Dodaj do ulubionych

Czy śledzie można zamrozić?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:51
Wrzuciłam do zamrażalnika kilka śledzi, gdyż wiedziałam że nie zdążymy ich
zjeść zanim sie zaczną psuć ;) Mój mąż twierdzi jednak, że teraz nadają się
już do wyrzucenia, bo śledzi się nie zamraża. Ma rację? Przecież śledź to też
ryba (hmmm, faktycznie w sklepie rybnym mrożonych śledzi nie znajdziesz chyba).
Edytor zaawansowany
  • 13.06.08, 08:54
    Męża wywal - śledzie zjedz..)))
    --
    Niech sobie ten przypis przeczyta elita, że każda śmietanka na deser jest bita.
    S.J.Lec
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 09:02
    Uf, przynajmniej wiem że nie zrobiłam jakiegoś przestępstwa żywieniowego ;) Bo
    jak zauważyłam na tym forum, kto jak kto, ale ba_nita zna się na rzeczy.
  • 13.06.08, 09:03
    Tylko z tym mężem trochę niefart;)
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 22:08
    można,ale po co?.Sledż ma delikatną tkankę mięsną.Domowe mrożenie jest w sumie
    nieprawidłowe(jako proces technologiczny).Mrożenie,by było skuteczne powinno
    byc gwałtowne,w temperaturze poniżej minus 30 stopni Celsjusza. Nasze domowe
    zamrażarki służą raczej do przechowywania towarów przemysłowo(patrz wyżej)
    zamrożonych.Wykorzystujemy je jednak do domowego zamrażania bo produkt
    produktowi nierówny. Mięcho ma duże włókna i jakoś sobie radzi podczas
    wolnego mrożenia. Ale wątróbka juz nie bardzo. Zamrozisz,a po rozmrożeniu masz
    bryję. Podobnie jest z rybami.Sledż,szprot jest rybą delikatną,o delikatnej
    tkance.Po domowym zamrożeniu i rozmrożeniu wygląda juz nieciekawie. Mięso jest
    maziste,rozlatuje się. W dodatku są to ryby tłuste(przeważnie,bowiem po tarle i
    w okresie letnim zawartość tłuszczu w nich maleje).Ten rybi tłuszcz ma
    tendencję do szybkiego jełczenia(nawet w zamrożonej rybie)Przyczyną jest
    nędzne mrożenie i dostęp do tkanki mięsnej powietrza. Szybkie mrozenie
    powoduje mniejszą migrację płynów komórkowych oraz narastanie w komórkach (z
    tychże płynów) małych kryształów wody,przez co tkanka nie ulega
    porozrywaniu(puszczają błony komórkowe).Przy wolnym mrożeniu w wyższej
    temperaturze kryształy narastają bardzo szybko i rozrywaja ściany koórek. Już
    z natury delikatne mięso staje się maziste,nieapetyczne. W dodatku bardzo
    szybko następuje jełczenie tłuszczy przez co ryba nabiera posmaku
    tranowatego, staje się brudno-żółtawa i zaczyna ten w sumie przykry
    zapach być wyczuwalny.W dużych rybach stosuje sie tzw glazurowanie,tj
    zanurzanie zamrożonej ryby lub tafli rybnej na moment w wodzie,potem znowu
    zamrażanie,znowu zanurzanie aż wytworzy sie na powierzchni ryby lub tafli
    rybnej szklista powłoka lodowa(taka skorupka). Ta powłoka odcina dopływ
    powietrza do tkanek i wstrzymuje proces jełczenia.
    Sledż jest rybą małą,z natury delikatną i glazurowanie jej jest i nieopłacalne
    i utrudnione.
    Jak masz zapasy świeżej ryby lepiej zrób z niej marynatę, marynate smażoną
    (tzw opiekaną)albo wręcz konserwę w pomidorach. Przepisy znajdziesz wszędzie,a
    konserwe robisz tak jak marynate,tzn podsmażasz tuszki,potem je układasz w
    słoju i zalewasz goracym sosem pomidorowym dosmaczonym wg gustu. Potem
    całość zamykasz i wekujesz jak przetwory mięsne delikatne.Dla pewności
    proces pasteryzacji możesz po trzech dniach powtórzyc.Staraj się nie trząchać
    słoikami by nie porozwalać tuszek.Zamkniete słoiki wynosisz do piwnicy i po
    kilku miesiacach zjadasz jak konserwę rybna. Możesz zjeść na drugi dzień,ale
    wówczas bedziesz miała twarde,niejadalne ości.Po około 6 miesiącach kwasy
    zawarte w pulpie pomidorowej zmiękczaja kości rybne do tego stopnia,że można
    je zjadać w całości.Nawiasem mówiąc człowiek czyszcząc,patrosząc każdą
    rybę wyrzuca z niej to co dla ludzkiego organizmu najwartościowsze. Pozostawia
    samą tkankę mięsną,inaczej mówiąc trociny.Białko i li tylko(trochę
    aminokwasów i tłuszczy).
  • 16.06.08, 01:52
    Domowe mrożenie jest nieprawidłowe i nieskuteczne ?
    Emeryt, proszę nie porównywać przemysłowych mrożni tak tak
    mrożni do domowych zamrażarek . Zamrażarka domowa ma odpowiedni
    agregat przystosowany do swej pojemności i nie ma potrzeby
    osiągania
    temp -30 st bo użytkownik nie ma możliwości wrzucić do niej
    na raz np 200 kg ryby na raz .
    Co innego mrożnie przemysłowe tam np .dziennie wrzuca się np.
    2
    tony truskawek lub pulpy truskawkowej też o delikatnej
    strukturze tkankowej i dlatego musi być temperatura max dla
    takiej masy i gabarytów , sterowana i kontrolowana non-stop.
    I proszę nie narzucać takich teorii , że zamrażarka domowa służy
    li tylko do przechowywania towarów przemysłowo zamrożonych - to
    jest już po za dyskusją .
    I proszę nie mieszać pojęć schładzania i zamrażania bo te
    metody zasadniczo się różnią i też efekt finalny jest inny .


  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.08, 08:14
    szanowna paprotko.
    Prosze sobie odpalic pdf:ryby.rsi.org.pl/dane/download/technologia.pdf i
    przeczytać rozdział pt zamrazalnicze utrwalanie żywnosci pochodzenia morskiego
    autorstwa prof.dr hab Ludmiły Stodolnik
    Tam fachowo,naukowo i dobitnie jest opisany reżim technologiczny jaki winien być
    ( i dlaczego) stosowany przy zamrażaniu ryb morskich. Tam sie pani dowie
    dlaczego domowe zamrażanie ryb w domowych zamrażarkach jest nieprawidłowe i
    nieskuteczne.I zaręczam pani,że nie o wielkość domowego urządzenia chodzi,bo
    nawet jedna rybka PRAWIDŁOWO zamrożona winna byc mrożona przy zachowaniu
    odpowiedniej prędkości mrożenia i przy odpowiedniej temperaturze. Tam sie
    pani równiez dowie,że ryby mrozone winny byc przechowywane w temeperaturach
    znacznie niższych niż dają domowe zamrażarki. Ja pokrótce opisałem przyczyny
    takiego stanu rzeczy nie wdając się w szczegóły biochemiczne,fizykochemiczne
    i mechaniczne,ale i to jest tam opisane. Poza tym swój wywód zacząłem od
    stwierdzenia- "można mrozić w domu śledzie,ale po co". Ono tłumaczy wszystko.
    I wracając do pani kategorycznych sformułowań, od których aż roi się w pani
    poście- ja dam tylko jeden przykład- pani profesor stwierdza,że optymalna
    temperatura mrożenia zaczyna sie od minus 80 stopni Celsjusza,a optymalna
    temperatura przechowywania winna być nie wyższa niz minus 30 stopni,ale
    lepiej jeśli jest niższa.No więc jeśli pani zamrażarka domowa osiąga takie
    parametry, to ja sie z tym sformułowaniem pani-cytuję-" i proszę nie narzucać
    takich teorii,że zmarażarka domowa słuzy li tylko do przechowywania towarów
    przemysłowo zamrozonych- to jest już poza dyskusją"zgadzam,(mimo,że
    sformułowanie -"poza dyskusją" bardzo mnie rozbawiło). No i -ja nie mieszam
    pojęć schładzanie i zamrażanie. Proszę wrócic do mojego postu.Nie ma tam ani
    słowa na temat schładzania.
    Na zakończenie dodaję: Zabrałem głos w konkretnej sprawie na forum gromadzącym
    ludzi zainteresowanych konkretnymi sprawa kulinarnymi. Opisałem całość
    językiem przystępnym bez wymądrzania się.Zawsze uważałem i uważam,że
    nadmiar wiedzy szkodzi-przynajmniej ludziom zacietrzewionym,albo takim co
    przeczytali 120 stron. Ale też uważałem i nadal uważam,że tzw minimum wiedzy
    podstawowej nie zawadzi,bowiem człowiek który trochę wie w tzw" temacie "
    radzi sobie potem w kuchni znacznie lepiej,sam sobie pewne procesy
    tłumaczy,popełnia mniej błędów, gospodarzy ekonomiczniej.Przygoda w kuchni staje
    sie jego przyjemnością.Ja przestałem się dziwić pytaniom stawianym przez wiele
    młodych,niedoświadczonych gospodyń domowych,które chciałyby jak najlepiej
    wypaść i przed rodziną i przed znajomymi,a poza tym mieć satysfakcję,że się
    gotuje smaczniej,gospodarzy oszczędniej.Skąd te bidule maja o tym
    wiedzieć-życie ich jeszcze nie nauczyło,mama niewiele przekazała,a jak
    przekazywała ,to miało się na głowie inne problemy. Do przekazywania wiedzy na
    tym forum nie potrzeba popisywać się znajomością aminokwasów,procesów
    fizykochemicznych czy technologią mrożenia pulpy truskawkowej.Póki co te młode
    dziewczyny uczą się życia ,nie rozróżniają bulionu od rosołu,ale na pewno w
    wielu dziedzinach zapędziłyby mnie w kozi róg.I ja to rozumiem. Nie stawiam
    sobie żadnych celujących ocen bo na wielu sprawach się nie znam. Tam gdzie
    czegoś nie wiem ,przyznaję sie do tego i co najwyżej mogę operować wiedzą i
    określeniami pochodzącymi z praktyki i doświadczenia.Proszę pogrzebać w moich
    postach na temat gotowania,wędzenia solenia,prania,odkurzania,ryb. Jednak jeśli
    pani chce dyskutować ze mną na tematy tak specjalistyczne-proszę bardzo-o ile
    znam się na tym, możemy dyskutować,ale nie na tym forum, bo zdrowo będziemy
    przynudzać,a na popisywaniu sie znajomoscią 120 stron podręcznika czy
    technologii mrożenia pulpy truskawkowej nie zależy mi(podejrzewam,że tego
    zdania jest 99,9 % czytelników tego forum)
    I faktycznie na koniec- internet jest kopalnią wiedzy-cóż stoi na przeszkodzie
    wrzucic odpowiednie hasła do wyszukiwarek i trochę poczytać. Zapewniam,że wobec
    wiedzy w internecie zawartej człowiek chłodzi czoło,pokornieje i
    stwierdza,że jest tylko pyłkiem-pyłkiem,który akurat dzisiaj nie wiedział czy
    dobrze zrobił wrzucając kilka śledzi do zamrażalnika,a jutro będzie miał
    problem z kolorem rosołu.Pozdrawiam
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 12:22
    fajnie napisać-"brednie" i nic poza tym. Proszę to uzasadnić.Proszę
    udowodnić,że:
    śledż nie ma delikatnej tkanki mięsnej
    śledż nie jest rybą tłustą
    domowe wolne schładzenie w temperaturze oscylującej około minus 18-20 stopni
    jest procesem prawidłowym w tzw technologicznym ciągu zabezpieczania żywności.
    Proszę też opisać procesy zachodzące w tkance mięsnej i komórkach podczas
    zamrażania.
    Tak sie składa,że kończyłem ogólniak,ale myśleć potrafię.
    Resztę informacji zachowam na później.Nie dotyczy ona problemu zamrażania w
    warunkach domowych śledzi
  • Gość: emeryt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 12:42
    z ciekawosci wrzuciłem hasło zamrażanie ryb do wyszukiwarki.
    16400 linków na ten temat powinno poszerzyc twoja wiedzę na ten temat skoro
    szkoła srednia pozwala ci tylko COŚ na ten temat wiedziec.Poczytasz
    ,będziesz wiedział więcej.Potem możesz autorytatywnie pisac o bredniach...
  • Gość: inez 30 IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.06.08, 14:17
    Święta racja, a ponadto przystępnie i fajnie opisane:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.