Dodaj do ulubionych

jaki gatunek wina najlepiej dodać do bigosu?

19.12.07, 20:30
Edytor zaawansowany
  • felinecaline 19.12.07, 20:43
    Sylvaner albo Gewurztaminer albo Riesling. W kazdym razie biale
    wytrawne.
    Moznaby i czerwone wytrawne, ale spowoduje sciemnienie kapusty.
  • ba_nita 19.12.07, 20:46
    ma być ciemno czerwony wpadający w brąz. Dodanie białego wina to herezja.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 19.12.07, 21:33
    Tez tylko czerwone. Mysle ze wiekszosc bialych nie wytrzymuje z
    mocnym smakiem bigosu/kapusty. Tak mi przychodzi do glowy ze nigdy
    nie dodalem wina typu Madeira/Porto (oczywiscie w mniejszych
    ilosciach), ciekawe jak by to wyszlo?
  • jacek1f 19.12.07, 21:45
    my z czego innego jednak... Wytrawne daje mocniej smak niz słodkie.
    A porto szkoda po prosu.
    Lepiej kontrolowac bigos miodem lub cukrem ...

    Z bialym... chyba tylko bardzo mloda kapusta wytrzyma i zyska.

    Jednak charakterne czerwone.
    :-0
  • Gość: chwileczka IP: 205.193.50.* 19.12.07, 20:46
    Bigos powinnien byc ciemny, czerwone wino jak najbardzej moze byc.
  • poszukiwaczarmi 26.12.07, 01:23
    Te alzackie wina (z czego drugie i trzecie - genialne i moje ulubione) będą
    pasowały do alzackiej kapusty choucroute (zwłaszcza riesling), która z bardzo
    ogólnego założenia przypomina polski bigos, bo jest z kapusty i ma kiełbaski i
    mięsa. Polski nasz bigos ma jednak zgoła inny charakter i te, skądinąd świetne
    wina, chyba w nim się nie odnajdą
    --
    Moja strona: poszukiwaczesmaku.pl
  • Gość: Maja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 20:50
    Bigos z dodatkiem wina ma specyficzny smak.Mnie osobiście nie
    smakuje.Lubię wina ale jako dodatek w kieliszku.Mam znajomych którzy
    wino dodają prawie do wszystkiego co gotują.Do bigosu czerwone
    wytrawne lub półwytrawne.
  • Gość: dziewczynazbagien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 22:25
    zasanawiałam się czy pasuje lepiej np Cabernet Sauvignon, czy merlot
    na przykład, bo mam to pierwsze chilijskie i pisze ze dominują w nim
    aromaty truskawek jest tez nuta wanili wiec tego na pewno nie dodam.
    chyba bigos zostanie bez wina ale i tak jest pyszny.pozdrawiam:-)
  • jacek1f 19.12.07, 22:42
    te wanilie i truskawki..:-)))

    Po 3 minutach w gotowaniu nie ma znaczenia czy maja nute cynamonu,
    porzeczki czy tulipana z rodzynką - uwierz.
    Mocne czerwone wino daje kolor i aromat WINA w calosci potrawy czyli
    w jakichs 15-25 proc...

    :-)
  • pinkink3 19.12.07, 22:45
    W mojej okolicy kiszona kapusta nie jest zbyt popularna totez kupuje
    to, co jest.
    Ostatnio trafilam na niemiecka kapuste kiszona z dodatkiem renskiego
    wina. Moze to bedzie dla Ciebie jakas wskazowka, bo kapucha jest
    bardzo smaczna, choc w puszce, a nie z beczki;))


  • Gość: Gosc987 IP: *.pools.arcor-ip.net 19.12.07, 23:49
    Wino nie powinno dodawać się bezpośrednio do bigosu, w winie powinno dusić się
    mięso i tu dodaje się czerwone wytrawne.
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 19.12.07, 22:45
    To ze pisze np. o wanilii to traktuj to z przymrozeniem oka. Sa to
    bardzo subtelne zapachy/smaki ktorych nawet mozesz nie
    zidentyfikowac. W czasie gotowania wiekszosc z nich i tak jest
    neutralizowana przez bigos. Chodzi raczej o ta kombinacje wytrawnego
    czerwonego wina z kapusta i bardzo dlugie gotowanie w tym przypadku.
    Osobiscie dodalbym Merlot, ajuz na pewno to 'gorsze'.
    Pzdr
  • westina 19.12.07, 22:50
    zadnego. dodajesz juz przyprawy i grzyby. Wystarczy.
  • qubraq 19.12.07, 23:11
    Jesli wolno kontrowersyjnie to ja bym dobre wino - jak mowia dobrzy
    tutejsi ludzie - wypil a sprobowal dokwasic do smaku bigos zakwasem
    buraczanym - ktory jest przeciez jak wino tyle ze smaczniejszy...bo
    z czosnkiem i tym wszystkim co Jacek i Jarek dodają do zakwasu!
    jakos cierpki smak wina nie komponuje misie w potrawie z bigosem;
    jako popitek to i owszem ale nie do srodka... :-)
    Stary obyczaj nakazuje redukowac podsmazaną bigosowa kapuste na
    zezloconej cebuli czerwonym winem wytrawnym - ja osobiscie podlewam
    w ostatniej fazie winem różanym lekko deserowym a redukuje patelnie
    jakims destylatem z wypalaniem alkoholu tak zeby "balsam" pozostal w
    resztkach wina...
  • ba_nita 19.12.07, 23:49
    Jak ją dosalam "na oko" to inaczej, jak zestaw taki to a taki mięs to zaś
    inaczej. Qrczę - to zależy od wszystkiego...:/ Ale dzięki temu mój bigos czy
    Twój jest inny od bigosu Jacka - y o tło chodzi.)))
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • Gość: ela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 12:57
    pod koniec gotowania do bigosu dolewa sie pól szklanki wytrawnego czerwonego wina
  • aga10000 20.12.07, 13:30
    W życiu do bigosu wina nie dodawałam. Bigos to mocna, aromatyczna potrawa,
    mająca sama w sobie dużo "życia". Moim zdaniem winu tam nie uda się przebić
    (zwłaszcza po 3 dniach podgrzewania, niezbędnych do pełnego rozwinięcia smaku)
    przez smaki kapusty, grzybów, śliwek, mięsa... Wg. mnie tylko czysta wódka.
    Howgh, AGA
  • ba_nita 20.12.07, 13:40

    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • aga10000 20.12.07, 13:59
    Ba_nito, nie rozumiem. Owszem, w Panu Tadku jest o bigosie, bodajże w księdze
    IV, ale tam nic chyba nie ma o "specjalnych" dodatkach??? Owszem, przed, to
    sobie chyba popili, ale co? Nie pamiętam.AGA
  • coralin 20.12.07, 16:39
    Ba-nito to Ty raczej odświez sobie lekture. Żenujące jest zwracanie komuś uwagi,
    gdy nie ma sie pojecia o czym sie pisze. Nie wiadomo czym popijano w Panu
    Tadeuszu bigos, ale pewnie raczej wódka jak juz, bo kilka wersów przed opisem
    bigosu Sędzia otwiera butelki z wódką. O bigosie z Pana Tadeusza dowiadujemy
    sie, ze najlepszy jest z kapusty kiszonej, dobrych mięsiw i musi dłuuugo gotować
    sie. Mickiewicz nie wspomina o żadnych konkretnych przyprawach i dodatkach,
    które na pewno były, bo zapach cudowny.
  • ba_nita 26.12.07, 11:34
    piszesz i zaprawdę powiadam Ci - zerknij do "Pana Tadeusza" bo pamięć literacką
    masz dość krótką. Z szacunkiem kłaniam się nisko (zgięło mnie ze śmiechu).
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • coralin 26.12.07, 13:39
    Poproszę zatem wersy i cytaty z Pana Tadeusza, w których jest mowa o winie do
    bigosu:))Bzdury piszesz i nie potrafisz przyznać sie do błędu.
  • coralin 26.12.07, 13:43
    Sędzia otworzył puzderko zamczyste,

    W którym rzędami flaszek białe sterczą głowy;

    Wybiera z nich największy kufel kryształowy

    (Dostał go Sędzia w darze od księdza Robaka),

    Wódka to gdańska, napój miły dla Polaka;

    "Niech żyje! krzyknął Sędzia, w górę wznosząc flaszę,

    Miasto Gdańsk, niegdyś nasze, będzie znowu nasze!"

    I lał srebrzysty likwor w kolej, aż na końcu

    Zaczęło złoto kapać i błyskać na słońcu.



    W kociołkach bigos grzano; w słowach wydać trudno

    Bigosu smak przedziwny, kolor i woń cudną;

    Słów tylko brzęk usłyszy i rymów porządek,

    Ale treści ich miejski nie pojmie żołądek.

    Aby cenić litewskie pieśni i potrawy,

    Trzeba mieć zdrowie, na wsi żyć, wracać z obławy.



    Przecież i bez tych przypraw potrawą nie lada

    Jest bigos, bo się z jarzyn dobrych sztucznie składa.

    Bierze się doń siekana, kwaszona kapusta,

    Która, wedle przysłowia, sama idzie w usta;

    Zamknięta w kotle, łonem wilgotnym okrywa

    Wyszukanego cząstki najlepsze mięsiwa;

    I praży się, aż ogień wszystkie z niej wyciśnie

    Soki żywne, aż z brzegów naczynia war pryśnie

    I powietrze dokoła zionie aromatem.



    Bigos już gotów. Strzelcy z trzykrotnym wiwatem,

    Zbrojni łyżkami, biegą i bodą naczynie,

    Miedź grzmi, dym bucha, bigos jak kamfora ginie,

    Zniknął, uleciał; tylko w czeluściach saganów

    Wre para, jak w kraterze zagasłych wulkanów.
  • coralin 26.12.07, 13:45
    Teraz poproszę o fragment z winem do bigosu z Pana Tadeusza, bo jak widzisz
    pamiec miałam niezłą (Sedzia z wódka i opis bigosu pamietałam dobrze, pisałam
    pare dni temu).
  • aga10000 26.12.07, 13:50
    Przyznam, że bardzo jestem ciekawa odpowiedzi Ba_nity. Podziwiam Twój upór w
    drążeniu tematu, ja sama odpuściłam. Co się będę denerwować. Pozdrawiam i
    spokojnych Świąt życzę - AGA.
    P.S. A może jeszcze w którymś miejscu jest o bigosie? Ja osobiście nie pamiętam.
  • coralin 26.12.07, 13:59
    aga10000 napisała:


    > P.S. A może jeszcze w którymś miejscu jest o bigosie? Ja osobiście nie pamiętam


    Mozliwe, dlatego grzecznie poprosiłam Banitę o wersy i cytaty.
  • ba_nita 26.12.07, 15:26
    pierwodruku.Po raz kolejny nie będę się w tym wątku wupowiadał. Po prostu.
    --
    Nie mam zamiaru chodzić gdzieś wcześniej , jeśli mogę się w tym miejscu znależć
    później.
  • coralin 26.12.07, 15:49
    Szkoda, ze nie umiesz sie przyznać, że czasem nie wiesz o czym piszesz, a
    próbujesz sie popisać. Nie będziesz sie wypowiadał, bo prócz dobrych rad(kup
    sobie reprint, odśwież sobie lekture itp.) nie masz argumentów.
  • Gość: gość IP: *.gprs.plus.pl 26.12.07, 16:05
    a to raczej fatalny dodatek do bigosu. Tu chyba Wieszcz dał ciała...
  • coralin 26.12.07, 16:20
    Ale tu nie jest wprost napisane, że popijali tym bigos. Te fragmenty z
    rozlewaniem trunku występuja bezpośrednio przed podaniem bigosu. To określenie
    likwor sugeruje słodycz. Nie mam pojęcia co to. Dzieki za info:)
  • coralin 26.12.07, 17:20
    Przeczytałam co to ta Goldwasser i pisza, że to smak z przewagą anyżku czyli
    jednak jako aperitif niezły:) Sam anyżek rewelacyjnie działa na układ trawienny
    wiec wszystko logiczne.
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 20.12.07, 17:56
    Dobra, ale wlasciwie co chesz osiagnac dodajac gorzaly, ktora nie ma
    smaku?
  • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 18:15
    wino dodaje szlachetnosci tej potrawie,jeszcze jak dorzucisz kilka pokrojonych
    suszonych sliwek, to bogos ma niepowtarzalny smak
  • poszukiwaczarmi 26.12.07, 01:39
    Pytanie, czy rzeczywiście wina dodawać do bigosu - polskiej kapuścianej dumy
    narodowej? Biorąc pod uwagę, że naszemu krajowi przyszło leżeć w strefie wpływów
    wódki, co zresztą chętnie potwierdzają jego obywatele nabywając gorzałkę i ją
    spożywając w ilościach znacznie większych niż średnia europejska - wprowadzanie
    wina do bigosu to nic innego jak bigos :) Bardzo silne smaki, uporczywe i
    długotrwałe gotowanie, zamrażanie, odgrzewanie, zjadanie go na pograniczu
    rozkładu - tutaj chyba wino nie odnajdzie się wcale. Padły tu różne propozycje,
    m.in. świetnych alzackich białych win - rieslinga i gewurztraminera. To moje
    najukochańsze wina, Alzatczycy dodali by ich pewnie do ich wersji dania z
    kiszonej kapusty, kiełbas i mięs: choucroute, ale alzacki choucroute to
    całkowicie inne danie od naszego bigosu, te eleganckie i aromatyczne wina do
    polskiego bigosu nie będą pasować. Podobnie rzecz się ma z reńskimi - Niemcy,
    owszem, kiszą kapustę i duszą ją potem, dodają jakiegoś lekkiego reńskiego wina,
    ale Niemcy nie gotują bigosu. Padały też na forum Merlot i C. Sauvignon - hm, no
    chyba gdybym musiał dodać wino do bigosu, to dodałbym własnie jakieś czerwone.
    Tyle że wracam do tego, co rzekłem na początek: Polska znajduje się w strefie
    wódki. Dlatego bigos zrobiłbym tak, jak należy, ale bez alkoholu, za to do
    bigosu podałbym butelkę zimnej wódki. I tak to chyba było także i w Panu
    Tadeuszu, gdzie siwuchę lano i bigos wcinano :)
    --
    Strona miłośników smaku - poszukiwaczesmaku.pl
  • Gość: x IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 26.12.07, 01:55
    które będę pił w trakcie jedzenia danej potrawy.
  • Gość: ania_m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.07, 13:53
    generalnie jest to dobra zasada, ale w przypadku bigosu jest to raczej
    niekonieczne. no i gdyby przszlo mi pic taki np chateau mouton rotschild, to tym
    bardziej nie ;)
  • coralin 26.12.07, 16:25
    Wiedziałam, że złość nie pozwoli Ci sie nie odezwać:)
  • krzysztof_wandelt 26.12.07, 16:46
    nie znaczy, że jest identyczny z pierwszym wydaniem z 1834 - mozna
    go zdobyc i to szybko, ale PO CO?!
    jesli chodzi o likwory i słodkosci to przeczytajcie co ma do
    powiedzenia znawca tematu Dr Grzegorz Russak:

    "Bigos - tradycyjna dla kuchni polskiej i litewskiej potrawa z
    kapusty i mięsa, prawdopodobnie "importowana" do Polski przez króla
    Władysława Jagiełłę, który serwował tę potrawę w czasie
    organizowanych przez siebie polowań.
    ...
    Sposobów przygotowywania bigosu i jego odmian jest sporo. Wszystkie
    opierają się na tych samych, zasadniczych składnikach, różniąc się
    jedynie niektórymi dodatkami i kolejnością ich dodawania.
    Podstawowymi składnikami bigosu staropolskiego jest drobno
    szatkowana kapusta kiszona, kapusta świeża, (niekiedy używa się
    tylko kiszonej), różne gatunki mięsa i wędlin, suszone grzyby,
    suszone śliwki, cebula i przyprawy. Całość należy dusić tak długo
    jak się da (czym dłużej, tym lepiej), najlepiej z przerwami przez
    kilka dni. W czasie duszenia można podlewać wytrawnym czerwonym
    winem, co bardzo podnosi smak bigosu. Potrawa po przyrządzeniu
    powinna mieć konsystencję "gęstej brei" koloru ciemnego brązu i po
    podaniu na talerz nie powinna z niej wyciekać woda. Powinna mieć
    pikantny, lekko kwaskowo-słodkawy (ale nie przesadnie) smak i mieć
    silną woń wędzonki, śliwek, i ew. dziczyzny.
    Według staropolskiej tradycji do bigosu, w celu uszlachetnienia
    smaku, należy pod koniec gotowania dodać miodu (około łyżki na duży
    garnek potrawy) lub słodkiego, aromatycznego wina - n.p.malagi. Smak
    bigosu zależy w dużym stopniu od ilości, jakości i różnorodności
    gatunków dodanych mięs i wędlin. W staropolskiej kuchni zużywano do
    bigosu pozostałe resztki szlachetnych pieczeni i wędlin, które
    bardzo podnosiły smak potrawy. Bigos staropolski przyrządzany był
    zawsze bez zasmażki i bez dodatku koncentratu pomidorowego,
    nieznanego w kuchni staropolskiej.
    Niektórzy dodają też do bigosu kminek, majeranek, ziele angielskie,
    śliwki suszone lub śliwki wędzone, czerwone wino i koncentrat
    pomidorowy. W zgodzie z tradycją będzie dodanie powideł śliwkowych.
    Według wielu przepisów mięsa powinno być wagowo tyle samo, co
    kapusty. Bigos można też robić wyłącznie z kapusty kiszonej, bywa
    jednak wtedy często zbyt kwaśny. Aby temu zapobiec, należy kapustę
    kiszoną przepłukać pod bieżącą wodą lub nawet wstępnie obgotować.
    Bigos, jako jedno z nielicznych dań nie traci walorów smakowych przy
    wielokrotnym odgrzewaniu, a wręcz przeciwnie, po każdym kolejnym
    odgrzaniu coraz lepiej się "przegryza". Pomiędzy odgrzewaniami można
    bigos przemrozić, np. trzymając zimą za oknem, co również pozytywnie
    wpłynie na jego smak. Odgrzewając bigos powinno się lekko podlewać
    czerwonym, wytrawnym winem, co wzbogaca jego winno-kwaskowy smak i
    aromat.
    W kuchni staropolskiej, zwłaszcza na polowaniach, znany był bigos z
    wiwatem, polegający na ogrzewaniu przygotowanej wcześniej potrawy w
    garnku z pokrywką szczelnie przylepioną ciastem.
    Głośne '"wystrzelenie" pokrywki, pod wpływem ciśnienia, oznaczało
    gotowość potrawy do spożycia.
    Tradycyjnie bigos je się z chlebem i popija wódką. Podobno pasują
    też do niego kwaskowe wina białe takie jak Riesling.
    Warianty bigosu
    bigos litewski - kapustę kiszoną zastępują kwaskowate jabłka.
    bigos hultajski - zawiera szczególnie dużo drobno krajanego mięsa i
    słoniny.
    bigos węgierski - doprawiany ostrą papryką i śmietaną.
    bigos myśliwski - zawiera szczególnie dużo dziczyzny i kiełbas,
    doprawiany jałowcem.
    ...
    Gdy ktoś zada nam pytanie, które z dań polskiej kuchni jest naprawdę
    polskie i tylko polskie, bez wątpienia odpowiedź jest tylko jedna -
    bigos.
    Żadna z potraw nie doczekała się tylu opisów pełnych zachwytu,
    niemal uwielbienia, dla smaku i aromatu tego cudownego połączenia
    warzywa, przywiezionego przez królową Bonę, z różnymi mięsiwami.
    W bigosach Polacy gustowali od bardzo dawna. Była to potrawa
    uniwersalna podawana w każdym polskim domu. Można ją było spotkać na
    stole włościańskim i królewskim.
    Warto pamiętać czym różni się prawdziwy bigos od potrawy zwanej
    kapustą.
    Zasadnicza różnica jest w proporcjach mięsa i warzyw. W bigosie musi
    być więcej mięsa niż kapusty. Bigos jest bardzo polską potrawą.
    Ogromnie pasuje do naszego charakteru. Jesteśmy przecież narodem
    indywidualistów. Chciałoby się powiedzieć: gdzie dwóch Polaków tam
    trzy bigosy.
    W przygotowaniu tej potrawy obowiązuje kilka zasad , o których
    szczegółowo poniżej. Duża dowolność w proporcjach między
    poszczególnymi składnikami jak i w doborze dodatków i przypraw
    sprawia, że bigos jest polem do popisu dla każdego. Daje możliwość
    stworzenia własnej niepowtarzalnej, najwspanialszej, autorskiej
    potrawy.
    Tak więc najpierw zasady:
    - bigos robimy z kapusty kiszonej lub słodkiej w dowolnych
    proporcjach,
    - kapustę do bigosu dusimy w rosole,
    - do gotującej się kapusty dodajemy przesmażane z cebulą na ostrym
    ogniu mięsa i wędliny,
    - do bigosu daje się drobno krojone różnego rodzaju pieczyste, mięso
    gotowane i wszelakiego rodzaju wędliny, ale w tym koniecznie
    kiełbasę, boczek i baleron,
    - najmilej widzianym mięsem w bigosie jest dziczyzna i wtedy
    nazywamy do myśliwskim, cóż warte polowanie bez bigosu,
    - do bigosu dodaje się przecierane pomidory ( bez skórki) lub
    koncentrat pomidorowy,
    - nic nie wzbogaca tej potrawy tak jak suszone grzyby wcześniej
    namoczone, obgotowane , pokrojone w paski , gotującą kapustę podlewa
    się wywarem z grzybów,
    - znakomitym dodatkiem do bigosu są wędzone śliwki (nie kandyzowane),
    - do bigosu dodaje się dla podkreślenia smaku winne jabłka, które
    powinny być podduszone z tłustościami z pieczystego mięsa gęsi czy
    kaczki i przetarte przed dodaniem."
    Dr Grzegorz Russak polonia.org

    --
    moje :) przy sm@ki bis
    rodzynek
  • krzysztof_wandelt 26.12.07, 16:49
    ści:
    "Według staropolskiej tradycji do bigosu, w celu uszlachetnienia
    smaku, należy pod koniec gotowania dodać miodu (około łyżki na duży
    garnek potrawy) lub słodkiego, aromatycznego wina - n.p.malagi."
    --
    moje :) przy sm@ki bis
    rodzynek
  • coralin 26.12.07, 18:15
    O dziekuję za masę komplementów:) Chyba nie załapię tak naraz tyle rad
    (zważywszy śladowe IQ) i tyle komplementów.
  • coralin 26.12.07, 18:25
    W tym roku udzielałam sie mało, ale w 2004, 2005 sporo więc miłej lektury:)
    Naprawde podziwiam, że zamiast szukać argumentów do dyskusji (wino do bigosu w
    Panu Tadeuszu:D) chce Ci się szukać wpisów dyskutanta:)
    szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=Coralin
  • coralin 26.12.07, 18:52
    Jak zauważyłeś piszę mało, ale raczej na temat(a jeśli juz to daję OT) i nie
    wypowiadam sie na tematy, na których sie nie znam. Jak trafię przez przypadek na
    wątek, w którym ktos chce sie popisać znajomościa czegoś i robi to w niegrzeczny
    sposób(vide:odesłanie Agi do lektury Pana Tadeusza), a przy okazji wykazuje sie
    nieznajomością rzeczy to sie wpisuję. Oprócz dobrej znajomosci Pana Tadeusza
    posiadam tez niezłą umiejętnosć erystyki zatem Twoje kolejne wpisy były jak
    najbardziej spodziewane(kiedy brakuje argumentów atakuje sie dyskutanta
    personalnie:) Szkoda, ze Ci się znudziło:)Myślałam, ze moze parę komplementów
    jeszcze przeczytam:D
  • Gość: PolskiCukier IP: 80.68.236.* 27.12.07, 09:04
    Ja dodaję swojskie, czarna porzeczka.
  • squirk 09.03.15, 14:56
    Gość portalu: kostek napisał(a):

    Opinie w necie bardzo takie sobie, wino może i dobre (sprawdzę opinie kogoś, kto na pewno się zna) ale kupiłabym na pewno w innym miejscu.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 15:38
    Do sauerkrauta bez patrzenia dalbym miemieckiego Rieslinga a nie wibrujace nuty czarnej porzeczki, eukaliptusa (?), ciemnej czekolady i wanili.
  • squirk 09.03.15, 15:42
    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

    > Do sauerkrauta bez patrzenia dalbym miemieckiego Rieslinga a nie wibrujace nuty
    > czarnej porzeczki, eukaliptusa (?), ciemnej czekolady i wanili.

    Po 8 latach od założenia wątku na pewno nie chodziło o sensowną radę tylko o kiepską próbę zareklamowania słabej najwyraźniej firmy.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 16:23
    Dlatego takich niewydarzonych somelierow trzeba kontrowac, bo jeszcze ktos rzeczywiscie doda wytrawnego czerwonaka do kiszonej kapusty i cofki dostanie. Tradycyjnie paruje sie z czyms slodszym i jasniejszym w tych miejscach, gdzie dostatek jest i win i kiszonej kapusty: riesling, gewurtztraminer, cydr...
  • squirk 09.03.15, 16:57
    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

    > Dlatego takich niewydarzonych somelierow trzeba kontrowac, bo jeszcze ktos rzec
    > zywiscie doda wytrawnego czerwonaka do kiszonej kapusty i cofki dostanie.

    No tak, racja.
    Przy okazji - potrzebuję drugiej opinii. Znajomy znający się na winach zapytany o to, do czego podałby 2012 Stermer Vineyard Pinot Noir powiedział, że do niczego, ewentualnie jakieś drobiazgi z kozim serem, rukolą itp. Zgadzasz się z tym? Chciałabym jednak podać je do czegoś "poważniejszego" ale może rzeczywiście nie warto kombinować.

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 17:17
    Amerykańskich win nie znam zbytnio, więc nie wiem, czy ten akurat czarny pinio ma coś w sobie charakterystycznego, co wykluczałoby zestawienie z jagnięcymi giczami, dziczyzną, wołowiną, kaczką, gęsią. Jeśli nie ma przemożnej,wymagającej cierpkości w sobie, to kozi ser tak, pleśniowe wszelakie też, z orzechami włoskimi do tego i krakersami razowymi i czarnymi oliwkami w soli macerowanymi i suszonymi kiełbasami...

    Gdzie w ogóle tego Stermera nabyłaś? W O'Briensie, czy w bardziej wyszukanym miejscu?
  • squirk 09.03.15, 17:32
    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

    > Amerykańskich win nie znam zbytnio, więc nie wiem, czy ten akurat czarny pinio
    > ma coś w sobie charakterystycznego, co wykluczałoby zestawienie z jagnięcymi gi
    > czami, dziczyzną, wołowiną, kaczką, gęsią. Jeśli nie ma przemożnej,wymagającej
    > cierpkości w sobie, to kozi ser tak, pleśniowe wszelakie też, z orzechami włosk
    > imi do tego i krakersami razowymi i czarnymi oliwkami w soli macerowanymi i sus
    > zonymi kiełbasami...

    W takim razie przygotuję zestaw przekąsek po prostu, na kolację w sam raz.

    > Gdzie w ogóle tego Stermera nabyłaś? W O'Briensie, czy w bardziej wyszukanym mi
    > ejscu?

    Prezent-niespodzianka od znajomego, to jego ulubione wino, mieszka w pobliżu tej winnicy i postanowił dodatkowo zmotywować nas do przeprowadzki.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 17:48
    Mnie tez ostatnio namawia ktos na Stany. Pogoda ciekawsza, nie powiem, ale sie przyzwyczailem bardzo do tutejszych krajobrazow i tej malej skali. Ale troche tkwie w marazmie, no i reumatyzm zaczyna doskwierac na starsze lata...

    Jesli sprawil Wam znajomy dwie butelki (a po tym sie dobrych znajomych enofilow poznaje) to przetestuj jedna, a bedziesz wiedziec.
  • squirk 09.03.15, 18:08
    zlosliwiec.zlosliwiec napisał:

    > Mnie tez ostatnio namawia ktos na Stany. Pogoda ciekawsza, nie powiem, ale sie
    > przyzwyczailem bardzo do tutejszych krajobrazow i tej malej skali. Ale troche t
    > kwie w marazmie, no i reumatyzm zaczyna doskwierac na starsze lata...

    No to Kalifornia, będziemy sąsiadami.
    ;-)

    > Jesli sprawil Wam znajomy dwie butelki (a po tym sie dobrych znajomych enofilow
    > poznaje) to przetestuj jedna, a bedziesz wiedziec.

    Jedną ale naprawdę doceniamy ten drobiazg bo wykosztował się na międzynarodowego kuriera i jakąś specjalną wysyłkę bezpieczną, dorzucił obietnicę oprowadzenia po winnicy i zapoznania z lokalną ofertą win więc tym bardziej nie narzekam.
    :-)

    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 18:15
    W tym roku sie wybiore do CA na urlop, jesienia pozna pewnie, to sobie zrobie mala przejazdzke szlakiem 'Sideways'.

    No chyba, ze sie plany diametralnie zmienia.
  • jackk3 09.03.15, 18:01
    Znajomy ma racje. Pinot Noir jest 'lzejszym' winem niz np. Cab czy Merlot. Co prawda tego konkretnego nie pilem to biorac pod uwage reputacje to bedzie co najmniej b. dobre. W ogole Amerykanie robia swietne Pinot Noir (bardzo lubie te z Sonoma County).
  • squirk 09.03.15, 18:04
    jackk3 napisał:

    > Znajomy ma racje. Pinot Noir jest 'lzejszym' winem niz np. Cab czy Merlot. Co p
    > rawda tego konkretnego nie pilem to biorac pod uwage reputacje to bedzie co naj
    > mniej b. dobre. W ogole Amerykanie robia swietne Pinot Noir (bardzo lubie te z
    > Sonoma County).

    Dziękuję :-)


    --
    Chaotyczna neutralna.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 09.03.15, 20:18
    Właśnie wciągam pinot noir z Santy Barbary. Potwierdzam, wchodzi gładko jak sok porzeczkowy. Jeśli ten Stermer jest w podobnym stylu, to jak dla mnie możesz pić do wszystkiego. W szczególności do czerwonych mięs z sosami owocowymi (moja specjalność). Makarony z sosami pomidorowymi również. Zaraz zjem najzwyklejszą margeritę i też da radę. Do deski serów takich wyrazistszych chyba bym jednak cięższe wino dał. To jest za wesołe nieco.
  • mmagi 10.03.15, 11:19
    zawsze dodaje do podduszonego bigosu czerwone wino,Egri Bikaver
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • jackk3 11.03.15, 01:29
    No i ta 'Bycza Krew' to w najlepszym razie taki sikacz choc faktycznie b. tani.
  • mmagi 10.03.15, 11:26
    W czasie duszenia można podlewać wytrawnym czerwonym
    winem, co bardzo podnosi smak bigosu. ............Dr.Grzegorz Russak o bigosie,polskim lub litwewskim
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
  • Gość: x IP: *.hsi01.unitymediagroup.de 10.03.15, 13:14
    Tak na marginesie, jestem tylko pospolitym mgr, ale jestem pewien, że dr piszemy bez kropki ;)
  • jackk3 11.03.15, 01:33
    Ale od czego on jest doktorem? Szukam i nie moge znalezc.
  • zlosliwiec.zlosliwiec 11.03.15, 14:02
    Jak to od czego, od badań przecież.
  • mmagi 11.03.15, 15:04
    przeczytaj wątek
    --
    "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.