Dodaj do ulubionych

Czy zupy są zdrowe?

IP: *.centertel.pl 07.11.07, 18:49
Czy uważacie, że zupy są zdrowe? Czy warto je jeść? Dużo osób uważa, że
niepotrzebnie tuczą itd. poza tym są praco i czasochłonne.
Edytor zaawansowany
  • aniutek 07.11.07, 18:57
    zupa zupie nierowna

    bez maki, smietany, ugotowana na chudym miesie czy lyzeczce masla z
    duza iloscia warzyw, bez klusek i odrobina kartofli/kaszy zupa
    bedzie zdrowa. i odwrotnie.
    --
    Change one person's mind.
    Change the world.
    www.serce-malwiny.pl/index.php
  • ba_nita 07.11.07, 18:58
    A zupy jarzynowe, owocowe, chłodniki? Czasochłonne?20-30 min... Niezdrowe?
    Tuczące? Co za bzdury.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • amused.to.death 07.11.07, 22:01
    zupy pracochłonne i czasochłonne???

    nigdy w życiu.
    No, może jakieś specjalnie wymyślne.
    Ale ja własnie dlatego gotuję zupy że są takie PROSTE i SZYBKIE:)))


    --
    That's not possible.
    (Jack Bauer, 24 season 7)
  • Gość: musli IP: *.wist.com.pl 07.11.07, 22:18
    wg mnie tak i to bardzo

    wiele słyszy sie o zdrowotnych własciwwosciach rosołu, a taki
    barszcz czerwony na kaca - no miod :)
    poza tym gorąca zupa koi nerwy, niektroe przypominają smaki
    dziecinstwa.

    Zupy warzywne to witaminowa bomba ( wszelkie jarzynowe, barszcze,
    szczawie )

    Nie widzę minusów. Tuczące? Kwestia przygotowania .
  • ba_nita 07.11.07, 22:33
    zdrowotnych tylko smakowe. Ewentualnie rozgrzewające.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • melolonta.melolonta 07.11.07, 22:46
    Dobry rosół (dobrze zrobiony) ma duże wartości zdrowotne. Wprawdzie rosołów (a
    ZWŁASZCZA MARCHEWKI Z ROSOŁU) nie lubię ale bronię bo jest czego bronić.
    M.
  • ba_nita 07.11.07, 23:13
    Tak chyba prościej niż lac wodę w stylu "bo tak"?
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • fettinia 08.11.07, 08:09
    Kura zawiera naturalny aminokwas zwany cysteina.Chemicznie produkowany
    acetylcystein pozyskiwany jest ze skory i pior kury.Lekarze stosuja ten lek do
    leczenia zapalenia oskrzeli i innych chorob drog oddechowych.
    Juz nie jest "bo tak"?:D
    zrodlo-"Heilkraft unserer Lebensmittel"
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • ba_nita 08.11.07, 10:37
    białkach, również roślinnych więc wynoszenie na piedestał wyjątkowej
    zdrowotności rosołu nadal do mnie nie przemawia chociaż jedną rzecz mogę
    podpowiedzieć. Ciekawe czy ktoś wpadnie na trop: osteoporoza...
    P.S.Niezbyt dobrze pamiętam jak zachowują się aminokwasy pod wpływem wysokich
    temperatur ale biorąc pod uwagę to, że są składnikami białka to...
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • fettinia 08.11.07, 10:40
    tego typu rozwazania nalezy juz zostawic naukowcom:D Cos jednak w tym musi byc
    skoro slawy na uniwersytetach sie tym zajmuja:)
    Nie wystawiam na piedestal,ale u nas sie sprawdza:)Placebo?;D
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • ba_nita 08.11.07, 11:30
    zup. A z osteoporozą chodzi o to, że powinno się go koniecznie gotować z kośćmi
    i dodać do niego kilka kropel soku z cytryny lub nawet octu. Prababcie i babcie
    dodawały domowy ocet jabłkowy. Cała dobroć z gotujących się kości przechodziła
    do wywaru tym samym zapobiegając zrzeszotnieniu kości. Nie bez kozery
    osteoporoza nie była znana bodajże jeszcze przed II w.ś.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • dzioucha_z_lasu 08.11.07, 14:00
    Osteoporoza nie była nieznana, tylko nie była diagnozowana, bo
    zwyczajnie takich badań nie prowadzono :) Poza tym - długość życia
    kobiet w tym czasie wpływała na iloś przypadków osteoporozy...
    Gotowanie kości nic tu do rzeczy nie ma. Natomiast rosół - ale taki
    prawdziwy, gotowany jak należy - długo, na prawdziwej, wiejskiej,
    łykowatej kurze ma właściwości lecznicze - działa rozgrzewająco,
    jest łatwoprzyswajalny, rozrzedza wydzielinę płucną, ułatwia
    odksztuszanie no i ma pewne właściwości wirusobójcze. Byle nie był
    tłusty i z torebki :D

    --
    ---------------
    "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!" by ggigus
    :-D
  • ba_nita 08.11.07, 14:30

    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • dzioucha_z_lasu 08.11.07, 14:40
    Ale pewnie do siły rosołu dochodzi też efekt placebo,
    najskuteczniejszy jeśli obie strony - i gotująca i spożywająca - są
    pewne, że ma zadziałać :D


    --
    ---------------
    "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!" by ggigus
    :-D
  • brumbak 08.11.07, 17:12
    ta napisał:

    > zup. A z osteoporozą chodzi o to, że powinno się go koniecznie gotować z kośćmi
    > i dodać do niego kilka kropel soku z cytryny l...Prababcie i babcie
    > dodawały domowy ocet jabłkowy. Cała dobroć z gotujących się kości przechodziła
    do wywaru tym samym zapobiegając zrzeszotnieniu kości. Nie bez kozery
    osteoporoza nie była znana bodajże jeszcze przed II potrzebującym.
    ........
    ciekawe ,że takie Przesądy Ludowe jeszcze funkjonuja w XXI wieku :)))
    szczególnie zabawna jest ta "dobroć" przechodząca z kości
  • Gość: lolka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 18:48
    brumbak napisał:
    ciekawe ,że takie Przesądy Ludowe jeszcze funkjonuja w XXI wieku :)))
    szczególnie zabawna jest ta "dobroć" przechodząca z kości

    To żadne przesądy, ocet jabłkowy rozpowszechnił w USA prof.Jarwis w XX w
    /1960r/.Ocet zawiera dużo potasu, ponadto fosfor, chlor, wapń, magnez, żelazo,
    krzem, siarkę i in.Działa leczniczo i zapobiegawczo w reumatyzmie,
    przeziębieniach , zaburzeniach trawiennych,przy katarze siennym, na rany i
    zwichnięcia, medycyna naturalna przetestowała przez wieki działanie octu ,
    zawiera ok. 50 biopierwiastków i reguluje równowagę kwasowo-zasadową,
    neutralizuje toksyczne działanie nadmiaru białka, uodparnia na infekcje /kuracja
    profil. 2-4 łyżeczki octu, 2 łyżeczki miodu na pół szkl.ciepłej wody/.Nie
    wskazany jedynie wrzodowcom.
    Wiejskie gospodynie dawały ocet ptactwu domowemu, lepiej rosły i miały lepsze
    mięso, tak samo krowy.
  • brumbak 13.11.07, 20:20
    ość portalu: lolka napisał(a):

    > To żadne przesądy, ocet jabłkowy rozpowszechnił w USA prof.Jarwis w XX w
    > /1960r/.Ocet zawiera dużo potasu, ponadto fosfor, chlor, wapń, magnez, żelazo,
    > krzem, siarkę i in.Działa leczniczo i zapobiegawczo w reumatyzmie,
    > przeziębieniach , zaburzeniach trawiennych,przy katarze siennym, na rany i
    zwichnięcia, medycyna naturalna przetestowała przez wieki działanie octu ,
    zawiera ok. 50 biopierwiastków i reguluje równowagę kwasowo-zasadową,
    > neutralizuje toksyczne działanie nadmiaru białka, uodparnia na infekcje
    ...........
    prezentujesz kolejny przesąd ludowy ...
    ale przede wszystkim nie o ocet chodziło w wypowiedzi wyżej
    ale o "dobroć z kości" uwalnianą przy pomocy soku z cytryny- taki absurd
    --
    ocet jabłkowy - jeżeli juz o nim tu wspominamy - nie moze powodowac takich
    cudownych efektów jak podane w poście ponieważ:
    a/ nie spośywa się go w ilościach które spowodowałyby jakieś istotne zmiany w
    cechach zdrowotnych diety
    b/ nie jest lekiem
    c/ zawiera tylko nieznaczne ilości składników mineralnych
    jezeli coś zawiera w obfitosci - to ..wodę ,
  • jagoda85 15.11.07, 22:29
    Dokładnie tak. Właśnie czytałam to w książce Annemarie
    Colbin "Osteoporoza, Jak leczyć ją dietą". Autorka pisze o tym
    sposobie gotowania zup, ale nie tylko rosołu. Poleca gotowanie
    wszelkich zup na kościach, tym sposobem. Gotowanie powinno trwać
    dość długo, aby wapno znajdujące się w kościach mogło przejść do
    wywaru.
  • brumbak 16.11.07, 19:22
    jagoda85 napisała:

    > Dokładnie tak. Właśnie czytałam to w książce Annemarie
    > Colbin "Osteoporoza, Jak leczyć ją dietą". Autorka pisze o tym
    > sposobie gotowania zup, ale nie tylko rosołu. Poleca gotowanie
    > wszelkich zup na kościach, tym sposobem. Gotowanie powinno trwać
    > dość długo, aby wapno znajdujące się w kościach mogło przejść do
    > wywaru.
    .............
    zupełnie nie tak ..
    zupa , ktora poleca p.Colbin jako dostarczająca dużo wapnia to zupa z
    rozgotowanego w całości karpia-
    ale p.Colbin poleca tez zupełnie ine , np calkowqicie roslinne dania o
    wysokiej zawartosci wapnia: np.

    Here's a calcium rich recipe:

    GREENS WITH GARLIC AND SESAME SEEDS

    1 lb mustard greens, turnip tops, kale, or broccoli rabe 2 cloves garlic 1 T
    extra virgin olive oil pinch sea salt dusting of nutmeg 1/4 c. sesame seeds, toasted

    1. Wash and pick over the greens. Boil 2 qts. of water in a large pot, add
    the greens, and cook uncovered for 10-15 minutes. Drain and chop coarsely.

    2. Mince garlic.

    3. In a skillet, heat the oil, add the garlic for 30 seconds, then add the
    chopped greens. Cook over a low flame, stirring occasionally. Sprinkle a pinch
    of salt and nutmeg over the greens. Serve hot, garnished with toasted sesame
    seeds. Serves 3-4.


    Pani Colbin swe poglądy na temat osteoporozy i odzywiania przedstawiła m.in
    tu:
    www.natural-connection.com/kitchen/chefs_corner/annemarie_colbin/calcium.html
    wqg niej tylko 13 % przypadków osteoporozy jest spowodowana
    niedostarczaniem odpowiedniej liosci wapnia - pozostałe przypadki to bledy
    zywieniowe wskazane w jej artykule
    mysle ,ze jest tam sporo rozsądnych uwag
    --
  • jagoda85 16.11.07, 21:24
    Annemarie Coblin "Osteoporoza- Jak leczyć ją dietą", rozdział 8
    pt. "Przepis na mocne kości". Cytuję "Kiedy robisz wywary na
    kościach, zawsze dodaj łyżeczkę od herbaty octu, lub pół szklanki
    wina na każde półtoralitra wody, aby wapń i inne minerały z kości
    przeszły do wywaru(kiedy przyrządzasz wywar z warzyw nie musisz tego
    robić)".
  • brumbak 18.11.07, 15:56
    agoda85 napisała:

    > Annemarie Coblin "Osteoporoza- Jak leczyć ją dietą", rozdział 8
    > pt. "Przepis na mocne kości". Cytuję "Kiedy robisz wywary na
    > kościach, zawsze dodaj łyżeczkę od herbaty octu, lub pół szklanki
    > wina na każde półtoralitra wody, aby wapń i inne minerały z kości
    > przeszły do wywaru.
    ,,,,,,,,,,,,,
    temat osteroporozy jest znacznie znacznie szerszy
    - rozdział własnie mówi o tych wazniejszych rzeczach
    ta zupa jest praktycznie bez znaczenia.

    A ty jak często robisz zupy z octem ?
    Co do innych podobnej wartosci Porad Naszych Babc trzeba dodać
    niewatpliwie obgryzanie ścian malowanych wapnem.To powszechna kiedyś praktyka.
    Inny możliwy i podobnie skuteczny sposób do dodanie do zupy kawałka kredy
    szkolnej( najlepiej rozdrobnionej w moździerzu) i pół łyżeczki cytryny.


  • fettinia 07.11.07, 22:46
    Chyba,ze jest to esencjonalny rosol z kury:)Wtedy ma wlasciwosci zdrowotne:)
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • ba_nita 07.11.07, 23:13

    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • dzioucha_z_lasu 08.11.07, 14:03
    Fuj, takim czymś to nawet zatruć się można.. :D


    --
    ---------------
    "Bo cukier rafinowany to cukier STĘŻONY!" by ggigus
    :-D
  • brumbak 08.11.07, 21:41
    ettinia napisała:

    > Chyba,ze jest to esencjonalny rosol z kury:)Wtedy ma wlasciwosci zdrowotne:)
    --
    Raczej nie ma.Przynajmniej nie ma przeslanek by miał.
    na pewno rosół nie jest wiele lepszy niż kura z której go przygotowano

    strona nutritiondata dostarcza wielu precyzyjnych informacji o odzywczych
    i zdrowotnych (lub nie) cechach danego pokarmu
    gotowana kura ma m,.inn negatywne właściowosci przeciwzapalne (minus 113)
    porównajcie np, z siemieniem lnianym , które ma wybitne dodatnie cechy
    przeciwzapalne (plus 823)

    wynikałoby z tego ,że może lepiej choremu podać zupkę na siemieniu
    lnianym :))

    www.nutritiondata.com/facts-C00001-01c20p1.html
    www.nutritiondata.com/facts-C00001-01c20CH.html
  • ba_nita 18.11.07, 16:06
    Jak już coś piszesz to kieruj się logiką. Zupę Z siemienia lnianego a nie na, bo
    na to możesz serwować B***k.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • Gość: setorika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 23:29
    Ja gotuję zupy głownie na wywarach warzywnych, tudzież bulionach sypkich Knorra.
    Przy kapuśniaku się łamię i dodaję żeberka i kawałek wędzonki.
    Ostatnio Pani w mięsym dziwiła się bardzo, że nie chcę schabu z kością, bo kość
    przecież na zupę. A mnie się słabo robi jak widzę szumowiny i powiedziałam jej,
    ze ja zup na kosciach nie gotuję. Pani w miesnym popatrzyła na mnie jak na
    kosmitę :) -
  • Gość: senin IP: *.for.connect.net.au 08.11.07, 10:48
    Gość portalu: setorika napisał(a):

    > Ja gotuję zupy głownie na wywarach warzywnych, tudzież bulionach
    sypkich Knorra
    > .
    > Przy kapuśniaku się łamię i dodaję żeberka i kawałek wędzonki.
    > Ostatnio Pani w mięsym dziwiła się bardzo, że nie chcę schabu z
    kością, bo kość
    > przecież na zupę. A mnie się słabo robi jak widzę szumowiny i
    powiedziałam jej,
    > ze ja zup na kosciach nie gotuję. Pani w miesnym popatrzyła na
    mnie jak na
    > kosmitę :)

    rzecz nie wtym, czy zkoscia czy bez kosci

    rzecz w tym,czy warzywa wciaz maja swoje wlasnosci odzywcze,czy zupa
    zapackana maka do niemozliwosci i zatluszczona smietana...cala
    reszta jest drugorzedna
  • vandikia 08.11.07, 10:45
    Zupy są chyba najmniej praco i czasochlonna potrawa.
    No chyba, ze wymyślne zupy kremy itd.. ale na codzien to ja raczej
    robie rosol,pomidorowa, ogorkową, zwykla warzywna smieciuche..
    wstawiasz, myjesz, obierasz, kroisz warzywa, zaprawiasz.. zadna
    trudnosc.
    Zupy sa zdrowe i dobre i mysle, ze przywracają rownowage w żołądku..
    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • pani.serwusowa 08.11.07, 11:07
    Zupa krem nie jest wymyslna - oprocz bulionu potrzebujesz 2
    skladniki miksujesz, doprawiasz, robisz kleksa ze smietany lub
    polewasz oliwa (niekoniecznie), posypujesz przyprawami
    (niekoniecznie) i gotowe :)

    Ja zupy uwielbiam jesc i robic, ciagle szukam nowych przepisow,
    ciagle mi malo ;) Nie uwazam, zeby zupy byly niezdrowe, czaso i
    pracochlonne.
    --
    So why do witches burn?
    ...Because they're made of wood...?
  • niedzwiedzica_sousie 08.11.07, 11:17
    mogłabyś dać ze dwa ulubione przepisy na zupy? mój mąż jest
    zupiarzem i też ciągle zupy gotuję, chętnie bym przejęła jakiś
    sprawdzony przepis
    --
    no i co by tu wpisać?
  • pani.serwusowa 08.11.07, 11:44
    Moj chlopak to tez totalny zupiarz, potrafi jesc zupy az peka z
    najedzenia. Co dziwne tylko zupami sie tak zapycha, inne obiady
    zjada przyzwoicie ;)

    Moj zdecydowany nr.1 wsrod zup ostatnio to zupa z fasoli i chorizo.

    Puszka pomidorow bez skory
    peto chorizo
    Puszka fasoli bialej
    2 kawalki selera naciowego
    por
    sol, pieprz
    nieco bulionu

    Chorizo kroisz na plasterki i smazysz bez tluszczu w garnku. Kiedy
    wytopi sie paprykowy tluszcz dodajesz pokrojone: por i seler. Fasole
    odcedzasz, polowe odstawiasz na bok, druga dajesz do pojemnika, w
    ktorym bedziesz ja miksowac blenderem. Do fasoli przeznaczponej na
    przemial ;) dodajesz puszke pomidorow i miksujesz na gladka mase.
    Cala fasole dodajesz do chorizo z warzywami, zalewasz masa fasolowo -
    pomidorowa, jesli za geste, uzupelniasz bulionem, do gestosci,
    ktora Tobie odpowiada. Przyprawiasz sola i swiezo zmielonym
    pieprzem. Zupa jest smaczna, bardzo sycaca i slicznie pachnie.

    Nastepnym razem fasole zastapie ciecierzyca z puszki.
    Tu propozycja zupy z ciecierzyca, moja improwizacja, zanim wpadl mi
    w rece przepis, ktory podalam powyzej:
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,915287,2,34.html
    Inne zupy, ktore ostatnio jadamy z powodu zimna na dworze, sa na
    bazie bulionu robionego na modle chinska. Zajrzyj do tych linkow:
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,927711,2,17.html
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,920432,2,28.html
    Jesli nie lubicie krewetek, spokojnie daj kurczaka, albo
    wieprzowine.

    --
    So why do witches burn?
    ...Because they're made of wood...?
  • niedzwiedzica_sousie 08.11.07, 12:12
    gdzie kupię to chorizo? i jak to się czyta?
    --
    no i co by tu wpisać?
  • sabrossa 08.11.07, 12:15
    sprawdź w PiP albo w Almie. W PiP widziałam ze dwa tyg. temu
  • niedzwiedzica_sousie 08.11.07, 14:51
    dzięki, zobaczę w PiP
    --
    no i co by tu wpisać?
  • pani.serwusowa 08.11.07, 12:22
    Juz Ci odpowiedziano gdzie kupic i jak sie czyta. Dodam tylko, ze to
    pyszna, hiszpanska kielbasa, mocno paprykowa. Nie mam pojecia ile
    kosztuje w Polsce, jesli uznasz, ze za droga, albo jej nie
    znajdziesz, zastap ja dobra gatunkowo kielbasa i dodaj sporo papryki
    w proszku podczas smazenia. Jakis zamiennik to bedzie, choc juz nie
    bedzie to ten smak.
    --
    So why do witches burn?
    ...Because they're made of wood...?
  • niedzwiedzica_sousie 08.11.07, 14:52
    wiesz, myślę, że pętko nie moze kosztować więcej niż 20-30 zł, więc
    raz na jakiś czas można se fundnąć :)
    --
    no i co by tu wpisać?
  • setorika 08.11.07, 20:38
    Na Dolnym Śląsku w sieciach sklepów mięsnych Tarczyński i tamgdzie sprzedają ich
    produkty
    --
    O czym śni Jadwiga
    Nikt porządny nas nie chciał, więc rządzą nami zasrańcy! - Trainspotting.
  • fettinia 08.11.07, 17:23
    Sprobuje i dam znac:)My rowniez uwielbiamy zupy:)
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • ba_nita 08.11.07, 13:04

    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • pani.serwusowa 08.11.07, 13:14
    Wlasnie mialam napisac, ze w kwestii zup posilkowalam sie
    poradnikiem wyslanym przez Banite, okazal sie bardzo pomocny,
    szczegolnie, gdy gotowalam zupy tradycyjne - kapusniak, krupnik :))
    --
    So why do witches burn?
    ...Because they're made of wood...?
  • vandikia 08.11.07, 11:35
    kurde ale ja mam przepisa taki na dyniowy krem i juz sie za niego
    biore od ho ho.. i z tego co widze jest dosc pracochlonny :)
    w porownaniu z zupa ogorkową czy pomidorową mozna powiedziec, ze
    kremy chociazby przez miksery - ich wyciaganie, skladanie, mycie
    itd.. sa bardziej niz zwykle zupy pracochlonne :)
    --
    nie obawiaj się śmierci,
    obawiaj się niespełnionego życia
  • niedzwiedzica_sousie 08.11.07, 12:12
    kup sobie blender!
    --
    no i co by tu wpisać?
  • pani.serwusowa 08.11.07, 12:24
    Reczny blender wyciagam z szuflady i miksuje zupe w garnku :) Do
    mycia mam AZ blender :)
    --
    So why do witches burn?
    ...Because they're made of wood...?
  • aiczka 08.11.07, 11:49
    Myślę, że zupy są mniej więcej tak samo zdrowe jak inne potrawy ^_^.
    Ich zaletą jest raczej niska pracochłonność (w naszym dwuosobowym gospodarstwie
    garnek zupy wystarcza na trzy obiady). Tryb życia sprzyja u nas raczej
    niedożywieniu (praca, sprawy po pracy, dojazdy, pośpiech mało czasu/siły na
    skomplikowane gotowanie) niż tuczeniu, więc zupy robimy "bogate" - zdecydowanie
    na mięsie, z dużą ilością "śmieci". Stanowią dobre urozmaicenie naszego menu.
  • sabrossa 08.11.07, 12:08
    na wywarze z jarzyn (wyjątek stanowią: żurek, grochówka, kapuśniak, krupnik).
    Wywar gotuję około 1 godziny, co w dni powszednie może być kłopotliwe - w
    związku z tym gotuję go większą ilość i zamrażam. Później to już rzeczywiście
    tylko 30-40 minut i gotowe.
    Nie ma to jak zupa-krem ze szpinaku z jajcem z wolnego chowu.. mmmm :)
  • ba_nita 08.11.07, 12:50

    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • sabrossa 08.11.07, 12:53
    więc radzę sobie jak wyżej :)
  • aiczka 09.11.07, 16:45
    > Wywar gotuję około 1 godziny, co w dni powszednie może być kłopotliwe
    Dlatego u nas się gotuje zupę "na dzień następny" ^_^
  • lasmarek 09.11.07, 19:46
    nie tylko zdrowe ale i pyszne. moja ulubiona to ogorkowa
  • saiss 09.11.07, 21:15
    U nas w domu nie gotuje się zup na mięsie - dwie wegetarianki kontra jeden
    mięsożerca, musiał się poświęcić ;) - raz na jakiś czas gotuje się masę wywaru z
    warzyw, mrozi w porcjach i zużywa. Więc pracochłonność odpada. Do wywaru dorzuca
    się warzywa, włącza gaz i jest zupa. Nic nie trzeba mieszać, pilnować itp. Więc
    czasochłonność też odpada.
    A z kalorycznoscią to jest tak, ze nawet sałatka moze być tucząca, jak się ją
    odpowiednio skomponuje. Czysta jarzynowa zupa raczej nie ma w sobie potencjału
    równego ciezarówce pączków...
    --
    "Horror, pornografia i zoofilia" (©Brunosch)
  • zona_jarka 15.11.07, 06:33
    To nie istotne, ważne aby po zupie być nadal zdrowym.

    najbardziej zdrowa, zupa rzepowa....
  • westina 16.11.07, 20:39
    Zupy sa zdrowe. Sa praco i czasochlonne ale nie ma nic lepszego niz zupa
    ugotowana ze zdrowych produktow, bez dodatku niepotrzebnych tluszczow i ukrytych
    bomb kalorii.:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.