• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dlaczego kupujecie ziemniaki pastewne?! Dodaj do ulubionych

  • IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 15:19
    Jestem zalamana :( W Polsce kroluje Irga - ziemniki pastewne, bez
    smaku. Dlaczego je kupujecie? Dlaczego nie domagacie sie ziemniakow
    dobrej jakosci?
    Gdzie w Warszawie mozna kupic inne odmiany, ktore maja SMAK?
    Edytor zaawansowany
    • 02.07.08, 15:23
      Na Szembeka bywaja Bryzy. Na Ochocie(koło wejscia na stacje) Irysy.
      Na marginesie - pojecie "pastewne jest relatywnie względne. Dla
      większości warszawiaków - żółte, nierozsypujące się to są właśnie
      pastewne :))

      ja tam z frakcji zółtych, twardych....

      naczesciej, odmiany sałatkowe, czyli własnie te zółte można dostac w
      supermarketach :( firma Panmure.


      --
      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
      • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 16:03
        Ludzie jedza to do czego sie przyzwyczaili. Jak cale zycie jadali
        pastewne, to im smakuja.

        Znalazlam o jakosci ziemniakow:
        Quality of potatoes: assessment methods calibrated by means of
        sensory analysis. For the potato sector, raw material
        quality became an important criterium because it determines the type
        of use and the transformation ability of the tubers. It is
        now primordial to be able to identify the quality level of a share
        by reliable and objective methods. The qualitative criteria
        of potatoes are for the most estimated via sensory tests. During
        this survey, we measured several texture descriptors
        (desintegration, flouriness, granulation), the flesh colour, the
        after-cooking blackening susceptibility, the taste intensity and
        the after-frying coloration of the samples.

        Irga ciemnieje (trzeba gotowac codziennie), konsystencje ma
        beznadziejna, bo sie rozsypuje, smaku zadnego.
        • 02.07.08, 17:49
          Gość portalu: miu napisał(a):
          > Irga ciemnieje (trzeba gotowac codziennie),

          To Ty gotujesz ziemniaki "na zapas"? I w ogóle, weźże się zaloguj.

          --
          Ne fourrez pas votre nez dans les soupes d'autrui.
          • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 18:04
            Tak, gotuje wiecej ziemniakow. To MOJ wybor i moje powody.
            ***
            Co masz na celu pouczajac: "I w ogóle, weźże się zaloguj"?
            • 02.07.08, 18:15
              Gość portalu: miu napisał(a):
              > Tak, gotuje wiecej ziemniakow. To MOJ wybor i moje powody.
              A może "ludzie" mają powody, żeby kupować irgę? Może to ich świadomy wybór? :)

              > ***
              > Co masz na celu pouczajac: "I w ogóle, weźże się zaloguj"?
              Na celu mam to, żebyś się zalogowała. :) A "pouczam" ponieważ chyba trochę
              obrażasz "ludzi", pisząc:

              "Ludzie jedza to do czego sie przyzwyczaili. Jak cale zycie jadali
              pastewne, to im smakuja".

              Więc mogłabyś chociaż robić to pod własnym, stałym nickiem.



              --
              Every sin is a result of collaboration.
              • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 20:55
                Stwierdzam FAKT, ze ludzie kupuja do czego sie przyzwyczaili i nie
                moze to byc ich swiadomy wybor, bo nie maja wyboru!
        • 22.10.08, 20:41
          Nie jem ziemniaków codziennie, więc dlaczego miałabym gotować codziennie, nawet
          gdyby ciemniały?
          --
          Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia.
          Forum Avon
      • Gość: tenże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 17:49
        Kolega oblał egzamin ,jak kategorycznie zaprzeczył,że można karmić karpie
        bułką z masłem.Poprawna odpowiedź miała brzmieć-można,ale wychodzi za drogo.
        Tak samo z ziemniakami. Mamy ich w Polsce średnio 135 odmian(co roku rejestruje
        się kilka odmian nowych),w tym około 35 tzw skrobiowych(wyłącznie
        przemysłowych).Reszta to jadalne.Paszowych nie ma-każda odmiana może być
        użyta do skarmiania.Decyduje właściciel bydlęcia,ziemniaka i portfela,a w
        zasadzie jedynym kryterium jest wielkość ziemniaków,ewentualne
        zanieczyszczenia czy pomieszanie odmian.Te sto odmian konsumpcyjnych
        uprawianych jest praktycznie wszędzie,ale na terenach Ściany Wschodniej i
        Polski Centralnej rolnicy uparli sie na Irgę.To dobry ziemniak ,odporny na
        robale i choroby,dobrze plonujący,a przede wszystkim w miarę wczesny-co
        gwarantuje rolnikowi szybszy i większy zysk.Oczywiscie każdy ma swoje
        upodobania i preferencje co do smaku ziemniaka, więc stale pozostawać będzie
        ten sam dylemat,który od stuleci(a może i więcej) nurtuje Francuzów -czy w
        każdym sklepie powinny być WSZYSTKIE gatunki sera wytwarzanego w tym kraju...
        • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 02.07.08, 18:14
          Tenze, dziekuje za ciekawy i konkretny post.

          Bydlatka karmi sie wlasnie odmianami odpornymi, dobrze plonującymi,
          itp., bo sa tanie, a zwierz nie grymasi przy korycie. Mysle, ze
          LUDZIE ZASLUGUJA NA odmiany SMACZNE.
          • 03.07.08, 08:10
            Pokaż mi rolnika, który karmi swoje bydlatka ziemniakami. Królują
            teraz mieszanki , w których komponentem najwyżej jest susz z
            ziemniaków.

            --
            "Najniebezpieczniejsza głupota jest wtedy, gdy przybiera szaty
            uczoności."
            • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 14:52
              Wyglada na to, ze sa tacy, bo w trzy sekundy mozna znalezc
              ogloszenie o sprzedazy ziemniakow na pasze.
            • 05.07.08, 01:03
              Kury za to podobno mąką rozmieszaną z wodą, ale znam to ze słyszenia, bo jako
              typowy "miastowy" na produkcyjną wieś zaglądam rzadko. ;)
        • 03.07.08, 09:38
          100 odmian!!!! O rany. Marzy mi się sklep w Warszawie, gdzie byłby
          wybór śród choćby 10 odmian. Oczywiście, każda powinna być
          opisana!!!!
          ech....
          --
          Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
          • 05.07.08, 01:07
            Kiedyś Agnieszka Kręglicka przedstawiała w swoim programie w Kuchnia TV kilka
            odmian krajowych i zagranicznych ziemniaków. Oglądało się z przyjemnością, a
            następnego dnia znowu pospolite "ziemniaki". xD No ale do markowych restauracji
            ziemniaki można by nawet importować. :) Skoro można owoce morza.
        • Gość: Znawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.15, 20:24
          Przypadkiem zobaczyłem ten temat i nie mogę się zgodzić że irga jest odporna na choroby wręcz przeciwnie sam uprawiam ich hektar i tylko dlatego że według klientów a mam ich wielu to najlepsze ziemniaki. Jestem z Podkarpacia i mogę powiedzieć że irgi nie ma dużo na rynku.
    • 02.07.08, 15:24
      --
      Gdy powiedzieć "Nie ma świętych", obrażają się nawet ateiści.
      S.J.Lec
      • 02.07.08, 15:26
        no wlasnie....w Warszawie króluje irga :(
        lub po prostu" ziemniaki"
        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
    • Gość: Schoen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.08, 16:18
      W W-wie na Wolumenie kupiłem żółte ziemniaki z czerwoną skórką o
      nazwie ameryka, miały być wyśmienite były zjadliwe.Słyszałem, że
      znakomite są orliki.
      • Gość: klara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.08, 22:42
        ja kupuję tylko orliki
    • 02.07.08, 23:05
      Ja kupuję właśnie orliki, maja super smak, z odmian późniejszych:
      winetę lub santę, obie odmiany są bardzo smaczne.
      • 03.07.08, 09:39
        gdzie kupujecie te orliki?????
        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • 03.07.08, 11:26
          • 04.07.08, 11:02

        • 03.07.08, 23:36
          Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w Krakowie na każdym placu targowym
          dostaniesz orliki.
    • 03.07.08, 07:43
      kupuję "ziemniaki" używam ich do placków, kopytek itp. Samych ziemniaków nie
      lubię i ich smaków nie odróżniam.
      • 03.07.08, 09:21
        szczególnie z ogrodu mojej babci,tradycyjna uprawa bez
        wspomagaczy.Prawdziwe bio-pyry.Smakują cudownie.Irga z bazaru czy
        sklepu to już zupełnie inna bajka.Jadamy też bryzę i czasem orliki.
      • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 14:55
        Moze dlatego nie odrozniasz, bo z braku mozliwosci kupujesz zawsze
        te same?

        Ziemniaki roznia sie ogromnie, jak np. jablka. Maja rozne
        przeznaczenie, rozne smaki i wyglad. Jedne sa lepsze do frytek czy
        plackow, inne do gotowania w wodzie.A nawet te gotowane w odzie moga
        inaczej smakowac i wygladac :)
    • 03.07.08, 17:04
      dzieki za ten post - ja tez poszukuję na bazarach czegoś innego poza Irgą. na
      banacha i pod halą mirowską króluje Irga - za chwile będziemy mówić - ide kupic
      Irgę - no po prostu koszmar - ja tez marzę o choćby 3 odmianach możliwych do
      kupienia.

      a jeszcze inne pytanie - w warszawie rządzi pomidor pod nazwą "Gargamel" - czy
      to jest jakaś odmiana czy słowotwórstwo handlujących?
      --
      orku
      • 03.07.08, 21:35
        Nie tylko w Warszawie.2 tygodnie temu w Krakowie na placu przy
        Lea "baba" tez polecala Gargamela,bo duzy i miesisty;-))).
    • 04.07.08, 08:18
      Galicja - LORDY i ORLIKI, lordy są żółte i zwięzłe, ale moim zdaniem cężko jest
      utrafić z gotowaniem, bardzo szybko przechodzą od stanu "twardawe" do staniu
      'maziajowate' ;)
      --
      "Każdy tuman, który nie umie dodawać, twierdzi, że jest humanistą. Każdy
      niechluj, który robi błędy ortograficzne, twierdzi, że jest umysłem ścisłym."
      Nie klikaj - psuje wzrok
      • 04.07.08, 11:06
        w EU sie nie pyta sie robi,
        nam zabrali tez najlepsze ziemniaki,
        do kupienie 1-3 gatunkow,zalezy od regionu
        ale nazekanie tez nie pomoze,


        • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 11:37
          Zartujesz czy o droge pytasz?
          We Francji, Belgii, Luxemburgu w kazdym supermarkecie zawsze do
          wyboru 10-15 odmian ziemniakow z opisami smakow i najlepszego
          zastosowania.
          • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 04.07.08, 11:39
            cd. Zawsze jest tez podany kraj pochodzenia (zeby ludzie wiedzieli
            czy np. sa z Chin), bo Unia tego WYMAGA.
          • 04.07.08, 12:41
            miu
            wiesz wogole oczym piszesz,
            Zartujesz czy o droge pytasz?
            We Francji, Belgii, Luxemburgu w kazdym supermarkecie zawsze do
            wyboru 10-15 odmian ziemniakow z opisami smakow i najlepszego
            zastosowania

            mozliwe ale nie w niemczech,
            i zalezy od regionu
            no bo ja pisze dla smiechu????
            moze ty masz powod z tego sie smiac
            my niestety nie
            a jezeli wiezysz w to co pisza i pokazuja w telewizji
            to wiez dalej jak babcia beretowka

            • 07.07.08, 19:08
              Mhr, co ty wygadujesz?!

              Dzis w Realu w Niemczech Badenia-Winterbergia, na bardzo malej
              powierzchni bylo siedem gatunkow ziemniakow.

              Opisane dokladnie: przeznaczenie i pochodzenie, a nawet oznaczone
              kolorami wg przeznaczenia, zeby sie klient nie pomylil. Zmiescili to
              na dwoch metrach polek, bo sklep nieduzy. Maly wybor ziemniakow to
              jest Lidlu czy innym Aldim, Real jest tani ale wybor jest!
            • 08.07.08, 09:17
              Niemcy są potentatem ziemniaczanym!Mają zarejestrowanych ok. 200 odmian, w
              stałej sprzedaży ok 160. Może znajdź inne źródło zakupów?
              --
              Komitet Pomocy dla Zwierząt
          • Gość: mel IP: *.fbx.proxad.net 05.07.08, 03:45
            Na pewno nie we Francji, nawet moj upiornie drogi warzywniak ma maksymalnie 4
            gatunki, w supermarketach sa torby ziemniakow , chyba nawet bez gatunku
            (ew.gdzies na dole malym drukiem) z napisem "na puree", "na frytki" "do
            gotowania i zapiekanek". Sezonowo i w okolicach swiat bywaja odmiany bardziej
            szlachetne, sprzedawane w porcjach homeopatycznych i kosztujace jak za zboze.
            • 05.07.08, 10:20
              ciekawe. moze mieszkasz w malej miejscowosci? u mnie -tez Francja,
              duze miasto- wybor ziemniakow jest ogromny - pol alejki warzywnej w
              Corze czy Carrefurze to ziemniaki. a jak pojdziesz do
              specjalistycznego sklepu warzywnego, to po prostu trudno sie
              zdecydowac. na targach tez jest wybor.
              • Gość: mel IP: *.fbx.proxad.net 05.07.08, 11:32
                Mieszkam w Bordeaux, i zapewniam cie ze owszem, ziemniaki zajmuja nawet cala
                alejke (ktora ma moze 2,5metra), ale to dlatego ze sa objetosciowe, nie dlatego
                ze tyyyyyyyle rodzajow. Z ciekawosci pojde dzisiaj do najdrozszego warzywniaka
                jaki znam, ale dam sobie reke obciac ze nie bedzie wiecej nie 5 rodzajow.
                Sklonna bym byla wierzyc(moze sie ludze) ze moze wlasnie na wiejskim targu jest
                wiekszy wybor, a "do maista" wiaza w duzych ilosciach to co sie najlepiej
                sprzedaje, zwlaszcza teraz, kiedy cen zywnosci poszly w gore.
    • 04.07.08, 19:31
      w Warszawie na całym bazarku na Wiatracznej na Grochowie NIGDZIE NIE MA żadnej
      innej odmiany. Wszędzie sama irga...
      • 04.07.08, 23:55
        www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz-_/ziemniak-na-co-dzien-i-od-swieta,1504_9806.htm
        Całkiem dobry artykuł o gatunkach ziemniaków - a u nas Irga i Irga - pod Halą
        Mirowską znalazłam dwa stoiska z Irysem

        Gdyby ktoś Warszawie natknął się na coś innego niż Irga - prosimy o informacje
        A może trzeba kupować ziemniaki w supermarketach?

        --
        orku
        • 07.07.08, 09:59
          Warszawa Ochota - wejscie do klejki wkd/pkp
          jedno stoisko w kerunku północnym, po prawej stronie - ostatnie
          przed stoiskami ciuchowymi - CZASAMi maja irysy.

          Na Szembeka CZASAMI maja bryzę....

          w Marcpolu maja ziemniaki z Białut - i raczej nie jest to irga, choć
          nie raczyli napisać jaka to odmiana :(

          w supermarketach - firma Panmure - ziemniaki sałatkowe - żółte i
          nierozsypujące. Ale oczywiśćie - cholera wie co to za odmiana....


          --
          Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
          • Gość: panmure IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 17:46
            Odmianą sałatkową jest z pewnością Ditta, która jest w opakowaniach
            Panmure Specjały Sałatkowe 1,5kg. Smacznego.
    • 05.07.08, 01:01
      Czasem trafi się i smaczna pięknie rozsypująca się irga. Nie lubię twardych
      gotowanych gniotów. Ale za to zupełnie nie nadaje się wówczas do pyz, kopytek
      czy śląskich, o ziemniaczanej sałatce nie wspomnę. I tu jest problem, bo często
      dopiero po ugotowaniu wiadomo co się da z nich zrobić. xD
      • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 05.07.08, 15:37
        A ja bardzo lubie piakna i pyszna salatke z zmieniakow pokrojonych w
        rowne talarki. Z Irgi niewykonalna, bo powstaje bryja.
    • 05.07.08, 10:48
      Jestem przyzwyczajona tylko do sypkich białych ziemniaków.Wychowana na wschodzie
      tam tylko takie jedli.Teraz ziemniaków nie jem .Mieszkam na Śląsku a tu tylko
      żóte bardzo niesmaczne.Zapycham więc kasze,ryz i makarony.N ie potrafie sie n
      awet zmusic do niesmacznych ziemniaków.I tak jest od 37 lat.
      • Gość: Ela IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 18:52
        A ja w ogóle nie kupuję ziemniaków. Moim zdaniem od tego się tyje.
        Poza tym, kiedy mam kawałek mięsa i jakąś surówkę albo np. brokuły
        ugotowane na parze, to już niczego więcej nie jestem w stanie zjeść.
        Jeśli kupuję ziemniaki, to tylko młode w czerwcu i lipcu. Piekę je
        wtedy z rozmarynem i czosnkiem. Podaję z maślanką, zsiadłym mlekiem
        albo kefirem.
        • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 20:26
          wrecz przeciwnie. ziemniaki sa zdrowe, dostarczaja organizmowi witamin i soli
          mineralnych. oczywiscie nie mowimy tu o frytkach, ani pieczonych w oleju.
          kolezanka, ktora od lat nalezy do weight watchers moze jesc ziemniaki do woli. w
          ich systemie, kazda porcja jedzenia to "point". moesz tych punktow zjesc ilestam
          w ciagu dnia, nie wiem dokladnie ile. w kazdym razie ziemniaki gotowane, bez
          okrasy, niezaleznie od tego jak duza porcja maja martosc jednego punkta i kazdy
          odchudzajacy sie moze sie nimi najesc po uszy.
        • 07.07.08, 20:33
          Kolejny mit, nie tuczą ziemniaki i np. makarony, tylko dodatki do
          nich.
          • Gość: Ela IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 20:49
            A mój lekarz uważa, ze słusznie robię,bo ziemniaki żadnych
            specjalnych wartości nie mają, a węglowodanów jemy zdecydowanie za
            dużo i nalezy je ograniczać.
            • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 20:57
              i ogranicz "zle" weglowodany: biale pieczywo, cukier, piwo, slodkie napoje,
              makaron z bialej maki.
              niskokaloryczne ziemniaki (60kcal/100g) napchaja ci zoladek sprawiajac, ze
              bedziesz syta i zjesz mniej innych, bardziej kalorycznych rzeczy.
              swoja droga, wlos sie na glowie jezy, kiedy widze, na jakim poziomie zostaje
              wiedza co poniektorych konowalow. jak widac, nie interesuja sie oni wcale
              postepem badan naukowych i zatrzymali sie na poziomie tego, co 30-40 lat temu
              uczono ich na studiach :(
              • Gość: Ela IP: *.toya.net.pl 07.07.08, 21:19
                NIe obrażaj mojego lekarza! Jest doskonały i nigdy nie zmienię go na
                innego. Poza wszystkim innym ziemniaków zwyczajnie nie lubię.
                Makaronów i białego pieczywa też prawie nie jem, za to kasze
                uwielbiam. Nie mam wrażenia,żebym odżywiała się źle. Wręcz
                przeciwnie, w porównaniu z większością znanych mi ludzi, jestem pod
                tym względem wzorem cnót. A ty droga Aniu, miałaś prawdopodobnie
                kiepski dzień i zwyczajnie czepiasz się bogu ducha winnych ludzi.
                Wyluzuj, odpocznij i daj innym żyć tak, jak lubią.
                • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 21:43
                  nie obrazaj sie, ale jesli twoj lekarz wstawi cie do pieca na 3 zdrowaski, nie
                  mow, ze cie nie ostrzegalam.
                  swietny moze byc, tym niemniej o ziemniakach bzdury powtarza, ktore byly
                  poularne w latach 60-70tych. pamietam jako male dziecko, ze matka (lekarka btw)
                  ojca (lekarza btw) tak odchudzic chciala. ziemniaki byly najgorszym wrogiem :)
                  i wlasnie wlasna rodzina lekarska opowiada ze zgroza o poniektorych kolegach po
                  fachu, ktorzy kompletnie olewaja jakiekolwiek dalsze szkolenie, co czasami jest
                  nawet grozne dla zycia pacjetow.
                  np w dalszym ciagu sa pediatrzy zalecajacy rodzicom podawanie dziecku duzych
                  ilosci kwasnego mleka i jogurtu podczas kuracji antybiotykowej.
                  i naprawde wlos sie na glowie jezy :(
                  • Gość: kati IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 09:09
                    Ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny i to właśnie dlatego nie
                    powinny byc jedzone w nadmiarze (a najlepiej wcale)
                    Kaloryczność nie ma tu nic do rzeczy, swoją drogą to troche
                    śmieszne - powoływanie się na nowoczesność i kaloryczność potraw
                    jednocześnie. Nowoczesna dietetyka coraz rzadziej operuje kaloriami.
                  • 28.10.08, 19:11
                    A co jest złego w jedzeniu jogurtów przy kuracji antybiotykowej? Co bardziej
                    ostrożni lekarze zapisują wraz z antybiotykiem również preparaty do picia z
                    kulturami bakterii, równie dobrze można je zastąpić jogurtami, jeśli trafi się
                    lekarz, który o przepisaniu preparatu nie pomyśli.


                    --
                    Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
                    • Gość: iila IP: 89.108.215.* 28.10.08, 22:09
                      O ile ktoś pamięta o tym, że musi to być bezcukrowy jogurt naturalny,
                      bo inaczej grzybica przewodu pokarmowego niemal murowana.
                • 07.07.08, 21:44
                  przeciętne dzienne zapotrzebowanie 100 g ziemniaków zaspokaja w tylu procentach
                  Thiamin (Vit. B1) 0.08 mg 6%
                  Niacin (Vit. B3) 1.1 mg 7%
                  Vitamin B6 0.25 mg 19%
                  Vitamin C 20 mg 33%
                  Iron 1.8 mg 14%
                  Magnesium 23 mg 6%
                  Phosphorus 57 mg 8%
                  Potassium 421 mg 9%
                  przy raptem 80 kcal
                  To że nie lubisz a Twój (może i dobry) lekarz uważa co uważa nie oznacza, że są
                  do bani
                  --
                  Lift me up
                  albo
                  Killer
        • 08.07.08, 09:20
          cóż to za zabobon!W 100g ziemniaków jest ok. 100kcal do tego mają potas i inne
          składniki mineralne. Tyje to się od tłustych dodatków do ziemniaków. To warzywo
          jak każde inne i ma właściwości i kaloryczność jak pozostałe warzywa.
          --
          Komitet Pomocy dla Zwierząt
    • 07.07.08, 19:20
      Mdli mnie na sam widok bezsmakowej Irgi na talerzu. Smaczne sa tylko
      kiedy sa bardzo mlode. Faktycznie czernieja blyskawicznie, odsmazyc
      w talarkach sie nie da, bo sie rozpadaja w bezksztaltna miazge.
      Pamietacie z dziecinstwa ziemniaki odzmazane nastepnego dnia? Mniam!

      PS. Dzis z powodu tego watku liczylismy ziemniaki w niemieckim
      supermarkecie. Bylo siedem odmian (opis wyzej w tym samym watku).
      • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.08, 20:30
        w niemczech ;)
        takiego wyboru u mnie nigdy nie widzialam. wliczajac kacik bio, ziemniaki
        rozsypujace sie, "twarde" i duze na baked potatoes gora ze 4-5 gatunkow widze. a
        ceny masakryczne. za kg bio 2,99 dzisiaj chcieli.
        • 10.07.08, 11:18
          Tyle bylo w Realu.
    • 21.10.08, 14:34
      Kopiuję to co napisałam na Galerii Potraw:

      --z radością donoszę, że ostatnio w sklepie naliczyłam (PIEĆ!!!))
      odmian ziemniaków.
      Hurra. Coś sie zmienia :)
      Ale było to Tesco....
      W Realu - 4 odmiany...
      Dla ciekawych - w Polsce zarejestrowano kilkadziesiąt odmian.
      Właśnie dzisiaj link
      wykopałam:

      www.ihar.edu.pl/tabelaryczna_charakterystyka_odmian_ziemniaka.php
      na dole tabelki do ściągnięcia...


      www.ihar.edu.pl/img/1916b13f.pdf

      Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
      • 21.10.08, 14:39
        może teraz będzie aktywny...
        www.ihar.edu.pl/img/1916b13f.pdf

        --
        Liczba literówek jest wprost proporcjonalna do poziomu irytacji.
        • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 22.10.08, 20:31
          Bardzo dziekuje Momas :))))))
    • Gość: ewa IP: *.radom.vectranet.pl 22.10.08, 20:12
      IRGA JEST ODMIANĄ JADALNĄ. To byla niezła odmiana ale chyba się już
      trochę wyrodziła. Polska była potentatem ziemniaczanym. Niestety
      produkcja sadzeniaków ziemniaka oraz hodowla nowych odmian zeszła na
      psy i tak powoli uzależniamy się od innych którzy będa dyktowali nam
      ceny.
      Inna sprawa że sprzedający wciskają taką odmianę, jaka miała
      największy popyt w ostatnich latach, chociaż faktycznie jest to
      zupełnie ci innego. Kto rozpozna odmianę? Polskich odmian było
      kiedyś kilkadziesiąt. Na rynek warszawski szły białe, na Śląsku
      poszukiwali żółtych.
      • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 22.10.08, 20:35
        Ewa, jasne ze jest to odmiana jadalna, tylko ze bez smaku, bez
        konsystencji i latwo zamienia sie w bryje, i o to chodzi np.
        hodowcom swin.

        Ja wole ziemniaki ktore maja smak, kolor, z ktorych mozna zrobic
        ladne talarki i salatke (w ktorej zmieniak zostaje zmieniakiem a nie
        elementem sosu), a jesli zrobie frytki to maja one smak.
        • Gość: ania_m IP: *.pools.arcor-ip.net 22.10.08, 20:54
          jutro policze ile odmian prawdziwych, pachnacych, i co najwazniejsze SMACZNYCH
          ziemniakow o roznej konsystencji w zaleznosci od przeznaczenia lezy sobie w bio
          samie za rogiem. typuje jakies 8 do 12 gatunkow.
          z tym, ze sa 2x drozsze od "normalnych", co w przypadku mojego miesiecznego
          przemialu w okolicach 1,5 - 2 kg akurat nie robi jakiejs kolosalnej roznicy.
          w sumie, to naprawde dziwne, ze choc mamy w polskim piotrze i pawle, czy bomi
          lepszy wybor artykulow egzotycznych i delikatesowych niz w niejednym
          ekskluzywnym niemieckim sklepie, nie mozemy kupic podstawowego produktu jakim sa
          ziemniaki przyzwoitej jakosci :(
          • Gość: Benia IP: *.adsl.alicedsl.de 23.10.08, 08:31
            Dlaczego to tak bardzo zawsze podkreslasz ze chodzisz do sklepu bio,
            idz i policz w normalnym sklepie np. do Plusa. Pozdrowienia
            • 23.10.08, 08:58
              W normalnej Edece za rogiem jest chyba 6 lub 7 roznych gatunkow:)Ale w Netto juz
              tylko 4:)
              --
              la donna e mobile
              no i jeszcze Pinezka
              Kuchenne Pogaduszki
              • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 15:56
                Tylko ze najblizsza Edeca to chyba za Odra? ;)
                Dla mnie to strasznie daleko po ziemniaki...
                • 23.10.08, 16:12
                  No wiem:)To byla odpowiedz na poprzedni post coby nie do sklepu bio w DE sie
                  udac tylko do "zwyklego":)
                  --
                  la donna e mobile
                  no i jeszcze Pinezka
                  Kuchenne Pogaduszki
              • 23.10.08, 16:12
                a wiesz jakie glupoty piszesz do polakow,
                nie kazdy moze pojechac za granice,
                a wlasnie takie osoby jak ty,
                wykozystuja ta okazje
                jak bym tu nie mieszkala,
                to bym moze tez wiezyla,
                moglabym robic tak samo jak kazdy zagraniczny polak
                ale ja mam swoje zdanie,
                tam gdzie zyje mam szacunek tej kultury,
                ale nigdy bym nie
                chalo gdzie mieszkasz,przynajmniej bym
                pisala prawde,
                co mam o tym myslec,
                spotkasz polaka,uciekaj
    • 23.10.08, 20:34
      Na wspomnianym wcześniej przez inną forumowiczkę bazarze przy Pl.
      Szembeka na Grochowie w Warszawie można spotkać ziemniaki
      następujących odmian:
      - "przeklinana" wcześnie Irga
      - Irysy (białe)
      - Anielka (nie pamiętam, czy są białe, ale kupowałam na kluchy)
      - Lord (j.w.)
      - czasem jest Bryza, ale ona jest żółta, a poza tym jest smaczna.
      Wspominane przez niektórych ziemniaki białe i rozsypujące się
      przywodzą mi na myśl dawną odmianę, której już wieki nie widziałam -
      "Alma". Czasem kupuję ziemniaki na wiejskim targu i te wydają się
      być lepsze niezależnie od odmiany. Może tam występują wyłącznie
      rolnicy uprawiający je na małym areale i na oborniku.
      W marketach widziałam kilka odmian, ale nie wiem do czego to się
      nadaje.
    • 26.10.08, 14:59
      nie kupujemy:)
      m.s.
      --
      "Was ist der Einbruch in eine Bank im Vergleich zur Gründung einer
      Bank?" Bertolt Brecht
      • Gość: miu IP: *.acn.waw.pl 26.10.08, 18:49
        Dzis w Auchonie widzialam ziemniaki - uwaga - z opisem do czego
        sluza! No szok po prostu! Byly "do smazenia". Nazwy gatunku nie
        podano, a szkoda.
        Czyzby ktos czytal nasze forum? ;)
    • Gość: diolka IP: *.mobile.playmobile.pl 28.10.08, 19:00
      w Sezamie na Marszałkowskiej zawsze mają ze 2-3 odmiany.
    • 28.10.08, 19:17
      Irga ma mnóstwo smaku. Jest to po prostu inny smak niż w innych odmianach, to
      chyba normalne? Pieczone irgi ognisku na wsi jesienią - toż to orgia smaku i
      aromatu, trzeba mieć otępiałe kubki smakowe, żeby tego nie czuć :-) Wystarczy
      odrobina soli i ma się niebo w gębie.

      --
      Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
      • 07.11.08, 22:56
        Kupuję na targu odmianę winieta. Żółte, smaczne. W tej chwili mam kupione w
        Biedronce - ziemniak jadalny. Czyściutkie, polskie, sprawdzone - smaczne.
        Odmiany nie dopatrzyłam się. Nie przesadzajmy z tymi ziemniakami. Ja sprawdzam
        żeby nie były zielone i miały suchą szorstką skórkę. Wolę żółte. Podobno nie
        wolno trzymać zbyt długo po ugotowaniu .
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.