szybko jak
        plastikowe.Polecam.Szkopuł w tym,że był dość drogi.Ale taki wydatek chyba się
        opłaci.
        Pozdrawiam
    • Gość: sz IP: *.atr.bydgoszcz.pl 08.05.03, 11:10
      mają możnosc pracy na ciastach na osnowie do 1 kg mąki?
      czytalem niemieckie strony Brauna, Siemensa, Kruppa
      tam sa pożądne modele robotów domowych co to potrafią
      chodzę po sklepach i te roboci co widzę, te smutne plastikowe mulinexy,
      lichutkie, cieniutkie, na zmęczenie podatne ....

      innymi słowy kto ma robota
      - co potrafi FURĘ BAZYLII zmiksowac na pesto
      furę czyli pelen polejmnik

      - co potrafi zagniesc polkruche kilo maki poł kilo masła

      silny
      mocny robot

      a jaki model
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.