Dodaj do ulubionych

co zrobić z warzywami z rosołu

21.03.07, 12:35
Witam serdecznie, co można zrobić z warzywami z rosołku? męszko też może być
z rosołu. Znalazłam parę przepisów, ale wszystkie są zapiekane lub sałatkowe,
a ja zawsze robię dużo rosołu ( do tego z indyka, odrazu na bazy do
zamrożenia) i tradycyjnie, czyli duszenie parę gozin na mikro ogniu. Warzywa
po wyjęciu się rozpadają, pire jest niesmaczne bo za słodkie, kotlety
odpadają też odpadają bo nikt u nas nie je wegetariańskich kotletów oprócz
mnie;) Do tej pory zawsze wyrzucałam ale to straszne marnotrASTWO!!!!Może
powiem co mam rozpadającego się: 4 duże marchewki, cały seler, 6 małych
pietruszek, 2skrzydła z indyka i 2 szyje. gotowane były tradycyjnie z liściem
laurowym, opaloną cebulą, ziarenkami pieprzu,majerankiem, zieloną
pietruszką,porem,koperkiem,solą i odrobiną kolędry(ziarenka). Może pod
beszamelem zapiekanelub pod serem??? Z tym, ze córa jest alergiczką, a
strasznie lubi zapiekane warzywa, jednak nie może mleka,jajek,sera. no i w
piecu nie moze być dłużej niż do 10 minut bo inaczej wyjmę mus warzywny :)
Edytor zaawansowany
  • katyna1 21.03.07, 12:46
    Lasagne po polsku
    November 15, 2006 at 8:30 am · Filed under Mięso

    Składniki: 400 g ugotowanego mięsa z rosołu, marchewka, seler, pietruszka z
    rosołu, cebula, 2 pomidory, łyżka przecieru pomidorowego, 50 g masła, 12 płatów
    lasagne, 2 łyżki tłuszczu, 100 g startego żółtego sera, sól, pieprz, oregano,
    cząber
    Ilość porcji: 6
    Sposób przyrządzania: Cebulę obrać. Mięso, warzywa z rosołu i cebulę pokroić w
    kostkę. Cebulę przesmażyć na maśle. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić
    na plastry. W dużym rondlu zagotować wodę, osolić, włożyć połowę płatów
    lasagne. Gotować 10 minut na wolnym ogniu. Odcedzić, wyłożyć na talerz.
    Ugotować pozostałą lasagne. Brytfannę wysmarować tłuszczem, układać warstwami:
    lasagne posmarowane przecierem, polane masłem z cebulą; mięso i warzywa
    posypane solą, pieprzem i ziołami. Na ostatniej warstwie lasagne ułożyć plastry
    pomidorów, posypać serem. Wstawić do piekarnika. Zapiekać 15 minut w
    temperaturze 180°C.


    to fajnie brzmi, ale czy smaczne? próbował ktoś?
  • Gość: mika IP: *.fbx.proxad.net 21.03.07, 12:51
    Uwazam, ze dobrze robilas wyrzucajac. Po kilkugodzinnym gotowaniu nie ma w nich
    nic cennego, bo wszystko wygotowalas. A rozgotowana marchewka jest tak samo
    tuczaca jak ciasto.
  • kika2705 21.03.07, 15:36
    zgadzam się, u mnie te warzywa zjada pies, bo niestety do niczego się nie nadają
  • ffamousffatman 26.03.07, 05:48
    a moj pies nie chce warzy z rosolu, poprzedni tez nie gustowal
    --
    Od jutra nie odpowiadam na posty zaw. slowa: oszalale feministki, agentura, lewackie ...
    ffamousffatman - ostatni prawicowiec
  • megasceptyk 22.03.07, 10:31
    Do jasnej cholery ludzie, kto gotuje warzywa po parę godzin, w jakim celu? Co to za szkoła gotowania, toż to profanacja sztuki kucharskiej.
  • katyna1 21.03.07, 12:57
    chyba masz rację, choć znalazłam to:


    www.gotowanie.wkl.pl/przepis12897.html
    i mi się smak narobił, ale rzeczywiściechyba nie mają nic wartościowego takie
    warzywa, więc po co?? nie wiem, zczekam do kolacji, poczytam wasze propozycje i
    się okarze co dalej:) WIELKIE DZIĘKI
  • leez5 21.03.07, 15:38
    U mnie w domu Mama zawsze robila salatke jarzynowa.
  • default 21.03.07, 15:44
    Sałatkę to można zrobić z takich co nie gotowały się kilka godzin - takie
    rozciapane nie dają się pokroić w estetyczną kosteczkę i zamiast sałatki
    wychodzi paciaja. Ja wywalam psom.
    No i nie przesadzajmy z tym marnotrawstwem - przecież wyrzuca się produkt już
    kompletnie wyeksploatowany, ponadto warzywa specjalnie drogie nie są.
  • pos3gacz 21.03.07, 23:18
    default napisała:

    > Sałatkę to można zrobić z takich co nie gotowały się kilka godzin - takie
    > rozciapane nie dają się pokroić w estetyczną kosteczkę i zamiast sałatki
    > wychodzi paciaja. Ja wywalam psom.
    > No i nie przesadzajmy z tym marnotrawstwem - przecież wyrzuca się produkt już
    > kompletnie wyeksploatowany, ponadto warzywa specjalnie drogie nie są.
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Ludzie -=- rosołu się nie gotuje,rosół powinien naciągać.Z warzyw robimy tylko
    wywar,natomiast warzywa możemy użyć do czegoś innego.
  • abuba 22.03.07, 13:12
    pos3gacz napisał:

    > Ludzie -=- rosołu się nie gotuje,rosół powinien naciągać.Z warzyw robimy tylko
    > wywar,natomiast warzywa możemy użyć do czegoś innego.

    Pos3gacz - jeśli możesz, to podaj przepis na Twój rosół.
  • pos3gacz 22.03.07, 20:49
    Prośba do abuby-=-przeczytaj wszystkie komentarze z moim nickiem.Jest jeden z
    przepisem gdzieś w okolicy środka.
    Wyjaśnienie-=-dlaczego nie powinniśmy gotować.
    W trakcie gotowania woda w której się gotuje kurczak[kura]gwałtownie krąży i
    wypłukuje wszystkie pozostałości poubojowe.Rosół staje się mętny i ciężko jest
    go sklarować[nawet przecedzanie nie pomaga]
  • pos3gacz 22.03.07, 20:53
    pos3gacz napisał:

    > Prośba do abuby-=-przeczytaj wszystkie komentarze z moim nickiem.Jest jeden z
    > przepisem gdzieś w okolicy środka.
    > Wyjaśnienie-=-dlaczego nie powinniśmy gotować.
    > W trakcie gotowania woda w której się gotuje kurczak[kura]gwałtownie krąży i
    > wypłukuje wszystkie pozostałości poubojowe.Rosół staje się mętny i ciężko
    jest
    > go sklarować[nawet przecedzanie nie pomaga]
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Przepraszam,ale wprowadziłbym Cię w błąd.Patrz na początek.
  • ffamousffatman 26.03.07, 06:02
    sa rozne szkoly robienia rosolu a dokladnie kazdego bulionu:
    1. gotuje sie zawsze b. dlugo i na b. malym ogniu
    2. mieso albo razem z warzywem
    3. albo w wywarze z warzyw bez warzyw
    4. szkola co podaje warzywo w rosole na stol razem najpierw gotuje mieso a potem dodaje warzywa w OKRESLONEJ kolejnosci
    5. ta ostatnia szkola dzieli sie jeszcze na dwie
    6. ci co wkladaja mieso do zimnej wody i potem klaruja
    7. i ci co wkladaja mieso do wrzatku zeby je zamknac i ograniczyc ilosc farfocli i dopiero po krotkiej chwili przechodza na wolny ogien
    --
    Od jutra nie odpowiadam na posty zaw. slowa: oszalale feministki, agentura, lewackie ...
    ffamousffatman - ostatni prawicowiec
  • sathi1983 21.03.07, 16:27
    Zmiksować z serem feta, doprawić natka pietruszki i jest pyszna pasta do chleba.
    --
    BABSKIE PODZIEMIE - DOŁĄCZ DONAS :)
  • gabi_43 21.03.07, 16:45
    Włóż warzywa do rosołu pół godziny przed końcem gotowania - nie rozciapkają się.
    Mięso z kostek obierz i po porządnym wystudzeniu pokrój drobno ,albo ( jeszcze
    lepiej) przepuść przez maszynkę , warzywa pokrój ( jak lubisz ).Odlej trochę
    rosołu ( najlepiej , gdybyś go ostudziła i zdjęła tłuszcz).Wg przepisu na
    opakowaniu rozpuść w rosole żelatynę ( ja używam Oetkera)i zalej tym roztworem
    ( ostudzonym) pokrojone warzywa i mięso.
    BĘDZIE SMACZNY GALART -podaj do niego cytrynę lub chrzan ( niektórzy wolą z
    octem - ale trzeba go " rozwodnić " 1:3).
  • katyna1 21.03.07, 17:02
    super dzięki, o paści i galaretce nie pomyślałam, rewelacja, wiekie dzięki
  • Gość: leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 17:19
    dać psu
  • Gość: rona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 17:38
    własnie, zawsze daje psu. nie wszystkie odrazu ale ma zapas na 2-3 dni jako bonus do karmy.
  • Gość: miki322 IP: *.dhcp212-198-128.noos.fr 21.03.07, 17:50
    Ja bym wyrzucila. W tych warzywach nic nie ma - wszystko jest w rosole!
  • horpyna4 21.03.07, 18:15
    Dodać do mięsnego farszu do pierogów albo krokietów.
  • dami7 21.03.07, 20:29
    BINGO! Moja Mama tak robi, krokieciki są mniam, mniam. A rosołek bez
    marcheweczki jakiś taki smutny jest...
    --
    Czy ktoś zabrania kundlom sikania na pomniki???
  • Gość: lusia IP: *.maine.res.rr.com 21.03.07, 18:59
    mozna te warzywa przygotowac same lub z mieskiem jako farsz do pierozkow
    smazonych w glebokim oleju - ciasto z jakas ostrzejsza przyprawa, takie troszke
    hinduskie...(jesli bez mieska...)
  • haritka 21.03.07, 19:10
    warzywa rozdusic widecem
    Na patelnie wlac troszke oliwy i maslo- delikatnie podsmazyc cebulke dodac
    warzywa podsmazyc dobrze przyprawic takze ziolami,mozna dodac troche miesa z
    indyka lub kuczaka, gdy subsatancja bedzie za plynna podsypac mielonych
    orzechow lub migdalow. pamietac by masa była dobrze doprawiona.

    Zrobic pierogi( ciasto znasz?). Ugotowac.
    do tego zrobic sos 0,5 litra 18 % slodkiej smietanki wlac na patelnie jak sie
    rozgrzeje wrzucic 20dkg pokruszonego rokpola popierzyc i poczekac az ser
    sie rozpusci Poalc perogi posypac natka pietruchy i jesc

    pierogi sa tez dobre odsmazane.

    Przepis taki chaotyczny bo robie to zawsze na oko, ale moim smakuja.
  • Gość: donda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 19:25
    Ja dodaję warzywa do rosołu na pół godziny przed zakończeniem jego gotowania.
    Potem wyjmuję i ścieram na tarce z dużymi oczkami i wrzucam z powrotem do
    ugotowanej zupy. Rosół jest pyszny. Nie wyobrażam sobie rosołu bez warzyw jako
    samej "wody" z makaronem. Pozdrawiam.
  • Gość: smakosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:03
    są jeszcze normalni ludzie,ktorzy rosolu nie jedza----wiec warzywka
    pokroic,dodać ziemniaczki,groszek,kalafior---zabielić smietanka i wychodzi
    ludzka zupka-jarzynowa znaczy...........i to na tyle
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 21:21
    rosół robię z kury(nie kurczaka) i antrykotu . Gotuję około 6 godzin,aż
    mięso z kury będzie sie rozlatywać.Gotuję na minimalnym ogniu,byle pyrkotało.
    Gdzieś w połowie gotowania dodaję warzywa,przyprawy i koniecznie spaloną na
    patelni cebulę-dosłownie-trzymam na suchej patelni aż sie opali na
    czarno(pokrojona w plastry,powiedzmy pół cebuli i jedną całą-bez palenia. Pod
    koniec solę. Wyjmuję mięso i warzywa.Zostawiam jedną marchewkę do ozdoby. Rosół
    jemy z czym kto chce- z makaronem(jeśli już ,to najlepszy własnej roboty),z
    lanymi kluskami,z kostką z kaszy manny,z kostką z kaszki kukurydzianej,z
    fasolą jaśka ugotowaną oddzielnie na bulionie,z ziemniakami(obranymi)
    ugotowanymi w całości i oddzielnie(pychota),z pierogami z mięsem wkładanymi do
    każdego talerza,z pierogami ruskimi.Do rosołu dodaje zieleninę i koniecznie
    lubczyk(mrożony).Potem wyjęte z rosołu jarzyny wracają do rosołu rosół
    wędruje do lodówki i na drugi dzień zbieram z niego tłuszcz(jak jest zastygnięty
    w lodówce).Otrzymuję bulion nadający sie do jedzenia tak jak rosół albo
    stanowi on dodatek do naleśników z mięsem.
    Wyjęte z rosołu mięso obieram z tłuszczy wołowych i kurzych. Wywalam kości i
    chrząstki oraz skórę z kury. Wyjęte z rosołu JARZYNY-(wyjmuję na drugi dzień
    z zimnego rosołu,po wybraniu tłuszczu) marchew,seler,por,kapusta
    włoska(listek),pietruszka,cebula zostają przemielone razem z mięsem z
    antrykotu i z kury. Na patelni podsmażam na oliwie z oliwek i odrobinie masła
    cebulę pokrojona w kostkę(do zeszklenia),pieczarki lub wymoczone suszone grzyby
    pokrojone w kostkę. Całość dodaję do przemielonego mięsa i warzyw. Dodaję
    pieprz i ciut soli do smaku. Wyrabiam farsz do naleśników. Smażę klasyczne
    naleśniki i nadziewam je tym farszem. Potem można je jeszcze obtoczyć w bułce
    i podsmażyć na maśle,albo bez tego jeść jako drugie danie i popijać gorącym
    bulionem. Ważne by jarzyny wyjmować z rosołu tuz przed mieleniem. Nie są
    wówczas wyschnięte,są nasączone rosołem i doskonale zwilżają farsz,bowiem
    mięso z rosołu z reguły jest takie suche,trociniaste. Mokre jarzyny
    doskonale wyrównują smak farszu i naleśniki są smaczne. Pieczarki i grzyby
    podnoszą smak farszu. Mogą być ale i nie muszą. Doskonale tez smakują
    naleśniki pokrojone w niewielkie porcje i zalane gorącym bulionem. Je się jak
    zupę.
  • pos3gacz 21.03.07, 23:40
    Tylko,że wtedy nie mamy czystego rosołu.W takim rosole pływają tzw.farfocle.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 00:05
    mało kto poprzestaje na samym klarownym wywarze.To nadaje sie tylko do picia.
    Podczas takiej metody gotowania mięsa i jarzyn nic nie rozlatuje się.Jarzyny i
    mięso są w kawałku,co najwyżej odchodzą od kości. Warzywa(nawet por) są w
    kawałku. Lane kluski(raczej twardsze i większe) robimy na pewnej ilości
    odlanego rosołu,kostki z kaszy robi się oddzielnie z kleistej kaszy wylewanej
    na płaski talerz. Fasolę gotujemy oddzielnie w bulionie z kostki i dodajemy do
    rosołu suchą. Dobry makaron nie zostawia w rosole śladu. Nawet pierogi czy
    naleśniki zalane rosołem nie rozlatują się. Ziemniaki- i owszem,ale takie które
    nie rozlecą się w rosole nie są najsmaczniejsze. Mój rosół jest
    klarowny,złoty i pachnący. Bulion również,tyle,że nie ma tłuszczu.Tak jak
    powiedziała jakaś Pani- rosół nie ma prawa gotować się-on ma naciągać. Dawniej
    rosół wstawiało się raniutko,a spożywało w porze obiadowej.On ma tylko
    pyrkotać- na najmniejszym ogniu.
  • grazyna9950 22.03.07, 17:42
    Zawsze z tymi warzywami z rosolu byl problem!!! Dzieci absolutnie nie chcialy
    tego na talerzu razem z rosolem bo to byly "farfocle", mąz tolerowal jedynie
    kapuste, od marchewki i pieruszki " cierply mu zeby"
    Teraz robie z tego przepyszna salatke jarzynowa o ktora sie bija. Warzywa z
    rosolu maja specyficzny smak, kroje w kostke, doddaje zielony groszek , kiszone
    ogorki, cebule, jablko i jajka na twardo+ majonez. Pychota!
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 21.03.07, 23:04
    Ja dodaje warzywa gdzieś 20 minut przed końcem gotowania rosołu. Poza tym bardzo
    lubię warzywa w rosole. Ale faktem jest, że jeśli dodajesz je na początku
    gotowania to się do niczego nie nadają, wszystko co cenne jest już w rosole.

    pozdr
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 23:18
    Nadają sie,oj nadają.Pogadajcie z lekarzami. Człowiekowi potrzebny jest
    balast,strawna celuloza. Kichy lepiej pracują,stolce
    sympatyczniejsze,samopoczucie lepsze. Gdyby nie to,wystarczyłyby tableteczki z
    Mendelejewem i po kłopocie. Ale to w "Seksmisji",a póki co politycy każą nam
    zapomnieć o tym co mamy od pasa w dół.Nawet więzieniami i tiurmami grożą
  • pos3gacz 21.03.07, 23:12
    Kto Wam naopowiadał takich głupot.Nie ma ryby po grecku,a to co tak nazywacie
    to jest po prostu "ryba w warzywach".
    Również rosołu się nie gotuje.On powinien naciągnać.
    Proszę spróbować wg.starego przepisu.Ugotować wywar z jarzyn,jarzyny usunąć
    [najlepiej przecedzić przez sito wyłożone płótnem lnianym].Do wywaru z jarzyn
    włożyć kurczaka[kurę wg. przepisu i do tego wiejską,a nie z chowu fermowego],
    doprowadzić do początku wrzenia i odstawić na chwilę z ognia,postawić powtórnie
    pilnując,aby już się nie gotowało.Takie naciąganie powinno trwać ok.1,5-2 godzin
    Wyciagamy mięso i dogotowywujemy w osobnym garnku .Rosół + makaron swojej roboty
    -=-palce lizać.Dobry rosół potrzebuje czasu-=-to słowa starego kucharza od
    którego mam sporo dobrych przepisów.
  • tomek1950 22.03.07, 01:24
    Z popularnych u nas potraw to w Japonii nie jest znany "śledź po japońsku" :)
  • e._ 22.03.07, 09:14
    A "sałatkę włoską" Włosi nazywają "sałatką rozyjską".
    --
    Wielki apetyt na życie! Dzień po dniu!
  • Gość: czekoladowe usta IP: *.onlink.net 23.03.07, 14:17
    schabowy po parysku w Paryzu nazywa sie po polsku a slynna ,francuzka zupe
    cebulowa znaja tylko Francuzi z Quebec
  • Gość: Sisi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.03.07, 14:05
    a w Brukseli nie znaja brukselki
  • ffamousffatman 26.03.07, 05:47
    to dziwne bo w tu w langwedocji brukselke nazywaja brukselka
    --
    Od jutra nie odpowiadam na posty zaw. slowa: oszalale feministki, agentura, lewackie ...
    ffamousffatman - ostatni prawicowiec
  • Gość: Agata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 11:29
    W Rosji mozna wypic kawe po warszawsku: z
    cytryną :)))))))))))))))))))))))))))))))
  • ffamousffatman 26.03.07, 05:45
    przeciez pisze katyna1: ...duszenie parę godzin na mikro ogniu...
    czyli, ze naciaga
    i nie pyta sie czym zastapic indycze skrydla
    tylko co zrobic z warzywami
    oczywisci, ze najlepszy rosol jest z kury (starej, rosolowej) - wtedy mamy jeszcze jeden problem: co zrobic ze stara wygotowana kura?
    a nie z kurczaka
    a nie z brojlera - bo to dokladnie kupujesz w Polsce w supermarkecie
    robilem rozne experymenta nad zastepstwem kury rosolowej
    nie da sie zastapic
    ale mozna ugotowac INNY rosol, tez dobry ale inny, WLASNIE na indyczych skrzydlach (trzeba uwazac na ktorych czesciach skrzydel!, dobra jest "miesna" czesc skrzydel bo koncowki skorno-sciegniaste, sprzedawane jako "lotki", nadaja rosolowi mdlej slodkosci)
    dogotowywanie starej kury osobno? a co to pomoze? posiekac mieso i do czegos dodac (do kari?)
    acha! a sos kari warto na mleku kokosowym z owocami morza
    wywar pierwszy na RYBNA zupe tez tez bron boze gotowac tylko co najwyzej lekko pyrkolic 2 h min.
    --
    Od jutra nie odpowiadam na posty zaw. slowa: oszalale feministki, agentura, lewackie ...
    ffamousffatman - ostatni prawicowiec
  • Gość: beata IP: *.adsl.inetia.pl 21.03.07, 23:19
    ja daję psu (mam dużego pieska)
  • pos3gacz 21.03.07, 23:36
    Gość portalu: ulcia napisał(a):

    > Najlepiej użyć jako wypełnienie mózgoczaszki erminio...gdyż tam pustka.
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    To jest prawda -=- tam jest pusto.
    Czytam te wszystkie komentarze i dziwię się,że jeszcze tylu z Was nie ma
    podstawowej wiedzy na temat gotowania.Jestem już stary,gotować nauczyłem się
    bedąc w wojsku.Rocznik 1968-70[mimo,że nie miałem ani jednej służby na kuchni]
    miałem za to możliwość eksperymentowania w gotowaniu pod okiem starego kucharza
    cywila i tylko dlatego tych dwóch lat nie zaliczam do straconych.
    Sprawa druga to,że lepszym kucharzem jest męzczyzna niż kobieta.Przyczyn jest
    kilka-=-męzczyzna posiada 30%więcej kubków smakowych na języku.Nie trzyma się
    twardo receptury-lubi eksperymentować i dlatego wiecej szefów kuchni to
    mężczyżni.
  • Gość: joa IP: *.sol2.cable.ntl.com 22.03.07, 10:59
    co do wyzszosci mezczyzny kucharza nad kobieta kucharzem, to wole jednak by dla
    mnie gotowaly babeczki. Babeczki z reguly nie maja czarnych pazurow, nie łaza
    bez gaci i nie drapia sie notorycznie po przepoconych jajach i myją rece w
    przeciwienstwie do swoich kolegow. Tak wynika z moich obserwacji podczas pracy a
    pracuje w restauracji. Smacznego
  • pos3gacz 22.03.07, 20:57
    Gość portalu: joa napisał(a):

    > co do wyzszosci mezczyzny kucharza nad kobieta kucharzem, to wole jednak by
    dla
    > mnie gotowaly babeczki. Babeczki z reguly nie maja czarnych pazurow, nie łaza
    > bez gaci i nie drapia sie notorycznie po przepoconych jajach i myją rece w
    > przeciwienstwie do swoich kolegow. Tak wynika z moich obserwacji podczas
    pracy
    > a
    > pracuje w restauracji. Smacznego
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Dlatego też nie jadam w lokalach.A niechluje są we wszystkich zawodach nie tylko
    kucharze.
  • master_88 21.03.07, 23:59
    ja tam to zawsze zjadam bo to lubię. pozdrawiam
  • hyacinth.bucket 22.03.07, 00:40
    Najlepiej zjesc razem z rosolem , warzywa gotuja sie 20 minut wiec albo je
    wyjmuj wczesniej i odkladaj albo wrzuc pod koniec gotowania .
    Kurczak gotuje sie okolo 30 minut i najlepiej wrzucic go na wrzatek
    podzielonego na czesci a potem wyjac i obrac z kosci ( indyk moze troche
    dluzej , nie wiem )
    Szkoda pradu i gazu na bawienie sie po tyle godzin
    a efekt taki jak sama widzisz .
    Sprobuj jak ci radza tu niektorzy bo warzywa musza byc jedrne a rosol bez
    marchewki to dla mnie nie rosol :-)
    Nadmiar pietruszek i selera mozesz wykorzystac do salatki jarzynowej dodajac
    jeszcze ugotowane ziemniaki , marchewke z groszkiem z puszki i pare innych
    skladnikow salatkowych .
    Piszesz o calym selerze , pokroj go na cwiarki/ osemki wtedy szybciej sie
    zagotuje .


    --
    Bouquet Residence
    The Lady of the House speaking !
    www.colinthomas.com/assets/celebrityimages/Hyacinth-Bouquet.jpg
  • quba 22.03.07, 07:44
    Kurczak gotuje sie okolo 30 minut i najlepiej wrzucic go na wrzatek
    > podzielonego na czesci a potem wyjac i obrac z kosci ( indyk moze troche
    > dluzej , nie wiem )

    no nie !jesli ma byc rosół to mięso sie wklada do ZIMNEJ wody, a jak sztukamięs
    to do wrzącej


    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 08:04
    pytanie było wyraźne-co z warzywami z ROSOŁU,a nie z zupy.
    Proszę ugotować jakąkolwiek zupę na bardzo małym ogniu i na dużym.Oczywiście
    bedą to dwie rożne zupy. Wszystkie zupy na mięsie gotuję na bardzo małym
    ogniu,tak,że ledwo pyrkoczą. Trwa to dłużej i to znacznie niż gotowanie na
    chybcika,ale za to zupy są zawiesiste,esencjonalne i BARDZO SMACZNE,
    Z kurczaka NIGDY nie otrzymamy ROSOŁU. Również jarzyny w bardzo wolno
    gotowanej zupie nie są rozgotowane i mają całkiem inny smak .
    Indyk nigdy nie zastąpi w rosole kury i dobrej wołowiny.
  • megasceptyk 22.03.07, 10:29
    Otóż to. Kura i mały ogień to podstawa.
  • Gość: początkująca IP: 213.199.192.* 22.03.07, 12:17
    panie emerycie a jak pan robi rosołek wołowy?? bo narazie udalo mi sie ugotowac
    tylko rosół, ale marze o rosołku wolowym z ziemniaczkami, takim jaki robila
    babcia:) pozdrawiam
  • megasceptyk 22.03.07, 11:51
    Nieee, no tragedia. Jak wrzucisz mięso na wrzątek to nic, dokładnie nic, z mięsa nie przejdzie do wywaru. Rosól nie powstanie, będzesz mieć wodę z warzywami.

    PS. Pani Kubeł, dobry serial :).
  • pos3gacz 22.03.07, 21:09
    hyacinth.bucket napisała:

    > Najlepiej zjesc razem z rosolem , warzywa gotuja sie 20 minut wiec albo
    je
    > wyjmuj wczesniej i odkladaj albo wrzuc pod koniec gotowania .
    > Kurczak gotuje sie okolo 30 minut i najlepiej wrzucic go na wrzatek
    > podzielonego na czesci a potem wyjac i obrac z kosci ( indyk moze troche
    > dluzej , nie wiem )
    > Szkoda pradu i gazu na bawienie sie po tyle godzin
    > a efekt taki jak sama widzisz .
    > Sprobuj jak ci radza tu niektorzy bo warzywa musza byc jedrne a rosol bez
    > marchewki to dla mnie nie rosol :-)
    > Nadmiar pietruszek i selera mozesz wykorzystac do salatki jarzynowej
    dodajac
    > jeszcze ugotowane ziemniaki , marchewke z groszkiem z puszki i pare
    innych
    > skladnikow salatkowych .
    > Piszesz o calym selerze , pokroj go na cwiarki/ osemki wtedy szybciej sie
    > zagotuje .
    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Jeżeli gotujesz pokrojonego kurczaka to wychodzi Ci zupa a nie rosół.I nikt nie
    mówi,że nie używa marchewki.Spróbuj wg.przepisu mojego[początek forum]lub
    >emeryta<[okolica środka forum],a wtedy poczujesz jaka jest róznica.

  • perculator 22.03.07, 02:14
    warzywa wloz do "blender" na minutke na najszybsze obroty. Uzyj zamiast maki do
    zageszczenia sosu, byle jakiego - do miesa, do nalesnikow.
  • quba 22.03.07, 07:42
    w moim przepisie na rosól - warzywa dodaje sie na pół godziny przed końcem -
    wtedy sie nie rozpadną, a jak dluzej je trzymasz w rosole to i tak z nich w tym
    rosole nie ma zadnego pozytku, bowiem bardzo traca na wartosci a i rosół na
    smaku -

    potem wyjmuje jarzyny, kroje i kazdy stolownik dostaje do sewgo talerza takze
    po troche jarzyn

    aha
    a ten koperek i pietruszkę to NAPRAWDE gotujesz w rosole? a nie tracą aromatu ?
    ja dodaje pietruszke i lubczyk swieze do talerza

    a salatka warzywna nie moze byc?

    pozdrawiam serdecznie

    --
    Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
    pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
  • Gość: minia IP: *.as.kn.pl 22.03.07, 09:03
    Ja proponuje krokiety!
    Zmielić warzywa razem z miesem do tego przyprawy, pieprz, sól, usmażyć naleśniki
    (zostawić trochę ciasta na obtoczenie), farsz zawinąć w naleśniki, maczać w
    odłożonym cieście nalęnikowym, smażyć. Smacznego!
  • katyna1 22.03.07, 09:11
    palce lizać, dobrze doprawiłam i na kolację było jak znalazł, suuuper, dzięki
    wielkie za pomysły.
  • Gość: Adomas IP: *.crowley.pl 22.03.07, 09:14
    Ja gotuję rosół tak żeby się nie rozpadły warzywa ani mięso, po czym wszystko
    zjadam. Tak z resztą mam w przepisie na rosół napisane: warzywa i mięso ma być
    miękkie ale nie rozpadać się. Uwielbiam zjadać warzywa z rosołu. Wszystkie i tak
    jak są, bez dalszej obróbki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.