Dodaj do ulubionych

ciasto drozdzowe, porada potrzebna

IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 13:17
sluchajcie, mam ochote na taki zwykly, plaski placek drozdzowy, bez owocow z
kruszonka. przepisow na drozdzowke jest oczywiscie zatrzesienie, wyszukiwarka
nie boli, ale przeraza iloscia znalezionych przepisow.
chcialabym ciasto puszyste, lekkie, chyba z mala iloscia jajek - nie takie
ciezkie i wilgotne, jak baby wielkanocne.
przepis na drozdzowke dla lenia wina dwa razy kompletnie nie wypalil, wiec
odpada, ale co myslicie o tym?
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,74680433,74680433.html?f=777&w=74680433&a=74680433
oczywiscie w opcji, ze zrobie jeden placek i posypie kruszonka. wyjdzie mi to,
na co mam ochote?
Edytor zaawansowany
  • genova51 28.06.08, 14:59
    tak, to kołocz z posypką, ale ja bym do ciasta dała same żółtka i te 4 na 1 kg
    mąki wystarczy /moim zdaniem, bo z takich proporcji robię i udaje się
    wyśmienicie/. Do posypki, jak najbardziej masło a do ciasta niekoniecznie. Z 1
    kg wyjdzie dosyć dużo ciasta, możesz spróbować z połowy składników. Powodzenia.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 15:47
    bardzo dziekuje, zarz zabieram sie za kolacza. wszystko edzie na masle, bo za
    duzo mam
  • fettinia 28.06.08, 15:54
    No tak-to przepis na blachy nie blache:PP Pewnie na slaskie weselicho hehe:)
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 16:15
    dobrze ubite jaja i zoltka z cukrem, znaczy jak? na "bialy" kogel mogel, jak do
    biszkoptu?
    maslo do ciasta stopic, bo mam zimne z lodowki?
    i mam tutke bio drozdzy suchych na 0,5 kg maki, cala dac?
    robie z pol porcji
  • fettinia 28.06.08, 16:22
    O matko i corko Fetti o ciasto pytasz:PPP
    To tak-cos w rodzaju kogla-mogla a drozdzy cala tytke.Tytka-7g to wlasnie na pol
    kg maki.
    Maslo nie stopione ale w temp pokojowej:)Na ciastach to ja sie specjalnie nie
    znam,ale akurat drozdzowe mi wychodzi:)Chodzi o to by wszystkie skladniki mialy
    temperature pokojowa:)No i trzeba dac ciastu spokojnie wyrosnac:)Najlepsze
    drozdzowe(w tym paczki)wychodzily gdy sie zagapilam na jakis film hehe:)
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • rozyczko 28.06.08, 16:34
    Ale nie dawaj goracego!
  • Gość: Karolina IP: *.adsl.alicedsl.de 28.06.08, 16:35
    A od kiedy uciera sie jajka z cukrem na kolacz, jeszcze tego nie slyszalam. A
    maslo trzeba roztopic.
  • Gość: Karolina IP: *.adsl.alicedsl.de 28.06.08, 16:40
    Pieklam juz nie raz i zawsze bez ucierania, nie znam nikogo z mojego otoczenia
    zeby ktos tak robil, kucharki ktore piecza kolacze na wesela tak samo.
  • fettinia 28.06.08, 16:53
    Nie bede sie spierac z zawodowymi cukierniczkami:)Czyli co-wrzucasz wszystko
    naraz i juz?:)
    --
    la donna e mobile :)
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • Gość: Karolina IP: *.adsl.alicedsl.de 28.06.08, 17:01
    Oczywiscie ze nie wszystko na raz, przeciez tak nie napisalam.
    Tylko uwazam i tak jestem nauczona ze ucieranie jest zbedne przy kolaczu ale za
    to dluzsze go wyrabianie.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 17:12
    no prosze, wyskoczylam po make, bo "wyszla", a tu taka dyskusja mnie ominela :D
    zoltka rozstrzepie z tym cukrem, ale krakowskim targiem nie na puszysty
    kogel-mogel jak na biszkopt, tylko mniej. a maslo rozpuszcze. ze nie gorace,
    wiadomo, bo drozdze zabije :)
    dam wieczorem znac jak wyszlo.
    dziekuje wszystkim
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 19:11
    cholerka fetti, w tych twoich przepisach pisze "piec w nagrzanym piekarniku", w
    nastepnym "piec w SREDNIO nagrzanym piekarniku", dalej w innym w 200°, w
    ostatnim w 150-180°. zglupialam juz troche w koncu :(
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 19:38
    no wlasnie tez o 200° myslalam, ale autentycznie w kazdym z 4 podanych przez
    ciebie wyzej linkow figuruje inna temperatura pieczenia, przy czym rozpietosc
    jest bardzo duza.
    ciasto wyroslo "jak na drozdzach" ;)
    wyrobilam reka, bo kleilo sie do koncowek do ugniatania kompletnie je blokujac.
    po 5 min rekodziela stracilam cierpliwosc, mam nadzieje, ze bedzie ok.
    jeszcze je z pol godzinki zostawie pod scierka i siup do piekarnika.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 21:13
    spiesze doniesc, ze ogolnie nie najlepiej.
    pieklam 45 min w 200°. kruszonka byla zrumieniona, skorka tez, patyczek suchy.
    ciasto wyroslo podczas pieczenia wrecz imponujaco.
    niestety, rowniez imponujaco opadlo po wyjeciu z piekarnika. w srodku jakis
    dziwny gniot. dobrze, ze chociaz skorka z kruszonka smaczna jest, reszte musze
    chyba wyrzucic.
    ciekawe co sie stalo.
    wyrabialam za krotko, bo tylko 5 min?
    dalam za mala blaszke i trzeba bylo rozwalkowac/rozciagnac cieniej?
    dalam troche za duzo drozdzy, bo powinnam dac 30g swiezych, a dalam porcje na
    0,5kg maki -42g?
    temperatura byla za niska/za wysoka? - 200° gora/dol
    no co za cholera, jakos nie lubi mnie to ciasto drozdzowe :(
  • Gość: anew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.08, 22:43
    Moim zdaniem za krótko wyrabiałaś i ja zawsze piekę w 180C,nigdy nie
    miałam zakalca w drożdżowym:)Niestety w innych ciastach ucieranych
    zdarza mi się często.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 23:00
    a mi nigdy w innych :)
    tez mysle, ze za krotko wyrabialam, ale lapkami bylo to denerwujace.
    ogolnie jednak nie jest tak zle chyba. po prostu ukroilam je gorace, stad
    wrazenie zakalca.
    opadlo, fakt, ale jest rowne i tylko troszeczke gniotowate. poczestowani
    sasiedzi wszamali co do okruszynki, wiec moze nie bylo az tak zle.
    o temperaturze kazdy cholerka innaczej pisze :(
    raz wyczytalam, ze 220do240, znowu gdzie indziej 200-220. ty piszesz o 180.
    no mowie, zglupiec mozna od nadmiaru informacji z sieci.
  • rozyczko 28.06.08, 23:24
    tak podaje "Kuchnia Polska". Ja zawsze trzymam sie raczej dolnej granicy. A
    poniewaz mam piekarnik z termoobiegiem, to pieke w ~165C.
    ZAWSZE wychodzi pieknie wyrosniete i nie opada.

    Co do wyrabiania - ciasto drozdzowe trzeba tak dlugo "mietosic", az bedzie samo
    odchodzilo od reki i bedzie lsniace. Tak nauczyla mnie robic drozdzowe moja
    Babcia, a to byl EKSPERT :)
    Do nastepnego razu

    p.s.
    narobilas mi smaka tym kolaczem :)
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 23:32
    ogolnie to b. dobry przepis jest. tylko kruszonki pelno zostalo.
    mysle, ze nastepnym razem zrobie z 1/3 porcji. kruszonke nawet z 1/4.
    wydaje mi sie, ze wpakowalam to ciasto w za mala blaszke, dlatego tak dziko
    wyroslo. przy powtorce zrobie ciensze. i zmiejsze temperature do 180-190°.
    no i jednak chwilke dluzej wyrobie.
    o tym przepisie pisze
    kuchnia.kisa.pl/przepis.php?nr=1&hm=ciasta/ko
  • menab 28.06.08, 23:50
    Bo ta kruszonka to jakaś starszna ilość. Ja zamiast masła dodaję
    olej.
  • menab 28.06.08, 23:52
    , zapomniałam dodać, że piekarnik grzeję do 150 i jak wkładam to
    podkręcam do 180 i nie więcej. Wyrasta mi bardzo wysokie i nie
    klapie.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 28.06.08, 23:53
    olej na kruszonke? brrr...
    wybacz, ale NEVER. kruszonka, podobnie jak ciasto kruche musi smakowac maslem,
    ale to kwestia gustu oczywiscie.
    nic do oleju nie mam, pieke na nim moje ulubione ciasto jogurtowe :)
  • menab 29.06.08, 00:02
    Nie,olej do ciasta a na kruszonkę oczywiście, że masło:-)
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 29.06.08, 08:38
    akurat w drozdzowym lubie ten maslany posmaczek, ale moze nastepnym razem sie
    przelamie i sprobuje dodac olej. byle nie margaryne, to naprawde jest dla mnie
    brrrrr. :)
  • Gość: beata IP: *.chello.pl 29.06.08, 08:54
    Od kiedy znalazłam w wysokich obcasach przepis na ciasto drożdżowe
    Agnieszki Kręglickiej(a właściwie jej tesciowej)nie robię innego.
    Niech Cie nie przerazi pół szklanki oleju to naprawdę działa. Nawet
    mojej babci konserwatystce drożdżowej bardzo smakowało. Ja daję
    mniej jajek tylko 4 i bez dodatkowych żółtek. Poniżej wklejam
    przepis Agnieszki Kręglickiej

    Wspaniałe ciasto drożdżowe mojej teściowej Basi

    1 kg mąki

    150 g drożdży

    1 szklanka mleka

    1 szklanka cukru

    1 kostka masła

    5 jaj i 2 żółtka


    skórka cytrynowa

    garść rodzynek

    pół szklanki oleju

    masło do posmarowania formy

    do ciasta

    garść bułki tartej

    Rozrobić drożdże: dodać do nich łyżeczkę cukru i ucierać z dwoma
    łyżkami ciepłego mleka. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce w
    sporej misce pod ściereczką. W garnku podgrzać mleko, masło i
    cukier, aż cukier się rozpuści. Do dużej miski wsypać mąkę, dodać
    ciepłe mleko z masłem i cukrem, roztrzepane jaja i żółtka,
    zamieszać. Na końcu dodać wyrośnięte drożdże, wmieszać w ciasto.
    Odstawić w ciepłe miejsce do podrośnięcia na 15 minut. Rodzynki
    zalać wrzątkiem. Cytryny umyć i sparzyć, skórkę zetrzeć na tarce.
    Włączyć piekarnik. Formy do ciasta wysmarować masłem i oprószyć
    bułką tartą, nadmiar bułki wysypać. Kiedy ciasto podrośnie, zacząć
    wyrabianie. Polega ono na zagniataniu w dłoni i dodawaniu do ciasta
    jak największej ilości powietrza. W tym czasie trzeba dolewać
    stopniowo olej, to ułatwia wyrabianie i nawilża ciasto. Miętosić ok.
    20 minut. Rodzynki odsączyć, oprószyć mąką. Do ciasta dodać skórkę
    cytrynową, rodzynki, ewentualnie zapach waniliowy. Gotowe ciasto
    przełożyć do form (wychodzą trzy keksówki). Wypełniać jedynie do
    dwóch trzecich wysokości. (Nadwyżkę można uformować w małe kule,
    najlepiej z nadzieniem z konfitury, i upiec jednocześnie na płaskiej
    blasze). Postawić w ciepłym miejscu, żeby podrosły. Wierzch ciasta
    posmarować delikatnie roztrzepanym jajem. Wstawić do piekarnika o
    temperaturze ok. 180 st. C i zwiększyć ją do 200 st. C. Ciasto
    będzie się piekło około pół godziny. To cudowny przepis, zawsze się
    udaje. Zdarzyło mi się wstawić je do stygnącego, ciepłego piekarnika
    po pieczeni i włączyć dopiero po półgodzinie, kiedy już prawie
    ostygł, a ciasto się udało! Ale w Wigilię lepiej bez eksperymentów.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 29.06.08, 09:06
    za przepis dziekuje, normalnie daje sie 60-70g na 1 kg maki.
  • linn_linn 29.06.08, 10:01
    To juz jest jakas maniakalna milosc do drozdzy. 150 g na 1 kg maki to 3 rzy
    wiecej niz wynosi dawka klasyczna / zawyzona zreszta, zaleznie od przepisu /.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 29.06.08, 10:43
    no mowie, dlatego za taki przepis serdecznie dziekuje :)
    to ciasto musi rekordowo woniec drozdzami.
    poza tym odszczekuje wszystko o gniocie.
    wlasnie wrabalam kawalek mojego placka i jest absolutnie genialny w smaku. gniot
    byby juz niejadalny po nocy pod lniana scierka.
    na przyszlosc nieco dluzej wyrobie ciasto i moze troszeczke obnize temperature.
    w konsystencji wyszlo dokladnie to, co chcialam :)
  • malosia06 30.06.08, 13:28
    Przepis zapożyczony z gupy pl.rec.kuchnia:

    1 kg mąki (po połowie krupczatki i gładkiej)
    0,5 l mleka
    2 opakowania drożdży suszonych (lub 6 dag świeżych)
    20 dag masła
    6 jaj + 2 żółtka (z jajej średniej wielkości)
    10 dag cukru, 2 opakowanie cukru wanilinowego
    duża szczypta soli
    skórka otarta z cytryny, rodzynki, skórka pomarańczy

    mleko zagrzać z masłem (do temperatury ok. 35 stopni)
    jajka i żółtka wymieszać z cukrem
    mąkę przesiać i wymieszać z suchymi drożdżami
    - w przypadku drożdży świeżych zrobić w mące dołek, wlać do niego
    nieco ciepłego mleka z masłem, wkruszyć drożdże, rozetrzeć je w
    palcach, dodać łyżeczkę cukru, przysypać mąką i poczekać aż podrosną
    wlać mleko z masłem, dodać jajka z cukrem, wsypać bakalie i wyrabiać
    aż odejdzie od ręki (ok. 30 minut)
    Zostawić pod przykryciem w misce, w której się wyrabiało, aż
    wyrośnie, po czym wyjąć na stolnicę, wygnieć ponownie, podzielić na
    3 i włożyć do keksówek. Ponownie przykryć, poczekać aż podrośnie i
    piec w temperaturze nie wyższej niż 180 stopni. Przed wyjęciem
    posmarować stopionym masłem.

    3 keksówki mieszczą się obok siebie, a ciasto jest tak dobre, że nie
    robię mniejszej ilości. Może ktoś woli słodsze, to można dodać
    więcej cukru. Ja daję sporo rodzynek i dla mnie jest dość słodkie.

    Najprostsze jakie udało mi się znaleźć.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 30.06.08, 14:04
    przepis, oprocz ilosci jajek dokladnie taki sam, jaki robilam.
    resztki placka sa i dzisiaj nadal zjadliwe :)
  • malosia06 30.06.08, 14:45
    Ale spoób robienia raczej inny. Wszędzie każą wyrabiać ciasto bez
    tłuszczu, a potem ten tłuszcz wrabiać.
  • jagoda85 01.07.08, 13:59
    Strasznie dużo tłuszczu i kostka masła i szklanka oleju? Jak dla
    mnie to o 3/4 za dużo, nie mówiąc o drozdżach.
  • malosia06 01.07.08, 12:59
    malosia06 napisała:

    > 6 jaj + 2 żółtka (z jajej średniej wielkości)

    powinno być:


    6 żółtek + 2 jajka (z jajek średniej wielkości)

    Pisałam z pamięci, a nie piekłam od świąt.
  • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 01.07.08, 13:06
    w tym moim/fetti kolaczu byly 4 zoltka i 2 jajka. zrobilam z pol porcji z
    jednego zoltka i jednego jajka i wyszlo dokladnie to, co chcialam.
    dlatego napisalam w pierwszym poscie watku, ze NIE CHCE przepisu z duza iloscia
    zoltek. ale nevermind, jak widac ilosc cholesterolu w drozdzowce mozna regulowac
    bezproblemowo :)
    ciekawe, co daje ten patent, aby tluszcz potem wrobic.
    czesto odnosze wrazenie, ze przepisy zalecaja skomplikowane sekwencje czynnosci,
    ktore sa absolutnie zbedne i nie daja zadnego spektakularnego efektu koncowego.
    tym niemniej patent z dodaniem masla pozniej wyprobuje nastepnym razem :)
    p.s. resztki ciasta nadal jak najbardziej jadalne, acz dosc suche - co bylo
    raczej do przewidzenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.