Dodaj do ulubionych

Jak najtańsze obiady dla skrajnie biednej rodziny.

05.03.08, 18:04
Witam. Mam zapytanie, które może niektórym wyda się dziwne, ale
jestem ciekawa, jakie najtańsze obiady udaje Wam się zrobić. Mam
znajomych z 2 dzieci, którzy muszą się utrzymać za 1200 zł
miesięcznie (na jedzenie mogą przeznaczyć ok. 250 zł miesięcznie w
sumie na 4 osoby) i ostatnio np. na obiad jadają smażoną kapustę z
chlebem. To bardzo bliska mi osoba i chciałabym podsunąć Jej jakieś
przepisy, pomysły, przede wszystkim żal mi dzieciaczków świadomych
ich ciężkiej sytuacji. Będę bardzo wdzięczna za podzielenie się ze
mną przepisami, wskazówkami, bo sama nigdy nie byłam zmuszona do
zaciskania pasa i po prostu nie umiem Jej doradzić. Bardzo proszę o
poważne potraktowanie mojej prośby i odpuszczenie sobie komentarzy z
radami typu: „niech zmieni prace”, albo „daj im pieniądze”. Z góry
dziękuję.
--
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c0886b8d5f455ac6.html


www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e81c5c4652369b7b.html
Edytor zaawansowany
  • Gość: 123a IP: *.globalconnect.pl 05.03.08, 18:34
    Nie sądzę, byś otrzymała tu tak złośliwe porady:(
    Poszukaj w wyszukiwarce. Na temat taniego żywienia było sporo
    wątków, np ten:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=67093284&v=2&s=0
  • 06.03.08, 10:09
    a zamiast wysylac ludzi na inne strony
    podalabym sama cos na ten temat
    bo inna strone znajdze kazdy
    mi sie wydaje ze tu chodzi
    o ludki kontakt a nie reklame na te inne
    produkty czy tematy
  • 06.03.08, 14:47
    zapłakać. Potrafisz CHOCIAŻ RAZ napisać coś na temat czy tylko masz opanowane
    "ględzenie"?
    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • 05.03.08, 19:13
    Ja miałam czasy Wielkiej Biedy, ale na Boga, miałam te 1200 na siebie i kota,
    nie na czteroosobową rodzinę! Co prawda utrzymanie się w Warszawie jest dużo
    kosztowniejsze niż gdzie indziej. Nie wiem, czy moje patenty z tamtych czasów na
    coś się tej rodzinie przydadzą, ale może coś mogliby sobie wybrać z moich
    obiadów z biednych czasów:

    - fasolka szparagowa z bułką tartą przysmażoną na maśle i sałatką z pomidorów

    - makaron polany sosem czosnkowo-koperkowym (czosnek i koperek chwlę smażyć na
    roztopionym maśle)

    - makaron z pieczarkami podsmażonymi z czosnkiem i pieprzem

    - zapiekanka ziemniaczana z czosnkiem i majerankiem (ziemniaki w plastry
    przełożone posiekanym czosnkiem, oprószone solą, podlane szklanką mleka,
    pieczone w 200 stopniach przez godzinę)

    - zapiekanka z twarogiem (podgotowane ziemniaki w plastry, przełożone twarogiem
    z czosnkiem i świeżymi ogórkami w kostkę, na wierzchu znów plastry ziemniaków,
    do piekarnika na 20 minut)

    - ryż gotowany w bulionie z tymiankiem, boczkiem i zielonym groszkiem

    - kapusniak w wersji bezmięsnej

    - łazanki z kapustą i pieczarkami

    - smażone wątróbki drobiowe

    - grzanki z chleba otoczonego w panierce z jajka i ziół

    - jajka zapiekane z pomidorami i żółtym serem

    - babka ziemniaczana (tarte ziemniaki z zeszkloną cebulą, mąką albo bułką tartą,
    jajkiem, majerankiem, solą i pieprzem na 1-1,5 godz. do piekarnika)

    - kopytka, kasza gryczana z sosem pieczarkowym

    - ruskie pierogi

    - smażone placki z jabłkami i cukrem

    - placki ziemniaczane

    - kotlety z jajek na twardo (posiekane jajka, bułka namoczona w mleku,
    szczypiorek, pieprz, sól)

    - omlet grzybek posmarowany dżemem



    --
    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
  • 06.03.08, 10:14
    eeela
    napisala najwspaniaj
    chyba wie o czym mowi
  • 06.03.08, 14:48

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • Gość: Anna IP: *.aster.pl 14.03.08, 13:41
    Ja mam teraz czas wielkiej biedy - 900 zł + utrzymanie wybrednego kota i do tego
    Warszawa.Ratuję się zupami gotowanymi na korpusach z kurczaka- 0,90 zł za
    kilogram i suszoną włoszczyzną.Za 1 zł mam zupkę z wkładką mięsną na 2-3 dni.
  • 05.03.08, 20:42
    Mam też takich znajomych,swego czasu żyło im się nawet dobrze od 4 lat jak znajoma straciła pracę nie jest wesoło,nie potrafiła się odnaleśc.
    Często rozmawiamy staram się jej pomagac w miarę możliwości i staram się robic to tak aby się nie zorientowała jest biedną ale dumną i honorową kobietą.
    Zaproponowałam jej aby zaczęła życ z ołówkiem w ręku i plamowaniem wydatków i jadłospisu od soboty do soboty.


    Kupując kurczaka robi wpierw rosół,na drugi dzień inną zupkę,po obsmażeniu ma drugie danie choc z reguły robi potrawkę co daje obiad na dwa dni.
    Na śniadania czy kolację robi tzw.pasty.
    ******
    1rybka mała wędzona,20dkg twarogu,troszkę margaryny,przyprawia
    *******
    Po:20dkg.słoniny,cebuli,wątroby(sól,pieprz)--słoninę i cebulę pokroic w dośc grube plastry dusic razem na małym ogniu.Gdy cebula jest miękka i szklista dodac pokrojoną wątrobę dusic około 20 min.Przyprawic i zmielic na drobnym sitku,ułożyc ścisło w słoiczku wstawic do lodówki niech stężeje
    *******
    Ten przepis na pasztet sama też robie jest pycha a dostałam od niej
    wiadomo nas w domu jest dwoje więc porcję robie mniejszą a ich jest 5 więc podam większą :

    ******
    Kura 1-1,30kg,słonina40dkg,4jaja.pół bochenka chleba,czosnek i przyprawy do smaku
    Kurę przyprawic piec koło1,5godz w tym słoninkę lub podgarle 30min, po ostygnięciu zmielic przez maszynke dodac jaja i namoczony chleb po odciśnięciu, wszystko wymieszac doprawic do smaku.Wysmarowac blachę oliwą,posypac kaszką manną(nie przypali się)Piec w zależności:30min będzie do smarowania a jeśli dłużej będzie do krojenia...{wychodzi cała blaszka}
    Ja generalnie piekę dłużej bo mi bardzo smakuje
    ***********
    **Honor!!! Tobie, że chcesz tych ludzi wesprzec chocby radami,mało już takich,a czsami wystarczy dobre słowe i szczere współczucie{nie mylic z litością}aby znów spojrzeli razniej na życie.
  • 06.03.08, 10:18
    to jest wspaniale jak ktos pomaga
    i sam o tym wie
    dobra kuchnia nie ma nic wspolnego z bieda
  • Gość: dobrasasiadka IP: *.chelmnet.pl 05.03.08, 19:46
    1. Myslę ze warto planowac jadlospis na tydz- dwa - mozna by
    wykorzystac 1 opakowanie jakiegos produktu w paru potrawach lub
    gotowac na 2-3 dni
    2. zupy na kostkach rosolowych z makaronem/ryzem sa tanie podobnie
    jak dania narodowe - typu pizza, bigos- to troche taki sposob na
    reszki
    3. zakupy w diskontach typu biedronka- tam jest tanie mieso, puszki,
    warzywa
    mam nadzieję, ze im się uda! trzymam kciuki :))
  • 05.03.08, 21:02
    Tutaj sa ciekawe, smaczne i tanie przepisy. Niektóre nawet z
    kosztorysem;)
    pesto.art.pl/
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • 05.03.08, 21:30
    Obiad:
    - pierogi (ciasto: mąka + gorąca woda) z kaszą (gryczaną) i podsmażaną cebulą
    (najlepiej z dodatkiem twarogu)
    - pierogi z fasolą lub grochem,
    - placki ziemniaczane,
    - kasze mieszane z roślinami strączkowymi z patelni,
    - makaron z twarogiem (i najlepiej ze skwarkami),
    - makaron z roślinami strączkowymi
    - zapiekanka z ryżu i ziemniaków z serem żółtym (cebula, czosnek, szczypta
    suszonych ziół)
    - dla dzieciaków pizza domowej roboty
    - "kotlety" z kaszy, ryżu
    Z tanich surówek na naszej szerokości geograficznej w grę wchodzić będą głównie
    warzywa korzeniowe - dzieci bardzo lubią surówkę z selera i marchwi
    - surówka z kapusty kiszonej z marchwią, jabłkiem, cebulą i olejem
    - surówka z ogórków kiszonych, jabłka i pora z olejem, odrobiną majonezu i musztardy


    Zupy z ziemniakami/ryżem/kaszą + warzywa korzeniowe, por, kapusta


    Najlepiej posypywać wszystko ziarnami, np sezamem czy słonecznikiem, nie są to
    wprawdzie rzeczy tanie, ale w tej grupie najtańsze, a wystarczą na długo i choć
    trochę wzbogacą dietę.

    Na śniadanie/kolację twaróg z cebulą/szczypiorkiem, pasty z roślin strączkowych
    (fasola, groch, soczewica + cebula + czosnek, sok z cytryny, sól i pieprz)
    - placki z jabłkami
    - kanapki z bananem

    Budyń i kisiel własnej roboty.
  • 06.03.08, 10:27
    podajesz bardzo dobre rezepty
    ale jak sie w domu nie nauczyli
    to nic nie pomoze
  • Gość: choco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 22:42
    A może naleśniki na słono? Ja dziś zrobiłam-syte i niedrogie. Po
    odwróceniu naleśnika posypać żółtym serem, trochę szynki, podsmażyć
    krótko i złożyć na pół. Po 1,5 wymiękam, a mało nie jem...
  • 05.03.08, 21:45
    Kasza - kilogram w discouncie moze kosztowac pare zlotych, a ona
    przecietnie powieksza swoja wage co najmniej dwa, jesli nie trzy
    razy. Do tego jest pyszna i dosc uniwersalna. W czasach biedy
    zaprzyjaznilam sie z kasza gryczana:

    klasyczna - gryczana ugotowana w bulionie grzybowym (wystarczy
    jeden kapelutek pokruszony + sol), do tego jajko sadzone i ogorek
    kiszony albo sur z kap kisz

    pierogi litewskie - z nadzieniem z kaszy, mocno zrumienionej
    cebuli, podsmazonych pieczarek i pieprzu

    pierogi kujawskie - kasza z bialym serem, cebulka i jesli kto lubi,
    z odrobina suszonej miety

    Oczywiscie, zamiast pierogow mozna zrobic nalesniki z takimi
    nadzieniami - jest szybciej, ale drozej.

    Drugim po kaszy moim ulubionym daniem byly lazanki - tanie, szybkie
    i mozna zrobic na pare dni, a nadmiar zamrozic.

    Generalnie budzet nakrecaja watpliwej jakosci frykasy typu slodzone
    jogurciki, desery, soki, wedliny. Wszystko to mozna wyprodukowac w
    domu (do robienia jogurtu wcale nie trzeba miec jogurtownicy, albo
    mozna kupowac naturalny i miksowac z owocami samemu), zamiast sokow
    pijac kompoty (kontrolujac w ten sposob ilosc cukru samemu),
    zamiast wedliny robic to fajne mieso, ktore sie krotko gotuje z
    przepisu z GP - jak cie to interesuje, to poszukam.
  • 06.03.08, 08:10
    Znam go i naprawdę jest świetny.
    --
    historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
    historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
    małymi szczęściami :)
  • 09.03.08, 14:16
    mnie interesuje fajne mięso zamiast wędliny. Proszę, poszukaj :)
  • Gość: inka IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.08, 22:47
    1.Warzywa sezonowe na patelnie,podsmazyc,ew.poddusic,doprawic(czym
    kto lubi,ja polecam sos sojowy rozrobiony z lyzeczka maki
    ziemniaczanej i zimna woda).Podawac z ryzem,obok ryzu
    mozna "ciapnac"troche majonezu.2.Ziemniaki(surowe)pokrojone w
    cieniutkie plasterki,pieprz,sol,duuuzo wycisnietego czosnku i
    wszystko zalane slodka smietana.Mozna posypac startym serem,ale
    niekoniecznie.Samo jest pyszne,a zapach:-)))Oczywiscie mozna podawac
    z surowka,wtedy jeszcze lepsze.
  • Gość: inka IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.08, 22:51
    Ryz+jakakolwiek ryba w sosie z puszki,makaron+losos z puszki(moze
    byc najtanszy,wymieszac i ew.doprawic)
  • Gość: en IP: *.icpnet.pl 06.03.08, 00:07
    jeśli lubią to kaszanka smażona z dużą ilością cebuli. Na mnie jedną takie danie
    kosztuje mniej niż 2 złote.
  • 06.03.08, 10:32
    niestety nigdy nie bylo przepisu
    tylko wysylanie na inne strony
    a tego tu nie szukamy
  • 06.03.08, 14:51

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • 06.03.08, 15:05

    --
    opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
  • 06.03.08, 15:22

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • Gość: NIkia IP: *.net195-132-159.noos.fr 06.03.08, 04:19
    Podroby wszelkie - nie kosztują wiele, a w połączeniu z sezonowymi warzywami i
    odrobiną kaszy czy ryżu dają smaczny, wartościowy posiłek. Wariacji jest wiele:
    szaszłyki, smażone, w potrawce, pierogi z podrobami etc. Lekka odmiana po
    dotychczas proponowanych zapychaczach żołądka ;)
  • Gość: piniak IP: *.elopole.bot.pl 06.03.08, 09:58
    w Biedronce sa puszki pomidorów krojonych i w calosci (to nie ma
    znaczenia) za okolo zlotowke .
    Wrzucic te pomidory na patelnie,doprawic sola ,pieprzem,czym tam
    lubią.jak sie mocno podgrzejej mozna dodac kostke najtanszego
    zwyklego serka topionego i mieszac aż sie roztopi i z calości
    powstanie pyszny sosik np do makaronu..Mozna robic tez bez tego
    serka topionego jak krucho..

    Ja lubie tez kasze gryczana ze skwarkami i kefirem :)

    a łazanki ??? kapusta i makaron ..makaron mozna znaleść wlasnie w
    Biedronce naprawde niedrogi..

    róznego rodzaju zupy do ktorych dodawac garśc ryzu czy makaronu aby
    byly treściwe bardziej...

  • 06.03.08, 12:12

  • 06.03.08, 12:01

    W swoim czasie przechodziliśmy okres "placki, kluski", byłam wtedy
    nastolatką potem się poprawiło. Podobny okres wrócił kiedy oboje z
    mężem byliśmy na studiach i mieliśmy 200 zł/m-c na 2 osoby (w tym
    chemia i dojazdy na uczelnię), było kiepsko, ale daliśmy radę. Chyba
    dzięki temu, że właśnie z ołowkiem w ręku planowaliśmy wszystkie
    wydatki. Wiedzieliśmy, że dziennie możemy wydać tyle i tyle, ale po
    zakupy nie chodziliśmy codziennie (jak moja kuzynka) tylko raz na
    jakiś czas, "jadłospis" też był układany na kilka dni tak, żeby nic
    się nie zmarnowało i 1 kurczaka "wykorzystywać" cały tydzień. A i co
    jeszcze robiłam, gotowałam 3 różne zupy w wielkim garze i mroziłam
    je w porcjach do podgrzania. Nie musieliśmy jeść jednej zupy przez
    tydzień :), tylko co 3 dni (najczęściej była to grochówka, ogórkowa
    i kapuśniak no i zawsze rosół z tego kurczaka). Zresztą to
    planowanie zostało mi do tej pory.
    W tej chwili przechodzimy okres głównie makaronowy, nie tylko z
    racji zamieszkania :) Dlatego chcę napisać o kilku dodatkach do
    makaronu, które sami stosujemy na co dzień. (O kaszach, bigosie,
    podrobach już było). (W tej chwili jest nas czworo). No i w sumie do
    makaronu można dać prawie wszystko.
    1. Ragout - z około pół kg mięsa mielonego mam około 8 słoiczków
    sosu co wystarcza mi na 8 obiadów, jeśli daję cały słoiczek, jeśli
    dodaję śmietany to słoiczek wystarcza mi na dwa obiady (oczywiście +
    makaron 100g suchego na osobę)
    Jak robię ten sos:
    Ząbek czosnku podsmażam w garnku z pokrojoną cebulą, dodaję
    pokrojoną w drobną kostkę marchewkę i jeśli mam pietruszkę i seler
    (nie mam jakichś sztywnych proporcji, jeśli mam cukinię to też ją
    daję pod koniec duszenia). Kiedy warzywa zmiękną dodaję mięso
    mielone, po chwili, gdy się poddusi dodaję sos pomidorowy około
    1,5litra (w Polsce używałam soku pomidorowego + koncentratu) czasem
    wspomniane rozdrobnione pomidory z puszki i długo duszę, ten sos
    musi dobrze odparować, (prawie całą wodę, ale myślę, że nic się nie
    stanie jak będzie za mało odparowany). Nie napisałam o przyprawach,
    ale to wiadomo. Gorący rozkładam do niedużych słoiczków i albo się
    zamkną, albo mrożę. Makarony podawane po włosku, powinny być
    oblepione sosem, a nie pływac w nim, dlatego taki słoiczek sosu
    wystarcza z powodzeniem na obiad czy dwa. Podgrzewam sos, albo sam
    albo dodaję śmietany, czasem sera (ale przecież to niekonieczne) i
    mieszam z makaronem, żeby się nim oblepił.
    2. Spaghetti z oliwą (lub masłem) i czosnkiem.
    Na dużej patelni rozgrzać oliwę, dodać drobno posiekany czosnek (ja
    daję 1 ząbek w przepisie 4)i podsmażyć na małym ogniu. Ugotowany al
    dente makaron przełożyć na patelnię dodać natki, ewentualnie
    doprawić solą i pieprzem i wymieszać.
    3. Fritata
    Można wykorzystac makaron ugotowany wcześniej.
    Makaron podgrzać na patelni, wymieszać z serem (jak jest) przełożyć
    do miski.
    Jajka (3) ubić z solą, gdy się spienią można dodać szałwię,
    rozdrobniony miążśz pomidora i pieprz (ja statnio robiłam bez tego
    za to z "odpadkami" z lodówki). Masę jajeczną wylać na makaron i
    wymieszać. Przełożyć wszystko na gorącą patelnię i smażyć jak omlet.
    Gdy jajka się zetną na wiezrzchu przewrócić na drugą stronę.
    4. Makaron w sosie pomidorowym był już wcześniej wymieniany :)
    5. Kiedyś jedliśmy makaron z cukrem i śmietaną.
    6. Makaron z sosem "oliwo -ziołowym".
    Na rozgrzaną oliwę, wrzucamy pokrojony czosnek, pietruszkę, bazylię
    albo oregano, ostrą paprykę, po chwili wrzucamy do tego makaron,
    mieszamy i już. (można przesmażyć też cebulę)
    7. Szefowa mojej mamy kupuje 2 słownie dwa :) plasterki wędzonego
    boczku kroi je drobno i w połączeniu ze śmietanką robi z tego sos do
    makaronu.

    Jeśli chciałabyś więcej daj znać odpiszę w wolnej chwili, bo M
    marudzi o komputer.

    Podam jeszcze tylko przepis na piadinę (na podpłomyki nie mam
    sprawdzonego). Piadinę też można jeść ze wszystkim a i samą lubię
    (syn np. ostatnio jadł z dżemem)
    1 kg mąki,
    1 lyżka soli,
    1 łyżeczka proszku do pieczenia,
    150g smalcu,
    2 szklanki wody,
    1 łyżeczka cukru,
    Składniki zagnieść razem, po wyrobieniu wałkować okrągłe placki o
    średnicy około 20 cm i grubości 0,4 mm i smażyć na mocno rozgrzanej
    suchej patelni, Włosi mają specjalne patelnie, ale ja ostatnio
    smażyłam na zwykłej teflonowej bo innej tu nie mam. (piadinę można
    przechowywać w lodówce i odgrzewać)

    Pozdrawiam


  • 07.03.08, 06:54
    Takie pyszności to ja sama wykorzystam u siebie. Uwieeeelbiam
    makarony pod każdą postacią :)
    --
    historiapewnejnarzeczonej.blox.pl/html -
    historia moich przygotowań do ślubu i wesela przeplatana moimi
    małymi szczęściami :)
  • Gość: Aga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 12:10
    jest lada z przecenionym mięsem i wędliną naprzeciwko stoiska
    rybnego.Tam można nabyc tanio elementy drobiu np.uda, skrzydełka,
    mielonki,wędliny z b.krótkim terminem do spożycia.
  • 06.03.08, 14:46

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • 06.03.08, 23:30
    Polecę rozwiązanie niezawodne i sprawdzone - kuchnie regionalne. Przepisy kuchni
    regionalnych (zupy, ajntopfy, kluski, ziemniaczane babki i placki) najczęściej
    opierają się o proste składniki i uwzględniają postulat oszczędności. Co więcej,
    wiele z regionalnych i zapomnianych już propozycji będzie dla zjadacza
    nowoczesnej RP całkiem sporą atrakcją.

    --
    Strona miłośników smaku - poszukiwaczesmaku.pl
  • 07.03.08, 05:10

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.08, 00:23
    oczywiscie, zabieranie glosu w sprawie wartosci odzywczych w obliczu
    takiej sytuacji jest moze nieomal nietaktowne, ale pomimo wszystko i
    nad tym aspektem nalezaloby sie zastanowic.
    od razu mowie, ze nie naleze do zwolenniczek "prawidlowo
    skomonowanego posilku" z wybalansowana proporcja blonnika, bialka,
    weglowodanow i tluszczy. nie jadam tez zalecanych dziennie 5ciu
    porcji swiezyw warzyw i owocow.
    tym niemniej, paradoksalny jest fakt, ze wsrod rodzin cierpiacych
    biede duzo jest osob otylych. jednostajne posilki skladajace sie z
    prostych weglowodanow (kluchy z bialej maki, ziemniaki, maczne sosy
    itp) suto okraszone tluszczem syca nie na dlugo i ida niestety
    prosto w biodra.
    oczywiscie, zdaje sobie sprawe jak ciezko skomponowac przy tak
    niskim budzecie jakis sensowny posilek, ale proponuje stanowczo
    wiecej produktow z pelnego przemialu, kasz, polaczen bialka
    roslinnego ze zlozonymi weglowodanami, ktore syca na duzo dluzej i
    wymagaja mniejszej porcji nie rozpychajac zoladka.
    makaron z cukrem i smietana powinien byc rozwiazaniem sporadycznym a
    nie stala pozycja jadlospisu. ziemniaki - zdecydowanie tak, ale nie
    smazone badz obficie okraszone. zamiast tego proponuje np potrawke z
    fasoli czerwonej w pikantnym sosie pomidorowym, ktora podana z
    nieluskanym ryzem jest swietnym zrodlem bialka roslinnego z
    "dobrymi" weglowodanami. tak samo prosty humus (puszka cieciezycy
    majatku nie kosztuje)z ciemnym chlebem na kolacje. weglowodany
    proste nakrecaja gwaltownie poziom insuliny, ktory strzela w gore,
    aby szybko opasc i spowodowac uczucie glodu.
    zgadzam sie, ze nadszarpniety budzet domowy rujnuja m.i. wedliny,
    jogurciki owocowe i tym podobne produkty. nawet lyzeczka dzemu
    dodana do kubeczka najtanszego zwyklego jogurtu wystarczy, aby mial
    on w sobie wiecej owocow niz ten z najwyzszej polki. poza tym do
    produkcji domowego jogurtu wystarczy mleko uht, czysty garnek i
    kubeczek jogurtu naturalnego. o wedlinach i pasztetach bylo powyzej.
    nie wiem, w jakim miescie opisana rodzina mieszka. mysle, ze
    "okazje" w roznych sklepach ma juz opracowane. w trojmiescie na
    przyklad sa bardzo duze roznice cenowe na roznych rynkach. rynek na
    przymorzu jest zdecydowanie najtanszy i czesto widywalam na nim
    owoce i warzywa kosztujace polowe tego co zadano za nie w moim
    osiedlowym sklepie.
    no i na koniec konkretna propozycja kulinarna jako slodkie drugie
    danie. nie nadzwyczaj zdrowe, ale zachowujace jakies pozory ;)
    racuszki z jablkami:
    najlepiej wykorzystac na nie "spady", lub lekko obite jablka, ktore
    czasami mozna dostac w warzywnym za grosze.
    potrzebujemy:
    - szklanke maki z pelnego przemialu
    - ew. 1-2 kopiaste lyzki maki bialej dla "wydelikacenia" smaku
    - ok 1/2 lyzeczki proszku do pieczenia
    - troche kwasnego mleka, naturalnego jogurtu, maslanki - w
    zaleznosci od maki do 1/2 szklanki
    - 1 jajko
    - 1-2 lyzki cukru (wiecej nie, innaczej ciasto na patelni moze sie
    zaczac przypalac)
    - cukier waniliowy, badz aromat
    - szczypte soli
    - jablka pokrojone w dosc grube plastry (ok 4-5 mm)
    - olej do smazenia
    - cukier do posypania
    z podanych skladnikow wyrobic dosc geste ciasto. dobrze jest
    odstawic je na przynajmniej godzine. dodac jablka, dokladnie
    wymieszac. klasc lyzka na rozgrzany tluszcz i smazyc grubsze
    placuszki. podawac posypane cukrem.
    z tych samych skladnikow bez cukru mozna zrobic "frykadele" z
    cukinii. a i z innych warzyw na pewno bylyby dobre.
    do ciasta dodajemy wtedy dosc grubo starte wiorki cukinii. ew.
    swieze ziola. podajemy z dipem z jogurtu badz twarozku homo
    doprawionym jak tzatzyki, badz po prostu koperkiem, sola i cytryna.
    albo innymi ziolami


  • 07.03.08, 12:23
    własnie, własnie - trzeba by pamietać o jakiejs kontroli nad
    spozyciem witamin, białka i wapnia mino największej biedy, zwlaszcza
    jesli w domu są dzieci - żeby jeszcze na domiar trudnej sytuacji
    zdrowie nie ucierpiało
    dorzucam od siebie surówki z warzyw (akurat mam faze na coleslaw i
    inne slaws i zjadamy tego potworne ilości w róznych kombinacjach):
    kapusta biała, kapusta czerwona, marchew, seler, rzodkiew - to
    wszystko kosztuje jakies grosze, a o tej porze roku ma najwiecej
    witamin, smiem twierdzić; do tego rózne dressingi, niekoniecznie z
    dodatkiem majonezu i mamy witaminy, w dodatku smaczne, kolorowe i
    niekłopotliwe w wykonaniu - ja robię wielką michę coleslaw, ktora
    wystarcza na dwa dni, w dodatku najlepsza jest po kilku/nastu
    godzinach chłodzenia
    no i kapusta kiszona, tez tania jak barszcz, a zdrowa jak diabli, i
    smaczna
    i buraki pod roznymi postaciami
  • Gość: senin IP: *.bri.connect.net.au 07.03.08, 12:51
    no powiedz mi, wino, dlaczego tak malo na tym forum potraw
    kapuscianych,

    ,swiat sie zachwyca kapusta i jej walorami odzywczymi, a my poza
    surowke z kiszonej i bigos wyjsc nie mozemy... ba , tak bardzo
    wstydzimy sie 'odoru gotowanej akpusty', ze do glowy nam nie
    przychodzi by podacja bez gotowNIA OT surowke z bialej..

    nawet majonezu nie trzeba - sol, moze jablko i marchewke i pare
    kropel cytryny

    to tak anmarginesie dyskusji - bo nie znam polskich realiow (u nas
    teraz kapusta drozsza od bananow, mango i limonek ;))

  • 07.03.08, 13:04
    no malo, malo - ludzie wystraszeni sa, żeby znowu nie
    dostać "reliktem PRL-u" centralnie między oczy:-))) to taaaakie
    plebejskie hehehe
    a ja -jak napisałam- przezywam akurat fascynację kapustą na surowo,
    a raczej kapustami róznokolorowymi, z dodatkiem innych surowych
    warzyw, zwłaszcza odkąd znalazlam przepisy na coleslaw z dodatkiem
    oleju sezamowego, zadziwiające jak dobrze pasuje do kapusty; trochę
    ziaren sezamu albo kilka podprazonych orzechów, ocet ryżowy, miód
    albo syrop słodowy i już, moge zjeśc cała miskę; jak dorzucam do
    tego rybę z grilla albo kawałek mięsa, to juz naaprawdę jest
    wypasiony obiad, w dodatku ma trzy kalorie, zaspokaja głod na długo
    i działa cuda dla mojej zmeczonej skóry, oczu i paznokci
    koniec poematu:-)
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.03.08, 13:23
    kiedy przyjechalam w latach 90tych do niemiec, zachwycalam sie
    surowkami z bialej i czerwonej kapusty od "turka" i "greka".
    teraz robie je w domu zadko, bo nie mam robotu z przystawka do
    szatkowania. inne rzeczy bez szemrania robie recznie, ale nie
    kapuste :)
    poza tym mnie jednak kapusta w kazdej postaci strasznie "rozdyma" i
    powoduje sensacje jelitowe.
    ale mimo wszystko, raz na jakis czas lubie ja zjesc. najchetniej na
    surowo, badz latem mloda duszona z maslem i koperkiem.
  • 09.03.08, 12:59
    czy to prawda co ty piszesz
    a co jadlas w domu
    takie surowki byly znane zawsze w polsce
    ja je znalam i moje dzieci tez je znaja(teraz maja 25-30lat)
    jak takie plotki sa o polskiej kuchni
    to nic dziwnego
    ze oni o nas tak mysla
    ale to moze wina rodzicow a nie twoja
  • 09.03.08, 13:04

    --
    Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
    Agnieszka Osiecka
  • 26.11.08, 16:50
    Gość portalu: ania_m napisał(a

    kiedy przyjechalam w latach 90tych do niemiec, zachwycalam sie
    > surowkami z bialej i czerwonej kapusty od "turka" i "greka".

    no wlasnie jak mozna bylo tego nie znac,
  • 07.03.08, 08:56
    ja polecam kluski kładzione ( u mnie ostatnio furorę robią) polane
    np skwareczkami lub cebulką, lub choćby nawet masłem z bułką tartą
    www.we-dwoje.pl/kluski;kladzione,artykul,961.html
    gołąbki wegetariańskie - są tanie bo bez mięsa a z ryżem i warzywami
    gotowanie.onet.pl/27996,0,1,golabki_wege_groszkowo_marchwiane,ksiazka_przepis.html
    www.smaczny.pl/forum/index.php?showtopic=927
    kluski sląskie
    kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=5701
    a na słodko mogą być racuszki drożdzowe
    www.cincin.cc/index.php?showtopic=16464
  • 07.03.08, 10:43
    - makaron (faktycznie ten w Biedronce b.tani i b.dobry) ze
    szpinakiem, szpinak mrożony ok 2,- do tego najtanszy serek topiony,
    czosnek i jest swietny sos do makaronu
    - zamiast jogurtow dla dzieci, maslanka smakowa (ale nie z
    Biedronki, niedobra jest) litr ok 2,80 np. truskawkowe, owoce leśne,
    jabłka z cynamonem, wlac do kubeczków mozna posypac dodatkowo
    ziarnami lub owocami sezonowymi
    - kopytka ze szpinakiem polane stopionym maslem z czosnkiem (klasyka
    to swieza szalwia, ale wiadomo..)
    i oczywiscie tak jak pisali poprzednicy kasze wszelakie, zdrowe i
    bardzo sycace.
    Poza tym idzie wiosna, wisiac rzezuche, swietnie zrodlo witamin,
    kanapka chleb z maslem i rzezucha - moj smak z dzecinstwa ; )
    dymke tez mozna posiac w malutkiej skrzyneczce, doniczkach, bedzie
    szczypiorek, tanszy niz ze sklepu, a jako dodatek do bialego twarogu
    swietny.
    Patent na przyjecia dla dzieci (wiadomo maja urodziny tez chca
    zaprosic kolegow, kolezanki) parowki w ciescie drozdzowym pieczone w
    piekarniku podawane z keczupem, tanio a dzieciaki uwielbiaja ; )
    wiem, wiem, parowki niezdrowe itp. ale raz na jakis czas ....
  • 07.03.08, 11:12
    lupobianco idąc za twoim przykładem polecam skiełkować słonecznik,
    siemie lniane i do kanapek, sałatek
  • 07.03.08, 14:09
    Myślę że w tygodniu na zupy,placki ziemniaczane ,naleśniki,placki z
    jabłkami,parówki w cieście,babka ziemniaczana,placki z piersią
    kurczaka też są dobre a z jednej piersi wychodzi bardzo dużo.Jakiś
    lepszy obiad to na niedzielę,takie święto.Na śniadania pasty różnego
    rodzaju na kanapki.
  • 07.03.08, 15:04
    Może ja nie na temat, ale zaryzykuję...To wszystko co napisaliście
    jest tanie ale 250zł/mies. na 4 osoby to 2zł na osobę dziennie. W
    żaden sposób 8 zł na dzień nie wystarczy na wyżywienie 4 osób, to
    absurd. Tylko dwa chleby (bo z braku czegoś innego zjedzą tyle) to
    połowa tej kwoty a co do chleba, a gdzie jakis obiad? Tanie jedzenie
    to jedzenie ubogie w składniki odżywcze. Prędzej czy póżniej odbije
    się na zdrowiu, szczególnie dzieci. Długo tak sie nie uda. Nie dam
    rady na temat zmiany pracy ani żebyś sama ich wspomogła ale powinnaś
    skłonic znajomych do wystąpienia o jakąś pomoc. Może obiady
    dzieciaków w szkole, a może coś z MOPS-u albo kościoła? Przyjąć
    pomoc to nie wstyd. Jak kiedys im sie polepszy zawsze mogą wspomóc
    potrzebującychi i oddac ten "dług". Poza tym warto robić latem
    przetwory. Domowy dżem przyda się i do chleba i do naleśników a
    kiszone ogórki wzbogacą każdą potrawę.
  • Gość: maria IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 16:51
    a
  • Gość: maria IP: *.adsl.inetia.pl 07.03.08, 17:00
    A ja myślę,że będzie coraz gorzej.Nie pomogą żadne przepisy na tanie
    obiady.Ludzie ubodzy ubożeją coraz bardziej. Kiedy ma sie im polepszyć, jak
    wszystko drożeje, a podwyżki po 1200,00 zł lub więcej dostają ci co
    protestują.Jak sie ma budżet tej rodziny o której tu mowa do wysokości podwyżek
    pensji dla nauczycieli lub lekarzy? Jeśli nie zmieni sie polityka państwa,będzie
    coraz gorzej.maria
  • Gość: ruda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.08, 23:10
    Fajne przepisy,mogą się przydać:)
  • 07.03.08, 20:03
    Widzisz Matyldo, bo chleb to najdrozsze rozwiazanie i blad zakupowy
    w przypadku ludzi biednych. Jak sie kupi chleb to trzeba kupic cos
    do chleba i juz nie ma 8 zlotych.
    Jak juz ktos napisal, trzeba sie przestawic psychicznie na inny tryb
    zywienia, zeby bylo tanio i na dodatek zdrowo a to jest najwieksza
    sztuka.
    Ja juz kiedys pisalam, ze kiedy studiowalam mialam 4 zl/dzien i to
    nie tylko na jedzenie. Jak widac przez 5 lat jakos sobie radzilam,
    zyje i dobrze sie mam a jak wiadomo, czym wieksza ilosc osob tym
    mniejszy koszt na osobe przy przygotowywaniu posilkow. Jak to zrobic?
    1. Zakupy planowalam z tygodniowym wyprzedzeniem z zeszytem w reku i
    robilam je raz w tygodniu.
    2. Zrezygnowalam z mleka (pilam sojowe, ale o tym pozniej),
    jogurtow, chleb kupowalam razowy (dluzej utrzymywal swiezosc) 1 raz
    w tygodniu, mieso najczesciej tez raz w tygodniu (w zamian
    polaczenie w jednym posilku straczkowych i zbozowych, co pozwala na
    skompletowanie aminokwasow, ktore znajduja sie w miesie).
    3. Do tego jednego chleba w tygodniu robilam pasty: groszek,
    ciecierzyca (nie z puszki, za drobo wychodzi, lepiej namoczyc i
    ugotowac samemu), fasola, pasztet z soczewicy, soja. Straczkowe sa
    na prawde tanie i po namoczeniu i ugotowaniu moze sie nimi najesc
    duza rodzina. Zakup kawalka wedliny i kawalka sera to juz spory
    wydatek.
    4. Nie jest dobrym pomyslem zywienie sie na codzien produktami
    macznymi, sporadycznie owszem, ale na dluzsza mete grozi otyloscia.
    5. Podstawa to zupy. Warzywa sa tanie, zupe mozna ugotowac gesta, z
    minimalna iloscia wody, nikomu z glowy korona nie spadnie, jak
    zamiast pasilku zlozonego z chleba zje zupe, nawet jakby mial robic
    to 2 razy dziennie. Mozna ja zrobic szybko i przede wszystkim na
    wodzie z dodatkiem oleju, zeby wit. A dobrze sie przyswajala, wywar
    miesny jest zbedny i nie gotuje na nim zup nawet jesli teraz powodzi
    mi sie dobrze.
    6. Roznego rodzaju potrawki z warzyw typu stir-fray, kotleciki z
    warzyw, straczkowych, namoczonej i ugotowanej pszenicy, do tego
    surowki warzywne, jak juz ktos pisal z kapusty z bardzo tanich
    burakow, czarnej rzodkwi, marchwi, selera, kiszonych ogorkow (ile
    witamin), zapiekanki z kasz i warzyw, makaronow i warzyw, ziemniakow
    i warzyw.
    7. Mozna rowniez przygotowac rozne potrawy z uzyciem jajek, ktore sa
    rowniez tanie, a dostarczaja bialka.
    8. Przetwory to wazna sprawa. Warto pomyslec latem o tym co bedziemy
    jedli zima. Mozna zrobic przecier pomidorowy (we wrzesniu 2007 mozna
    bylo kupic limy za 2 zl/kg). Jako wielka zwolenniczka dynii
    zachecalabym do kupienia paru sztuk w sezonie i przetrzymania w
    piwnicy (moja dzialkowa i do VI sie przechowuje). Niektore warzywa
    mozna rowniez zamrozic.
    9. Jedzenie do szkoly/pracy zabieramy z domu, zakup
    drozdzowki+jogurcika to juz 2 zlote.
    Teraz o mleku sojowym. Przygotowanie go w domu nie jest
    skomplikowana czynnoscia. Z 1 kg soi mozna zrobic ok. 10l mleka. Ile
    kosztuje kilogram soi? A ile zaplacilibysmy za 10l mleka krowiego?
    Dla zainteresiwanych podam przepis.
    Jestem pewna, ze wyzywilabym 4 osobowa rodzine i teraz i na pewno
    byloby to jedzenie bardziej uromaicone od tego, co jada przecietny
    Polak, ktoremu nienajgiorzej sie powodzi. Grunt to dobre planowanie
    i otwarcie umyslu na nowe pomysly kulinarne inne, niz te, ktore
    znamy z rodzinnego domu.
    I jeszcze na koniec moze nie na temat troche. Mam nadzieje, ze
    rodzice nie pala i nie przepuszczaja z dymem skromnych dochodow. Nie
    kupuja rowniez piwa. W sytuacji kiedy puka do moich drzwi zebrak to
    zawsze daje mu cos do zjedzenia, mam zasade, ze pieniedzy nie daje,
    ale kiedy poczuje od niego alkohol lub papierosy to na jedzenie
    niestety liczyc nie moze.
    Bedzie coraz gorzej, pomimo, ze juz teraz jest zle. Ceny mamy
    unijne, ale zarobki bialoruskie. Spelnily sie moje przewidywania i
    dlatego wlasnie bylam przeciwniczka przystapienia do UE. Juz wtedy
    bylo wiadomo, ze nasze ceny beda musialy zrownac sie z unijnymi a
    zarobki za nimi nie podaza a tym samym spadnie sila nabywcza
    pieniadza.
    Z pozdrowieniem Eurosceptyk
    --
    Gruzja 05.09.2007-23.09.2007
  • 07.03.08, 20:25
    Proszę, daj przepis na to mleko sojowe.
  • 09.03.08, 21:47
    mleko sojowe

    1/2 szklanki suchej soi= ok. 1-1 1/2 szklanki namoczonej soi

    Namoczyc soje przez noc. Odcedzic wode (dobra do podlewania
    kwiatkow). Zamrozic soje lub uzyc do dalszej czesci przepisu bez
    mrozenia. (Niektorzy wola mleko zrobione z soi, ktora byla po
    namoczeniu zamrozona. Mozna namoczyc kilka szklanek soi na raz,
    zamrozic ja, a gdy jest potrzebna rozmrozic w wodzie)
    1 szklanka wody
    1 szklanka namoczonej soi
    Miksowac razem przez 3 minuty, nastepnie dopdac 4 szklanki wody.
    Wlac do garnka, ktory trzeba umiescic w wiekszym garnku z woda. Gotowac w ten
    sposob na parze przez 40 min. Pozostawic do
    ostygniecia, a nastepnie przecedzic przez drobne sito lub gaze.

    Ja uzywam osobiscie bez dodatkow, ale mozna dodac:
    1 lyzke miodu lub 1/2 banana lub jablko,
    kilka kropel olejku waniliowego,
    1/2 lyzeczki soli,
    kilka kropel oleju
    I wtedy jeszcze raz zmiksowac.
    W lodowce mozna przechowywac przez ponad 5 dni (bez dodatków)

    To co zostaje po odcedzeniu mleka to okara i mozna z tego zrobic
    pyszna jajecznice weganska, wykorzystujac w ten sposob w pelni produkt.
    Przysmazyc na oleju cebulke na zloto, do tego dodac okare smazyc przez
    chwile,dodac kurkume, posolic.
    Albo inny wariant
    Udusic cebule, dodac pokrojona papryke, zabek czosnku, odrobine
    soli, okare, zostawic na gazie przez 5-10 min. Dodac posiekana
    natke pietruszki.

    Jezeli okara jeszcze zostanie to mozna ja wysuszyc w piekarniku i
    dodawac np. do zupy, lub posypywac desery.
    --
    Gruzja05.09.2007-23.09.2007
  • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 13:08
    Brawo, Thiessa masz rację.Tak się żywił lud przez wieki i jakoś
    żyli.Kanapka z wędliną to wspólczesny i niezdrowy wymysł, bo to
    produkt małoresztkowy i małowartościowy.Niezamożni ludzie zawsze
    jadali zupy, barszcze i polewki nawet na śniadanie oraz duzo
    strączkowych a chleb był wydzielany.
    Co to będzie jak wprowadzą euro, horror.
  • 11.03.08, 09:17
    Gość portalu: jan napisał(a):

    > Brawo, Thiessa masz rację.Tak się żywił lud przez wieki i jakoś
    > żyli.Kanapka z wędliną to wspólczesny i niezdrowy wymysł, bo to
    > produkt małoresztkowy i małowartościowy.Niezamożni ludzie zawsze
    > jadali zupy, barszcze i polewki nawet na śniadanie oraz duzo
    > strączkowych a chleb był wydzielany.
    > Co to będzie jak wprowadzą euro, horror.

    zycze szczescia
    od tej pory jest caraz gozej
  • 09.03.08, 15:47
    Kilka przykładów, w jaki sposób można wykorzystać płatki owsiane:

    Na obiad:
    - kluski z płatków owsianych (płatki zalać gorącą wodą/mlekiem, zostawić do
    napęcznienia, rozkleić na ogniu, dodać trochę mąki, jedno jajko, formować
    zwilżonymi dłońmi kluski, ugotować w osolonej wodzie)
    - kotlety - przygotować w ten sam sposób, co ciasto na kluski, dodać podsmażonej
    cebuli, formować kotlety, obtaczać w tartej bułce, smażyć
    - zupa jarzynowa z płatkami

    Na śniadanie, wiadomo, w postaci owsianki, lub tańszej wersji sałatki piękności
    czyli:
    płatki namoczyć na noc w kilku łyżkach wody, rano dodać odrobinę miodu, starte
    jabłko, wiórki kokosowe
  • 14.03.08, 11:41
    platki owsiane,manne moje dzieci
    mosialy jesc na sniadanie
    zanim poszli do szkoly(2 razy w tygodniu)
    ale nie z biedy bo sa bardzo zdrowe
    w innych dniach kanapki i oczywiscie do szkoly
    owoce,warzywa

    na stole zawsze byly slodycze
    ale wiedzieli kiedy i ile sie je
    a jak teraz zobaczysz
    cocakola,ciasteczka
    bez zebow,chore potrzebuja okolary
    to nie biedni ludzie
    tylko oni nie wiedza co jest zdrowe
  • Gość: Castorp IP: 192.193.245.* 11.03.08, 14:15
    Kilka propozycji - spokojnie starczy na 4 osoby - wszystko
    wegetariańskie.
    1) 40 dag soczewicy + 2 puszki pomidorów lub sok pomidorowy 1 karton
    + włoszczyzna suszona (trochę do smaku) + 1 kostka bulionu +
    przyprawy = 4 + 3 + 3 = 10 PLN obiad 4 osobowy
    2) 1/2 kilo brukselki + paczka kaszy + smietana 12% + cebulka +
    przyprawy = 2 + 3 + 1.5 + 1 + 1 = 8.5 PLN

    generalnie tańsze będą dania wegetariańskie (sam tak gotuję), z
    pewnością dla 4 osobowej rodziny można zrobic suty obiad za 10-15 PLN
  • 11.03.08, 14:27
    że rodzina może na 1 dzień wydać około 8 złotych. Mówimy o naprawdę
    tanich obiadach :)
  • 11.03.08, 15:40
    Próbowałam, ale to naprawdę mordercza stawka. Wychodzi na to, ze
    najtańsze, ale i najobfitsze w ramach tych ośmiu złotych będą
    rzeczywiście zupy i najróżniejsze eintopfy. Rzeczywiście w większych
    sklepach mozna tanio dostać końcówki nawet niezłych wędlin ( u nas
    takie spore dupki polędwic, szynek itp. są po 10 złotych za kilo, a
    mniejsze scinki za 6 - wypróbowałam: są tam krzywo ukrojone
    plasterki itp., można wykorzystać na chleb, ale można w kosteczkę
    czy przemielić, przesmazyć ze słoninką czy smalcem + cebula,
    czosnek,jakieś zioła i wykorzystywać czy do omasty, czy jako
    smarowidło. No i patrzenie na półki z przecenami, bo czasem za
    smieszne pieniądze można trafić pełnowartościowe towary - nie po
    dacie ważności, a spory kawałek przed. Poza tym u nas niektóre
    piekarenki po 16.00 przeceniają pieczywo, moze i tam, gdzie
    mieszkają ci ludzie, tylko trzeba się rozejrzeć?
  • Gość: bea IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.13, 15:53
    Witam wszystkich ,chciałam nadmienić iz przepisy które tu są należą do drogich moim zdaniem ,osobiście wiem co piszę sama jestem w sytuacji bez wyjścia i mam 600zł mięsiecznie na troje dlatego polecam na obiad kluski z mąki czyli najzwyklejsze mąka trochę ciepłej wody mieszamy dodajemy odrobinę soli i gotujemy ,do tego można dodać pasztetową -podsmażamy dośc mocno i dodajemy kluchy i... pyszne ,poza tym można do kluch dodać wszystko kapustę,kiszoną czy też gotowaną ,cebulkę i smakuje naprawdę super i nie potrzeba oleju wystarczy smalec :) najszybsza surówka to z kapusty kiszonej dodać oleju i już gotowa można ja podsmażyć i zrobić naleśniki z samej mąki zawinąć i już pyszna kolacja jest ,to samo można zrobić z pasztetową jeśli chce się poczuć odrobiny mięsnego posmaku ,co jeszcze....... chm...zapiekanka ziemniaki cebulka i już smaczne i tanie a jak ma się odrobinę więcej pieniążków dodajemy co chcemy do niej ,oczywiście doprawiamy według uznania sól pieprz mogłabym pisać więcej ale napisze jeszcze o czymś słodkim margaryna odrobina kakao cukier mieszamy wszystko i wkładamy do lodówki dla dzieci smaczne i słodkie ,mam nadzieje że przepisy zasmakują tak jak nam :) Życie zmusiło mnie do wymyślania dań ale nie narzekamy , pozdrawiam serdecznie
  • Gość: bea IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.08.13, 16:14
    Zapomniałam dodać jeszcze jedno,osoby w mojej sytuacji powinny pamietać że w kuchni musowo musi być kostka rosołowa winiary czy inna według uznania bez niej dania są mdłe ,dodam też przepis na świąteczne danie niedzielne ja robię rosołek tak: woda ,sól,kostki rosołowe dwie i odrobina oleju czy smalcu w przypadku smalcu rosół należy spożyć szybko ,oczywiście kupuje makaron i danie gotowe :)czasem robię ziemniaki i kupuje jedno pętko kiełbasy kroje je w plasterki i podsmażam wtedy jest wzrokowo więcej i wszyscy są zadowoleni :) przepraszam za błędy .Pozdrawiam
  • Gość: anew IP: *.mirasoft.pl 17.08.13, 17:36
    nie do końca zgadzam.Po co kostka jak można kupić porcję rosołową.Ty sama dawkujesz czy ma to być rosół czy baza do zupy.Teraz jarzyny są tańsze.Możesz kupić parę marchewek,seler i co tam jeszcze chcesz i zdrowsze od kostki rosołowej.Warzywa z rosołu możesz dodać do kawałka łopatki lub kawałka kurczaka(ugotować na nim rosół),zmielić i upiec pasztet.Pożywniejsze niż pasztet gotowy w którym nie wiadomo co jest i na pewno.Pozdrawiam:)
  • Gość: ddrant IP: *.114.99.84.rev.sfr.net 18.08.13, 05:37
    Cóż, nie masz zielonego pojęcia o gotowaniu a twój przepis na "rosół" to jakaś żałosna tragifarsa. Świnie lepsze pomyje jedzą...
  • Gość: maria IP: 37.159.100.* 13.10.13, 23:47
    a ja kilkanascie lat temu musialam zyc jakis czas w5 osob z samegozasilku rodzinnego na deser miksowalam bialy ser z mlekiem i cukrem posypywalam kakao lub rodzynkami jeesli je mialam i palce lizac!
  • 14.03.08, 11:53
    ja biedy nie mam
    ale czekam na wiosne jak bedzie
    pierwszy szczaw robie wspaniala supe z jajkiem
    pierwsze buraczki(na supe na wspanialym rosole)
    to dla mie polska kuchnia
    i ile wiecej
    wszystkiego nie moge wypisac
    i dlatego mysle ze to z bieda nie ma nic wspolnego
    w polsce tego moze nie jedza a dla nas
    to cos wspanialego
    smacznego
    jak nie masz to cenisz
  • 14.03.08, 13:43
    Wypróbowałam sposób Thiessy na mleko sojowe, bo mnie strasznie
    ciekawiło, czy faktycznie mozna coś takiego prostym sposobem w domu
    wyprodukować i mogę z czystym sumieniem polecić. Z 1/3 paczki soi
    (500g, 2,35 zł) mam: litr mleka sojowego (zrobiłam z dodatkiem cukru
    i olejku migdałowego, bo akurat taki miałam, całkiem fajne, mozna
    eksperymentować ze zmiksowanymi bananami, kakao i co tam jeszcze
    komu do głowy przyjdzie), z drugiej częsci mleka własnie mi się robi
    tofu, jeszcze nie wiem, ile wyjdzie, a okarę poddusiłam z 5 cebulami
    i czosnkiem, przyprawiłam, dodałam do jednej częsci majeranku. Ta
    podduszona na cebulce i czosnku okara moze stanowić ciepłe danie dla
    dwóch głodnych drwali, może być czymś na chleb-na pewno
    smaczniejszym niż smazona kapusta.
  • 14.03.08, 19:24
    No i tego serka całkiem spora kulka wyszła. Czyli za około złotówki
    (koszt 1/3 półkilowego opakowania soi) całkiem sporo róznych rzeczy
    do zjedzenia.
  • 14.03.08, 19:53
    - naleśniki z serem białym
    - naleśniki z jabłkiem (jabłko w kostkę, podduszone z cukrem)
    - naleśniki (paszteciki) z podsmażoną pasztetową i cebulką
    - makaron ze śmietaną i mrożonymi truskawkami
    - kluski ziemniaczane (przecieraki) z boczkiem i serem białym
    - kotlety z ryby mrożonej (mielone)
    - kotleciki z ryżu, smażonej cebulki i jajka
    - kopytka z sosem pieczarkowym z torebki
    - zupy wszelkie
    - 1 kg mięsa mielonego wystarczy na parę obiadów: parę kotletów
    mielonych (można do nich dodać posiekaną kapustę białą) albo ryż i
    zrobić parę pulpetów, z pozostałego zrobić klopsiki w sosie do kaszy
    gryczanej, perłowej lub ziemniaków
    - kluski kładzione (mąka, jajko, mleko) do sosów lub odsmażane
    - spaghetti carbonara (makaron, trochę boczku, jajko lub śmietana)
    - glaretka z drobiu (gotowane skrzydełka, żelatyna, marchew)
    - zapiekanka z ziemniaków, odrobiny boczku i sera żółtego
    - zapiekanka z makaronu, boczku, jaj
    - ryż z cynamonem i śmietaną (ryż pudełko 2 zł, śmietana 3 zł) koszt
    obiadu 1,3 na osobę

  • 14.03.08, 19:58
    z twarożku, z pasty jajecznej czy innej można zrobić myszkę lub jeża

    dla dzieciaków będzie i apetycznie i wesoło

    kanapki ozdabiać: łódki z żaglami, twarzyczki keczupem, kawałkiem
    ogórka czy pomidora
  • 14.03.08, 17:19
    tańsze od małych opakowań.
    Omijać małe sklepiki szerokim łukiem, przeprosić się z Auchan.
    A potrawy ...
    Jajka, makarony, ziemniaki, kasze, cebula, fasola, groch.

    To są tanie produkty i podstawa kuchni biednych ludzi. Zupa
    fasolowa, grochowa, cebulowa. Cebula duszona. Placki ziemniaczane,
    kartoflak. Kasza ze zrumienioną cebulą, makarony z ... nie wiem. Też
    z tą cebulą?
    Duże opakowanie jajek w Auchan nie powinno kosztować więcej, niż 10
    zł. Jajka to wyjątkowo pełnowartościowy produkt.
    A swoją drogą - teraz jest dużo pracy. Może warto jednak się
    rozejrzeć za nią raz jeszcze?
    Pozdrawiam i życzę poprawy losu, bo rzeczywiście -zwłaszcza dzieci
    szkoda.

    A może moglibyśmy zrobić zrzutkę?
  • Gość: dudu IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.08, 21:11
    Popieram!Sa we dwojke,niech sie wezma do roboty,a nie narzekaja na
    biede!

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.