Dodaj do ulubionych

My last supper

31.03.08, 11:17
Na blogu Liski przeczytałam o tej książce:
ecx.images-amazon.com/images/I/51HgrfSBxhL._AA240_.jpg
I, podobnie jak Liska, zaczęłam się zastanawiać, co też wybrałabym
na swój ostatni posiłek.
W przedbiegach odpadły wszelkie słodycze, ciasta, lody i bezy---
nawet ich nie rozważałam.
Pierwsza myśl---pajda świeżego chleba, takiego prawdziwego, z grubą
warstwą masła. Prawdziwego ;-)
A druga i ostateczna---talerz ruskich pierogów, zrobionych przez
moją Teściową. Okraszonych cebulką... a potem jeszcze jedna porcja.
I zimne, ale nie lodowate, piwo do tego.
Potraktujmy ten temat z przymrużeniem oko i załóżmy, że na stojąc na
szafocie bylibyśmy w stanie myśleć o jedzeniu ;-)))
--
zwarzyć się---o mleku lub śmietanie: zepsuć się wskutek nagłego
ogrzania;
zważyć się---określać swój ciężar za pomocą wagi.
so.pwn.pl/
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: My last supper 31.03.08, 11:32
      szarlotka mojej babci z duzym(w sensie takich duzych krysztalkow:))
      cukrem:) to pierwsza mysl:)
      potem,wspomnienie dziecinstwa kurczak z nadzieniem ktorego mama
      zawsze robila na swieta, teraz,odkad nie jemy miesa, kurczak zniknal
      i zostalo samo nadzienie (o dziwo smakuje identycznie jak z
      kurczakiem dookola;P)
      a na koniec makaron z pomidorami i swiezymi ziolami..

      nie, kurcze, na ostatni posilek chcialabym zjesc wszystko to, czego
      nie zdazylam sprobowac:)
      oj to by byl baaardzo duzy posilek;)
    • jo.hanna na pewno w stylu wloskim 31.03.08, 11:36
      bo chcialabym ravioli z truflami i do tego barolo i zupe pomidorowa z Puglii,
      czyli swiezutkie dojrzale pomidory i oliwa. A po tym najlepsza mozzarelle z
      Campanii. I butelke Greco di Tufo. Czyli poszlabym na szafot nie tylko nazarta
      ale i upita :-)
    • marghe_72 Re: My last supper 31.03.08, 11:40
      talerz spaghettti z sosem pomidorowym
      pajda razowego (prawdziwego) chleba z masłem i pomidorem. Plus sól
      Kasza gryczana z kefirem..
      Bitki z kaszą gryczaną
      Pprawdziwa pizza, najlpeiej od Da Michele
      Suppli' ("krokiety" z ryzu, pomidorów i mozzarelli)

      gługo by wymieniac..
      --
      Homo sapiens non urinat in ventum
      • marghe_72 Re: My last supper 31.03.08, 11:43
        marghe_72 napisała:

        > Prawdziwa pizza, najlepiej od Da Michele
        > Suppli' ("krokiety" z ryżu, pomidorów i mozzarelli)
        >
        > długo by wymieniać..

        sorki za literówki


        --
        Homo sapiens non urinat in ventum
        • bobralus Re: My last supper 31.03.08, 12:50
          ciabata z pesto z czarnych oliwek, grillowanym bakłażanem, pomidorem i świeża
          bazylią (to przede wszystkim!)
          sushi
          gęsta zupa borowikowa albo pomidorowa
          krwisty stek z polędwicy wołowej z ziemniakami i szpinakiem
          tiramisu
          do tego wina wszelakie i przynajmniej jeden towarzysz
          --
          widział kto takiego kotka?
          • kocia_noga Re: My last supper 31.03.08, 12:57
            Od wielu lat robię sobie przynajmniej raz do roku głodówke
            oczyszczającą, czyli nie jem kilkanaście dni, ostatnio-12.
            Zazwyczaj wtedy marzę o jakiejś potrawie.Raz to buraczki, raz
            golonka w piwie, bukiet z jarzyn, a ostatnio marzyłam o rybie
            gotowanej na parze, takich ziemniaczkach z zimnym masłem i
            koperkiem, kalafiorem (na parze) ze zrumienioną bułką i do tego piwo.
            Jakoś nigdy nie pojawiały się w marzeniach słodkości.
      • irishcream Re: My last supper 31.03.08, 20:41
        No i zapomniałam, ale mnie natchniono. Do popicia poproszę bardzo wieśniacko
        martini extra dry z cytryną i oliwką ;)

        Myślałam o czerwonym winie, ale jakbym już miała umierać to wolałabym to, co
        uwielbiam niż to, co naprawdę dobre.
        --
        Pozdrawiam, Aleksandra
        • pani.serwusowa Re: My last supper 01.04.08, 18:35
          Teraz Ty mnie natchnelas :) Chyba zamienilabym to wino na dobrze
          przyrzadzone mojito, jesli to mialby byc ostatni drink w zyciu :D
          --
          Nie jestem na diecie! Po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. (L.E.)
    • sinistra80 Re: My last supper 31.03.08, 13:26
      To wszystko, czego z powodu alergii jeść teraz nie mogę
      Sery. Z przewagą tych "twardych"- grana padano, kaszkawał, parmezan, cheddar.
      Ale i serek waniliowy.
      Mleko. Kapuczino (pisownia zamierzona) z torebki na mleku. Do tego chałka z
      powidłami śliwkowymi (tylko razem TAK smakują). Wielka porcja mlecznych lodów z
      bitą śmietaną
      Czekolada. Tabliczka mlecznej z całymi orzechami laskowymi. Wielka micha
      czekoladowego budyniu.
      Orzechy. Najchętniej jakieś prażone w pikantnej skorupce
      Na koniec butelkę szampana.


      A potem szybciutko na ten szafot, zanim dobierze się do mnie alergia....

      --
      To jest polski wkład w europejską sztukę kulinarną. Kilka puszek sklejonych
      kitem z majonezu. A do tego gotowa mieszanka z glutaminianu z konserwantami i
      regulatorem kwasowości. Naprawdę jest się czym chwalić. Skład może być dowolny,
      w puszkach są różności: kukurydza, tuńczyk, brzoskwinie, ananas, groszek,
      fasolka. Składniki można łączyć w dowolne kompozycje, np. brzoskwinie z
      tuńczykiem lub kukurydza z ananasem, opcjonalnie z szynką lub selerem z zalewy.
      I wszystko podajemy gustownie na plamoodpornym obrusie na talerzach z duraleksu.
      © Siostraheli
    • ptasia Re: My last supper 31.03.08, 13:31
      O matko, nie wiem! Strasznie trudny wybór.
      Może moją ulubioną rybę, tj. łososia. Albo moje ulubione warzywo w dowolnej
      formie, tj. bakłażana. Albo pieczonego kurczaka. Świeże, letnie, pachnące
      pomidory. Dobre czerwone wino.
      Na deser: kromkę świeżej chałki z masłem i miodem... Albo tiramisu. Albo
      cheesecake londyński.
      Porządne espresso.
      --
      Coś niecoś - zajrzyj!
      Bica
    • pani.serwusowa Re: My last supper 31.03.08, 15:34
      Pajda swiezego chleba na zakwasie z prawdziwym maslem.
      Pierogi ruskie okraszone maslem ze zlota cebulka.
      Pierogi z jagodami polane smietana.
      Dobre, wytrawne, czerwone wino. (nie pasuje, ale nie odpuscilabym na
      koniec ;P )
      --
      Nie jestem na diecie! Po prostu nie jem tyle, ile bym chciała. (L.E.)
    • bene_gesserit Re: My last supper 31.03.08, 15:38
      Cokolwiek prawdziwego. Prawdziwe pomidory, chleb z weglowego pieca,
      maslo, z prawdziwym szczypiorkiem. Marchewka, wyrwana piec minut
      wczesniej. Maliny, rozgrzane sloncem, zerwane na lezaco pod
      krzakiem i w tej samej chwili zezarte. Lekko upiaszczone truskawki.
      Niedojrzale kolby kukurydzy, dopiero co odarte z lisci i tych
      takich wloskow.

      Moglabym jeszcze tak dlugo.

      --
      www.mikolaj.org.pl/pl/co_robimy_mamawpracy.php
    • 363636r Re: My last supper 31.03.08, 20:18
      Golonka duszona w sosie z suszonymi prawdziwkami,zagęszczonym razowym chlebem,
      drożdżowo-bułczane knedle,duszona kiszona kapusta z kminkiem a do tego 0,7l
      gruszkówki dr. Jelinka.Umierać nie strach.
      • keltoi Re: My last supper 01.04.08, 00:54
        Przystawka: winniczki zapiekane z masłem czosnkowym i pietruszką;
        Zupa: po miseczce - cebulowa z grzankami i halaszle(kooooocham...)
        Danie główne: kopa kings prawns na blanszowanym szpinaku z sosem czosnkowym;
        Deser: mus waniliowy z sosem truflowym i zapiekaną brzoskwinią (tak właśnie, nie inaczej!);

        Na otwarcie - kieliszek szampana, taki Michel Genet Brut może być, blanc de blancs, Grand Cru XD. Do przystawki biały riesling, do zupy tokaj, do krewetek jakieś Cotes du Rhone - niech dadzą, co mają, byle białe! A do deseru latte. Niekoniecznie waniliowe.. ;)

        A po tym wszystkim to mogą ze mną robić co chcą ;P
        --
        Jak on mi strasznie pokaże!
        Jak ja okropnie zobaczę!
      • cipcipkurka Re: My last supper 01.04.08, 14:52
        O proszę, znaczy się będę mieć towarzystwo na szafocie? ;-)))
        --
        zwarzyć się---o mleku lub śmietanie: zepsuć się wskutek nagłego
        ogrzania;
        zważyć się---określać swój ciężar za pomocą wagi.
        so.pwn.pl/
    • sabrossa Re: My last supper 02.04.08, 15:43
      oj, obżarłabym się i padłabym z przejedzenia bez niczyjej pomocy:
      rosół z domowym makaronem, obowiązkowo z wiejskiej kury i z dodatkiem świeżego
      lubczyku
      kurczak w sosie potrawkowym z ryżem
      lasagne
      makaron zapiekany ze szpinakiem i serem pleśniowym
      a na deser.. tartiflette :>
      do popicia kefir :)
    • tygrysssska Re: My last supper 05.04.08, 18:07
      Cokolwiek - byle było zatrute. Inaczej musiałabym się zastanawiać, co spowodowało zgon.
      --
      Wiem, że powinnam siedzieć cicho, bo mam 14 lat. No, trudno. Kiedyś będę dorosła.
    • wedrowiec2 Re: My last supper 06.04.08, 12:08
      Rosół mojej mamy. Młode ziemniaki z koperkiem, młoda fasolka
      szparagowa, wołowina z rosołu podsmażona na maśle. Deser - truskawki
      rozgniecione na miazgę z bardzo tłustą śmietaną. I herbata:)
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
    • Gość: Lea Re: My last supper IP: *.dip.t-dialin.net 07.04.08, 21:33
      1.Rosol,szczawiowa,barszcz czysty czerwony lub ukrainski,owoce
      morza,slimaki w masle czosnkowym. 2.krwisty stek wolowy,pstrag z
      grilla z gotowanymi ziemniakami,maslem i natka + wieeelka micha
      salaty.Deserow nie lubie,tylko psuja smak dobrego jedzonka ;-(i tak
      nie dalabym rady:-)Do picia baaardzo zimne piwo(pils).
    • Gość: figgin Re: My last supper IP: *.chello.pl 16.04.08, 11:02
      krwiste steki, grillowana watrobke, do tego ziemniaki pieczone z kaparami i
      duszone fenkuly. potem wermucik na odsapniecie. karczochy z bialym sosem, pizza,
      ale taka jak w shalimar. i goraca szarlotka z kulka lodow waniliowych i bita
      smietana. do szarlotki turecka kawe z miodem.
    • n_ina Re: My last supper 06.06.08, 11:33
      zjadłabym mieszankę smaków - ale trudno...

      pajdę chrupiącego, ciepłego, wiejskiego chleba z grubą warstwą smalcu z jabłkami
      i mielonym boczkiem

      paluch z wydrążonym miąższem - opiekany, w środku wypełniony pieczarkowym
      nadzieniem - smak mojego dzieciństwa - pyszny...

      do tego kubek słodkich malin i poziomek

      na deser dwa kawałki najlepszego na świecie sernika - który jadłam kiedyś w
      restauracji francuskiej w USA - potem ten smak powtórzony był w jeszcze jednej
      restauracji - a sernik nazywał się po prostu orange cheesecake (do dziś dążę by
      otrzymać identyczny smak, ale nie daję rady...)

      do picia? herbata z cytryną i druga - z malinami - własnoręcznie zaprawianymi
      przez babcię mojej znajomej
      --
      Mój blog kulinarny
      • wiorka_mrau Re: My last supper 11.06.08, 14:42
        u mnie też by była mieszanka, ale nie skoro i tak by mnie już nie zdążyła dopaść
        niestrawność to co tam ...;-)
        - na początek zjadłabym kawałek zapiekanki "z budki" - smak dzieciństwa
        - później pieczonego w ognisku młodego ziemniaczka w ziołach ze szklaneczką
        kefiru - smak wczesnej młodości,
        - później łososia w koperku - smak kolacji z mężem,
        - później wypiłabym drinka curacao i pa pa pa świecie ;-))
      • foxie777 Re: My last supper 12.06.08, 03:31
        Ciezko wybierac, ale na poczatek sledziki prawdziwe polskie
        z dobrze zamrozona wodzia.
        Potem tatarek i wodzia, dalej kubeczek zurku i barszczyku
        czerwonego , lekki odpoczynek i wspanialy steak krwisty
        butelka dobrego czerwonego wina do tego mlode kartoszki
        z maslem i koperkiem i salatka z pomidorow z cebulka ze
        smietana,druga butelka wina, a na deser makowiec Babciny
        i moja wlasna nalewka,a potem niech sie dzieje co chce.


        pozdr
    • eeela Re: My last supper 12.06.08, 15:37
      Gesta i pikantna pomidorowa bez zadnego zabielania, z makaronem
      jajecznym i koperkiem.
      Fasolka szparagowa z bulka tarta podsmazona na masle, puree z
      ziemniakow z maslem i mlekiem, salatka ze swiezych ogorkow i
      pomidorow z oliwa, ziolami prowansalskimi i kropla octu
      balsamicznego.
      A na deser - zwykle lody waniliowe z duza iloscia polewy
      czekoladowej :-)

      --
      Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka