• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Jakie przyprawy do bigosu?

  • 16.03.08, 09:14
    Właśnie na ogniu stoi mi bigos. Pół na pół kapusty kiszonej i z
    główki. Jeszcze nic nie dodawałam do niego po podobno najpierw musi
    sie tak sam gotować ze trzy dni.
    Jakie przyprawy należy do niego dodać? no i kiedy tak naprawdę?
    Olka
    Edytor zaawansowany
    • 16.03.08, 09:37
      Trzy dni owszem,ale juz ze wszystkim:)Z kielbasa,miesem i przyprawami:)Tu masz
      kika przepisow
      www.gotowanie.wkl.pl/przepis4156.html
      www.kuchnia.xpam.de/1621.htm
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=9055
      Osobiscie dodaje pieprz,papryke,ziola,lisc laurowy,sliwki(kilka),suszone
      grzybki,przecier i odrobine wina.Oczywiscie najpierw podsmazam oddzielnie
      cebule,boczek i kielbase.Oprocz tego kawalki miesa w sosie.Wszystko razem
      pomieszac i wlasnie dusic trzy dni-a nie sama kapuste:)
      --
      la donna e mobile :)
      no i jeszcze Pinezka
      Kuchenne Pogaduszki
      • 16.03.08, 12:09
        ja nie daję przecieru ani wina.Dodaję majeranek i jałowiec,który
        rozbijam w moździerzu.Pewnie to dyskusja akademicka,bo każdy robi po
        swojemu.
        --
        moją ulubioną sygnaturkę wykorzystuje już ktoś inny...
      • 20.03.08, 12:12
        jak jestem na tej stronie
        to nie chodzi mi o wysylanie gdzies
        bo to znam chodzi o to co ktos sam
        zrobil,przerobil,wymyslil
        i ma wspanialy pomysl
    • 16.03.08, 13:26
      Wrzucam jalowiec, ziele, liscie laurowe i maly kawalek swierkowej
      galazki (bez igiel).

      --
      'w wielu kosciolach kobiety z dziecmi stoja w innej czesci niz
      ludzie' - dcio na ff
      • 16.03.08, 17:15
        bene_gesserit napisała:

        > Wrzucam jalowiec, ziele, liscie laurowe i maly kawalek swierkowej
        > galazki (bez igiel).

        Odradzam; żywica zawiera alkaloidy; z jałowcem tez trzeba uwazac bo
        nie kazdy sie nadaje szczegolnie te ktore zawieraja sabinol - czyli
        podrodzaj sabinoides; ale jesli masz owoce naszego jalowca communis
        to okej;
    • 16.03.08, 17:22
      Jeszcze jedno - wielodniowe gotowanie - zgoda ale wszystkiego razem;
      Ja zainspirowany przez Jacka robie kapuste z grzybami lub bigos -
      tzw. siedmiodniowy; pierwszego dnia jest gotowany na maciupkim ogniu
      przez ponad godzine a potem przez nastepne 6 dni dogotowywany do
      zabulgotania i odstawiany do nastepnego dnia...
      Jest prawie czarny od grzybow sliwek kminku sosu Hoisin wisien i
      sliwek ponalewkowych (specjalnie trzymanych w lodówce miesiącami!) i
      przypraw... Smacznego!!! :-)
      • 16.03.08, 20:38
        Przedłużam więc czas robienia bigosu na więcej niż trzy dni.

        Olka
        • 16.03.08, 23:12
          figa543 napisała:

          > Przedłużam więc czas robienia bigosu na więcej niż trzy dni.
          >
          > Olka

          Na pewno ktos Ci doradzi dolewanie czerwonego wina wytrawnego; ja
          osobiscie dolewam pod koniec pierwszego gotowania zakwas buraczany
          zamiast wina - wydaje mi sie ze jest smaczniejszy niz wino, winem
          wole popijac bigos i to tez nie wytrawnym ale półwytrawnym i to takim
          jak np. Kadarka Rosentaler z wyraźnym powiewem poziomki i sliwki; na
          samym poczatku do kapusty dodaje smazone na maśle z cebulą pieczarki,
          ktore w ostatniej fazie podsmazania podlewam obficie deserowym winem
          różanym mojej wlasnej produkcji a juz na sam koniec wlewam troche
          destylatu albo jakiejs bardzo mocnej (ok. 70%)nalewki ziołowej
          takiej jak litewska 999 trejos devinerios albo suktinis i zapalam
          zeby wypalic alkohol a pozostawic balsamiczny smak dodatkow; dlatego
          zakwas buraczany dodaje po godzinie kiedy duszona kapusta juz
          nasączy sie smakami alkoholi, grzybow, dodatkow, sliwek i gruszek
          wedzonych, kminku, ziół itp...

          • 17.03.08, 23:54
            listek, sól, pieprz, papryka, jałowiec, majeranek, kminek, koniecznie czosnek,
            śliwki suszone i rodzynki, do tego sok malinowy, zamiast wina, czasem ponosi
            mnie fantazja ułańska i sypię co popadnie - też dobre ;)
            --
            • 18.03.08, 17:43
              anuteczek napisała:

              > ...rodzynki, do tego sok malinowy, zamiast wina, czasem ponosi
              > mnie fantazja ułańska i sypię co popadnie - też dobre ;)

              Dzieki za podpowiedź z sokiem malinowym i rodzynkami!
              :-))
              • 18.03.08, 20:58
                Ja podlewam sliweczki wodeczka,dusze grzybki ,cebulke no i
                oczywiscie wolowine i podsmazam dobra kielbase.Lubie duzo
                pieprzu i bigosik wychodzi super.Uwazam , ze z bigosem mozna
                experymentowac. Jalowca nie uzywalam, ale sprobuje.Zreszta
                ja tez sypie co popadnie czasami.

                pozdr
    • 17.03.08, 16:17
      Gość portalu: x napisał(a):

      > kadarka rosenthaler, bułgarska superbomba, słodko-kwaśna, bleeee
      > i gdzie ten wyraźny powiew poziomki i śliwki?:DDDDDDDDDDDDDDD
      > zum kotzen (do porzygania), trzykrotne mycie zębów nie usunie tego
      > wstrętnego posmaku, igitt

      :-))
    • Gość: szadoka IP: 212.160.172.* 19.03.08, 10:18
      Moj chwilowo zawiera : kapusty (kiszona i slodka), odrobine kielbasy
      przesmazonej z cebulka ( jeszcze za malo), dzikie mieso i kawal farfocla od
      zeberek ( taki bez kostek). Sol. pieprz, jalowiec, papryka ostra, wino czerone.
      Grzybow nie bedzie z powodu gosci, ktorzy nie moga. Kurka, i nadal smakuje jak
      zwykla kapusta. Nie wiem co jest. Normalnie wychodzi mi najlepszy bigos na
      swiecie a tu taka kucha. Ale popracuje jeszcze nad nim. Moj bigos jest
      mlodziutki, trzy dni ma dopiero.
      • 19.03.08, 14:14
        No ja tu o przyprawach, a mi sie rozciapał za bardzo :(((.
        Gdzie popełniłam błąd>???
        Olka
        • 19.03.08, 16:09
          figa543 napisała:

          > No ja tu o przyprawach, a mi sie rozciapał za bardzo :(((.
          > Gdzie popełniłam błąd>???
          > Olka

          My tu wlasne serca wkladamy do Twojego bigosu a Ty sie chmurzysz?!
          Olenko! Zlituj sie... Świeto za kilka dni! :-))
    • 19.03.08, 14:42
      pl.wikipedia.org/wiki/Bigos
      --
      Z młodych gniewnych wyrastają starzy wku..eni.
      Agnieszka Osiecka
    • 19.03.08, 19:13
      Spróbuj kiedyś dodać śliwki wędzone -- koniecznie wędzone, nie te
      'kalifornijskie'. Tylko pamiętaj, żeby przedtem wyjąć z nich pestki!

      Takie śliwki dodaję zamiast jałowca i przecieru pomidorowego (pomidory w bigosie
      uważam za świętokradztwo). Do tego liść laurowy, grzyby suszone i to w zasadzie
      wszystko -- pozostałe elementy smaku pochodzą z mięs i wędlin dorzucanych do
      bigosu (a więc majeranek, pieprz, kolendra, kminek...)

      --
      "Don't put your trust in revolutions. They always come around again. That's why
      they're called revolutions. People die, and nothing changes." -- (Terry
      Pratchett, Night Watch)
    • 19.03.08, 23:51
      Zgrabnie podsumowując propozycje forumowiczów należy ze zdziwieniem przyjąć
      dodawanie do bigosu majeranku, kminku i pieczarek oraz bliżej nieokreślonych
      ziół (prowansalskich być może). Z rezerwą należy podejść do pomidorów oraz do
      przesady w dodawaniu białej kapusty.

      Z radością warto podejść do dodawania suszonych polskich śliwek, odrobiny
      jałowca, dużej ilości pieprzu, listka laurowego, ziela angielskiego oraz
      jakiegoś alkoholu - wina lub destylatu.

      Osobiście nie lubię grzybów w bigosie, choć wielu smakoszy te niepozorne a
      aromatyczne owoce lasu bardzo sobie ceni, zwłaszcza po wysuszeniu. Natomiast
      najważniejsza w bigosie jest kapusta kiszona i jeśli będzie ona niedobra,
      niesmaczna, niekwaśna, bez wigoru, podła, mdła lub oszukana, wówczas żadne
      przyprawy nie będą potrzebne, gdyż i tak otrzymamy szmacianą breję. Jeśli zatem
      dopilnujemy, aby kiszona kapusta była przedniej jakości, dodamy małe ilości
      najróżniejszych wędlin i kiełbas, nieco przypraw, damy całości czasu, to wyjdzie
      niezły bigos :)


      --
      Kuchnia kociewska i kaszubska - poszukiwaczesmaku.pl
      • 20.03.08, 11:33
        chyba moja kapusta kiszona była za miękka :((( choć bardzo dobra w
        smaku.
        Albo za dużo wodą podlewałam
        Olka
    • 20.03.08, 20:41
      bigos to cos co lubie prawie najbardziej na swiecie sesese

      dodaję po ok godzinie gotowania na wielki gar kaputy:
      2 liscie laurowe
      pare ziarenek ziela angielskiego

      3 laski kiełbaski wcześniej podsmażonej
      mięso przygotowane jak a gulasz - ok pół kilo
      koniecznie grzyby! suszone (wczesniej namoczone) albo pieczarki
      (wczesniej uduszone)
      ze 3 cebule wczesniej duszone

      podlewam lekko winem czerwonym
      gotuje długo na wolnym ogniu podlewając wodą


      a na koniec profanacja dla niektórych: sloiczek koncentratu
      pomidorowego

      i to jest dopiero bigos

      a jak dodasz same przyprawy bedziesz miala kapuste z przyprawami



      --
      Nie należy ani okrętu przytwierdzać do jednej kotwicy, ani życia
      opierać na jednej nadziei.
    • Gość: Gocha IP: *.cdma.centertel.pl 26.03.15, 09:17
      Nikt nie napisał o najważniejszym, a mianowicie mięsie a dokładnie mięsie z kością! Różne mięsa od wołowego po wieprzowe i to kości dają smaczek, tzn. ze szpiku wychodzi smak. Raczej nie dolewać wody do bigosu bo wyjdzie jakaś breja jak wcześniej napisała autorka. Natomiast dobrze jest świeżą kiszoną kapustę postawić na ogniu w garnku oczywiście:) wykroić mięsko z kości i je wrzucić do kapusty, ja dodaję golonke bo bez niej dla mnie bigos nie ma bytu. Tak zagotować kapustę z pół godzinki i odstawić na jutro. Podsmażyć mięsko boczek wędzony i kiełbaskę i dodać do kiszonej, zagotować i z 15 minut gotować. Odstawić, do jutra, dodać przyprawy, w których najważniejsze to pieprz ziarnisty, śliwki suszone, wino czerwone wytrawne (jeśli nie mam to słodkie też może być), liść laurowy, majeranek i co tam kto jeszcze chce. Każdego dnia bigos wstawić na ogień do zawrzenia i odstawić do następnego dnia. U mnie jest już dobry po 4 dniach, ale można i tydzień. Mickiewicz w Panu Tadeuszu napisał, że i dłużej to trwało. Smacznego! Mój syn twierdzi, że lepszego bigosu nie jadał. Początki były trudne i dzięki tacie nauczyłam się gotować bigos, ponieważ kiedy go spróbował stwierdził, że jest to bigos mysliwski. Zwierzyna uciekła do lasu. Teraz po wielu latach wiem, że bigos musi mieć duuuuuuuuuuuuużo różnych mięsideł! Mieszajcie drewnianą łyżką!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.