Wisnie w żelu -jak zrobić do słoiczka na zimę? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kupuję takie od kilku lat albo w słoiczkach albo w puszkach a i w 1kg
    pudełkach z dość krótkim terminem przydatności do spożycia tak około 14dni.
    Ale nie potrafię zrobić takich :( A właściwie to w sezonie robię ale do
    zjedzenia od razu, a nie jako przetwory na zimę .Nie mam pojecia co miałoby
    być środkiem konserwującym skoro owoce nie są zbytnio słodkie, raczej
    kwaskowe? Mam akurat sporo wiśni i sporo tak kompotów jak i dżemów z nich,
    dlatego zamarzyłam o wiśniach w żelu .
    --
    "Jak na razie wygląda na to, że ochronie podlega tylko niepoczęte
    życie umysłowe posłów."
  • Gość: ania_m IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.07, 15:57
    poszukaj w galerii potraw w watku o gofrach. jest przepis na dokladnie takie
    wisnie :)
  • Pozwalam sobie (choc to wbrew netykiecie) skopiować, bo wątków o gofrach jest
    dużo:


    Autorstwa Jacobiny:
    www.cincin.cc/index.php?showtopic=7403&hl=frużelina

    "Frużelinę robi się tak:

    1. Wiśnie (wydrylowane lub nie) wrzucasz do sokownika obficie posypujesz cukrem
    i
    robisz słodki sok.

    2. Drugą partię wiśni drylujesz

    3. Wlewasz sok wiśniowy do garnka i podgrzewasz, jeśli zdążył ci wystygnąć.
    Wrzucasz
    do niego dużo wydrylowanych wiśni.

    4. Bieżesz opakowanie żelfiksu dr Oetkera (taka torebka jak do budyniu) i
    czytasz na
    opakowaniu jak toto uzyć. Wsypujesz do garnka z sokiem i owocami mniej więcej
    połowę mniej żelfiksu niż pisza na opakowaniu. Czyli np jak pisza że całe
    opakowanie np
    na litr soku to dajesz tylko pół lub 3/4 opakowania. Po pierwsyzm razie sama
    sie
    zorientujesz czy wolisz bardziej ścisłą czy luźniejsza frużelinę. Jedno jest
    pewne - nie
    powinna mieć konsystencji mocno ściętej galaretki tylko takiego właśnie żelu.
    Przed
    podaniem i tak warto ją schłodzic w lodówce więc przy okazji nabierze jeszcze
    ściślejszej konsystencji.

    5.Dalej postępujesz jak na opakowaniu czyli o ile dobrze pamiętam to chwilkę to
    trzeba
    pogotować i fru do słoików. Wiśni nie wolno rozgotować ! Maja byc takie żywe.

    Efekt jest powalający . Słodka frużelina z kwaskowatymi całym wiśniami.
    Rewelacyjna do
    gofrów. Niestety raczej nie nadaje się do wypieków (ta kupna podobno tak) ale
    za to w
    wisienkach jest cała masa witamin.

    Ostrzegam! Idzie w biodra. Szczególnie w towarzystwie gofrów i bitej śmietany"

    --
    Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.