Dodaj do ulubionych

Jak to zrobic? Makaron z owocami morza.

27.02.08, 17:47
Bedac u wloskich znajomych na kolacji zachwycilam sie tym co podali,
a byl to makaron z owocami morza, w takim lekkim sosie.
Pan domu podal mi przepis ale niestety zapomnialam,

Sosik zawieral malutkie owoce morza- byly tam osmiorniczki,
krewetki, byl dosc slono- ostry i przepyszny.

wiem ze gospodarz owoce morza kupuje osobno, potem je laczy, mrozi i
potem z nich robi takie dania.
Czy ktos kojarzy jak to zrobic, mianowicie ten sos?
Edytor zaawansowany
  • 27.02.08, 17:50
    to na pewno, sos byl bialy



    zaznaczam bo we wszystkich przepisac ktore znalazlam jest koncentrat
    albo pomidory a ten sos tego nie zawieral na pewno
  • Gość: gwiazdamorza IP: *.PH-1511G-BSR64K-02.ish.de 27.02.08, 18:00
  • 27.02.08, 18:10
    napewno dawal czosnek i cebule najpierw a potem wrzucal reszte
    sos byl przejrzysty,lekko zoltawy napewno mial pietruszke bo jakas
    zielenina plywala
  • 27.02.08, 17:50
    to na pewno, sos byl bialy



    zaznaczam bo we wszystkich przepisac ktore znalazlam jest koncentrat
    albo pomidory a ten sos tego nie zawieral na pewno
  • Gość: bodzia11 IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 27.02.08, 20:11
    Na oliwie z oliwek podsmazam bardzo drobno skrojona cebule, dodaje
    do niej czosnek i jeszcze chwile dusze. Nastepnie wrzucam owoce
    morza /kupuje gotowa mieszanke/, duzo zielonej pietruszki i pieprz.
    Nieraz daje pol malej ostrej papryczki, chociaz osobiscie wole bez
    papryczki. Chwile jeszcze dusze i gotowe. Nie dodaje, zadnego wina
    ani innych plynow.
  • 27.02.08, 18:49
    Napiszę jak ja to robię, co prawda nie wiem czy to ten sam sos, ale
    może będzie choć zbliżony.
    Na 3 łyżkach oliwy z oliwek podrumieniam ząbek czosnku, dodaję owoce
    morza, białe wino (na oko), pietruszkę paprykę ostrą i pieprz
    ewentualnie sól i duszę aż dobrze odparuje (ale nie całkiem) i w
    sumie to wszystko. Owoce morza biorę z mieszanki, albo kupuję
    oddzielnie, a jak nie mam w domu białego wina to go nie daję :)
    Nie jest to jakaś specjalna receptura, ale taką poznałam we Włoszech
    Pozdrawiam
  • 27.02.08, 22:35
    Robie podobnie, tj. podsmazam czosnek, dodaje mieszanke owocow morza
    i smaze kilka min. Dodaje biale wytrawne wino. Jak odparuje,
    podlewam smietanka i dusze jeszcze pare min. Posypuje siekana
    bazylia, ew. szczypiorkiem i mieszam z makaronem.
  • 01.03.08, 11:00

    chciałabym spróbować z tą śmietanką, ale nie mam pewności, czy
    dajesz ukwaszoną czy nie :) no i czy dużo.
    Pozdrawiam
  • 01.03.08, 13:42
    Daje francuska, belgijska i in. / poza polska /, czyli jaka znajde.
    Jest to slodka smietanka 7 % tluszczu.
    Co do reszty, zgadzam sie z Toba, co napisalas nizej.

    Pzdr
  • 01.03.08, 15:03

  • 27.02.08, 22:54
    na 4 porcje:

    składniki
    1 marchewka, pół średniego selera, 1 pietruszka lub
    mrożona mieszanka warzywna - 1 paczka
    2-3 ząbki czosnku
    cebula
    mieszanka frutti di mare (ośmiorniczki, małże, krewetki)
    150 ml białego wytrawnego wina
    150-200 ml słodkiej śmietany
    250 g grubszego makaronu
    sól, pieprz, zielona pietruszka
    oliwa z oliwek+ łyżka masła


    sposób przygotowania
    Makaron ugotować al dente.
    Warzywa umyć, obrać i pokroić w słupki julienne. Na patelni rozgrzać oliwę,
    zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę i czosnek, dodać pokrojone warzywa lub
    mrożonkę. Poddusić.
    Frutti di mare sparzyć wrzątkiem, dodać do warzyw a następnie podlać białym
    winem. Dodać łyżkę masła i dusić wszystko razem około 15 minut. Doprawić solą i
    pieprzem.
    Na koniec wlać zahartowaną słodką śmietanę, wszytsko razem wymieszać. Dodać
    posiekanć natkę i połączyć z makaronem. Smacznego!!!
  • 01.03.08, 09:31
    wczoraj nawet robiłam i jest to typowo włoski przepis na fruuti di
    mare :-):
    Owoce morza oczywiście wcześniej rozmrażam, potem kroję cebulkę i
    podsmażam na oliwie (taką średnią cebulkę) potem wrzucam owoce
    morza, duszę ok.10 minut, potem obieram małe koktajlowe pomidorki 5-
    6 i wyjmuję gniazda nasienne i wrzucam je do środka, na sam koniec
    można dodać troszkę białego wytrawnego wina + pietruszkę (ja
    osobiście nie przepadam za pietruszką więc jej nie daję ale
    generalnie powinno się dodać). TYLE. Jak odparuje woda robi się taki
    fajny sosik, nie jet go za wiele ale wystarczy bo obkleić makaron :-
    ). Do ugotowanego makaronu wrzucam owoce morza i mieszam dobrze by
    tak jak napisałam sos oblepił dobrze makaron.
    Bywałam wiele razy w mojej ukochanej Italii i mam tam szwagra, który
    to mi podał właśnie taki sos. Zaznaczył, że do frutti di mare NIE
    DODAJE SIĘ CZOSNKU!!!!!!!!! bo on zabija smak owoców morza ani
    żadnego sera typu parmezan.
    --
    Ania i Mateuszek (7.06.2005)

    Mateuszek
  • 01.03.08, 10:54
    czosnek chodzi to pierwsze słyszę, żeby się go nie dodawało, można
    go wyjąć przed włożeniem owoców morza albo zostawić, (nawet w
    książce kucharskiej gdzie jest opisane jakie "zioło" do czego, są
    wymienione tego typu potrawy - ale wszystko może zależeć od regionu
    Włoch i tradycji rodzinnych, np. nasza znajoma czosnek ma przez całe
    życie wykreślony z listy produktów, choć muszę spytać czy dodaje go
    do sosów). Ja cebulki nie dodaję i nie spotkałam się z nią w żadnym
    sosie, który jadłam, ale tak jak pisałam może to być zależne od
    regionu. Osobiście wolę sos na biało, jeśli robię na czerwono daję
    albo koncentrat pomidorowy albo zwykłego pomidora, koktajlowych mi
    szkoda. Winko jeśli daję to na początku duszenia żeby dobrze się
    odparowało i został sam aromat. Daję paprykę ostrą, bo lubię jak
    jest ostre, poza tym nie da się ukryć,że makaron sam w sobie jest
    mdły i sosy muszą mieć zdecydowany charakter, tym bardziej, że tak
    jak ajtb napisała makaron jest tylko nimi oblepiony a nie "pływa" w
    sosie.
    A najważniejsze to robić tak, żeby nam smakowało :) bo co z tego, że
    będziemy się trzymać oryginalnych receptur, jak z powodu papryki czy
    czosnku nie damy rady tego przełknąć.
    Chciałabym jeszcze dodać, że zanim przyjechałam do Włoch na stałe,
    włoska kuchnia jawiła mi się jako niesamowicie skomplikowana, w
    rzeczywistości nasza jest o wiele bardziej skomplikowana a przede
    wszystkim różnorodna. Polki są o wiele bardziej kreatywne w kuchni,
    nie boimy się eksperymentować i improwizować.


    A żeby znowu nie było, post ten nie został napisany by do kogoś się
    przyczepić.
    Pozdrawiam



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.