Dodaj do ulubionych

krem kajmakowy?

25.03.08, 20:57
tak więc mam puszkę zrobionego kajmaku, siedzi w lodowce od paru dni. chce z
niego zrobić krem do przełożenia tortu z biszkopta. tylko jak? bo sam taki
kajmak za mało "smarowalny" na delikatny biszkopt.
--
widział kto takiego kotka?
Edytor zaawansowany
  • 25.03.08, 21:13
    Mozesz utrzec troche masla i delikatnie wkrecic/wmieszac do niego kajmak-nie
    mikserem, bo zbyt sie rozbija, no chyba ze dasz duzo masla...
    Mozesz - jak lubisz - ubic smietane i dodac kajmak. Oczywiscie nie caly. Reszte
    mozesz wykorzystac na posmarowanie wierzchu.
    Mozesz zrobic tradycyjny krem z ubitych jaj z maslem i dodac kajmak.

    Mozliwosci jest kilka :)

    P.S. Te kotki to prawdziwe? Sliczne!
  • 25.03.08, 21:16
    prawdziwe:) podono sie rodza takie raz na jakiś czas.

    a w tej opcji z bitą śmietaną, to da rade wmieszać taki kajmak w ubitą smietanę?
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 25.03.08, 21:22
    Da rade. Jakas godzine temu wlasnie to zrobilam. Ale troche kajmaku, bo slodkie.
    Jednak mi nie podeszlo, bo ja niezbyt lubie bita smietane. Jak lubisz, to
    zapewne bedzie ci smakowalo.
    Jeszcze przetestuje pozniej smak tego smietanowego kremiku na moim M ;) bo on
    lubi bita smietane.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 25.03.08, 21:24
    A kotki podobne troche do liskow ;)
    Kiedys u mojej rodzinki byl kotek koloru marchewy - intensywny pomaranczowy. Nie
    jakis rudy, ale totalna marchew. A do tego mial blekitne oczka. Ale niestety,
    komus sie "przykleil" do lapek...
  • 25.03.08, 21:29
    ech no nistety tak bywa, ze jak zwierzak cudnej urody albo rasowy i drogi, to
    sie zawsze znajdzie amator:(
    a jeszcze mam do Ciebie pytanie, bo widze z fotoforum, ze sie znasz. ja zrobić
    zeby ta masa piankowa na torcie ladnie się złaczyła (to znaczy góra z paskiem po
    obwodzie)? bo mam zamiar zrobić pierwszy w zyciu tort dla chlopaka na urodziny i
    zbieram wywiad, zeby schrzanic mozliwie jak najmniej
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 25.03.08, 21:40
    Skleja sie woda. Ale odrobinka, bo ta masa to glownie cukier i jak dasz wiecej
    wody to sie stopi...
    Najlepiej kup zwykly szerszy miekki pedzel i nim nanos wode - zamocz, dobrze
    strzep i dopiero posmaruj. Tylko pamietaj - smaruj te czesc, ktora masz
    przyklejac, a nie mase nalozona juz na tort.
    Posmaruj woda i delikatnie docisnij na chwile. Jak cos bardzo odstajacego, to po
    chwili docisnij jeszcze raz. A jak naprawde cos duzego i odstajacego, to
    proponuje wzmocnic wykalaczka, albo specjalnym drucikiem. W moim ostatnim torcie
    - kapeluszu, roze sa wlasnie umocowane na drucikach.

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 25.03.08, 22:13
    Przepis wyglada ok :)
    Moj pierwszy tort z masa piankowa byl ten "rumiankowy". ;)

    Uda ci sie! Powodzenia!
  • 25.03.08, 22:02
    jeszcze jedno pytanie, czy taka ilosc ciasta wejdzie do formy o srednicy 22cm?
    bo tylko taka mam...
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 25.03.08, 23:09
    ech...no cos tam sklecilam, ale jestem na bank pewna, ze sie nie uda - wpadlo mi
    troche zoltka do bialek, nie dalo sie ich ubic tak, zeby je sobie nad glową
    wywrocic:( no ale jako, że nie miałam już jajek to to dokończyłam iw sadziam do
    pieca. niby rośnie, ale ciekawe co z tego potem wyjdzie. najwyzej jutro zrobie
    jeszcze raz, bo tort ma być na czwartek.
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 25.03.08, 23:32
    Trzeba bylo wylowic zoltko lyzeczka.
    Najwazniejsze w ubijaniu zeby bialka byly prosto z lodowki, zimne. Pozniej
    dodaje sie szczypte soli i heja! Ubijanie.

    Jak rosnie, to powinien byc ok. Dobrze, ze masz czas zeby upiec drugi jakby -
    odpukac - cos nie wyszlo.
  • 26.03.08, 01:06
    można do takiego kremu (np z kajmaku i masła) dodać trochę brandy
    albo rumu, krem wydaje się lżejszy i nie jest mdły
  • 26.03.08, 03:25
    Z alkoholi dodaje do kremu jedynie spirytus albo rum. Lata praktyki ;))

    Inne alkohole warzą krem...
    Bardzo odradzam brendy - szczegolnie gdy ozdabia sie ciasto masa piankowa!
    Brendy ja najnormlaniej w swiecie topi...
  • 26.03.08, 03:46
    Nie chodzi o rodzaj alkoholu, ale o jego ilosc i procenty.
    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • 26.03.08, 05:16
    Niestety nie masz racji - rodzaj tez ma znaczenie.

    Gdy robie dla kogos tort nie moge sobie pozwolic na to, ze w ostatnim momencie
    cos mi sie zepsuje. Dlatego zawsze wczesniej robie male tesciki.

    Testowalam alkohole. Zrobilam 2 male placuszki z masy piankowej i na jeden dalam
    2-3 krople spirytusu, a na drugi tyle samo brendy. Rozsmarowalam. Po krotkiej
    chwili placuszek ze spirytusem byl suchy, a ten z brendy zaczal sie topic...
    Jakbym dodala do masy brendy, to stopiloby czesciowo mase piankowa i cala praca
    poszlabylaby na marne...
    Podobnie testowalam krem - ze spirytusem byl ok, a gdy dodalam brendy zrobil sie
    "serek"...
    Dlatego mowie i uzywam - jedynie spirytus i rum.
  • 26.03.08, 05:20
    Co ja pisze - brandy ;) a nie brendy...
  • 26.03.08, 10:00
    a czy to musi byc spirytus czy moze być też zwykla 40% wodka? ja chciałam
    nasaczyć biszkopt wodka, ale taki nawilzony biszkopt chyba faktycznie moze
    rozmiekczyc mase piankowa.

    swoja droga ciasto mi nie wyszlo:( mialo sie piec gora 40 minut, ale po tym
    czasie bylo totalnie surowe, pieklam je dwa raz tyle, a na gorze zrobiła sie
    gruba twarda skorupa z ciasta. dzis sprobuje upiec ten czekoladowy z tortu
    bounty, wyglada, ze bedzie go mniej.

    żóltko tak się rozpłynęlo, że moje proby wydostania go lyzeczka tylko je
    bardziej rozprowadziły.

    dziś się maksymalnie skoncentruje i musi wyjsc
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 26.03.08, 10:06
    Kiedy widzisz, ze gora ma juz odpowiedni kolor, a ciasto
    niedopieczone, przykryj je kawalakiem folii aluminiowej.
  • 26.03.08, 13:39
    > a czy to musi byc spirytus czy moze być też zwykla 40% wodka? ja chciałam
    > nasaczyć biszkopt wodka, ale taki nawilzony biszkopt chyba faktycznie moze
    > rozmiekczyc mase piankowa.

    To NIE MA zadnego znaczenia dla masy piankowej czym nasaczysz ciasto. Jest ono
    przeciez oddzielone od tej masy kremem. Musisz posmarowac nim ciasto dokola,
    zeby masa piankowa sie trzymala.
    Ja ciemny biszkopt nasaczalam kompotem wisniowym - bezcukrowym - z odrobina
    cukru i alkoholu. Mozesz zrobic mocna herbate, wystudzic, dodac alkohol i tym
    nasaczyc.
    Zeby ulatwic sobie nasaczanie - przelej poncz (musi byc zimny!) - do malej
    plastikowej butelki i zrob w nakretce kilka - 4-5 dziurek i polewaj jak z konewki ;)
  • 26.03.08, 10:47
    Nic nie wiem o placuszkach z pianki - pisalam o kremie. Do kremu
    dodaje takich procentow, jakie akurat mam pod reka i jakie mi
    pasuja, dbajac tylko, zeby nie bylo ich za duzo - nigdy mi sie niz
    nie zwazylo, nie spapralo.

    Swoja droga, czego oni do tej brandy dodaja, rozpuszczalnika
    jakiegos?
    --
    Outernet - rzeczywistosc poza Internetem.
  • 26.03.08, 13:35
    Placuszki z pianki - to byla proba...
    Ja rowniez pisalam o kremie. :)))

    A zdarzylo sie, ze sie zwaRZyl - ale to nie problem - umiem to naprawic :)

    > nigdy mi sie niz
    > nie zwazylo, nie spapralo.

    Jak Ci sie nie zwazylo, to moze zwarzylo ;)
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 26.03.08, 10:52
    winoczerwone napisała:

    > można do takiego kremu (np z kajmaku i masła) dodać trochę brandy
    > albo rumu, krem wydaje się lżejszy i nie jest mdły

    Wino, mozesz pod warstwe kremu dac warstwe kwasnego dzemu - to
    nawet bedzie ladnie wygladalo. Biszkopt, na nim czerwona cienka
    warstwa dzemu (np z czarnej porzeczki, dokwaszony jeszcze cytryna),
    na to krem i znowu biszkopt.


    --
    'w wielu kosciolach kobiety z dziecmi stoja w innej czesci niz
    ludzie' - dcio na ff
  • 26.03.08, 13:11
    pomocy, biszkopt z tortu bounty mial sie piec 20-25minut, ja pieke go juz
    40minut i nadal caly "pływa" przykryłam go papierem do peiczenia, bo tylko to
    miałam. czy to normalne? masa była piękna, pięknie wyrósł, ale boję się, że
    będzie niedopieczony:(
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 26.03.08, 13:32
    A pieczesz go w odpowiedniej temperaturze?
  • 26.03.08, 13:46
    no piekłam w 170 stopnaich, ale mam wrazenie, ze moj piekarnik niedogrzewa cos:(
    w końcu po jakiejś godzinie w koncu patyczek był suchy, więc wszystko powinno
    być tym razem dobrze:) tfu tfu oczywiscie. dobrze zrobiłam, ze od razu wyjelam z
    piekarnika?
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 26.03.08, 19:24
    Dobrze. A ten wczorajszy biszkopt jest do niczego? Moze zrobisz ciasto
    jasno-ciemne :)
  • 26.03.08, 19:40
    Bobra, napisz ciąg dalszy, bo się zaangażowałam czytając.
    Czekam jutro wieczorem na wieści z frontu - jak smakowało itd.
  • 26.03.08, 21:02
    Lepsze od mody na sukces czy innego serialu? ;))) chichichi!
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 26.03.08, 21:48
    no wiec zaraz sie biore za krojenie biszkopta i krem, zobaczymy co tam w srodku
    siedzi. za to nie posluchalam rady, zeby po barwniki isc tam w okolice blue
    city i wrocilam dzis do domu z niczym, a juz bylo za pozno, zeby tam leciec.
    jutro jeszcze zdaze, bo tort ma być na 15. czy moge dzis zrobic mase piankowa na
    "sucho", a jutro ja zabarwic? rany jak mi z tego tortu cos wyjdzie to normalnie
    sie poplacze ze szczescia.

    z jasnego wyszla cegla totalna, do niczego sie nie nadaje:(
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 26.03.08, 22:19
    biszkoprt piekny, wilgotny, puszyty, mniam! dziekuje wiedzmo za przepis:) za to
    udalo mi sie spartolić chyba kolejna rzecz - utarlam puszke kajmaku (taka
    standardowa mleka skondensowanego) z polowa kostki masła i wyszła mi polewa
    toffi:( kompletnie sie leje argh. czy to stezeje przez noc, czy musze tam
    dowalić jeszcze kajmaku, bo chyba masła to już więcej nie?
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 27.03.08, 00:10
    Mikserem rozbilas kajmak?.. A nie mowilam ze ubija sie maslo na puch a pozniej
    DELIKATNIE "wmieszuje"/wkreca sie kajmak? Taki rozbity kajmak nie zastygnie...
    Mozesz sprobowac to jeszcze uratowac powtarzajac cala procedure - ubijasz te
    druga polowe kostki masla na puch i po lyzce dodajesz do tego ten rzadki krem.
    Mieszaj ubijakiem do piany, ale nie mixerem...

    Powodzenia!
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • Gość: mię IP: *.aster.pl 27.03.08, 09:15
    Przepraszam za off-topic, ale nie mogę się powstrzymać. Brobalus,
    czy te kotki są rasowe? Jeśli tak, to co to za rasa? W życiu nie
    widziałam tak "przemyślanego" rozmieszczenia kolorów. Niby tricolor,
    ale nieprawdopodobnie regularnie. Czy to umaszczenie ma jakąś
    specjalną nazwę? W jakim kolorze były kocurki w tym miocie?
  • 27.03.08, 00:14
    Oczywiscie, ze mozesz zrobic mase piankowa dzis. Tylko pmimetaj - wyrabiaj i
    dodawaj tyle cukru - czasami trzeba wiecej niz 1 kg - az masa osiagnie
    konsystencje miekkiej plasteliny. Ma byc miekka, ale nie ma sie lepic do rak.
    Jak juz ja wyrobisz, wloz do worka i dobrze go zawin zeby powietrze nie
    dochodzilo, bo wyschnie. NIE WKLADAJ DO LODOWKI!


    Powodzenia!

    Ja wczoraj/dzisiaj w nocy tez robilam mase piankowa :)
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 27.03.08, 20:58
    wlaśnie ostatni kawalek tortu zostal komisyjnie schowany do lodowki na jutro.
    wszyscy sie zajadali, ja tez zapomnialam zupelnie o swojej diecie. krem
    uratowalam masłem, zgodnie z porada. mase piankowa wyrobilam za twarda, ale dało
    się zrobić "ozdóbki", które poprzyklejałam do polewy czekoladowej. ogolem nie
    bylo to dzieło sztuki pod wzgledem wizualnym, ale tort był naprawde przepyszny.
    dziekuje Ci wiedzmo za wszystkie porady, chyba sie zapale do wypiekow:)

    co do kotkow, nie jest to niestety zadna rasa, nie sa to tez moje kiciusie
    (chociaz moje dwie panny sa przesliczne tez!), podobno rodza sie czasem takie
    ewenementy, jak ktos to juz tu kiedys napisal, podobno sa to na ogol bezplodne
    kocurki. ale sliczne sa, zauroczylam sie nimi, stad ten link:)
    --
    widział kto takiego kotka?
  • 27.03.08, 21:01
    Mam nadzieje, bo jak nie, to jutro robisz nowy torcik, zeby sie pochwalic w
    galerii ;))))
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • Gość: mię IP: *.aster.pl 27.03.08, 21:37
    Dzięki za odpowiedź w sprawie kotków. Myślałam, że są Twoje. Gwoli
    wyjaśnienia: te na zdjęciu są z całą pewnością samiczkami (bo tylko
    samiczki mogą być tricolorami). Tylko z ciekawości spytałam o maść
    kocurków z tego miotu (o ile w ogóle były). Podejrzewam, że mogły
    być czarne albo rude, ewentualnie z białymi znaczeniami. Domyślam
    się, że nic o nich nie wiesz. W każdym razie jeszcze raz dziękuję.
  • 28.03.08, 21:22
    zdjec nie zrobilam:( ale powiem tylko ze wygladal jak zrobiony przez 5latka;) a
    torcik chetnie zrobie nowy, bo przelamalam lek przed pieczeniem:)

    ja myslalam, ze samiczkami moga byc tylko szylkretki (sama mam kicie
    szylkretke), a ze tricolory to moga byc i samiczki i samce. czego to sie
    czlowiek nie uczy:)
    --
    widział kto takiego kotka?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.