Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rodziny. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam. Mam zapytanie, które może niektórym wyda się dziwne, ale
    jestem ciekawa, jakie najtańsze obiady udaje Wam się zrobić. Mam
    znajomych z 2 dzieci, którzy muszą się utrzymać za 1200 zł
    miesięcznie (na jedzenie mogą przeznaczyć ok. 250 zł miesięcznie w
    sumie na 4 osoby) i ostatnio np. na obiad jadają smażoną kapustę z
    chlebem. To bardzo bliska mi osoba i chciałabym podsunąć Jej jakieś
    przepisy, pomysły, przede wszystkim żal mi dzieciaczków świadomych
    ich ciężkiej sytuacji. Będę bardzo wdzięczna za podzielenie się ze
    mną przepisami, wskazówkami, bo sama nigdy nie byłam zmuszona do
    zaciskania pasa i po prostu nie umiem Jej doradzić. Bardzo proszę o
    poważne potraktowanie mojej prośby i odpuszczenie sobie komentarzy z
    radami typu: „niech zmieni prace”, albo „daj im pieniądze”. Z góry
    dziękuję.
    --
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0886b8d5f455ac6.html


    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e81c5c4652369b7b.html
    • Gość: 123a IP: *.globalconnect.pl 05.03.08, 18:34
      Nie sądzę, byś otrzymała tu tak złośliwe porady:(
      Poszukaj w wyszukiwarce. Na temat taniego żywienia było sporo
      wątków, np ten:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=67093284&v=2&s=0
    • Ja miałam czasy Wielkiej Biedy, ale na Boga, miałam te 1200 na siebie i kota,
      nie na czteroosobową rodzinę! Co prawda utrzymanie się w Warszawie jest dużo
      kosztowniejsze niż gdzie indziej. Nie wiem, czy moje patenty z tamtych czasów na
      coś się tej rodzinie przydadzą, ale może coś mogliby sobie wybrać z moich
      obiadów z biednych czasów:

      - fasolka szparagowa z bułką tartą przysmażoną na maśle i sałatką z pomidorów

      - makaron polany sosem czosnkowo-koperkowym (czosnek i koperek chwlę smażyć na
      roztopionym maśle)

      - makaron z pieczarkami podsmażonymi z czosnkiem i pieprzem

      - zapiekanka ziemniaczana z czosnkiem i majerankiem (ziemniaki w plastry
      przełożone posiekanym czosnkiem, oprószone solą, podlane szklanką mleka,
      pieczone w 200 stopniach przez godzinę)

      - zapiekanka z twarogiem (podgotowane ziemniaki w plastry, przełożone twarogiem
      z czosnkiem i świeżymi ogórkami w kostkę, na wierzchu znów plastry ziemniaków,
      do piekarnika na 20 minut)

      - ryż gotowany w bulionie z tymiankiem, boczkiem i zielonym groszkiem

      - kapusniak w wersji bezmięsnej

      - łazanki z kapustą i pieczarkami

      - smażone wątróbki drobiowe

      - grzanki z chleba otoczonego w panierce z jajka i ziół

      - jajka zapiekane z pomidorami i żółtym serem

      - babka ziemniaczana (tarte ziemniaki z zeszkloną cebulą, mąką albo bułką tartą,
      jajkiem, majerankiem, solą i pieprzem na 1-1,5 godz. do piekarnika)

      - kopytka, kasza gryczana z sosem pieczarkowym

      - ruskie pierogi

      - smażone placki z jabłkami i cukrem

      - placki ziemniaczane

      - kotlety z jajek na twardo (posiekane jajka, bułka namoczona w mleku,
      szczypiorek, pieprz, sól)

      - omlet grzybek posmarowany dżemem



      --
      Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
    • znajdziesz wiele pomysłów:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=55402709 (wątek o tanich daniach).

      Pozdrawiam
      akabe
      • Mam też takich znajomych,swego czasu żyło im się nawet dobrze od 4 lat jak znajoma straciła pracę nie jest wesoło,nie potrafiła się odnaleśc.
        Często rozmawiamy staram się jej pomagac w miarę możliwości i staram się robic to tak aby się nie zorientowała jest biedną ale dumną i honorową kobietą.
        Zaproponowałam jej aby zaczęła życ z ołówkiem w ręku i plamowaniem wydatków i jadłospisu od soboty do soboty.


        Kupując kurczaka robi wpierw rosół,na drugi dzień inną zupkę,po obsmażeniu ma drugie danie choc z reguły robi potrawkę co daje obiad na dwa dni.
        Na śniadania czy kolację robi tzw.pasty.
        ******
        1rybka mała wędzona,20dkg twarogu,troszkę margaryny,przyprawia
        *******
        Po:20dkg.słoniny,cebuli,wątroby(sól,pieprz)--słoninę i cebulę pokroic w dośc grube plastry dusic razem na małym ogniu.Gdy cebula jest miękka i szklista dodac pokrojoną wątrobę dusic około 20 min.Przyprawic i zmielic na drobnym sitku,ułożyc ścisło w słoiczku wstawic do lodówki niech stężeje
        *******
        Ten przepis na pasztet sama też robie jest pycha a dostałam od niej
        wiadomo nas w domu jest dwoje więc porcję robie mniejszą a ich jest 5 więc podam większą :

        ******
        Kura 1-1,30kg,słonina40dkg,4jaja.pół bochenka chleba,czosnek i przyprawy do smaku
        Kurę przyprawic piec koło1,5godz w tym słoninkę lub podgarle 30min, po ostygnięciu zmielic przez maszynke dodac jaja i namoczony chleb po odciśnięciu, wszystko wymieszac doprawic do smaku.Wysmarowac blachę oliwą,posypac kaszką manną(nie przypali się)Piec w zależności:30min będzie do smarowania a jeśli dłużej będzie do krojenia...{wychodzi cała blaszka}
        Ja generalnie piekę dłużej bo mi bardzo smakuje
        ***********
        **Honor!!! Tobie, że chcesz tych ludzi wesprzec chocby radami,mało już takich,a czsami wystarczy dobre słowe i szczere współczucie{nie mylic z litością}aby znów spojrzeli razniej na życie.
    • Gość: dobrasasiadka IP: *.chelmnet.pl 05.03.08, 19:46
      1. Myslę ze warto planowac jadlospis na tydz- dwa - mozna by
      wykorzystac 1 opakowanie jakiegos produktu w paru potrawach lub
      gotowac na 2-3 dni
      2. zupy na kostkach rosolowych z makaronem/ryzem sa tanie podobnie
      jak dania narodowe - typu pizza, bigos- to troche taki sposob na
      reszki
      3. zakupy w diskontach typu biedronka- tam jest tanie mieso, puszki,
      warzywa
      mam nadzieję, ze im się uda! trzymam kciuki :))
    • Baaardzo dziękuje za dotychczasowe wpisy i mam nadzieję na więcej.
      Wszystko skrupulatnie notuję.
      --
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0886b8d5f455ac6.html


      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e81c5c4652369b7b.html
      • Tutaj sa ciekawe, smaczne i tanie przepisy. Niektóre nawet z
        kosztorysem;)
        pesto.art.pl/
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
      • Obiad:
        - pierogi (ciasto: mąka + gorąca woda) z kaszą (gryczaną) i podsmażaną cebulą
        (najlepiej z dodatkiem twarogu)
        - pierogi z fasolą lub grochem,
        - placki ziemniaczane,
        - kasze mieszane z roślinami strączkowymi z patelni,
        - makaron z twarogiem (i najlepiej ze skwarkami),
        - makaron z roślinami strączkowymi
        - zapiekanka z ryżu i ziemniaków z serem żółtym (cebula, czosnek, szczypta
        suszonych ziół)
        - dla dzieciaków pizza domowej roboty
        - "kotlety" z kaszy, ryżu
        Z tanich surówek na naszej szerokości geograficznej w grę wchodzić będą głównie
        warzywa korzeniowe - dzieci bardzo lubią surówkę z selera i marchwi
        - surówka z kapusty kiszonej z marchwią, jabłkiem, cebulą i olejem
        - surówka z ogórków kiszonych, jabłka i pora z olejem, odrobiną majonezu i musztardy


        Zupy z ziemniakami/ryżem/kaszą + warzywa korzeniowe, por, kapusta


        Najlepiej posypywać wszystko ziarnami, np sezamem czy słonecznikiem, nie są to
        wprawdzie rzeczy tanie, ale w tej grupie najtańsze, a wystarczą na długo i choć
        trochę wzbogacą dietę.

        Na śniadanie/kolację twaróg z cebulą/szczypiorkiem, pasty z roślin strączkowych
        (fasola, groch, soczewica + cebula + czosnek, sok z cytryny, sól i pieprz)
        - placki z jabłkami
        - kanapki z bananem

        Budyń i kisiel własnej roboty.
      • Gość: choco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:42
        A może naleśniki na słono? Ja dziś zrobiłam-syte i niedrogie. Po
        odwróceniu naleśnika posypać żółtym serem, trochę szynki, podsmażyć
        krótko i złożyć na pół. Po 1,5 wymiękam, a mało nie jem...
    • Kasza - kilogram w discouncie moze kosztowac pare zlotych, a ona
      przecietnie powieksza swoja wage co najmniej dwa, jesli nie trzy
      razy. Do tego jest pyszna i dosc uniwersalna. W czasach biedy
      zaprzyjaznilam sie z kasza gryczana:

      klasyczna - gryczana ugotowana w bulionie grzybowym (wystarczy
      jeden kapelutek pokruszony + sol), do tego jajko sadzone i ogorek
      kiszony albo sur z kap kisz

      pierogi litewskie - z nadzieniem z kaszy, mocno zrumienionej
      cebuli, podsmazonych pieczarek i pieprzu

      pierogi kujawskie - kasza z bialym serem, cebulka i jesli kto lubi,
      z odrobina suszonej miety

      Oczywiscie, zamiast pierogow mozna zrobic nalesniki z takimi
      nadzieniami - jest szybciej, ale drozej.

      Drugim po kaszy moim ulubionym daniem byly lazanki - tanie, szybkie
      i mozna zrobic na pare dni, a nadmiar zamrozic.

      Generalnie budzet nakrecaja watpliwej jakosci frykasy typu slodzone
      jogurciki, desery, soki, wedliny. Wszystko to mozna wyprodukowac w
      domu (do robienia jogurtu wcale nie trzeba miec jogurtownicy, albo
      mozna kupowac naturalny i miksowac z owocami samemu), zamiast sokow
      pijac kompoty (kontrolujac w ten sposob ilosc cukru samemu),
      zamiast wedliny robic to fajne mieso, ktore sie krotko gotuje z
      przepisu z GP - jak cie to interesuje, to poszukam.
    • Gość: inka IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.08, 22:47
      1.Warzywa sezonowe na patelnie,podsmazyc,ew.poddusic,doprawic(czym
      kto lubi,ja polecam sos sojowy rozrobiony z lyzeczka maki
      ziemniaczanej i zimna woda).Podawac z ryzem,obok ryzu
      mozna "ciapnac"troche majonezu.2.Ziemniaki(surowe)pokrojone w
      cieniutkie plasterki,pieprz,sol,duuuzo wycisnietego czosnku i
      wszystko zalane slodka smietana.Mozna posypac startym serem,ale
      niekoniecznie.Samo jest pyszne,a zapach:-)))Oczywiscie mozna podawac
      z surowka,wtedy jeszcze lepsze.
    • Gość: inka IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.08, 22:51
      Ryz+jakakolwiek ryba w sosie z puszki,makaron+losos z puszki(moze
      byc najtanszy,wymieszac i ew.doprawic)
    • Gość: en IP: *.icpnet.pl 06.03.08, 00:07
      jeśli lubią to kaszanka smażona z dużą ilością cebuli. Na mnie jedną takie danie
      kosztuje mniej niż 2 złote.
    • ba_nita zawsze mial dobre menu na ciezkie chwile,pogadaj z nim na
      priva
      Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
    • Gość: NIkia IP: *.net195-132-159.noos.fr 06.03.08, 04:19
      Podroby wszelkie - nie kosztują wiele, a w połączeniu z sezonowymi warzywami i
      odrobiną kaszy czy ryżu dają smaczny, wartościowy posiłek. Wariacji jest wiele:
      szaszłyki, smażone, w potrawce, pierogi z podrobami etc. Lekka odmiana po
      dotychczas proponowanych zapychaczach żołądka ;)
      • Gość: piniak IP: *.elopole.bot.pl 06.03.08, 09:58
        w Biedronce sa puszki pomidorów krojonych i w calosci (to nie ma
        znaczenia) za okolo zlotowke .
        Wrzucic te pomidory na patelnie,doprawic sola ,pieprzem,czym tam
        lubią.jak sie mocno podgrzejej mozna dodac kostke najtanszego
        zwyklego serka topionego i mieszac aż sie roztopi i z calości
        powstanie pyszny sosik np do makaronu..Mozna robic tez bez tego
        serka topionego jak krucho..

        Ja lubie tez kasze gryczana ze skwarkami i kefirem :)

        a łazanki ??? kapusta i makaron ..makaron mozna znaleść wlasnie w
        Biedronce naprawde niedrogi..

        róznego rodzaju zupy do ktorych dodawac garśc ryzu czy makaronu aby
        byly treściwe bardziej...

    • fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,73567142.html
      --
      stereotypes are a real time-saver

    • W swoim czasie przechodziliśmy okres "placki, kluski", byłam wtedy
      nastolatką potem się poprawiło. Podobny okres wrócił kiedy oboje z
      mężem byliśmy na studiach i mieliśmy 200 zł/m-c na 2 osoby (w tym
      chemia i dojazdy na uczelnię), było kiepsko, ale daliśmy radę. Chyba
      dzięki temu, że właśnie z ołowkiem w ręku planowaliśmy wszystkie
      wydatki. Wiedzieliśmy, że dziennie możemy wydać tyle i tyle, ale po
      zakupy nie chodziliśmy codziennie (jak moja kuzynka) tylko raz na
      jakiś czas, "jadłospis" też był układany na kilka dni tak, żeby nic
      się nie zmarnowało i 1 kurczaka "wykorzystywać" cały tydzień. A i co
      jeszcze robiłam, gotowałam 3 różne zupy w wielkim garze i mroziłam
      je w porcjach do podgrzania. Nie musieliśmy jeść jednej zupy przez
      tydzień :), tylko co 3 dni (najczęściej była to grochówka, ogórkowa
      i kapuśniak no i zawsze rosół z tego kurczaka). Zresztą to
      planowanie zostało mi do tej pory.
      W tej chwili przechodzimy okres głównie makaronowy, nie tylko z
      racji zamieszkania :) Dlatego chcę napisać o kilku dodatkach do
      makaronu, które sami stosujemy na co dzień. (O kaszach, bigosie,
      podrobach już było). (W tej chwili jest nas czworo). No i w sumie do
      makaronu można dać prawie wszystko.
      1. Ragout - z około pół kg mięsa mielonego mam około 8 słoiczków
      sosu co wystarcza mi na 8 obiadów, jeśli daję cały słoiczek, jeśli
      dodaję śmietany to słoiczek wystarcza mi na dwa obiady (oczywiście +
      makaron 100g suchego na osobę)
      Jak robię ten sos:
      Ząbek czosnku podsmażam w garnku z pokrojoną cebulą, dodaję
      pokrojoną w drobną kostkę marchewkę i jeśli mam pietruszkę i seler
      (nie mam jakichś sztywnych proporcji, jeśli mam cukinię to też ją
      daję pod koniec duszenia). Kiedy warzywa zmiękną dodaję mięso
      mielone, po chwili, gdy się poddusi dodaję sos pomidorowy około
      1,5litra (w Polsce używałam soku pomidorowego + koncentratu) czasem
      wspomniane rozdrobnione pomidory z puszki i długo duszę, ten sos
      musi dobrze odparować, (prawie całą wodę, ale myślę, że nic się nie
      stanie jak będzie za mało odparowany). Nie napisałam o przyprawach,
      ale to wiadomo. Gorący rozkładam do niedużych słoiczków i albo się
      zamkną, albo mrożę. Makarony podawane po włosku, powinny być
      oblepione sosem, a nie pływac w nim, dlatego taki słoiczek sosu
      wystarcza z powodzeniem na obiad czy dwa. Podgrzewam sos, albo sam
      albo dodaję śmietany, czasem sera (ale przecież to niekonieczne) i
      mieszam z makaronem, żeby się nim oblepił.
      2. Spaghetti z oliwą (lub masłem) i czosnkiem.
      Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno posiekany czosnek (ja
      daję 1 ząbek w przepisie 4)i podsmażyć na małym ogniu. Ugotowany al
      dente makaron przełożyć na patelnię dodać natki, ewentualnie
      doprawić solą i pieprzem i wymieszać.
      3. Fritata
      Można wykorzystac makaron ugotowany wcześniej.
      Makaron podgrzać na patelni, wymieszać z serem (jak jest) przełożyć
      do miski.
      Jajka (3) ubić z solą, gdy się spienią można dodać szałwię,
      rozdrobniony miążśz pomidora i pieprz (ja statnio robiłam bez tego
      za to z "odpadkami" z lodówki). Masę jajeczną wylać na makaron i
      wymieszać. Przełożyć wszystko na gorącą patelnię i smażyć jak omlet.
      Gdy jajka się zetną na wiezrzchu przewrócić na drugą stronę.
      4. Makaron w sosie pomidorowym był już wcześniej wymieniany :)
      5. Kiedyś jedliśmy makaron z cukrem i śmietaną.
      6. Makaron z sosem "oliwo -ziołowym".
      Na rozgrzaną oliwę, wrzucamy pokrojony czosnek, pietruszkę, bazylię
      albo oregano, ostrą paprykę, po chwili wrzucamy do tego makaron,
      mieszamy i już. (można przesmażyć też cebulę)
      7. Szefowa mojej mamy kupuje 2 słownie dwa :) plasterki wędzonego
      boczku kroi je drobno i w połączeniu ze śmietanką robi z tego sos do
      makaronu.

      Jeśli chciałabyś więcej daj znać odpiszę w wolnej chwili, bo M
      marudzi o komputer.

      Podam jeszcze tylko przepis na piadinę (na podpłomyki nie mam
      sprawdzonego). Piadinę też można jeść ze wszystkim a i samą lubię
      (syn np. ostatnio jadł z dżemem)
      1 kg mąki,
      1 lyżka soli,
      1 łyżeczka proszku do pieczenia,
      150g smalcu,
      2 szklanki wody,
      1 łyżeczka cukru,
      Składniki zagnieść razem, po wyrobieniu wałkować okrągłe placki o
      średnicy około 20 cm i grubości 0,4 mm i smażyć na mocno rozgrzanej
      suchej patelni, Włosi mają specjalne patelnie, ale ja ostatnio
      smażyłam na zwykłej teflonowej bo innej tu nie mam. (piadinę można
      przechowywać w lodówce i odgrzewać)

      Pozdrawiam


    • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:10
      jest lada z przecenionym mięsem i wędliną naprzeciwko stoiska
      rybnego.Tam można nabyc tanio elementy drobiu np.uda, skrzydełka,
      mielonki,wędliny z b.krótkim terminem do spożycia.

    • --
      Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
      Agnieszka Osiecka
    • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=67093284&a=67093284 ;)
      --
      opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
    • Polecę rozwiązanie niezawodne i sprawdzone - kuchnie regionalne. Przepisy kuchni
      regionalnych (zupy, ajntopfy, kluski, ziemniaczane babki i placki) najczęściej
      opierają się o proste składniki i uwzględniają postulat oszczędności. Co więcej,
      wiele z regionalnych i zapomnianych już propozycji będzie dla zjadacza
      nowoczesnej RP całkiem sporą atrakcją.

      --
      Strona miłośników smaku - poszukiwaczesmaku.pl
    • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.08, 00:23
      oczywiscie, zabieranie glosu w sprawie wartosci odzywczych w obliczu
      takiej sytuacji jest moze nieomal nietaktowne, ale pomimo wszystko i
      nad tym aspektem nalezaloby sie zastanowic.
      od razu mowie, ze nie naleze do zwolenniczek "prawidlowo
      skomonowanego posilku" z wybalansowana proporcja blonnika, bialka,
      weglowodanow i tluszczy. nie jadam tez zalecanych dziennie 5ciu
      porcji swiezyw warzyw i owocow.
      tym niemniej, paradoksalny jest fakt, ze wsrod rodzin cierpiacych
      biede duzo jest osob otylych. jednostajne posilki skladajace sie z
      prostych weglowodanow (kluchy z bialej maki, ziemniaki, maczne sosy
      itp) suto okraszone tluszczem syca nie na dlugo i ida niestety
      prosto w biodra.
      oczywiscie, zdaje sobie sprawe jak ciezko skomponowac przy tak
      niskim budzecie jakis sensowny posilek, ale proponuje stanowczo
      wiecej produktow z pelnego przemialu, kasz, polaczen bialka
      roslinnego ze zlozonymi weglowodanami, ktore syca na duzo dluzej i
      wymagaja mniejszej porcji nie rozpychajac zoladka.
      makaron z cukrem i smietana powinien byc rozwiazaniem sporadycznym a
      nie stala pozycja jadlospisu. ziemniaki - zdecydowanie tak, ale nie
      smazone badz obficie okraszone. zamiast tego proponuje np potrawke z
      fasoli czerwonej w pikantnym sosie pomidorowym, ktora podana z
      nieluskanym ryzem jest swietnym zrodlem bialka roslinnego z
      "dobrymi" weglowodanami. tak samo prosty humus (puszka cieciezycy
      majatku nie kosztuje)z ciemnym chlebem na kolacje. weglowodany
      proste nakrecaja gwaltownie poziom insuliny, ktory strzela w gore,
      aby szybko opasc i spowodowac uczucie glodu.
      zgadzam sie, ze nadszarpniety budzet domowy rujnuja m.i. wedliny,
      jogurciki owocowe i tym podobne produkty. nawet lyzeczka dzemu
      dodana do kubeczka najtanszego zwyklego jogurtu wystarczy, aby mial
      on w sobie wiecej owocow niz ten z najwyzszej polki. poza tym do
      produkcji domowego jogurtu wystarczy mleko uht, czysty garnek i
      kubeczek jogurtu naturalnego. o wedlinach i pasztetach bylo powyzej.
      nie wiem, w jakim miescie opisana rodzina mieszka. mysle, ze
      "okazje" w roznych sklepach ma juz opracowane. w trojmiescie na
      przyklad sa bardzo duze roznice cenowe na roznych rynkach. rynek na
      przymorzu jest zdecydowanie najtanszy i czesto widywalam na nim
      owoce i warzywa kosztujace polowe tego co zadano za nie w moim
      osiedlowym sklepie.
      no i na koniec konkretna propozycja kulinarna jako slodkie drugie
      danie. nie nadzwyczaj zdrowe, ale zachowujace jakies pozory ;)
      racuszki z jablkami:
      najlepiej wykorzystac na nie "spady", lub lekko obite jablka, ktore
      czasami mozna dostac w warzywnym za grosze.
      potrzebujemy:
      - szklanke maki z pelnego przemialu
      - ew. 1-2 kopiaste lyzki maki bialej dla "wydelikacenia" smaku
      - ok 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
      - troche kwasnego mleka, naturalnego jogurtu, maslanki - w
      zaleznosci od maki do 1/2 szklanki
      - 1 jajko
      - 1-2 lyzki cukru (wiecej nie, innaczej ciasto na patelni moze sie
      zaczac przypalac)
      - cukier waniliowy, badz aromat
      - szczypte soli
      - jablka pokrojone w dosc grube plastry (ok 4-5 mm)
      - olej do smazenia
      - cukier do posypania
      z podanych skladnikow wyrobic dosc geste ciasto. dobrze jest
      odstawic je na przynajmniej godzine. dodac jablka, dokladnie
      wymieszac. klasc lyzka na rozgrzany tluszcz i smazyc grubsze
      placuszki. podawac posypane cukrem.
      z tych samych skladnikow bez cukru mozna zrobic "frykadele" z
      cukinii. a i z innych warzyw na pewno bylyby dobre.
      do ciasta dodajemy wtedy dosc grubo starte wiorki cukinii. ew.
      swieze ziola. podajemy z dipem z jogurtu badz twarozku homo
      doprawionym jak tzatzyki, badz po prostu koperkiem, sola i cytryna.
      albo innymi ziolami


      • własnie, własnie - trzeba by pamietać o jakiejs kontroli nad
        spozyciem witamin, białka i wapnia mino największej biedy, zwlaszcza
        jesli w domu są dzieci - żeby jeszcze na domiar trudnej sytuacji
        zdrowie nie ucierpiało
        dorzucam od siebie surówki z warzyw (akurat mam faze na coleslaw i
        inne slaws i zjadamy tego potworne ilości w róznych kombinacjach):
        kapusta biała, kapusta czerwona, marchew, seler, rzodkiew - to
        wszystko kosztuje jakies grosze, a o tej porze roku ma najwiecej
        witamin, smiem twierdzić; do tego rózne dressingi, niekoniecznie z
        dodatkiem majonezu i mamy witaminy, w dodatku smaczne, kolorowe i
        niekłopotliwe w wykonaniu - ja robię wielką michę coleslaw, ktora
        wystarcza na dwa dni, w dodatku najlepsza jest po kilku/nastu
        godzinach chłodzenia
        no i kapusta kiszona, tez tania jak barszcz, a zdrowa jak diabli, i
        smaczna
        i buraki pod roznymi postaciami
        • Gość: senin IP: *.bri.connect.net.au 07.03.08, 12:51
          no powiedz mi, wino, dlaczego tak malo na tym forum potraw
          kapuscianych,

          ,swiat sie zachwyca kapusta i jej walorami odzywczymi, a my poza
          surowke z kiszonej i bigos wyjsc nie mozemy... ba , tak bardzo
          wstydzimy sie 'odoru gotowanej akpusty', ze do glowy nam nie
          przychodzi by podacja bez gotowNIA OT surowke z bialej..

          nawet majonezu nie trzeba - sol, moze jablko i marchewke i pare
          kropel cytryny

          to tak anmarginesie dyskusji - bo nie znam polskich realiow (u nas
          teraz kapusta drozsza od bananow, mango i limonek ;))

          • no malo, malo - ludzie wystraszeni sa, żeby znowu nie
            dostać "reliktem PRL-u" centralnie między oczy:-))) to taaaakie
            plebejskie hehehe
            a ja -jak napisałam- przezywam akurat fascynację kapustą na surowo,
            a raczej kapustami róznokolorowymi, z dodatkiem innych surowych
            warzyw, zwłaszcza odkąd znalazlam przepisy na coleslaw z dodatkiem
            oleju sezamowego, zadziwiające jak dobrze pasuje do kapusty; trochę
            ziaren sezamu albo kilka podprazonych orzechów, ocet ryżowy, miód
            albo syrop słodowy i już, moge zjeśc cała miskę; jak dorzucam do
            tego rybę z grilla albo kawałek mięsa, to juz naaprawdę jest
            wypasiony obiad, w dodatku ma trzy kalorie, zaspokaja głod na długo
            i działa cuda dla mojej zmeczonej skóry, oczu i paznokci
            koniec poematu:-)
            • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.08, 13:23
              kiedy przyjechalam w latach 90tych do niemiec, zachwycalam sie
              surowkami z bialej i czerwonej kapusty od "turka" i "greka".
              teraz robie je w domu zadko, bo nie mam robotu z przystawka do
              szatkowania. inne rzeczy bez szemrania robie recznie, ale nie
              kapuste :)
              poza tym mnie jednak kapusta w kazdej postaci strasznie "rozdyma" i
              powoduje sensacje jelitowe.
              ale mimo wszystko, raz na jakis czas lubie ja zjesc. najchetniej na
              surowo, badz latem mloda duszona z maslem i koperkiem.
    • ja polecam kluski kładzione ( u mnie ostatnio furorę robią) polane
      np skwareczkami lub cebulką, lub choćby nawet masłem z bułką tartą
      www.we-dwoje.pl/kluski;kladzione,artykul,961.html
      gołąbki wegetariańskie - są tanie bo bez mięsa a z ryżem i warzywami
      gotowanie.onet.pl/27996,0,1,golabki_wege_groszkowo_marchwiane,ksiazka_przepis.html
      www.smaczny.pl/forum/index.php?showtopic=927
      kluski sląskie
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=5701
      a na słodko mogą być racuszki drożdzowe
      www.cincin.cc/index.php?showtopic=16464
      • - makaron (faktycznie ten w Biedronce b.tani i b.dobry) ze
        szpinakiem, szpinak mrożony ok 2,- do tego najtanszy serek topiony,
        czosnek i jest swietny sos do makaronu
        - zamiast jogurtow dla dzieci, maslanka smakowa (ale nie z
        Biedronki, niedobra jest) litr ok 2,80 np. truskawkowe, owoce leśne,
        jabłka z cynamonem, wlac do kubeczków mozna posypac dodatkowo
        ziarnami lub owocami sezonowymi
        - kopytka ze szpinakiem polane stopionym maslem z czosnkiem (klasyka
        to swieza szalwia, ale wiadomo..)
        i oczywiscie tak jak pisali poprzednicy kasze wszelakie, zdrowe i
        bardzo sycace.
        Poza tym idzie wiosna, wisiac rzezuche, swietnie zrodlo witamin,
        kanapka chleb z maslem i rzezucha - moj smak z dzecinstwa ; )
        dymke tez mozna posiac w malutkiej skrzyneczce, doniczkach, bedzie
        szczypiorek, tanszy niz ze sklepu, a jako dodatek do bialego twarogu
        swietny.
        Patent na przyjecia dla dzieci (wiadomo maja urodziny tez chca
        zaprosic kolegow, kolezanki) parowki w ciescie drozdzowym pieczone w
        piekarniku podawane z keczupem, tanio a dzieciaki uwielbiaja ; )
        wiem, wiem, parowki niezdrowe itp. ale raz na jakis czas ....
    • Może ja nie na temat, ale zaryzykuję...To wszystko co napisaliście
      jest tanie ale 250zł/mies. na 4 osoby to 2zł na osobę dziennie. W
      żaden sposób 8 zł na dzień nie wystarczy na wyżywienie 4 osób, to
      absurd. Tylko dwa chleby (bo z braku czegoś innego zjedzą tyle) to
      połowa tej kwoty a co do chleba, a gdzie jakis obiad? Tanie jedzenie
      to jedzenie ubogie w składniki odżywcze. Prędzej czy póżniej odbije
      się na zdrowiu, szczególnie dzieci. Długo tak sie nie uda. Nie dam
      rady na temat zmiany pracy ani żebyś sama ich wspomogła ale powinnaś
      skłonic znajomych do wystąpienia o jakąś pomoc. Może obiady
      dzieciaków w szkole, a może coś z MOPS-u albo kościoła? Przyjąć
      pomoc to nie wstyd. Jak kiedys im sie polepszy zawsze mogą wspomóc
      potrzebującychi i oddac ten "dług". Poza tym warto robić latem
      przetwory. Domowy dżem przyda się i do chleba i do naleśników a
      kiszone ogórki wzbogacą każdą potrawę.
      • Gość: maria IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 16:51
        a
      • Gość: maria IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 17:00
        A ja myślę,że będzie coraz gorzej.Nie pomogą żadne przepisy na tanie
        obiady.Ludzie ubodzy ubożeją coraz bardziej. Kiedy ma sie im polepszyć, jak
        wszystko drożeje, a podwyżki po 1200,00 zł lub więcej dostają ci co
        protestują.Jak sie ma budżet tej rodziny o której tu mowa do wysokości podwyżek
        pensji dla nauczycieli lub lekarzy? Jeśli nie zmieni sie polityka państwa,będzie
        coraz gorzej.maria
      • Widzisz Matyldo, bo chleb to najdrozsze rozwiazanie i blad zakupowy
        w przypadku ludzi biednych. Jak sie kupi chleb to trzeba kupic cos
        do chleba i juz nie ma 8 zlotych.
        Jak juz ktos napisal, trzeba sie przestawic psychicznie na inny tryb
        zywienia, zeby bylo tanio i na dodatek zdrowo a to jest najwieksza
        sztuka.
        Ja juz kiedys pisalam, ze kiedy studiowalam mialam 4 zl/dzien i to
        nie tylko na jedzenie. Jak widac przez 5 lat jakos sobie radzilam,
        zyje i dobrze sie mam a jak wiadomo, czym wieksza ilosc osob tym
        mniejszy koszt na osobe przy przygotowywaniu posilkow. Jak to zrobic?
        1. Zakupy planowalam z tygodniowym wyprzedzeniem z zeszytem w reku i
        robilam je raz w tygodniu.
        2. Zrezygnowalam z mleka (pilam sojowe, ale o tym pozniej),
        jogurtow, chleb kupowalam razowy (dluzej utrzymywal swiezosc) 1 raz
        w tygodniu, mieso najczesciej tez raz w tygodniu (w zamian
        polaczenie w jednym posilku straczkowych i zbozowych, co pozwala na
        skompletowanie aminokwasow, ktore znajduja sie w miesie).
        3. Do tego jednego chleba w tygodniu robilam pasty: groszek,
        ciecierzyca (nie z puszki, za drobo wychodzi, lepiej namoczyc i
        ugotowac samemu), fasola, pasztet z soczewicy, soja. Straczkowe sa
        na prawde tanie i po namoczeniu i ugotowaniu moze sie nimi najesc
        duza rodzina. Zakup kawalka wedliny i kawalka sera to juz spory
        wydatek.
        4. Nie jest dobrym pomyslem zywienie sie na codzien produktami
        macznymi, sporadycznie owszem, ale na dluzsza mete grozi otyloscia.
        5. Podstawa to zupy. Warzywa sa tanie, zupe mozna ugotowac gesta, z
        minimalna iloscia wody, nikomu z glowy korona nie spadnie, jak
        zamiast pasilku zlozonego z chleba zje zupe, nawet jakby mial robic
        to 2 razy dziennie. Mozna ja zrobic szybko i przede wszystkim na
        wodzie z dodatkiem oleju, zeby wit. A dobrze sie przyswajala, wywar
        miesny jest zbedny i nie gotuje na nim zup nawet jesli teraz powodzi
        mi sie dobrze.
        6. Roznego rodzaju potrawki z warzyw typu stir-fray, kotleciki z
        warzyw, straczkowych, namoczonej i ugotowanej pszenicy, do tego
        surowki warzywne, jak juz ktos pisal z kapusty z bardzo tanich
        burakow, czarnej rzodkwi, marchwi, selera, kiszonych ogorkow (ile
        witamin), zapiekanki z kasz i warzyw, makaronow i warzyw, ziemniakow
        i warzyw.
        7. Mozna rowniez przygotowac rozne potrawy z uzyciem jajek, ktore sa
        rowniez tanie, a dostarczaja bialka.
        8. Przetwory to wazna sprawa. Warto pomyslec latem o tym co bedziemy
        jedli zima. Mozna zrobic przecier pomidorowy (we wrzesniu 2007 mozna
        bylo kupic limy za 2 zl/kg). Jako wielka zwolenniczka dynii
        zachecalabym do kupienia paru sztuk w sezonie i przetrzymania w
        piwnicy (moja dzialkowa i do VI sie przechowuje). Niektore warzywa
        mozna rowniez zamrozic.
        9. Jedzenie do szkoly/pracy zabieramy z domu, zakup
        drozdzowki+jogurcika to juz 2 zlote.
        Teraz o mleku sojowym. Przygotowanie go w domu nie jest
        skomplikowana czynnoscia. Z 1 kg soi mozna zrobic ok. 10l mleka. Ile
        kosztuje kilogram soi? A ile zaplacilibysmy za 10l mleka krowiego?
        Dla zainteresiwanych podam przepis.
        Jestem pewna, ze wyzywilabym 4 osobowa rodzine i teraz i na pewno
        byloby to jedzenie bardziej uromaicone od tego, co jada przecietny
        Polak, ktoremu nienajgiorzej sie powodzi. Grunt to dobre planowanie
        i otwarcie umyslu na nowe pomysly kulinarne inne, niz te, ktore
        znamy z rodzinnego domu.
        I jeszcze na koniec moze nie na temat troche. Mam nadzieje, ze
        rodzice nie pala i nie przepuszczaja z dymem skromnych dochodow. Nie
        kupuja rowniez piwa. W sytuacji kiedy puka do moich drzwi zebrak to
        zawsze daje mu cos do zjedzenia, mam zasade, ze pieniedzy nie daje,
        ale kiedy poczuje od niego alkohol lub papierosy to na jedzenie
        niestety liczyc nie moze.
        Bedzie coraz gorzej, pomimo, ze juz teraz jest zle. Ceny mamy
        unijne, ale zarobki bialoruskie. Spelnily sie moje przewidywania i
        dlatego wlasnie bylam przeciwniczka przystapienia do UE. Juz wtedy
        bylo wiadomo, ze nasze ceny beda musialy zrownac sie z unijnymi a
        zarobki za nimi nie podaza a tym samym spadnie sila nabywcza
        pieniadza.
        Z pozdrowieniem Eurosceptyk
        --
        Gruzja 05.09.2007-23.09.2007
        • Proszę, daj przepis na to mleko sojowe.
          • mleko sojowe

            1/2 szklanki suchej soi= ok. 1-1 1/2 szklanki namoczonej soi

            Namoczyc soje przez noc. Odcedzic wode (dobra do podlewania
            kwiatkow). Zamrozic soje lub uzyc do dalszej czesci przepisu bez
            mrozenia. (Niektorzy wola mleko zrobione z soi, ktora byla po
            namoczeniu zamrozona. Mozna namoczyc kilka szklanek soi na raz,
            zamrozic ja, a gdy jest potrzebna rozmrozic w wodzie)
            1 szklanka wody
            1 szklanka namoczonej soi
            Miksowac razem przez 3 minuty, nastepnie dopdac 4 szklanki wody.
            Wlac do garnka, ktory trzeba umiescic w wiekszym garnku z woda. Gotowac w ten
            sposob na parze przez 40 min. Pozostawic do
            ostygniecia, a nastepnie przecedzic przez drobne sito lub gaze.

            Ja uzywam osobiscie bez dodatkow, ale mozna dodac:
            1 lyzke miodu lub 1/2 banana lub jablko,
            kilka kropel olejku waniliowego,
            1/2 lyzeczki soli,
            kilka kropel oleju
            I wtedy jeszcze raz zmiksowac.
            W lodowce mozna przechowywac przez ponad 5 dni (bez dodatków)

            To co zostaje po odcedzeniu mleka to okara i mozna z tego zrobic
            pyszna jajecznice weganska, wykorzystujac w ten sposob w pelni produkt.
            Przysmazyc na oleju cebulke na zloto, do tego dodac okare smazyc przez
            chwile,dodac kurkume, posolic.
            Albo inny wariant
            Udusic cebule, dodac pokrojona papryke, zabek czosnku, odrobine
            soli, okare, zostawic na gazie przez 5-10 min. Dodac posiekana
            natke pietruszki.

            Jezeli okara jeszcze zostanie to mozna ja wysuszyc w piekarniku i
            dodawac np. do zupy, lub posypywac desery.
            --
            Gruzja05.09.2007-23.09.2007
        • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 13:08
          Brawo, Thiessa masz rację.Tak się żywił lud przez wieki i jakoś
          żyli.Kanapka z wędliną to wspólczesny i niezdrowy wymysł, bo to
          produkt małoresztkowy i małowartościowy.Niezamożni ludzie zawsze
          jadali zupy, barszcze i polewki nawet na śniadanie oraz duzo
          strączkowych a chleb był wydzielany.
          Co to będzie jak wprowadzą euro, horror.
          • Gość portalu: jan napisał(a):

            > Brawo, Thiessa masz rację.Tak się żywił lud przez wieki i jakoś
            > żyli.Kanapka z wędliną to wspólczesny i niezdrowy wymysł, bo to
            > produkt małoresztkowy i małowartościowy.Niezamożni ludzie zawsze
            > jadali zupy, barszcze i polewki nawet na śniadanie oraz duzo
            > strączkowych a chleb był wydzielany.
            > Co to będzie jak wprowadzą euro, horror.

            zycze szczescia
            od tej pory jest caraz gozej
    • wychodzi dużo i tanio, bardzo smaczne:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=40845911
    • Kilka przykładów, w jaki sposób można wykorzystać płatki owsiane:

      Na obiad:
      - kluski z płatków owsianych (płatki zalać gorącą wodą/mlekiem, zostawić do
      napęcznienia, rozkleić na ogniu, dodać trochę mąki, jedno jajko, formować
      zwilżonymi dłońmi kluski, ugotować w osolonej wodzie)
      - kotlety - przygotować w ten sam sposób, co ciasto na kluski, dodać podsmażonej
      cebuli, formować kotlety, obtaczać w tartej bułce, smażyć
      - zupa jarzynowa z płatkami

      Na śniadanie, wiadomo, w postaci owsianki, lub tańszej wersji sałatki piękności
      czyli:
      płatki namoczyć na noc w kilku łyżkach wody, rano dodać odrobinę miodu, starte
      jabłko, wiórki kokosowe
      • platki owsiane,manne moje dzieci
        mosialy jesc na sniadanie
        zanim poszli do szkoly(2 razy w tygodniu)
        ale nie z biedy bo sa bardzo zdrowe
        w innych dniach kanapki i oczywiscie do szkoly
        owoce,warzywa

        na stole zawsze byly slodycze
        ale wiedzieli kiedy i ile sie je
        a jak teraz zobaczysz
        cocakola,ciasteczka
        bez zebow,chore potrzebuja okolary
        to nie biedni ludzie
        tylko oni nie wiedza co jest zdrowe
    • Gość: Castorp IP: 192.193.245.* 11.03.08, 14:15
      Kilka propozycji - spokojnie starczy na 4 osoby - wszystko
      wegetariańskie.
      1) 40 dag soczewicy + 2 puszki pomidorów lub sok pomidorowy 1 karton
      + włoszczyzna suszona (trochę do smaku) + 1 kostka bulionu +
      przyprawy = 4 + 3 + 3 = 10 PLN obiad 4 osobowy
      2) 1/2 kilo brukselki + paczka kaszy + smietana 12% + cebulka +
      przyprawy = 2 + 3 + 1.5 + 1 + 1 = 8.5 PLN

      generalnie tańsze będą dania wegetariańskie (sam tak gotuję), z
      pewnością dla 4 osobowej rodziny można zrobic suty obiad za 10-15 PLN
      • że rodzina może na 1 dzień wydać około 8 złotych. Mówimy o naprawdę
        tanich obiadach :)
        • Próbowałam, ale to naprawdę mordercza stawka. Wychodzi na to, ze
          najtańsze, ale i najobfitsze w ramach tych ośmiu złotych będą
          rzeczywiście zupy i najróżniejsze eintopfy. Rzeczywiście w większych
          sklepach mozna tanio dostać końcówki nawet niezłych wędlin ( u nas
          takie spore dupki polędwic, szynek itp. są po 10 złotych za kilo, a
          mniejsze scinki za 6 - wypróbowałam: są tam krzywo ukrojone
          plasterki itp., można wykorzystać na chleb, ale można w kosteczkę
          czy przemielić, przesmazyć ze słoninką czy smalcem + cebula,
          czosnek,jakieś zioła i wykorzystywać czy do omasty, czy jako
          smarowidło. No i patrzenie na półki z przecenami, bo czasem za
          smieszne pieniądze można trafić pełnowartościowe towary - nie po
          dacie ważności, a spory kawałek przed. Poza tym u nas niektóre
          piekarenki po 16.00 przeceniają pieczywo, moze i tam, gdzie
          mieszkają ci ludzie, tylko trzeba się rozejrzeć?
        • Gość: bea IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.13, 15:53
          Witam wszystkich ,chciałam nadmienić iz przepisy które tu są należą do drogich moim zdaniem ,osobiście wiem co piszę sama jestem w sytuacji bez wyjścia i mam 600zł mięsiecznie na troje dlatego polecam na obiad kluski z mąki czyli najzwyklejsze mąka trochę ciepłej wody mieszamy dodajemy odrobinę soli i gotujemy ,do tego można dodać pasztetową -podsmażamy dośc mocno i dodajemy kluchy i... pyszne ,poza tym można do kluch dodać wszystko kapustę,kiszoną czy też gotowaną ,cebulkę i smakuje naprawdę super i nie potrzeba oleju wystarczy smalec :) najszybsza surówka to z kapusty kiszonej dodać oleju i już gotowa można ja podsmażyć i zrobić naleśniki z samej mąki zawinąć i już pyszna kolacja jest ,to samo można zrobić z pasztetową jeśli chce się poczuć odrobiny mięsnego posmaku ,co jeszcze....... chm...zapiekanka ziemniaki cebulka i już smaczne i tanie a jak ma się odrobinę więcej pieniążków dodajemy co chcemy do niej ,oczywiście doprawiamy według uznania sól pieprz mogłabym pisać więcej ale napisze jeszcze o czymś słodkim margaryna odrobina kakao cukier mieszamy wszystko i wkładamy do lodówki dla dzieci smaczne i słodkie ,mam nadzieje że przepisy zasmakują tak jak nam :) Życie zmusiło mnie do wymyślania dań ale nie narzekamy , pozdrawiam serdecznie
          • Gość: bea IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.13, 16:14
            Zapomniałam dodać jeszcze jedno,osoby w mojej sytuacji powinny pamietać że w kuchni musowo musi być kostka rosołowa winiary czy inna według uznania bez niej dania są mdłe ,dodam też przepis na świąteczne danie niedzielne ja robię rosołek tak: woda ,sól,kostki rosołowe dwie i odrobina oleju czy smalcu w przypadku smalcu rosół należy spożyć szybko ,oczywiście kupuje makaron i danie gotowe :)czasem robię ziemniaki i kupuje jedno pętko kiełbasy kroje je w plasterki i podsmażam wtedy jest wzrokowo więcej i wszyscy są zadowoleni :) przepraszam za błędy .Pozdrawiam
            • Gość: anew IP: *.mirasoft.pl 17.08.13, 17:36
              nie do końca zgadzam.Po co kostka jak można kupić porcję rosołową.Ty sama dawkujesz czy ma to być rosół czy baza do zupy.Teraz jarzyny są tańsze.Możesz kupić parę marchewek,seler i co tam jeszcze chcesz i zdrowsze od kostki rosołowej.Warzywa z rosołu możesz dodać do kawałka łopatki lub kawałka kurczaka(ugotować na nim rosół),zmielić i upiec pasztet.Pożywniejsze niż pasztet gotowy w którym nie wiadomo co jest i na pewno.Pozdrawiam:)
            • Gość: ddrant IP: *.114.99.84.rev.sfr.net 18.08.13, 05:37
              Cóż, nie masz zielonego pojęcia o gotowaniu a twój przepis na "rosół" to jakaś żałosna tragifarsa. Świnie lepsze pomyje jedzą...
          • Gość: maria IP: 37.159.100.* 13.10.13, 23:47
            a ja kilkanascie lat temu musialam zyc jakis czas w5 osob z samegozasilku rodzinnego na deser miksowalam bialy ser z mlekiem i cukrem posypywalam kakao lub rodzynkami jeesli je mialam i palce lizac!
      • ja biedy nie mam
        ale czekam na wiosne jak bedzie
        pierwszy szczaw robie wspaniala supe z jajkiem
        pierwsze buraczki(na supe na wspanialym rosole)
        to dla mie polska kuchnia
        i ile wiecej
        wszystkiego nie moge wypisac
        i dlatego mysle ze to z bieda nie ma nic wspolnego
        w polsce tego moze nie jedza a dla nas
        to cos wspanialego
        smacznego
        jak nie masz to cenisz
        • Wypróbowałam sposób Thiessy na mleko sojowe, bo mnie strasznie
          ciekawiło, czy faktycznie mozna coś takiego prostym sposobem w domu
          wyprodukować i mogę z czystym sumieniem polecić. Z 1/3 paczki soi
          (500g, 2,35 zł) mam: litr mleka sojowego (zrobiłam z dodatkiem cukru
          i olejku migdałowego, bo akurat taki miałam, całkiem fajne, mozna
          eksperymentować ze zmiksowanymi bananami, kakao i co tam jeszcze
          komu do głowy przyjdzie), z drugiej częsci mleka własnie mi się robi
          tofu, jeszcze nie wiem, ile wyjdzie, a okarę poddusiłam z 5 cebulami
          i czosnkiem, przyprawiłam, dodałam do jednej częsci majeranku. Ta
          podduszona na cebulce i czosnku okara moze stanowić ciepłe danie dla
          dwóch głodnych drwali, może być czymś na chleb-na pewno
          smaczniejszym niż smazona kapusta.
          • No i tego serka całkiem spora kulka wyszła. Czyli za około złotówki
            (koszt 1/3 półkilowego opakowania soi) całkiem sporo róznych rzeczy
            do zjedzenia.
            • - naleśniki z serem białym
              - naleśniki z jabłkiem (jabłko w kostkę, podduszone z cukrem)
              - naleśniki (paszteciki) z podsmażoną pasztetową i cebulką
              - makaron ze śmietaną i mrożonymi truskawkami
              - kluski ziemniaczane (przecieraki) z boczkiem i serem białym
              - kotlety z ryby mrożonej (mielone)
              - kotleciki z ryżu, smażonej cebulki i jajka
              - kopytka z sosem pieczarkowym z torebki
              - zupy wszelkie
              - 1 kg mięsa mielonego wystarczy na parę obiadów: parę kotletów
              mielonych (można do nich dodać posiekaną kapustę białą) albo ryż i
              zrobić parę pulpetów, z pozostałego zrobić klopsiki w sosie do kaszy
              gryczanej, perłowej lub ziemniaków
              - kluski kładzione (mąka, jajko, mleko) do sosów lub odsmażane
              - spaghetti carbonara (makaron, trochę boczku, jajko lub śmietana)
              - glaretka z drobiu (gotowane skrzydełka, żelatyna, marchew)
              - zapiekanka z ziemniaków, odrobiny boczku i sera żółtego
              - zapiekanka z makaronu, boczku, jaj
              - ryż z cynamonem i śmietaną (ryż pudełko 2 zł, śmietana 3 zł) koszt
              obiadu 1,3 na osobę

    • tańsze od małych opakowań.
      Omijać małe sklepiki szerokim łukiem, przeprosić się z Auchan.
      A potrawy ...
      Jajka, makarony, ziemniaki, kasze, cebula, fasola, groch.

      To są tanie produkty i podstawa kuchni biednych ludzi. Zupa
      fasolowa, grochowa, cebulowa. Cebula duszona. Placki ziemniaczane,
      kartoflak. Kasza ze zrumienioną cebulą, makarony z ... nie wiem. Też
      z tą cebulą?
      Duże opakowanie jajek w Auchan nie powinno kosztować więcej, niż 10
      zł. Jajka to wyjątkowo pełnowartościowy produkt.
      A swoją drogą - teraz jest dużo pracy. Może warto jednak się
      rozejrzeć za nią raz jeszcze?
      Pozdrawiam i życzę poprawy losu, bo rzeczywiście -zwłaszcza dzieci
      szkoda.

      A może moglibyśmy zrobić zrzutkę?
    • Wszystkim serdecznie dziękuję. Nie spodziewałam się takiego odzewu.
      Niestety sytuacja u nich jeszcze się pogorszyła, bo ostatnio ich
      ojciec był bardzo chory i mnóstwo pieniędzy poszło na leki i
      zastrzyki żeby szyko mógł wrócić do pracy. Czemu takie rzeczy
      spotykają dobrych ludzi? Jeszcze raz dziękuje, spisane pomysły i
      przepisy przekazałam.
      --
      historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
      historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
      małymi szczęściami :)
    • Gość: ewa IP: 78.133.198.* 07.04.08, 15:51
      temat ciekawy dla wielu osób -podrzucam do góry
    • Gość: anew do 1memorka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 22:48
      Fajne przepisy,może znajdziesz coś dla siebie.Pozdrawiam:)
      • poniewaz ten temat jest jeszcze raz rozwiazany
        to napisze tez jeszcze raz

        naura napisala
        To są tanie produkty i podstawa kuchni biednych ludzi. Zupa
        fasolowa, grochowa, cebulowa. Cebula duszona.
        to jest dziwne,co to ma wspolnego z bieda
        bo w kazdym programie nawet bardzo dobrych
        kucharzy sa te produkty,
        moze tylko w polsce nie
        • Gość: mila277 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.08, 14:57
          W/g mnie krupnik, można dodać parówki lub danie typu gulasz z bardzo
          dużą ilośći.ą warzyw typu cebula, papryka, , kapuśniak z kiszonej
          kapusty, można nagotować dużo na kościach schabowych, zupę można
          zamrozić w porcjach, makaronyi zapiekanki. życzę wszystkiego dobrego
          • Ktoś pisał tu, że kupuje korpusy, bo tanie - w rzeczywistości nie
            jest to tani sposób - kupienie uda, czy nawet całego kurczaka
            wychodzi taniej. Ja też mam pod górkę i do tego jestem w UK - kupuję
            dużego kurczaka (2 -2,4kg) i mam kilka dań dla 4 osób- dwa razuy
            kotlety z piersi kurczaka, raz pieczone udka i dwa razy pierogi lub
            takie oszukane paszteciki (gotowane mielone mięso ze smażoną cebulką
            i przyprawami zawiniętę w naleśnik i podsmażone) i rosół podstawa
            zup na 4-6 dni.
            Robię też różne kasze z sosem i surówką, placki ziemniaczane,
            placuszki z serem lub jabłkiem. Jak człowiek troch ę popracuje w
            kuchni to za grosze może dobre rzeczy gotować. Oczywiście kupować
            należy taniej, w promocjach - tu potrzeba inwencji!!!
            --
            Leksykon diet
            • mysle, ze najzdrowiej i najtaniej bedzie gotowac duzo zup, z
              burakami, biala kapusta, fasola, siekac claa wloszczyzne, ziemniaki,
              ryz, kasza, jesli zupa na miesie, obrac mieso, wzbogacic smakowo
              koperkiem, natka, fasolowe, grochowe zupy, jesienia pomidorowe,
              ziemniaczane.
              nie mozna tylko kluski i smazone ziemniaki, bo ze zdrowiem bedzie
              kiepsko, pojda zeby, przyjda choroby.
              Senin chyba pisala o kapuscie - pyszne surowki sa z kapuchy, moja
              ulubiona to kapusta posiekana posolona wygnieciona, do tego starta
              marchew, garsc kopru, oliwa (olej) ocet lub sok z cytryny, cukru
              troche.
              teraz chyba jest najtrudniej, tzw przednowek, ale kapusta biala,
              oorki kiszone kapusta kiszona, buraki, kartofle i marchew chyba sa
              tanie, cebula ( zupa cebulowa z grzankami odrobina sera zoltego)

              jelsi mieso ( nie wiem jakie sa ceny w PL) ale tu wiem, ze oplaca
              sie kupic wielki kawal wieprzowiny z koscia zarcia jest na tydzien-
              od gulaszu, pieczeni, przez farsz do nalesnikow, wkladka do zupy.

              trzymam kciuki z poprawe sytuacji!
              --
              "When people show you who they are, believe them the first time." -
              Maya Angelou
              www.serce-malwiny.pl/index.php
              Zuza i Lukasz
              • polecam na teraz barszczyk z botwinki lub zastępczy z 1 duzego
                buraka startego na tarce - podgotowa z 7 min, wyłączyć, posztkowane
                świeże listki z rzodkiewki wrzucić, troche koperku, szczypiorku,
                przyprawić do smaku sola, pieprzem, octem winnym i zalać jogurtem
                lub mlekiem. podawac z ziemniaczkami
            • "kilka dań dla 4 osób- dwa razy kotlety z piersi kurczaka"

              chciałabym zobaczyć tę kurę, co ma 8 piersi...
              --
              oczekuj najlepszego, ale bądź przygotowany na najgorsze
    • Niektóre sklepy mają bardzo tanie określone produkty, np.:
      PLUS - bardzo tania mąka i cukier, taniej niż w niektórych sklepach
      w promocji. Owoce i warzywa są systematycznie potaniane - tzn. np.
      rzodkiewka na drugi dzień po dostawie jest tańsza a na trzeci to już
      prawie za darmo dają, gdzie inne sklepy nawet zgniłe potrafią
      sprzedawać za duże pieniądze.
      LIDL - tanie przyprawy, ketchupy, musztardy, majonez (Mikado - tani
      a dobry, kupuję tylko ten), drób; groszek, fasolka i kukurydza w
      puszce, żelatyna (do galaretki).
      TESCO - tanie mrożone warzywa firmowane przez Tesco.
      BIEDRONKA - tanie makarony, pomidory w puszcze, sosy (pieczeniowy
      czy pyszny pieczarkowy chyba za 69 groszy), margaryna 400g.
      -> piszę o tanich ale dobrych rzeczach, nie o niesmacznych
      wynalazkach. Jak jeszcze sobie coś na temat "co - gdzie - tanio -
      smacznie" przypomnę to napiszę.

      Przepisy:
      * tanio można kupić całego kurczaka, podzielić go na cząstki i
      pomrozić.
      -> z korpusu i skrzydełek można udotować rosół:
      + część wykorzystać na galeretę mięsną: rosół połączyć z żelatyną i
      pozostawić w miseczce do stężenia z kawałkami mięska z rosołu,
      groszkiem zielonym z puszki, marchewką i jajakiem - można wykluczyć
      niektóre składniki lub dodać inne.
      + resztę kurczaka porwać na cząstki, ugotować groszek i marchewkę
      (najlepiej z Tesco mieszanka mrożona -najtaniej). Na patelni zrobić
      zasmażkę z margaryny i mąki, przyprawić solą i pieprzem, można dodać
      ciut wody jak już zgęstnieje żeby się nie przypaliło. Troszkę soku z
      cytryny lub "cytrynki" z butelki (tania i dobra jest w Biedronce),
      troszkę takich przypraw jakie lubimy lub jakie mamy. Może być
      suszona pietruszka lub koperek i czosnek (Carrefour ma tani w dużym
      pojemniczku) lub papryka słodka w proszku (tania w Lidlu). Wrzucić
      do tego kurczaka i groszek z marchewką, podgrzać i gotowe - jest
      pyszne. Jeśli mamy w domu lub budżet pozwala można dodać jeszcze
      kukurydzy z puszki - ma dużo błonnika.

      * do zapieczenia w piekarniku lub na patelni świetnie nadają się
      tanie zupy w proszku (nie chińskie). Trzeba dodać o połowę mniej
      wody niż w przepisie, dobrze to wymieszać i polać tym:
      -ugotowany makaron lub
      -ugotowane ziemniaki lub
      -surową rybę jeśli w piekarniku pieczemy a podsmażoną jeśli na
      patelni lub
      -mięsko z kurczaka lub
      -kalafiora lub brokuła ugotowanego na półtwardo lub
      -ugotowaną fasolkę szparagową i wiele wiele innych.
      + składnik lub składniki polewamy sosem (rozrobioną zupą) i
      zapiekamy w piekarniku lub na patelni pod przykryciem. W obu
      przypadkach tak długo aż sos zgęstnieje. Jest to tańsza
      wersja "pomysłó na..." itp. (świetnie się do tego nadaje zupa
      grzybowa, pieczarkowa, cebulowa)


      • Gość: fd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.08, 19:41
        zupy w proszku, sosy w proszku.... dlaczego każesz ludziom jeść
        takie paskudztwa? zero wartości odżywczych, sama chemia
        • Gość: Basia IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.06.08, 08:21
          Ja kupuje zupy w proszku w których skład w większości wchodzą
          suszone warzywa. Niestety najzdrowsze jedzenie jest też najrdoższe a
          tu szukamy tanich rozwiązań, a raz na jakiś czas, choćby dla
          urozmaicenia, można zjeść coś takiego.

          Podałam też sposób na wykorzystanie rosołu z kurczaka na trzy dania,
          tego nie krytykujesz. A tu jeszcze zostają pomrożone elementy z
          których też wiele można zrobić.

          Poza tym, co ważne , nie każe nikomu tego jeść, jak napisałeś fd,
          tylko podaje swoją propozycję, a o to chodziło tak?
          • Gość: aptus IP: *.dip.t-dialin.net 18.06.08, 23:58
            Wazny jest aspekt zdrowotny.A o nim tutaj zapomniano.
            Zupy z proszku to chemia a zapyhacze typu kluchy ze slonina to
            trucizna dla organizmu.
            Tanio nie znaczy niezdrowo.Wystarczy tylko pomyslec. Warzywa mozna
            hodowac nawet na balkonie w skrzynkach a takze zbierac w lesie.
            Ryby mozna lapac.Mysle, ze czesto zapominamy co daje nam Natura.
            Wazna jest pamiec o bialku i weglowodanach(jesli makaron to
            wystarczy z oliwa albo sosem pomidorowym i czosnkiem.Slonina i
            pieczary to nonsens, gdyz opozniaja przemiane materii).Pieczywo jest
            tanie i zamiast z wedlina nalezy je laczyc z warzywami.
            • > Tanio nie znaczy niezdrowo.Wystarczy tylko pomyslec. Warzywa mozna
              > hodowac nawet na balkonie w skrzynkach a takze zbierac w lesie.
              > Ryby mozna lapac.Mysle, ze czesto zapominamy co daje nam Natura.

              Tylko nie każdy ma balkon lub miejsce w domu by chodować warzywa.
              Zioła to jeszcze, ale w małym mieszkanku posadzić np. marchewkę może
              być problemem (donice, ziemia, nasiona - koszty być może za wysokie
              dla tej rodziny, a efekty po dłuższym czasie, i nie zawsze
              rewelacyjne - z doświadczenia wiem, że nie wszystko w domu się
              wychoduje). W lesie to można zbierać grzyby czy owoce - ale to też
              sezonowo. Nie każdy ma łowisko czy staw blisko miejsca zamieszkania,
              kartę wędkarską lub pieniądze by łowić w stawie hodowlanym lub
              płacić karę za łowienie bez uprawnień.
              • Tu masz racje-nie kazdy ma balkon i zdolnosci do lowienia ryb:)Ale chyba kazdy
                ma mozliwosc pozbierania ziol i popularnych chwastow jak pokrzywa czy mniszek
                lekarski(mlecz),ktore sa zrodlem witamin i innych dobroci:)I wbrew pozorom
                bardzo pyszne:)W doniczkach szczypiorek,rozmaryn czy bazylia na ogol hoduja sie
                niezle.Rzezucha tez:)Po szczaw na zupe tez mozna sie wybrac na lake jak i po
                platki dzikiej rozy:)A w sezonie gdy owoce i warzywa sa tanie jak najwiecej
                przetworzyc na zime:)I juz jest jakies urozmaicenie i zdrowy dodatek do kluch i
                makaronow:)
                --
                la donna e mobile :)
                no i jeszcze Pinezka
                Kuchenne Pogaduszki
                • Gość: Basia IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.08, 13:36
                  Nie każdu umie czy wie jak wykorzystać te specjały z łąk i lasów. No
                  i ważne żeby nie zbierać przy drodze.

                  A jeśli chodzi o przetwory to jestem baaardzo za! Grzyby w sezonie
                  można suszyć lub robić w tłuszczyku w słoiki. Warzywka i owoce rodzą
                  milion możliwości.

                  Nie wiem czy wszędzie tak jest ale u nas na działkach ludzie często
                  rozdają nadmiar plonów. Można ogłosić się na tablicy ogłoszeń że
                  przyjmie się owoce i warzywa jakie pozostały w nadmiarze ogrodnikom
                  aby się nie zmarnowały. Może i tej rodzinie się uda.
                  • został poruszony temat uprawy warzyw na balkonie.
                    Ciekawa więc jestem co warto zasadzić oprócz oczywiście ziół, bo
                    uprawa tych najprostsza. Wiadomo, że uprawa marchewki jest
                    nieopłacalna, bo rosnie długo, bo tanio mozna kupić, ale juz np taka
                    cukinia, czy urosnie w doniczce?
                    Co polecicie?
                    • Gość: Basia IP: *.lubin.dialog.net.pl 19.06.08, 14:19
                      > został poruszony temat uprawy warzyw na balkonie.
                      > Ciekawa więc jestem co warto zasadzić oprócz oczywiście ziół, bo
                      > uprawa tych najprostsza. Wiadomo, że uprawa marchewki jest
                      > nieopłacalna, bo rosnie długo, bo tanio mozna kupić, ale juz np
                      taka
                      > cukinia, czy urosnie w doniczce?
                      > Co polecicie?

                      Cukinia nie bardzo, ponieważ podobnie jak dynia strasznie się
                      zozrasta. Na działce w zeszłym roku każda pojedyncza "sadzonka"
                      osiągnęła przestrzeń około 2 na dwa metry, gdzieniegdzie 3 na 3
                      metry. NIE POLECAM.

                      * Pomidorki koktajlowe, balkonowe ale i niektóre odmiany zwykłych
                      nadadzą się do sadzenia na balkonie, w dość głębokiej donicy z
                      palikami.
                      * Podobnie papryka (bez palikowania).
                      * Można sadzić niemal wszystkie rodzaje sałaty: zwykłą, strzępiastą,
                      lodową, rukole, roszponkę (na zimę i może w donicy przez całą zimę
                      leżeć, nawet pod śniegiem, i wiosną pięknie się rozrośnie, a zimą
                      można zbierać małe listki - są pyszne)
                      * Na balkonie dobrze rośnie rzodkiewka ale w domu już nie,
                      przynajmniej nie u mnie.
                      * Można też posadzić pare cebulek na szczypiorek, posiać koperek,
                      pietruszkę naciową.
                      * powinien udać się także groszek tylko musi mieć się po czym piąć
                      inaczej będzie się płożył po podłodze (w ziemie można wetknąć suche
                      gałązki).
                      * są specjalne "domowe" gatunki truskawek ale myślę że na balkonie
                      przyjmą się także "zwykłe" a także poziomki.
                      * można posadzić też fasolkę szparagową - szybko rośnie, daje dobre
                      plony i nie mymaga palikowania.

                      Poza tym zawsze można spróbować z czymś jeszcze co nie rozrasta się
                      zanadto.
przejdź do: 1-100 101-159
(101-159)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.