Dodaj do ulubionych

Masa marshmallows/pianki - kopalnia wiedzy

28.03.08, 00:00
Przepis na masę z pianek w/g Konwaliowej:

450 g marsmallows białych
1 kg cukru pudru
3 łyżki wody

Pianki stopić w kąpieli wodnej, dodac polowe cukru i wymieszac. Nastepnie
dodac pozostaly cukier i ugniesc na elastyczna mase. Mozna dodac barwnik
spozywczy. Masa ma konsystencje plasteliny, swietnie lepi sie z niej ozdoby do
tortow :)

Kapiel wodna – na palniku ustawia sie garnek z woda, a w niego wstawia drugi z
piankami – gotujaca sie woda ogrzewa pianki, ktore sie rozpuszczaja.


Porady:
* 3 lyzki wody najlepej dodac, gdy pianki juz sie troche rozpuszcza;
* W koncowym etapie rozpuszczania “traktuje” pianki tluczkiem do ziemniakow –
latwiej rozbija sie resztki nie rozpuszczonych pianek;
* Czesc cukru wsypuje sie do masy jeszcze w garnku i miesza, reszte juz na
stolnicy;
* Mase wyrabia sie do momentu, az przestaje sie kleic do rak i przypomnian
konsystencja dobrze wyrobiona plasteline;
* Nie ma znaczenia czy do masy dodaje sie barwnik plynny czy zelowy - jednak
gdy dodajecie plynne trzeba rowniez dodac odrobinke cukru;
* Najlepiej walkowac mase podsypujac ja - odrobina - maki ziemniaczanej. Od
biedy mozna i cukrem pudrem, ale wtedy trzeba szybko walkowac, bo on on
"wrabia " sie w mase i masa przylepia sie do stolnicy. Nie polecam zwyklej
maki, bo jest za gruba.
*Po nalozeniu masy na tort trzeba ja omiesc z maki miekkim pedzelkiem, mozna
tez delikatnie sucha dlonia, albo zwykla chusteczka higieniczna.
*Trzeba uwazac, zeby nie dotknac masa piankowa kremu, bo powstaja tluste
plamy... (ostatnio musialam wyrzucic polowe zrobionej masy piankowej, bo
zawinela mi sie przy "zarzucaniu" na tort i ubrudzila kremem... )
*Dobrze jest nie rozwalkowywac masy bardzo cienko, bo pozniej widac wszystkie
nierownosci na torcie. Lepiej zrobic gruba na ok. 2 mm - latwiej sie ja
naklada i formuje. A jezeli ktos nie bedzie chcial zjesc, to odsunie. Zreszta
nie jada sie tortow codziennie ;))

Gdzie kupic pianki?
W kazdym sklepie/ markecie.

Gdzie kupic barwinki?
W sklepach stacjonarnych i internetowych, w cukierniach.


--
Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
Edytor zaawansowany
  • 08.07.08, 22:21
    Pierwsze moje dzieło z użyciem masy piankowej i cukrowej.
    W ogóle to moje pierwsze dzieło którym sie tutaj przed Wami ośmielam pochwalić :-))))
    W środku biszkopt, bita śmietana, mus z truskawek, galaretka cytrynowa pokrojona w
    kostkę , truskawki w plasterkach, dekoracje na świeczkach też są z masy piankowej.
    Pozdrawiam smaczniutko :-)
    Ewa
  • 09.07.08, 11:17
    mogłaś nowy wątek założyć, bo tutaj przypadkiem go znalazłam i wklej zdjęcia.
    Tort piękny, fajny pomysł na świeczki ;). A jak zrobiłaś te kuleczki w kwiatuszkach?
  • 09.07.08, 12:15
    no włąśnie nie wiedziałam gdzie to zrobić by był widoczny dla poszukujących :-) jeszcze
    gdszieś w innym miejscu to wsadziłam ale nie wiem jak zrobić aby wsadzić zdjęcia aby
    były widoczne a nie tylko w mojej galerii .
    A kwiatuszeczki te malutkie wyciskałam od takiej foremki plastikowej która jest z
    kompletu od plasteliny dla maluszków. Szukałąm w sklepie czegoś co mogło by mi
    posłużyć za wyciskacz do malusieńkich kwiatuszków ale nic nie znalazłam a na tortowni.pl
    wyciskaczki są drogie.
  • 22.06.09, 09:34
    Na czwarte urodzinki synka zrobiłam tory z wykorzystaniem masy z
    pianek. Zainspirowała mnie dorothus76, ale korzystałam z podpowiedzi
    zamieszczonych w tym wątku. Dziękuję. A efekt prac mozna oglądać
    tutaj
    fotoforum.gazeta.pl/u/anicz76.html
  • 28.03.08, 00:10
  • Gość: opiumm IP: *.gprs.plus.pl 25.09.08, 19:38
    Dla mieszkających w okolicach Szczecina - barwniki są do kupienia w
    Schwedt w Niemczech (blisko granicy. Kupiłam w żelu i w proszku
  • Gość: Michaello IP: *.4web.pl 18.04.09, 18:00
  • 28.03.08, 00:18
  • Gość: opiumm IP: *.gprs.plus.pl 25.09.08, 19:37
    Dla mieszkających w okolicach Szczecina - pianki (oryginalne
    marshmallows amerykańskie - jak głosi napis) można kupić w Schwedt w
    Niemczech (blisko granicy)
  • 28.03.08, 11:32
    z tym zamiłowaniem do porządkowania to byśmy się dogadały :-)))))

    Super pomysł, dzięki :-)
    --
    mianownik (kto? co?) wiórki kokosowe, dopełniacz (kogo? czego?) wiórków kokosowych,
    celownik (komu? czemu?) wiórkom kokosowym, biernik (kogo? co?) wiórki kokosowe,
    narzędnik (z kim? z czym?) z wiórkami kokosowymi, miejscownik (o kim? o czym?) o
    wiórkach kokosowych, wołacz (o!) cholerne wiórki kokosowe!!!!
  • 29.03.08, 09:30
    Wiedzmo, po ile wlasciwie wychodzi 1 kg tej masy z marshmallows i ile czasu
    zajmuje jej przygotowanie? pzdrwm:)
  • 29.03.08, 14:56
    Przygotowanie zajmuje do okolo poltorej godziny - topienie, wyrabianie.
    Jaka jest cena masy? Cena pianek + cena cukru. ;)

    Jezeli kupisz gotowa, to drozej, ale oszczedzasz poltorej godziny ;)
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 29.03.08, 15:37
    wiedzma30 napisała:

    > Przygotowanie zajmuje do okolo poltorej godziny - topienie, wyrabianie.
    > Jaka jest cena masy? Cena pianek + cena cukru. ;)
    >
    > Jezeli kupisz gotowa, to drozej, ale oszczedzasz poltorej godziny ;)

    otoz zrobilam rekonesans i zakladajac, ze 90g pianek jojo kosztuje ok. 2,4zl a
    500g cukru pudru ok. 2zl, to porcja z przepisu (czyli prawie 1,5kg) wyniesie
    jakies 16zl... a tymczasem 1kg gotowej, profesjonalnej masy cukrowej wychodzi po
    18zl... (zostane wiec przy kupnych masach i oszczednosci czasu;)) pzdr
  • 16.05.08, 08:09
    Zapytam tak z ciekawości: co ty robisz z tą masą przez półtorej godziny?? Ja robiłam ją
    wielokrotnie i co prawda nigdy nie mierzyłam czasu, ale myślę, ze nie zajmuje mi to dłużej
    niż pół godziny minut.
  • 16.05.08, 08:14
    pół godziny*
  • 16.05.08, 10:21
    No właśnie, ja o tym nie pisałam, ale góra pół godziny i gotowe...
  • 20.05.08, 03:54
    Topie (zazwyczaj w "miedzyczasie" gdy robie cos innego ;), ugniatam.
    A robisz z pol kg pianek i 1 kg cukru?

    To sprobuj jeszcze wgniesc w te bryle barwnik - tak, zeby kolor byl w miare
    internsywny, a nie "zdechly" i zeby nie bylo smug... Ostatnio farbowanie masy na
    niebiesko zajelo mi z zegarkiem w lapie 2 godz...

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 21.05.08, 14:00
    Robię masę z dużej ilości pianek, faktycznie barwienie, jest pewnym utrudnieniem. Mam
    barwniki firmy Wilton, i dodaję je już podczas topienia, póżniej najwyżej coś jeszcze
    dodaję, jeżeli kolor mi jeszcze nie pasuje. Odkąd zaczęłam wyrabiać masę w foliowych
    rękawiczach (nezbyt to wygodne), nie ma problemu ze smugami itp. No i barwnik
    faktycznie zostaje na/w masie, a nie na moich rękach. Ostatnio jednak przerzuciłam się
    na masę żelotynow-cukrową, ją barwię na etapie "kleiku" żelatynowo-glukozowego.
    Masa łatwiejsza jest w obróbce i barwieniu. Pozdrawiam.
  • 21.05.08, 14:34
    Mysle, ze wyrabianie w rekawiczkach czy bez nie ma tutaj zadnego znaczenia ;)
    Barwniki wiltona zmywaja sie z rak bez problemu.
    Nie moge barwic w czasie rozpuszczania - to napewno latwiejsze, bo zawsze
    potrzebuje jeszcze innego koloru. A mase robie zazwyczaj z poltorej porcji.
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 11:34
    Co to do cholery jest?!?Po cholere przyszpilone.
  • 29.03.08, 12:42
    miały powód do pokłapania dziobem.

    A dla innych ku nauce, bo temat pojawia się często i na pewno wiele osób skorzysta ze
    wskazówek Wiedźmy.
    --
    mianownik (kto? co?) wiórki kokosowe, dopełniacz (kogo? czego?) wiórków kokosowych,
    celownik (komu? czemu?) wiórkom kokosowym, biernik (kogo? co?) wiórki kokosowe,
    narzędnik (z kim? z czym?) z wiórkami kokosowymi, miejscownik (o kim? o czym?) o
    wiórkach kokosowych, wołacz (o!) cholerne wiórki kokosowe!!!!
  • 29.03.08, 14:53
    Nie tylko moich - kazdy kto ma jakies doswiadczenie i spostrzezenia odnosnie tej
    masy moze pisac :)
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 01:56
    Nie mam bladego pojecia co to za pianki i tyle.Nie jestem
    zrzeda,tylko uwazam,ze przyszpilone powinny byc wazne watki,a nie
    jakies zakichane pianki(marshmalcos).
  • 30.03.08, 03:29
    nie kazdy ma pojecie o wszystkim ;)

    Skoro w ciagu tygodnia pojawia sie ok. 3 watkow z pytaniami o pianki, to chyba
    wazne :P
    Zreszta zacznie sie zaraz czas komunii i znow bedzie mnostwo pytan o mase. Jak i
    w ubieglym roku. ;)

    A ktore watki w/g ciebie sa wazne i nie zakichane? ;)))
  • Gość: milka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 03:47
    OK,nie bede sie upierac;-)))Slodkiego moj organizm nie
    przyjmuje,wiec pewnie jestem mooocno nieobiektywna;-)Co to za pianki
    sa?Co z nimi robicie i po co?Tak tylko pytam.Pozdrawiam:-)
  • 22.04.08, 10:14
    wiedzmia 30
    napisala
    Skoro w ciagu tygodnia pojawia sie ok. 3 watkow z pytaniami o
    pianki, to chyba
    wazne :P

    ja stwierdzilam ze ty piszesz ze soba
    bo tych pytan nie znalazlam
    przepraszam
  • 22.04.08, 15:43
    > ja stwierdzilam ze ty piszesz ze soba
    > bo tych pytan nie znalazlam
    > przepraszam

    Tiaaa nie mam co robic tylko pisze do siebie ;) Choc prawde mowiac bardziej wole
    do siebie zazdwonic ;)))

  • 23.04.08, 08:35
    dla mnie temat masy z panek jest cały czas bardzo wazny i naprawde to co pisze tu
    wiedżma i ktokoliwk inny jest dla mnie skarbnica wiedzy. fakt odkad jest watek tylko
    odnośnie samej masy , po forum nie placza sie pytana typu a jakie pianki a gdzie i td..
    wiedzmo dzieki za zebranie wszyskiego w jednym miejscu.

    a jak kogos to nie interesuje nie musowo czytac.
    --
    \_/) To jest króliczek. Skopiuj króliczka do swojej
    (O.o) sygnaturki aby pomoc mu w drodze do dominacji
    (> <) nad światem.
  • 19.03.09, 12:57
    wiedźma akurat topi pianki, to ma 2 godziny wolnego - pisze więc do
    siebie:)
  • 19.03.09, 17:19
  • 29.03.08, 14:54
    Po co? Po to, zeby w 5 watkach na stronce nie pojawialo sie pytanie skad, jak i
    co z tymi pankami ;)
  • 29.03.08, 22:38
    Wałkować najlepiej pomiędzy dwiema foliami (folia spozywcza idealna)- po
    rozwałkowaniu jedna zdejmujemy, przenosimy na foli, nakładamy na ciasto, dociskamy,
    modelujemy i zdejmujemy folię...nic się nie przylepia, nic nie brudzi, bez plam i stresów:)
  • 30.03.08, 03:26
    Z maka ziemniaczana tez nic sie nie przykleja :)
    A co ze "zmarszczkami" folii gdy potrzebuje sie idealnie gladkiej powierzchni?
    Nawet na maly tort potrzeba placka o szerokosci z poltorej szerokosci folii.
    Laczyc? Ale w czasie walkowania i tak łączenie sie rozjedzie.
    Wczoraj potrzebowalam kawalka o szerokosci ok. 2.5 folii... Spokojnie przetarlam
    stolnice reka z odrobina maki i walkowalam. Nic mi sie nie przylepilo :)
    Ale jak komus odpowiadaja folie - czemu nie ;))
  • 05.04.08, 23:18
    mam do Ciebie zaufanie- kolejny tort będzie bez folii:)

    co do moich doświadczeń w wałkowaniu na folii- to trzeba podłozenie robić na duże
    zakładki- albo na folii typu "cerata" lub ogrodniczej...

    ale masz rację- nieraz zmarszczka wyjdzie:(

  • 30.03.08, 03:40
    Walkowanie przez folie ma - dla mnie - dwa wielkie minusy - po pierwsze masa sie
    blyszczy; a po drugie sa na niej widoczne "zmarszczki" z folii...
    Jezeli walkuje sie mase na blacie/stolnicy i delikatnie przeciera je maka
    ziemnaczana - masa sie nie przylepia, nie blyszczy i powierzchnia jej jest
    idealnie gladka.
  • 30.03.08, 09:10
    Wiedźmo30, Ty chyba naprawdę lubisz ludzi !!!
    Wykonałaś kawał doskonałej roboty.
    Nie tylko te pianki, ale cała galeria tortów...
    Wprawdzie jestem zwolenniczką tradycyjnej dekoracji ciast, ale lubię "zawiesić"
    oko na tortach okolicznościowych, zwłaszcza dla dzieci.
    Pozdrawiam serdecznie, Bożena
  • 30.03.08, 10:00
    gotowa mase mozna kupic m.in. na tortownia.pl

    marcepan uzyskasz natomiast mielac swiezo zblanszowane migdaly z cukrem pudrem w
    proporcji mniej wiecej 1:1 i ew. dodajac troszke wody dla konsystencji.
  • 02.04.08, 23:26
    Wyrzuciłaś tę masę?
    Mi też taka twarda wyszła i znalazłam na nią sposób.
    Najpierw włożyłam do woreczka i szczelnie, superszczelnie zamknęłam i włożyłam
    do miski z baaaardzo gorąca wodą. Po 15 min wyciągnęłam, skropiłam masę wodą
    (ciepłą) i wyrabiałam na nowo do porządanej konsystencji.
    Tym razem pilnowałam żeby nie dac za dużo cukru, bo to on właśnie sprawia, jak
    jest go za dużo, że masa jest za twarda.

    Nie poddawaj się!
    :DDD
    --
    Maja - Słońce Ty Nasze!!!
    Buszujący w trawie :D
    Zapraszamy! poGODNE wyGODNE
  • 31.03.08, 21:16
    Wiedźmo, kojarzysz może stronkę cukierni, na której w galerii był m.in. ul z
    pszczołami, ser i myszki, foki na krze? Świetne były te torty, a ja za nic nie
    mogę tego znaleźć...
  • 31.03.08, 21:44
    www.sowa-cukiernia.com.pl/ co prawda nie jestem Wiedźma, ale proszę bardzo:)
    ten tort jest boski!
  • 31.03.08, 21:58
    Dziękuję.
  • 01.04.08, 14:10
    Bede w koncu robic - tort potrzebuje na sobote wieczorem, pracuje codziennie do
    18 i mam pytanie:

    kiedy moge zaczac, zeby zdarzyc z lepieniem ale i zeby tort byl swiezy? Moze nie
    robic masy z bitej smietany?
    --
    Forum prawne
  • 01.04.08, 17:59
    Mase piankowa?
    Ja trzymam w szczelnie zamknietych woreczkach w szufladzie w lodowce.

    W czasie robienia tortu nie chowam masy do lodowki, tylko trzymam w zamknietym
    woreczku na szafce. Dopiero pozostalosci chowam.
  • 01.04.08, 18:02
    Ja zawsze zaczynam 2 dni przed "godzina zero" ;) Jednego dnia pieke placki, a na
    drugi, przekladam kremem, chlodze w lodowce - bo latwiej jest nakladac mase na
    torcie, ktory nie "jezdzi" - jest stabilny. I wieczorem-noca ozdabiam.
  • 02.04.08, 13:12
    Wiedzmo, gdzie wlasciwie kupujesz barwniki spozywcze w zelu? (jaka cena i
    pojemnosc)? bede wdzieczna za info... pzdr
  • 04.04.08, 21:07
    Ja takie barwniki kupowałam na allegro u uzytkownika "prostozformy".
  • Gość: alaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 06:55
    Czy sa jakies zasady na jakie kemy mozna klasc mase marshmallows i
    te lukry plastyczne? Czy jak wysmaruje tort bita smietana i na nia
    poloze mase to smietana jej nie rozpusci? Ewentualnie jak sie robi
    mase maslana do tortu? (bo slyszalam ze przed polozeniem fondantu
    trzeba tort taka wlasnie posmarowac). Czy moze nie smarowac gornego
    biszkoptu wcale i na niego polozyc mase? HELP!!!
  • 04.04.08, 10:05
    Wiedźma daje bitą śmietanę. Ja smarowałam masą czekoladową na śmietanie i też
    było dobrze, a wydaje mi się, że każda masa się nadaje tak naprawdę.
  • 04.04.08, 17:54
    Smarowac, koniecznie smarowac, bo inaczej masa piankowa bedzie odstawala. A
    takze nie da sie wygladzic.

    Nie polecam smarowania tortu z zewnatrz kremem z zawartoscia alkoholu, bo
    alkohol (oprocz spirytusu) moze rozpuszczc mase piankowa. Mozna sobie odlozyc
    troche kremu przed dodaniem alkoholu i uzyc go do "obsmarowania" tortu po wierzchu.

    Metoda prob i bledow sprawdzilam, ze najlepszy pod mase z marshmallows jest krem
    budyniowy.
  • 04.04.08, 12:52
    czy można z tej masy lub z gotowego kupionego lukru plastycznego zrobić sobie ozdoby,
    np różne kwatki, listki itp i jakoś je przechowywać, tak, żeby były gotowe do
    dekorowania toru robionego za kilka dni?? jak to przechowywać?? czy to jak się
    wysuszy/rozpadnie??
    czy zawsze musi być robione tuż przed "godziną zero"

    próbuję zarazić robieniem takich dekoracji moja mamę, która piecze ciasta i torty na
    zamówienie i dla niej, przy duże ilosci wypieków byłoby to wygodne, gdyby zrobiła sobie
    różne elementy dekoracyjne wcześniej i później gotowe układała na wypiekach
  • 04.04.08, 17:50
    Spokojnie mozesz naprodukowac sobie ozdob do woli ;)
    Wysuszone przechowuj w szczelnie zamknietym worku/sloiku. Nic im sie nie stanie.
    Mam kolekcje kwiatkow, ktore lezakuja sobie w woreczku w szafce juz od pazdziernika.
  • 04.04.08, 19:32

    Ale jeść ich chyba już nie będziesz? :)
  • 04.04.08, 22:34
    A dlaczego? Co moze sie stac z cukrem?
    Pianki marshmallows przeciez nie sa szybkopsujące sie i do zjedzenia w 2 dni po
    produkcji ;)

    Jadlam i mam sie dobrze. :)
  • 04.04.08, 22:39
    Bardziej chodziło mi o to, że po paru tygodniach czy miesiącach to się chyba
    robi dosyć twarde. Popraw mnie, jeśli się mylę.
  • 05.04.08, 13:56
    Twardnieje ;))) Ale smaku nie zmienia :)
  • 05.04.08, 13:53
    >Mam jeszcze jedno pytanie w związku dekoracji tortu masą marshmalow, czy
    zdobisz tort w dniu wydania czy dzień wcześniej ? mi by pasowało dziś, bo od
    17dziś pracuję do 24 i jutro zaczyna pracę od 9 rano a tort a być wydany na 10
    rano. I nie wiem zdobić dziś i włożyć do lodówki, czy lepiej wstać sobie np o 5
    rano i bawić się :)
    Będę wdzięczna za odpowiedź,<


    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=77521457&a=77723050
  • 06.04.08, 23:35

    Zrobiłam wczoraj tort z wierzchem z lukrów plastycznych. I bardzo się zdziwiłam
    - wcale to nie było takie proste. Znacznie łatwiej wałkowało mi się kiedyś i
    przede wszystkim układało - masę z marshmallows. Pianki nie drą się, nie
    śmierdzą i znacznie lepiej smakują. Tylko roboty z przygotowaniem mnóstwo.
  • 07.04.08, 01:59
    Czym smierdzi lukier plastyczny?

    Pianki maja smak i zapach jakis waniliowy, albo cos bardzo podobnego.
  • 07.04.08, 10:52
    ostatnio wyczytałm że zeby sie masa nie kleila do wałka trzeba go znaczy wałek
    zapakowac w gaze.... ile w tym prawdy? ktoś to sprawdził?
    --
    sygnaturke usunięto

    uzytkownik naruszył regulamin Forum
  • 07.04.08, 11:33
    oliwija napisała:

    > ostatnio wyczytałm że zeby sie masa nie kleila do wałka trzeba go znaczy wałek
    > zapakowac w gaze.... ile w tym prawdy? ktoś to sprawdził?

    jak na moj gust to prawdy w tym niet - wydaje mi sie, ze masa podczas walkowania
    przyklei sie do gazy... (i dojdzie problem z farfoclami i faktura gazy na
    torcie), pzdr
  • 07.04.08, 11:43
    zeberr napisała:

    > Zrobiłam wczoraj tort z wierzchem z lukrów plastycznych. I bardzo się zdziwiłam
    > - wcale to nie było takie proste. Znacznie łatwiej wałkowało mi się kiedyś i
    > przede wszystkim układało - masę z marshmallows. Pianki nie drą się, nie
    > śmierdzą i znacznie lepiej smakują. Tylko roboty z przygotowaniem mnóstwo.

    Lukier z tortowni po wyjeciu z opakowania ma przez moment lekko kwaskowy zapach,
    ale to po chwili znika, jest po prostu slodki (rowniez w smaku). jakby co przed
    walkowaniem trzeba go najpierw uplastycznic (ugniatajac). mi sie jeszcze nie
    zdarzylo, zeby sie podarl...
  • 07.04.08, 19:51

    U mnie ten zapach został do końca.
    Na początku ugniotłam na tyle, żeby był miękki. peeky_wicky, a podsypywałaś
    czymś lukier w trakcie wałkowania? Ja cukrem pudrem i tak myślę, czy nie za dużo
    go w sumie było. Nie wiem, czy można też skrobią, tak jak wiedźma radzi z
    piankami. Dodatkowy minus to taki, że w trakcie wałkowania kolorowych lukrów
    trochę tego białego zostawało - tzn trudno mi było dojść do idealnego np
    zielonego. W sumie doszłam do wniosku, że następnym razem tort będzie raczej
    naturalny, tylko ewentualne drobne ozdoby z lukru.
  • 07.04.08, 20:26
    ja nie podsypuje mas cukrowych niczym, wlasnie w obawie przed zanieczyszczeniem
    kolorow i utrata konsystencji... (jesli masa zbytnio sie ogrzeje po prostu
    czekam chwile az przestanie sie lepic i pracuje dalej). hmm... na tortowni radza
    podsypywac tylko cukrem pudrem. wydaje mi sie, ze przyczyna rwania sie masy
    faktycznie mogla byc zbyt duza ilosc tegoz... pzdrwm
  • 08.04.08, 20:56
    juz wiem co z ta masa. to nie o gaze chodziło tylko o rajstopy. podobno walkuja sie
    rewelacyjanie. ktoś spróbuje?

    --
    sygnaturke usunięto

    uzytkownik naruszył regulamin Forum
  • 09.04.08, 00:12
    > juz wiem co z ta masa. to nie o gaze chodziło tylko o rajstopy. podobno walkuja
    > sie
    > rewelacyjanie. ktoś spróbuje?

    hmm... mozna tez zainwestowac w walek nieprzywierajacy :) natomiast zwyklym
    drewnianym walkiem polecam walkowac stopniowo, raczej lekko, raz po razie (nie tam i
    z powrotem), wtedy masa nie powinna sie przyklejac...
  • 13.04.08, 19:44
    witajcie,
    przymierzam się do pierwszej próby zabawy z piankami. Chciałabym je zafarbowac-mam
    barwniki w płynie.Mam je dodać gdy masay gdy jest jeszcze płynna czy jak już sie zrobi
    plastelinowa??
    --
    "Nie lękajcie się miłości, która stawia wymagania. Właśnie te wymagania są zdolne
    uczynić waszą miłość prawdziwą miłością" Jan Paweł II
    23.06.2007 :)
  • 14.04.08, 00:49
    Barwniki dodaje jak masa jest juz gotowa - tzn. wyrobiona. Odrywam kawalek i
    farbuje.
    Jezeli dodajesz barwniki plynne, to bedziesz musiala jeszcze dodac odrobine
    cukru - zobaczysz ile jak juz troche "pomietolisz" mase z barwnikiem.
    Powodzenia!
  • 14.04.08, 14:23
    oki, dzieki za informacje.To bedzie mój debiut i z piankami i z barwnikami:)
    --
    "Nie lękajcie się miłości, która stawia wymagania. Właśnie te wymagania są zdolne
    uczynić waszą miłość prawdziwą miłością" Jan Paweł II
    23.06.2007 :)
  • 17.04.08, 19:41
    zrobic tort w kształcie otwartej ksiazki- biblii na uroczystośc komunijną?
    --
    \_/) To jest króliczek. Skopiuj króliczka do swojej
    (O.o) sygnaturki aby pomoc mu w drodze do dominacji
    (> <) nad światem.
  • 19.04.08, 16:13
    przepraszam ze uznałam cię za faceta..... ale to tylko literówka- chwila nieuwagi.
    przepraszam. bije sie w piers z przeprosinami.

    a dlaczego nielubisz tego typu tortow?
    --
    \_/) To jest króliczek. Skopiuj króliczka do swojej
    (O.o) sygnaturki aby pomoc mu w drodze do dominacji
    (> <) nad światem.
  • 19.04.08, 17:52
    To nie to, ze nie lubie ksiazko-tortow. Ja ich nie lubie na komunie. Nie pasuje
    mi taki tort dla dziecka w takim dniu i juz. Jest za oficjalny, za pompatyczny.
    Zawsze przeladowany/"przeozdobiony" gora kremowych ozdobek, napisami, wielkimi
    kwiatami. A to przeciez ma byc tort dla dziecka! Cos lekkiego, zwiewnego. Cos co
    utkwi w pamieci :)

    Ja zrobilabym tort z delikatnymi ozdobami - glownie bialymi. Moze nawet w
    ksztalcie serca + delikatne kwiatki, rozyczki z kremu. Cos jak te z linkow - ale
    nie koniecznie z krzyzami ;)
    blog.pinkcakebox.com/christening-cake-2006-04-02.htm
    blog.pinkcakebox.com/christening-cake-2-2006-05-05.htm
    blog.pinkcakebox.com/first-communion-butteryfly-cake-2007-05-05.htm
    family.webshots.com/photo/2556696530038502890HAQBAY
    home-and-garden.webshots.com/photo/2198809900101779602HCBIFW
    good-times.webshots.com/photo/1323008165045059692uYigCP
    good-times.webshots.com/photo/1035433008012587715EKRDcl
    Dla dziewczynki mozna na przyklad zrobic tort-lalke z pieknie i delikatnie
    ozdobiona sukienka.
  • 19.04.08, 19:00
    wiesz jakos barbie czy laleczki przestały mi sie podobac.... czemu?
    --
    \_/) To jest króliczek. Skopiuj króliczka do swojej
    (O.o) sygnaturki aby pomoc mu w drodze do dominacji
    (> <) nad światem.
  • 19.04.08, 19:16
    Nie wiem dlaczego - moze przez wlosy lalki?.. bleee...
    Ale dziecku moze sie podobac. ;)
  • 20.04.08, 11:06
    Wczoraj wypróbowałam pianki do ulepienia Wacka na tort na wieczór panieński
    mojej przyjaciółki - wyszedł rewelacyjnie, a do tego można było użyć
    różowo-białych pianek, Wacuś miał śliczny różowy kolor ;-)
    Zmniejszyłam tylko proporcje, bo nie potrzebowałam aż tyle masy - z jednej
    paczki pianek (90g) i szklanki cukru pudru.
    Miałam tylko jeden problem - masa szybko zastygała i podczas urabiania nie dała
    się już formować - można zostawić część masy w kąpieli wodnej - żeby nie
    wystygła i była dłużej plastyczna? bo jak bym miała lepić małe elementy to w
    życiu bym nie zdążyła przed zastygnięciem...

    Załączam zdjęcie - najwyżej admin je usunie ;-)

    Może Wacuś nie jest perfekcyjny, ale ja kompletnie nie wypiekam żadnych ciast i
    nie mam wprawy. Kiedyś robiłam Wacka z czekolady i chyba pianka jest lepszym
    rozwiązaniem.
  • 20.04.08, 14:28
    > Miałam tylko jeden problem - masa szybko zastygała i podczas >urabiania nie
    dała się już formować - można zostawić część masy w >kąpieli wodnej - żeby nie
    wystygła i była dłużej plastyczna?

    Dziwne, bo ta masa nie zastyga, jest ciagle plastyczna i daje latwo sie
    formowac. Moze dalas za duzo cukru?
    Zaschly mi jedynie cieniutkie kwiatki, ale dopiero po jakims miesiacu...
  • 24.04.08, 19:39
    możliwe, że było za dużo cukru, bo sypałam go aż mi się przestało lepić do ręki.
    Może to też od "gatunku" pianek zależy - w końcu producentów jest wielu.
  • 21.04.08, 17:52
    Przyjaciółka była zadowolona?
  • 21.04.08, 21:43
    zrobiłam w ten weekend pierwszy raz tę masę i wyszła mi rewelacyjnie :)))
    150g pianek i 330g cukru spokojnie wystarczyło na mały tort.
  • 24.04.08, 19:37
    oj była :)
  • 25.04.08, 16:20
    Będę "obkładać" tort lukrem plastycznym bo mam tego większą ilość i
    muszę wykorzystać. Do tej pory miałam problem z wałkowaniem ale może
    uda sie po zastosowaniu do Waszych rad :) ale co mam zrobic jak juz
    uda mi sie wywałkowac "płachtę" i nałożyc na tort (w kształcie
    motyla akurat):
    -obciąć do kształty i boki uzupełnić - ale wtedy zostanie widoczne
    połączenie na górze
    lub
    -zrobić większa płachtę o obłożyć cały tort ale wtedy boki wyjdą
    pofalowane i jak je wyprostować?
    Próbowałam kilka razy, kupiłam packę ale nigdy nie udało się zrobić
    gładkiego tortu bez "szwów", jak na zdięciach...
    Może są jakieś kursy cukiernicze??? :)
  • 25.04.08, 17:11
    Zeby masa nie kleila sie do walka i stolnicy musisz podsypywac niewielka iloscia
    maki ziemnaczanej/kukurydzianej. Doslownie - zanurzyc dlon w mace i przetrzec
    nia pozniej stolnice. Oczywiscie podczas walkowania trzeba rowniez co jakis czas
    podsypywac mase maka. Po nalozeniu na tort make delikatnie zmiatam szerokim
    pedzlem.

    Najlepiej pokrywajac tort zrobic duza plachte i pozniej pomalutku, centymetr po
    centymetrze ja dopasowywac. Nie ma prawa byc zakladek. Tylko trzeba pamietac, ze
    masa nie moze byc rozwalkowana na 0,5 mm, ale na jakies 2-3 mm :) Wtedy jest
    elastyczna, nie rwie sie i latwo ja dopasowac. (Jak mozesz to zagladniej do
    mojej galerii - dodalam tam zdjecie jak wygladal moj ostatni tort po przykryciu
    go masa, jeszcze bez dopasowania.)

    Jezeli naprawde to Ci nie wychodzi zawsze mozesz wyciac placek o ksztalcie
    tortu, a boki uzupelnic dluuuuugim paskiem. Laczenia mozesz "przykryc" np.
    waziutkim paseczkiem masy, albo kulkami z masy. Tylko musisz je delikatnie -
    naprawde minimalnie - zmoczyc, zeby sie trzymaly.

    Tutaj masz film o tym, jak wyrownywac boki, moze Ci sie przyda :)
    atecousa.net//learn/satin-ice-tutorial-i-icing-your-cake.html
    Ja ta plaska packa wyrownuje jedynie gore tortu - jezeli jest plaska. Boki
    wygladzam dlonmi "upapranymi" delikatnie w mace ziemniaczanej.

    Mam nadzieje, ze moje porady na cos Ci sie przydadza :)
    Powodzenia!
  • 25.04.08, 22:41
    Film super, teraz już zobaczyłam jak się to robi. Chcę takie pudełka z tą masą! :)
    Ja za cienko wałkowałam, to na pewno.
    Zastosuję Twoje rady i mam nadzieję, że jakoś ten motyl będzie wyglądał.
    Dziekuję bardzo, bardzo!!!!

    P.S. A jak się wchodzi do czyjejś galeri??? Ja niedouczona jestem...
  • 26.04.08, 00:33
    Dzieki :)))

    Jak wejsc do czyjejs galerii? Wchodzi sie w jakiejkolwiek forumowej galerii
    klikajac na nick osoby.
    Czyli jezeli wejdziesz np. na ten sam watek o piankowej masie, ale nie na Forum
    Kuchnia tylko w Galerii Potraw (tam jest on rowniez) i klikniesz na moj nick, to
    zobaczysz moje zdjecia. :)

    Powodzenia:)
  • 28.04.08, 09:20
    Udało się! Zrobiłam tak jak radziłaś, posypałam mąką i super się
    wałokował ten lukier, nie rwał się. Boki motyla i tak musiałm zrobić
    z innego bo za mało miałam w jednym kolorze, nie był doskoanły (jak
    Twój smok:)) ale już UMIEM!
    Wszystkim tort się podobał i pytali czy przyjmuję zamówienia ;-)
    Dzięki Ci wielkie!!!!!
    A smok fantastyczny! I te oczka.. :)
  • 02.05.08, 15:50
    jak bede bezrobotna i mialabym
    duzo czasu bym tego nie robila
    a to przyjaciele co odpisuja
    masz duzo,za duzo na ten temat
  • 05.05.08, 20:03
    Mam pytanie dotyczące farbowania pianek.
    Mój synek chce na urodziny tort boisko ( oglądał w galerii gazety i się
    zachwycił ). Miałam kupić lukier plastyczny ale teraz zastanawiam się, czy
    pianki nie wyjdą taniej niż cena lukru i koszta przesyłki. Ale jest problem:-)
    Nigdzie nie spotkałam zielonych pianek :-)) Jak można uzyskać kolor murawy
    boiska, czym zafarbować??
  • 05.05.08, 20:18
    Ja uzywam jedynie żelowych barwnikow z firmy wilton. Sa one bardzo wydajne.

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 06.05.08, 13:24
    Dziewczyny a próbowałyście masę z pianek zabarwić galaretką? Chodzi
    mi o to, ze do kapieli wodnej pianek, w momencie rozpuszczania
    dosypać galaretke np agrestową. Czy ma to szanse powodzenia i masa
    zrobi sie zielona? Daje sie troszke wody, więc galaretka powinna
    puścić kolor i rozpuścić. Kurcze czy ja dobrze kombinuję??
  • 06.05.08, 14:34
    OK, ale co z zelatyna? Przeciez taka ilosc galaretki - to ok. 3 lyzki raczej nie
    rozpusci sie w 3 lyzkach wody (jezeli zrobic cala porcje masy)... Moze sprobuj
    przesiac na drobnym sitku zeby cukier i zelatyna zostaly? Ale nie mam pojecia
    jak to wyjdzie.
    Na pewno nie dalabym calej galaretki do pianek, bo masa ma byc gladka, bez
    "niespodzianek", a nie wiem czy z galaretki nie zostalyby rozne "smieciuchy".

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 07.05.08, 11:59
    Bardzo dziekuje za rade. zdecydowałam sie nie eksperymentować z
    galaretką i zamówiłam przez allegro barwnik. Mam nadzieję, ze
    dojdzie na czas - torcik bede robić 22 maja. Jak tylko wyjdzie to
    dam znać :-)
  • 07.05.08, 14:32
    Ktore zamowilas - te niemieckie czy Wiltona?
  • 07.05.08, 16:06
    zamówiłam barwnik do ciast i kremów WUSITTA ten niemiecki. Zaniepokoiłas mnie, sa
    złe?
  • 07.05.08, 20:06
    Witam,
    zrobiłam dzisiaj po pracy próbę generalną. Kupiłam pianki, cukier puder i z
    takiej malutkiej ilości postanowiłam spróbować. Oto moje wrażenia:

    1) pianki do kąpieli wodnej i.... o matko to się jeszcze nie roztapia a coś
    śmierdzi!! Panika!!! Przypala się!!! Po chwili... nie, spoko pianki się
    rozpuszczają, robi się papka i nic sie nie pali. Uff, ale ulga :-)

    2) dosypuję część cukru pudru i... panika, same grudki, a miała być gładka
    masa!!! Po chwili mieszania wszystko się ładnie wyrównało :-)

    3) no to na stolnicę, na której wysypałam troszkę cukru pudru. O mamuśku, to coś
    nie chce się odkleić od garnka!!! I szczerze mówiąc troszkę masy pozostało w
    rondelku bo nie mogłam sobie poradzić z wydobyciem. Ukleiłam nóż, łyżkę, ręce
    prawie po "same uszy", ale coś tam wydobyłam.

    4) wyrabianie na stolnicy cały czas systematycznie dokładam cukier puder. Na
    początku, o zgrozo, myślałam, że nic mi nie wyjdzie, że się poddam, ale po 5,
    może 10 minutkach wyszła fajna jednolita kulka masy. Nie kleiło się do rąk i ma
    konsystencję dobrze wyrobionej plasteliny, takie ciasto-plasto.

    5) podsypałam stolnicę delikatnie mąką ziemniaczana i wałkuje. Poszło dobrze.
    Powykrawałam foremkami do pierniczków serduszka, kwiatuszki i troszkę kółek bo
    chciałam zrobić różyczki, ale mi niestety nie wyszły. Niestety mi się rozpadły.
    Jak się masa podsuszyła to części poodpadały od siebie. Nie wiem co zrobiłam źle.

    6) teraz mój synuś siedzi i zajada pianki, już nie pianki tylko piankowe
    kształty. Jest pyszne - stwierdził.

    Poradźcie dlaczego nie wyszły mi kwiatuszki a płatki po chwili od siebie poodpadały?

    Następna masę będę już robić na tort urodzinowy ale pewnie będzie trudniej bo
    będę barwić barwnikiem w płynie ale mam nadzieję, że dzięki Wam poradzę sobie.
  • 07.05.08, 20:50
    Przezycia niesamowite ;))

    Cytuje z pierwszego wpisu:

    * Najlepiej walkowac mase podsypujac ja - odrobina - maki ziemniaczanej. Od
    biedy mozna i cukrem pudrem, ale wtedy trzeba szybko walkowac, bo on on "wrabia
    " sie w mase i masa przylepia sie do stolnicy. Nie polecam zwyklej maki, bo jest
    za gruba.
    *Po nalozeniu masy na tort trzeba ja omiesc z maki miekkim pedzelkiem, mozna tez
    delikatnie sucha dlonia, albo zwykla chusteczka higieniczna.
    *Trzeba uwazac, zeby nie dotknac masa piankowa kremu, bo powstaja tluste
    plamy... (ostatnio musialam wyrzucic polowe zrobionej masy piankowej, bo
    zawinela mi sie przy "zarzucaniu" na tort i ubrudzila kremem... )
    *Dobrze jest nie rozwalkowywac masy bardzo cienko, bo pozniej widac wszystkie
    nierownosci na torcie. Lepiej zrobic gruba na ok. 2 mm - latwiej sie ja naklada
    i formuje.


    I jeszcze jedno - na pewno bylo: zlepia sie czesci pianek - np. platki, czy
    mocuje na gotowym torcie smarujac delikatnie woda. Ociupinka. Najlepiej
    "pomalowac" zwilzonym pedzelkiem, albo kawalkiem zwilzonego recznika
    papierowego, a nstepnie delikatnie docisnac.
    Trzeba starac sie nie zmoczyc masy dokola przyklejanego elementu, bo zostanie
    blyszczaca plama.

    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 07.05.08, 21:00
    Witaj Wiedzma30, ja właśnie robiłam wszystko zgodnie z Twoimi radami z początku
    wątku. W sumie to wyglądało tak, ze goniłam między kuchnią a pokojem z
    komputerem i ciągle zaglądałam do Twojej wypowiedzi. Myślę, że właśnie dzięki
    Tobie nie było najgorzej, chociaż miałam duszę na ramieniu. W wypowiedzi powyżej
    pytałaś jakie barwniki spożywcze kupiłam. Zamówiłam na allegro barwnik do ciast
    i kremów WUSITTA podobno niemiecki. Czy to bardzo zły wybór? Barwnik dodać w
    trakcie rozpuszczania pianek i wówczas bez wody czy w innym momencie?? Jeśli
    będziesz tak miła to proszę doradź żółtodziobowi w tej kwestii :-)
  • 07.05.08, 21:03
    Ja dodaje barwniki jak juz mam gotowa, wyrobiona mase, dlatego, ze nigdy nie
    barwie calego kawalka na jeden kolor :)

    Nie mam pojecia co za barwniki kupilas.
    Jak juz pisalam wiele razy - uzywam żelowych barwnikow Wilton, bo maja bardzo
    ladne i intensywne kolory=potrzeba jedynie odrobine na koncu noza.
  • 07.05.08, 21:07
    Dziękuje za szybką odpowiedź. No to ja będę też dodawać pomalutku. Po odrobince
    i zobaczę co się będzie działo.

    Gorące dzięki za pomoc :-)
  • 09.05.08, 21:21
    Dzisiaj będzie mój debiut piankowy. Od wczoraj nie schodzę z tego forum i chcę
    wiedzieć wszystko zanim się za to zabiorę.
    Bardzo prosze jeżeli ktoś ma, albo wie gdzie obejrzeć filmik jak się nakłada tą
    "płachtę". Kiedyś gdzies to widziałam, a ten co niedawno ktoś podał
    atecousa.net//learn/satin-ice-tutorial-i-icing-your-cake.html nie
    wchodzi mi. Może na you tube?
  • 10.05.08, 02:57
    Podnosisz na dloniach i nakladasz. Tylko uwazaj zeby sie nie zawinelo, bo bedzie
    plama - dla mnie taka masa juz jest do wyrzucenia... I nie rozwalkowuj cieniej
    niz na 2-3 mm.
    Tez mi ten filmik sie nie otwiera, ale tutaj masz instrukcje obrazkowa:
    www.imaginativeicing.demon.co.uk/howtosugarpaste.html
    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 10.05.08, 03:03
    Dzięki wiedźma ;-) Jeszcze jedno pytanko. Masę szybko nawet zrobiłam,
    konsystencja o.k. Ale jak poleżało (pół godziny) to normalnie takie twarde. No i
    trochę to moczę, potem trochę cukru, no i znowu urabianie. Zawinęłam w folię
    aluminiową i tez twardnieje... Jest jakiś sposób, żeby nie twardło??
  • 10.05.08, 15:42
    Przeciez mase przechowuje sie w worku bez dostepu powietrza...
  • 10.05.08, 16:19
    dałam potem do woreczka foliowego i to samo. Potargałam tę masę na kawałki i z
    powrotem do garnka, rozpuściłam trochę z wodą, potem cukier i było o.k.
    Wieczorem wkleję zdjęcia. Jessoo, jaki piękny mi wyszedł ;) Chociaż trochę
    zpiprałam, ale zatuszowałam. Nastepnym razem będzie lepiej.
  • 10.05.08, 17:42
    Od razu po wyrobieniu chowa sie do woreczka, bo inaczej zasycha.
    W woreczku bez dostepu powietrza masa jest plastyczna. Moje kilka woreczkow z
    masa leza na wierzchu juz ponad tydzien - nic nie wyschlo.
  • 17.07.08, 14:24
    A ja robię jeszcze inaczej. Używam płynnych barwników Wusitta. Trochę pianek wrzucam
    do metalowej miski na garnku i rozpuszczam dodając barwnik, zagniatam jeden kolor, a
    w tym czasie topi mi się nastęona porcja pianek, do których dodaję kolejny kolorek. ITP
    Robiłam tak już masę w 6 kolorach naraz i nigdy nie zajęło mi to więcej niż wspomniane
    2h. I zużywam dużo mniej cukru pudru niż jest w przepisie, myślę, że połowę... Zagniata
    się na plastelinkę i to łatwiej niż dużą porcję. Acha, ja nie dodaję cukru do miski z
    piankami rozpuszczonymi, tylko wywalam ten klej na posypaną cukrem stolnicę. Zawsze
    robię z pianek z tesco.
    --
    Kamelia
  • Gość: kasia IP: *.pools.arcor-ip.net 21.11.08, 13:17
    HEJ, a ile dalaS cukru pudru do tej swojej próby? bo wlaśnie za
    tydzien robie tort z ta masa i też bym sobie taka małoilościową
    próbe zrobiła
  • 10.07.09, 16:14
    jaroosi napisała:

    Chodzi
    > mi o to, ze do kapieli wodnej pianek, w momencie rozpuszczania
    dosypać galaretke np agrestową,
    wlasnie sprobowalam,czuje sie wspaniale,jestem zielona,

    Czy ma to szanse powodzenia i masa
    zrobi sie zielona? Daje sie troszke wody, więc galaretka powinna
    puścić kolor i rozpuścić,
    mnie rozpuscila jak amerykanski tv,
  • 14.05.08, 13:28
    wiedzma30 napisała:

    > Ja uzywam jedynie żelowych barwnikow z firmy wilton. Sa one bardzo wydajne.

    przymierzam sie do nich... (poki co uzywam barwnikow Squires Kitchen i sa oki,
    ale chce miec porownanie:)) ile potrzeba takiego barwnika aby zafarbowac np. 1kg
    bialej masy na intensywnie zielony kolor (np. jak smok)?
  • 14.05.08, 14:30
    Az z ciekawosci poszlam sprawdzic ;) Zuzylam 1/4 sloiczka. Tylko, ze ja robilam
    mase z poltorej opakowania pianek...
    Ilosc zuzytego barwnika zalezy od intensywnosci jego koloru - mase na rozowy
    tort z rumiankami farbowalam iloscia "na czubku noza", bo to byl dosc intensywny
    roz - chyba fuksja, a wyszlo bardzo rozowe. A kolor na smoka byl taka delikatna
    zielenia.
  • 17.05.08, 18:47
    Szybciutko donoszę, iż dzisiaj zakupiłam w Realu ( Kraków przy Bora
    Komorowskiego - dawny Gean`t ) duże opakowania całych białych pianek. Opakowanie
    175 g w cenie 4,98 zł. Jeśli więc nie macie ochoty oddzielać różowej części od
    białej z tradycyjnych pianek, a jesteście na etapie przygotowywania białych
    tortów to polecam.

    Pozdrawiam
  • 20.05.08, 03:50
    Ciekawe dlaczego w pl pianki sa na wage zlota?..


    --
    Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
  • 03.06.08, 11:09
    naprawde ciekawy temat
    nie wiem co z nim zrobic
  • 14.06.08, 00:10
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 14.06.08, 20:58
    Proszę - napisz- jak oblekasz masą tort jak skórą?:)
    Bez fałdek, zakładek, zmarszczen?
    Moje torty pomarszczone jak staruszki- przy niektórych mozna to w artystyczne
    udrapowania zmienić- ale ja bym chciała tak na gładko nauczyć się ubierac torcik w strój:0
    Twoj krokodyl ma masę bardzo dopasowaną ...jak to zrobiłaś?
    Naciagasz jakoś?

    ..ja wałkuję wielki płat, nakładam i okazuje sie, ze sporo za -duży i zbyt szeroki- jak
    ścinam nadmiar i sklejam- to blizny łączeń szpecą tort:(
  • 14.06.08, 22:53
    już wiem- już mi wytłumaczono:)
  • 15.06.08, 09:04
  • 23.06.08, 10:54
    witam serdecznie :) czy moglby mi ktos powiedziec jak nalozyc ta mase z pianek
    na tort takj, zeby sie nie porozrywala? przymierzam sie do zrobienia tortu z
    barbie, ale nie mam telentu do tego :(
  • 02.08.08, 11:56
    pare postow wyzej masz link od dziewczyn, super obrazkowo pokazana technika.

    Wlasnie skonczylam swoj pierwszy tort z masa piankowa.
    Jest super. Robilam z 3 kolorowych zakreconych, nie dodawalam barwnika, bo robilam
    probny tort. Wyszedl piekny seledynek
    Masa polezala z 10 min w woreczku i zrobila sie ciutke twardawa.
    Wlozylam ją z powrotem do woreczka i na 1 min. do mikrofalii. wyjelam na stol podsypany
    cukrem pudrem , podsypalam troszke z wierzchu...i wyszla piękna plastelinka!
    Pieknie sie walkowalo tradycyjnym walkiem i pieknie dopasowalo do wysmarowanego
    kremem budyniowym ciasta. Docisnelam i nie moglam wyjsc z zachwytu;)
    Z pozostalosci wykroilam 2 paski o szerokosci 2 palcow i wodą przykleilam do dolnej
    czesci tortu, robiac opaskę fantazyjna na torcie;)
    Poniewaz to tort wlasciwie probny, a okazja są imieniny cioci - nie bawilam sie w ozdoby
    na gorze.
    Kupilam zelkowe owoce do dekoracji tortu.
    Resztki masy, ktora osadzila sie na scianach garnka, rozgrzalam w mikrofalii i taka mazią
    przyczepilam te żelkowe owoce na gore tortu.
    Dziekuje za wszystkie Wasze wczesniejsze porady - przydaly sie wszystkie - tylko dzieki
    nim wyszlo to, co wyszlo;)

    Biszkopt zrobilam tradycyjny, do tego wisniowy krem budyniowy.
    Na warstwe dolnego kremu wylana tężejaca wisniowa galaretka z dodatkiem gorzkiej
    czekolady (kolejny forumowy przepis).
    Na warstwe górnego kremu wylozona puszka frużeliny wiśniowej. i dopiero na to trzeci
    blat biszkopta. Wszystko nasączane (gorna warstwa biszkopta nasaczana od dolu).
    Calosc wysmarowana z zewnatrz dopiero nastepnego dnia rano, z 2h przed nalozeniem
    masy piankowej;)

    Zdjęcia w wolnej chwili wkleje
    Dziekuje i pozdrawiam
  • 21.08.08, 15:23
    śledzę wątek ,mam zamiar zrobić tort z masą marsmallows, mam pytanie czy barwnik można dodać do rozpuszczających się pianek w kąpieli wodnej
  • 30.08.08, 19:07
    mariolaw8 napisała:

    > śledzę wątek ,mam zamiar zrobić tort z masą marsmallows, mam pytanie czy barwni
    > k można dodać do rozpuszczających się pianek w kąpieli wodnej


    Mariolo ja robiłam wlaśnie tak, dodawałam barwniki do rozpuszczających się pianek .

    Pozdrawiam
  • 03.09.08, 19:37
    tort musial byc na bardzo szybko, bo ledwo sie zjechalo z trasy
    gotowe czekoladowe biszkopty+ rum
    bita smietana, cukier jagody i maliny

    masa z pianek "flowers"- wszystkie zolte z zielonym srodkiem kwiatki z dwoch
    opakowan. wyszlo na zielono :) i wystarczylo na pokrycie calego tortu, o ile bym
    idealnie koliscie rozwalkowala :) mialo byc skromnie i elegancko, mam nadzieje
    ze tak wyszlo naprawde...
    --
    Hanusia tu...
    My
    Hanusia ma...
  • 04.09.08, 12:29
    Witam! Dzięki za inspiracje!
    Tort porzeczkowy z bitą śmietaną, wierzch masa z pianek. Zdjęcia robione nocą, rano
    zauważyłam dopiero nadmiar mąki ziemniaczanej:)
    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1399417.html"><img
    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ej/ug/r75b/pVZRGYxBa9kQGBMR1B.jpg"
    alt="Dsc05252" title="Dsc05252" /></a>
    <a href="http://fotoforum.gazeta.pl/3,0,1399418.html"><img
    src="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ej/ug/r75b/5CPqaqZQ96SwVbsIzB.jpg"
    alt="Dsc05253" title="Dsc05253" /></a>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.