• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Wisnie w żelu -jak zrobić do słoiczka na zimę? Dodaj do ulubionych

  • 16.07.07, 15:08
    Kupuję takie od kilku lat albo w słoiczkach albo w puszkach a i w 1kg
    pudełkach z dość krótkim terminem przydatności do spożycia tak około 14dni.
    Ale nie potrafię zrobić takich :( A właściwie to w sezonie robię ale do
    zjedzenia od razu, a nie jako przetwory na zimę .Nie mam pojecia co miałoby
    być środkiem konserwującym skoro owoce nie są zbytnio słodkie, raczej
    kwaskowe? Mam akurat sporo wiśni i sporo tak kompotów jak i dżemów z nich,
    dlatego zamarzyłam o wiśniach w żelu .
    --
    "Jak na razie wygląda na to, że ochronie podlega tylko niepoczęte
    życie umysłowe posłów."
    Zaawansowany formularz
    • Gość: ania_m IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.07, 15:57
      poszukaj w galerii potraw w watku o gofrach. jest przepis na dokladnie takie
      wisnie :)
    • 17.07.07, 11:12
      Pozwalam sobie (choc to wbrew netykiecie) skopiować, bo wątków o gofrach jest
      dużo:


      Autorstwa Jacobiny:
      www.cincin.cc/index.php?showtopic=7403&hl=frużelina

      "Frużelinę robi się tak:

      1. Wiśnie (wydrylowane lub nie) wrzucasz do sokownika obficie posypujesz cukrem
      i
      robisz słodki sok.

      2. Drugą partię wiśni drylujesz

      3. Wlewasz sok wiśniowy do garnka i podgrzewasz, jeśli zdążył ci wystygnąć.
      Wrzucasz
      do niego dużo wydrylowanych wiśni.

      4. Bieżesz opakowanie żelfiksu dr Oetkera (taka torebka jak do budyniu) i
      czytasz na
      opakowaniu jak toto uzyć. Wsypujesz do garnka z sokiem i owocami mniej więcej
      połowę mniej żelfiksu niż pisza na opakowaniu. Czyli np jak pisza że całe
      opakowanie np
      na litr soku to dajesz tylko pół lub 3/4 opakowania. Po pierwsyzm razie sama
      sie
      zorientujesz czy wolisz bardziej ścisłą czy luźniejsza frużelinę. Jedno jest
      pewne - nie
      powinna mieć konsystencji mocno ściętej galaretki tylko takiego właśnie żelu.
      Przed
      podaniem i tak warto ją schłodzic w lodówce więc przy okazji nabierze jeszcze
      ściślejszej konsystencji.

      5.Dalej postępujesz jak na opakowaniu czyli o ile dobrze pamiętam to chwilkę to
      trzeba
      pogotować i fru do słoików. Wiśni nie wolno rozgotować ! Maja byc takie żywe.

      Efekt jest powalający . Słodka frużelina z kwaskowatymi całym wiśniami.
      Rewelacyjna do
      gofrów. Niestety raczej nie nadaje się do wypieków (ta kupna podobno tak) ale
      za to w
      wisienkach jest cała masa witamin.

      Ostrzegam! Idzie w biodra. Szczególnie w towarzystwie gofrów i bitej śmietany"

      --
      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.