Dodaj do ulubionych

Co przywozimy z.......:)

  • 09.08.08, 17:11
    -likier mirtowy- warto spróbować, mnie smakuje wersja ciemna
    - czekolada i czekoladki mirtowe
    -bottarga(lepiej zdegustowac przed zakupem, bo nie każdy lubi taki
    przysmak rybny)
    -sery pecorino- ogromny wybór i pyszne
    -oliwy, pasty z oliwek i inne specjały śródziemnomorskie firmy San
    Giuliano Alghero
    -miód z owoców drzewa poziomkowego- słodko-gorzki
  • 09.08.08, 17:14
    coralin napisała:


    > -miód z owoców drzewa poziomkowego- słodko-gorzki

    Corbezzolo:)
  • Gość: joma24 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.08, 23:02
    co jeszcze polevcicie z Sardynii ? podbijam bo się niedługo
    wybieram :) moze jakieś wina polecicie ?
  • 18.08.08, 00:31
    Nuragus
    Jerzu
    Vernaccia
    Cannonau

    I masa innych.
  • 24.08.08, 18:31
    Ja wybieram się do Islandii i wogóle nie wiem co tam będę jeść.Bo
    przecież coś muszę.
  • 26.08.08, 13:22
    dziękuję fetti,na ciebie zawsze można liczyć.
  • 26.08.08, 13:56
    zapoznałam się z tematem,fajna ta ich kuchnia.(wreszcie schudnę):)))

    ps.baranich jąder się nie czepię,nawet upieczonych:)
  • 19.08.10, 19:56
    Z Islandii przytaszczyliśmy udziec jagnięcy (dostępny w sklepie na lotnisku),
    wódkę z czarną etykietą :)

    --
    Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: "jakie tu mają niedobre
    jedzenie", a druga dodaje: "no i w dodatku takie małe porcje." To samo myślę o
    życiu.(Woody Allen)
  • Gość: aniakin IP: *.pp.htv.fi 15.10.10, 21:14
    Wlasnie wrocilam z Sardynii, polecam wszystkie wina z lokalnej odmiany winogron monica.
    Poza tym:

    - ser dolce sardo
    - swiezy pecorino
    - nugaty o roznych smakach
    - lokalna kielbasa i salami
    - moze nie kupowac, ale zrobic w domu na podstawie przepisu: sebadas, czyli deser skladajacy sie ze smazonego ciasta nadziewanego ricotta i polanego cieplym miodem, mniaaaam
  • 13.09.08, 23:22
    Proszę, podpowiedzcie , co przywieźć z Turcji??
    Jadę pierwszy raz i nie mam pojęcia ??
  • 17.09.08, 21:11
    pewnie szkocka :).
  • 03.10.09, 02:21
    haggis :)
  • Gość: anusia IP: *.chelm.mm.pl 03.01.09, 00:22
    a co z Egiptem? na co się nastawić będąc tam, czego spróbować koniecznie?
    uwielbiam kulinarne podróże...:)
  • 03.01.09, 20:06
    wybieramy sie tam w kwietniu. Doradzcie co warto przywiezc :)
  • 03.01.09, 20:11
    ze oliwe i chorizos to juz wiem, ale co jeszcze :)
  • 04.01.09, 01:14

    Wspominasz o Valencji i nie o Hiszpanii. Oliwe czy chorizo kupisz w
    calej Hiszpanii. Tak naprawde, nie ma produktow specjalnie
    pochodzacych z Valencji oprocz cytrusow. Co jednak naprawde Ci
    polecam, jest RYZ. Ryz uprawia sie w Comunidad Valenciana i to
    bardzo duzo. Stad, w tymze okregu, istnieje olbrzymia tradycja
    potraw z ryzu. Nie chodzi tu wylacznie o tzw. paella ale tez o inne
    formy (np. ryz czarny). W dobrej restauracji wyspecjalizowanej w
    ryzach, znajdziesz okolo 20 dan na bazie ryzu (hiszp. arroz).

    Jesli juz bedziesz w Valencji miescie (tak tez sie nazywa prowincja)
    bez minimum watpliwosci pojedz na plaze zwana Malva Rosa. Jest to
    plaza, dlugi pasaz i okolo 20 restauracji na brzegu morza z tarasami
    i widokami na morze. Napewno cos wybiezesz dla siebie.

    Szczegolnie polecam restauracje ktora ma doskonala kuchnie:

    Casa Isabel
    Paseo de la Malvarrosa, 4, Valencia, 46011

    Mozna dojechac metrem chociaz jakies 500 metrow prejdziesz na
    piechote. Bedzie to przyjemny spacer wzdluz plazy (stacja
    Metra "Eugenia Viñés" Linia 6)

    Tutaj znajdziesz ich strone WEB (niestety tylko w hiszpanskim):
    www.casaisabel.es/restaurante.htm
    a tutaj typy ryzu ktory podaja:
    www.casaisabel.es/arroces.htm
    Ceny tutaj:
    www.casaisabel.es/presupuestos.htm
    Prosze nie przerazaj sie cenami. Taka "patelnia" ryzu zrobionego na
    jeden czy inny sposob jest dla 3 osob chyba, ze posmakuje Ci za
    bardzo. Sa tez doskonale i bardzo swieze ryby, miesa, wina, ....
    Jedyna wada tej restauracji jest ilosc ludzi i .. czas oczekiwania
    na posilek. Dodam, ze wszystkie dania z ryzu przygotowuje sie na
    zamowienie (trwa to okolo 15-30 minut) w zaleznosci od typu.

    Nie przywoz nic oprocz ... wspomnien smakowych i widokowych.

    J53
  • 14.01.09, 10:54
    A co z południa RPA?

    --
    Nigdy nie rozmawiaj z głupcem, najpierw sprowadzi Cię do swojego
    poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
  • 15.03.09, 13:27
    Podlaczam sie pod to pytanie! Co mozna sobie przytargac w walizce z Kapsztadu?
  • 15.03.09, 15:24
    Rooibos, oliwki! Polecam szczególnie te z farmy kloovenburg - www.kloovenburg.com/olives.html

    Mają przepyszne oliwki w zalewie blackberry, dobre są też te w ziołach i świetny dżem z oliwek.

    Na tej farmie mają też bardzo dobre oliwy, ja przywiozłam sobie butelkę Dipping Oil czosnkowo-chilli, rewelacyjny była też ta o smaku oregano.

    Jeżeli odwiedzicie tą farmę, większość oliw, oliwek dżemów i chutney możecie wypróbować za darmo tam na miejscu.



    Poza tym sery z farmy ferview, szczególnie te z koziego mleka:
    www.fairview.co.za/
    Moje ulubione to Chevin Sun Dried Tomato & Basil, Cream Cheese with Black Pepper, Honey & Dukkah, Chakalaka

    Rzeczy z obydwóch farm można kupić zarówno w sklepach, jak i na farmach - ja polecam odwiedzić farmy, jest prześwietnie. W ogóle wokół kapsztadu jest masa farm, które warto zwiedzić - większość organizuje dla gości degustacje wina, oliwek, serów i oliw. Degustacje win z reguły są darmowe, chyba że odwiedszimy farmę w rejonie studenckim, wtedy musimy symbolicznie zapłacić.

    Na jednej z farm kupiłam specjalny dżem z rooibos, z którego można zrobić sos, użyć jako konfitury do mięs lub zrobić herbatę, pycha!

    No i wina z lokalnych farm, tylko tu już jest niestety ograniczenie w transporcie

    Ogólnie polecam jeździć od farmy do farmy (czasami są one naprawdę rzut beretem od siebie) i na każdej farmie próbować, próbować i znajdzie się jakąś perełkę :)
  • 15.03.09, 18:53
    i suszone mięso :) na początku nie byłam przekonana, ale warto, jest bardzo duży wybór.


    Jeżeli jesteśmy jeszcze w temacie jedzenia, to polecam z całego serca odwiedzić farmę niedaleko kapsztadu - Buitenverwagting www.buitenverwachting.co.za/, a dokładniej restaurację, która się na farmie znajduje. Jedzenie jest tam po prostu nieziemskie, naprawdę warto :) Beef stroganoff był tak przepyszny, że to chyba najlepsza rzecz, którą jadłam w życiu. I nigdy nie podejrzewałam, że mus buraczano dyniowy może mi smakować. Jedzenie jest tam po prostu przepyszne, a obsługa nienaganna, nie można się do niczego przyczepić. Tylko trzeba iść na tej farmie do restauracji, pod żadnym pozorem na piknik!

    Uwaga, ceny są naprawdę niezbyt wygórowane, warto, warto!
  • 28.12.13, 13:02
    Suszone mięso, oliwa, chutney, orzeszki macadamia, wina. Na miejscu spróbować bobotie.
  • 15.10.09, 15:38
    wyprawa sie przesunela i lecimy dopiero za tydzien.
    Pytanie nadal bardzo aktualne - co przywiezc?
  • 09.04.09, 00:14
    presunto - surowa, solona szynka
    chouriço - kielbasa
    wina - nie tylko porto (sa baaardzo tanie)
    bacalhau - suszony, solony dorsz (nie potrzeba lodowki na przewoz)
    to jest to co ja polecam:)
    a jak ktos bedzie w serra da estrela to chleb zytni i sery
    --
    sygnaturki nie ma..
  • 05.05.09, 15:22
    najlepszy sękacz pod słońcem :-) a na miejscu jemy kartacze
    jeżeli mamy możliwość to chleb litewski który czasami jest też dostępny w Suwałkach

    --
    restauracja
  • 19.08.10, 19:58
    marta.r.8.5 napisała:

    > najlepszy sękacz pod słońcem :-) a na miejscu jemy kartacze
    > jeżeli mamy możliwość to chleb litewski który czasami jest też dostępny w Suwał
    > kach
    >

    Mój ukochany kulinarnie region w Polsce. Niewiele da się stamtąd przywieźć ale
    jak jestem żrę do oporu kartacze, kiszkę ziemniaczaną lub babkę ziemniaczaną,
    lina w śmietanie... oj....ślina kapie mi na klawiaturę :D

    --
    Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: "jakie tu mają niedobre
    jedzenie", a druga dodaje: "no i w dodatku takie małe porcje." To samo myślę o
    życiu.(Woody Allen)
  • 05.05.09, 15:25
    humus
    wino
    pomelo
    granat (owoc)
    sól z morza martwego
    opaleniznę ;-)

    --
    restauracja
  • 03.10.09, 02:18
    tehina
    likier Sabra
    kawa z kardamonem
  • 05.07.10, 22:28
    W Izraelu znalezlismy najlepsza pod sloncem chalwe. W arabskim sklepiku w
    Jerozolimie ;)
    A na miejscu trzeba koniecznie sprobowac swiezo wycisneitego soku z marchwii i
    granatow (odulicznych sprzedawcow).
    I sprobowac pomaranczy z Jaffy co to podobno wcale juz nie z Jaffy :/
    --
    Teraz albo nigdy. A to naprawde znaczy "teraz". Bo nie wiem, gdzie jest "nigdy".
    Achaja
  • Gość: RED IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 17:08
    ser żółty z kminkiem i wódkę kminkówkę, czyli akwawit
  • 02.07.09, 19:41
    przede wszystkim lukrecje (słodkie,słone,w lukrze,z czekolada), floedboller(
    podobne do naszych zapomnianych murzynków)i słone masło:) Mniamm..
  • 05.07.10, 22:33
    Sledzie - korzenne i slodkawe.

    --
    Teraz albo nigdy. A to naprawde znaczy "teraz". Bo nie wiem, gdzie jest "nigdy".
    Achaja
  • Gość: hottee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 15:09
    Co przywieźliście z Rodos (poza alkoholem)?
  • Gość: Aś/Aasha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.09, 11:24
    mango
    niedojrzałe daktyle czerwone i żółte
    słodycze (methai)
    haleem w puszce
    coś, co się nazywa shahi deluxe, anyżek, koper włoski, betel,
    daktyle, kardamon, aromat... różne są to mieszanki
    przegryzki słone (moje firmy Nimkon), które się podaje do herbaty -
    wiele rodzajów
    przyprawy (mieszanki)
    ryż
  • 03.10.09, 02:20
    a betel do... żucia? Czy ma jakieś kulinarne zastosowanie? ;)
  • Gość: Aś/Aasha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 00:15
    świeże liście betelu mają, ale to wiem z forum. Wiozłam taki do żucia i plucia
    na czerwono :) i w mieszankach z anyżkiem (saunf-supari) koprem włoskim,
    kardamonem suszonymi daktylami i czymś jeszcze
  • Gość: Aś/Aasha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.09, 00:22
    tzn. coś pokręciłam. wiozłam to, co oni nazywają "betel nuts", a nie liście
  • 25.02.10, 17:23
    Polecam LUKUMI :)
  • 19.07.09, 14:47
    tinyurl.com/lwvt8w

    ŁOTWA
    Upl:
    łotysze maja bardzo dobry chleb - czesto dodaja do niego kminku - jak Litwini no
    i swietny nabial - smietane, sery i jogurty - zwlaszcza polecam ser z kminkiem -
    Ķimeņu siers pieka doskonale pierogi - wlasnie pieka a nie smaza czy gotuja
    piwo maja dobre - Aldaris i kwas chlebowy - rigas kvass
    mno balsam ryski - Rīgas Melnais balzams - ziolowy - dla znawcow zdecydowanie ;-)

    Dziunia:
    W Rydze niedaleko dwroca kolejowego są takie wielkie hale, budowane
    jako hangary dla zeppelinów - Łotysze zrobili tam hale targowe.
    Koniecznie musisz tam pójść! Hale są "tematyczne" - rybna, serowa i
    inne. Ja polecam halę serową i serki-śmierdziuszki oraz nie-
    (szczególnie - ser z kminkiem!).
    Towarem eksportowym zarówno na Łotwie i w Estonii są wszelakie
    balsamy, ale zanim kupisz butelkę - spróbuj gdzieś w barze. Ja nie
    jestem wielbicielką takich mieszanek - po łyczku mój język stawał
    dęba od goryczki:)))


    ESTONIA
    Nosurprises:
    Likier kminkowy. Namawiano mnie na niego, ale słownie jakoś nie trafił mi do
    przekonania. A potem zostałam poczęstowana... Szukałam w Tallinie przed wejściem
    na prom do Helsinek, ale nikt nie wiedział, o co mi chodzi :(

    Upl:
    natomiast w estonii sa swietne dania z ryb i doskonaly czarny chleb
    duzo kaszy, miesa i kiszonej kapusty
    ciasta i cistaka na slodko - podobne do dunskich ciastek drozdzowych
    Verivorst to kaszanka - doskonala
    Rosolje to swietna sałatka ze sledziem i burakami
    pirukas to rodzaj pieczonych pierogow z miesem w srodku
    maja tez dwa swietne piwa, zwlaszcz Saku Kuld - czyli zlote saku i piwo Viru :-)

    Ina:
    Z Estonii przywieź koniecznie czekoladę marki Kalev, jest przepyszna,
    szczególnie biała, która ma w środku takie małe ciasteczka i suszone jagody :)
    Jest też wersja z truskawkami. Mniam!


    FINLANDIA
    http://kuchareczka.blox.pl/2009/05/Domowe-ciasteczka-z-dzemem.html

    Aniakin:
    Wprawdzie juz sie wypowiedzialam w watku zbiorczym o Finlandii, ale przypomnialy
    mi sie jedna rzecz, ktora zawsze przywoze do Polski dla mamy - norweski brazowy
    ser o smaku karmelowym Gudbrandsdalsost. Wiem, ze to nie finskie, ale warto
    sprobowac.
    Na lotnisku w Helsinkach jest bardzo dobrze wyposazony sklep Stockmann (rozne
    finskie produkty, od ryb, sera, chleba, konfitur po talerze, filizanki i
    laponskie czapki). No i sklep muminkowy zaraz obok.

    Adela38:
    Z finskich specjalow polecam najstarsza konserwe swiata tzw kalakukko (
    images.google.com/images?hl=pl&client=firefox-a&channel=s&rls=org.mozilla:pl:official&hs=4Zg&q=kalakukko&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=9zVbSvXCFZWemwP2_43dCQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4
    ), jest to ryba w chlebie tzn wyglada jak chleb razowy, okragly a w srodku
    ryba- najczesciej sielawy (muikkukukko- sielawy to takie malutki rybki z
    jeziora, mniejsze od szprotek)sa tez z innymi rybami typu losos, sieja, sa
    wegetarianskie np z brukwia...
    Dostaniesz to w hali targowej.Inne z tej samej hali to tzw avokukko, czyli
    chlebowy otwarty placek z cienkiego ciasta razowego z ryba na wierzchu ( dla
    mnie najlepszy jest ten z lososiem)Inna finski specjal to tzw karjalanpirakka(
    www.globalgourmet.com/destinations/finland/karjalanpiirakat.html )-
    pierozki karelskie...sa z cienkiego ciasta z zawinietemi brzegami, nadzienie
    jest z ryzu na mleku posmarowane maslem... je sie je z tzw munavoi -mieszanka
    ugotoanego i posiekanego jajka z maslem...
    Z mies polecam renifera (poro),Z owocow lesnych warto sprobowac "zoltej maliny"
    o nazwie lakka- rosnie to na mokradlach i wystepuje na polnocy Europy...Duzo
    rzadsza, a smaczniejsza jest mesimarja- krewniaczka lakki ale czerwona...Obie sa
    uzywane o wyrobu likierow....bardzo smazne...
    Co do likierow to specjalnoscia i ciekawostka jest slodka wodka(likier) z
    lukrecji z sola chyba amonowa tzw salmiakkikoskenkorwa...ma kolor czarny i
    smakuje ciekawie...Tutaj przepis na zrobienie takiego domowym sposobem...(
    www.salmiakkikossu.com/ )(
    en.wikipedia.org/wiki/Salmiakki_Koskenkorva )


    Aniorek:
    Jeszcze mi sie cos przypomnialo odnosnie finskich specjalow - PULLA! Czyli
    finski odpowiednik czego w rodzaju "sticky bun". Najlepsza pulla to korvapuusti,
    w srodku ma cynamon. Jessu, jakie to jest dobre... nie ma niczego lepszego w
    Finlandii.
    en.wikipedia.org/wiki/Cinnamon_roll

  • Gość: ela IP: *.dsl.hol.gr 09.08.09, 17:16
    grecja :kochani jutro wyjeżdżam do słonecznej Grecji ,co mogę z
    tamtąd przywieżdż ,słyszałam że mają tam przepyszne sery feta[nie
    tam takie jak u nas].noi oliwa też niczego sobie.może coś jeszcze....
  • Gość: reniam_123 IP: *.tktelekom.pl 08.09.09, 11:05
    Podpowiedzcie proszę co z Litwy? za tydzień jadę tam na trzydniową wycieczkę i
    nie wiem co się stamtąd przywozi.Jakie są tam pieniądze, ile wymienić? Głównym
    celem mojej wycieczki jest Wilno :)
  • 09.09.09, 15:09
    mogę Ci polecić co możesz zjeść, a już na miejscu sobie zadecydujesz co Ci
    podpasowało:) A więc:
    kindziuk
    sery litewskie
    wędzone świńskie uszy
    smażone kopytka (niestety nie pamiętam nazwy)
    kibiny - to takie pieczone pierogi z farszem mięsnym
    cepeliny - czyli po naszemu kartacze:)
    Smacznego!
  • 09.09.09, 15:11
    a i jeszcze miody pitne oczywiście + plus nalewki, starka i inne pyszne napoje;)
  • 10.09.09, 09:08
    Dziękuję za podpowiedź, wszystkie te nazwy wpiszę sobie w notes, bo pamięć
    zaczyna mi szwankować, na pewno część tych przysmaków zechcę skosztować. :))
  • 03.10.09, 02:23
    to jeszcze Gira i czarny litewski chleb
    A, i są jeszcze takie pyszne obwarzanki nanizane na sznurek
  • 26.09.09, 17:59
    Witajcie bede nie długo w Wietnamie co Waszym zdaniem z kulinarnych
    rzeczy warto z tamtąd przywieźć ?
    --
    Forum Wolnego Krakowa alternatywne bez cenzury
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=40420
  • Gość: mp IP: *.noname.net.icm.edu.pl 20.11.09, 10:14
  • Gość: jusiakr IP: *.chello.pl 08.03.10, 10:50
    - sobrasadę - taki rodzaj metki, ale bardzo bardzo paprykowej
    - ciasto w kształcie ślimaka, zapomniałam jak się nazywało
    - twarde ciasteczka z Inki
    - owcze sery
    to z produktów regionalnych
    Ogólnohiszpańskie: oliwki, oliwa, wino, kiełbasy, szynka serrano,
    sery, przyprawy (colorante, czyli barwnik używany powszechnie do
    paelly, zastępuje drogi szafran, mieszanki przypraw), ryż, flan.
    Do spróbowania nadaje się chleb - ale koniecznie świeży, kupiony nie
    w hipermarkecie (bo tam tylko tostowy), tylko u piekarza na rynku.
    Bardzo chrupka skórka i delikatny środek. Z masłem pychota.
    można się też rozejrzeć po lokalnych rynkach i targach
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 22:46
    Ja polecam likiery. Nie wiedziałam że Majorka to w zasadzie wyspa likierów. Króluje Tunel, który występuje w 3 odmianach. Słodki, półsłodki i wytrawny. Jest to likier ziołowy, z posmakiem anyżu. Bardzo smaczny, w tym roku za 7 euro można było kupić likier 700 ml. Polecam też Mentla i Tolon Tolon.
    Ciasto które ktoś wcześniej wspomniał to Ensaimada typowe majorkańskie, ja bym powiedziała że nic specjalnego. Takie ciasto drożdżowe posypane cukrem pudrem. Maja tam pyszne ananasy.
  • Gość: Mrówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.10, 21:39
    polecam zakup oleju arganowego jadalnego i kosmetycznego, ale tylko sklepach
    mających certyfikaty do sprzedawania prawdziwych olejów arganowych. W większości
    zwyłych sklepów można kupić jedynie podróbki. Olej arganowy jadalny jest pyszny
    do sałatek, a nawet jako dodatek do bagietki:), o kosmetycznych właściwościach
    oleju arganowego dużo by pisać. Polecam również naczynie to tajin ( tadżin)
    jeśli ktoś lubi pieczone mięsko z dodatkami oraz przesłodkie marokańskie słodycze.
  • Gość: konrad_dk IP: *.91-82-b.business.telecomitalia.it 10.09.12, 17:07
    Krótkie pytanko; co przywozicie z Italii i jakie sklepy polecacie.
  • 01.07.12, 20:39
    Olej arganowy jest pyszny niestety w większości przypadków stanowi tylko dodatek do innego oleju. Lepiej kupić mniejszą butelkę, ale prawdziwego. Warto tez kupić przyprawy, nawet w sklepie.
  • 09.04.10, 15:50
    Na pewno słodycze!W szczególności chałwę i baklawę a do popicia
    jabłkową herbatę!
  • Gość: Nika. IP: *.intercars.eu 21.04.10, 12:29
    Co można przywieźć z Egiptu ???
  • 09.05.10, 13:35
    Planowalismy przywiezc srebro, ale bylo troche za drogie tam, gdzie bylismy
    (Playa del Carmen). Albo za slabo szukalismy.

    Przywiezlismy tequile Jose Cuervo Tradicional i 1921 Cream of tequila (duzo
    lepsze od Baileysa). Oprocz tego, tak bardziej dla jaj, przywiezlismy cermiczne
    czaski pomalowane w papryki :) i maske z Chichetnitzy.

    Kusilo mnie sombrery, ale sie powstrzymalam :)
  • 09.05.10, 13:37
    Dodam jeszcze, ze slodycze Carmelita sa bardzo dobre.
    Wszelkie sosy z papryki habanero. Warto tez przywiezc wyroby z onyksu, kawe i
    wanilie.
  • Gość: Ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.10, 22:28
    co mozna przywieźc z Rumunii, jade tam pierwszy ra, nie mam
    najmniejszego pojęcia... pomozecie...-:))))
  • 20.05.10, 00:20
    Suszone papryczki oraz suszone sardynki. Do tego mają pyszne cukierki anyżowe i
    takie fajne, nietypowe pączki.
  • Gość: levande IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 21:15
    Wino! Najlepsze na swiecie! Sery owcze , kozie. Sarmale do
    sprobowania na miejscu.
  • Gość: K. IP: 212.180.165.* 08.07.10, 01:17
    Ser telemia! (brinza telemea)

    Najlepiej pójśc na targ, bo tam można popróbować za darmo i wybrać najlepszy :)
  • 25.06.10, 16:57
    Przede wszystkim Łokum. Duuużo łokum.
    Poza tym konfitury z płatków róży. Przepyszna.
    Ser Sirenie. Żadna Feta go nie zastąpi.
    Oliwki. Te Bułgarskie mają jakiś inny smak.
    Mastikę. Wódka anyżkowa. Niby ma 40%, a nie czuć.
    Wina. Wszelakie.
    Rakija. Kolejny alkohol, chociaż mi nie smakuje, to amatorzy na pewno się znajda.
  • 20.08.10, 18:42
    Z Lwowa? Jadę niedlugo i chcę w Warszawie mieć namiastkę tego pięknego miasta.
    Byl ktoś z was ostatnio we Lwowie? Kręcą was wschodnie tematy?
  • Gość: Tereska09 IP: *.icpnet.pl 01.09.10, 15:43
    Z Lwowa to chyba chalwa i orzechy;-) Ja uwielbiam kresy i wszystko
    co z nimi związane. Lwów jest piękny, Rynek, opera, architektura.
    Koniecznie trzeba zobaczyc cmentarz Orląt Lwowskich.
  • 02.03.11, 11:28
    wracając znowu do Belgii - czekolada !!!

    i może trochę bardziej pragmatycznie - proszek do prania ;)

    znalazłam też tam coś co mi się udało tylko raz dorwać w naszych superhipermarketach - niebieska sałata (taka podobna trochę do roszponki) oczywiście nie przywożę jej ale może ktokolwiek widział i wie gdzie można takową dorwać u nas???
  • Gość: b IP: *.xantron.fastwebserver.de 23.03.11, 08:02
    Ukraina - 3,75 zł, Hiszpania - 3,65 zł, Holandia - 3,45 zł, Niemcy - 2,63 zł, Polska - 6,60 zł za kilogram! Polska jest jedynym europejskim krajem, w którym cukier osiąga tak astronomiczne ceny.

    Tyle kosztuje cukier na świecie
    Niemcy - 2,63zł
    Anglia - 3,66zł
    Anglia – 3,15zł
    Ukraina - 3,75zł
    Austria - 3,61zł
    Hiszpania - 3,65zł
    Holandia- 3,45zł
  • 10.04.11, 10:22
    jakieś śledzie, ciastka, jest coś co warto z Danii przywlec do Polski?
    --
    Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
  • Gość: madejanka IP: *.play-internet.pl 01.05.11, 10:53
    j/w - przyprawy? jakieś dodatki? bardzo proszę o jakieś sugestie
  • 03.05.11, 09:32
    kocia_noga napisała:

    > jakieś śledzie, ciastka, jest coś co warto z Danii przywlec do Polski?

    Nie było odpowiedzi, więc opiszę - przywiozłam z Danii syrenkę przylepioną do kamyka, a z potraw wspomnienie o przepysznym łososiu w sosie z owoców morza w hotelu park inn :)
    --
    Chwała Matce i Córce i Świętej Duszy
  • 01.08.11, 19:21
    www.youtube.com/watch?v=pCsfvA3xtr0
  • 01.09.11, 17:50
    Siemka. Z Grecji, a właściwie z Lesbos przytaszczyłem kilka butelek oliwy "od chłopa", oliwki z z orzechami, migdałami, rodzynkami "od baby". Ser owczy i kozi ( łącznie 0,7 kg) prosto "od baby".
    4 butelki Metaxy ( 2 7gwiazdkowe, jedna grand fine, jedną w beczułce). Do tego troche przypraw innych łakoci, no i mnóstwo wrażeń. Wieczorem idę ...do greckiej knajpy; żeby tylko tak pogoda i takie dziewczyny były w Nordfriesland jak na południu Europy:)).
  • 15.10.11, 21:01
    Dosc duzo podrozuje bywa ze w te same miesjca wracam wiele razy, tak wiec polecam Eros Pista-wyjątkowo ostrą paste z papryki do kupienia na Węgrzech, i obowiazkowo różowy szampan oczywiscie wegierskiej produkcji moze byc np BB.

    Wlochy za to to od zawsze dla mnie kawa, kawa, kawa i jezcze raz kawa. Jakos tam zakupiona jest aromatyczniejsza i lepsza w smaku, chociaz niejednokrotnie opakowanie i marka jest ta sama. Od dwoch lat zaś przyworze karczochy w zalewie- fenomenalna rzecz!

    Jeszcze dodam, bo lista jest na prawde dluga, co skad i dlaczego warto akurat to przywiezc to polecam sol morska z rejońu Algarve w Portugalii -np w Tavirze sa stawy solankowe gdzie zbieraja sol.
  • Gość: konrad_dk IP: *.dip.t-dialin.net 21.11.11, 00:49
    W Pradze spędziłem prawie tydzień. Intensywnie. Hradczany ( w tym muzea żydowskie, muzeum Kafki, etc.) I Wyszehrad. Było fantastycznie. Praga, którą znałem bardziej tranzytowo a także bardzo słabo z końca lat osiemdziesiątych, czasów komuny, podróżując z rodzicami jako kilkulatek, zrobiła na mnie wrażenie. Kulinarnie, bo przecież, to motto tego forum, Praga jest fajna. Dla Brytyjczyków knajpy serwują i promują steki i poniekąd menü very british.
    Ale ja preferowałem Kuchnię Czeską, przepijając ją mnóstwem Staropromen.
    Mieszkałem w hotelu w centrum Pragi, około 1km od Teatru Narodowego, i około godziny dreptania na Hradczany, omijając po drodze Wyższą Szkołe Ekonomiczną; właściwie wszędzie miałem blisko. Gościłem " U Kocura" na Hradczanach, " U Husa" w centrum, i knajpach ala z filmów PRL. Jadałem najczęściej knedle z gulaszem, wypiekany ser z frytkami i golonkę i piłem super piwo. Pierwsze 3 dni solo a następne 2 w towarzystwie miłej przewodniczki z Pragi nie narzekałem na brak wrażeń. W ostatnim momencie poczyniłem poważne zakupy w Albercie (mnóstwo ich w Pradze) nabywając ponad 10 pakietów knedli ( półgotowce), kilka pueszek mielonek czeskich i gulaszów (ale ja robię sto razy lepsze sam-najlepsze są oryginały w praskich knajpach). Za namową mamy kupiłem jeszcze 10 czekolad "Studenska" (dla mnie za słodka, za mdła).

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.