Re: Czy śledzie można zamrozić? Dodaj do ulubionych


można,ale po co?.Sledż ma delikatną tkankę mięsną.Domowe mrożenie jest w sumie
nieprawidłowe(jako proces technologiczny).Mrożenie,by było skuteczne powinno
byc gwałtowne,w temperaturze poniżej minus 30 stopni Celsjusza. Nasze domowe
zamrażarki służą raczej do przechowywania towarów przemysłowo(patrz wyżej)
zamrożonych.Wykorzystujemy je jednak do domowego zamrażania bo produkt
produktowi nierówny. Mięcho ma duże włókna i jakoś sobie radzi podczas
wolnego mrożenia. Ale wątróbka juz nie bardzo. Zamrozisz,a po rozmrożeniu masz
bryję. Podobnie jest z rybami.Sledż,szprot jest rybą delikatną,o delikatnej
tkance.Po domowym zamrożeniu i rozmrożeniu wygląda juz nieciekawie. Mięso jest
maziste,rozlatuje się. W dodatku są to ryby tłuste(przeważnie,bowiem po tarle i
w okresie letnim zawartość tłuszczu w nich maleje).Ten rybi tłuszcz ma
tendencję do szybkiego jełczenia(nawet w zamrożonej rybie)Przyczyną jest
nędzne mrożenie i dostęp do tkanki mięsnej powietrza. Szybkie mrozenie
powoduje mniejszą migrację płynów komórkowych oraz narastanie w komórkach (z
tychże płynów) małych kryształów wody,przez co tkanka nie ulega
porozrywaniu(puszczają błony komórkowe).Przy wolnym mrożeniu w wyższej
temperaturze kryształy narastają bardzo szybko i rozrywaja ściany koórek. Już
z natury delikatne mięso staje się maziste,nieapetyczne. W dodatku bardzo
szybko następuje jełczenie tłuszczy przez co ryba nabiera posmaku
tranowatego, staje się brudno-żółtawa i zaczyna ten w sumie przykry
zapach być wyczuwalny.W dużych rybach stosuje sie tzw glazurowanie,tj
zanurzanie zamrożonej ryby lub tafli rybnej na moment w wodzie,potem znowu
zamrażanie,znowu zanurzanie aż wytworzy sie na powierzchni ryby lub tafli
rybnej szklista powłoka lodowa(taka skorupka). Ta powłoka odcina dopływ
powietrza do tkanek i wstrzymuje proces jełczenia.
Sledż jest rybą małą,z natury delikatną i glazurowanie jej jest i nieopłacalne
i utrudnione.
Jak masz zapasy świeżej ryby lepiej zrób z niej marynatę, marynate smażoną
(tzw opiekaną)albo wręcz konserwę w pomidorach. Przepisy znajdziesz wszędzie,a
konserwe robisz tak jak marynate,tzn podsmażasz tuszki,potem je układasz w
słoju i zalewasz goracym sosem pomidorowym dosmaczonym wg gustu. Potem
całość zamykasz i wekujesz jak przetwory mięsne delikatne.Dla pewności
proces pasteryzacji możesz po trzech dniach powtórzyc.Staraj się nie trząchać
słoikami by nie porozwalać tuszek.Zamkniete słoiki wynosisz do piwnicy i po
kilku miesiacach zjadasz jak konserwę rybna. Możesz zjeść na drugi dzień,ale
wówczas bedziesz miała twarde,niejadalne ości.Po około 6 miesiącach kwasy
zawarte w pulpie pomidorowej zmiękczaja kości rybne do tego stopnia,że można
je zjadać w całości.Nawiasem mówiąc człowiek czyszcząc,patrosząc każdą
rybę wyrzuca z niej to co dla ludzkiego organizmu najwartościowsze. Pozostawia
samą tkankę mięsną,inaczej mówiąc trociny.Białko i li tylko(trochę
aminokwasów i tłuszczy).
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.